Skocz do zawartości

Solariusz Arcan 2023/2024


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Dziękuję za wrzucenie :bukiet:

 

Pierwsze co widać saturna na asc. Jego ostatnie przejście przez mój asc mogę określić jako ''budowanie struktur społecznych''. To był okres w którym uczyłam się jak dobrze funkcjonować w społeczeństwie. Miałam wtedy około 24, 25 lat. Człowiek wcześniej się buntował ''czemu tak, a dlaczego tak musi być?''. Teraz już wiem, że no po prostu taka jest konstrukcja i nie ma co z tym walczyć.  Różnie się mówi o tym saturnie na asc.... Wiadomo, że to bezwzględność losu, sytuacje z którymi nic nie zrobisz, mus, ograniczenia, ale przyznaje, że z perspektywy czasu naprawdę wszystko ładnie układa. Po prostu trzeba zagryźć zęby i zrozumieć, że z jakiegoś powodu coś się dzieje.

Na pewno super położenie na pracę i dbanie o wygląd

Podoba mi się to...albo już właśnie tak skrzywiona jestem przez saturna :D Moim zdaniem na pewno lepiej mieć z nim do czynienia niż z plutonem czy neptunem

 

Mówi się, że znaczące tranzyty saturna czuje się jakiś czas wcześniej...może tak być.. W ostatniej pracy tak mocno się wkurzyłam, że powiedziałam ''dość''...Jednak w pracy nie ma się koleżanek xD Teraz ludzie tam patrzą na mnie jak na osobę dystansującą się. Szef chciał zrobić imprezkę integracyjną z grzanym winkiem i wódeczką, a ja mówie, że no niezbyt.. bo zawsze bliższe kontakty z szefostwem się dla mnie źle skończyli

 

O, właśnie...Saturn jest dobry na stabilną pracę...to dla mnie super, bo ile można zmieniać :/

 

Będę mieć też plutona w 0 stopniu na asc... znam Ci ja go, mam zapas antydepresantów na jego jazdy.

 

Jeszcze na asc neptun i księżyc... :| Sporo tych planet.. Neptun to pewnie na rozwinięcie moich ''zdolności''..może Was to zaskoczyć, ale jakieś tam zdolności artystyczne mam. Martwi mnie, że jest tak blisko księżyca... Zawsze jak zakochiwałam się w kimś kim nie powinnam to kręcił się tam neptun 

 

Asc w wodniku mi odpowiada...ja w ogóle mam w sobie coś z wodnika...może ten trygon słońce uran w natalnym? Uran ogólnie nie jest zły, jak dobrze się podchodzi do zmian...a ja zmian bardzo potrzebuje

 

W drugim domu słońce i jowisz...no i to szanuje, i to jest piękno i magia

 

Jeszcze wenus natalna tam wpada

 

Pracuje w HR i amatorsko piszę, więc uran i merkury w 3 domu mi pyknęły...może jeszcze jakieś niezapowiedziane podróże

 

Ic koniunkcja wenus do natalnego jowisza...czyżby pojawił się ktoś? i to taki z przeznaczenia wręcz?

mars natalny w 5 domu i tranzytowany w 6 to może być

 

 

Tak podsumowałabym rok: że wszystko będzie dobrze, na pewno wiele rzeczy się ustabilizuje, ale ile się nacierpię (saturn, pluton) to moje.. Każda zmiana niesie ze sobą jakieś cierpienie

$$$ będzie wreszcie

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...