Jump to content

Kalendarz Majów - Rok 2012 ? ... a może jednak 2021 ?


Guest Filozoficzny Pietras
 Share

Recommended Posts

Guest Filozoficzny Pietras

Cześć

 

Ostatnimi czasy dużo rozmyślam o tych wszystkich przepowiedniach, proroctwach o rzekomym końcu świata itp. Tylko, że co miał być koniec świata w 2012 roku o czym hucznie trąbiły fora w internecie o ezoteryce, rozwoju duchowym, a także religijne dopatrując się w tym biblijnej apokalipsy co było też rozsiewane przez różnej maści wykłady publicystyczneo tym na youtubie i  skończywszy nawet na filmie pod tytułem "2012", a potem minął ten rok i nic?

 

Każdy z was pamięta te parę lat temu jaki to był wtedy porywczy trend świadomościowy w ludziach, a przede wszystkim świetna wędka do pozyskiwania profitów dla przeróżnych sekt, kampanii marketingowych i wszystkich innych linii czerpiących z tego źródła dochody, która zaraziła umysły osób na świecie w ilości większej niż chyba dzisiaj nawet koronawirus. Wielu z nich za dużo sobie obiecywało szczególnie ci, którzy silnie wierzyli w proroctwa o nadchodzącym końcu świata i przekazach ezoterycznych bazując głównie na przepowiedni majów co argumentowała teza o końcu ery ryb i przejściu do nowej epoki wodnika wedle ich kalendarza. To wydarzenie miało być poprzedzone oczywiście wedle silnie rozsiewanej i skutecznie programowanej teorii spiskowej tzw: apokalipsą czyli serią zmasowanych kataklizmów jaka miała spaść na ludzi począwszy od źródeł pochodzenia geologicznego mając tu na myśli trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów, potop, aż po 3 wojnę światową skończywszy na pojawieniu się nibiru mająca zaburzyć pole magnetyczne i wystawić naszą planetę na szwank niebezpieczeństw, aż w końcu nawet po ingerencje istot pozaziemskich i manifestacje statków kosmicznych. (Śmieszne nie?). To wszystko rzecz jasna nie wydarzyło się, a rzesza fanatyków która spodziewała się fajerwerków w tej postaci musiała niestety doznać silnego wstrząsu psychicznego o ile nie w najłagodniejszym stopniu sporego rozczarowania. I tak oto brnąc przez czasy współczesności mijając po drodze te wszystkie ruchy kulturowe typu New Age, które rozsiewały teorie spiskowe o nadchodzącej nowej erze piętnując tym samym określoną grupę ludzi jako wybrańców, przybyszów ze światła czy też dzieci kwiatów, indygo, kryształowe itp, jacy mieli rzekomo masowo przychodzić na świat, żeby przeprowadzić ludzkość przez te ciężkie czasy itd, to wszyscy my, którzy doczekaliśmy się roku 2012 i przeżyliśmy go jak każdy normalny dzień to możemy powiedzieć z czystym sumieniem, że te przepowiednie dzisiaj można wsadzić sobie co najwyżej między bajki.

Tak bynajmniej można opisać to wszystko kierując się zdroworozsądkową oceną biegu wydarzeń na zaistniałe z tym fakty. I mimo, że jestem osobą otwartą, tolerancyjną i dopuszczam egzystencję sił o charakterze transcendentalnym na nasze życie, które umykają logice czy też prawom fizyki, a nawet przyznam, że należę do promotorów wiedzy ezoterycznej to nadal jednak staram kierować się obiektywną i zimną kalkulacją w postrzeganiu takich zjawisk co głównie bazuję na wnioskach wyciągniętych na podstawie doświadczeń empirycznych. Prościej mówiąc to co wychodzi poza ramy logiki i doznania zmysłowe najprawdopodobniej jest  niemożliwym uzyskaniem autentycznej świadomości o istnieniu rzeczy jakie w predyspozycjach naszej kruchej egzystencji możemy oprzeć tylko co najwyżej na gruncie wiary (np: w istnienie Boga). "Wiara" to tak naprawdę nic innego jak "Imaginacja" czyli kwestia znajdująca się na obszarze jedynie teoretyzowania i domysłów aniżeli faktów możliwych do zinterpretowania rozumem.

Wiem, że ktoś pomyśli, że "tolerancyjny sceptyk" to dziwne określenie dla kogoś kto zakłada istnienie sił pozamaterialnych, a nawet powie, że doświadczył takie czy inne w życiu na własnej skórze, a jednak upiera się, że nie uwierzy w nic czego nie zobaczy na własne oczy, odczuje zmysłami, a przede wszystkim pojmie logicznie. Dlatego idąc dalszym tropem poszukiwań w tej materii zauważam pewien drobny, mały szczegół, który umknął oczom, a jednak jest to jakże istotne dla kogoś wtajemniczonego w ezoterykę kto ma oczy otwarte na to co dzieje się dookoła i w zasadzie wszystko o czym teraz powiem pasuje do siebie jak układanka nawet jeżeli przekaz o końcu świata w roku 2012 chcieć interpretować jedynie w sposób racjonalny.

A więc mamy rok 2012 i następnie mija grudzień nie dzieje się nic i fala szału o końcu świata czy też wiara w nadchodzącą katastrofę pryska jak bańka, a w raz z nią sens wszelkich przepowiedni (które nawet zapowiadali znani jasnowidzowie) kolejno przechodząc w niepamięć dając do zrozumienia, że nie wydarzyło się nic. I owszem to jest prawda ale spójrzmy na to wszystko niczym okiem detektywa i zwróćmy uwagę na pewną kombinację numerologiczną być może chcąc to uznać nawet za zwykły przypadek lub zbieg okoliczności ale jednak będący kumulacją wydarzeń o takich rozmiarach, że gdyby to wszystko wydarzyło się wtedy w grudniu 2012 roku to każdy dostałby przed oczami to czego oczekiwał i wszyscy sceptycy na tamtą chwilę, którzy nigdy nie wierzyli w ezoteryczne przepowiednie doznali by euforii w postaci wręcz oświecenia i szoku mentalnego.

A więc przekombinujmy 2012 na 2021 czyli zamieńmy tylko dwie ostatnie cyfry miejscami i patrzcie co dzieje się następnie...

1 - Po pierwsze nagle wybucha pandemia koronawirusa, która aktualnie na bieżącą chwile uśmierciła blisko 3 miliony ludzi i codziennie zbiera żniwa w tysięcznych ilościach niczym rzeź jak na jakiejś wojnie, a wielu w zasadzie zdrowych i młodych ludzi nie spodziewałoby się, że z dnia na dzień znajdą się w grobie. Zaznaczam, że piszę tutaj o realnych faktach.

2 - Po drugie upadły w tysięcznych ilościach na całym świecie biznesy, przedsiębiorstwa, firmy gastronomiczne, hotelarskie, a także dorobki ludzi, którzy z zadłużeniami wylądowali w zasadzie na ulicy albo z kredytami na karku do końca swojego życia. Mało tego jako wisienkę na tort dodajmy, że zmarło tysiące ludzi na inne choroby właśnie przez to, że przez koronawirusa zabrakło miejsc w szpitalach, rąk do pomocy czy aparatury medycznej. W dodatku nie wiadomo czy obecna sytuacja nie rozciągnie się na kilka bliskich lat, a wirus w pewnym momencie nie zmutuje do takiego stopnia, ze zacznie wybijać ludzi jak szarańcza. A najśmieszniejsze z tego wszystkiego jest to, że ten wirus wziął się dosłownie znikąd wręcz z dnia na dzień.

3 - Po trzecie jeśli śledzisz politykę to wiesz jak napięta jest sytuacja na linii USA-Chiny i bliski wschód czyli Iran-Izrael, gdzie już tylko wystarczy iskra do wybuchu potężnego konfliktu zbrojnego mogącego pociągnąć za sobą falę konsekwencji o jakich ty czy ja wolałbyś nie wiedzieć ponieważ w ten spór zaangażowane są wszystkie mocarstwa światowe łącznie z Rosją. Nie będę rozszerzał tego tematu, bo jeśli interesujesz się geopolityką to wiesz o czym mówię.

I dlatego patrząc na obecny obraz wydarzeń z coraz większą zgrozą na to co wyprawia się na świecie to powiedz sam człowieku nawet ty który nie wierzysz w boga, przepowiednie, proroctwa itd, czy na podstawie zjawisk jakie zapanowały aktualnie na naszym globie nie pokusisz się o stwierdzenie, że jest to koszmar rodem niczym z wizji o końcu świata? A dla milionów ludzi, którzy oddali swoje życie, a mogli przecież żyć dłużej to nie był koniec świata? A dla tylu milionów osób, którym runął bezpieczny grunt pod nogami po przez upadłość budżetu finansowego to nie da się określić tego czegoś w rodzaju "osobistego końca świata"?

I chociaż z pozoru śmieszne może wydawać się doszukiwanie w tym wszystkim źródeł o charakterze ezoterycznym to jednak układanka pasuje idealnie jak ulał. Bo posłużmy się zwyczajnie prostą wyobraźnią i przenieśmy obecne wydarzenia z roku 2021 na rok 2012. Prawda, że nie głupie? W dodatku jak na ironie jeśli chcieć typowo sugerować się astrologicznymi znakami na niebie to wyobraź sobie czytelniku, że 21 grudnia 2020 roku nastąpiło przejście ery ryb do ery wodnika i poprzedzone to było ciekawym zjawiskiem astronomicznym na niebie czyli koniunkcją Jowisza z Saturnem tworząc w ten sposób gwiazdę betlejemską. Jest to jedna z dwunastu epok astrologicznych trwająca 2150 lat. Ci którzy interesują się astrologią wiedzą o czym piszę jednak różnica jest tylko taka, że kalendarz majów kończył się na tej samej dacie ale w roku 2012, a tutaj mowa o wejściu w rok 2021. Wiem, że ktoś na upartego powie, że wirus pojawił się już w roku 2019 w Chinach tylko, że zwróć uwagę, że wtedy nie była to jeszcze pandemia o globalnym zasięgu i o takim rozmiarze spustoszeń jakich dokonał już w tym momencie, a zapowiada się jeszcze gorzej. I na pierwszy rzut oka może to wyglądać dziecinnie, naiwnie, niewiarygodnie ale gdyby tylko miejscami zamienić ze sobą dwie cyferki w roku kalendarzowym z 12 na 21 to dziwnym zrządzeniem losu wyłania się dosłownie to czego oczekiwano w roku 2012 i jak widać na gruncie tego spostrzeżenia można stwierdzić, że te przepowiednie faktycznie nie wzięły się znikąd skoro ich fenomen opanował cały świat do takiego stopnia, że nawet zrobiono film pod tytułem tej daty.

Krótko puentując jest to tylko spostrzeżenie obiektywne od Ciebie zależeć będzie czy uznasz te fakty za zgodne i utożsamisz to z przepowiednią o roku 2012 czy też jedynie przyjmiesz to za czysty zbieg okoliczności.

 

Może to być dla kogoś nawet głupie i warte wyśmiania ale faktycznie gdyby wydarzenia z roku 2021 czyli tego co obecnie dzieje się na świecie przetransferować 9 lat wstecz do roku 2012 to pasowałoby to idealnie jak ulał. Bo gdyby w 2012 świat nagle opanował koronawirus i dokonał takich wyniszczeń jakie dzieją się teraz to każdy mówiłby by wtedy: -- Widzicie!? Nastał koniec świata! stało się, a wy nie wierzyliście! 

 

Spostrzeżenie być może nie trafne ale nie do końca odbiegające od prawdy. A co wy o tym uważacie?

Edited by Filozoficzny Pietras
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...