Jump to content
Piko

Przykazanie "nie zabijaj" nie istnieje.

Recommended Posts

Piko

Przykazanie „nie zabijaj” nie istnieje.
Nie ma takiego przykazania.
Pisałem o tym wielokrotnie, ale wciąż pojawiają się kłopoty ze zrozumieniem tego bardzo ważnego zagadnienia, dlatego przypominam o tym jeszcze raz. Niestety, nasz cały świat – w aspekcie problemów etycznych związanych z odbieraniem życia, czyli w tym, co ostateczne, nieodwracalne, nienaprawialne – jest oparty na fałszywym, błędnym rozumieniu tego, co nakazuje i czego zabrania Bóg w Torze. Konsekwencje tej sytuacji wykraczają daleko poza religię.

Istnieje przykazanie „nie morduj”. Tak brzmi ono w oryginale hebrajskim, czyli dokładnie w takiej wersji, w jakiej według tradycji judaizmu znajdowało się na tablicach, które Mojżesz otrzymał od Boga.

Argument językowy

Tora odróżnia „zabijanie”, od „morderstwa”. W Torze hebrajskie Lo tircach nie oznacza „nie zabijaj”, lecz „nie morduj”. Lo taharog oznaczałoby „nie zabijaj”!
Sprawa jest prosta i jednoznaczna: hebrajski czasownik użyty w wersetach Szemot 20, 13 i Dewarim 5, 17 oznacza, że zakaz dotyczy mordowania.
W języku hebrajskim „zabójstwo” to hariga, czasownik określający zabijanie to leharog, a zdecydowanie nie ten czasownik został zastosowany w Torze. Tora używa czasownika lircoach, który w formie zakazu przyjmuje formę Lo tircach („Nie morduj”), recach oznacza „morderstwo” a roceach – „mordercę”. Tam po prostu nie ma Lo taharog, czyli „Nie zabijaj”.

Tłumaczenie tego przykazania jako „nie zabijaj” pojawiło się w momencie translacji Tory na łacinę (Wulgata, przełom IV i V wieku). Przykazanie to brzmi w tej wersji: „non occides„. Czasownik „occido” odnosi się zdecydowanie do „zabijania”.
Tłumaczenie łacińskie Pięcioksięgu (zwanego „Starym Testamentem”) spowodowało, że przekłady na inne języki (dokonywane z wersji łacińskiej, a nie z tekstu hebrajskiego) konsekwentnie stosowały „nie zabijaj”. Błąd został powielony.
Jednak współcześnie, powoli coraz więcej tłumaczeń chrześcijańskich formułuje to przykazanie zgodnie z oryginalnym brzmieniem.
Oto lista wydań Biblii, które zawierają tłumaczenie poprawne, czyli „Nie morduj”, a nie błędne „Nie zabijaj”: New International Version (wyd. amerykańskie, 1978), New American Standard Bible (wyd. amerykańskie, 1971), New English Bible (brytyjskie wydanie, protestanckie, 1970), New King James (wyd. amerykańskie, 1982), New Revised Standard (wyd. amerykańskie, 1989) and English Standard (wyd. amerykańskie, protestanckie, 2001), Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata (wyd. polskie) oraz także w katolickim wydaniu Biblii pt. „Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu – najnowszy przekład z języków oryginalnych z komentarzem”, Edycja Św. Pawła 2009.

Argument logiczny

Przykazanie głoszące zakaz „nie zabijaj” byłoby nielogiczne, ponieważ w Biblii wielokrotnie pojawiają się nakazy pozbawienia człowieka życia (np. we wszystkich pięciu księgach Biblii znajduje się nakaz skazania na śmierć mordercy; ponadto każdy człowiek ma prawo do bronienia swojego życia i – gdy to konieczne – zabicia napastnika). Zakaz zabijania i jednocześnie nakaz zabijania wykluczałyby się nawzajem.
Natomiast przykazanie „nie morduj” jest jak najbardziej logiczne.
Wynika to z różnicy – kolosalnej – znaczeniowej, pomiędzy słowem „zabijać” i słowem „mordować”.
Spójrzmy na następujące zdania:
Napadnięty właściciel sklepu zabił bandytę, działając w obronie własnej” i „Napadnięty właściciel sklepu zamordował bandytę, działając w obronie własnej
Bandytę się zabija, gdy próbuje nas zamordować.
Drugi przykład:
Żołnierz został zabity na wojnie” i „Żołnierz został zamordowany na wojnie
Znów identyczna sytuacja: użyjemy pierwszego zdania, gdy żołnierz stracił życie w wyniku działań wojennych i ataku przeciwnika, czyli „na wojnie”. Powiedzielibyśmy natomiast, że został zamordowany, gdyby zginął np. z rąk bandytów, gdzieś na marginesie działań wojennych, ale wówczas z kolei określenie, że został zamordowany „na wojnie” byłoby nieprecyzyjne.
Wniosek: morderstwo to moralnie bezpodstawne, niesłuszne pod względem etycznym pozbawienie życia.
Zabijani, a nie mordowani są ludzie, którzy w jakiś etycznie oceniany sposób zasłużyli na pozbawienie życia (np. napastnik zagrażający życiu, także morderca skazany na śmierć) lub uczestniczą w sytuacji, w której strata życia wynika z nieuniknionej konieczności, a zarazem jednak jakiejś formy społecznej umowy (żołnierze podczas konfliktu zbrojnego).
Natomiast, gdy pozbawiany życia człowiek jest niewinny, gdy to pozbawienie życia nie tylko, że nie ma żadnego wyraźnego uzasadnienia etycznego, ale wręcz odwrotnie: pod względem etycznym jest niesprawiedliwością – to wówczas mamy do czynienia z morderstwem i TEGO właśnie dotyczy przykazanie „nie morduj”.
Bóg zakazuje w Torze niesprawiedliwego, etycznie nieuzasadnionego odbierania życia człowiekowi.
O tym mówi przykazanie, które w kulturze Zachodu funkcjonuje w błędnej, nielogicznej i utopijnej wersji „nie zabijaj”.

Błędne tłumaczenie stało się podstawą teoretyczną postawy pacyfistycznej. Gdyby zakaz zabijania miał być traktowany literalnie, to – weźmy pod uwagę tylko wiek XX – bylibyśmy niewolnikami w III Rzeszy, albo raczej dawno bylibyśmy (mamy na myśli wszystkie narody niearyjskie) martwi.
Nazizm został pokonany tylko dlatego, że wyznawcy chrześcijaństwa (większość żołnierzy w armiach koalicji antyniemieckiej) nie przestrzegali tego błędnie przetłumaczonego (jako „nie zabijaj”) przykazania, i walczyli z nazizmem strzelając do żołnierzy niemieckich i zabijając ich.
Zabijając właśnie, ale nie mordując.
Gdyby nie zabijanie żołnierzy niemieckich – kulą ziemską rządziliby mordercy.
Gdyby to przykazanie naprawdę nakazywało: „nie zabijaj”, a nie „nie morduj” – nikt i nigdy nie mógłby przeciwstawić się złu. Czyli zło odniosłoby triumf.

Błędny przekład tego przykazania spowodował współcześnie spopularyzowanie poglądu, że szeroko rozumiany pacyfizm jest postawą wysoce moralną. Niestety jest dokładnie odwrotnie: pacyfizm to wspólnik morderców, ponieważ z założenia przeciwstawia się działaniu, które jako jedyne może naprawdę skutecznie powstrzymać mordowanie. Działaniem tym jest zabicie mordercy.

Paweł Jędrzejewski

źródło: 29.02.2020

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Piko

Powyższy post nie należy do ezoteryki, tylko do dwóch religii. Judaizmu i Chrześcijaństwa...

Edited by Piko

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ismer
W dniu 29.02.2020 o 16:24, Piko napisał:

Powyższy post nie należy do ezoteryki, tylko do dwóch religii. Judaizmu i Chrześcijaństwa...

Ten temat należy zarówno do większości wyznań jak i do filozofii, dlatego znalazł się właśnie tutaj, gdyż - jak mówi przysłowiowa żaba - "przecież się nie rozerwę".

 

PS. za inspiracją Makreli temat ostatecznie został zakotwiczony na dziale ogólnym religii i wierzeń :) 

  • Like 3
  • W punkt 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Makrela
W dniu 29.02.2020 o 14:54, Piko napisał:

Przykazanie „nie zabijaj” nie istnieje.
Nie ma takiego przykazania.
Pisałem o tym wielokrotnie, ale wciąż pojawiają się kłopoty ze zrozumieniem tego bardzo ważnego zagadnienia, dlatego przypominam o tym jeszcze raz. Niestety, nasz cały świat – w aspekcie problemów etycznych związanych z odbieraniem życia, czyli w tym, co ostateczne, nieodwracalne, nienaprawialne – jest oparty na fałszywym, błędnym rozumieniu tego, co nakazuje i czego zabrania Bóg w Torze. Konsekwencje tej sytuacji wykraczają daleko poza religię.

Istnieje przykazanie „nie morduj”. Tak brzmi ono w oryginale hebrajskim, czyli dokładnie w takiej wersji, w jakiej według tradycji judaizmu znajdowało się na tablicach, które Mojżesz otrzymał od Boga.

Istnieje przykazanie "nie zabijaj". A właściwie jest to "boskie zalecenie", ale dlaczego mamy się opierać na Torze, wraz z całym tym zamętem językowym, skoro jest to prawo uniwersalne i wszyscy wiemy o co chodzi. Rozumiem, że Żydom na tym zależy, aby to co zawarte jest w Torze było tłumaczone dosłownie tak jak jest. I dotąd O.K. Ale skoro zahaczamy o Pisma, to Nowy Testament wraz z pojawieniem się Jezusa ustanawia nowe prawo, ono ma korzenie judejskie, to oczywiste, lecz Chrystus tłumaczy je "po nowemu", zwracając dużą uwagę na wartości ludzkie, na ważność samego człowieka i jego drogę do Boga, a nie na obrzędy i zwyczaje. Zmierzam do tego, że o ile zgadzam się z tym "nie morduj", to owo określenie zastąpione zostało określeniem "nie zabijaj" ale znaczy dokładnie to samo, co tamto -  "nie morduj".  Kościół też tak to tłumaczy i nikomu nie przychodzi do głowy, że miałoby oznaczać to co Jędrzejewski przedstawił jako argument logiczny. 

Ten facet chyba lepiej by uczynił, gdyby się wziął za jaką poczciwą robotę na pożytek bliźnim, bo chociaż logiczny jest, to na co komu ta jego piana. Istny Psunabudes... Każdy człowiek wie dobrze w głębi duszy, co to może znaczyć to nasze "nie zabijaj", jak powiedziała Emeryta - w taki instrument wyposażone jest sumienie. A jeśli kto sumienia nie ma, to i tak wszystko mu jedno, czy będzie mordował, czy zabijał. 

  • Like 3
  • Medal 1
  • W punkt 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Piko
10 godzin temu, Makrela napisał:

ale dlaczego mamy się opierać na Torze

Kościół Katolicki respektuje Pięcioksiąg (Torę) w Starym Testamencie. Stary Testament respektuje też większość odłamów chrześcijaństwa m.in. Prawosławie. Nawet Świadkowie Jechowy i inni Badacze Pisma Świętego.

Pierwotny wpis w tym wątku reprezentuje stanowisko Żydów Polskich, dlatego myślę że wątek powinien się znaleźć w dziale Judaizm.

Edited by Piko

Share this post


Link to post
Share on other sites
Makrela
6 godzin temu, Piko napisał:

Pierwotny wpis w tym wątku reprezentuje stanowisko Żydów Polskich, dlatego myślę że wątek powinien się znaleźć w dziale Judaizm.

W tym masz rację, że jest to stanowisko Żydów, ale to zagadnienie nie dotyczy tylko tego jednego wąskiego kręgu, ani też tylko chrześcijaństwa, ponieważ jest to temat (tzn. "nie zabijaj") można powiedzieć, bardzo szeroki, zahaczający również o inne religie, logikę, filozofię i etykę. A - ezoteryka, rozumiana jako zbiór nauk tzw. "okultnych" i duchowych, gdzie również zwraca się uwagę na kwestie etyczne i moralne, też nie pozostaje obojętna na tą kwestię. Więc gdzie się miał znaleźć, jak nie w temacie, który ma w podtytule "Ogólnie o ezoteryce i tematy bez określonej kategorii" ? Wszędzie tego tematu przecież się nie powieli.  Zresztą w tej kwestii poznałeś stanowisko admina i nie rozumiem czemu jak bumerang powracasz do tego. Jeśli Ci tak zależy, by temat należał do kategorii "religia" - to ew. może być na belce ogólnej "Religie i wierzenia" W sumie tam może być i miejsce na "etykę", bo o ile się nie mylę, to w szkole, zamiast religii można było wybrać sobie etykę właśnie :D

A tak na marginesie - nie jest ważna dla Ciebie twórcza dyskusja tylko zaszufladkowanie? Czy piszesz post informacyjny i na tym ma być koniec? bo już nie wiem o co Ci chodzi.

  • Like 2
  • W punkt 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ejbert

To pięknie, że ktoś przykłada wagę do szczegółów - i tu się z tym facetem zgadzam, szczególnie z wywodem logicznym. Z językowym nie polemizuję, bo hebrajskiego nie znam.

Ale dla mnie "nie zabijaj" znaczy to co dla przedmówców i nie potrzeba mi tutaj wykładu na temat różnicy między "nie morduj" a "nie zabijaj", bo dla mnie jest to oczywiste i wiem jakimś dziwnym sposobem, sam z siebie na czym rzecz polega :D

Jeśli chciałbym być upierdliwy, to dodałbym: a co w takim razie ze zwierzętami ? Ich to "nie morduj / nie zabijaj" nie dotyczy? a dlaczego, skoro one również wyszły spod boskiego dłuta i jego decyzją (?!) dostały się na służbę człowiekowi, który z kolei ma je szanować i chronić, tak jak wszystkie dzieła Pana. I jak to się ma do historii ofiary Kaina i Abla, która wyraźnie wskazuje, że dary mięsne są niemiłe Panu? A co człowiek uczynił tym braciom mniejszym? rzeźnie - katownie. I jak to nie morduj ma się do tego? Nie chodzi mi polemikę, tylko o burzę w sprawach prwawie nikogo nie obchodzących i niezwracanie uwagi na sprawy istotne. Można całe życie ślęczeć nad Pismem i nic z tego nie wynieść, nie uwznioślić się, a wprost przeciwnie - utknąć w ortodoksie, podczas gdy prosty człowiek, mający sumienie i duszę dalej zajdzie niż ów pan uczony w piśmie.

  • Like 2
  • Cool 1
  • Medal 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Elie-1
W dniu 3.03.2020 o 08:40, Piko napisał:

Kościół Katolicki respektuje Pięcioksiąg (Torę) w Starym Testamencie. Stary Testament respektuje też większość odłamów chrześcijaństwa m.in. Prawosławie. Nawet Świadkowie Jechowy i inni Badacze Pisma Świętego.

Pierwotny wpis w tym wątku reprezentuje stanowisko Żydów Polskich, dlatego myślę że wątek powinien się znaleźć w dziale Judaizm.

Pierwszy raz słyszę że Żydzi respektują  zapisy Nowego Testamentu. Bzdura.  Nowy Testament jest głównie o Jezusie, o pojawieniu się Proroka, Syna Bożego, którego to Żydzi mało, że nie uznają, to niemiłosiernie kpią. Jeżeli zmieniono treść Dekalogu, to głównie dla uwspółcześnienia języka, aby lepiej go zrozumieć. Sens jest mniej więcej ten sam. Ba a nawet bardziej "pojemny" . Zabić można w kimś wolę życia, etc.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Piko
12 godzin temu, Elie-1 napisał:

Pierwszy raz słyszę że Żydzi respektują  zapisy Nowego Testamentu. Bzdura.

Doczytaj dokładnie zanim napiszesz coś , cytat dotyczy tego że większość wyznań chrześcijan respektuje Torę ,której dotyczy pierwszy wpis, a która znajduje się  w Starym Testamencie pod nazwą Pięcioksiąg Mojżeszowy.

Przykro mi że tego nie rozumiesz...

 

12 godzin temu, Elie-1 napisał:

Pierwszy raz słyszę że Żydzi respektują  zapisy Nowego Testamentu

Nikt o tym nawet wcześniej nie wspomniał, więc po co tak piszesz... (?) Po co przekręcać na odwrót to co jest wcześniej napisane i to co ktoś mówi... Chyba przez złośliwość ( i skłonności do tyranizowania, które przecież możesz realizować na swoim własnym forum) ...

 

 Istnieją też tzw. Mesjanistyczni Żydzi .... Cóż, masz prawo pierwszy raz słyszeć.

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Piko
6 godzin temu, Elie-1 napisał:

Ba a nawet bardziej "pojemny" . Zabić można w kimś wolę życia, etc.

Nie chodzi o metaforyczne zabijanie, choć swoimi wpisami to właśnie robisz we mnie...

Edited by Piko
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ava55
W dniu 3.03.2020 o 08:40, Piko napisał:

Stary Testament respektuje też większość odłamów chrześcijaństwa m.in. Prawosławie.

chciałam tylko zwrócić uwage, że w języku polskim podmiot może być na dalszym miejscu i tak zrobił @Piko

 

inaczej to zdanie brzmi : (Prawosławie), większość odłamów chrześcijaństwa respektuje -> Stary Testament (kto respektuje co)

 

 

to tak na marginesie w/w dyskusji

 

  • Like 2
  • Super 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Landara
W dniu 9.03.2020 o 07:39, Piko napisał:

większość wyznań chrześcijan respektuje Torę ,której dotyczy pierwszy wpis, a która znajduje się  w Starym Testamencie pod nazwą Pięcioksiąg Mojżeszowy.

Jeśli o samą Torę chodzi, to w Starym testamencie nie ma Tory - są zapisy z niej zapożyczone i przetłumaczone w różny sposób, w zależności od epoki i tego, co tłumacz z niej zrozumiał.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Piko
6 godzin temu, Landara napisał:
W dniu 9.03.2020 o 07:39, Piko napisał:

większość wyznań chrześcijan respektuje Torę ,której dotyczy pierwszy wpis, a która znajduje się  w Starym Testamencie pod nazwą Pięcioksiąg Mojżeszowy.

Jeśli o samą Torę chodzi, to w Starym testamencie nie ma Tory - są zapisy z niej zapożyczone i przetłumaczone w różny sposób, w zależności od epoki i tego, co tłumacz z niej zrozumiał.

Tłumacze Biblii zawsze powołują się na wierne i dokładne tłumaczenie z Greki i z języka hebrajskiego. Pierwsze Pięć Ksiąg Biblii to właśnie przetłumaczona z hebrajskiego Tora zwana po chrześcijańsku Pięcioksięgiem Mojżeszowym. Aby daleko nie sięgać można się przyjrzeć najpopularniejszej Biblii, czyli tej tłumaczonej przez Towarzystwo Biblijne w Polsce i jej wpis " NOWY PRZEKŁAD - z języków hebrajskiego i greckiego opracowany przez Komisję Przekładu Pisma Świętego "

 

 

 

Edited by Piko

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ismer
1 godzinę temu, Piko napisał:

Tłumacze Biblii zawsze powołują się na wierne i dokładne tłumaczenie z Greki i z języka hebrajskiego. Pierwsze Pięć Ksiąg Biblii to właśnie przetłumaczona z hebrajskiego Tora zwana po chrześcijańsku Pięcioksięgiem Mojżeszowym. Aby daleko nie sięgać można się przyjrzeć najpopularniejszej Biblii, czyli tej tłumaczonej przez Towarzystwo Biblijne w Polsce i jej wpis " NOWY PRZEKŁAD - z języków hebrajskiego i greckiego opracowany przez Komisję Przekładu Pisma Świętego "

Powołują się, to nie znaczy, iż jest to tłumaczenie dokładne, to znaczy dokładnie oddające sens danego słowa. Sami Żydzi przy przepisywaniu Tory mają ściśle określoną procedurę i jeśli ktoś pomyli się choćby w jednym znaczku (wiemy, jak wygląda pismo hebrajskie) to cała karta idzie w ogień.

A śmiem wątpić, by tłumacze przykładali wagę do aż takiej dokładności jak Żydzi. Rozumiem, że wierzysz słowu pisanemu i uczonym - o.k - ale czy jesteś w stanie to sprawdzić? Na pewno nie :D

  • W punkt 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Piko
21 minut temu, Ismer napisał:

Rozumiem, że wierzysz słowu pisanemu i uczonym - o.k - ale czy jesteś w stanie to sprawdzić? Na pewno nie 

@Ismer  No właśnie nie wiem, stąd pierwszy wpis o tłumaczeniu Tory, a co za tym idzie Starego Testamentu.... :bezradny:

Wygląda na to jak by tłumacze złagodzili ostre słowa " nie morduj", na łagodniej brzmiące " nie zabijaj"...

Edited by Piko

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ismer
47 minut temu, Piko napisał:

Wygląda na to jak by tłumacze złagodzili ostre słowa " nie morduj", na łagodniej brzmiące " nie zabijaj"...

Ja myślę, ze to trochę inaczej wyglądało, bi nie wiemy,kiedy to "nie zabijaj" weszło, czy od samego początku, czy też znacznie później. 

Ten facet raczej wie o czym mówi i wierzę mu na słowo,że w oryginale jest "nie morduj" (chociaż rzadko w coś wierzę na słowo :D ), mogę przypuścić, że zostało to zamienione na "nie zabijaj", tylko mam wątpliwości co do tego, kto to zrobił, kiedy i dlaczego. Istnieje jeszcze bowiem ktoś taki jak Jezus, którego słów nikt wiernie nie przytoczy, bo nie ma źródeł (ewangelie isą pochrystusowe i też przecież tłumaczone, a zwoje z Qumran to już w ogóle kosmos do tłumaczenia), a druga sprawa to taka, że Jezus inaczej "wykładał"  Prawo, można powiedzieć, że je "złagodził". inaczej podchodził do praktyki duchowej niż starozakonni i to było głównym powodem, że był tak niepopularny wśród kapłanów i elity żydowskiej.  co wiadomo do czego doprowadziło. Co potem kościół dalej robił z ewnageliami to wiadomo, no ale nas obchodzi owo przykazanie.

Tym niemniej "nie zabijaj" w rozumieniu tego słowa przez wiernych chrześcijan jest własnie tym, co oznacza "nie morduj" i dlatego bicie piany z tego powodu jest takie trochę śmieszne. Jak powiedziałam - rozumiem, że dla Żydów jest to ważne, co jest napisane w Torze i bardzo dobrze, że ktoś o tym mówi, ale dla ludzi jest ważny nie spór językowy, a to, co rozumieją recytując przykazania. 

Poza tym na "nie zabijaj" obejmuje także inne formy istnienia, a mówię tu o zwierzętach (i w ogóle o życiu biologicznym, w tym o ekosystemie) a przede mną o braciach mniejszych mówił to św. Franciszek.... I gdyby z kolei ktoś przyczepiłby się do "nie zabijaj" w kontekście zwierząt, to powiedziałby to samo, co ów facet w stosunku do ludzi - oznaczałoby to, że mam się dać zeżreć komarom i innym kąśliwym francom, tudzież bakteriom i wirusom (bo to przecież żywe ;) )  - bez sensu, prawda? A wszyscy wiemy przecież o co, o jakie "nie zabijaj" chodzi.

Tak na marginesie - "nie zabijaj" jest podnoszone jako argument przeciwko myśliwym oraz przeciwko przemysłowi mięsnemu, szczególnie w  kontekście morza okrucieństwa i piekła jakie homo sapiens zgotował zwierzętom. A tego Tora przy swoim "nie morduj" już nie przewidziała ;) 

  • Thanks! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Piko

Na marginesie dodam że w Nowym Testamencie są zapisane słowa Jezusa (luźno z pamięci)

"Nie przyszedłem zmieniać Słowa (Prawa), lecz je wypełnić"...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ismer
39 minut temu, Piko napisał:

Na marginesie dodam że w Nowym Testamencie są zapisane słowa Jezusa (luźno z pamięci)

"Nie przyszedłem zmieniać Słowa (Prawa), lecz je wypełnić"...

Ale właśnie owo wypełnianie po jezusowemu całkiem inaczej wyglądało niż dotąd było praktykowane. I to wyjaśnia, że nie można ściśle trzymać się schematów nie używając rozumu i nie przystosowując się do zmieniających się realiów społecznych i procesów poznawczych, jednocześnie będąc w zgodzie z duchem Prawa (Słowa), a konkretnie - prawidłowo je wypełniać. 

 

PS

Trzeba jeszcze zauważyć, że Jezus wraz ze swoim posłannictwem jest Słowem Żywym, kimś, kto wskazuje w jaki sposób można iść do Boga nie pozwalając ograniczać się przedpotopowym prawom, które niekoniecznie są ustanowione "przez Boga", bo  - nie czarujmy się - każda, absolutnie każda religia opiera się na słowach ludzi, którzy wierzą, że objawione im prawdy (a konkretnie pojawiające się w ich umyśle przekazy) pochodzą od Boga. 

I o ile pierwotnej podstawie (a w moim pojęciu jest to przede wszystkim niekrzywdzenie) raczej nie da się niczego zarzucić, to o tyle wszelkie późniejsze naleciałości, typu obyczajowego i inne są wymysłem kolejnych pokoleń, które "pisały" je zgodnie z aktualnym zapotrzebowaniem. 

No nikt mi nie wmówi, że pan Bóg,obdarzywszy ludzi seksualnością, jednocześnie zabronił korzystania z tej seksualności w sposób inny niż pozycja tradycyjna. To oczywiście przykład skrajny, ale właśnie na tym polega ustanawianie "praw boskich" przez ludzi. Pięcioksiąg też nie jest od tego wolny, a jego wizja stworzenia świata różni się na przykład od ujęcia hinduizmu. Więc dla człowieka myślącego jasnym jest, że przez sprzeczność koncepcji można poddać w wątpliwość czy te informacje pochodzą aby od samego Boga, jak dla mnie są po prostu koncepcjami ludzkimi, wytworem rozwijającej się myśli od momentu uzyskania statusu "homo", aczkolwiek nie jestem pewna, czy dopiero od "sapiens" czy nastąpiło to wcześniej ;) 

Poza tym warto wspomnieć, że to właśnie Jezus zrewolucjonizował pojmowanie i podejście do kanonów starego prawa. 

  • W punkt 1
  • Super 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...