Skocz do zawartości

Jaki system domów wybrać?


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Jest mnóstwo systemów domifikacyjnych. Są takie które wynikają z podziału przestrzennego i takie które wynikają z podziału czasowego. Jeśli chodzi o ten pierwszy to mamy domy wynikające z podziału na równe odcinki pierwszego wertykału (Campanusa), horyzontu (horyzontalne), równika niebieskiego (Meridian, Cartera) które rzutowane na ekliptykę. Poza tym są domy wynikające z samego podziału ekliptyki (domy równe od ascendentu, od początku znaku w którym przebywa ascendent, domy równe od początku znaku barana itd.) Pozostała nam jeszcze jedna płaszczyzna, meridian i nasuwa się pytanie jaki jest system domifikacyjny polegający na równym tego koła i rzutowaniu go na ekliptykę? Nie udało mi się odnaleźć takiego systemu w internecie, ale może wy coś wiecie na ten temat?

 

Co do domów czasowych to tutaj mam trudności ze zrozumieniem ich działania. Jak czytałem na czym polega podział w systemie placidusa i alcabitusa to nie widziałem różnicy, i nawet podobnie wypadają te domy, ale różnica jednak jest. W przypadku Kocha jak rozumiem, jest analogiczny do jednego z tych dwóch, tyle że, obliczamy pozycje medium coeli na przestrzeni kilku godzin zamiast ascendentu tak?

 

Im dalej w las tym więcej drzew. Tak jak tutaj, który system domifikacyjny wybrać? A może jest tak, że różne płaszczyzny odpowiadają różnym płaszczyznom naszego życia i tak jednocześnie domy campanusa, horyzontalne, meridian/cartera, równe i te wynkające z podziału meridianu wszystkie są prawidłowe, tylko odpowiadają innym płaszczyznom życia? Uważam, że to wymaga rozważenia. Może jeszcze zmienimy zdanie gdy wejdą domy 3D, ponieważ 2 planety w koniunkcji zodiakalnej ale w różnych stopniach deklinacji mogą znajdować się w różnych domach według systemu trójwymiarowego.

  • Lubię to! 2
  • 3 lata później...
  • 1 rok później...
Gość Ariesza
Napisano (edytowane)

Odkryłam, że różni autorzy stosują różne systemy domów… Placidus wydaje się najbardziej popularny, ale dopatrzyłam się w popularnej książce o pop-astro systemu równoważnego (domy i znaki są tej samej szerokości). Autorka taki wybór argumentowała tym, że po pierwsze tak ją nauczył jej mistrz, a po drugie tak robili starożytni astrologowie. Frawley używa Regiomontanusa do astro horarnej, a Jóźwiak wyśmiał na swoim blogu wszystkie systemy domów twierdząc, że wszystkie są tak samo do kitu.

 

Mam stąd pytania.

1) Czemu na popularności zyskał akurat Placidus?

2) Co z antycznymi systemami domów - działają czy może powinno się dać im odejść w spokoju i uznać, że astro poszła do przodu i nowocześniejsze sposoby są lepsze?

3) Jak wybrać system dla siebie - po prostu testować co nam się lepiej sprawdza? Może kryterium może być nasz poziom lenistwa i czy np.

lubimy jak domy i znaki są równe? Zaufać po prostu ulubionemu autorowi? A może nie kombinować i używać Placidusa, uznając, że z jakiegoś powodu jest najpopularniejszy?

 

Edytowane przez Ariesza
Gość alieninside
Napisano (edytowane)

Moj malo wnikliwy umysl postanowil olac to zagadnienie ale zapamietal gdzie bylo o tym mowione. Calkiem lopatologicznie masz przedstawione to tu jakos od 12minuty.

 

 

Najlepiej to wrzuc do programu swoj horoskop i sprawdz dla niego wszystkie systemy. Wg ktorego systemu horoskop najlepiej opisuje Ciebie?

Edytowane przez alieninside
  • Ekspert
Napisano

@Ariesza ostatnio na jednym z wykładów które słuchałam, padło pytanie który system jest najlepszy i który wybrać. I tak jak sama pisałaś, każdy astrolog ma swoje preferencje - większość zapewne wybiera Placidusa( bo popularny - ja sama nigdy się nie zastanawiałam czy inny może działać lepiej i po prostu przyjęłam, że ten jest ok). 
Teraz, po wykładzie który Ci wrzuciłam zrobił się podobno szum o domy równe - nie testowałam przyznam szczerze - chyba zabrakło mi już natchnienia do tego i czasu na myślowe rozkminki :obled:

  • Lubię to! 4
Gość Ariesza
Napisano

Udało mi się znaleźć bardzo, bardzo długi opis systemów w książce o domach Jolanty Gałązkiewicz-Gołębiewskiej (nie ma jak najpierw mówienie, a potem myślenie, gdzie taką informację można pozyskać - czy to typowe bycie Baranem? Podoba mi się ta astrologia, teraz można swoje wady zwalać na nią ;p), jednak tekst jest tak długi, że nie będę go tu wklejać. Autorka opisuje tam różnice pomiędzy systemami i dodaje, kiedy mają swoje zastosowanie. Przede wszystkim niektóre systemy (także Placidus) zaczynają się wywalać "w odniesieniu do obszarów poza kręgiem polarnym (chodzi o szerokości geograficzne większe niż 66°N na półkuli północnej i 66°S na półkuli południowej), ponieważ na wysokich szerokościach geograficznych pewne stopnie ekliptyki nigdy nie mogą stać się Ascendentem." System, który rozwiązał ten problem, to np. system Kocha, który był bardzo zachwalany przez astrologa A.Wronskiego.


Sama Gałązkiewicz-Gołębiewska zaleca przede wszystkim właśnie Placidusa oraz ewentualnie system Whole Sign (system domów pełnych znaków/system domów całkowitych), któremu poświęciła sporo osobnych słów. Podaje też kompromis oraz ciekawe rozwiązanie sytuacji, w której mamy planetę w ostatnich stopniach jakiegoś domu (według niektórych teorii ma wtedy ona wpływ także na kolejny dom): warto wtedy pobawić się programami do astrologii i przełączyć się na inne systemy, aby sprawdzić, czy ta planeta przypadkiem nie pojawia się w kolejnym domu i jeśli tak, można założyć jej faktycznie oddziaływanie na dwa domy.

  • Administrator
Napisano

Nie ma uniwersalnego systemu domów, więc tu jest tak, że każdy wuj ma swój... strój ;p 

Zapomnij o polecaniu jakiegoś systemu. Oprócz horarnej, gdyż tam, jak dotąd, najlepiej chodzi Regiomontanus, którego używał w tym celu Lilly. Przy domach nikt nie jest autorytetem, na to nie ma mocnych. 

System Kocha nie rozwiązał problemu obszarów kręgu polarnego, nie może górować Słońce tam, gdzie nie wschodzi, więc nie ma MC. Mi w jednym programie, na Regiomontanusie pokazywała się taka złamana chorągiewka i to oznaczało brak MC, ale też jednocześnie wyznaczało hipotetyczny. Ale i tak pozostało to w sferze ciekawostek, bo nie znam nikogo, na kim mogłabym wypróbować metodę. Generalnie dziś jest inaczej, można niby robić horoskopy Innuitom, ale jeszcze całkiem niedawno nikt o tym ani myślał. Teraz, jeśli myśli, to i tak niczego nie zdziała, bo oni jakoś tak nie przykładają wagi do czasu narodzin :D 

Co mogę od siebie powiedzieć, to tyle, że działam na Placidusie (i on jest wyjściowy) i na Porfiriuszu, którym dopowiadam sobie tego pierwszego, jeśli coś mi nie pasuje w horoskopie.  Dopowiadam sobie też domami równymi od Ascendentu (+ ew. punkt MC, ale w zasadzie to jest tylko kwiatek, i tak nie wychodzi poza 8 - 12 dom.)

System domów jako całych znaków jest u mnie najsłabszy, nie używam go do podpowiadanek. Koch u mnie odpada, sprawdzałam go na sobie i total porażka. Jest jeszcze system Krusińskiego (dostępny w Uranii), ten jest godny uwagi, nie dlatego, że jest super, tylko dlatego, że jest w trakcie sprawdzania.

 

Co do planet w ostatnich stopniach domu, to wywierają one wpływ na dwa domy, gdyż inaczej nie mogą - następny dom zaczyna się przecież w tym samym znaku, więc znak ten wpływa na dwa domy i na oba działają planety przebywające w tym znaku. Natomiast zabawa zaczyna się, jak te domy zaczynają od siebie znacząco odjeżdżać, wówczas okazuje się, że to co było na końcu domu nagle znajduje się gdzieś w środku.  I dlatego naprawdę nie ma innej rady, jak sprawdzenie na własnej skórze (i innych też, jak najwięcej skór :biggrin: ) który system najlepiej sprawdza się w praktyce. To jest czasochłonne, ale później jest total opłacalne, bo nie chodzisz jak pijane dziecko we mgle, tylko walisz na pewniaka. 

  • Cool 3
  • Medal 1
  • Super 2
  • Moderators
Napisano

@alieninside ta metoda z porównaniem który system "najlepiej opisuje ciebie" nie zdaje egzaminu, bo jest to ocena najbardziej subiektywna. To musiałby zrobić ktoś z zewnątrz, kto nie zna Włh i ma tylko o nim podstawowe informacje zebrane w wywiadzie.

Lepiej już się tu sprawdzi wydarzeniówka, prognostyka, bo zdarzenia są bardzo związane z pobytem planety w danym domu i jeśli jest ona w jednym systemie w domu np.  4 a w drugim w 5 albo w 3, no to już konkretnie działa tu albo tam.

  • Lubię to! 5
  • W punkt 1
Gość Ariesza
Napisano
Godzinę temu, Ismer napisał:

Jóźwiak zaś słynie ze swoich kontrowersyjnych niektórych poglądów, ale tutaj, uważając, że wszystkie domy są do kitu, to przeholował kapkę.


Myślę, że pan Jóźwiak nie obrazi się, jeśli zalinkuję jego tekst: https://www.taraka.pl/domy_inne_niz_dotad

Napisano

Na pewno nie obrazi się na link, ale może mu się nie podobać, że nie musi mieć racji ;)  

On tam mówi np. "Nie ma żadnego powodu, aby planety, które dopiero co wzeszły, uważać za szczególnie nieszczęśliwe tylko dlatego, że znajdują się w feralnym domu dwunastym, wróżąc więzienie, urwanie stopy albo szpital psychiatryczny. Podobnie, czy ktoś w ogóle zastanawiał się przez minione 2000 lat, co takiego strasznego miałoby być w kierunku południowo-zachodnim, że z niego ma przychodzić śmierć, którą zapowiada (jakoby) dom ósmy? Intelektualna jakość tych dogmatów jest niższa niż wiara w przejście czarnego kota."

i to dzisiaj można się z tym zgodzić, ale jak dla mnie, to on sam sobie filozofuje chyba dla przyjemności, bo to, że on sądzi że "nie ma żadnego powodu" nie oznacza, że tego powodu starożytny nie widział. To dzisiaj pan Jóźwiak go nie widzi. I inni też, bo to jest przeżytek, takich jest na pewno dużo, bo świat i jego realia się zmieniają. 

Dla mnie, jako amatorki, wystarczy na razie to, czego już się nauczyłam, w tym podziału domów na 12 dziedzin omawiających ludzkie sprawy. I przekonałam się, że to jest  działający podział, dobrze opisujący te sprawy. To po co mam dzielić włos na czworo? Jak ktoś lubi, to niech sobie dzieli a ja wybieram skuteczność. 

  • Cool 1
  • Medal 3
  • W punkt 2
Gość Ariesza
Napisano
11 godzin temu, Emeryta napisał:

co takiego strasznego miałoby być w kierunku południowo-zachodnim

 

Nie wiem czy mędrkowanie "na zdrowy, chłopski rozum" jest dozwolone w astrologii, ale pierwsze co mi przychodzi do głowy, to to, że słońce osiąga swój szczyt, po czym zaczyna spadać "w dół" nieba. Zachód słońca kojarzył się ze śmiercią i zejściem do zaświatów.

  • Administrator
Napisano

Podepnę się tutaj, żeby nie mnożyć wątków - wrzucam porównanie jak wygląda układ domów w różnych systemach i to jeszcze nie są wszystkie aktualnie chodzące. 

 

por.Placid.Koch.jpg

 

 

por.Por.Równe.jpg

 

por.Camp.Reg.jpg

 

 

 

 

  • Super 2
  • Dziękuję 2

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...