Arcan Napisano 26 Grudnia 2022 Napisano 26 Grudnia 2022 Dziękuję za wrzucenie Pierwsze co widać saturna na asc. Jego ostatnie przejście przez mój asc mogę określić jako ''budowanie struktur społecznych''. To był okres w którym uczyłam się jak dobrze funkcjonować w społeczeństwie. Miałam wtedy około 24, 25 lat. Człowiek wcześniej się buntował ''czemu tak, a dlaczego tak musi być?''. Teraz już wiem, że no po prostu taka jest konstrukcja i nie ma co z tym walczyć. Różnie się mówi o tym saturnie na asc.... Wiadomo, że to bezwzględność losu, sytuacje z którymi nic nie zrobisz, mus, ograniczenia, ale przyznaje, że z perspektywy czasu naprawdę wszystko ładnie układa. Po prostu trzeba zagryźć zęby i zrozumieć, że z jakiegoś powodu coś się dzieje. Na pewno super położenie na pracę i dbanie o wygląd Podoba mi się to...albo już właśnie tak skrzywiona jestem przez saturna Moim zdaniem na pewno lepiej mieć z nim do czynienia niż z plutonem czy neptunem Mówi się, że znaczące tranzyty saturna czuje się jakiś czas wcześniej...może tak być.. W ostatniej pracy tak mocno się wkurzyłam, że powiedziałam ''dość''...Jednak w pracy nie ma się koleżanek xD Teraz ludzie tam patrzą na mnie jak na osobę dystansującą się. Szef chciał zrobić imprezkę integracyjną z grzanym winkiem i wódeczką, a ja mówie, że no niezbyt.. bo zawsze bliższe kontakty z szefostwem się dla mnie źle skończyli O, właśnie...Saturn jest dobry na stabilną pracę...to dla mnie super, bo ile można zmieniać :/ Będę mieć też plutona w 0 stopniu na asc... znam Ci ja go, mam zapas antydepresantów na jego jazdy. Jeszcze na asc neptun i księżyc... :| Sporo tych planet.. Neptun to pewnie na rozwinięcie moich ''zdolności''..może Was to zaskoczyć, ale jakieś tam zdolności artystyczne mam. Martwi mnie, że jest tak blisko księżyca... Zawsze jak zakochiwałam się w kimś kim nie powinnam to kręcił się tam neptun Asc w wodniku mi odpowiada...ja w ogóle mam w sobie coś z wodnika...może ten trygon słońce uran w natalnym? Uran ogólnie nie jest zły, jak dobrze się podchodzi do zmian...a ja zmian bardzo potrzebuje W drugim domu słońce i jowisz...no i to szanuje, i to jest piękno i magia Jeszcze wenus natalna tam wpada Pracuje w HR i amatorsko piszę, więc uran i merkury w 3 domu mi pyknęły...może jeszcze jakieś niezapowiedziane podróże Ic koniunkcja wenus do natalnego jowisza...czyżby pojawił się ktoś? i to taki z przeznaczenia wręcz? mars natalny w 5 domu i tranzytowany w 6 to może być Tak podsumowałabym rok: że wszystko będzie dobrze, na pewno wiele rzeczy się ustabilizuje, ale ile się nacierpię (saturn, pluton) to moje.. Każda zmiana niesie ze sobą jakieś cierpienie $$$ będzie wreszcie Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.