Jump to content
Sign in to follow this  
NicPoNim

Wspinaczka po drabinie czasu

Recommended Posts

NicPoNim
Miałem sen, jak wchodzę po pionowo stojącej drabinie. Drabina ta była osią czasu. Każdy kolejny rok był szczeblem ku górze, wiodącym ku szczytowi, gdzie majaczyły szczeble lat dwudziestych dwudziestego pierwszego wieku.
Na drabinie pojawiłem się na początku wieku dwudziestego. 
Wchodziłem krok po kroku ku górze, a ludzie, których same tułowia wychodziły zza boków drabiny, na wysokościach różnych szczebli (różnych lat), szydzili i zrzucali na mnie z góry czarne worki ze śmieciami.
Różni to byli ludzie, w różnych ubiorach, z różnych lat. 
W niektórych workach zrzucane były nieużytki broni palnej, na wyższych szczeblach zwykłe domowe śmieci, mieszane z elektroniką. 
Wszyscy się ze mnie śmiali z błazeńską pogardą. Ich spojrzenia okazywały wzgardę, zadowolenie, że patrzą na mnie z wyższych szczebelków, trwając przy tym tak długo, jak długo ich nie wyminąłem.
Gdy kogoś wyminąłem, ten patrzył się nadal w dół, jakby o mnie zapomniał.
Być może widzieli tylko to, od czego mogą być wyżej...
W mojej głowie pojawiła się myśl:
Im po prostu wydaje się, że wiedzą coś, czego ja nie wiem...
Wiedzą swoje, więc mnie uznają za dziwnego, za burzącego, zaburzającego...
 
Sceneria:
Przestrzeń wokół drabiny była pozbawiona jakiegokolwiek przedmiotu. Sama drabina nie była o nic oparta, stała pionowo. Otoczenie było nieokreśloną mieszaniną, nieokreślonych barw.
Drabina była z ciemnego drewna.
 
Czy jest tu ktoś zdolny powiedzieć mi "coś" o tym doświadczeniu sennym? Byłbym wdzięczny.  
Edited by NicPoNim
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Priestess
2 godziny temu, NicPoNim napisał:
Miałem sen, jak wchodzę po pionowo stojącej drabinie. Drabina ta była osią czasu. Każdy kolejny rok był szczeblem ku górze, wiodącym ku szczytowi, gdzie majaczyły szczeble lat dwudziestych dwudziestego pierwszego wieku.
Na drabinie pojawiłem się na początku wieku dwudziestego. 
Wchodziłem krok po kroku ku górze, a ludzie, których same tułowia wychodziły zza boków drabiny, na wysokościach różnych szczebli (różnych lat), szydzili i zrzucali na mnie z góry czarne worki ze śmieciami.
Różni to byli ludzie, w różnych ubiorach, z różnych lat. 
W niektórych workach zrzucane były nieużytki broni palnej, na wyższych szczeblach zwykłe domowe śmieci, mieszane z elektroniką. 
Wszyscy się ze mnie śmiali z błazeńską pogardą. Ich spojrzenia okazywały wzgardę, zadowolenie, że patrzą na mnie z wyższych szczebelków, trwając przy tym tak długo, jak długo ich nie wyminąłem.
Gdy kogoś wyminąłem, ten patrzył się nadal w dół, jakby o mnie zapomniał.
Być może widzieli tylko to, od czego mogą być wyżej...
W mojej głowie pojawiła się myśl:
Im po prostu wydaje się, że wiedzą coś, czego ja nie wiem...
Wiedzą swoje, więc mnie uznają za dziwnego, za burzącego, zaburzającego...
 
Sceneria:
Przestrzeń wokół drabiny była pozbawiona jakiegokolwiek przedmiotu. Sama drabina nie była o nic oparta, stała pionowo. Otoczenie było nieokreśloną mieszaniną, nieokreślonych barw.
Drabina była z ciemnego drewna.
 
Czy jest tu ktoś zdolny powiedzieć mi "coś" o tym doświadczeniu sennym? Byłbym wdzięczny.  

Sen jest o Twoim rozwoju (życiowym, zawodowym, edukacyjnym - nie wiem dokładnie, bo nie wiem w jakim jesteś wieku). Wspinanie się po drabinie to symboliczne wchodzenie na nowe poziomy, np. awans, inne ważne życiowe zmiany, które można rozumieć jako zdobywanie doświadczenia czy dojrzałości. 

Obawiasz się, że ludzie będą Ci zawiścić (śmieci, broń), sabotować Twój sukces lub Twoje starania. Jesteś też wrażliwy na ich ocenę, krytykę. Być może jesteś zdania, że powodzenie budzi ludzką zazdrość, a ta niszczy relacje, traci się przyjaciół, gdy osiąga się więcej (ludzie, którzy nie widzą Cię, gdy jesteś wyżej). To również sen o rywalizacji i porównywaniu się z innymi, ocenie kto na którym szczeblu rozwoju jest.

Starasz się mieć do tego dystans, ale rywalizacja i zazdrość innych mimo wszystko są przykre w odbiorze.

 

Ciekawa jestem, co myślisz o tej interpretacji.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
NicPoNim

TAK!

 

Ślicznie powiedziane! Najszczerzej dziękuję!

Myślę, że oddaje to mój obecny stan w życiu. Jedynie każde użycie słowa "zazdrość", zamieniłbym na "niezrozumienie" (takie lekko aroganckie i lekko ignoranckie niezrozumienie)

 

Ostatnio staram się w sobie zwalczyć lekkie zapędy elitarystyczne, miewam tendencję do określania i wartościowania ludzi na lepszych i gorszych. 

Przez dłuższy czas wychodziłem raczej założenia, że każdy jest pewną niemożliwą do uchwycenia nieskończonością, przez co wszelki sąd wydawany na temat drugiej osoby, nie może być w ostatecznym rozrachunku adekwatnym. Coraz częściej jednak czuję się zmuszony osądzać, a przy tym uciekać od większości dawnych znajomości, szukać nowego... 

To w jakiś sposób kreuje charakter, choć niesie u mnie ryzyko popadnięcia w stan zatraty poszanowania wobec istnienia ludzi, którzy nie spełniają moich kryteriów wyższości. 

Staram się o dystans, przy czym wydaje mi się samemu być jednak podatnym na krytykę, gdyż w jej sytuacji ciężko mi taki dystans złapać.

 

Jeszcze raz dziękuję i czuję szczerą wdzięczność.

Edited by NicPoNim
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Priestess
2 godziny temu, NicPoNim napisał:

TAK!

 

Ślicznie powiedziane! Najszczerzej dziękuję!

Myślę, że oddaje to mój obecny stan w życiu. Jedynie każde użycie słowa "zazdrość", zamieniłbym na "niezrozumienie" (takie lekko aroganckie i lekko ignoranckie niezrozumienie)

 

Ostatnio staram się w sobie zwalczyć lekkie zapędy elitarystyczne, miewam tendencję do określania i wartościowania ludzi na lepszych i gorszych. 

Przez dłuższy czas wychodziłem raczej założenia, że każdy jest pewną niemożliwą do uchwycenia nieskończonością, przez co wszelki sąd wydawany na temat drugiej osoby, nie może być w ostatecznym rozrachunku adekwatnym. Coraz częściej jednak czuję się zmuszony osądzać, a przy tym uciekać od większości dawnych znajomości, szukać nowego... 

To w jakiś sposób kreuje charakter, choć niesie u mnie ryzyko popadnięcia w stan zatraty poszanowania wobec istnienia ludzi, którzy nie spełniają moich kryteriów wyższości. 

Staram się o dystans, przy czym wydaje mi się samemu być jednak podatnym na krytykę, gdyż w jej sytuacji ciężko mi taki dystans złapać.

 

Jeszcze raz dziękuję i czuję szczerą wdzięczność.

Dzięki za miłe słowa :) cieszę się, że mogłam pomóc.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Priestess

Teraz mi przyszło na myśl jeszcze coś, co być może stanowić będzie uzupełnienie do Twojego wyjaśnienia. 

Pomyślałam o rodzinnej spuściźnie, korzeniach, tzn o tym, co stanowi nasze wyposażenie, określa pozycję społeczną, a na co nie mamy w pełni wpływu, bo dziedziczymy. Chodzi o role, jakie nam przypadają w życiu, o to jak nasz byt jest zdeterminowany wyjściowo. W kontekście zasobów osobistych, rodzinnych, ale też w szerszym znaczeniu, np dorobek zawodowy na tle poprzednich osiągnięć.

Odnosi się do tego fakt, że drabina wykonana była z drewna (drewno, drzewo jako symboliczna rodzina) oraz te fragmenty:

11 godzin temu, Priestess napisał:

Na drabinie pojawiłem się na początku wieku dwudziestego. Drabina ta była osią czasu. Każdy kolejny rok był szczeblem ku górze, wiodącym ku szczytowi, gdzie majaczyły szczeble lat dwudziestych dwudziestego pierwszego wieku. (...)

Różni to byli ludzie, w różnych ubiorach, z różnych lat. 

Być może zastanawiasz się, jaka jest Twoja pozycja społeczna i co stanowi Twoje wyjściowe wyposażenie oraz jak to się ma do pozycji innych otaczających Cię ludzi. Jeśli wykonujesz zawód związany z tworzeniem, odkrywaniem czegoś, bądź inny kreatywny, może to być odniesienie do przeżycia, że sporo już zostało wymyślone w przeszłości, a Ty możesz jedynie dokonywać pracy odtwórczej powielając osiągnięcia poprzedników. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...