Jump to content

Utrzymanie pracy..


NadziejaZoja
 Share

Recommended Posts

Bardzo mnie nurtuje. Dlaczego tracę pracę będąc w niej ?  Co to  za powód? Wyszły mi takie karty.

 

10monet wieża as monet.

 

Ciekawe bo przy tasowaniu wypadła 10monet i wybierając też ta karta jest pierwsza.

 

Trafiam do złego środowiska  niekompatybilnego z moją osobą i to burzy moją osobę. Pracodawca robi mi pod górkę? Przez to nie wykorzystuję swoich możliwości

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Moze juz osiagnelas w danej pracy maksimum? Nie rozwijasz sie tam. 10 monet na poczatku rozkladu moze o tym mowic. Mozesz czuc sie tam zbyt pewnie i  bezpiecznie i nie dajesz z siebie 100proc. Wtedy tracisz prace i musisz zaczynac od poczatku.

 

  • W punkt 1
  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, Wildwood napisał:

Moze juz osiagnelas w danej pracy maksimum? Nie rozwijasz sie tam. 10 monet na poczatku rozkladu moze o tym mowic. Mozesz czuc sie tam zbyt pewnie i  bezpiecznie i nie dajesz z siebie 100proc. Wtedy tracisz prace i musisz zaczynac od poczatku.

 

Biorac pod uwage te zajecia co podejmowaĺam to nie byly rozwijajace to racja.. w sumie nigdy ich nie lubilam,ale tez nie potrafie sie juz angazowac bo wlasnie  nie mam pewnosci  doceniania..

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dla mnie 10tki - monet, kielichów, to dojście do przysłowiowego muru, czyli już wszystko, co miało być zostało osiągnięte. Aczkolwiek tutaj także mogłabym stwierdzić, że chciałabyś rodzinnej atmosfery, stabilizacji i godziwej wypłaty, ale chyba nie zawsze można to wszystko osiągnąć w jednym miejscu, więc los zmusza Cię do skorzystania z nowej szansy.

  • Like 2
  • W punkt 2
Link to comment
Share on other sites

  • Maestro
14 godzin temu, NadziejaZoja napisał:

10monet wieża as monet.

Możesz mieć problem z relacjami w zespole, z radzeniem sobie w grupach ludzi. Myślę, że masz tendencję do gonienia za czymś lepszym i porzucasz, dewaluujesz to, co jest, kiedy pojawiają się problemy, zamiast się w danym miejscu rozwijać. Ciężko Ci osiąść i docenić to, co masz. Możesz się wywyższać lub mieć przeświadczenie, że zasługujesz na coś lepszego, co może wpływać na negatywny odbiór Twojej osoby przez otoczenie (arogancja, wyższościowe podejście, niechęć do zintegrowania się w obecnym miejscu).

  • Like 2
  • W punkt 2
  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Priestess napisał:

Możesz mieć problem z relacjami w zespole, z radzeniem sobie w grupach ludzi. Myślę, że masz tendencję do gonienia za czymś lepszym i porzucasz, dewaluujesz to, co jest, kiedy pojawiają się problemy, zamiast się w danym miejscu rozwijać. Ciężko Ci osiąść i docenić to, co masz. Możesz się wywyższać lub mieć przeświadczenie, że zasługujesz na coś lepszego, co może wpływać na negatywny odbiór Twojej osoby przez otoczenie (arogancja, wyższościowe podejście, niechęć do zintegrowania się w obecnym miejscu).

Zawsze miałam problem z grupą. No coz nie kazdy nadaje sie do grupy

  • Lux 1
Link to comment
Share on other sites

  • Maestro
Teraz, NadziejaZoja napisał:

Zawsze miałam problem z grupą. No coz nie kazdy nadaje sie do grupy

Ludzie generalnie zgodnie ze swoją naturą nadają się do grup, bo są gatunkiem stadnym, istotami społecznymi i grup potrzebują. Więc jeśli Ty masz taką obserwację, że coś u Ciebie w tym temacie nie działa i do grup się "nie nadajesz", to może warto nad tym popracować, zamiast uznawać to za niezmienny stan rzeczy? Bo być może to jest źródłem wielu twoich problemów, np. w pracy lub w innych relacjach z ludźmi. 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, Priestess napisał:

Ludzie generalnie zgodnie ze swoją naturą nadają się do grup, bo są gatunkiem stadnym, istotami społecznymi i grup potrzebują. Więc jeśli Ty masz taką obserwację, że coś u Ciebie w tym temacie nie działa i do grup się "nie nadajesz", to może warto nad tym popracować, zamiast uznawać to za niezmienny stan rzeczy? Bo być może to jest źródłem wielu twoich problemów, np. w pracy lub w innych 

 

Tak sobie sie z tym zgadzam..

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • Maestro
25 minut temu, NadziejaZoja napisał:

 

Tak sobie sie z tym zgadzam..

Ale z czym? Z tym, że ludzie potrzebują grup czy z tym, że Twój problem z grupami może utrudniać Ci bycie w relacjach, np. zawodowych i innych?

  • Like 1
  • W punkt 1
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Priestess napisał:

Ale z czym? Z tym, że ludzie potrzebują grup czy z tym, że Twój problem z grupami może utrudniać Ci bycie w relacjach, np. zawodowych i innych?

Żeby tworzyć relacje trzeba trafić na ludzi z którymi te relacje da się zbudować.  Kwestia też zachowania się ludzi do samych siebie. Do tej pory nie miałam okazji być w dobrych relacjach. Wiesz nie będę tolerować intryg i złego traktowania. Jak obserwuję siebie to myślałam,że to ja za to jestem odpowiedzialna jednak nie zgadzam się bo niektórych zachowanie jest przerażające. 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Po części zgodzę się z Priestess. Jak spojrzałam na karty to pierwsza moja myśl to również problemy z ludźmi w zespole. Wieża może pokazywać konflikty. Tyle że, w tym wypadku to ty możesz bronić się zbyt bardzo przed atakami współpracowników, może jesteś lub za bardzo starasz się być sprawiedliwa, może chciałabyś uporządkować sprawy podświadomie  z czego też powstają konflikty, ale to niestety nie twoja rola.  Nie twierdzę że bronienie się jest złe bo czasem trzeba jak się trafi na chama ale ciągle bronienie siebie, swoich wartości czy przekonań może być męczące na dłuższą metę. 

  • Like 3
  • W punkt 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, HopeNot napisał:

Po części zgodzę się z Priestess. Jak spojrzałam na karty to pierwsza moja myśl to również problemy z ludźmi w zespole. Wieża może pokazywać konflikty. Tyle że, w tym wypadku to ty możesz bronić się zbyt bardzo przed atakami współpracowników, może jesteś lub za bardzo starasz się być sprawiedliwa, może chciałabyś uporządkować sprawy podświadomie  z czego też powstają konflikty, ale to niestety nie twoja rola.  Nie twierdzę że bronienie się jest złe bo czasem trzeba jak się trafi na chama ale ciągle bronienie siebie, swoich wartości czy przekonań może być męczące na dłuższą metę. 

Trafiłaś za sprawiedliwością.no bronie siebie po prostu rozwala mnie to emocjonalne. Generalnie czasami mam ochote sie jakos zachowac albo tkwie bo musze bo sie boje... tak sie zastanawiam czy moge zrobic cos z tym schematem albo jestem  bardzo dla siebie za surowa.. szukajac ciagle winy w sobie..

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, NadziejaZoja napisał:

Trafiłaś za sprawiedliwością.no bronie siebie po prostu rozwala mnie to emocjonalne. Generalnie czasami mam ochote sie jakos zachowac albo tkwie bo musze bo sie boje... tak sie zastanawiam czy moge zrobic cos z tym schematem albo jestem  bardzo dla siebie za surowa.. szukajac ciagle winy w 

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

4 hours ago, NadziejaZoja said:

Trafiłaś za sprawiedliwością.no bronie siebie po prostu rozwala mnie to emocjonalne. Generalnie czasami mam ochote sie jakos zachowac albo tkwie bo musze bo sie boje... tak sie zastanawiam czy moge zrobic cos z tym schematem albo jestem  bardzo dla siebie za surowa.. szukajac ciagle winy w sobie..

Po pierwsze każdy ma swoje programy na których operuje podświadomie i jeśli ktoś się zachowuje jak cham( lub jeśli chcesz możesz ostrzejszego slowa tu użyć) to tylko i wyłącznie dlatego że nic z tym nie zrobił. To sobie tak leży jak dyskietka która pokrywa się grubą warstwą kurzu przez lata z czego robi się jeszcze większy syf. Wyobrażasz sobie że coś mogłabyś z tym zrobić? Raczej nie. Czasem próbujesz coś mówić, sugerujesz by osoba się zmieniła ale nic nie dociera. Osoba nie chce zmian. Jej odpowiada bycie wrednym.....A tak naprawdę na poziomie podświadomym taka osoba jest często w jakiś sposób zraniona, np ma niskie poczucie wartości bo np. nie otrzymał niczego wartościowego od rodziców,  i będzie tego używać podświadomie i zachowywał się jak małe dziecko które dużo krzyczy, szukał uwagi, będzie możliwe dążył do władzy i kontroli by nakarmić swoje ego i by wreszcie poczuć się dowartościowanym.

To tak w skrócie. 

A jeśli chodzi o Ciebie to nie powinnaś wnikać w to jakie kto ma problem ze światem. Pozwól ludziom zachowywać się tak jak oni chcą. Pozwól im się męczyć że swoim syfem. Bo tak naprawdę to ty się męczysz ich energią, syfem poprzez ingerowanie. Oni nie chcą twoje pomocy, rady, nie tak? Całego świata nie zmienisz ale możesz zmienić siebie a wtedy świat stanie się lepszy. To jest potwierdzony fakt. Jeśli masz jakieś pytania to pisz. 

  • Like 1
  • W punkt 1
  • Thanks! 1
Link to comment
Share on other sites

Nie że się skarżę ale powoli zaczynam zauważać że na tym forum brakuje niektórym ludziom kultury, w formie, Dziękuję za interpretację. Jest miło dopóki dostanie się interpretację a potem cisza, tak jakby interpretacja się należała a potem mam cię gdzieś. 

Edited by HopeNot
Więcej informacji
  • Like 2
  • W punkt 2
Link to comment
Share on other sites

Niestety, kiedyś ludzie chętniej pomagali sobie w interpretacjach na forum, a teraz więcej osób oczekuje pomocy, a niewiele pomaga innym.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...