megabat Napisano 15 Lipca 2014 Napisano 15 Lipca 2014 A co sadzicie o wysylaniu energii z powrotem na rzucajacego? Ale tylko tyle ile od niego dostalismy. Cytuj
Nazwa użytkownika1 Napisano 15 Lipca 2014 Napisano 15 Lipca 2014 A co sadzicie o wysylaniu energii z powrotem na rzucajacego? Ale tylko tyle ile od niego dostalismy. podejrzewam ze kazdy milujacy boga i anioly ezoteryk odradzi ci stosowanie zasady 'oko za oko, zab za zab' no ale zobaczymy Cytuj
megabat Napisano 15 Lipca 2014 Autor Napisano 15 Lipca 2014 Czy to jest takie oko za oko? Jak dla mnie zwykla sprawiedliwosc. Ile mozna nadstawiac drugi policzek? Moze zdrowiej skorzystac z Kodeksu Hammurabiego. Anioly chyba tez sa za sprawiedliwoscia w tej kwestii. Cytuj
Nazwa użytkownika1 Napisano 15 Lipca 2014 Napisano 15 Lipca 2014 Anioly chyba tez sa za sprawiedliwoscia w tej kwestii. podejzewam ze kazdy z nich udzieliby tobie wymijajacej odpowiedzi, zwracajac tym samym uwage na inny jej aspekt sprawiedliwosc to po prostu pojecie dosyc abstrakcyjne - i wzgledne Cytuj
Elżbieta. Napisano 16 Lipca 2014 Napisano 16 Lipca 2014 podejrzewam ze kazdy milujacy boga i anioly ezoteryk odradzi ci stosowanie zasady 'oko za oko, zab za zab' no ale zobaczymy Ezoterycy nie wierzą w każde słowo napisane w Biblii. Ja ostatnio oddaje i dobrze na tym wychodzę. Teraz zastanawiają się 10 razy, zanim zrobią mi świństwo. Podać przykłady ? osoba krzywdząca produkuje sobie przecież karmę i zostanie ukarana przez kosmiczną sprawiedliwość. Błąd w myśleniu - osoba krzywdząca, sama sobie wyrządza krzywdę, tylko pycha i buta zaślepia zdolność logicznego wyciągania wniosków. Cytuj
Nazwa użytkownika1 Napisano 16 Lipca 2014 Napisano 16 Lipca 2014 Ezoterycy nie wierzą w każde słowo napisane w Biblii. Ja ostatnio oddaje i dobrze na tym wychodzę. slowo klucz to 'milujacy boga i anioly' nie 'ezoteryk'... wszak piszac o nim/nich pisza o milosci i wybaczaniu nie o potrzebie wymierzania sprawiedliwosci pied wagtail - kazda religia sie zmieniala na przestrzeni dziejow. zmienialo sie wyobrazenie o tym jak zachowuja sie wyznawane przez wiernych istoty i chrzescijanstwa to rowniez nie ominelo w grimuarach mamy dosyc 'szkodliwe' funkcje archaniolow. zsylanie chorob i niszczenie wrogow bylo po prostu wpisane w wizje tego czym zajmuje sie bog i jego zastepy dzisiaj ta wizja sie zmienila i w ezoterycznych ksiazkach poswieconych angelologii i aniolom nie ma ani slowa o tym ktory z archaniolow jest lepszy do zemsty a ktory lepszy do oszustwa, a czytajac recenzje czy wypowiedzi osob ktore pracuja z tymi bytami w tym ujeciu - jest duzo o milosci blizniego i wybaczaniu 1 Cytuj
megabat Napisano 16 Lipca 2014 Autor Napisano 16 Lipca 2014 Tak, rozumiem. W islamie sa jeszcze mniej milutkie. Ale wydaje mi sie, ze sa w stanie bardziej pomoc ofierze klatwy niz rzucajacemu. Wybaczac tez trzeba, ale sa sytuacje w ktorych trzeba sie po prostu bronic i dzialac. Wiem o co ci chodzi teraz wszyscy o milosci i wybaczeniu. Mozna tez tak. Zalezy z czym sie pracuje. Cytuj
rubryka Napisano 17 Lipca 2014 Napisano 17 Lipca 2014 a ja jestem ciekawa - co jeśli, klątwę się rzuci w złości "na szybko", potem złość wyparowuje, a my nie mamy w sobie urazy do danej osoby? Czy w takim razie klątwa może nam zaszkodzić w ramach powrotu? Moim zdaniem - nie. To wszystko energia emocji. I druga sprawa, która z racji moich własnych działań mnie ciekawi, co jeśli przekleństwo zostało rzucone na osobę, która nas skrzywdziła, wobec której mamy poczucie niesprawiedliwości, i klątwa z naszego punktu widzenia jej się należy - czy także ta energia wróci? Czy samo poczucie "słuszności" jest już dobrym parawanem? Cytuj
vinitor Napisano 17 Lipca 2014 Napisano 17 Lipca 2014 I druga sprawa, która z racji moich własnych działań mnie ciekawi, co jeśli przekleństwo zostało rzucone na osobę, która nas skrzywdziła, wobec której mamy poczucie niesprawiedliwości, i klątwa z naszego punktu widzenia jej się należy - czy także ta energia wróci? Czy samo poczucie "słuszności" jest już dobrym parawanem? Czy mściwość, zawziętość czy rewanżyzm usprawiedliwia rzucanie uroków i innych "zagrywek" z pogranicza magii (oddziaływań energetycznych) na bliźniego? Kogo zatem reprezentują takie osoby? Odszczepieńców, psychopatów. osobników szastającymi na prawo i lewo swoją napastliwością i chęcią okazania "zaradności" w każdej sytuacji? Nie wydaje się, aby znawcy magii pracowali nad zwalczaniem takich praktyk, skoro widzą "odtrutkę" na podobne działania pozbawionych skrupułów praktyk w zasobach farmaceutycznych Polfy. Zamiast zdrowej akcji tylko kpiny i wpuszczanie nękanych w maliny. Cytuj
megabat Napisano 17 Lipca 2014 Autor Napisano 17 Lipca 2014 Ano sa tacy ktorzy rzucaja klatwe z zawisci o kase, czy urode np., a sa tacy ktorzy robia to w celach wychowawczych, dokonuja samosadow, matki rzucaja na corki. Life is brutal and full of zasadzkas. Dobry przyklad. Jest to zreszta typowe, osoba klatwiaca ma w reku potezna bron i mysli, ze nie poniesie zadnych konsekwencji. Tylko czy nasz osad rzeczywiscie bedzie sluszny i nic do nas nie wroci...? Cytuj
Davisa Napisano 23 Lipca 2014 Napisano 23 Lipca 2014 Od kiedy klątwa się należy Klątwa jako klątwa, nigdy się nie należy. Nikomu.... Cytuj
Elżbieta. Napisano 2 Października 2014 Napisano 2 Października 2014 dobre , żeby można było złe uroki i klątwy śmiechem pogonić w ..... Można i należy oddać i to w taki sposób, żeby taka osoba odczuła to dotkliwie. Z takimi typami ludzi nie ma się co za bardzo liczyć. 1 Cytuj
bylica Napisano 4 Października 2014 Napisano 4 Października 2014 Tylko że to tak nie działa. Akcja powoduje reakcję. I równie dobrze można zapłacić ciężkimi problemami za uleczenie kogoś lub zadziałanie dla jego dobra, jak i dostać wysoki spadek albo trafić w pasmo bardzo szczęśliwych zbiegów okoliczności po wprawieniu kogoś w ciężką chorobę. W magii nie ma znaku "plus" i znaku "minus" - dobra i zła. Istotny jest tylko rozmiar powodowanej zmiany. Bo od niego zależy rozmiar efektu z odbicia, również pozbawionego konkretnego wektora ku "dobru" lub "złu". I nie istnieje żadna "nadrzędna sprawiedliwość" natury. I naprawdę, przestańmy dodawać do tak prostej rzeczy jak magia, ezoteryczne kierunkowskazy. Z działaniem magicznym jest tak samo jak z każdym innym. Przykład: zabijam kogoś, kto próbuje zabić moją matkę. Ocalam życie matce, w ostatniej chwili, jeszcze kilka sekund i miałaby poderżnięte gardło. Ten ktoś, kto próbuje zabić moją, też ma matkę, która, o czym nie wiem, w dodatku w kwestiach socjalno-bytowych jest od niego całkowicie zależna i bez jego pomocy i opieki umrze, prawdopodobnie w cierpieniach, bo z głodu i pragnienia. Sama nie mogę się tą matką zająć, bo o jej istnieniu nie mam pojęcia. Postąpiłam dobrze czy źle? Nie powinnam była ratować życia własnej matki każdym kosztem? A może on podrzynał gardło mojej matce w celach rabunkowych, żeby ratować życie swojej? Podobnie jak w takich sytuacjach trudna jest jednoznaczna ocena moralna, tak samo jest i z każdym działaniem magicznym. Nie czepiajmy się chorobliwie stereotypu, że klątwa jest zawsze zła. Bo to nie jest takie proste. Moralnie naganne (nie "złe" - bo"zło" i "dobro" nie istnieją obiektywnie, są wysoce subiektywne i zawsze zależą od punktu siedzenia - naganne) z mojego punktu widzenia jest tylko jedno - zniewalanie kogokolwiek, tak, by nieświadom, że został zniewolony pełnił naszą wolę. Poza tym - kwestia pojedynczych, każdorazowych wyborów i dojrzałości. Przy czym nie zapominajmy o tym, że każde działanie magiczne wiąże się z wysiłkiem, choćby tym włożonym w jego zaplanowanie, tak, żeby było skuteczne, jak i z wyczerpaniem po jego zakończeniu. To nie tak, że pstrykasz palcami i już. Zazwyczaj nie warto się wysilać, zwłaszcza przeciw rozmaitym gnidom, same sobie doskonale spierdzielą życie, klątw do tego rzucać nie trzeba. 2 Cytuj
Elżbieta. Napisano 4 Października 2014 Napisano 4 Października 2014 Podobnie jak w takich sytuacjach trudna jest jednoznaczna ocena moralna, tak samo jest i z każdym działaniem magicznym. Nie czepiajmy się chorobliwie stereotypu, że klątwa jest zawsze zła. Bo to nie jest takie proste. Klątwa jest niczym nóż czy strzał w plecy. Czy taki czyn można zaliczyć do moralnych ? Jak dla mnie i jak sądzę, dla większości porządnych ludzi, nie. 1 Cytuj
salvia divinorum Napisano 6 Października 2014 Napisano 6 Października 2014 Raczej nie .. klątwy rzucają często osoby zdesperowane , które zostały skrzywdzone przez kogoś i tej osoby sprawiedliwość nie dosięgnęła- coś takiego jeszcze można wytłumaczyć. Ale jeśli klatwy są rzucane z czystej zawiści , bądź zabawy to już tego nie da się niczym wytłumaczyc. 1 Cytuj
Seid Napisano 6 Października 2014 Napisano 6 Października 2014 A propos tych zdesperowanych - po pomoc zgłaszają się np. żony alkoholików, bo mąż pije, bije, nie przynosi kasy do domu, nie chce się leczyć, a one są już na tyle bezsilne, że szukają każdej możliwości. Cel jest teoretycznie dobry, ale od strony mechaniki wiele rytuałów stosowanych w alkoholizmie to po prostu klątwy, które mają wytworzyć w pijaku wstręt do alkoholu. Powodują one bardzo nieprzyjemne reakcje po spożyciu. 1 Cytuj
Elżbieta. Napisano 6 Października 2014 Napisano 6 Października 2014 (edytowane) A propos tych zdesperowanych - po pomoc zgłaszają się np. żony alkoholików, bo mąż pije, bije, nie przynosi kasy do domu, nie chce się leczyć, a one są już na tyle bezsilne Nikt nie staje się alkoholikiem z dnia na dzień. Ten proces trwa i można mu zaradzić, albo odejść. Jeżeli dochodzi już do rękoczynów, to na to są paragrafy.Sąd i przymusowe leczenie. Ostatecznie tak oddać, żeby następny raz trzymał łapy przy sobie. Raczej nie .. klątwy rzucają często osoby zdesperowane , które zostały skrzywdzone przez kogoś Z tym się mogę zgodzić - w desperacji różne rzeczy się wygaduje ALE desperacja nie trwa wiecznie.I na to są inne rozwiązania. Edytowane 6 Października 2014 przez Elie-1 Cytuj
Kobalt60 Napisano 6 Października 2014 Napisano 6 Października 2014 Nikt nie staje się alkoholikiem z dnia na dzień. Ten proces trwa i można mu zaradzić, albo odejść. Jeżeli dochodzi już do rękoczynów, to na to są paragrafy.Sąd i przymusowe leczenie. Ostatecznie tak oddać, żeby następny raz trzymał łapy przy sobie. mamy XXIw, a w Polsce z tymi paragrafami różnie bywa. Kiedyś jeszcze nawet paragrafów nie było, więc uciekano się do innych metod. Ocenianie etyczne zredukowane do jednego punktu czasu jest mega ograniczone. Zważywszy, że ten punkt wynika też z innego punktu, a tamten z jeszcze innego. Tak powstaje piękna linia czasu. Na której masz zapisaną tradycje, a która wpływa na sposób myślenia. Krzyknięcie że coś jest niemoralne w sposób fanatyczny to jedno, a uzasadnienie tego i wytłumaczenie krok po kroku, to drugie. Nawet kościół Katolicki prawi, że zabójstwo nie jest czynem nagannym moralnie, jeśli jesteś do tego zmuszona (np będąc żołnierzem na wojnie). Świat nie jest biało-czarny, ale to już ładnie Bylica opisała i nie będę się powtarzał. Cytuj
Elżbieta. Napisano 6 Października 2014 Napisano 6 Października 2014 (edytowane) mamy XXIw Fajnie, że zauważyłeś;P Z tym, że te praktyki stosowane są nadal i to nie przez ciemnotę ale, z pozoru ludzi mądrych. Ocenianie etyczne zredukowane do jednego punktu czasu jest mega ograniczone. No właśnie, bo nie dotyczy jedynie pijaczków a często bogu ducha winnych ludzi, tylko z tego powodu, że coś tam powiedzieli, zrobili, że krzywo spojrzeli, ocenili urażając dumę wielkich magów, czy ludzi ograniczonych i podłych. Bo tylko podłość ludzka ucieka się do takich metod. I nie mieszaj w to KK i zabijania na wojnie w obronie kraju, bo to zupełnie inna bajka. Pisać ładnie można, liczy się postępowanie, czyny.Zwłaszcza wtedy, kiedy nie pokrywają się z górnolotnymi deklaracjami. Edytowane 3 Grudnia 2014 przez Elie-1 lit Cytuj
Elżbieta. Napisano 7 Października 2014 Napisano 7 Października 2014 Raczej nie .. klątwy rzucają często osoby zdesperowane , które zostały skrzywdzone przez kogoś i tej osoby sprawiedliwość nie dosięgnęła- coś takiego jeszcze można wytłumaczyć. Ale jeśli klatwy są rzucane z czystej zawiści , bądź zabawy to już tego nie da się niczym wytłumaczyc. Można zrozumieć człowieka zdesperowanego, bezsilnego, doprowadzonego do skrajnej rozpaczy, ale nie niby normalnych ludzi, którzy na domiar złego, nie potrafią odróżnić dobra od zła. Brak słów na określenie tego typu karykatury człowieka. Bo nawet zwierzę odróżnia.Moje psy zawsze odróżniały ludzi dobrych od złych. 1 Cytuj
Kobalt60 Napisano 7 Października 2014 Napisano 7 Października 2014 Jeszcze nibyezoteryku poza ładnym pisaniem przydałoby się rozumienie przeczytanej wypowiedzi innych, a nie komentowanie jedynie jej urywek i olanie sensu ogólnego Z oceną moralną jest jak dziurą w tyłku, potencjalnie ma ją każdy. 1 Cytuj
Elżbieta. Napisano 7 Października 2014 Napisano 7 Października 2014 (edytowane) Jeszcze nibyezoteryku poza ładnym pisaniem przydałoby się rozumienie przeczytanej wypowiedzi innych, a nie komentowanie jedynie jej urywek i olanie sensu ogólnego Z oceną moralną jest jak dziurą w tyłku, potencjalnie ma ją każdy. Pisać każdy może, podobnie jak w tej piosence śpiewać.. Liczą się czyny. Niektórzy nie mieli najmniejszych oporów pochwalić się swoimi "wyczynami" na tym forum jak i w innych miejscach sieci. Na ocenę moralną tych osób nie liczę. Nie wiedzą z czym to się je, bo tak najwygodniej. Spokojniej się śpi. Na koniec ( z mojej strony, bo widzę próby torpedowania ) tej bezsensownej dyskusji, chciałabym zapytać się; kogo z was dosięgła klątwa czy chociażby urok ? Czy wiecie co przeżywa człowiek, na którego rzucono klątwę ? Ja wiem. Kobieta przez prawie 5 lat ginęła w oczach by na koniec przestać normalnie funkcjonować - pracować, zajmować się domem i co najgorsze - chodzić. Chodziła przytrzymując się ściany. Zjechała pół Polski po specjalistach ponieważ lekarze nie znajdowali przyczyny stanu rzeczy.Żeby nie było - psychiatrów również zaliczyła. Odzyskuje zdrowie dzięki przytomności jednej osoby. Nie jest moim zamiarem reklamować tę osobę i z tego powodu nie wymienię nazwiska. I niech mi ktoś teraz broni tych, co rzucają klątwy, to nie zostawię na nich suchej nitki. Zresztą sami o sobie wydają świadectwo. Edytowane 8 Października 2014 przez Elie-1 Cytuj
salvia divinorum Napisano 14 Października 2014 Napisano 14 Października 2014 Najgorzej jak się taka "klatwa" wlecze z pokolenia na pokolenie. Ja nie bronię nikogo kto to robi. Napisałam o ludziach w ciężkiej desperacji ,którzy się dopuszczają takich czynów. Po dłuższym zastanowieniu się , to lepiej jednak jakoś chronić się przed tym złem, tworzyć tzw tarczę/barierę ochronną - jeśli nie wiemy jak to nawet się do kogoś udajmy. Kolejna może być metoda to odbijanie "na zasadzie lustra" jak nie wiemy to udajemy się po pomoc. Lepiej już zło odsyłać niż rzucać strasznymi klątwami. Wbrew pozorom klątwy nie występuja tak często jakbyśmy chcieli a i prawdziwe cięzkie klatwy mało kto tak naprawdę rzucać potrafi. 1 Cytuj
jaliethe Napisano 15 Października 2014 Napisano 15 Października 2014 Wreszcie jakiś post specjalisty: poklon: A co można zabrać jak facet nie ma ani jaj ani krzty rozumu, a mściwą gnidą jest i złą i psychopatyczną do szpiku kości i na wylot i jedynym jego celem życiowym jest niszczenie innych? Cytuj
Elżbieta. Napisano 28 Października 2014 Napisano 28 Października 2014 (edytowane) Odizolować się. Prędzej czy później sam siebie zniszczy, względnie inna gnida to zrobi.. Swój do swego ciągnie. Edytowane 28 Października 2014 przez Elie-1 Cytuj
MontBlanc Napisano 19 Maja 2015 Napisano 19 Maja 2015 o i właśnie, dołączam do pytania a niestety od OWEJ gnidy odizolować nie bardzo się mogę Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.