Gość alieninside Napisano 3 Stycznia 2021 Napisano 3 Stycznia 2021 Ok to ja wklejam ozdoby, ktorych zabraklo wsrod tych wspomnien a bez ktorych swiat mogloby nie byc. Anielski wlos. Tylko ten na zdjeciu jakis gruby jakby oszukany. Starodawne memy powiadaja iz ulubionym zajeciem dzieci bylo podpalanie wlosa i sprawdzanie jak szybko sie tli. Cukierki choinkowe "sopelki". Sam cukier no nie do zjedzenia cos w stylu baranka wielkanocnego. zimne ognie. Ale cuchnelo po wypaleniu. Prawdziwy zapach swiat. Lancuch z krepiny. Co roku trzeba bylo go meczyc na plastyce, ale do powieszenia na choince sie nigdy nie nadawal. Albo zgniotl sie w plecaku albo nie pasowal do koncepcji choinki. Cytuj
Ekspert Makrela Napisano 6 Stycznia 2021 Ekspert Napisano 6 Stycznia 2021 W dniu 3.01.2021 o 16:04, Wildwood napisał: Anielski wlos. Tylko ten na zdjeciu jakis gruby jakby oszukany. ja pamiętam taki cieniutki, jak nici. wyglądał o wiele piękniej na choince. I nie trzeba było go podpalać, sam się koncertowo zajmował ogniem od świeczek. W dniu 3.01.2021 o 16:04, Wildwood napisał: Cukierki choinkowe "sopelki". Sam cukier no nie do zjedzenia cos w stylu baranka wielkanocnego. no tak, wyglądały kusząco ale u nas spokojnie wisiały, dopóki nie przyjechali ciotka z wujkiem z dwojgiem swoich dzieci. Brat nie przepadał za nimi, ale siostra... szkoda gadać, po ich wizycie te gałązki do których dosięgła, były wolne od cukierków W dniu 3.01.2021 o 16:04, Wildwood napisał: zimne ognie. Ale cuchnelo po wypaleniu. Prawdziwy zapach swiat. hehe, u mnie do dziś cuchnie, bo je lubię, ale tamte stare były grubsze i dłużej się paliły. I dłużej było czuć ich działalość. W dniu 3.01.2021 o 16:04, Wildwood napisał: Lancuch z krepiny. Co roku trzeba bylo go meczyc na plastyce, ale do powieszenia na choince sie nigdy nie nadawal. Albo zgniotl sie w plecaku albo nie pasowal do koncepcji choinki. Tak, łańcuchy to obowiązkowy punkt świąteczny na plastyce. W szkole specjalnie się nie starałam, by był piękny, zależało mi tylko by zaliczyć program ale w domu lubiłam robić ozdoby, własnie takie łańcuchy, takie z kółek z papieru kolorowego i pawie oczka. To już robiłam bardzo starannie i pękałam z dumy, jak wszyscy je podziwiali. A musieli, obowiązkowo 1 1 Cytuj
Gość alieninside Napisano 6 Stycznia 2021 Napisano 6 Stycznia 2021 (edytowane) @MakrelaCukierki sopelki byly u babci. Miala je coroku bo nawet tak lakome wnuki jak my nie daly rady tego przegryzc. Natomiast lancuch tez robilam ale mama powiedziala ze takoe byle co nie nadaje sie nachoinke ; ( a tu prawdziwa ponadczasowa ozdoba. Edytowane 6 Stycznia 2021 przez Wildwood Cytuj
Gość Nice Napisano 11 Stycznia 2021 Napisano 11 Stycznia 2021 (edytowane) W dniu 3.01.2021 o 16:04, Wildwood napisał: Ok to ja wklejam ozdoby, ktorych zabraklo wsrod tych wspomnien a bez ktorych swiat mogloby nie byc. Anielski wlos. Tylko ten na zdjeciu jakis gruby jakby oszukany. Starodawne memy powiadaja iz ulubionym zajeciem dzieci bylo podpalanie wlosa i sprawdzanie jak szybko sie tli. Cukierki choinkowe "sopelki". Sam cukier no nie do zjedzenia cos w stylu baranka wielkanocnego. zimne ognie. Ale cuchnelo po wypaleniu. Prawdziwy zapach swiat. Lancuch z krepiny. Co roku trzeba bylo go meczyc na plastyce, ale do powieszenia na choince sie nigdy nie nadawal. Albo zgniotl sie w plecaku albo nie pasowal do koncepcji choinki. Normalnie przypomniało mi ozdóbki i święta u mojej babci Aż miło się patrzy Te łańcuchy to mnie zmuszano robić, również jak i papierowe płatki sniegu - z Baranem z Księżycem we Lwie się nie kłóci A anielski włos - to must have, był dosłownie wszędzie - na żyrandolu, szafkach, oknach! Dawno już go nie widziałam, ale to naprawdę ładna ozdobka A zimne ognie u nas używano na Sylwestra Edytowane 11 Stycznia 2021 przez Nice Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.