Gość Lianna Napisano 10 Sierpnia 2020 Napisano 10 Sierpnia 2020 (edytowane) Cóż tu widać. No ja widzę, że władca Ascendentu czyli Wenus ( reprezentuje Dudę) jest w negatywnym aspekcie ( kwadraturze) z władcą MC, czyli Księżycem. MC to jest to co, do czego ta prezydentura zmierza. Niezbyt dobrze wg reguły elekcji królewskich. Bardzo ważne są tutaj "Światła" czyli Księżyc i Słońce. Zauważmy że Słońce jest w swoim domicylu, czyli znaku Lwa, w korzystnym dla siebie domu XI. Ciut gorzej patrząc na aspekty. Jest kwadratura z Uranem, z tą planetą może zdarzyć się wszystko. Nieprzewidywalność i zmienność to typowe dla tego malefika. Tym bardziej, że Uran jest w domu VIII. Ciekawy jest dom VII, który pokazuje zarówno otwartych wrogów, jak i partnerów. Popatrzmy że jest w tym domu Chiron. No i malefik, jakim jest Mars. Także sądzę, że oponenci nie odpuszczą, a "partnerzy" też mogą przywalić.Dom XII ( ukryci wrogowie) jest w znaku Panny, a Merkury w znaku Lwa odbiera aż trzy negatywne aspekty, w tym z Uranem. Jak wspomniałam, Prezydent jest reprezentowany przez Wenus, która jest położona niekorzystnie, gdyż w domu upadającym ( XI) w znaku Bliźniąt. Przyjrzyjmy się IC, czyli jest to dom IV, który mówi o końcu prezydentury. Mamy to co prawda planetę beneficzną, czyli Jowisza, ale ta planeta jest słaba w znaku Koziorożca. Ponadto jest w koniunkcji z malefikami, czyli Saturnem i Plutonem. Jakby tego było mało Jowisz jest również w kwadraturze z innym malfikiem, Marsem. Ważne jest też w takim horoskopie, to co "robi" władca MC, czyli w tym przypadku Księżyc. Widzimy że jest w domu VI, w którym jest osłabiony. Edytowane 10 Sierpnia 2020 przez Lianna Cytuj
Administrator Ismer Napisano 10 Sierpnia 2020 Administrator Napisano 10 Sierpnia 2020 Księżyc idzie do koniunkcji z Neptunem, a oboje są w kwadracie do Wenus. Jednocześnie Książyc zmierza do sekstylu z trzema planetami w Koziorożcu, a Słońce tej prezydentury ( a wiec władza) jest na MC i to w trygonie z Marsem w Baranie. a to wszystko nie wróży niczego dobrego dla narodu, którego reprezentantem jest prezydent. Taki układ jednoznacznie kojarzy mi się z umacnianiem dyktatury (o tym już wspominaliśmy przy okazji tej koziorożcowej koniunkcji), niespełnionymi obiecankami, kłamstwami, mataczeniem, ukrywaniem prawdy i pozorowanymi działaniami dla oka. Jaką rolę w tym odegra covid to można się spodziewać, ale zarówno publiczna służba zdrowia, jak i w ogóle tzw. służba prezydencka dla narodu i samo życie tego narodu (poza elitami) zapowiada się pod zdechłym azorem. Ale z drugiej strony cóż - tak naprawdę to prezydent może o sobie powiedzieć: I'm a Marionette, i to nie tylko ten jeden. 2 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.