aniusia206 Napisano 25 Czerwca 2009 Napisano 25 Czerwca 2009 Śniło mi się, że widziałam boczek, który przyniosła mama. Mamę też widziałam. Położyła ten boczek na stole w jadalni. Patrzyłam na ten boczek i byłam zdziwiona, że jest taki chudy, a potem jednak dostrzegłam, że wcale nie, potem znów patrzę i już sama nie wiedziałam, co sądzić o tym boczku. Był w połowie chudy, w połowie tłusty. Mama miała na sobie chustkę na głowie, zielony golf, fioletowy fartuch. W ogóle nie spróbowałam tego boczku, nawet go nie dotknęłam, bo wkurzyło mnie, że sama nie wiem, jaki w końcu jest, pomimo że go widzę. W końcu poszłam sobie.
aniusia206 Napisano 25 Czerwca 2009 Autor Napisano 25 Czerwca 2009 Tak, jakbym chciała spróbować ten boczek, ale jednak nie.
Gość alathea Napisano 25 Czerwca 2009 Napisano 25 Czerwca 2009 to troche z jak z ta szklanka, w polowie pelna, w polowie pusta trudno sie zdecydowac... moze masz na cos ochote, ale nie wiesz JAK bedzie i to cie powstrzymuje od dzialania, masz watpliwosci
aniusia206 Napisano 25 Czerwca 2009 Autor Napisano 25 Czerwca 2009 Może chodzi o studia, ale w nich jestem zdecydowana. A może o chłopaka, który przy mnie krąży.
aniusia206 Napisano 25 Czerwca 2009 Autor Napisano 25 Czerwca 2009 Już pytałam o niego na Forum. Lubię go i mu powiedziałam, że nie chcę z nim chodzić, a jednak od połowy miesiąca chodzimy ze sobą. Tylko chodzi o to, że mi się nie podoba, iż on nie studiuje, z wyglądu mi się niezbyt podoba i z pracą ma jakoś słabo, problemy ma. Wiem, że nie do końca mi mówi wszystko. Chcę mu pomóc, ale nie wiem, jak. Tak na prawdę wstyd mi by było z nim chodzić na poważnie. Nie wiem, co z nim zrobić. Twierdzi, że mnie kocha.
aniusia206 Napisano 25 Czerwca 2009 Autor Napisano 25 Czerwca 2009 No i pisze mi, że chciałby ze mną wziąć ślub, mieć dzieci. Ma wobec mnie plamy długoterminowe i konkretne. Chciałby, żebym się nie odwróciła od niego i uwierzyła, że może się nam udać. Ale ja nie traktuję tego poważnie.
aniusia206 Napisano 25 Czerwca 2009 Autor Napisano 25 Czerwca 2009 No niestety przyznam się, że jakby mnie trochę ciągnęło do niego, ale moim zdaniem trzeba się kierować w tej sytuacji rozumem, a on chyba nie bardzo nadaje się na kogoś na poważnie.
aniusia206 Napisano 25 Czerwca 2009 Autor Napisano 25 Czerwca 2009 Chodzić z nim, jak myślisz czy kolegować się co najwyżej?
Rekomendowane odpowiedzi