Skocz do zawartości

Gdzie można poznać ludzi na wysokim poziomie rozwoju duchowego i umysłowego?


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Witajcie

 

Gdzie można poznać ludzi na wysokim poziomie rozwoju duchowego i umysłowego? Zarówno rozwiniętych duchowowo jak i inteligentnych (niestety nie każda wysoko rozwinięta duchowo osoba dysponuje tez dużą inteligencją bo to dwie różne rzeczy). Jak wiadomo na codzien nie łatwo takie osoby spotkać, nawet w internecie, a tym bardziej po za internetem. Gdzie szukać?

 

 

 

  • Dobre! 1
Gość Ariesza
Napisano (edytowane)
3 godziny temu, Caoi napisał:

Gdzie szukać?

 

Nigdzie. Na nich się po prostu czasem trafia przypadkiem. W każdym temacie (czy to ezo, czy to jakimś przyziemnym) zawsze jest maksymalnie 5% ludzi, którzy faktycznie wiedzą, o co chodzi. Do tego rzadko się afiszują ze swoją wiedzą, bo są zwykle są zajęci... zgłębianiem jej dalej. 

Edytowane przez Ariesza
Napisano (edytowane)

Możesz poznać ich w internecie. Tak najłatwiej. Zagaduj ludzi na forum. Tak samo dodaj się do różnych grup na Facebooku i jak są jakieś dyskusje to bierz w nich udział. Na pewno uda się kogoś poznać. Ale pamiętaj, że jedyną możliwością, aby poznać takie osoby to zebranie się na odwagę i rozpoczęcie rozmowy. 

Poza internetem myślę, że pomoże, jeśli będziesz głośno mówiła o swoim hobby. Wtedy na pewno znajdzie się osoba, która ma podobne i chętnie pogada o tym. 

 

Przyznam, że nie rozumiem dlaczego twierdzisz, że często osoby rozwinięte duchowo nie są inteligentne. 

Uważam, że takie osoby są inteligentne. Po prostu nie każdy kto się uważa za jednostkę wysoko rozwiniętą faktycznie taką jest. Może trafiasz na takich ludzi i dlatego wydają Ci się mało inteligentni. 

 

Powiem szczerze, że rozbawił mnie Twój post :sark:

 

Jestem pewien, że na tym forum znajdziesz wiele inteligentnych osób. Nwm, czy znajdziesz jednostki na WYSOKIM poziomie rozwoju, bo nie chodzę za nikim z wahadełkiem i nie mierze poziomu wibracji, ale z pewnością znajdziesz tu osoby, które się rozwijają duchowo i starają się wzrastać :D

Edytowane przez nastek96
  • Lubię to! 1
  • W punkt 1
Gość Ariesza
Napisano (edytowane)

Na brak inteligentnych ludzi to forum nie narzeka, ale uwolnię swoją wewnętrzną marudę i napiszę głośno, że zagraniczne, anglojęzyczne fora nauczyły mnie 2 dni więcej, niż 15 lat w polskim internecie. Bardzo brakuje tutaj dobrej literatury na ezo/okultystyczne tematy, a że ludzie stękają wiecznie, że leżą z angielskim, to i wiedza leży.

Zauważam to bardzo na grupach FB, Discordach, komentarzach pod TikTokami i na Instagramie.

Nie żeby w poszczególnych krajach z innymi egzotycznymi językami było lepiej, dlatego jak już coś się wydaje, to po angielsku - wtedy się wydawnictwom już to opłaca, bo na całym świecie się już jacyś klienci na ich książki znajdą. Podobnie z forami - szybciej znaleźć ludzi pisząc po angielsku.

 

 

Edytowane przez Ariesza
Napisano

Z pewnością tak jest, że na zagranicznych forach jest więcej informacji, bo większość rzeczy wydaje się po angielsku. 

Ale nie wpływa to na poziom rozwoju duchowego. 

Rozwój duchowy to już praca nad sobą: medytacja, poszerzanie świadomości, praca z cieniem...tutaj ludzie w Polsce nie ustępują innym krajom. 

  • Lubię to! 1
  • W punkt 1
Gość alieninside
Napisano
18 godzin temu, Caoi napisał:

Witajcie

 

Gdzie można poznać ludzi na wysokim poziomie rozwoju duchowego i umysłowego? Zarówno rozwiniętych duchowowo jak i inteligentnych (niestety nie każda wysoko rozwinięta duchowo osoba dysponuje tez dużą inteligencją bo to dwie różne rzeczy). Jak wiadomo na codzien nie łatwo takie osoby spotkać, nawet w internecie, a tym bardziej po za internetem. Gdzie szukać?

 

 

 

Tylko i wylacznie na naszym forum :sark:

  • Moderators
Napisano

Można znaleźć wszędzie. I wcale nie świadczą o tym "rozwoju duchowym" zainteresowania ezoteryczne. To może być każdy i wszystko.

Ksiądz, pop, buddysta, muzułmanin. Chłop, robotnik, inteligent. Sprzątaczka, fryzjerka, urzędnik, dyrektor. Problem polega na tym, że nie zajrzysz w duszę nikomu, nikt nie jest w stanie ocenić czy drugi człowiek rozwija się duchowo i na jakim jest etapie. Nie jest ważne kim kto jest, za kogo jest uznawany. Ważne, jaki jest i co czyni.

A przede wszystkim odpowiedz sam sobie, czym jest dla ciebie rozwój duchowy, co przez to rozumiesz, kogo uważasz za rozwiniętego duchowo, gdyż są to bardzo różne definicje i punkty widzenia.

Mamy na forum dwa takie tematy, poczytaj co inni rozumieją pod tym pojęciem, to dobra lektura :)

  • Lubię to! 1
  • W punkt 2
  • Super 1
Gość Ariesza
Napisano (edytowane)
51 minut temu, Ejbert napisał:

kogo uważasz za rozwiniętego duchowo, gdyż są to bardzo różne definicje i punkty widzenia.

 

To prawda, każdy będzie miał inną definicję i podzielę się myślą, którą miałam jakiś czas temu.

 

Ciekawią mnie bardzo stare grimuary, czyli stare, magiczne księgi, opisujące często sposoby na przyzywanie demonów i aniołów. Zwykle bazują w jakiś sposób z religii abrahamicznych. Bywa, że zanim mag podejmie się przyzywania jakiegoś bytu, musi spędzić wiele dni na poście, nie uprawiać seksu tygodniami, iść do spowiedzi, wziąć udział we mszy świętej i tak dalej...

 

Równie charakterystyczne jest dla grimuarów wykorzystywanie narzędzi z bardzo drogich surowców: robionych na zamówienie pieczęci ze złota, srebra, miedzi, specjalnych szat z lwiej skóry, zaklęć pisanych na pergaminie (na skórze z kozy - jest dosyć droga). Do tego duchy owszem, pomagają w bardzo przyziemnych sprawach, ale też ich domeny bywają wielce wysublimowane: astrologia, etyka, matematyka, medycyna, dyplomacja, sztuki piękne, wiedza o bogu, niebie i piekle... Takie rzeczy nie pierwszej potrzeby na tym padole, bym powiedziała, i zahaczające o teurgię, czyli magię skupioną wokół kontemplacji boskości.

 

Biorąc to wszystko pod lupę doszłam do wniosku, że te grimuary nie są dla biedaków z bardzo konkretnej przyczyny: one wręcz wymagają, abyśmy jeszcze przed robieniem magii ogarnęli sami swoje cztery litery, mieli na to wszystko pieniądze i czas, a także żebyśmy odznaczali się wszelkimi dobrymi cechami, także pobożnością. Jednym słowem: wyraźnie widać, że rozwój duchowy musi tam iść w parze z rozwojem na życiowej płaszczyźnie. 

Jakkolwiek moja teoria będzie kontrowersyjna, szukam uduchowionych ludzi na dziale z książkami o biznesie i między tymi, którzy sobie dobrze radzą w swojej pracy. Dla mnie to wskazówka, że coś w swojej głowie przeprocesowali i zawalczyli ze swoimi wewnętrznymi demonami, takimi jak lenistwo.

 

Wiem, że ludziom do duszy nie zajrzę i uduchowiony może się okazać kto inny, ale niestety w życiu bazujemy na założeniach i uproszczeniach. Ja mam takie.

Myślę też, że duchy - zarówno anioły jak i demony - chętniej się interesują ludźmi, którzy faktycznie mają moc sprawczą i coś dla tych duchów mogą zrobić.

 

 

Edytowane przez Ariesza
Gość Ariesza
Napisano

Jeszcze tak odnośnie czytania, to ostatnio czytałam mądrości Maxine Dietrich, znanej z pisania o duchowym satanizmie. Nie mogłam jej wziąć poważnie między innymi z powodu rozjazdu między jej twierdzeniami, a jej faktyczną sytuacją życiową. Szatan jakoby swoim wyznawcom ma dawać wszystko i bardzo dba o nią samą, a nawet z nią osobiście rozmawia, ale jednocześnie Maxine wspomina, że musiała chodzić w rozpadających się butach, ponieważ zarabiała zbyt mało. Co więcej, w końcu kierowniczka-chrześcijanka chciała jej pomóc i kupić jej buty (w sumie trochę przypał, że jej pracownica się źle prezentowała), ale tamta wolała się unieść honorem i swoją wiarą, i butów nie wzięła, z dumą opisując to jako dowód swojego uduchowienia.

 

Ręce czasem opadają.

Napisano
43 minuty temu, Ariesza napisał:

Biorąc to wszystko pod lupę doszłam do wniosku, że te grimuary nie są dla biedaków

Przede wszystkim kiedyś umiejętność czytania nie była tak powszechna jak dziś, a książki były towarem prawie luksusowym. Na takie treści mogli sobie pozwolić jedynie najbogatsi.

Sporo wiedzy przekazywało się ustnie np: magia ludowa, więc to nie tak, że magię mogli uprawiać tylko najbogatsi, po prostu słowo pisane przetrwało, a mówione było przekazywane z osoby na osobę. I dlatego czytasz o kosztownych rytuałach. Gdyby w tamtych czasach książki były tanie to obok kosztownych zaklęć miałabyś zwykle gdzie używało się ziół i lepiło laleczki. 

Napisano

Jeśli chodzi o moje zdanie, to Lon Milo Duquette dawno temu wszczepił mi w mózgownicę teorie, że sukces rytuału magicznego zależy od tego jak bardzo się do niego przyłożysz.

Czasem mamy basics, czyli sprzątnij syf, umyj podłogę, weź przed-rytualną kąpiel, a czasem by coś wskórać musimy się pogimnastykować.

 

Posty, głodówki, i różne inne sposoby na umartwienie się za życia mają swój cel, będąc skrajnie nafufanym, głodnym, czy niewyspanym wchodzimy w inny stan świadomości, mózg wbija na inne fale i pozwala na doświadczenie rzeczy zwykle niedostępnych w normalnym trybie.

 

Potrafię zrozumieć kupowanie i tworzenie bajeranckich akcesoriów magicznych, bo to w pewnym sensie nie dość, że uszczupla portfel, to zazwyczaj jest wymaganie właśnie podczas różnych przywołań, czy próbach kontaktów z istotami które mają o sobie duże mniemanie/to mniemanie jest w pełni uzasadnione, i chcesz również w taki sposób pokazać szacunek.

 

Także jeśli, jeszcze raz, chodzi o mnie, to szukając osoby uduchowionej stawiał bym bardziej na przywiązanie do życia, jeśli komuś idzie dobrze, a jednak ten  ktoś potrafi zrezygnować z luksusów i dobrego samopoczucia, to znaczy że ma szerszą perspektywe ;d .

  • Lubię to! 1
Napisano

Wow, ile mamy teorii. To ja podam swoją. Dla mnie istota uduchowiona to taka, która pracuje nad sobą. Stara się pracować z cieniem, usuwa traumy, aby się oczyścić i stać się czystym światłem. Oczywiście to nie jest ideał, popełnia błędy jak każdy. Ale po prostu stara się uczyć. Może to jest to słowo, stara się uczyć i iść do przodu. 

Napisano
21 minut temu, Samarkanda napisał:

Posty, głodówki, i różne inne sposoby na umartwienie się za życia mają swój cel, będąc skrajnie nafufanym, głodnym, czy niewyspanym wchodzimy w inny stan świadomości

Miałem wielodniową głodówke i to tak nie działa. Nie załapałem innego stanu świadomości.

Napisano (edytowane)
27 minutes ago, nastek96 said:

Miałem wielodniową głodówke i to tak nie działa. Nie załapałem innego stanu świadomości.

 

A przeprowadzałeś wtedy jakąś operacje, rytuały i tym podobne?

 

Jakby to wyjaśnić, nie mówie, że miałeś widzieć istoty z innych wymiarów, ale taka prawdziwa głodówka to zdecydowanie inny stan świadomości, organizm słabnie, główny sygnał jaki dostajesz to "organizm potrzebuje surowców", ciężko zebrać myśli, źle się czujesz. I w takiej sytuacji , gdzie to połączenie z życiem jest nadszarpnięte można doświadczyć różnych rzeczy.

 

Nie wiem co się tam u Ciebie działo, ale nie ma co z miejsca wyrokować, że nie działa, nie pykło u Ciebie, może nie wykorzystałeś tego stanu, ja tak samo mogę używać absolutów jak sith i powiedzieć, że działa ;p .

Edytowane przez Samarkanda
Napisano

Oj to zdecydowanie była prawdziwa głodówka. Nie trwała tylko jednego dnia. Jednak przeprowadzałem to w innym celu. Ja to robiłem ze względów medycznych. Organizm mial sam sobie znaleźć surowce wewnątrz :) 

Nie przeprowadzałem wtedy rytuałów, ale nie doświadczałem żadnych stanów np przy zasypianiu jak miałem w zwyczaju. Więc jakbym wręcz osłabił swoje umiejętności. 

Napisano
W dniu 19.08.2024 o 23:24, Ariesza napisał:

 

Nigdzie. Na nich się po prostu czasem trafia przypadkiem. 

 

Ech, czyli chyba zostaje samotność...

 

18 godzin temu, nastek96 napisał:

Możesz poznać ich w internecie. Tak najłatwiej. Zagaduj ludzi na forum. Tak samo dodaj się do różnych grup na Facebooku i jak są jakieś dyskusje to bierz w nich udział. Na pewno uda się kogoś poznać. (...)

 

Przyznam, że nie rozumiem dlaczego twierdzisz, że często osoby rozwinięte duchowo nie są inteligentne. 

Uważam, że takie osoby są inteligentne. Po prostu nie każdy kto się uważa za jednostkę wysoko rozwiniętą faktycznie taką jest. Może trafiasz na takich ludzi i dlatego wydają Ci się mało inteligentni. 

 

Nie lubie zbytnio korzystać z Facebooka, po za tym jedyne konto jakiego tam używam to bardzo anonimowe konto bez zdjęć i danych personalnych a na takim trudniej kogoś poznać. No i na tych grupach Facebook to też różnie bywa, nawet jak kogoś ciekawego uda sie spotkać to ta osoba musi jeszcze chcieć ze mną roznawiać a o to już trudniej, szczególnie gdy ma tam wielu innych rozmówców.

 

Czytaj proszę ze zrozumieniem! I powoli! To podstawa. Nigdzie nie napisałem, że osoby rozwiniete duchowo nie są inteligentne. Nie wciskaj ludziom, że napisałem coś czego tam nie było. Jedynie zwróciłem uwage na to, że poziom inteligencji oraz poziom rozwoju duchowego to dwie odrębne kwestie. Jest wielu rozwinietych duchowo inteligentnych ludzi, ale też na wielu inteligentnych ateistów. Widziałem też osoby które zdawały sie być na wysokim poziomie rozwoju duchowego ale miały niewielką inteligencje. Wiec bywa z tym różnie. Ja szukam ludzi którzy zarówno są na wysokim poziomie rozwoju duchowego jak i mają dużą intelogencje. O to i tylko o to mi chodziło.

 

15 godzin temu, Ejbert napisał:

Można znaleźć wszędzie. I wcale nie świadczą o tym "rozwoju duchowym" zainteresowania ezoteryczne. To może być każdy i wszystko.

Ksiądz, pop, buddysta, muzułmanin. Chłop, robotnik, inteligent. Sprzątaczka, fryzjerka, urzędnik, dyrektor. 

 

Trafiłeś w sedno! Też tak uważam. O poziomie rozwoju duchowego nie świadczą zainteresowania ezoteryka ale masa innych rzeczy które można zaobserwować. Pierwszy z brzegu przykład: Osoba na bardzo niskim poziomie rozwoju duchowego nie mysli o tym co jest po ,,śmierci'' fizycznej. Unika tego tematu, boi sie, nie chce o tym myslec, żyje chwilą. Natomiast osoby na wyższym poziomie rozwoju o tym myslą i nie boją sie tego tematu - Im wyższy poziom rozwoju tym człowiek bardziej zgłębia ten temat i po prostu musi wiedzieć czy i co dalej jest bo podstawa całego jego jestestwa i sensu istnienia. Inny przykład: Ludzie na niskim poziomie czesto wierzą wyłącznie w fizycznosc i mysla, że są tylko ciałem fizycznym. Osoba na wysokim poziomie rozwoju nie przyjmie takiej koncepcji i bedzie drążyć temat bo nie bedzie jej sie zgadzała taka ,,wizja'' świata.

 

Cytat

Ciekawią mnie bardzo stare grimuary, czyli stare, magiczne księgi, opisujące często sposoby na przyzywanie demonów i aniołów. Zwykle bazują w jakiś sposób z religii abrahamicznych. Bywa, że zanim mag podejmie się przyzywania jakiegoś bytu, musi spędzić wiele dni na poście, nie uprawiać seksu tygodniami, iść do spowiedzi, wziąć udział we mszy świętej i tak dalej...

 

Równie charakterystyczne jest dla grimuarów wykorzystywanie narzędzi z bardzo drogich surowców: robionych na zamówienie pieczęci ze złota, srebra, miedzi, specjalnych szat z lwiej skóry, zaklęć pisanych na pergaminie (na skórze z kozy - jest dosyć droga). Do tego duchy owszem, pomagają w bardzo przyziemnych sprawach, ale też ich domeny bywają wielce wysublimowane: astrologia, etyka, matematyka, medycyna, dyplomacja, sztuki piękne, wiedza o bogu, niebie i piekle... Takie rzeczy nie pierwszej potrzeby na tym padole, bym powiedziała, i zahaczające o teurgię, czyli magię skupioną wokół kontemplacji boskości

 

Jeszcze rozumiem z tym postem i wstrzemięźliwością seksualną ale iść do spowiedzi? Serio? Co to niby miałoby pomóc? Przecież to bzdura. Spowiedz nie ma sensu, nic nie da. Od takich rzeczy jest karma.

 

Moim zdaniem idziesz niewłaściwą drogą ufając starym księgom. Dlaczego? Bo ludzie którzy je pisali nie mieli dostępu do internetu i to drastycznie zawężało ich wiedze. Zanim sie oburzysz podam przykład: Dzięki internetowi możesz zapoznać sie z dziesiątkami a nawet setkami relacji ludzi którzy doświadczyli ,,śmierci klinicznej'' ciała fizycznego oraz którzy doświadczają OOBE. Z całego świata. To jest morze wiedzy. Ja tak robilem i robie. Co odkryłem? Między innymi to, że wiedza z tych relacji nie zgadza sie z wiedzą z buddyjskich ksiąg na ten temat. Wychodzi wiec, że buddysci napisali dużo nieprawdziwych rzeczy w swoich księgach. Czemu to zrobili? Bo nie mieli internetu! Pomyśl i wyobraź sobie, średniowieczny mnich buddysta pisze ksiege o reinkarnacji. Ile on poznał w całym swoim życiu relacji ze ,,śmierci klinicznej''? Kilka? Kilkanascie? Wiecej? A ile spotkał osob zaawansowanych w OOBE? Jedną? Dwie? Trzy? Teraz są czasy gdzie dzieki internetowi Ty możesz poznać takich relacji dziesiątki, setki Z CALEGO ŚWIATA. Więc... Czy chcesz wierzyć wiedzy z ksiegi buddyjskiego mnicha który miał duuużo mniej i slabszych źródeł informacji niż Ty z internetu?

 

Dlatego własnie opieranie sie na wiedzy z prawdawnych ksiąg jest błędem. Ludzie którzy je pisali mieli ograniczona wiedze bo w tamtych czasach nie bylo dostepu do wiekszej ani nie mieli kontaktu z ludzmi z calego swiata tylko na przyklad... Z ludzmi z kilku miast w jednym kraju i okolicznych wiosek.

 

Przywoływanie różnych bytów. Po co? Prędzej Cie wykorzystają albo zabawią sie Toba niź cudownie bezinteresownie odmienia Twoje życiec na lepsze. Wystarczy kontakt z Bogiem i opiekunami duchowymi, Wyższą Jaźnią. Cała reszta to narażanie sie na niebezpieczenstwo.  

 

 

 

  • Lubię to! 1
Napisano (edytowane)
5 godzin temu, Caoi napisał:

Nigdzie nie napisałem, że osoby rozwiniete duchowo nie są inteligentne

Spokojnie. Nikt Cię o to nie oskarża. Tylko to zaznaczyłem dla jasności ;)

 

5 godzin temu, Caoi napisał:

nawet jak kogoś ciekawego uda sie spotkać to ta osoba musi jeszcze chcieć ze mną roznawiać a o to już trudniej, szczególnie gdy ma tam wielu innych rozmówców

Tak jak Ci wcześniej radziłem pisz do nich, nawet na priv. Jeśli nie zgadzasz to nigdy się nie dowiesz, czy ta osoba chciałaby z Tobą porozmawiać. 

 

5 godzin temu, Caoi napisał:

Im wyższy poziom rozwoju tym człowiek bardziej zgłębia ten temat i po prostu musi wiedzieć czy i co dalej jest bo podstawa całego jego jestestwa i sensu istnienia

Osoba na wysokim poziomie nie musi wiedzieć co jest po drugiej stronie.  Przyszedłeś na ziemię po to, aby doświadczać i się uczyć i to jest najważniejsze. Informacja co jest po drugiej stronie zaspokoi ciekawość, ale nie wzniesie Cię duchowo. Myślę, że jednostki wysoko rozwinięte mają tego świadomość i skupiają się na tym co tu i teraz, na swoim rozwoju i kroczenia własną, INDYWIDUALNĄ drogą.

 

5 godzin temu, Caoi napisał:

Od takich rzeczy jest karma.

Karma to nie jest prawda objawiona, ale jeden koncept spośród wielu innych

 

5 godzin temu, Caoi napisał:

Bo ludzie którzy je pisali nie mieli dostępu do internetu i to drastycznie zawężało ich wiedze.

Internet jest błogosławieństwem, ponieważ jest tam masa wiedzy jakiej nigdy przedtem nie mógł zgromadzić żaden człowiek, ani żadna księga. 

Jednak pośród całej mądrości jest tam również sterta duchowych bzdur. 

Wiele informacji jest nieprawdziwych. 

Każdy  mógłby wrzucić filmik o swojej śmierci klinicznej, która nigdy nie miała miejsca. Jednak ty i tysiące osób zafascynowały by się tym i uznały za prawdę. 

 

5 godzin temu, Caoi napisał:

Wychodzi wiec, że buddysci napisali dużo nieprawdziwych rzeczy w swoich księgach. Czemu to zrobili? Bo nie mieli internetu!

Nie mieli internetu, ale wszystko co spisali bazowało na ich doświadczeniu przez wieki. Gromadzili mądrość przez całe pokolenia i na tej podstawie pisali księgi, które były poparte faktami. Natomiast internet często bazuje na jednostkowych doświadczeniach niepopartych niczym. 

A poza tym informacjami w księgach i w internecie można manipulować i zmieniać je dowolnie niezależnie, czy są zgodne z prawdą, czy nie. 

 

W ogóle warto wykroczyć poza internet. W internecie jest dużo, ale taka bardziej zaawansowana wiedza jest w książkach i na kursach. 

Internet jest wspaniały na początku, ale też ma wady bo chłoniemy mądrości na równi z bzdurami. 

 

 

5 godzin temu, Caoi napisał:

Wystarczy kontakt z Bogiem i opiekunami duchowymi, Wyższą Jaźnią

Nawet bym powiedział, że wystarczy wsłuchać się w siebie, bo we wnętrzu nas jest zawarta cała wiedza o wszechświecie i odpowiedź na każde pytanie.

Jednak niech każdy sam zdecyduje jaką drogę obierze, bo każdy ma swoją ścieżkę. 

Edytowane przez nastek96
  • W punkt 2
Gość Ariesza
Napisano
8 godzin temu, Caoi napisał:

Przecież to bzdura. Spowiedz nie ma sensu, nic nie da. Od takich rzeczy jest karma.

 

Przynajmniej masz już jakieś kryterium - rozwinięci duchowo to ci, co wierzą w karmę. Trzeba znajomych szukać w Indiach! ;p Może tu spróbuj? :D https://www.shaadi.com/dating/india-dating

  • 1 miesiąc temu...
Napisano (edytowane)
W dniu 21.08.2024 o 09:03, Caoi napisał:

O poziomie rozwoju duchowego nie świadczą zainteresowania ezoteryka

Nieprawda. Powyżej wymieniony chłop, robotnik, czy kobieta wykonująca pracę w polu (wymieniając dwie płcie) nie będą zgłębiać ponizszych tematów ani  zastanawiać się nad nimi. Przebłyski mogą być i wyjątki ale najczęściej nie. 

ale masa innych rzeczy które można zaobserwować. Pierwszy z brzegu przykład: Osoba na bardzo niskim poziomie rozwoju duchowego nie mysli o tym co jest po ,,śmierci'' fizycznej.

Prawda

Takie cytaty, że każdy jest artystą (ostatnio słyszałem) lub ktoś wymiony powyżej może być "wyżej w rozwoju duchowym" to wymyślone ludzkie, nie wiem w jakim celu zdania, zdobycia dla siebie uznania jeśli to powie? 

Każdy urodził się z przeznaczeniem, potencjałem i wkracza na taki obszar nauki duchowej na jaki jest zdolny lub jest niezdolny.

Zajmij się sobą a ile jest osób i jakich , to statystyk nie ma sensu prowadzić. 

"Bo nie mieli internetu" 

Dobre, niewiadomo czy śmiać się czy płakać. 

Edytowane przez Yunugar
  • W punkt 1
Napisano
W dniu 20.08.2024 o 17:20, Ejbert napisał:

Można znaleźć wszędzie. I wcale nie świadczą o tym "rozwoju duchowym" zainteresowania ezoteryczne. To może być każdy i wszystko.

Ksiądz, pop, buddysta, muzułmanin. Chłop, robotnik, inteligent. Sprzątaczka, fryzjerka, urzędnik, dyrektor

E tam, Ejbert... mylisz się. Jaki chłop, robotnik, sprzątaczka czy sklepowa. Im zazwyczaj brakuje wykształcenia, to gdzie tu mowa o rozwoju duchowym...... wg pewnego X z przerośniętym ego, który  skończył studia dzięki podatnikom, rodzinie, takich ludzi ma w głębokim poważaniu. Zresztą nie tylko on kpił z ludzi o niższym statusie wykształcenia. Także ten...... nieważne jaki masz charakter, że jesteś osobą uczynną, empatyczną, z sercem na dłoni... wg nich jesteś głąbem, ćmokiem, zerem godnym pożałowania z którego można dowoli kpić,  wyśmiewać,, poniżać. Także ten...... przywilej rozwoju duchowego,  przypisany jest do wykształconej "elity" i nieważne czy za  uszy czy jeszcze za coś innego zaliczano im kolejny semestr.

  • Lubię to! 1
  • 1 miesiąc temu...
Napisano

Uważasz, że to tylko ludzie z wykształceniem mogą zaznać rozwoju duchowego?

Kolega który szuka znajomych na ścieżce rozwoju duchowego winien się rozejrzeć z uwaznoscia. Zresztą po co na sile szukać kolegów. Zajmij się sobą, swoją pasją, rozwijaj się, tak znajdziesz się na drodze po której chodzą ludzie do Ciebie podobni. Na sile, można sobie coś przez przypadek wmówić. :) 

Każdy jest w jakimś aspekcie na ścieżce rozwoju duchowego. Każdy z nas ma coś do przekazania. Rozmawiając, wymieniamy się wiedzą. Nie ma sensu na sile komuś czegoś uświadamiać. Każdy weźmie coś dla siebie.

  • Lubię to! 2
  • 1 rok później...
Napisano
W dniu 19.08.2024 o 20:18, Caoi napisał:

Witajcie

 

Gdzie można poznać ludzi na wysokim poziomie rozwoju duchowego i umysłowego? Zarówno rozwiniętych duchowowo jak i inteligentnych (niestety nie każda wysoko rozwinięta duchowo osoba dysponuje tez dużą inteligencją bo to dwie różne rzeczy). Jak wiadomo na codzien nie łatwo takie osoby spotkać, nawet w internecie, a tym bardziej po za internetem. Gdzie szukać?

 

 

 

Lepiej uważaj ze swoimi poszukiwaniami, bo ci "wysoko rozwinięci" mogą cię sprowadzić na złą drogę, nie rozpoznasz tych właściwych, jeśli sam nie będziesz na zbliżonym poziomie, natomiast jeśli między wami będzie zbyt duża różnica w poziomie rozwoju, ci wyżej rozwinięci raczej nie poświęcą ci uwagi, bo to będzie dla nich, jak i dla ciebie jedynie strata czasu.

  • W punkt 2
Napisano

Rozwój tzw. duchowy jest przereklamowany i nadmiernie wykorzystywany, szczególnie w necie, Poza tym, jest niewłaściwie definiowany. Wykształcenie nie zawsze = inteligencja, nawet nie wiedza,  a tym bardziej nie empatia. Najczęściej wiąże się z wyrachowaniem. Jeżeli o mnie chodzi,  więcej dobrego spotkało mnie od ludzi prostych, kierujących się sercem, empatią, współczuciem, uczynnością. 

Które z tych cech cenisz bardziej ?

  • Super 1

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...