Jump to content

Rozmowa z numerolożką Heleną Wilda-Kowalską


Ismer
 Share

Recommended Posts

  • 9 months later...
W dniu 14.03.2021 o 23:45, Ismer napisał:

Ale karty Tarota nie są do wróżenia. To jest wielka wiedza, wielka mądrość, wielka filozofia. Jeśli horoskop numerologiczny obłożyć Tarotem, można uzyskać jeszcze więcej informacji o człowieku. Ale tu się nie mówi o Tarocie wróżebnym, bo ani astrologia ani numerologia nie wróży. One pokazują różne możliwości, różne kanały realizacji. Nie wolno rozkładać w celach wróżebnych Tarota, bo on nie służy do tego. Jest natomiast najpiękniejsz ą wiedzą. Pisze o tym Jan Witold Suliga w swoich książkach o Tarocie i wszystko dokładnie wyjaśnia. To jest numerologia dla zaawansowanych, ale warto wiedzieć, że Tarot rozłożony wróżebnie zamyka wszystkie inne drogi, trzeba iść "zgodnie z kartą". Wkracza się w jakiś system nie związany z ziemią, nawet poza naszym myśleniem, poza naszą możliwością. Tego nam nie wolno robić. Nie wolno aż tak decydować o losie człowieka.

 

Zastanawiające... i ten sam J.W. Suliga uczy wróżyć i to za grube pieniądze... wróży też osobiście za równie grubą kasę. Coś  mi tu nie gra, kłóci się to co robi z tym co tu głosi. Dwulicowość czy co ? Jeżeli nie powinno się wróżyć, to dlaczego to robi i jeszcze książki na ten temat pisze.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Nie, to nie jest zastanawiające.

Po prostu trzeba czytać ze zrozumieniem. To nie jest rozmowa z p. Suligą, tylko rozmowa z p. Heleną Wilda - Kowalską, która powiedziała o tym, jak rozumie to co powiedział pan Suliga i z tym się właśnie zgadza, poza tym jest to cytat wyjęty z kontekstu, trzeba go przyswoić razem z całością tej rozmowy, a nie osobno.

A klucz do zrozumienia takiego podejścia do tarota jest przez Ciebie wytłuszczony. I czego tu nie rozumieć? 

Suliga uczy "tarota wróżebnego", i nie on jeden, ale jednocześnie dobrze wie, że tarot jest również - a właściwie przede wszystkim - drogą, jest najpiękniejszą wiedzą i rzeczywiście - mówi się, że za Sforców nie służył do wróżenia. Jedno z drugim się nie kłóci, tym bardziej, że bez względu na to, co kto o panu Sulidze sądzi, jest to facet głęboko w tarota wtajemniczony i sam jeden przeszedł z nim więcej i wie o nim więcej, niż my tu wszyscy razem wzięci. I on tej tarotowej drogi także uczy, nie tylko "wróżebnego", od którego przecież zresztą sam zaczynał i trudno mu się dziwić, że to też przekazuje.

 

Jeśli chodzi o mnie to owszem, także uczyłam się tych kart i używałam ich do wróżenia. Ale ostatecznie wybrałam Drogę. I nie oznacza to, że jeśli, dajmy na to, ktoś będzie chciał uczyć się ode mnie "tarota wróżebnego",  to się na to teraz wypnę. Nie, nie wypnę się, po prostu wskażę adeptowi jeszcze inne jego walory. A wybór, co kto z tarota weźmie, zawsze należy do człowieka. 

  • Like 1
  • W punkt 3
  • Thanks! 1
Link to comment
Share on other sites

  • Administrator
23 godziny temu, Magdalena111111 napisał:

Czy jest jakiś kontakt w sprawie szkolenia?

 

Forum nie ma takich informacji, szukaj w necie. Poza tym sama pani Wilda - Kowalska raczej już nie prowadzi osobiście szkoleń, w dzień Trzech Króli kończy bowiem 89 lat i wątpię, by coś organizowała we własnych ramach.

  • Like 2
  • W punkt 2
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Ismer napisał:

jest to facet głęboko w tarota wtajemniczony i sam jeden przeszedł z nim więcej i wie o nim więcej, niż my tu wszyscy razem wzięci. I on tej tarotowej drogi także uczy, nie tylko "wróżebnego", od którego przecież zresztą sam zaczynał i trudno mu się dziwić, że to też przekazuje.

 Ależ wiem co przeszedł. Jest o tym film na yotube  na którym sam się zwierzał  ze swoich przeżyć związanych z magią i których potem się wyparł., co mi się bardzo nie spodobało i nie tylko mnie. Nie wątpię w wiedzę J. W. Suligi. Z tym, że najlepszy jest jednak w kabalistyce  i tu wielki ukłon w jego stronę. Natomiast książka, którą napisał już nie powala na kolana. Tym bardziej, że to właśnie J.W. Suliga wymyślił odwracanie kart tarota. Chyba. Mnie osobiście wkurza ten sposób wróżenia, na ale... różne są gusta. 

  • Cool 1
Link to comment
Share on other sites

  • Administrator
1 minutę temu, Elie-1 napisał:

Tym bardziej, że to właśnie J.W. Suliga wymyślił odwracanie kart tarota.

 

O nie, odwracanie to nie jego robota. To przyszło nie wiadomo skąd. Było już, kiedy pan Suliga pojawił się w tarotowym świecie. Jego to raczej tylko zasługa, że podał to dalej, rozpropagował, i właściwie, jako że to był jeden z pierwszych poważnych tarocistów, a do tego etnograf, antropolog kultury (teraz antropolog... ducha) to wszyscy, którzy się na nim wzorowali, uwierzyli, że tak też jest okej.

Dla mnie odwracanie jest naturalne, nie robię z tego schizy, ale fakt, że to potęguje trudności w interpretacji, początkujący się w tym bardzo gubią. 

On opowiadał o swojej drodze z tarotem, ale co innego posłuchać go na YT i stąd wysnuwać wnioski dotyczące jego stosunku i do magii i do tarota, a co innego rozmawiać z nim o tym na przestrzeni lat. Poglądy się zmieniają wraz z nabywaniem doświadczenia i wiedzy. To jest proces naturalny. Poza tym trzeba wziąć pod uwagę także inne uwarunkowania, bo wiele osób ezoteryka po prostu wykańcza i wpadają w różne uzależnienia, od których szalenie trudno jest się odciąć. 

 

  • Super 3
Link to comment
Share on other sites

  • Ekspert
9 minut temu, Ismer napisał:

To przyszło nie wiadomo skąd.

 

W przypadku Tarota od Etteilli zdaje się, ale on też zajmował się kartami klasycznymi, które w tamtym czasie były dużo popularniejsze niż Tarot (właśnie Etteilla go dopiero rozpropagował, pisząc bodaj w 1785 książkę o tym, jak wróżyć z Tarota i zawarł tam informacje o znaczeniach kart odwróconych). Czy odwracanie istniało wcześniej to już Ty powinnaś wiedzieć jako specjalistka od kart klasycznych ;p

  • Like 1
  • Cool 2
Link to comment
Share on other sites

  • Administrator
5 minut temu, Ragna napisał:

Czy odwracanie istniało wcześniej to już Ty powinnaś wiedzieć jako specjalistka od kart klasycznych ;p

 

W moim karcianym świecie istniało od zawsze, po prostu tak się u nas w domu wróżyło.

W klasykach są dwie szkoły odwracania: albo wszystko albo tylko to, co się samo naturalnie odwraca. I w sumie prawie wszystkie karty karo (te oznaczone rombem) są przy tej drugiej metodzie nieodwracalne :D 

Ale tak naprawdę to nie wiadomo, kto był z tym pierwszy.  Tego momentu nie da się złapać tak, żeby podać konkretnie, że było to na przykład "13 grudnia roku pamiętnego" ;p 

  • Cool 2
  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

  • Ekspert
8 minut temu, Ismer napisał:

Ale tak naprawdę to nie wiadomo, kto był z tym pierwszy.  Tego momentu nie da się złapać tak, żeby podać konkretnie, że było to na przykład "13 grudnia roku pamiętnego" ;p 

 

Historia kart co prawda w dużej mierze zaginęła w mrokach dziejów, ale są historycy, którzy ją odtwarzają i może gdzieś się zachowały jakieś muzealne artefakty w postaci zapisków o wróżeniu, do tego wzmiankujące o odwracaniu. Datę dałoby się wyłuskać, ale na zasadzie "najstarsza zachowana informacja".

  • Like 2
  • W punkt 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...