Skocz do zawartości

Jak sie zmotywowac?


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Moi drodzy,

 

chcialabym sie dowiedziec o waszych sposobach na motywacje, walke z lenistwem i tzw. samodyscypline.

 

U mnie czesto wyglada tak, ze to co sobie postanowie w danym dniu zrobic po prostu nie wyjdzie przez moje wlasne lenistwo. Zawsze wynajduje 100 rzeczy wazniejszych, od tej, ktora planowalam zrobic, np. przeczytanie postow na forum :glupek2:. Wieczorem klade sie do lozka z wyrzutami sumieniami, i co za tym stoi, nie spie spokojnie. I tak w kolko, takie bledne kolo :(.

 

Macie jakies sprawdzone sposoby, jak nauczyc sie samodyscypliny i cwiczyc silna wole?

Napisano

Hm... gdy przez dłuższy czas cierpisz przez to, że coś odkładałaś na później, to w końcu pojawia się myśl : teraz albo nigdy!

Uświadom sobie, że czas jest iluzją i zrobienie czegoś jest tak naprawdę jak mrugnięcie okiem i nawet, jeśli sprawia Ci to trudność, to na końcu czeka Cię zwycięstwo.

Napisano
Moi drodzy,

 

chcialabym sie dowiedziec o waszych sposobach na motywacje, walke z lenistwem i tzw. samodyscypline.

 

U mnie czesto wyglada tak, ze to co sobie postanowie w danym dniu zrobic po prostu nie wyjdzie przez moje wlasne lenistwo. Zawsze wynajduje 100 rzeczy wazniejszych, od tej, ktora planowalam zrobic, np. przeczytanie postow na forum :glupek2:. Wieczorem klade sie do lozka z wyrzutami sumieniami, i co za tym stoi, nie spie spokojnie. I tak w kolko, takie bledne kolo :(.

 

Macie jakies sprawdzone sposoby, jak nauczyc sie samodyscypliny i cwiczyc silna wole?

Ja pozbyłam się wyrzutów sumienia wieczorami. Łatwiejsze ;)

Napisano
Moi drodzy,

 

chcialabym sie dowiedziec o waszych sposobach na motywacje, walke z lenistwem i tzw. samodyscypline.

 

U mnie czesto wyglada tak, ze to co sobie postanowie w danym dniu zrobic po prostu nie wyjdzie przez moje wlasne lenistwo. Zawsze wynajduje 100 rzeczy wazniejszych, od tej, ktora planowalam zrobic, np. przeczytanie postow na forum :glupek2:. Wieczorem klade sie do lozka z wyrzutami sumieniami, i co za tym stoi, nie spie spokojnie. I tak w kolko, takie bledne kolo :(.

 

Macie jakies sprawdzone sposoby, jak nauczyc sie samodyscypliny i cwiczyc silna wole?

 

Ja mam to samo, ale nie mam wyrzutów sumienia... w końcu sama to sobie postanowiłam i sama tego nie zrobiłam, więc nikogo nie ranię...:muza:

Napisano

Jeśli chodzi o motywacje np. do robienia porządków to:

Ja mam taki głupi sposób na zmotywowanie się do sprzątania, a raczej sama sobie robię podstęp:lol:

Zakładam sobie że posprzątam 10 przedmiotów(poukładam ,wyrzucę ,umyje itp.)

Następnie stwierdzam że to nie wystarczyło i mówię sobie że kolejne 10 rzeczy ..... i tak aż w pewnym momencie zauważam że przestaje liczyć, a ja nabrałam rozpędu wiec nie przestaje :))))

Jeszcze nikomu chyba o tym nie mówiłam, wiec liczę się z tym że mogłam się zbłaźnić.

Chyba zaczęłam tak robić w dzieciństwie, podczas podziału obowiązków z siostrą w domu :P

Gość alathea
Napisano

alexis, skad ja to znam :), chyba ci nie pomoge...zazwyczaj ustalam sobie na dzien niezbedne minimum do zrobienia i tego sie trzymam;

mam czasem napady, ze nadrabiam wszystkie zaleglosci z nawiazka, ale generalnie stosuje sie do zasady co masz zrobic dzis, zrob jutro :)))

a na wyrzuty sumienia jestem glucha jak pien ;-)

  • 1 miesiąc temu...
Gość Stella_
Napisano

A ja mam do napisania połowę magisterki do końca sierpnia i zupełnie nie mogę się zmotywować... Przeraża mnie ogrom pracy, jaki jeszcze muszę w to włożyć, więc zwyczajnie daję sobie z tym "spokój". Tylko że tak na prawdę, to sobie nieźle szkodzę..

Gość greg639
Napisano
A ja mam do napisania połowę magisterki do końca sierpnia i zupełnie nie mogę się zmotywować... Przeraża mnie ogrom pracy, jaki jeszcze muszę w to włożyć, więc zwyczajnie daję sobie z tym "spokój". Tylko że tak na prawdę, to sobie nieźle szkodzę..

w takim razie pomyśl, że to łatwizna i wystarczy, że tylko trochę się do tego przyłożysz i że z pewnością skończysz przed .....(tutaj data) i rób sobie spokojnie po troszeczku każdego dnia - tyle ile będzie ci się chciało :okok:

Gość Stella_
Napisano

Dziękuję, faktycznie muszę zmienić nastawienie do pracy mgrskiej. Porwałam się na trudny temat, troszkę mnie przeraził i teraz nie umiem podejść do niego z dystansem, w sposób badawczy.

Gość greg639
Napisano
Dziękuję, faktycznie muszę zmienić nastawienie do pracy mgrskiej. Porwałam się na trudny temat, troszkę mnie przeraził i teraz nie umiem podejść do niego z dystansem, w sposób badawczy.

dopóki będziesz uważała temat za trudny - to on taki będzie

a ja Ci mówię, że on jest łatwy !!!!! - naprawdę, uwierz mi :chytry:

Napisano

Dasz radę Gwiazdka!

Przymknij oczy i wyobraź sobie, ...za bliski już czas będziesz miała te trzy literki przed nazwiskiem i dyplom w skóropodobnej oprawie...

Dobra teraz oczy otwórz i bierz się za pisanie! :oczko:

Gość Stella_
Napisano

Hmmm.. piszę o śmierci. Czy to łatwy temat? :) Chcę zmienić do niego podejście tak, aby wydawał się przyjemny ;)

Gość Stella_
Napisano (edytowane)

Arabika, dziękuję :)

Faktycznie, nie ma co owijać w bawełnę, przecież Wy za mnie pracy nie napiszecie :) Jestem leniwa jak nikt z Was ;)

 

PS W zasadzie ten temat powinien być ciekawy.. Jednak nie mogę go opisać w sposób, w jaki ja go pojmuję, że życie nie kończy się na śmierci, ale jest coś więcej.. Muszę opisać go pod kątem lęku i trwogi, jakie wzbudzają choroby terminalne, trup i śmierć we współczesnym społeczeństwie.

Edytowane przez Stella_
Napisano
Jestem leniwa jak nikt z Was ;)

 

Brzydkie słowa -zamień je na ładne :))) na takie które zmotywują :)),nie wmawiaj sobie.

Gość greg639
Napisano
Hmmm.. piszę o śmierci. Czy to łatwy temat? :) Chcę zmienić do niego podejście tak, aby wydawał się przyjemny ;)

dopóki będziesz uważała temat za trudny - to on taki będzie

a ja Ci mówię, że on jest łatwy !!!!! - naprawdę, uwierz mi

a innego nie było :szok:

Gość Stella_
Napisano

Dzięki, zaraz zabieram się do roboty :))) Bywam leniwa jak nikt z Was...;))) jak chcę, to potrafię, nie? ;)

Gość greg639
Napisano
Dzięki, zaraz zabieram się do roboty :))) Bywam leniwa jak nikt z Was...;))) jak chcę, to potrafię, nie? ;)

:okok: - masz rację - dalej sobie wmawiaj, że jesteś pracowita :lol:

Napisano

Ja już widzę Twoje słowa tu zamieszczone " Praca skończona i poszło mi świetnie,to była łatwizna " :)))

Napisano

Jedyne co musisz mieć to IBA do dziłania i ofc. organizacje.

Wazna jed dobra pozycja, by wiedzieć że jest sie we włąściwym miejscu o właściwej porze.

Podczas robienia czegoś myśleć o tym a nie o innych sprawach.

Napisano

a ja czytałam gdzies ze nie powinnismy robic list z rzeczami do zrobienia bo ponoc sa on przytlaczajace kiedy patrzysz na ta liste i szybciej jestesmy zmeczeni.

propos motywacji to ja mam tak ze mysle sobie jakie korzysci z tego wyniknie ze to zrobie. robie w glowie liste zyskow i strat. np jesli posprzatam pokoj bd

miala porzadek,

latwo sie wszystko znajduje,

moge zaprosic kogos do pokoju,

dostane kieszonkowe ;p

poczuje wieksza przestrzen,

moze znajde cos fajnego

bede miala wrescie to z glowy i

moge zajac sie czym chce

natomiast straty? zmarnowny czas, dobrze czuje sie w balaganie,

Napisano

Sposoby na zmotywowanie samego siebie.

1. Poczuć pasję do tego co się czyni i stworzyć z tego sztukę. ( Tak nawet w sprzątaniu można odnaleźć sztukę )

2. Wiedzieć że robi się coś ważnego.

3. Mieć świadomość że jeśli do czegoś się zabierzemy i zrobimy to bardzo dobrze, dostaniemy pochwałę a niekiedy podziw.

4. Wiedzieć że dzięki temu staniemy się lepsi.

5. Wiedzieć że możemy komuś zrobić przyjemność. ( Patrz. osoby które kochamy )

To są przykłady :)

Napisano

Jeżeli chodzi o motywacje to też zawsze miałam z tym problemy.. Akurat nauczył jej mnie sport. Np. kiedy biegne i czasami już nie moge to mowie do siebie "jeszcze do tamtego słupka, jeszcze do tamego drzewa.. Dam rade!' I faktycznie biegne dalej :) Myśle,że można to przenieść na życie - jeżeli widzisz cel to masz tez motywacje by coś robić. Np. ja w tym roku szkolnym mam zamiar zdawać dodatkowo mature rozszerzoną z bioli i też jakoś nie bardzo widzi mi sie nauka dodatkowa, bo jeszcze studiuje, ale po trochu przerabiam już materiał, bo widze mój cel - moje marzenie, że jak dobrze zdam to ono się spełni :) To mnie bardzo motywuje :) Trzeba patrzeć dalej - to moja metoda :)

Napisano

Spróbuj też kupić cytrynowy/lemonkowy olejek eteryczny. Nie wiem czemu, ale ten zapach mnie orzeźwia i pobudza do działania (tylko nie przesadź z nim) :)

  • 3 miesiące temu...
Napisano

Moim zdaniem nie ma uniwersalnego sposobu na motywację. Choćby taki czynnik jak nagroda i kara. Weźmy wspomnianą magisterkę...na jednego najbardziej motywująco będzie działać nagroda czyli dyplom/problem z głowy/czysty start w nowy etap życia, z kolei dla drugiego bardziej motywująca jest kara czyli opłata za przesunięcie terminu/brak dyplomu potrzebnego np. do pracy/monolog promotora :)

 

 

Osobiście korzystam z takich metod jak:

- rozbita lista zadań, czyli zamiast "zrobić projekt" to "zebrać materiały/opracować plan/zrobić rozdział 1/zrobić rozdział 2..." czasami praca posuwa się wolno i wydaje mi się, że ani drgnie do przodu a wykreślając takie drobne punkty widać czarno na białym, że jednak coraz bliżej końca.

- zaczynanie od trudnych zadań, nad tym wciąż pracuję z lepszym lub gorszym skutkiem. Ale to naprawdę pomaga, zdejmuje nam ten młot który wisi nad głową, nie wspomnę już o tym że demotywuje on do innych czynności lub że potrafimy stracić całe dni na baniu się zadania, którego wykonanie w gruncie rzeczy zajmuje przykładowo 5 minut - to takie nieekonomiczne :)

- zegarynka, to taka moja robocza nazwa metody, ktoś wspominał o podobnej. Jeśli mam do zrobienia coś trudnego/nudnego/nieprzyjemnego to nastawiam w komórce alarm na przykładowo 3 minuty i tyle przeznaczam na zadanie. Po dzwonku zastanawiam się czy jestem w stanie poświęcić temu kolejne 3 minuty i znowu nastawiam alarm lub rezygnuję (ale wtedy określam jasno, że próbuję znowu za godzinę). Zazwyczaj jednak odkładanie nie jest konieczne, po kilku 3minutowych sesjach wpada się w rytm i jakoś idzie.

- wypisuję wspomniane nagrody i kary i stymuluję się na dwóch płaszczyznach. Poza wypisaniem staram się wyobrazić sobie moment gdy wykonałam dane zadanie (ulga, radość...) oraz gdy nie dotrzymam terminu (złość na siebie, tłumaczenie się komuś...).

  • 4 tygodnie później...
Napisano

kiedy czlowiek dostaje kopniaka od zycia sam sie automatycznie motywuje

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...