Jump to content

Pojawienie się anioła między jawą a snem


Baltazar

Recommended Posts

Podzielę się z Wami historią, które kilka lat temu totalnie wróciła mnie na tory wiary w życie duchowe.

 

Kiedyś czytałem to forum (dobry Boże, kiedy to było...) i zastanawiałem się nad duchowością. Jednak w miarę uzyskiwania informacji na temat złożoności świata, fizyki, chemii czy biologii porzuciłem "rozkminy" na takie tematy jak sfera duchowa- wszystko dało się wytłumaczyć nauką, przynajmniej do czasu. W 2017 roku uczyłem się do testu z biologii, trzecia liceum, to trzeba było się postarać, bo za rogiem matura, więc siedziałem do jakiejś drugiej w nocy. Moja siostra była w trakcie zmiany pracy, więc nie musiała przejmować się snem- krótko mówiąc, nie było jej jeszcze w domu o tej godzinie. Z racji tego, że wszyscy w domu jesteśmy raczej "wampirami", prowadzimy nocny tryb życia, to nie było dla mnie w tym nic dziwnego. Położyłem się spać, bo kolejny straszny dzień w liceum i kolejna gonitwa za ocenkami przede mną. Pamiętam, że dość szybko udało mi się wejść do takiego stanu pomiędzy jawą a snem. Wtedy to w moich myślach pojawiła mi się istota- wyglądała jak anioł, ale raczej taki uzbrojony Michael, a nie jak barokowy putto. Trochę podobny do Michaela z tryptyku "Sąd ostateczny" Hansa Memlinga. Powiedział mi: "ostrzegam Cię". To oczywiście zmusiło mnie do przebudzenia i zapalenia światła, bo niecodziennie zdarzają się takie realistyczne wizje- wystraszyłem się lekko. Że byłem sam w domu (rodzice po rozwodzie stworzyli nowe związki, a że byliśmy dorośli, to zostawiono nam mieszkanie, zapewniono przelewy pieniążków i codziennie nawiedzającą nas mamę), to dodatkowo włączyłem telewizor, żeby coś gadało. Zatelefonowałem do siostry, nie odbierała. Zadzwoniłem więc do mamy, nie spała, choć było późno (choć można rzec wcześnie, zależy jak postrzegać zegarek). Powiedziała, że śnią się jej jakieś pierdoły i spać nie może. Wskazałem, żeby zadzwoniła do siostry, bo mam złe przeczucia, opowiedziałem jej też sen. Po pierwszym telefonie do koleżanki dowiedzieliśmy się, że siostra miała wypadek samochodowy. Wpadła ze znajomymi w poślizg, a samochód dachował. Co ciekawe, nie stało się jej nic oprócz lekkiego wstrząsu mózgu.

 

Jak ktoś ma jakieś pomysły albo wskazówki, co to wszystko mogło znaczyć, czemu anioł itp., to bardzo proszę o komentarze.

 

Ps. wybaczcie składnię i interpunkcję, piszę to, a oczy same pokładają się do snu.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...