Jump to content
Maerwen

Ojczym, dziwna relacja, poczucie wstydu

Recommended Posts

Maerwen

Witajcie

Chciałabym prosić Was o pomoc w zrozumieniu pewnego snu (pewnych snów), które od czasu do czasu mi towarzyszą i bardzo mną wstrząsają. Przyznaję, że sama za dużo nad nimi nie medytuję, jako że zwyczajnie przerażają mnie i najchętniej bym po prostu o nich zapomniała. Ale one powtarzają się, więc chyba nie jest to "problem", który minie samoistnie.

Ostrzegam, że post może być dość długi, ale postaram się opisać wszystko całkiem dokładnie.

 

Kiedy miałam 8 lat moja mama wyszła za mąż za ponad 20 lat starszego od siebie mężczyznę. Mojego biologicznego taty osobiście nigdy nie poznałam, ojczyma zaakceptowałam bardzo szybko i do czasów liceum miałam z nim naprawdę dobry kontakt. Potem nasze relacje trochę się ochłodziły, po prostu nie nadawaliśmy na tych samych częstotliwościach. Żyliśmy trochę obok siebie, ale bez konfliktów czy nieporozumień.

 

Nie pamiętam, kiedy zaczęły pojawiać się te sny, ale przypominam sobie, że było ich co najmniej 4 - ostatni przyśnił mi się kilka tygodni temu, stąd cała sprawa jest znów dość świeża. Za każdym razem tło wyśnionej historii i jej fabuła jest trochę inna, ale za każdym razem opiera się na tym samym zjawisku i tak samo mocno mną wstrząsa po przebudzeniu. Świadomość tego, że mój mózg generuje tego typu obrazy przeraża mnie przez kolejne kilkanaście dni.

Otóż śni mi się, że jestem w intymnym związku z mężczyzną, którego (zazwyczaj już po przebudzeniu) identyfikuję jako mojego ojczyma.

W jednym z tych snów moja mama przygotowywała mnie do ślubu. W tym scenariuszu to od początku był mój ojczym, mąż mojej mamy, z którą się rozwiódł, bo całą trójką zgodnie stwierdziliśmy, że tak naprawdę jest on przeznaczony mnie, a nie jej. Czułam w tej sytuacji niewypowiedzianą dezaprobatę mojej mamy i przeświadczenie, że coś jest nie tak jak powinno być. Nie chciałam wychodzić za mąż, tym bardziej za tak dojrzałego mężczyznę i byłam pewna, że nie wypada wiązać się w ten sposób z własnym ojcem. Jednocześnie byłam przekonana, że nie ma już odwrotu, że skoro zaszło tak daleko, to już trzeba wziąć ten ślub i trudno, mimo że czułam się ogromnie nieszczęśliwa, zniesmaczona i w tarapatach.

Ostatnio z kolei byłam jedynie narzeczoną mojego ojczyma, który pomimo swojego wieku nie potrafił powstrzymać swojego libido. Dobierał się do mnie, a ja mimo wewnętrznego sprzeciwu nie potrafiłam zatrzymać tego szaleństwa. Nie pomagał nawet fakt, że w śnie tym, moich ojczymów było dwoje, w tym jeden był faktycznie ojczymem, który przyłapał mnie z moim ojczymem-narzeczonym in flagranti.

 

W snach tych męczy mnie straszne poczucie wstydu, że złączyłam się z człowiek tak bardzo ode mnie starszym.

 

Początkowo upatrywałam w tych snach reakcji na pewne obawy mojej mamy, że jakiś mężczyzna, którego wybrała sobie na życiowego partnera mógłby mnie molestować. Ja sama się tego nie bałam, rozmów na ten temat nie było wiele, więc to raczej nie to. Tym bardziej, że są to cykliczne sny i za każdym razem są przerażająco intensywne.

 

To także nie ma raczej związku z tym, że podświadomie (a wręcz w pełni świadomie) uważam, że związki z dużą różnicą wieku nie są udane. To przeświadczenie zdobyłam wraz z wiekiem, kiedy zaczęłam zauważać, jak naprawdę wygląda małżeństwo moich rodziców. Natomiast sny pojawiły się wcześniej - jak pisałam, nie pamiętam kiedy dokładnie, ale pamiętam, że byłam wtedy jeszcze dzieckiem, nie do końca świadomym na czym polegają relacje między kobietą a mężczyzną.

 

Czy ktoś z Was, osób bardziej obeznanych w oniryzmie ma może pomysł, skąd to się bierze? Co we mnie siedzi i co zrobić, by to rozwiązać? Takie sny same w sobie nie są wcale aż tak straszne, ale intensywność odczuć, jakie im towarzyszą oraz fakt, że nie jest to jednorazowy wybryk mojego umysłu sprawiają, że bardzo mnie to gryzie.

Zaznaczę jeszcze, że mój ojczym żyje i obecnie ma się całkiem dobrze, aczkolwiek nasza relacja jeszcze bardziej się rozluźniła, gdyż wyjechał za granicę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Slawomir

Witam !

Trochę czasu minęło ale mam nadzieję, ze dostaniesz powiadomienie to zajrzysz do snu.

Moim zdaniem w twoim snach najważniejszy jest ten drugi z dwoma ojczymami bo to w nim należy szukać klucza do znaczenia. Dwóch ojczymów to symbol twojego rozdarcia wewnętrznego jest dla ciebie jak ojciec (aseksualny) a jednocześnie jak obcy mężczyzna (to ten jak ty to nazwałaś z dużym libido).

jeżeli dołożymy do tego symbol ślubu który w przypadku kobiet oznacza - bardzo ważne wydarzenie w życiu takie co zmienia wszystko (bo przecież kobieta zmienia nazwisko tak jakby "rodził się nowy człowiek") to w twoim przypadku masz jakieś plany wobec twojego ojczyma tak jakbyś coś chciała zmienić i ta myśl jest już z tobą od dawna skoro sny powracają.

Dodatkowo masz poczucie zażenowania ślubem jak również dezaprobatę mamy tak patrząc na to to chyba stwierdzanie, że twoje relacje z ojczymem trochę się rozluźniły to dość delikatne sformułowanie i być może w tej sytuacji należy szukać prawdziwego znaczenia snu.

Tak od siebie dodam że twój ojczym musi naprawdę kochać twoją mamę skoro jej dziecko wychował jak własne a co do relacji licealistów z rodzicami no cóż taka kolej losu że się "rozluźniają" już nie jesteśmy dla nich autorytetem (piszę jako rodzic licealistki) a one dla nas to nie nasze małe córeczki bo my też czasem nie wiemy jak do nich podejść aby jej nie urazić, zapewnić im bezpieczeństwo, jednocześnie nie ograniczając wolności i doradzić tak aby nie popełniała naszych błędów - różnica jednego pokolenia to najgorsze co zostało stworzone.

Pozdrawiam:

Sławomir

 

  • Thanks! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Maerwen

Dziękuję za Twoją interpretację.
Nie czuję olśnienia w tym temacie, ale to, co napisałeś trochę daje mi do myślenia i mam nowy pomysł jaki obszar mojego umysłu powinnam przeanalizować i już się tego tak nie boję. Do tej pory zastanawiałam się, co za chore i sprzeczne z moim światopoglądem obrazy podsyła mi mój mózg, ale jednak chyba będę umiała spojrzeć na to ze spokojem, a wyraźnie potrzeba mi przepracować ten temat.

 

Tak, tata zawsze twierdzi, że kocha mamę, nawet po tym jak się już rozstali (to akurat niedawno), ale niestety samo zapewnienie raz na kilka lat nie wystarczy. Trzeba też pokazywać na co dzień ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Slawomir

Nie znam twojej mamy i trudno i daleko mi do tego aby ją oceniać  ale mam wrażenie że odpowiedź na ich problemy jest w twojej wypowiedzi a szczególnie w części o rozmowie o molestowaniu. Zwróć uwagę na to, ze jak się jest w związku kogo się bezgranicznie kocha i w każdym względzie to do takiej rozmowy w ogóle by nie było i być może twój ojczym intuicyjnie czuje że jest jednak osobą której do końca się nie ufa. Pewnie nigdy o tym nie mówił ale to taka drzazga którą nosi się w duszy i która po prostu go bardzo boli stąd te wycofanie się.

Pozdrawiam:

Sławomir

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...