Jump to content

drugi rozklad na to samo....


Blackraven
 Share

Recommended Posts

Czy macie czasem tak ze po wyciagnieciu kart na dane pytanie nic nie rozumiecie? Wtedy je odkladacie na miejsce a na zajutrz znow rozkladacie na to samo? Wychodza inna karty lub podobne,ale wtedy je lepiej rozumiecie? I najwazniejsze pytanie: czy te "drugie karty" sprawdzaja wam sie?

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

  • Ekspert

@Blackraven przyznam się bez bicia, że sama czasem kładę karty na to samo pytanie i wniosek taki mam z tego, że te kolejne pokazują już szczegóły, bieżący moment. 

Sprawę przesadza pierwszy rozkład - przynajmniej dla mnie. 

  • Like 1
  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

Kiedyś tak robiłam - albo drugi raz kładłam karty albo dociągałam do tych, które leżą na stole, żeby coś się rozjaśniło. Nie przynosiło to nic nowego.

Teraz zazwyczaj robię zdjęcie rozkładu i wracam do niego dzień lub dwa później. I albo przychodzi "olśnienie" pt. już wiem, już rozumiem albo i nie i wtedy wiem, że karty albo pokazały mi jakąś inną sprawę, która na ten moment jest ważniejsza albo po prostu pewnych rzeczy na ten moment mam nie wiedzieć (niektórzy to nazywają: "karty nie chcą pokazać odpowiedzi", "karty nie chcą ze mną gadać").

  • W punkt 1
  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

Tak, stawiałam kilka razy na to samo. Robił się wtedy miszmasz. Uważam, że to takie oszukiwanie samego siebie w moim przypadku.

Teraz staram się tak nie robić. Za to tak jak Mesi napisała wyżej- robię fotkę i głowię się dłużej nad interpretacją rozkładu już ze zdjęcia, wracam po kilku dniach itd. ;)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • Ekspert

Mi to pomaga i nie mam oporów przed kładzeniem kart dwa razy na to samo - ale nigdy nie jest to maniakalne stawianie kart tylko dlatego, że mi się pierwsza odpowiedź nie podobała. Z reguły ustalam to sama ze sobą, zanim w ogóle wyciągnę karty i jeśli tak robię, dotyczy to ważnych pytań, na przykład jeśli ktoś na forum zada mi tak ciężkie pytanie, że boję się wpadki. Wtedy ustalam, że postawię karty pierwszy raz dzisiaj, a drugi raz jutro. Zdarza się (nie zawsze, to fakt), że się pokrywają (pojawiają się te same karty na tych samych pozycjach, albo podobne) i wtedy mi kamień spada z serca. W takich sytuacjach przestaję traktować karty jako wyciągnięte przypadkowo. Możliwość powtórzenia numeru i statystyka (2 razy wyciągnięte te same karty z podrasowanej 78-kartowej talii) mnie całkiem przekonuje. Rzeczywiście sprawdzalność oceniam wtedy na lepszą, zwłaszcza w pytaniach o przeszłość i teraźniejszość.

 

Edited by Ragna
  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...