Skocz do zawartości

Moja ceremonia Ayahuaski


PełniaKsiężyca

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Witajcie na prośbę jednego z forumowiczów postaram się opisać moją ceremonię Ayahuaski choć żadne słowa opisać tego nie mogą...

 

Jakieś 1,5 roku chciałem pogłębić swój rozwój duchowy i szukałem sposobu jak to zrobić a że od kilkunastu lat interesuję się zjawiskami paranormalny,zjawiskiem UFO,teorie spiskowe,przeszłość naszej cywilizacji,podróże astralne itd wpadłem ponownie na tematykę Ayahuaski i zacząłem szukać gdzie mogę taką ceremonię odbyć a ,że w życiu nic nie dzieje się przypadkiem zostałem skierowany do fachowców w tej dziedzinie.

Przygotowanie do samej ceremonii jest bardzo profesjonalne byłem zaskoczony,że tak to jest zorganizowane! Ta wyprawa była warta każdego wydanego centa.

Przed samą ceremonią zostałem dobrze przygotowany, odbyliśmy wycieczkę w starożytne miejsce pełne megalitycznych kamieni by zerwać wszelkie powiązania karmiczne żeby być czystym energetycznie przed ceremonią. Sama zaś ceremonia była pełna magii smak napoju za pierwszym razem jest znośny natomiast im dalej w las tym gorzej ale wytrzymałem... Leżąc na swoim miejscu myślałem po 15 minutach eche chyba nie działa jakiś wałek :niewiem:aż tu nagle pojawiły się pierwsze obrazy były mało widoczne jakby zaczynał się dostrajać (Coś jakby śnieżący telewizor niby widzisz obraz ale jest zakropkowany) Dopiero po chwili zaczęły tworzyć się piękne wzory które dzięki muzyce i bębnom zaczęły  się nasilać poczułem wtedy uczucie niesamowitej miłości to był dla mnie szok bo jestem człowiekiem dość zamkniętym emocjonalnie ale wtedy moje serce wręcz eksplodowało nieograniczoną miłością do wszechświata nie umiem tego opisać czułem się jednością z czymś bardzo potężnym. Po około 2-3h zaczęły się lekkie problemy żołądkowe choć byłem ostatnim który wstał z miejsca i musiał iść do łazienki po powrocie było już do końca ceremonii ok,ale wtedy widocznie napój wszedł całkowicie ponieważ zacząłem mieć wizje została mi pokazana głębia mojego wnętrza najpierw znalazłem się w ciemnym pomieszczeniu olbrzymim ale bardzo ponurym i zimnym z wieloma filarami wtedy pomyślałem czy to jestem Ja??? Było mi przykro ,że tak wyglądam ale gdy tak myślałem patrząc na tą ciemną pustkę sufit pomieszczenia nagle zaczął się rozpadać. Wtedy coś jakby mi podpowiedziało a teraz popatrz w górę jak to piszę mam gęsią skórkę bo zobaczyłem olbrzymią konstrukcję nad sobą , z biało niebieskich jakby klocków choć one były z kryształów nie wiem z czego one były ale konstrukcja była olbrzymia! I widziałem jak dołączają kolejne jej elementy wtedy moje serce znowu mocno zabiło bo zobaczyłem prawdziwego siebie! Każdy człowiek jest tak potężną istotą ,że nie zdaje sobie z tego sprawy nasze ciała fizyczne może i są kruche ale jako istoty duchowe jesteśmy megalitami. Następnie ponownie pokazano mi moją ciemną stronę i mogłem dotknąć jakby hmm swojego zła ? Była to czarna jak smoła lepka substancja choć była tak czarna że takiej czerni nie ma w naszym świecie nie oznacza to ,że jestem złym człowiekiem po prostu każdy z nas ma w sobie dobro i zło. Było to jakby ostrzeżenie dla mnie żebym uważał na siebie bo mogę być podatny na jej działanie i żebym nie zbaczał ze ścieżki którą obrałem,wtedy też zapytałem jakby swoją wyższą Jaźń  jak to jest umierać?Otrzymałem natychmiast informację (To nic takiego) znaczy śmierć w sposób naturalny to po prostu przejście nie musimy się tego obawiać to proces który musimy zaakceptować i się z nim pogodzić. Gdy tylko otrzymałem informację przeniosłem się w dziwne miejsce piękne miejsce stałem jako rycerz z kryształowym mieczem i do mojego ciała zaczęły jakby przyklejać się kryształy przenikać moje ciało wtedy zwiększyłem swoją wielkość poczułem przypływ mocy ,że mógłbym góry przestawiać! Nie wiedziałem czemu tak jestem przygotowywany zrozumiałem dopiero po chwili jak pojawiłem się w ciemnym pomieszczeniu olbrzymim nie widziałem jego rozmiarów ale było potężne czułem jego jakby rozmiary i nagle przed moimi oczami ukazała się postać była bardzo duża i dobrze zbudowana 5-6 metrów wysokości oczy miała czarne z delikatnym odcieniem pomarańczowego lub ognistego koloru potocznie nazywamy ich Reptylianie choć to raczej ludzkie określenie na te istoty,ta istota starała się wywołać u mnie strach i przerażenie chciała skorzystać z możliwości zabrania mi energii niestety jednak nie mogła mi nic zrobić bo wiedziałem ,że w tej postaci ona nic a nic nie może mi zrobić odczuwałem jakby obecność strażnika nie widziałem go ale wiem że stał za mną po jego energii jaką mi przekazywał wiedziałem również ,że hmm jest moim przyjacielem?Nie wiem jak to opisać wiedziałem że gdyby coś się stało On wkroczy i mi pomoże wiem że był potężną istotą istotą światła. Co jeszcze chciałem napisać jak napój Ayahuaski jest w tobie zaczynasz czuć drzewo życia w sobie moje nogi i ręce były jakby korzeniami czułem duży i bliski kontakt z naturą Ona mnie przenikała każdy atom mojego ciała to była jedność z Matką naturą! Ziemia to potężna istota o której nie mamy pojęcia to żywa istota w innej formie jak My.

Szamani podczas ceremonii opiekują się tobą nie jesteś pozostawiony sam sobie,bo ludzie różnie reagują i czasem potrzebna jest pomoc drugiej osoby. Było też trochę śmiechu bo w pewnym momencie wszyscy poczuliśmy przypływ radości nigdy tak się nie śmiałem najlepszy kawał jest niczym z tą radością śmiechu.

To co widzimy podczas Ayahuaski można troszkę porównać hmm z okularami VR od PS4 choć to jedynie mały %  sam czas działania to około 8 h ale ten czas zleci tak szybko i wtedy mówisz to już koniec?

A i jeszcze jedno widziałem i czułem Dźwięk przechodził przez moje ciało widziałem fale odpowiednia muzyka potrafi nas świetnie dostrajać do naszych odpowiednich częstotliwości! Widziałem również kolor miłości do mojej żony jest jakby jaskrawo zielony w przybliżeniu bo u nas nie ma takiego koloru nigdzie! Dziwne bo przed ceremonią ludzie którzy w niej uczestniczyli byli mi obcy natomiast po ceremonii coś jakby nas połączyło ciężko to opisać nie byliśmy już sobie obcy.

Nie było mnie w domu 2 dni ale gdy do niego wróciłem przytuliłem żonę i dzieci a łzy leciały mi same a nie należę do słabych facetów,zrozumiałem jak bardzo ich kocham i jak wiele dla mnie znaczą zrozumiałem że moja żona to dusza którą szukałem jest teoria że tak długo tutaj wracamy aż nie odnajdziemy swoją drugą część wiem że nie muszę już szukać. Podczas ceremonii doświadczyłem wielu innych rzeczy ale trudno to opisać można powiedzieć że jestem innym człowiekiem mam dalej wiele wad jak każdy ale coś się zmieniło, chyba każdy ma swój czas i miejsce na zmiany myślenia.Teraz zaczynam pracę z kryształami czemu?Nie wiem ale wiem że muszę czuję to wewnętrznie.Całe życie byłem mięsożerny a teraz zaczynam czuć obrzydzenie do mięsa odkąd stosuję kryształy i mi go nie brakuje jakby mogło nie istnieć! Kiedyś piłem dużo alkoholu bardzo dużo ale gdy poprosiłem o pomoc Boga jakkolwiek go pojmujemy przestałem pić alkohol i nie piję go od 5 lat przestał dla mnie istnieć kiedyś też dużo paliłem  do 2 paczek dziennie a od 5 lat nie palę moje życie zmieniło się o 180 stopni ważny jest dla mnie rozwój duchowy przestał być ważny materializm zmieniło się moje postrzeganie świata. Jest jakiś wyżej nam nie znany cel naszego pobytu tutaj i są siły które wszelkimi możliwymi sposobami odwracają naszą uwagę sam poszukuję prawdy zadaję wiele pytań na które szukam odpowiedzi ważne jednak by w życiu kierować się naszym sercem bo ono jest drogowskazem takim kompasem od Źródła lub w ogólnym pojęciu od Boga lub Bogów jak to woli.

Tutaj można wszystko przeczytać od siebie mogę polecić tych szamanów byłem widziałem i jeszcze tam wrócę! Moja uwaga jest taka jadąc na taką ceremonię wybieraj fachowców,przed wyjazdem przygotuj ducha i ciało żeby efekt był zadowalający jeśli jedziesz tam dla żartów zostaw to! Bo Bogini może cię popieścić i będzie fajnie albo dać mocnego klapsa.

Każdy z nas jest dorosły i robi wszystko na swoją odpowiedzialność!

Jako autor wpisu nie zachęcam nikogo do spożywania środków zawierających DMT jedynie przedstawiam swoje doświadczenia.

 

  • Lubię to! 2
  • Cool 1
  • Super 1
Napisano

Sam nie chcę brać substancji psychoaktywnych. W całej tej sprawie z Ayahuasca, intryguję mnie to że ludzie wychodzą z tego pozytywnie odmienieni . :thanks:

  • Ekspert
Napisano
15 minut temu, Piko napisał:

W całej tej sprawie z Ayahuasca, intryguję mnie to że ludzie wychodzą z tego pozytywnie odmienieni .

Nie wszyscy, nie zawsze. To nie ayahuasca działa, bo jest to jedynie substancja psychoaktywna i ona sama z siebie nikogo nie odmieni, tak samo jak nie odnienią nikogo żadne inne substancje PA. Działa tu cały zespół czynników, a przede wszystkim cała ta otoczka magiczna, rytuały odprawiane przez szamanów, które jakby "otwierają" człowieka na wgląd, ułatwiając wejście w stan ponadfizyczny. 

  • Medal 1
  • W punkt 2
Napisano

Ciekawym jest fakt ,że nasz mózg w małych ilościach wytwarza DMT jedni mają pewnie tego więcej inni mniej.

  • Super 1
Napisano
5 minut temu, Makrela napisał:

To nie ayahuasca działa, bo jest to jedynie substancja psychoaktywna i ona sama z siebie nikogo nie odmieni,

OK. To doprecyzuje. Ludzie po Ayahuasca mają poczucie odmiany...

  • Lubię to! 1
Napisano (edytowane)

To jest narkotyk a te stany da się wywołać bez niego, co jest bardziej wskazane. 

 

Przedstawiasz swoje doświadczenia i reklamujesz ten "specyfik" 

Edytowane przez Yunugar
Napisano (edytowane)
4 minuty temu, Yunugar napisał:

To jest narkotyk

Z tego co wiem nie wywołuję uzależnienia , więc trudno go tak popularnie nazwać. Raczej nazwa Substancja Psychoaktywna jest bardziej na miejscu...

Nie chciał bym mieć takich stanów jak po Ayahuasca bez powodu...

Edytowane przez Piko
Napisano

To jest narkotyk, a narkotyki to są jednak substancje psychoaktywne ;p rzecz w tym, że w każdym działają różne substancje i one wywołują różne objawy. Ważne jest też to z jaką częstotliwością są przyjmowane, jedne są jedynie rytualne (używane w celach rytualnych) a drugie... - każdy wie.

23 minuty temu, PełniaKsiężyca napisał:

Ciekawym jest fakt ,że nasz mózg w małych ilościach wytwarza DMT jedni mają pewnie tego więcej inni mniej.

nasz mózg wytwarza parę różnych substancji, zwanych psychoaktywnymi, nie wiem od czego się zaczęły badania, ale np. swego czasu było dużo o endorfinach i o tym, co może je uaktywnić, oprócz przyjmowania wspomagacza zewnętrznego. Jednym z aktywatorów jest np. śmiech :)

  • Lubię to! 1
Napisano
9 minut temu, Yunugar napisał:

Przedstawiasz swoje doświadczenia

@Yunugar  Przedstawia swoje doświadczenia i nikt nie musi przez to przechodzić...

Napisano
27 minut temu, PełniaKsiężyca napisał:

Ciekawym jest fakt ,że nasz mózg w małych ilościach wytwarza DMT jedni mają pewnie tego więcej inni mniej.

Nie mózg tylko szyszynka wytwarza DMT. Zażywając ayahuasce pobudzasz ten gruczoł do wzmorzonej pracy. Stąd te stany uniesienia, wizje itd. 

 

Napisano

@Yunugar - a poza tym PełniaKsiężyca opisał swoje doświadczenia na prośbę Piko (w innym wątku o kamieniach o tym jest), który był ciekawy jego wrażeń i jak na razie nie ma to niczego wspólnego z reklamą ayahuaski, oraz wyraźnie napisał że trzeba być przygotowanym do ceremonii a także, że korzystał z pomocy fachowców w tej dziedzinie. Jeśli ktoś chce bawić się ayahuascą na własną rękę, to bez problemu znajdzie to co potrzeba w sieci. A u nas na forum lepiej, by było to opisane tak jak jest, niż że to "dobry narkotyk do uzyskania wizji" ;p

  • Lubię to! 1
  • W punkt 1
Napisano
16 minut temu, Emeryta napisał:

@Yunugar - a poza tym PełniaKsiężyca opisał swoje doświadczenia na prośbę Piko (w innym wątku o kamieniach o tym jest)

Ok już zauważyłem. 

Napisano

Dla mnie osobiście największą trucizną dostępną legalnie jest alkohol i tytoń te dwa środki zabijają miliony ludzi rocznie a mimo to są dostępne i legalne a tylko temu że rządy czerpią krocie na sprzedaży tych środków. Kolejne żniwo śmierci zbierają środki przeciwbólowe legalne.

  • Lubię to! 1
  • W punkt 1
Napisano
Godzinę temu, PełniaKsiężyca napisał:

Dla mnie osobiście największą trucizną dostępną legalnie jest alkohol i tytoń te dwa środki zabijają miliony ludzi rocznie a mimo to są dostępne i legalne a tylko temu że rządy czerpią krocie na sprzedaży tych środków. Kolejne żniwo śmierci zbierają środki przeciwbólowe legalne.

Zgadza się. Co leków to nie tylko przeciwbólowe, ale także na nadciśnienie, cukrzyce i inne zostały wycofane z powodów środków rakotwórczych. W tych nowych też nie wiadomo co jest dokładnie zawarte.

Długotrwałe zażywanie jakichkolwiek leków obciąża wątrobę, która w końcu nie wytrzyma takiej ilości chemii.

O ziołach nikt nie słyszał...

  • Lubię to! 1
Napisano
19 minut temu, Yunugar napisał:

O ziołach nikt nie słysz...

może nie tyle nikt, co coraz mniej osób o tym słyszy czy czyta. Ale niedługo i tego może nie być, bo koncernom nie zależy na tanich i skutecznych lekach i robią wszystko, by zakazać uprawy ziół.  Chociaż niektóre portale paramedyczne coraz częściej o ziołach wspominają, a jak nie o samych ziołach, to o lekach opartych w dużej mierze na składnikach ziołowych. 

Na forum jest też trochę o tym i to uważam jest dobra robota :) 

  • Lubię to! 1
Napisano

 

Ja od bardzo dawna biorę propolis do tego czosnek w kapsułkach i witaminę C nie pamiętam kiedy byłem ostatnio chory piję też miód,lubię też popijać miętę z imbirem.

Ostatnio żona wprowadziła nam złote mleko:smieszne: czuję się teraz jak Rockefeller :hihaha:

 

 

Napisano

Obecnie trwa atak na Chiny więc jeśli nie opanują tej epidemii ,możemy spodziewać się drożyzny w sklepach  a w aptekach  braków leków ponieważ Europa jest bardziej związana z Chinami jak myślimy.

Warto więc znać jak wyglądają i działają podstawowe zioła.

Lekarze obecnie nie leczą oni zaleczają nic więcej :tak: bo masz wrócić!!! Mi stwierdzono artrozę kolana no to wielkie głowy zaraz mi wciskają ło panie operacja potem zastrzyki (Oczywiście zastrzyki płatne) a bóle nogi miałem straszne,więc wyszukałem sobie Olejek Wintergreen (Naturalna aspiryna działa przeciwzapalnie) Do tego brałem MSM Glukozaminę i Boswelia Serrata  , piłem również żelatynę problemy z kolanem ustąpiły po 4 tygodniach wiadomo że to i tak kiedyś wróci ale jest obecnie wszystko dobrze nie mam problemów z bólem.

Ponoć świetnym środkiem jest tzw DMSO czemu o takich środkach jest cicho? Bo działają i są pochodzenia naturalnego więc firma farmakologiczna nie może go opatentować i zarabiać.

 

  • Lubię to! 1
  • Super 1
Napisano (edytowane)
14 godzin temu, Piko napisał:

W całej tej sprawie z Ayahuasca, intryguję mnie to że ludzie wychodzą z tego pozytywnie odmienieni . :thanks:

Względnie nie wracają żywi. Tak było w przypadku pewnej Pani, która była znana z pisania felietonów na Tarace Jóźwiaka. Natomiast innej  odmienne stany pozostały na długo, długo po rytuale :P

Edytowane przez Elie-1
Napisano
13 godzin temu, Piko napisał:

unugar  Przedstawia swoje doświadczenia i nikt nie musi przez to przechodzić...

Jeśli nie zachęci go ten post i zechce spróbować, co w obecnych czasach wśród młodych ludzi staje się już plagą.

Napisano (edytowane)
6 godzin temu, Elie-1 napisał:
19 godzin temu, Piko napisał:

unugar  Przedstawia swoje doświadczenia i nikt nie musi przez to przechodzić...

Jeśli nie zachęci go ten post i zechce spróbować, co w obecnych czasach wśród młodych ludzi staje się już plagą.

To samo można by powiedzieć o wpisie informacyjnym na wikipedii https://pl.wikipedia.org/wiki/Ayahuasca

 

6 godzin temu, Elie-1 napisał:
20 godzin temu, Piko napisał:

W całej tej sprawie z Ayahuasca, intryguję mnie to że ludzie wychodzą z tego pozytywnie odmienieni . :thanks:

Względnie nie wracają żywi. Tak było w przypadku pewnej Pani, która była znana z pisania felietonów na Tarace Jóźwiaka. Natomiast innej  odmienne stany pozostały na długo, długo po rytuale :P

Myślę że warto by tu dodać kilka słów o tym że np. Osoby ze słabym sercem mogą tego nie przeżyć. (jak napisałaś że niektórzy nie wracają żywi) oraz to że w Polsce z tego co mi wiadomo jest aż ok. 400 000 osób ze stwierdzoną schizofrenią i żyją pośród nas, a ile jest osób z podatnością do zachorowania na schizofrenie tego nie stwierdzono. Osoby z podatnością, mogą zachorować po każdym środku psychoaktywnym , jak na przykład różnorakie dopalacze.

Do środków psychoaktywnych należy także Ayahuasca,

Która wywołuje silne, bardzo osobiste,emocjonalne ,wyraziste i realistyczne sny na jawie i dlatego konieczna jest Ceremonia Wprowadzająca przez doświadczone osoby , a i tak przypadki zachorowań przez osoby wrażliwe mogą się zdarzać.

W Polsce istnieje wolność słowa, ale sama Ayahuasca i obrót nią jest zabroniony, czego nie ma w innych krajach Europy..

Jako ciekawostkę dodam że Polska jest jedynym krajem na świecie, gdzie zabroniony jest również obrót tzw. Kava, a którą pił nasz papież  Jan Paweł II https://pl.wikipedia.org/wiki/Pieprz_metystynowy

 

Sam ze środków psychoaktywnych używam Kawę odmiany Arabika ( kofeina) i zamierzam przy tym pozostać ,choć to też ma wpływ na zdrowie...

Edytowane przez Piko
  • Lubię to! 1
Napisano
16 godzin temu, PełniaKsiężyca napisał:

piłem również żelatynę problemy z kolanem ustąpiły po 4 tygodniach

Bardzo ciekawe, to tak jak z luteiną na wzrok, którą jako leczniczy suplement diety zalecają firmy farmaceutyczne, a której pełno jest ( Luteina ) w żółtku jaj kurzych ( i innych)

16 godzin temu, PełniaKsiężyca napisał:

czemu o takich środkach jest cicho? Bo działają i są pochodzenia naturalnego więc firma farmakologiczna nie może go opatentować i zarabiać.

I dlatego o  takich naturalnych środkach leczniczych warto się wymieniać informacjami na tym forum.

  • Lubię to! 1
Napisano
18 godzin temu, Yunugar napisał:

O ziołach nikt nie słyszał...

Zioła też nie są obojętne dla organizmu, jeśli nie przestrzega się reguł ich stosowania, jeśli łączy z lekami, jeśli nie zna się pochodzenia ziół. Te z lasów, często pryskanych, ziół zbieranych przy rowach tras przelotowych, etc.

 

Godzinę temu, Piko napisał:

Do środków psychoaktywnych należy także Ayahuasca,

Która wywołuje silne, bardzo osobiste,emocjonalne ,wyraziste i realistyczne sny na jawie i dlatego konieczna jest Ceremonia Wprowadzająca przez doświadczone osoby ,

Problem w tym, że młodzi nie czekają na na żadnych wprowadzających mistrzów, biorą sami bez żadnej kontroli. Nawet pod kontrolą może się różnie skończyć. Można się od niej uzależnić.

  • W punkt 1
Napisano

Elie-1 zgadzam się całkowicie ,że młodzi ludzie biorą co popadnie natomiast ceremonia Aya nie jest dla każdego dostępna moja np kosztowała ponad 1200 zł oczywiście w sieci są opisy jakie zioła kupić i zrobić to samemu natomiast konsekwencje mogą być duże i bez odpowiedniej opieki duchowej można trafić w miejsce które będzie podczas działania środka naszym piekłem. Czy można uzależnić się od samego środka? Nie sądzę ponieważ smakuje obrzydliwie a po wypiciu napoju masz biegunkę i wymioty nie jest to coś co można wziąć podczas imprezy no chyba że robisz pampersowe party :Dod mojej ceremonii minęło 1,5 roku i nie odczułem żadnych negatywnych skutków w postaci uzależnienia. Możliwe jednak ,że szamani są bardziej podatni na częste zażywanie Aya ponieważ jest to powiązane z ich wizjami i zaglądaniem tam gdzie zwykły śmiertelnik wejść tak często nie może.

Jeśli Aya jest narkotykiem to jest to najgorszy z możliwych dragów świata a żeby to spożywać codziennie trzeba być niesamowicie zawziętym narkołakiem :tak: co należy wiedzieć na temat Aya!!!

-Nie można tego robić byle gdzie! I z byle kim! Źle przygotowana substancja może spowodować przykre konsekwencje!

-Trzeba minimum 7 dni przed trzymać restrykcyjną dietę ponieważ produkty żywieniowe mogą wejść w interakcję ze związkami zawartymi w roślinie!

-Nie możemy przyjmować inhibitorów MAO i SSRI jak i innych leków przepisanych przez lekarza (Antydepresanty itd) bo może dojść do zgonu lub nieodwracalnych powikłań w mózgu!

-Trzeba być przygotowanym duchowo na takie wydarzenie robienie tego z ciekawości lub dla zabawy skończy się tym że dostaniemy klapsa!

-Musimy się przygotować na obrzydliwy smak podczas picia potem wymioty i biegunkę!

-Po ceremonii należy również trzymać ścisłą dietę minimum 24h !

-Wybieramy tylko i wyłącznie wykwalifikowanych szamanów !

-Nie można wykonywać tej substancji samemu nie mając o niczym wiedzy!

Wiele gwiazd i celebrytów mówi o swoich ceremoniach Aya otwarcie i można to wyszukać w sieci,miałem to szczęście że zostałem skierowany do odpowiednich szamanów nigdy nie poszedłbym na domówkę lub do kogoś kto nie ma o niczym pojęcia temu przestrzegam przed tak głupimi decyzjami tak samo jak przed tym żeby dany środek robić samemu to nie zabawka.

Mam nadzieję że moje wpisy odwiodą zapaleńców przed zrobieniem sobie krzywdy i każda osoba która planuje odbycie ceremonii dziesięć razy to przemyśli zanim gdzieś pojedzie.

Taka ciekawostka zobaczcie materiał dokumentalny pt Co kryje Coca Cola legalna i pyszna substancja chemiczna wprowadzana do organizmu przez miliony ludzi na całym świecie wiedzieliście że do produkcji tego zdrowego i pysznego napoju używane są liście Koki :ok:potem udajcie się do swoich lodówek czy spiżarni i zobaczcie na składy wszystkich Emulatorów zawartych w jedzeniu a potem wyszukajcie jak działają na nasz organizm. Poczytajcie czym faszerowane jest mięso i jak wygląda jego produkcja w fabrykach. Poczytajcie jak szkodliwe mogą być szczepionki dla dzieci lekarze o tym wiedzą władze również a mimo tego są legalne?Czemu bo ktoś na tym zarabia miliardy! A że ktoś umrze czy dziecko będzie miało autyzm lub inne powikłania to nawet ok bo mają kolejnego klienta na lata... Gdyby jakaś firma mogła opatentować skład Aya gwarantuję wam ,że byłyby reklamy w telewizji jako super środek na wszystko :tak: zaraz byłyby materiały z fachowcami zachwalającymi jej cudowne działanie itd itd....

Chociaż słynna recepta  na stworzenie Coca-Coli jest dziś ściśle strzeżonym sekretem firmy, istnieją dowody, że napój wciąż posiada jakieś śladowe ilości ekstraktu z liści koki (oczywiście bez narkotyku) w ilościach podobnych, jak w 1929 roku. Według New York Times, Coca-Cola Company importowała liście koki z Peru i Boliwii przynajmniej do końca lat 80. XX wieku.

 

Dla mnie osobiście to jest szokujące !

- Państwo zapomina o dramatycznych skutkach używania alkoholu, a jednocześnie tak rygorystycznie karze osoby posiadające marihuanę. To jest absurd - mówi w TOK FM były minister zdrowia Marek Balicki. Komentuje w ten sposób miażdżący dla Polski raport rzecznika praw osób uzależnionych.

Balicki o "racjonalnym" prawie

 

  • Lubię to! 2
  • Cool 1
  • Medal 1
  • W punkt 1
Napisano
W dniu 8.02.2020 o 18:32, PełniaKsiężyca napisał:

Lekarze obecnie nie leczą oni zaleczają nic więcej :tak: bo masz wrócić!!! Mi stwierdzono artrozę kolana no to wielkie głowy zaraz mi wciskają ło panie operacja potem zastrzyki (Oczywiście zastrzyki płatne) a bóle nogi miałem straszne,więc wyszukałem sobie Olejek Wintergreen (Naturalna aspiryna działa przeciwzapalnie) Do tego brałem MSM Glukozaminę i Boswelia Serrata  , piłem również żelatynę problemy z kolanem ustąpiły po 4 tygodniach wiadomo że to i tak kiedyś wróci ale jest obecnie wszystko dobrze nie mam problemów z bólem.

Ponoć świetnym środkiem jest tzw DMSO czemu o takich środkach jest cicho? Bo działają i są pochodzenia naturalnego więc firma farmakologiczna nie może go opatentować i zarabiać.

 

Mam prośbę - możesz założyć nowy temat i opisać co stosujesz, w jakiej postaci i ilości, np żelatynę. Ogólnie o problemach z kolanami. Byłabym ogromnie wdzięczna :) 

  • Lubię to! 1
  • O.K 1
Napisano

Elie-1 Tak postaram się to dobrze opisać w odpowiednim dziale,podlinkuję Ci też kilka ciekawych filmów i artykułów do poczytania bo to co dobre dla mnie nie koniecznie będzie dobre dla innych bo niby jesteśmy tacy sami ale jednak każdy jest inny.

  • Lubię to! 1
  • Dziękuję 1
Napisano

Nie wiem czy jest to przypadek czy nie ale pojawił się  materiał [...]

Lubię słuchać Chrisa bo ma ciekawe przemyślenia a jego różne audycje nie są nudne :D

 

PełniaKsiężyca, nie pojawił się, ponieważ o ayahuasce ładnie napisałeś, ale my mamy jednak regulamin.

Ismer.

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...