Jump to content

Tranzyty Jowisza i Saturna w praktyce


acrux

Recommended Posts

Hej, tak sobie pomyślałam, że zapytam o Wasze doświadczenia w temacie :) jak czujecie te tranzyty przez domy/znaki? U mnie sam powrót Saturna to był jakiś niesamowity czas zrozumienia i akceptacji siebie (a oprócz tego na planie zewnętrznym się duuuużo działo), ale tak praktycznie się bardzo wyraziło to, że natalnie jest w 2 domu w Koziorożcu - zaczęłam lubić oszczędzanie :D Nie mam pojęcia na co wydawałam wcześniej hajs, teraz sobie nie wyobrażam nie mieć poduszki na koncie. Totalna zmiana podejścia, kiedyś kasa mnie "swędziała" :D

Co do Jowisza, to u mnie fajnie się objawia tranzyt przez 11 dom, który natalnie mam słaby raczej. Oba razy, które pamiętam, pierwszy raz w gimnazjum i ostatnio kilka lat temu, to takie czasy kiedy dużo byłam z ludźmi i wśród ludzi i czułam się częścią jakiejś wspólnoty czy paczki (a generalnie bardzo mi tego poczucia w życiu brakuje tak normalnie). Co ciekawe, byłam singielką za każdym z tych razów, a potem w pobliżu tranzytu przez ascendent znajdowałam kogoś na stałe ;) Niedługo czeka mnie tranzyt Jowisza do 4 domu i jestem ciekawa jak to wyjdzie, ostatnim razem zmieniłam jeden kilkuletni związek na kolejny, dużo dłuższy, no ale wtedy nie deptał po piętach Jowiszowi Saturn, no i nie miałam obrączki na palcu ;)

  • Medal 1
  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

  • Ekspert
Quote

 

Bardzo fajny temat @martynamarzena :) 

Warto zwracać uwagę, co działo się kiedy Saturn i Jowisz kończyły/rozpoczynały kolejny cykl w horoskopie. Wtedy dużo się dzieje. Nastają poważne zmiany w naszym życiu. 
Patrząc przez pryzmat swojego horoskopu, w momencie kiedy Jowisz kończył/zaczynał nowy 12 letni cykl u mnie, zaczęłam pierwsze prace w UK( u mnie Jowisz włada 6 domem i siedzi w 2), wiec te zmiany dotyczyły tych dwóch sfer życia. Może popatrz za bo odpowiada u Ciebie Jowisz i gdzie urodzeniowo rezyduje w horoskopie? 
Jeśli chodzi o Saturna to już jest cięższy kaliber. W sumie i cykl jest dłuższy bo 28 lat. Zwykle kiedy Saturn domyka pierwszy cykl, ludzie wchodzą w poważne związki, rodzą dzieci, kupują domy, podejmują poważną pracę.  U mnie na domknięciu pierwszego cyklu Saturna wyszłam za mąż. Z kolei dość traumatycznie wspominam jego przejście przez IV dom- w moim życiu zadziały się prawdziwe życiowe porządki. Musiałam zrezygnować z pracy którą lubiłam, przeprowadziłam się w nowe miejsce, zamieszkałam z siostrą, rozwiodłam się. Bardzo napięciowy okres. 
Teraz delikatnie oddycham z ulgą bo Saturn powoli wchodzi mi do V domu którym wciąż włada.  Jowisza mam też obecnie w V domu i obfituje w rozwój mojego astro/tarotowego hobby :D 

Edited by Gringe
  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

@Gringe ja też na powrocie Saturna wyszłam za mąż :D będzie mi wchodził do 4 domu za rok gdzieś, mam nadzieję że rozwodem się nie skończy, no ale to już od nas zależy :)

U mnie jak Jowisz szedł przez 5 to miałam bloga modowego i bardzo się wkręciłam w to, muszę sprawdzić dokładnie daty, ale zdaje mi się że właśnie około roku to trwało, a potem mi się znudziło.

Jowisz mi rządzi 2 i 5 domem a siedzi w 8. Hmm.. tak teraz patrzę, że jak ostatnim razem zamknął cykl, to symbolika tych domów bardzo się uwidoczniła. Sytuacja była taka, że znalazłam chwilę wcześniej pracę w sklepie z ciuchami, a właścicielka była super pasjonatką mody i ja w tamtym okresie też. Ale ten sklep to taki zwykły był raczej. No i tak m.in. zainspirowała się moją zajawką, że postanowiła otworzyć butik z ciuchami polskich projektantów, ja oczywiście się super w to zaangażowałam, byłam takim współtwórcą tego projektu. Czyli 8 dom, bo pieniądze i zasoby innych ludzi, posłużyły mi do tego żeby realizować pasję (5 dom) no i przy okazji zarobić też samej (2 dom). Ale mi się to ułożyło teraz, dzięki :D

 

 

Edited by martynamarzena
  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

  • Ekspert

@martynamarzena super, że o tym piszesz :) Ja się sama uczę astrologi na horoskopie swoim i bliskich. Żadna wiedza z książek tego nie zastąpi. 
Jeśli chodzi o rozwód - u mnie Saturn robił kwadratury do Wenus i Saturna w 1 i 7 domu- to musiało skończyć się rozwodem.
Warto patrzeć na tranzyty jakie będzie robić u Ciebie Saturn i Jowisz. Bo mimo, że może iść przez 4 dom to na generalnym remoncie się skończy ;) Saturn idący przez 4 dom to ciągle remonty, mogą być jakieś zmartwienia w związku z rodzicami. 

Edited by Gringe
  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

@Gringe mi też łatwiej na przykładach właśnie, także też dziękuję za odpowiedź bo to zawsze nowe informacje! :)

Mi Saturn będzie robił opozycję do Wenus, bo Wenus mam na MC. A później trygon do Ascendentu, także już lepiej. Natomiast ja się go aż tak nie boję, lubię Saturnową energię i to że porządkuje, nawet jeśli w bólach to zawsze jednak doceniam po czasie różne trudne doświadczenia. Choć w trakcie rzeczywiście bywa ciężko. 

Mam nadzieję, że Jowisz w 5 domu jednocześnie przy tym Saturnie na IC, to nie wyjdzie mi romans, tylko ciąża :D

U mnie w tej chwili towarzystwo w 3 domu i z jednej strony na tym tranzycie właśnie zajęłam się astro i ogólnie ezoteryką (bo w karty też powoli wchodzę), a z drugiej mam straszną blokadę komunikacyjną, czuję to dużo bardziej niż zwykle. Rzadko się kontaktuję z ludźmi, wręcz zaczęłam się bać tego. Tu też dochodzi mój 3-domowy księżyc w kwadracie do Asc-Dsc po którym Saturn jeszcze będzie hulał dwa razy w tym roku..

  • W punkt 1
Link to comment
Share on other sites

  • Ekspert

@martynamarzena - jeśli Saturna masz w Kozie a w tranzytach zrobi Ci opozycję z 4 domu do Wenus w 10  to ja byłabym skłonna powiedzieć, że może chodzić i o ciążę a na pewno o sprawy zawodowe. Jeśli pojawia się tu opozycja to może będziesz postawiona przed koniecznością dokonania wyborów w sprawach związanych z karierą(a tak się często zdarza kiedy zachodzimy w ciążę). 

  • Thanks! 1
Link to comment
Share on other sites

@Gringe no byłoby dobrze! :)

 

a jeszcze tak przy okazji, jakie masz doświadczenie z systemami domów różnych? Bo akurat przy okazji tranzytów wolnych wydaje mi się, że temat jest wart zgłębienia, ja ostatnio testuję Campanusa, bo wydaje mi się, że lepiej niektóre okresy mi pokazuje. Ale tu przyznam, że jestem zielona, nie wiem na czym się opierają te różne systemy, typowo sobie sprawdzałam po prostu daty różne i ten Campanus często wychodzi trafniej niż Placidus.

Edited by martynamarzena
  • Thanks! 1
Link to comment
Share on other sites

  • Ekspert
Just now, martynamarzena said:

@Gringe no byłoby dobrze! :)

 

a jeszcze tak przy okazji, jakie masz doświadczenie z systemami domów różnych? Bo akurat przy okazji tranzytów wolnych wydaje mi się, że temat jest wart zgłębienia, ja ostatnio testuję Campanusa, bo wydaje mi się, że lepiej niektóre okresy mi pokazuje. Ale tu przyznam, że jestem zielona, nie wiem na czym się opierają te różne systemy, typowo sobie sprawdzałam po prostu daty różne i ten Campanus często wychodzi lepiej niż Placidus.

Ja osobiście trzymam się Placidusa i nie stosuję innego systemu chyba, że przy horoskopach pytaniowych( Regiomontanus). 

  • Thanks! 1
Link to comment
Share on other sites

Tracy Marks chyba pisała, żeby używać Campanusa lub Kocha. Ja też raczej Placidusa do wszystkiego, ale jakoś tak z ciekawości sprawdziłam inne i Campanus działa dobrze. Ale to temat do badania w takim razie :)

  • Lux 1
Link to comment
Share on other sites

  • Ekspert
1 minute ago, martynamarzena said:

Tracy Marks chyba pisała, żeby używać Campanusa lub Kocha. Ja też raczej Placidusa do wszystkiego, ale jakoś tak z ciekawości sprawdziłam inne i Campanus działa dobrze. Ale to temat do badania w takim razie :)

Zdecydowanie - sprawdzę u siebie czy to ma wpływ jeśli zmienię na któryś z domów. :) 

Dziękuję Ci za sugestię :D 

  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

Sprawdziłam jeszcze z ciekawości jak to wyglądało u znajomych i moja przyjaciółka na powrocie Jowisza brała ślub będąc w ciąży. Jowisz u niej rządzi 3 i 6 domem a siedzi w 9. Męża poznała rok wcześniej na praktykach na wykopaliskach (praca, wysiłek fizyczny, 6 dom) archeologicznych (9 dom, studia wyższe), niedaleko miejsca zamieszkania (krótkie podróże, 3 dom). :D

Ja może tu naciągam bardzo, ale no tak czy siak ślub z dzieciakiem w brzuchu to też znacząca data :)

aha, tranzytujący Saturn w jej 1 domu (rządzi 4 i 5 natalnie) robił akurat trygon do Jowisza. Także tak ;)

Edited by martynamarzena
  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

  • Ekspert
23 minutes ago, martynamarzena said:

Sprawdziłam jeszcze z ciekawości jak to wyglądało u znajomych i moja przyjaciółka na powrocie Jowisza brała ślub będąc w ciąży. Jowisz u niej rządzi 3 i 6 domem a siedzi w 9. Męża poznała rok wcześniej na praktykach na wykopaliskach (praca, wysiłek fizyczny, 6 dom) archeologicznych (9 dom, studia wyższe), niedaleko miejsca zamieszkania (krótkie podróże, 3 dom). :D

Ja może tu naciągam bardzo, ale no tak czy siak ślub z dzieciakiem w brzuchu to też znacząca data :)

aha, tranzytujący Saturn w jej 1 domu (rządzi 4 i 5 natalnie) robił akurat trygon do Jowisza. Także tak ;)

Jak najbardziej popieram Twój tok rozumowania :D Ja bym dodała, że 6 dom to i zdrowie( wiec trzeba mieć na uwadze myśląc o ciąży) jak również i codzienność, rutyna( prace na wykopaliskach, nawet związane ze studiami to też...praca). 

  • Thanks! 1
Link to comment
Share on other sites

  • Moderator

U mnie jeśli chodzi o tranzyty Jowisza i Saturna, to w dniu ślubu Jowisz był w moim 7 Domu w Strzelcu robił koniunkcję do dsc. Natomiast Saturn był w koniunkcji z moim natalnym (8 dom) i  robił trygon do natalnego Księżyca (5 dom) zaś do Wenus i Marsa kwadraturę (nie może być zbyt kolorowo :))

u męża Jowisz był w 5 domu i robił koniunkcję do natalnego Urana oraz opozycję do natalnej Wenus, natomiast Saturn w koniunkcji z natalnym Marsem w 6 domu (hmmm... :p). Saturn tworzył sekstyl z natalnym Jowiszem i trygon z Merkurym :)

  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

  • Moderator
5 minut temu, martynamarzena napisał:

@Lunariato też na powrocie Saturna niezłe zmiany w takim razie :D

Tak :) na szczęście całkiem przyjemne zmiany :)

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

  • Moderator

Mojego exa poznałam, gdy Saturn wszedł do mojego 5 domu (poważne podejście do związków),  Jowisz wówczas wszedł do domu 9 (akurat to czas, gdy szłam na wymarzone studia), a robiło mi to opozycję do natalnego Słońca :)

Natomiast rozstanie nastąpiło w czasie, gdy Saturn wszedł do domu 6, a Jowisz do domu 2, w którym robił mi koniunkcję do Merkurego i jakby przyjąć szerszą orbę, to koniunkcję ze Słońcem oraz sekstyl do natalnego Księżyca. Nie ukrywam, że rozstanie było dla mnie ogromną ulgą :) po tym czasie nie wiedziałam czego chcę od związku, ale wiedziałam czego na pewno nie chcę :buhah:

 

  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

  • Moderator

Mój brat swoją ukochaną poznał, gdy Jowisz t był w koniunkcji do natalnego Słońca, sekstyl do natalnego Jowisza, sekstyl do natalnego Marsa. Saturn był w 6 domu w kwadraturze do natalnego Słońca (miał problemy z pracą wtedy).  Ślub będą brali gdy Jowisz będzie w kwadraturze do Merkurego natalnego i trygonie do Wenus natalnej :)

u jego szczęśliwej wybranki, gdy się poznali Jowisz tranzytował dom 7 i robił sekstyl do natalnego Księżyca, trygon do natalnego Marsa i Merkurego. Saturn tranzytował 10 dom.

Gdy będą brali ślub, to Jowisz u niej będzie w domu 1. Saturn też, ale będzie robił koniunkcję z asc. 

  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Jeśli chodzi o tranzyty Saturna - u mnie nie było żadnych spektakularnych ani nawet widocznych zmian, bez względu na to, czy zmieniał on dom, znak, czy kosił ważne punkty horoskopu. Ale to nie znaczy, że nic nie robił - o nie! - robił koło pióra, co okazywało się później, wtedy kiedy już niczego bezpośrednio nie zaczepiał. bo niestety, skutki głupich decyzji podjętych podczas uściślania się niekorzystnych tranzytowych aspektów odbijają się czkawką po jakimś dłuższym czasie i są to skutki długofalowe. Jasne, że wszystko zależy od statusu Saturna i jego aspektów natalnych, jeśli Saturn jest szczęśliwie położony i aspektowany, nie kaleczy horoskopu, to jego tranzyty, nawet jak tworzy nieharmonijne aspekty do innych punktów (a kiedyś przecież musi je utworzyć) nie są groźne w skutkach. Może zdarzyć się coś nieprzyjemnego (nie ma życia bez nieprzyjemności), lecz daje się z tego wywinąć bez większego uszczerbku. Inaczej natomiast jest, kiedy niekorzystny natalny Saturn wędruje sobie przez nieboskłon i przechodzi nad wrażliwymi punktami - wtedy czuj duch, gdyż może on zaowocować takimi błędami, które potem będzie ciężko naprawić albo będzie to niemożliwe. Skutki tranzytu Saturna przez np. którąś z osi mogą pojawić się nie wtedy, kiedy on tam urzędoli, lecz podczas utworzenia się kwadratury Saturna do niej. Po przykładowym dotknięciu osi, przy aspektach typu pozytywnego wszystko zdaje się iść dobrze, ale to często jest miraż, pozwalający na uśpienie czujności zadowoleniem z aktualnej sytuacji. Ale jest to też jeszcze czas na korekcję, on wtedy taką szansę daje i wówczas następująca kwadratura, kwinkunks i wreszcie opozycja nie muszą być aż tak złe w skutkach, jak by być mogły, gdyby chciały :D 

Po opozycji znów jest cykl sekstyl - kwadrat - trygon - kwinkunks - koniunkcja, czyli powrót do pozycji urodzeniowej i zamknięcie obiegu Saturna. I właśnie na cały ten obieg trzeba zwrócić uwagę: co się robi, jak się robi, dobre podtrzymać, złe odrzucić, poprawić. Bo to nie jest tak, że cyk! zakończył się pełny cykl Saturna, wszystko jest zresetowane i zaczynamy od nowa. W żadnym wypadku - jeśli nasraliśmy sobie w poprzednim cyklu i tego gówna nie sprzątnęliśmy, to smród przejdzie na następny cykl i w dodatku będzie intensywniejszy. 

Od Saturna nie da się uciec, trzeba nauczyć się z nim współpracować, słuchać, co ma do powiedzenia w horoskopie i to mówię wam ja :dziadek:, baba ciężko doświadczona przez tą planetę (a właściwie przez własną decyzyjną głupotę i lenistwo).

 

Jeśli chodzi o Jowisza - on zmienia znak co roku, jego zmiany są bardziej jakby dynamiczne, szybciej postrzegalne, tak w dobrym jak w złym, aczkolwiek jest to wielki benefik i z tej racji pełni rolę nie tyle surowego nauczyciela i upierdliwego dziada, ile hojnego darczyńcy i ochroniarza. Rzadko kiedy tranzyty Jowisza są bardzo negatywne w skutkach, nawet jak jest słabo z nim w natalu, ale też trzeba uważać, by nadmiar hojności tej planety nam nie zaszkodził. 

Niekoniecznie musi on być wskaźnikiem zmian zewnętrznych i widocznych, są to także zmiany wewnętrzne, może dać szczęście innego typu, np. poczucie spełnienia, stan wewnętrznego zadowolenia, dużą wiedzę, uduchowienie (Jowisz to także stan kapłański, nie tylko mierny ziemski, ale przede wszystkim wtajemniczenie w wiedzę wyższą).

Mój Jowisz nie objawił się tranzytami tylko działa cały czas w natalu i nie w materii, tzn. w życiu niczego dużego - w przeliczeniu na wartości materialne - mi nie dał, ale niejednokrotnie uratował mi tyłek przed katastrofą, dał też dość kumatą bańkę, a jeśli chodzi o materię - to mimo mojej niezaradności zawodowo-finansowej, dał środki na utrzymanie się, mizerne bo mizerne, ale wystarczające, by żyć i nie korzystać z noclegowisk i żerowisk środowiskowych :D Ta jowiszowa pomoc nadchodziła wtedy, kiedy byłam w największej potrzebie, ale tutaj też nie mogę powiedzieć, że ściśle wytyczoną zmianą znaku i aspektami. To wygląda tak, jakby był niezależny od tego, naprawdę nie zanotowałam żadnych tranzytowych powiązań ze zmianami, np. przejście przez MC, o którym tak pięknie piszą, że to szansa na rozwój kariery (jak się pracuje) albo otrzymanie korzystnej oferty pracy (jak się nie pracuje lub chce zmienić pracę) - figa z makiem - i tak było z każdym jego tranzytem. Mam wrażenie, że u mnie Jowisz działa wtedy, kiedy naprawdę mam duży problem i dobrze wiem, że gdyby nie on, to Saturn przeczołgałby mnie o wiele gorzej, niż to robi. 

 

  • Super 5
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Okej, Jowisz chwilę temu przetranzytował mi przez IC, będzie siedział w 4 domu trochę, bo jeszcze po drodze ma retrogradację i powrót na chwilę do domu 3 :)

Jednocześnie za kilka dni Pluton zatrzyma się przed retrogradacją w 26°48 Koziorożca, czyli brakuje dwie minuty kątowe żeby zrobić ścisłą opozycję do mojego Słońca. Na początku maja za to Uran przeturla się po moim DSC. Także CZEKAM i zdam relację ;) (skutki tych tranzytów pewnie będą długofalowe więc relacja może za jakiś czas dopiero :D)

  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

  • Ekspert
11 minutes ago, martynamarzena said:

Okej, Jowisz chwilę temu przetranzytował mi przez IC, będzie siedział w 4 domu trochę, bo jeszcze po drodze ma retrogradację i powrót na chwilę do domu 3 :)

Jednocześnie za kilka dni Pluton zatrzyma się przed retrogradacją w 26°48 Koziorożca, czyli brakuje dwie minuty kątowe żeby zrobić ścisłą opozycję do mojego Słońca. Na początku maja za to Uran przeturla się po moim DSC. Także CZEKAM i zdam relację ;) (skutki tych tranzytów pewnie będą długofalowe więc relacja może za jakiś czas dopiero :D)

Masz już jakieś przemyślenia w jakim kierunku to może pójść? Jowisz na osi to dobra sprawa. Jowisz w 4 domu jest silny i szybko da się odczuć jego działanie bo to dom kątowy. Może pojawić się jakaś rearanżacja wnętrza, domu gdzie mieszkasz( ja na tym tranzycie przez 4 dom w końcu  umeblowanym sypialnię od a do z, wcześniej miałam materac :obled:

  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, Gringe napisał:

Masz już jakieś przemyślenia w jakim kierunku to może pójść? Jowisz na osi to dobra sprawa. Jowisz w 4 domu jest silny i szybko da się odczuć jego działanie bo to dom kątowy. Może pojawić się jakaś rearanżacja wnętrza, domu gdzie mieszkasz( ja na tym tranzycie przez 4 dom w końcu  umeblowanym sypialnię od a do z, wcześniej miałam materac :obled:

Nie jestem pewna do końca, trochę liczę na to, że mąż dostanie się na pewien staż, co da mu potem lepszą pracę i będziemy ogarniać kredyt na mieszkanie po prostu, bo teraz wynajmujemy, co pożera jakieś straszne pieniądze w stosunku do zarobków naszych. Szczególnie, że u niego Jowisz tranzytuje właśnie 2 dom, a np dziś ma ścisły trygon do MC. U mnie jako że ten Jowisz siedzi w 8 domu, to pewne zmiany mogą być związane właśnie z zasobami innych, tak sobie dedukuję to. Jednocześnie za kilka dni zrobi mi trygon do natalnego Jowisza właśnie. Zobaczymy :)

Edited by martynamarzena
  • Like 1
  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

  • Ekspert
On 4/17/2021 at 12:15 PM, martynamarzena said:

Nie jestem pewna do końca, trochę liczę na to, że mąż dostanie się na pewien staż, co da mu potem lepszą pracę i będziemy ogarniać kredyt na mieszkanie po prostu, bo teraz wynajmujemy, co pożera jakieś straszne pieniądze w stosunku do zarobków naszych. Szczególnie, że u niego Jowisz tranzytuje właśnie 2 dom, a np dziś ma ścisły trygon do MC. U mnie jako że ten Jowisz siedzi w 8 domu, to pewne zmiany mogą być związane właśnie z zasobami innych, tak sobie dedukuję to. Jednocześnie za kilka dni zrobi mi trygon do natalnego Jowisza właśnie. Zobaczymy :)

Zdecydowanie popieram Twój tok myślenia i szła bym tym tropem. Dobre tranzyty, czemu ma się nie udać :) 

  • Thanks! 1
Link to comment
Share on other sites

Guest Lianna
W dniu 3.04.2021 o 14:37, Gringe napisał:

Ja osobiście trzymam się Placidusa i nie stosuję innego systemu chyba, że przy horoskopach pytaniowych( Regiomontanus). 

 

Ja robiłam jedynie eksperymenty z Kochem, ale bardziej mi leży jednak i sprawdza się Placidus.

Link to comment
Share on other sites

Guest Lianna

Saturna najgorzej wspominam chyba, jak szedł mi przez IV dom. Nastrój mi siadł, gdy miałam ścisłą koniunkcję z natalnym Księżycem. Jakieś pierwsze problemy w związku pojawiły się z kolei, gdy był w koniunkcji z Wenus w Pannie, też mam w IV domu. Z pozytywów, zdałam sobie sprawę, że chłopak jest na długo, a nie jakaś taką przelotką.

Jak mi szedł przez IV dom, to też dostałam staż.

Teraz mi Saturn idzie przez IX dom i od jakiegoś czasu mam straszną awersję do wszelkich religii itp. Jakaś sceptyczna się zrobiłam :P.

Tak patrzę teraz też na Jowisza, jak mi szedł mi przez V dom, to brałam ślub ( w Wadze był) w sekstylu z natalnym Uranem.

Edited by Lianna
Link to comment
Share on other sites

No 4 dom to mi się kojarzy właśnie z wejściem w jakieś głębokie korzenie, także "rozliczający" Saturn tam może nie być przyjemny :( w ogóle wg tego co tam u Arroyo czytałam, to wszystkie domy wodne ciężkie są, więc 4 jak najbardziej też. A znowu chyba Wesołowski pisał o jakimś takim cyklu, gdzie jak Saturn jest pod horyzontem, to człowiek się chowa i to przejście po nadirze jest najcięższe, ale potem właśnie stopniowo im bardziej do góry tym lepiej.

  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

W sumie tak mi przyszło do głowy a propos "przewrotów światopoglądowych" z innego wątku.. 

Dwa razy coś takiego przeżyłam chyba, raz na studiach, kiedy uwierzyłam już na zawsze w postmodernizm :D a drugi raz ostatnio, kiedy uzupełniłam to o wiarę w astrologię :D Jowisz, pan wiary i filozofii, tranzytował mi oba te razy 3 dom, skąd robił opozycję do mocno u mnie zaznaczonego 9 (Słońce i Merkury Rak, Mars i Wenus Lew). Natomiast na tranzycie przez 9 dom udało mi się wyjechać za granicę, za każdym razem pierwszy raz po długiej przerwie od takich wyjazdów :)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Guest Lianna

Ja mam Saturna w IX domu i strasznie jestem nastawiona na "nie" jeśli chodzi o wszystkie religię świata. Bunt normalnie. Widzę same mankamenty i wady. Nawet obecnie uważam, że wszystkie religie są złe ponieważ manipulują i są oparte na strachu.

Jowisz w Rybach idzie mi przez X domu- włączyła mi się opcja, że trzeba się komuś poświęcić ( najlepiej dziecku), a że nie mam swoich i nie zapowiada się, abym miała- to będę szukać dodatkowej pracy w tym kierunku. Może to też tak działa Neptun, który także idzie przez X dom.

Link to comment
Share on other sites

  • 7 months later...

Pomyślałam, że odgrzebię wątek i zapytam Was na ile stopni przed/po odczuwacie tranzyty obu planet? Ciekawią mnie też transsaturniki, jako że te tranzyty w ogóle długo trwają, ale już nie chciałam zakładać osobnego tematu. W poszukiwaniu pozytywnych rzeczy na tranzycie Jowisza przez mój Księżyc w zeszłym roku, odkryłam że najsilniej "działał" kilka stopni przed uściśleniem aspektu, jakieś 3 czy 4 nawet. Akurat siedzieliśmy z mężem na kwarantannie wtedy w domu, był Sylwester a potem do 6/01 jeszcze w zamknięciu, ale był to absolutnie cudowny czas jak teraz wspominam. Wiecie, co może robić dwójka dorosłych ludzi sama w chacie jak nie da się wyjść :P Jowisz tylko raz przechodził, więc to było krótkie, ale bardzo miłe. Później jak już na prawie rok wjechał mi Saturn, to było gorzej tak ogólnie, ale np. dzień przed uściśleniem drugiego tranzytu (na retro) wspominam super.. Ale później sobie postacjonował w pobliżu Księżyca i jazda, a teraz patrzę, że w czerwcu będzie stacjonował na moim IC w opozycji do Wenus... ehh.. 
Nie przedłużając prywaty - dajcie znać jak to działa u Was :)

Edited by martynamarzena
  • Like 1
  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

  • Ekspert

@martynamarzena bardzo Ci dziękuję za odgrzanie tematu :D mogę dać upust mojej „prywacie” ;) 

Ja obecnie jestem pod wpływem koniunkcji Jowisza do Księżyca w 6 domu. Jowisz włada u mnie 6 domem a znajduje się w 2 - w bardzo szerokim trygonie z Księżycem( orba 10 stopni, co jest dopuszczalne dla świateł). 
I przyznam, że liczyłam, że coś ruszy w temacie pracy. Niestety, siedzę w domu a godzin mój hotel dla mnie nie ma :( ale…zdarzyło się kilka ciekawych rzeczy. I śmiem twierdzić, że same wydarzenia dzieją się tak na 1-2 stopnie przed uściśleniem aspektu choć sam okres aplikujący( tak od 5 stopnia) może łagodzić inne, negatywne wpływy. 

Pierwsze, co odnotowałam i mogę zaliczyć do tego tranzytu to zabieg reiki pewnej bardzo życzliwej osoby. Pierwszy raz się temu poddałam i …chyba działa. Na mój fatalny nastrój ktoś jakby przykleił kojący plaster i nie mam gonitwy myśli. Nie spodziewałam się tego efektu.
Dwa, kobiety są dla mnie bardzo życzliwe - dziś byłam na herbacie u dziewczyny której oddałam flakon na grupie na fb. Mam poczucie, że nowa znajomość została zadzierzgnięta. W podobnym czasie upolowałam darmowe periodyki astrologiczne u  pewnej angielskiej astrolożki - jestem właśnie po wizycie u niej i jestem pod ogromnym wrażeniem. 
Moj przyszywany tata upomniał się dzisiaj by zapłacić za buty przyszywanego wnuka :) - było mi bardzo milo z tego powodu. 
Wcześniej dostałam papiery od innej, nowej koleżanki w związku ze wsparciem jakie mogę uzyskać dla syna od pewnej organizacji charytatywnej( nie chodzi o wsparcie materialne ale pomoc przy wypełnianiu pewnych dokumentów które syn potrzebuje w związku z jego autyzmem).
A! Wygrałam w zdrapce 50f - tutaj Jowisz był chyba ze 6 stopni przed natalnym Księżycem. 
Ogólnie, czas od kiedy Jowisz jest w Rybach aż do teraz, obfituje w różne spotkania przy kawie/herbacie. Nie pamietam kiedy tak często wychodziłam z domu. 
Trochę próbuję ruszyć mój ezo biznes - ogłosiłam się na grupie fb i zgłosiło się do mnie 3 ludzi. 
Dziś, akurat na trygonie Słońca do urodzeniowego Jowisza, odezwała się do mnie dziewczyna której robiłam horoskop dwa lata temu. 

Jednocześnie uściślił mi się sekstyl Saturna do Wenus i tutaj jakby przeszło bez echa. 

  • Super 3
Link to comment
Share on other sites

@Gringe dzięki za podzielenie się !! :1s_c:

Właśnie mój mąż też ma Księżyc w Rybach i dziś w końcu dowiedzieliśmy się ile dostanie zapowiadanej od dawna podwyżki :)ale do koniunkcji jeszcze prawie 7 stopni, dlatego tak się zastanawiałam czy to już ten wpływ :D

2 godziny temu, Gringe napisał:

zabieg reiki pewnej bardzo życzliwej osoby. Pierwszy raz się temu poddałam i …chyba działa. Na mój fatalny nastrój ktoś jakby przykleił kojący plaster i nie mam gonitwy myśli. Nie spodziewałam się tego efektu.

Zbieram wszelkie sposoby na to jak pozbyć się natrętnych myśli, zapisuję sobie! Pluton mi się przehulał opozycją po Słońcu i teraz wali w kierunku Merkurego - mam wrażenie jakby jakieś szambo podświadomości mi wybiło ostatnio..

  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

  • Ekspert
18 minut temu, martynamarzena napisał:

Zbieram wszelkie sposoby na to jak pozbyć się natrętnych myśli, zapisuję sobie! Pluton mi się przehulał opozycją po Słońcu i teraz wali w kierunku Merkurego - mam wrażenie jakby jakieś szambo podświadomości mi wybiło ostatnio..

Polecam spróbować. Sama się zastanawiałam czy to wpływ samego tranzytu Jowisza na Księżycu( bądź, co bądź może działać jak plasterek ba rozdygotane emocje) czy tranzyt tylko „podsunął” mi tą osobę. W kontekście dalej analizy śmiem twierdzić, że to „drugie” :D 

Trzeźwiej też mi się myśli, mam wrażenie, że kontroluję swoje emocje, nie wyolbrzymiam ich ani tez nie tworzę w swoich myślach dziwnych historii - co by nie powiedzieć - przestały mnie dręczyć moje make paranoje. Jest spokój. 
To tak piszę w kontekście analizy tego tranzytu - oczywiście podwyżka u męża jak najbardziej mogła się załapać na orbę 7 stopni. Gdzieś czytałam, że tranzyt Jowisza jest najsilniej odczuwalny w momencie aplikacji nawet z dużą orbą a w momencie kiedy zaczyna separować to kończy swoje działanie i jest jak „ręką odjął”. 
@martynamarzenapopatrz tez w jego Solariusz - tam zapewne i kasa dobrze wyglada :) skoro dostał podwyżkę. 

  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, Gringe napisał:

Gdzieś czytałam, że tranzyt Jowisza jest najsilniej odczuwalny w momencie aplikacji nawet z dużą orbą a w momencie kiedy zaczyna separować to kończy swoje działanie i jest jak „ręką odjął”. 

Kolejna cenna wskazówka!! Ja ostatnio miałam trygon do Ascendentu - przez tydzień czułam się ekstra, a nagle ,w niedzielę 13/2, wszystko się "sypnęło" w moment. Sprawdziłam sobie i Jowisz był kilkadziesiąt minut od trygonu ścisłego z Asc, ale wiadomo jak to z osiami, możliwie że po prostu ten Asc wypada mi chwilę wcześniej niż oficjalnie. To teraz czekam na osławiony trygon do Słońca :D

7 godzin temu, Gringe napisał:

martynamarzenapopatrz tez w jego Solariusz - tam zapewne i kasa dobrze wyglada :) skoro dostał podwyżkę. 

Akurat Solariusz mniej oczywiście wskazuje na hajs, natomiast Jowisz właśnie kończy mu tranzytować 2 dom (ten rybi Księżyc jest przy końcówce, prawie w 3 już) i w tym czasie zarobki mu skoczyły o prawie 100%.. teraz na długo zostanie tam Saturn jeszcze, ale to myślę jego "zasługa" że się zmobilizował i przebranżowił, także fundamenty zostały zbudowane. Plus progresywny Księżyc też jeszcze chwilę w 2 domu zostanie :)

  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

  • Ekspert
5 godzin temu, martynamarzena napisał:

Akurat Solariusz mniej oczywiście wskazuje na hajs, natomiast Jowisz właśnie kończy mu tranzytować 2 dom (ten rybi Księżyc jest przy końcówce, prawie w 3 już) i w tym czasie zarobki mu skoczyły o prawie 100%.

Idealna realizacja tranzytu na podwyżkę :D 

  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

A jeszcze mam pytanko - jak u Was działają kwadratury Jowisza ? Głównie do Słońca ale może do innych planet też. Ja na tej w 2011, zmierzającej do koniunkcji, napisałam licencjat (chwilkę wcześniej dokładnie, ale to się zgadza z tym o czym pisałyśmy wcześniej o aplikujących aspektach). Bardzo owocny w idee był to dla mnie czas, pamiętam że się rozbuchałam mentalnie :D natomiast kwadratura z 2017 do opozycji zmierzająca, to jest czas mojego awansu w pracy, też z jakimiś trudnościami się to wiązało (jak przy licencjacie - musiałam mobilizować się ) ale ostatecznie urosłam (słowa mojej ówczesnej kierowniczki, bardzo jowiszowe).

Edited by martynamarzena
  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

  • Ekspert

@martynamarzena mam nadzieję, że ktoś jeszcze dołączy do naszych rozważań ;) A w między czasie napiszę, co u mnie na kwadraturach było…na tej ostatniej kiedy Jowisz był w Wodniku w kwadraturze do Słońca w Byku, zrobiłam kurs angielskiego. Miał być na uczelni jednak z uwagi na Covid całość była online. Trudno mi powiedzieć czy się wtedy mocno spięłam. Nie było pracy ani szans na nią z uwagi na restrykcje rządowe wiec coś ze sobą trzeba było zrobić. Nie żałuję. 
Na aplikacyjnej kwadraturze Jowisza w Lwie do natalnego Słońca udało mi się dostać na studia na które za pierwszym razem się nie dostałam. Tez musiałam się odwoływać od wyników jednak ostatecznie wciągnięto mnie na listę studentów dziennych. 
Prawdopodobnie na wcześniejszej kwadraturze Jowisza w Wodniku do Słońca wprowadził się do mnie mój ex mąż( wtedy jeszcze „chłopak”). 
Muszę popatrzeć na sekstyle bo czeka mnie takowy na wiosnę :) 

  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

@Gringe haha, też mam nadzieję że ktoś dołączy jeszcze :D

moim zdaniem Twoje doświadczenia są podobne do moich - że trzeba coś zrobić samemu, nie jest podane na tacy, ale efekt jest bardzo zadowalający. Takie wiesz, poczucie że się odwaliło kawałek dobrej roboty. Nie jak przy trygonie że tylko tęcza i jednorożce (na ostatnim się zaręczyłam i naprawdę było tęczowo wtedy :D). Także w sumie całkiem jestem ciekawa tej kwadratury za rok z hakiem.

Opozycja do Słońca była dużo gorsza - przypadła na pandemię i zaczęcie okropnej pracy (z której się wydostałam na trygonie do natalnego Jowisza, dokładnie w zasadzie w dzień drugiego uściślenia). Mam wrażenie że pan Jowisz zrobił takie "masz tu dziecko robotę byle jaką, ale jakąś bo jak dłużej potrwa Twoje bezrobocie to zginiesz, a potem pomyślimy jak cię stąd wyciągnąć".

  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

  • Ekspert
9 minut temu, martynamarzena napisał:

Opozycja do Słońca była dużo gorsza - przypadła na pandemię i zaczęcie okropnej pracy (z której się wydostałam na trygonie do natalnego Jowisza, dokładnie w zasadzie w dzień drugiego uściślenia). Mam wrażenie że pan Jowisz zrobił takie "masz tu dziecko robotę byle jaką, ale jakąś bo jak dłużej potrwa Twoje bezrobocie to zginiesz, a potem pomyślimy jak cię stąd wyciągnąć".

O, to ciekawe co piszesz. Zaraz popatrzę i pomyślę czy i u mnie opozycja była taka marna….faktycznie. Nie za dobrze to wyglądało. Ta ostatnia opozycja do Słońca wypadła mi w 2018 roku. Najpierw Jowisz aplikował do Słońca do końca lutego ale nie uściśli aspektu i poszedł w retro. Do tego momentu stosunki z teściową która u nas mieszkała były jako takie potem było gorzej - Jowisz cofnął się od Słońca. Za drugim podejściem Jowisza, na jesieni 2018 mieszkałam już u siostry o atmosfera rez napięta, tym razem z jej mężem i jej teściem( No ale wtedy miałam centralnie Saturna na IC). 
Co ciekawe, przy opozycji z jesieni 2018 i opozycji z jesieni 2006 byłam zaraz po przeprowadzce w nowe miejsce. W roku 2006 w czerwcu sprzedaliśmy dom i nastąpiła wielka przeprowadzka a opozycję miałam na jesieni tego samego roku( nic innego, szczególnego się nie działo poza tą wyprowadzką). To samo w roku 2018. W czerwcu wyprowadziłam się od męża a opozycję miałam na jesieni 2018 gdy mieszkałam u siostry. 

 

  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Wracam z updatem prywatnym - Saturn właśnie zacieśnia mi opozycję do Marsa natalnego i teraz tak... Mars u mnie jest drugim wł. Ascendentu oraz władcą 6 domu. Jak się więc objawia ta opozycja? Więcej obowiązków w robocie :D A dodatkowo że dzieje się na osi 3 (Saturn)-9 (Mars) dom, to jednocześnie wprowadzam w obowiązki nową koleżankę i sama będę się uczyła nowych rzeczy. Nie jest to nieprzyjemne, aczkolwiek trochę męczące :D 

  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

  • Moderator

Saturn w tamtym roku robił opozycję do natalnego duetu Wenus & Mars. Mars jest władca domu 12 a natalnie siedzi w 4. Przeszłam walkę ze sobą i dość bolesne uświadomienie, że nie zawsze dostajemy to co chcemy. Myślałam, że zwariuję z rozpaczy, natomiast w momencie zrewidowania piramidy wartości wszystko się uspokoiło. 

Teraz miałam opozycję Jowisza do Księżyca i trygon do Słońca.  Jowisz opiekuje się moim 7 i 11 domem - zajęłam się  w tym czasie zaległymi wizytami u lekarza, ukończyłam kurs reiki i nadrobiłam spotkania z przyjaciółmi. 

Rzeczywiście planety działają lepiej tuż przed uściśleniem aspektu - Jowisz zadziałał jak brakowalo 2st do Księżyca I 5st do Słońca.

  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...