Jump to content

Samobójstwo swoje i kolegów- proszę o interpretację


bettika
 Share

Recommended Posts

Śniło mi się, że się powiesiłam, ale ktoś mnie odratował, było to na jakimś podwórku, niby u moich rodziców, ale to nie było "to" podwórko. Coś tam robiłam, krzątałam się po domu, wyszłam na podwórko znowu i zobaczyłam że na drzewie powiesił się kolega (ze szkoły podstawowej), niestety jego już nie udało się odratować. poszłam dalej i zobaczyłam że dalej na drzewie wisi mój drugi kolega! (dawno temu się z nim spotykałam) Podbiegłam, zaczęłam krzyczeć, wołać mamę na pomoc, trzymałam go za nogi i podnosiłam żeby się nie udusił, miał sińce pod oczami tak jakby już nie żył. Nagle otworzył oczy, ja zaczęłam krzyczeć do niego "co ty robisz???? masz dwoje dzieci!!!" a on pokazał mi jakąś gazetę kolorową, niestety nie pamiętam co tam było napisane i czy coś wogóle z sensem. Pózniej gdzieś szłam z siostrą i jej koleżankami i niosłam walizkę koloru beżowego (nie wiem czy ma to jakieś znaczenie).

Szłyśmy.... i na tym sen się skończył.

Link to comment
Share on other sites

Guest alathea

jesli nie masz klopotow zdrowotnych, ktore mogly zaowocowac takim snem (np. dusznosci, bezdech we snie),

to sen moze mowic, ze cos cie mocno wyprowadzi z rownowagi (w sensie zawiedzenia sie, podlamania), gazeta we snie moglaby wskazywac na wiadomosc z zewnatrz (jak rowniez zwyczajnie- media publiczne), ktora bedzie dotyczyla szerszej grupy osob, byc moze spowoduje to, ze wyjedziesz albo tez inaczej: podejmiesz jakies dzialanie w dziedzinie zwiazanej z ta wiadomoscia, rozpoczecie podrozy moze oznaczac rozpoczecie przemiany wewnetrznej w jakims kierunku, ktorą zapoczatkuje ta wiadomosc, walizka to moze byc bagaz doswiadczen, ktore bedziesz musiala przepracowac

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...