Jump to content

Kilka dziwnych rzeczy które doświadczyłam we śnie...


Aurora89
 Share

Recommended Posts

Miałam kiedyś LD i to wcale nie tak dawno. Jednak wtedy nie wiedziałam, że jest to LD, nie wywoływałam tego, poprostu to przyszło samoistnie. Nigdy nie czytałam nic o LD więc dopiero teraz gdy przejrzałam ten wątek ten sen mi się przypomniał. W prawdzie już wtedy wydał mi się dziwny, ale nie przyszło mi nawet do głowy, żeby go spisać czego teraz bardzo żałuję.

Z tego co pamiętam to tak: Najpierw śniło mi się że śpię w moim pokoju jest ciemna noc i ktoś przychodzi do mnie, nie widziałam dokładnie, tylko zarys postaci... Nie wiedziałam kto to ale czułam czyjąś obecność. Bałam się, bo to wszystko było bardzo realne. Ale w pewnym momencie uświadomiłam sobie, że ja przecież śnię i nic w tym śnie nie może mi się stać i postanowiłam zmienić mój sen. Nadal czułam czyjąś obecność ale zobaczyłam, że w pokoju są moi rodzice, widziałam ich twarze bardzo wyraźnie. Rozmawiałam z nimi, ale już nie pamiętam o czym. I potem znów tylko ciemność zasnęłam i gdy się rano obudziłam nie wiedziałam co było snem a co jawą. Myślałam nawet że rodzice naprawde tej nocy przyszli ze mną pogadać, ale tak nie było. To strasznie dziwne przeżycie i mam do niego mieszane uczucia.

Innym razem, a może to było w tę samą noc, nie pamiętam... Śniło mi się że rozmawiam z kimś po angielsku układałam zdania, byłam jakby świadoma, bo wiedziałam że mój umysł pracuje na wyższych obrotach by te zdaia po angielsku układać. I wiedziałam że to sen, bo w realu aż tak płynnie jak w tym śnie mówić po angielsku nie umiem. Byłam zaszokowana moimi umiejętnościami po przebudzeniu. Nie mogę do tej pory się nadziwić że można tak "po angielsku" śnić ;P hahaha

Kilka razy już jakiś czas temu śniło mi się że pływam i to doskonale ale wiedziałam że śnię, bo w rzeczywistości pływać nie umiem prawie wcale, albo że latam ale miałam świadomość że to sen.

Mam też czasami paraliż senny nie wiem czy wtedy rzeczywiście się budzę bo rano niewiele z tego pamiętam. Wiem tylko że widzę jakiś zarys ciemny w pokoju i czuję czyjąś obecność i bardzo się boję i gdy chcę się ruszyć, przykryć kołdrą na głowe ze strachu czy chociażby zamknąć oczy to nie mogę bo ten obraz i to uczucie nie znika, a ponadto nie mogę sie ruszyć, ani krzyknąć, nic... Tylo taki niemy krzyk wewnątrz i mam nadzieję że ktoś go usłyszy, choć wiem że to nie możliwe, bo żaden głos się ze mnie nie wydobywa... I czuję jakieś dziwne mrowienie i taki ogromny strach... Na szczęście to mija po pewnym czasie, ale strasznie tego nie lubię ;(

Pozatym czasem śni mi się że spadam albo że ktoś mi robi krzywdę lub ja sama o coś się uderzam i gdy się budzę naprawde mnie to boli.

Kilka lat temu śnił mi się mój dziadek (nie pamiętam czy wtedy jeszcze żył). Śnił mi się że jest księdzem i uczy dzieci religii. To było w jakiejś sali szkolnej. Chyba byli tam uczniowie. Ale on był ubrany normalnie a nie jak ksiądz. I coś mu zadało cios nożem w brzuch. Pisze "coś" bo ten nóz wziął się z nikad i tak jakby sam się wbił... Ja byłam w tym śnie jako obserwator ale nagle pomyślałam że ja jestem moim dziadkiem i zaczęło mnie strasznie boleć i się obudziłam ale ból nie ustał w tym miejscu co się wbił ten nóż...

W ogóle to ja chyba jestem jakaś dziwna... ;( I dość często śnią mi się zmarli ludzie jako żywi, a to ponoć niedobrze (tak gdzieś kiedyś wyczytałam)...

Nie wiem czy słucznie nazwałam te rzeczy jako LD i paraliż senny może to tylko moja wyobraźnia płata mi jakieś figle ;P

Może ktoś potrafi coś z tych rzeczy wyjaśnić, bo zaczynam się siebie bać...

Link to comment
Share on other sites

Wyobraźnia czy nie, brzmi to bardzo ciekawie.

Nie trzeba być "jakimś dziwnym", by doświadczać takich rzeczy. Przekonałam się o nieprzyjemności tej sytuacji na własnej skórze, ja jednak zawsze bałam się pytać o to innych.

Ty sama musisz uświadomić sobie, czy to twoja wyobraźnia, czy prawda, bo tylko Ty sama możesz dotrzeć do tej prawdy. Inaczej będziesz rozdarta innymi, mówiącymi "To prawda, o Boże, jesteś medium czy co, jesteś straszna!" lub "no jaja se robisz, może jeszcze widzisz wróżki leśne?"

Nie wznoś się jednak nad innych ludzi, jeśli uznasz to za prawdę. Ty także możesz się co do tego pomylić, lub mieć zbyt wielkie mniemanie o sobie. :P

Jedyne co Ci mogę powiedzieć, to "życzę powodzenia i odwagi".

Sny w których dzieją się owe "zjawiska" także mogą być ważne, jednakże nie jestem w ich interpretacji mistrzynią, więc ja tego niestety nie zrobię.

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Wiem, że takie rzeczy się zdarzają innym ludziom i nie tylko takie... I ogólnie to myśle że wierze w takie rzeczy, w ich istnienie, przepowiednie, przeczucia itp. Myślę że musi w tym coś być. Zresztą ja staram się niczego nie negować, ani nie zastanawiam się zbytnio dlaczego się tak dzieje, ani nie staram wyjaśnić tylko i wyłącznie w sposób racjonalny... Bo przecież "są rzeczy na niebie i ziemi o których się filozofom nie śniło" ;P

Poprostu czuje pewiem niepokój i czasami strach w odniesieniu do tych sytuacji... Często emocje towarzyszące tym sną i przeżycią są ne tyle negatywne, że wolałabym żeby się nie powtórzyły... Ale z drugiej strony mnie to w pewien sposób fascynuje. Dlatego o tym pisze, czytam i chętnie porozmawiam z kimś kto ma podobnie ;)

Nie chciałam też nikogo urazić, bo nie uważam żeby osoby posiadające jakieś nadzwyczajne zdolności były dziwne czy inne wręcz przeciwnie uważam takich ludzi za wyjątkowych, ale z drugiej strony zupełnie normalnych ;)

Dzięki za życzenia i odpowiedź ;)

Edited by Aurora89
Link to comment
Share on other sites

Cóż, to prawda, a ponoć im bardziej się w to wierzy, tym bardziej doświadczamy takich rzeczy.

Niepokój czy strach to naturalna reakcja na coś, czego nie znamy, nie możemy wytłumaczyć jednoznacznie. Tak już zbudowany jest człowiek.

Neutralne emocje są także normalne, choć niekiedy niezbyt przyjemne...

Pozostawiają nieprzyjemne uczucie.

No cóż, jeśli chcesz zawsze możesz porozmawiać ze mną. :)

Nie ma za co. ;)

Link to comment
Share on other sites

Bardzo chętnie porozmawiam, ale jak widzę nie ma opcji żeby wysłać Ci prywatną wiadomość. Może coś w opcjach profilu masz zablokowane, albo wynika to z ilości napisanych na tym forum postów. Chyba trzeba mieć 5 czy 10 postów żeby na priv pogadać...

Mam pytanie czy Ty zajmujesz się interpretacją snów? I jakie miałaś doświadczenia z LD czy innymi tego typu rzeczami?

Link to comment
Share on other sites

śniło mi się że śpię w moim pokoju jest ciemna noc i ktoś przychodzi do mnie, nie widziałam dokładnie, tylko zarys postaci... Nie wiedziałam kto to ale czułam czyjąś obecność. Bałam się, bo to wszystko było bardzo realne.

Bo może to nie był tak do końca sen?

Może Ktoś rzeczywiście tam był.

 

Ale w pewnym momencie uświadomiłam sobie, że ja przecież śnię i nic w tym śnie nie może mi się stać i postanowiłam zmienić mój sen. Nadal czułam czyjąś obecność ale zobaczyłam, że w pokoju są moi rodzice, widziałam ich twarze bardzo wyraźnie. Rozmawiałam z nimi, ale już nie pamiętam o czym. I potem znów tylko ciemność zasnęłam i gdy się rano obudziłam nie wiedziałam co było snem a co jawą. Myślałam nawet że rodzice naprawde tej nocy przyszli ze mną pogadać, ale tak nie było.

 

Zupełnie jak przy NDE - każdy widzi swoich bliskich i ewentualnie osobę związaną z religią w którą wierzy (Jezusa itp.).

 

Może Ktoś rzeczywiście przychodzi, a my po prostu chcemy widzieć te Istoty jako znane nam osoby? A tak naprawdę to jest Ktoś inny?

 

Czy tak mogło być w Twoim śnie?

 

Innym razem, a może to było w tę samą noc, nie pamiętam... Śniło mi się że rozmawiam z kimś po angielsku układałam zdania, byłam jakby świadoma, bo wiedziałam że mój umysł pracuje na wyższych obrotach by te zdaia po angielsku układać. I wiedziałam że to sen, bo w realu aż tak płynnie jak w tym śnie mówić po angielsku nie umiem. Byłam zaszokowana moimi umiejętnościami po przebudzeniu. Nie mogę do tej pory się nadziwić że można tak "po angielsku" śnić ;P hahaha

 

Ciekawe, że po angielsku.

 

Też czasem we śnie rozmawiam z kimś po angielsku - tyle, że wiem z kim :)

 

Swoją drogą, zastanawiam się, czy ta osoba, która mi się śni (native speaker) - robi wtedy błędy językowe, takie jak ja :)

 

 

Sny o lataniu, paraliż senny, pozostawanie wrażenia bólu czy dotyku zaraz po obudzeniu - typowe, na miejscu, właściwe i do rozwijania :)

 

Powodzenia!

Link to comment
Share on other sites

Bo może to nie był tak do końca sen?

Może Ktoś rzeczywiście tam był.

 

Zupełnie jak przy NDE - każdy widzi swoich bliskich i ewentualnie osobę związaną z religią w którą wierzy (Jezusa itp.).

 

Może Ktoś rzeczywiście przychodzi, a my po prostu chcemy widzieć te Istoty jako znane nam osoby? A tak naprawdę to jest Ktoś inny?

Czy tak mogło być w Twoim śnie?

 

Cóż nie mogę tego wykluczyć, może ze strachu tak się stało, że widziałam właśnie ich twarze. Wiadomo, że widząc ich nie czułam już strachu, a nawet wiedziałam, że jestem bezpieczna. Może chodziło o to żebym przestała się bać. Gdybym zobaczyła jakąś nieznaną mi twarz to pewnie bałabym się tak samo bardzo jak widząc ten zarys postaci.

W każdym razie to cenne spostrzeżenie, ja nie pomyślałam wcześniej o tym w ten sposób. Pozatym nie słyszałam nigdy wcześniej o NDE. Musze coś poczytać na ten temat...

 

Ciekawe, że po angielsku.

 

Też czasem we śnie rozmawiam z kimś po angielsku - tyle, że wiem z kim :)

 

Swoją drogą, zastanawiam się, czy ta osoba, która mi się śni (native speaker) - robi wtedy błędy językowe, takie jak ja :)

 

Ciekawe i powiedziałabym, że nieco zabawne ;) To rzeczywiście dobre pytanie. A ja się zastanawiam czy słyszałam odpowiedzi tej osoby, czy też je sobie układałam tak jak swoje zdania, zeby się nie pomylić... Niestety nie pamiętam...

 

Sny o lataniu, paraliż senny, pozostawanie wrażenia bólu czy dotyku zaraz po obudzeniu - typowe, na miejscu, właściwe i do rozwijania :)

 

Powodzenia!

 

Skoro tak mówisz... :_okok: Dziękuję :_kwiatek:

Link to comment
Share on other sites

hmmm... jak rozumiem NDE czyli near dearh experience...

 

Doświadczenie śmierci jest to odczucie zmysłowe doświadczone przez osobę, która niemal umarła lub była w stanie śmierci klinicznej i została przywrócona do życia.

Typowe doświadczenie śmierci zawiera następujące etapy:

1. nagła świadomość poważnego wypadku i własnej śmierci,

2. wrażenie bycia poza ciałem – unoszenia się nad nim, obserwowanie otoczenia,

3. wszechogarniający spokój, radość i miłość,

4. przebycie tunelu, na końcu którego znajduje się światło,

5. spotkanie ze zmarłymi przodkami lub krewnymi,

6. spotkanie z istotą światła, światłością (np. Jezusem, Buddą),

7. podsumowanie całego dotychczasowego życia,

8. bycie przywróconym do życia, często wbrew woli.

 

Jeżeli o to chodzi z tym NDE to sądzę, że to nie było to...

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli o to chodzi z tym NDE to sądzę, że to nie było to...

Chodziło mi o analogię do punktu 5 (a 6 uważam za ciąg dalszy tego samego mechanizmu).

 

Punkt 3 wiąże się z widzeniem znanych osób.

 

Kolejność dowolna - jak to we śnie.

 

"Niektórzy nazywają sen "małą śmiercią" - na te kilka godzin przestajemy bowiem świadomie istnieć." (Źródło.)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...