Jump to content

Mobbing w pracy, czy odejść?


aliceice
 Share

Recommended Posts

Witam! Chciałabym pokrotce zobrazować moja sytuacje związana z praca. Od pół roku pracuje w jednej z lokalnych firm. Mam 24 lata, jestem świeżo po studiach i jest to moja pierwsza praca w wyuczonym zawodzie.

Na początku pracowałam z pewna dziewczyna i szefem. Niestety dziewczyna ta z która de facto dobrze się dogadywałam odeszła na macierzyński i zostałam sama z szefem. Od początku nie byłam zadowolona ze współpracy z nim. Po 2 tygodniach pracy zasypywał mnie mailami z informacja co jest do zrobienia z wyraźnym zaznaczeniem, ze „nic nie robię tylko oglądam się na te dziewczyna”. Co było raczej normalne, pracowałam krótki czas a ona była bardzo pomocna w porównaniu do niego. Szef jest osoba chaotyczna, potrafi ochrzanic ze coś jest niezrobione, mimo ze o to nie prosił, ma milion pomysłów na minutę, co mi jako osobie jedynej w tej firmie i początkującej nierzadko ciężko jest wdrożyć. Często go nie ma, jest na wyjazdach wiec cała organizacja firmy spada na moje barki. On chyba uważa ze błędy które popełniam wynikają z mojej złej woli, tymczasem jest to dość ciężka praca, mnóstwo terminowych rzeczy, błędy które popełniam wynikają z tego ze albo mi coś zle zakomunikował albo z mojego braku doświadczenia. Właściwie to staram się jak mogę, pewnych rzeczy jednak nie przeskoczę, jestem tylko człowiekiem.
 

Ostatnio jednak przekroczył granice. Krzyczał na mnie i głosił seksistowskie teksty w stylu „usiadlas na dupie, wyje***as cyce i nic z tym nie zrobiłaś”, mimo iż próbowałam się do niego dodzwonić i powiedzieć co się wydarzyło to nie odbierał, nie oddzwonił. Cała wina obarczył mnie, po tej akcji właściwie miałam ochote rzucić mu klucze twarz, plusem jest to ze nie podpisał ze mną żadnej umowy bo jak twierdzi nie stać go a wiec nie obowiązują mnie żadne terminy wypowiedzenia, mogę odejść od od tak.
 

Jestem załamana cała ta sytuacja. Z jednej strony nie chce tam pracować i na sama myśl ze rano musze się tam zjawić boli mnie brzuch z nerwow, jednak potrzebuje teraz bardzo pieniędzy, nie mam innej pracy na oku, jest to środowisko lokalne wiec ciężko znaleźć coś dla osoby bez dużego doświadczenia i konkretnie w moim zawodzie. Nie wiem co mam zrobić, jestem w kropce.

 

Zadalam pytanie do kart. Czy odejść stamtąd czy zostać? Pierwsza karta - co będzie jeśli tak, druga co będzie jeśli nie i karta rada.

 

Tak - 8 buław, Nie - 3 mieczy, Rada - paź mieczy, dołożyłam jeszcze trzy karty jako tło całej sytuacji - 5 kielichów, as kielichów, arcykapłan.

 

Wydaje mi się ze lepiej będzie odejść, rozglądać się za nowa praca, łapać nowe kontakty (8 buław) poczuje się lepiej a rada dla mnie to być bardziej asertywna i nie dać sobie wejść na głowę, tło sytuacji pokazało ze dużo nerwowo mnie ta praca kosztuje, nie wiem tylko czy potrzebnie?

 

Dziekuje z serca za każda odpowiedz!

Edited by aliceice
  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

  • Moderator

Jeśli odejdziesz to złapiesz wiatr w żagle. Jak zostaniesz, to będziesz źle się tam czuć, zresztą po kartach widać, że straciłaś serce do tej pracy. Rada to poszukiwanie innej alternatywy, nowej pracy w swoim zawodzie. No i fakt, że musisz nauczyć się też odpyskowac jeśli trzeba :)

Tło też mówi o tym, że jest kiepska atmosfera, że szef robi za nieomylnego tyrana a Ty tęsknisz za normalnymi relacjami

  • W punkt 2
  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

Odejść,8 buław jak najbardziej pozytywna za odejściem,dasz radę ,a jeśli zostaniesz to widać dyskomfort,cierpienie.

  • W punkt 1
  • Super 1
  • Thanks! 1
Link to comment
Share on other sites

  • Ekspert
2 godziny temu, aliceice napisał:

Tak - 8 buław, Nie - 3 mieczy, Rada - paź mieczy, dołożyłam jeszcze trzy karty jako tło całej sytuacji - 5 kielichów, as kielichów, arcykapłan.

8 Buław to karta czegoś nagłego, szybkiego i jeśli wypadła na pozycji „Tak” to karty są na tak byś zmieniła pracę. W znaczeniu Tak/Nie ta karta tez jest gorącym „tak”. 
3 Mieczy to „nie” i informacja z czyimś „nie”- zostawiasz szefa i idziesz do przodu. 
Paz Mieczy się szkoli, zaczyna nowe sprawy - może warto rozważyć oferty pracy niekoniecznie zgodne z Twoim zawodem. 
 

  • Like 1
  • Super 2
  • Thanks! 1
Link to comment
Share on other sites

Ja bym na to nawet kart nie kładł, już sama sytuacja jaką opisujesz byłaby dla mnie powodem do odejścia. Jeśli nie masz zobowiązań typu: dzieci, kredyt to uciekaj z tej pracy bo to prosta droga do depresji. A szef niech sobie radzi wtedy sam, i będzie cię pewnie jeszcze prosił żebyś wróciła.

  • Like 1
  • W punkt 1
  • Super 1
  • Thanks! 1
Link to comment
Share on other sites

8 buław, czyli rezygnuj jak najszybciej. 

3 miecze, jeśli zostaniesz będziesz się czuła bardzo źle, zawiedziesz się na tej pracy i ludziach tam.

Wynik: wyślij rezygnację, też mi sie kojarzy z postawieniem się. Myślę, że najlepiej będzie zrezygnować :)

 

 

  • Like 1
  • W punkt 2
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...