Skocz do zawartości

Epidemia...


Rekomendowane odpowiedzi

  • Ekspert
Napisano
22 minuty temu, Piko napisał:

Jestem zaskoczona tą informacją. Czekam na wytyczne z urzędu miasta – mówi dyrektorka jednej z poznańskich podstawówek. Zapytana o to, czy szkoła musi zapewnić opiekę nad uczniami, odpowiada, że sytuacja jest zupełnie inna od na przykład ubiegłorocznego strajku nauczycieli. – To jest epidemia. Myślę, że szkoła będzie musiała być zamknięta. Jako dyrektor nie mogę ryzykować zdrowia i życia pracowników szkoły.

Mówi Wiki: 

Epidemia (z gr. επιδημία: επι: epi „na”, δήμος: demos „ludzie”) – występowanie w określonym czasie i na określonym terenie przypadków zachorowań lub innych zjawisk związanych ze zdrowiem w liczbie większej niż oczekiwana.

A więc skoro do tej pory nie było żadnych przypadków zachorowań W Polsce, to mamy epidemię :D 

W obliczu tego masowo występująca grypa to po prostu jedynie dolegliwość :sark: 

Ale:

W języku potocznym termin epidemia używany jest często jako synonim masowych zachorowań wywołanych chorobami zakaźnymi.

I to jest właściwa definicja epidemii. Tak hiszpanka na przykład - tylko 50 milionów ofiar, cóż to jest w obliczu epidemii koronawirusa... 

 

Gratuluję wiedzy pani dyrektor i wszystkim osobom zastraszonym tym wirusem. Jasne, że choroba to choroba, musi swoje skosić, ale czemu służy wywoływanie paniki? :niewiem: 

  • Lubię to! 3
  • W punkt 1
Napisano

Panikę nasiali jakby wojna wybuchła. Pewnie będzie tak jak z ptasią grypą czy czymś podobnym. Był szum, korporacje farmaceutyczne zarobiły i jak był wirus tak go potem nie było. W sumie...są plusy tego rzekomego koronowirusa. Podobno co drugi Polak się wql nie myje, więc możemy mieć trend pozytywny gdzie Polacy zaczynają dbać o higienę :smieszne:

  • Dobre! 1
  • O.K 2
Gość Noa20
Napisano (edytowane)

Rozporządzenie Rady Miasta...X... w sprawie dżumy z 1599roku

"W czasach chorób zakaźnych i epidemii, kiedy niebezpieczna i straszliwa zaraza, a mianowicie dżuma, strzeż nas przed nią litościwie Panie Boże, dotknie któregoś z obywateli bądź czyjegoś współmieszkańca, gospodarz lub gospodyni domostwa ma obowiązek bezzwłocznie zgłosić ten fakt pod groźbą utraty całych swych dóbr i kary cielesnej.

Podług tego, zwłaszcza jeśli nie jest do końca jasne z jaką rzeczą mamy do czynienia, każdy obywatel pod groźbą kary zobowiązany jest natychmiast powiadomić władze , jesli tylko zaraza przeniesie się na kolejną osobę w domostwie.

W przypadku pojawienia się dżumy nie tylko sam gospodarz domu lecz także jego sąsiedzi, z jednej i drugiej strony zobligowani są zgodnie z rozkazem Rady wyprowadzić się i unikać kontaktu z innymi. Ci, którzy sprzeciwią się tej decyzji i nie pomogą powstrzymać zarazy u jej początku, podlegają karze jak wyżej.

Również każdy obywatel przebywający aktualnie w innym mieście , jeśli zauważy u kogoś oznaki dżumy, ma powinność niezwłocznie to zgłosić swoim władzom, podobnie jak informację czy podejrzane osoby z miejscowości dotkniętych zarazą nie są niepostrzeżenie wprowadzane na teren jego miasta "

 

Dla porównania, zapożyczone 

 

 

Edytowane przez Noa20
  • Ekspert
Napisano

A ile osób już tam na to umarło? Pytam retorycznie, ponieważ nie jest istotne ile osób jest zarażonych, tylko jak bardzo groźny w skutkach jest wirus, a strachu idzie ciąg dalszy.

Zarażonych grypą w lutym w Polsce było o wiele więcej, ale liczba zgonów nie była imponującą.

A tu jest profilaktyka taka, że wygląda z drugiej strony jak ćwiczenia podporządkowania. Mąż tej spanikowanej pani, którego słychać w tle, prezentuje zgoła inne podejście do problemu, jakiś taki jest bardziej optymistyczny.

Ale też o ile się nie mylę, to była na  2020 jakaś przepowiednia katastrof i nieszczęść, w tym zarazy, ale oczywiście Polska miała ponieść najmniejsze straty. No ciekawe, czy się spełni... Biorąc pod uwagę stan naszej służby zdrowia mam wątpliwości.

  • W punkt 1
Gość Noa20
Napisano (edytowane)

Rozumiem , tylko, że z powodu grypy nikt nie zamkykał granic i nie wprowadził stanów wyjątkowych. Mi nie chodziło o umieralność tylko to, jaki paraliż nastepuje w związku z tą pandemią. A co do liczby zakażeń czy zgonów to się z czasem okaże.

 

Edytowane przez Noa20
  • Ekspert
Napisano

No właśnie, ale też trzeba zastanowić się czemu to naprawdę ma służyć. I w tym pomocne są wiarygodne informacje na temat liczby zgonów, ponieważ to one są wyznacznikiem skali zjawiska, a nie liczba zarażonych.

Przyrównam to do HIV (nie w skali paniki ani żadnej innej, tylko zagrożenia śmiercią) - nosicielami HIV może być mnóstwo osób, nawet o tym nie wiedząc, ale choruje mały odsetek.  I jeśli tutaj zarażonych będzie dużo ale śmierci mało, to znaczy, że panika jest bezzasadna a jej wywołanie służy innym celom.  Jeśli jest odwrotnie - umierają wszyscy lub większość zarażonych - to już jest rzeczywisty problem na wielką skalę.

I właśnie o to mi chodzi. Ale czy dowiemy się prawdy? :bezradny:

  • W punkt 1
  • 2 tygodnie później...
Napisano (edytowane)

Interesujące;

Dr. Wodarg mówi wprost – nie istnieje żadna pandemia?!

 

Wirusolog Włodzimierz Gut: nie panikujmy z powodu koronawirusa

Edytowane przez Piko
  • Lubię to! 1
  • 1 rok później...
Gość Filozoficzny Pietras
Napisano

Najgorsze z tego wszystkiego jest to, że dużo osób lekceważy tego wirusa, a on istnieje na prawdę. Przechodziłem to w marcu w zeszłym roku i z pierwszej ręki mogę powiedzieć jak to wygląda, a sam byłem zaskoczony bo niby maskę nosiłem, o higienę dbałem, aż tu nagle niewinna gorączka potem oczywiście dreszcze i na samym końcu zapalenie płuc. Uczucie takie jakby coś tliło się w płucach i jednocześnie kuło i piekło trudne do opisania zjawisko ale nie przyjemne, a przede wszystkim miało się takie uczucie jakby nie chciały reagować na polecenie oddychania. Na prawdę nikt z was tego nie przechodził ? Bo ja myślałem, że ducha wyzionę dosłownie dusiłem się ale w 2 dni przeszło zbiłem to jak zwykłą gorączkę, a w razie pogorszenia miałem już do sanepidu dzwonić, żeby mnie zawijali :) Mieszkam w niemczech blisko dużego lotniska i jest tutaj taki przemiał ludzi, że bardzo szybko to trafiło tutaj i rozpanoszyło się na dobre. Z tego co wiem to w jednym tylko landzie jest więcej osób śmiertelnych niż w całej Polsce. Także sugeruję, żeby nie lekceważyć tak tej choroby i podpinać to pod jakieś teorie spiskowe ale fakt faktem zamykanie z tego powodu biznesów i marnotrawienie ludziom dorobków życia to lekka przesada. Po prostu trzeba żyć dalej.

Napisano (edytowane)
W dniu 6.04.2021 o 02:48, Filozoficzny Pietras napisał:

Najgorsze z tego wszystkiego jest to, że dużo osób lekceważy tego wirusa, a on istnieje na prawdę

 

Najgorsze to jest to, że za pomocą tego wirusa rządy robią z ludzi zombie. No, przenośnia, ale zastraszonymi łatwiej rządzić i łatwiej zwalić kryzys światowy - no nie ma winnych, oprócz wirusa oczywiście.  Tak, wirus jest, ale co - tylko ten wirus jest taki groźny? a reszta to pryszczyk, na inne choroby się nie umiera? Dlaczego ludzie nie boją się raka, chorób krążenia, chorób neurologicznych, kalectwa? - no bo nimi nikt nas tak nie straszy i skutki tych chorób nie są tak widoczne, nb. grypa też jest groźna w swoich powikłaniach, ale to koło wirusa powstał szum i okazało się, że to żyła złota. Ale mniejsza o to, jeśli już mamy tego tak groźnego wirusa, to ja się pytam, czemu w takim razie nikt nie wprowadził takich obostrzeń, które by go choć trochę zastopowały? - a bo to byłoby zagrożeniem dla rządzących, ludzie już się buntują przeciw temu co jest, Europejczycy to jednak nie są posłuszni Azjaci. A przecież wszyscy wiedzą, od samego początku, że maseczki tyle pomagają co umarłemu kadzidło. Żeby były skuteczne, to musiałyby być z antywirusowym filtrem. Maseczka chirurgiczna - ha ha, operujący chirurdzy zmieniają te maseczki co ok. pół godziny, ciekawe dlaczego? Nie wiem czy tylko dla pacjenta, czy też głównie dla siebie, bo patogeny, które wydychają namnażają się błyskawicznie w wilgotnym i ciepłym środowisku. Jeśli już walka z pandemią to powinno być wszystko pozamykane, póki wirus nie wygaśnie, a tu co - raz się otwiera, raz zamyka, to otwarte, tamto zamknięte, przecież to chore - czym różni się zarażenie się w kościele od zarażenia się w sklepie czy w kinie? no czym? Jeśli naprawdę sytuacja jest taka alarmująca, taka groźna, a rządy tak się troszczą o bliźnich, to powinny podjąć decyzje niepopularne. A nie podjęły. Wszystko to fałsz i obłuda, ja nie wnikam kto i dlaczego to wypuścił na świat, ale jak już jest, to zamiast z tym walczyć, to się udaje, że walczy za pomocą półśrodków. No jakoś nie zauważyłam, żeby komuś naprawdę zależało na naszym zdrowiu, a w sytuacji, kiedy profilaktyka i prewencja oraz leczenie siadają, to by można chociaż poinformować obywateli, czego jeszcze, oprócz maseczek i pryskania powłoki oraz mebelków (a są już doniesienia o szkodliwości dezynfektantów dla ludzi!)  można używać w walce z tym paskudztwem. Nie wierzę, że ten jeden wirus jest odporny na wszystkie środki medyczne i paramedyczne, zioła antywirusowe choćby, skoro nie ma niczego lepszego. To jest jeden wielki burdel, a ludzie są w tym najmniej ważni.

Edytowane przez Aquilla
  • W punkt 2

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...