Jump to content

Okultyzm i ...


Piko
 Share

Recommended Posts

Okultyzm wiąże się z wywoływanie dusz zmarłych ludzi w celu uzyskania pomocy, odpowiedzi , a czasem i rozrywki...

Czy katolickie modlenie się do zmarłych świętych katolickich o wstawiennictwo, zamiast modlenia się bezpośrednio do Boga,

można uznać za wywoływanie zmarłych, a tym samym formę okultyzmu ? Co myślicie ?

  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
Guest Kaliaa

Pierwsze i najważniejsze przykazanie brzmi:Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną.

Czy nie jest tak,że modląc się do świętego robimy z niego boga? 

Czy Bóg nie jest o to zazdrosny?

A zatem jest to działanie wbrew Bogu.Wszystkie działania przeciwko Bogu są działaniami związanymi z przeciwstawnymi siłami.

A czy to okultyzm? To zależy,jak ktoś definiuje okultyzm.

Ludzie powinni się do Boga modlić o wsparcie dla tych świętych i Jego opiekę nad nimi,a nie o własne interesy.Na tym polega prawdziwe Chrześcijaństwo.

Można powiedzieć,że Kościół Katolicki zarabia pieniądze na kulcie świętych.Więc można sobie kupić wisiorek,obrazek itd.. z wizerunkiem,aby móc się modlić do tego obrazka.Czy takie wisiorki to nie to samo co amulety?Czy to nie jest pogaństwo?W Kościele jest więcej magii niż w świecie ezo.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
W dniu 21.09.2021 o 09:26, Piko napisał:

Czy katolickie modlenie się do zmarłych świętych katolickich o wstawiennictwo, zamiast modlenia się bezpośrednio do Boga,

można uznać za wywoływanie zmarłych, a tym samym formę okultyzmu ? Co myślicie ?

 

Nie powinno mieć miejsca. Biblia zakazuje. Dobrymi intencjami piekło wybrukowane. Ktoś tu wykazał się nadgorliwością.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Piko dziękuję za wywołanie i przepraszam, że dopiero dzisiaj to widzę i mogę odpisać... ostatnio mam całkowite "urwanie głowy"... :)

W temacie "modlenia się do zmarłych świętych..." postaram się krótko uzasadnić wiarę chrześcijan w to, że ci ludzie, nasi bracia i siostry, którzy przeszli na drugą stronę do Życia po tym życiu, mogą wstawiać się za nami, wzmacniając naszą modlitwę.

 

Ap 7, 13: A jeden ze Starców odezwał się do mnie tymi słowami: Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli? (14): I powiedziałem do niego: Panie, ty wiesz. I rzekł do mnie: To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili. (15): Dlatego są przed tronem Boga i w Jego świątyni cześć Mu oddają we dnie i w nocy. A Zasiadający na tronie rozciągnie namiot nad nimi. [Biblia Tysiąclecia V]

Jak widać, święci w Niebie modlą się nieustannie, dniem i nocą, jak pewna prorokini Anna (Łk 2, 37), tu na ziemi..

Ap 8, 3-4: (3): I przyszedł inny anioł, i stanął przy ołtarzu, trzymając złote naczynie na żar, i dano mu wiele kadzideł, aby złożył je w ofierze z modlitwami wszystkich świętych, na złoty ołtarz, który jest przed tronem. (4): I wzniósł się dym kadzideł z modlitwami świętych - z ręki anioła przed Boga. [BT V]

 

Modlitwy Świętych sięgają tronu Boga, dochodzą wprost przed Boga - oto dlaczego mają tak wielką wartość z naszej perspektywy, kiedy czasem trudno jest nam się wznieść duchem choćby o centymetr ponad ziemię...

To dość proste do pojęcia, jak się odpowie na takie pytanie: czy mieliście kiedyś kogoś, kto by Wam dobrze życzył i wstawiał się za Wami, u np. nauczycielki, u taty /mamy, pracodawcy, w banku, w sądzie, w jakiejś ważnej sprawie, itp.? Sami dalibyście radę w tej sprawie? Czasami są takie sprawy, że trzeba "mieć plecy".... Czasami potrzebujemy KOGOŚ do pomocy, bo sami nie ogarniemy z różnych powodów.

To jest właśnie rolą świętych, aby nam POMÓC, dojść tam, gdzie oni są - do Nieba, do najcudowniejszego miejsca i stanu świadomości pełnego pokoju, gdzie żyje się na wieki we wiecznej szczęśliwości w jedności z Bogiem! Co nie znaczy, że każdy potrzebuje takiej pomocy - np. większość ludzi z ezoforum - wysoko rozwiniętych duchowo, na pewno nie potrzebuje żadnej pomocy - nawet pomocy Jezusa Chrystusa.... sami wejdą do Nieba, a w ogóle to przecież jeszcze sami są Bogiem - a co!

 

Uwaga 1: modlitwy do Boga, tak dusz w Niebie, jak i nasze tu na ziemi, nie mają NIC wspólnego z okultyzmem: oni wszyscy proszą Boga akceptując w pełni jednocześnie Jego wolę (Ojcze... bądź wola Twoja!), a nie próbują forsować swojej woli bez względu na cenę i konsekwencję dla otoczenia, wpływając na rzeczywistość przez różnego rodzaju praktyki w wymiarze fizycznym i duchowym (=magia/okultyzm).

Uwaga 2: Prosząc świętego o wstawiennictwo nie wywołuję jego widzialnej obecności tu na ziemi - modlitwa tego typu jest inna w treści, w celu i w skutkach niż "wywoływanie duchów", czy wywoływanie dusz zmarłych, gdzie często robi się to dla emocji, zabawy, egoistycznego celu, ciekawości, sprawdzenia czy to działa, etc.

 

"W Kościele jest więcej magii niż w świecie ezo. "  - hehe...

Kaliaa, najprościej ujmując sprawę:

Magia/okultyzm = "bądź wola moja!" (Bóg może sobie tam pogadać, a JA robię swoję, jak MI się podoba!)

Wiara w Boga/chrześcijaństwo = "Boże, Ojcze, bądź wola Twoja! Niech się spełnia wola Twoja Boże jak w Niebie, tak i na ziemi!" (zapieram samego siebie na korzyść Słowa Boga - będzie tak, jak Jemu się podoba)

 

Bóg na pewno nie jest zazdrosny o modlitwy przez wstawiennictwo świętych, skoro ich modlitwy unoszą się przed Jego tron i są ukierunkowane na Niego.

Poza tym, nikt ze świętych nie robi Boga! Nawet o największej świętej - Maryi, Matki Wcielonego Słowa, Jezusa Chrystusa, mówi się jasno: Ona jest człowiekiem pełnym łaski, ale tylko człowiekiem, a nie Bogiem! Nikt nigdy nie twierdzi inaczej. Jeżeli natomiast ktoś pogubił się w swoich relacjach, zatracając relację z Bogiem na korzyść wybujałej relacji z jakimś świętym czy aniołem, to prawdopodobnie chodzi po gruncie bałwochwalstwa. Prawdopodobnie, bo dokładne badanie serca człowieka i osąd zostawiamy Bogu, zewnętrznie możemy osądzić tylko z pozoru...

Podobnie rzecz ma się z obrazami/relikwiami/przedmiotami wykorzystywanymi w kulcie Boga - były w tym kulcie już od czasów Mojżesza (arka przymierza, tablice, cheruby, menora, stół z chlebami pokładnymi, różne ołtarze, w końcu świątynia z bogatym wystrojem i ze wszystkimi przedmiotami potrzebnymi do sprawowania kultu) i to za sprawą życzenia samego Boga. One mają pomóc człowiekowi i poprowadzić jego umysł do spotkania z Bogiem, jeżeli ktoś o tym zapomina i skupia się na kawałku drewna oddając jemu cześć, to popełnia bałwochwalstwo.

Przykład: Jezus chciał, żebyśmy przychodzili do Niego z ufnością poprzez Jego obraz z podpisem "Jezu ufam Tobie"...

http://jezusimaryja.pl/jezus-milosierny/

Można wykorzystać ten obraz jako narzędzie, jako portal do spotkania z Nim, do natychmiastowego wejścia w Jego obecność i cieszyć się prawdziwym Jezusem, a można czcić przedmiot i nigdy Jezusa nie spotkać.... Czujemy jasno różnicę między oddawaniem Bogu czci i uwielbienia w Duchu i w prawdzie (J 4:22-24), a między fałszywym kultem, jednakże kto jak postępuje w rzeczywistości (w oczach Boga), to okaże się na sądzie. Dlatego zachęcam do darowania sobie pochopnych i generalizujących wniosków typu "katolicy to bałwochwalcy", bo może być to prawda, a nie musi - sama ich wiara bałwochwalstwem na pewno nie jest, jednak ktoś może ją uprawiać w sposób bałwochwalczy - jasne?

Starałem się tym razem streszczać, żebyście jakoś dotrwali do końca tego wywodu ;)

 

 

Edited by jarek_999
  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

17 godzin temu, jarek_999 napisał:

Uwaga 2: Prosząc świętego o wstawiennictwo nie wywołuję jego widzialnej obecności tu na ziemi - modlitwa tego typu jest inna w treści, w celu i w skutkach niż "wywoływanie duchów", czy wywoływanie dusz zmarłych, gdzie często robi się to dla emocji, zabawy, egoistycznego celu, ciekawości, sprawdzenia czy to działa, etc.

Czyli całe to wywoływanie zmarłych świętych opiera się zaledwie na dwóch cytatach, które mówią że Ci zmarli święci też modlą się do Boga... trochę mało...

 

PS: Po za tym myślałem że Kościół Kat. twierdzi że zwierzęta nie mają duszy, a to wideo mówi inaczej : https://www.youtube.com/watch?v=dIpmPW3MAto

 

Edited by Piko
Link to comment
Share on other sites

W dniu 5.11.2021 o 16:25, jarek_999 napisał:

Przykład: Jezus chciał, żebyśmy przychodzili do Niego z ufnością poprzez Jego obraz z podpisem "Jezu ufam Tobie"...

http://jezusimaryja.pl/jezus-milosierny/

Można wykorzystać ten obraz jako narzędzie, jako portal do spotkania z Nim, do natychmiastowego wejścia w Jego obecność i cieszyć się prawdziwym Jezusem, a można czcić przedmiot i nigdy Jezusa nie spotkać.... Czujemy jasno różnicę między oddawaniem Bogu czci i uwielbienia w Duchu i w prawdzie (J 4:22-24), a między fałszywym kultem, jednakże kto jak postępuje w rzeczywistości (w oczach Boga), to okaże się na sądzie. Dlatego zachęcam do darowania sobie pochopnych i generalizujących wniosków typu "katolicy to bałwochwalcy", bo może być to prawda, a nie musi - sama ich wiara bałwochwalstwem na pewno nie jest, jednak ktoś może ją uprawiać w sposób bałwochwalczy - jasne?

Czy na pewno nie jest to bałwochwalstwem, wymysłem kościoła po to, aby ludziom było łatwiej modlić się do figury, obrazu,   niż do jakiegoś wyimaginowanego boga, którego trudno sobie wyobrazić.

https://wbiblii.pl/szukaj/Wj+20%2C4-6 czytamy; "ZAWARCIE PRZYMIERZA NA SYNAJU. PIERWSZE PRAWA ZAWARCIE PRZYMIERZA* Dekalog* Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań".

 

Tymczasem  kościół swoje; http://jezusimaryja.pl/jezus-milosierny/ "Obraz ten jest jak portal, jak brama między wymiarem Nieba i Ziemi, przez którą mamy ułatwioną łączność z Panem Jezusem. On sam chciał tego narzędzia do ułatwienia nam kontaktu ze sobą, mając świadomość naszej słabości… Oto, skąd moc tego obrazu:"

W dniu 6.11.2021 o 09:37, Piko napisał:

PS: Po za tym myślałem że Kościół Kat. twierdzi że zwierzęta nie mają duszy, a to wideo mówi inaczej : https://www.youtube.com/watch?v=dIpmPW3MAto

 

Na podstawie słów jednego, czy tysiąca innych, głupich księży, nie można oceniać pozostałych. Jest ich wprawdzie niewielu, jednak pozostaje wierzyć, że trochę ich jest. Tych prawdziwych, przestrzegających Słowo Boże. W przeciwnym wypadku cała wiara bierze w łeb. Może nie wiara w Boga, ale w księży na pewno. I to jest smutne dla tych, którzy są naprawdę wierzący. Coś mi się zdaje, że aby ludzie, ci trochę myślący i wyciągający wnioski, wytrwali w prawdziwej wierze, kościół w obecnej formie musi runąć. Jest nawet o tym w Biblii - Apokalipsie.https://www.jw.org/pl/biblioteka/biblia/biblia-wydanie-do-studium/ksiegi/1-jana/2/#v62002017 Nie jestem pewna czy to odpowiedni przykład.  Znajdę ten właściwy, dopiszę.

 

 

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, VildVoman napisał:

.https://www.jw.org/pl/biblioteka/biblia/biblia-wydanie-do-studium/ksiegi/1-jana/2/#v62002017 Nie jestem pewna czy to odpowiedni przykład.  Znajdę ten właściwy, dopiszę.

 

Cytowanie świadków jechowy to chyba nie bardzo... W końcu to oni przeciwstawiają się operacjom chirurgicznym w których używana jest transfuzja krwi, bo w Biblii napisano że dusza znajduje się we krwi człowieka... :krecka_dostal::_bezradny:

Link to comment
Share on other sites

W dniu 6.11.2021 o 09:37, Piko napisał:

Czyli całe to wywoływanie zmarłych świętych opiera się zaledwie na dwóch cytatach, które mówią że Ci zmarli święci też modlą się do Boga... trochę mało...

Piko proszę, abyś wyciągał wnioski na podstawie całej mojej wypowiedzi. Na pewno znajdzie się więcej tekstów w Piśmie Świętym w temacie, ale nie miałem zamiaru zasypywać Was Pismem, a chodziło jedynie o krótkie uzasadnienie wiary w prawdę o "świętych obcowaniu" i o ich możliwościach działania przed Bogiem w naszych sprawach. Jeśli interesuje Cię więcej tekstów z Biblii, to napisz wprost, że życzysz sobie, abym coś więcej przytoczył (dostałem od forumowiczów kilka razy upomnienie i żale za robienie wykładów z Biblii/katechezy i z sympatii do nich staram się trochę dostosować i nie zarzucać biblijnymi tekstami).

 

VildVoman - witam Panią sympatyzującą ze Świadkami Jehowy.

Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami.

Bóg przybrał ciało, oblekł się w formę, a Jego obraz (ikona) jest wyznaniem wiary w to Wcielenie.

Syn Boży mógł wcielić się w człowieka, ponieważ człowiek już wcześniej został stworzony na Jego podobieństwo, jako obraz Chrystusa, który sam jest obrazem Boga niewidzialnego. Bóg nie zabronił malować sam siebie - Jego zakaz dany na górze Synaj przez Mojżesza dotyczył powszechnej praktyki czynienia bożków, jak sama napisałaś: "Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!"

Tylko wcześniej nikt nigdy Boga nie widział, to były inne okoliczności i inny moment w dziejach Objawienia Boga.

Później urodził się Jezus - Jednorodzony Syn Boży i Słowo Boga oraz człowiek - w 1 osobie. A jeszcze później, w XX wieku Jezus polecił namalować swój obraz, a jego powszechność na całym świecie niech będzie znakiem, że to pochodzi od Niego. Zresztą obrazów Jezusa jest kilka, nie tylko s. Faustyna dostała takie polecenie, jest też np. obraz z Włoch, namalowany na podstawie fotografii Jezusa). Dodatkowo jest Oblicze Jezusa z Całunu Turyńskiego i z chusty z Manopello - btw. te 2 ostatnie są spójne/kompatybilne z twarzą Jezusa na obrazie s. Faustyny! (polecam film "Miłość i Miłosierdzie" - więcej szczegółów w temacie).

VildVoman, jeśli chcesz coś naprawdę sprawdzić, to proszę, zrób to uczciwie, nie przekreślaj z góry pomimo poznania świadectwa kogoś, kto twierdzi, że coś naprawdę działa, bo sam tego doświadczył - tak, ja jestem takim świadkiem, codziennie spotykam Pana Jezusa na różne sposoby, również przez Jego obraz.

Wcześniej, kiedy byłem daleko od prawdziwego Boga, głęboko w ciemności, bez Jego Obecności, pogrążony w pustce i tęsknocie, to On przyszedł do mnie przez ten obraz. Tak, ponownie spotkałem Go naprawdę przez "obraz Jezusa Miłosiernego" i odtąd mam na zawsze ułatwiony przystęp do Jego obecności właśnie przez ten obraz (co oczywiście nie znaczy, że tylko w taki sposób!).

Usiądź i choćby pomedytuj przed tym obrazem z intencją połączenia się z Panem Jezusem, a zobaczysz, czy On nie działa przez niego - po co to gadanie, że to bałwochwalstwo, skoro nikt nie każe czcić płótna czy deski, a jasno Ci mówi, że to tylko "narzędzie", "portal" do Jego Osoby? :)

Tylko proszę, zrób to z wiarą i ufnością, bo Bóg raczej sprzeciwia się pysznym, a wywyższa pokornych...

 

To tyle, bo w tym temacie miało być przede wszystkim o świętych i modlitwie za ich wstawiennictwem...

Kwestia duszy zwierząt to też osobny wątek - nie mieszajmy i nie róbmy offtopa.

Edited by jarek_999
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...