Jump to content

Czy zwierzaczki czują moc kart tarota?


ivi123
 Share

Recommended Posts

Witam. Mam pytanie do osób, które mają zwierzaczki. Czy zachowywały się inaczej podczas rozkładania kart? Czy ktoś coś zauważył? Miałam sytuację taką, że gdy zaczęłam rozkładać koleżance karty, koleżanka nie była przy mnie obecna, to mój zwierzaczek zaczął się strasznie trzęść i był przerażony jakby diabła zobaczył. Odłozylam karty i i go uspokaja łam... Później zamiast kart wyciągalamruny i był też bardzo zaniepokojony... 

Link to comment
Share on other sites

Guest SooYoung

Może karty mu zapachniały kadzidłem, albo szałwią ,a to zapachy które drażnią zwierzęcy nos. 

Choć raczej myślę że niewygodnie leżał, czy siedział i jego układ nerwowy dał znać : )

Link to comment
Share on other sites

Karty nie pachnialy, rozkladalam je na stole a mój kurdupelek leżał na łóżku przy mnie zawiniety w kocyk... Znam jego odruchy i kręcenie dupka kiedy mu nie wygodnie... To było przerażenie... 

Link to comment
Share on other sites

  • Moderator

Ja zanim kartami się zainteresowałem to jak byłem u wróżki to koty notorycznie przeszkadzały. Chodziły po kartach i po mnie. 

  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

  • Moderator

Czy czują "moc tarota" to wątpię. Raczej emocje związane z wróżbą, z formującą się odpowiedzią, tzw. energie jej towarzyszące, a i nigdy nie masz pewności, w co tak naprawdę sięgasz i co się przy wróżbie kręci, co w danym momencie ściągasz energetycznie. 

Poza tym kot mógł akurat widzieć coś wcale nie związanego z wróżbą, na przykład jakąś wędrującą duszę, która jak raz tu i teraz się pojawiła.

U nas zwierzaki miały pod ogonem seans wróżebny, ale czasami były niespokojne w trakcie, lecz to zdarzało się także i bez wróżenia. Różnie reagowały, psy bywały niespokojne, koty  zaś zaciekawione.

Dodatkowo koty są bezczelne i zuchwałe... bez ceregieli przeszkadzają jeśli im się tak spodoba. Albo depczą po kartach, albo domagają się akurat w tym momencie jedzenia, bo są przeraźliwie głodne, albo przynajmniej zainteresowania swoją jaśnie kocią osobą. Małżonkę moją wreszcie to zdenerwowało i.... nauczyła kota mantycznego savoir-vivre :sark:

  • Like 1
  • Cool 1
Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...
  • Maestro

Mój pies nic absolutnie nie wyczuwa i zachowuje się normalnie. Myślę, że Twoje zwierzaki chyba wyczuły Twój niepokój lub przejęcie i zareagowały na to również niepokojem. 

Miałam natomiast raz bardzo nietypową sytuację. Było to dobrych parę lat temu. Mieszkałam wtedy sama z moim pieskiem. Było to w okresie, w którym bardzo dużo wróżyłam, również zarobkowo, interesowałam się też magią. 

Pewnego dnia mój pies zachowywał się bardzo niespokojnie. Wszedł pod kaloryfer w najgłębszy kąt pokoju i za nic nie chciał wyjść drżąc jak osika. Nie dało się jej wyprowadzić nawet na spacer, cały dzień przeleżała przerażona. Z natury jest bardzo bardzo żywiołowa, najbardziej lubi spacery, zabawę i jedzenie. Wszędzie jej pełno i bywa wręcz uciążliwa. A tego dnia zachowywała się naprawdę dziwnie, na silę musiałam ją wyciągać na dwór. Nigdy jej się to wcześniej nie zdarzyło, zazwyczaj reaguje tak na hałasy typu petardy, burza, ale tego dnia nie wydarzyło się nic, co mogłabym połączyć z jej stanem. I nigdy jej reakcje nie były tak skrajne, jak tego dnia. Ja również odczuwałam dziwny niepokój, czułam się nieswojo. Ale tłumaczyłam to tym, że martwię się o psa i pewnie sobie coś wmawiam i sama się nakręcam.

Tej nocy miałam okropny sen. Śniło mi się, że wyszłam z moim psem na spacer, czekam na windę chcąc wrócić do mieszkania. Drzwi od windy otwierają się, a z niej wychodzą 3 czarne, rozwścieczone, agresywne dobermany. Obudziłam się przerażona. Sen był bardzo realistyczny, bardziej niż inne moje sny, bardzo mnie zaniepokoił. 

Nie wiem, czy sen był wynikiem moich obaw o psa, czy intuicyjnym odzwierciedleniem złej energii, która wtedy była obecna i wyczuwalna przez moją sunię. Ciężko stwierdzić, ale pamiętam, że następnego dnia zrobiłam parę rytuałów ochronnych :D

Innych sytuacji, w których pies zachowywałby się inaczej podczas mojego obcowania z kartami nie zaobserwowałam.

Ciekawa jestem, co wy myślicie o tym. 

  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

Kot moich rodzice uwielbia kłaść się na gazety, tektury i jak moj tata układa pasjansa zaraz ładuje tyłek w karty. Oczywiście tak samo traktuje tarota :D czasami jeszcze je obślini. 

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...