Jump to content

Upiorna Równina


Yunugar
 Share

Recommended Posts

Popatrz na te równiny spowite upiorną ciszą,

Jakby zostały zamrożone w czasie.

Ciemne chmury nad białą ziemią wiszą.

Brudny śnieg odkrywa niecne występki wasze.

 

Wspomnienia o nich wciąż spoczywają w duszach dzieci światła

Czekają na ujawnienie, apokalipsa się zbliża

Wielu nie ujrzy odsłonięcia kurtyny,

Gdyż ich rozum to padlina martwa.

 

Poprzez powietrze jeszcze raz nasze głosy szepczą,

I przejrzały teraz twe oczy,

Zamknięte snem przez tak długi czas.

Wiatr niesie nuty ku Tobie, muzyką prawdy Cię uleczą.

 

W oddali ruiny na tle górzystych połaci,

Szkarłatne ciernie ku murom się pną.

W miejscu rozpaczy gdzie mroczne postaci,

Knują swe plany w kręgu tajemnym,

I tarczą krwistą się zwą. 

 

Od wieków legendy i mity o nich mrok zapomnienia okrywa.

Od milenii wiedza o upadłych głęboko i czujnie w śniegach spoczywa.

 

Ród strażników swym okiem tą strefę pokrywa.

Nieliczni odważni cząstki wiedzy skradli.

Liczne próby przeszli i nie raz upadli.

 

My naszego Pana w ciemnej otchłani,

Wolę spełniać na błękitnej planecie będziemy.

Z krwią smoków zmieszani, obłudą władamy a na was świetlistych się klniemy.

 

Nic wam do naszych planów, my wybrani,

Z koroną rogatą i w szatach szkarłatnych ubrani,

Purpurą spowici, złotem zdobieni.

Czar buntu nasiona rozsiewa nasza dłoń.

 

Przez wieki tak czarne byliśmy rzeźbieni,

Jako fragmenty opowieści i legend.

To miejsce, które nawiedzamy.

Przeciwni wieczności.

Przez nieświadomych jesteśmy wielbieni.

 

Spójrz na mroźną wichurę nadlatującą nad równinę,

Zamrożoną jakby w czasie

Gdzie zło czujnie spoczywa.

 

 

4 sierpnia 2020

**************************

Wszelkie prawa zastrzeżone 

 

https://mistesofabula.wordpress.com/2022/11/21/upiorna-rownina/

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Edited by Yunugar
Link to comment
Share on other sites

Upiorna Równina II

 

Spójrz na mroźną wichurę,

Nadlatującą nad równinę,

Zamrożoną jakby w czasie,

Gdzie zło czujnie spoczywa.

 

Kryształki lodu niesione wraz z nią,

Tną twarze i mury zamkowe smoczych odmieńców.

Nie ma ucieczki od sprawiedliwości Niewypowiedzianego,

Którego Milczeniem też zwą.

 

Pojawiły się rany na skórze szaleńców,

Ich szyki zwarte, rozpadły się wnet.

Ta falanga zjednoczenia przeciwko nam.

 

Z wichury wybiegli wojownicy i śmiałe niewiasty,

Zwinne i szybkie, opasane skórami lam.

To te, które nie uległy ciemnym marom

I zaklęciom, gdyż światło mocy rozbudziły w swym sercu.

Podobnie jak mężowie, którzy je wspierają, otaczając w bojowym wieńcu.

 

Gadzi synowie i córki zerwawszy swój tajemny krąg

Podzieliwszy się na mniejsze plugawe oddziały,

Wyjęli swe tarcze i miecze o ostrzach niczym rekini ząb.

Za nimi czarni zakapturzeni machali rękoma

Tworząc przed sobą kolejny symboliczny krąg.

 

I tak przez dzień cały śnieg barwę swą zmienił.

Cieczą karmazynową się napełnił.

Dzieci smoka uciekły pod ziemię.

Przyszłość, walka nie rozstrzygnięta.

Gdzieś w głębinach równiny złowrogie plemię.

 

9 sierpnia 2020

 

Cdn.

 

Wszelkie prawa zastrzeżone

 

https://mistesofabula.wordpress.com/2022/11/21/upiorna-rownina-ii/

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...