Skocz do zawartości

Tantra. Najwyższe zrozumienie - OSHO


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Czytałeś jego biografię - https://pl.wikipedia.org/wiki/Osho_(guru)

Syn bogatych rodziców, który  nieźle namieszał. Wykorzystał przez siebie stworzoną sektę do wzbogacenia się.  Już ten cytat  mówi sam za siebie; "Określił siebie mianem „guru ludzi bogatych”, twierdząc, że materialne ubóstwo nie posiada wartości duchowych

 Poszukaj dobrze po necie. Jest sporo obiektywnych informacji kogo i co reprezentował. Jego filozofie są funta kłaków niewarte. Oczywiście, mimo wielu kontrowersyjnych teorii jakie wmawiał ludziom, nadal ma swoich wyznawców. Cóż, świat, ludzie  bywają naiwni, potrzebują swoich guru. Najlepszym przykładem był Hitler.

 

  • Lubię to! 4
Gość Ariesza
Napisano (edytowane)
8 godzin temu, Elżbieta. napisał:

Czytałeś jego biografię - https://pl.wikipedia.org/wiki/Osho_(guru)

Syn bogatych rodziców, który  nieźle namieszał. Wykorzystał przez siebie stworzoną sektę do wzbogacenia się.  Już ten cytat  mówi sam za siebie; "Określił siebie mianem „guru ludzi bogatych”, twierdząc, że materialne ubóstwo nie posiada wartości duchowych

 Poszukaj dobrze po necie. Jest sporo obiektywnych informacji kogo i co reprezentował. Jego filozofie są funta kłaków niewarte. Oczywiście, mimo wielu kontrowersyjnych teorii jakie wmawiał ludziom, nadal ma swoich wyznawców. Cóż, świat, ludzie  bywają naiwni, potrzebują swoich guru. Najlepszym przykładem był Hitler.

 

 

Na Netflix jest serial dokumentalny "Bardzo dziki kraj" o jego (i jego pomagierce, Ma Anand Sheela) aktywności, skupiający się na działalności w USA, w którym on i jego wyznawcy zakładali własne miasto. Hipisowskie życie, rozmydlanie oczywistych zasad kierujących światem i chronienie swojego guru za wszelką cenę powodowało, że w końcu grupa dopuszczała się ataków biologicznych na ludziach, planowali zamachy, biegali z bronią, a największym hitem było masowe przywożenie ciężarówkami do swojego miasta bezdomnych, aby zdobyć szybko podpisy w urzędzie przeciwko likwidacji ich osiedla - których na końcu wykopali znów na ulice, bo byli zbyt niebezpieczni. O swawolnym podejściu do seksu i zagrożeniach z tym związanych nawet nie ma co gadać.

 

I to tyle, jeśli chodzi o miłość i brak zła w praktyce.

 

Edytowane przez Ariesza
Gość alieninside
Napisano
Godzinę temu, Ariesza napisał:

 

Na Netflix jest serial dokumentalny "Bardzo dziki kraj" o jego (i jego pomagierce, Ma Anand Sheela) aktywności, skupiający się na działalności w USA, w którym on i jego wyznawcy zakładali własne miasto. Hipisowskie życie, rozmydlanie oczywistych zasad kierujących światem i chronienie swojego guru za wszelką cenę powodowało, że w końcu grupa dopuszczała się ataków biologicznych na ludziach, planowali zamachy, biegali z bronią, a największym hitem było masowe przywożenie ciężarówkami do swojego miasta bezdomnych, aby zdobyć szybko podpisy w urzędzie przeciwko likwidacji ich osiedla - których na końcu wykopali znów na ulice, bo byli zbyt niebezpieczni. O swawolnym podejściu do seksu i zagrożeniach z tym związanych nawet nie ma co gadać.

 

I to tyle, jeśli chodzi o miłość i brak zła w praktyce.

 

Rytualnie spale te jego karty

Napisano

Nie czytałem biografii. To jego pierwszy książka, którą przeczytałem. 

Uważam, że to wartościowa pozycja o tym czym tantra jest i jak powinna wyglądać. Recenzja dotyczy książki, a  nie jego życia i w jaki sposób wypaczył filozofię. To ogromna różnica. 

 

9 godzin temu, Elżbieta. napisał:

Określił siebie mianem „guru ludzi bogatych”, twierdząc, że materialne ubóstwo nie posiada wartości duchowych

W buddyźmie wiele cytatów nie interpretuje się dosłownie. Mogłabyś zadać sobie trochę trudu, aby najpierw doczytać co cytat oznaczał. 

 

 

  • Lubię to! 1
  • W punkt 1
Napisano

Historia ta jest stara jak świat - mistrzowie nie zawsze okazują się idealnymi, wręcz przeciwnie. Niektórzy nawet nie są prawdziwi guru według standardów uczniów. Odrzucanie nauk, palenie książek, bo dokonało się zderzenie z rzeczywistością i tak w koło.

  • Lubię to! 1
  • Super 1
Napisano

Dokładnie, a czy z chrześcijaństwem było inaczej? 

Teraz mamy spalić wszystkie krzyże, wszystkie książki...? 

Przecież to czysta głupota. 

To, że kapłani wszelkich możliwych religii i filozofii zatracają się i błądzą to nic nowego i o niczym nie świadczy. 

  • Lubię to! 1
Gość Ariesza
Napisano

Recenzji nikt nie krytykuje. Osho czasami miał ciekawe rzeczy do powiedzenia, ale jak to się mówi: nawet zepsuty zegar pokazuje dobrą godzinę dwa razy dziennie. Aczkolwiek warto wiedzieć, że on tych książek nie napisał. To są w większości zapisy jego wykładów, dokonane przez uczniów.

 

Dobrze jest napisać kim jest autor, zwyczajnie dla potomnych, którzy wejdą na to forum i być może będą chcieli dołączać do wyznawców Osho. A druga sprawa, to warto jednak spojrzeć na to, kim się stają wyznawcy danej idei. Pokazuje to, jaki efekt na końcu można uzyskać za pomocą danych nauk i zastanowić się, czy chce się być jak dani ludzie. Czysty praktycyzm.

Napisano

Tak, on ,,sam" mówi w tej książce, że nigdy niczego nie napisał, a wszystko spisali jego uczniowie. 

 

 

  • Lubię to! 1
Napisano

Z tego co zrozumiałem to ciemność nie może być przeciwieństwem, bo ciemność nie istnieje w ogóle. Jeśli coś nie istnieje nie może być przeciwieństwem. 

Ja wiem, że to może się wydawać nielogiczne, ale wschodni sposób myślenia jest inny od europejskiego. 

 

Wszystkie religie mówią o miłości. Faktycznie nie ma tu zdziwienia. Ale celem tantry ostatecznie nie jest wzbudzanie miłości, ale uważność i bycie świadkiem. Nie jest możliwe, abym streścił całą książkę. 

 

  • Lubię to! 4
  • Moderators
Napisano

To tak, jest to tylko koncepcja. Jest logiczna, bo zakłada istnienie tylko i wyłącznie światła, i jak tak, to logiczne, że jak jest tylko światło, to nie ma niczego innego.

I ta koncepcja jest wspólna dla wielu wyznań, które przecież niczego innego nie przekazują jak to, że jest tylko "Bóg", który wszystko stworzył z siebie, czyli ze światła. Jeśli ciemność jest brakiem światła, to jest też brakiem Boga, a jeśli jest brak Boga to powstają różne brzydkie sprawy.

Żeby było weselej, to wszystko jest iluzją, tego nie ma, jest tylko Bóg, więc ciemności też nie ma.

Ta koncepcja braku światła jak dla mnie jest jeszcze jedną próbą zrozumienia jak to wszystko jest zrobione, ale nie wnosi niczego nowego do mojej koncepcji tzw. przerabiania karmy, jest tylko innym spojrzeniem na to samo zagadnienie. Jak komuś pomoże karmę załatwić raz a dobrze to świetnie.

Ja też jestem przyzwyczajony do myślenia dualizmem, przeciwieństwami i nie zamierzam tego zmieniać, bo na tym mi się lepiej pracuje, nie uważam też, że koncepcja Osho zmienia wszystko - nie dla mnie, bo i tak wszystkie drogi zmierzają do jednego celu.

Cenne jest tu dla mnie co innego: wspomniałeś, że ta kniga zainspirowała Cię do ponownej refleksji nad życiem i pewnie też rewizji światopoglądu, a to jest duża rzecz. Nie tkwisz w jedynie słusznej doktrynie tylko szukasz i myślisz.

A Mater Ágnes mówi, że to jest bezcenne :usmiech:

  • Lubię to! 1
  • Cool 1
  • Medal 1
  • W punkt 1
  • Super 2
  • Administrator
Napisano
W dniu 9.07.2023 o 21:14, Ejbert napisał:

Cenne jest tu dla mnie co innego: wspomniałeś, że ta kniga zainspirowała Cię do ponownej refleksji nad życiem i pewnie też rewizji światopoglądu, a to jest duża rzecz. Nie tkwisz w jedynie słusznej doktrynie tylko szukasz i myślisz.

 

I tak jest. Guru, wskazujący tę drogę sam raczej nią nie poszedł i wątpię, by przepalił swoją karmę w tym opakowaniu - za dużo narozrabiał i jakoś nie wydaje mi się, by w jego życiu było obecne tylko światło. Ale może komuś ta filozofia przyda się do czegoś, może ktoś przewartościuje swoje życie i to jest najważniejsze w tym wszystkim co mówią wszyscy guru wszechczasów. 

Nie ma znaczenia, z której strony się podejdzie do problemu, czy z pozycji opozycji czy z pozycji nieobecności światła - cel jest zawsze ten sam.

Osho nie czytałam, bo odrzucało mnie od tego osobnika, lecz teraz - czemu nie, przeczytam, z czystej ciekawości choćby :) 

  • Lubię to! 5
  • Super 1
Napisano

Tak dla jasności, bo wszyscy się odwołują do tego światła. Informacja, że według OSHO ciemność jest iluzją, a jedyne co istnieje to światło nie sprawiła, że odnalazłem drogę ku oświeceniu. Ta informacja jak i wiele innych po prostu pokazały mi, że świat może wyglądać inaczej niż poukładałem to sobie w głowie. 

 

6 godzin temu, Ismer napisał:

Guru, wskazujący tę drogę sam raczej nią nie poszedł i wątpię, by przepalił swoją karmę w tym opakowaniu - za dużo narozrabiał i jakoś nie wydaje mi się, by w jego życiu było obecne tylko światło

Tak jak napisała karu ,,historia stara jak świat". Nie ważne jaką religie weźmiemy pod lupę. Zawsze stan kapłański głosi jedno, robi drugie. 

  • Lubię to! 1
  • Cool 1
  • 2 tygodnie później...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...