Jump to content

świetlista kula


safona
 Share

Recommended Posts

Witam, jetsem nowa na tym forum i przede wszystkim chciałam się przywitać. Mam problemy z interpretacją snów, choć wiem,że mają one duże znaczenie informacyjna dla mnie. Zapamiętałam ostatni sen, w którym znajdowałam się z moją przyjaciółką w dość dziwnym miejscu, był zmierzch co można było poznać po szarym kolorze, który ogarniał wszystko dookoła. Patrząc przed siebie widziałyśmy coś jak by księżyc ale baardzo nisko, był bardzo bardzo jasny to właściwie była taka kula światła, która próbowała nas oświetlić ,ale my musiałyśmy się przed tym chować, nie wiem dlaczego ale czułam,że to nie moze nas oświetlać chodziłyśmy zgarbione, i ukrywałyśmy się za wszystkimi przedmoitami, które nam to umorzliwiały. Dziwny sen ale wiedziałam że muszę go zapamiętać. Proszę o pomoc w interpretacji.

Link to comment
Share on other sites

Guest Nashira

Safona - wydaje mi sie, ze masz do przemyślenia jakąś dość przykrą dla siebie sprawę, ale wciąż to odwlekasz. Możliwe również, ze odkładasz ważną decyzję, która może przynieść Ci ból. W Twoim śnie jest dużo myśli, które gromadzą się już zbyt długo i działania, kóre wreszcie trzeba podjąć. Już czas nagli.

 

Takie jest moje odczucie.

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

nie dawno dowiedziałam się,że moja mama jest śmiertelnie chora na raka, nie mogę jej pomóc, bardzo cierpię z tego powodu ale wiem że muszę ją jakoś do tego przygotować i dlatego nie mogę się załamać, nie wiem czy dam radę. Mój ból jest nie ukojony.

Link to comment
Share on other sites

moja koleżanka bardzo rozwinięta duchowo, zobaczyła w śnie lilie celtycką w zielonej poświacie i obok moją twarz, wiedziała że ten symbol jest bardzo ważny i musi go zapamiętać. Kiedy wstała okazało się,że lilia celtycka jest znaczeniem niewinności, oznacza duchową świadomość i chodziło o to abym to ja poprowadziła mamę że ja mam takie zadanie. Muszę ją uspokoić,żeby się nie bała i być z nią. Ja najbardziej nie mogę znieść tego,że będzie cierpieć. Smierć jest wyzwoleniem,nie śmierci się boję a jej cierpienia. Mam świadomość,że życie wybieramy sobie sami jeszcze tam u góry ale z jej cierpieniem się nie pogodzę, bardzo się tego boję. Bo wiem ,że ona tego boi się najbardziej.

Link to comment
Share on other sites

Ja też mam tą świadomość, wiem,że to jest dle mnie próba i mam nadzieje,że ją przejdę zwycięsko. Bardzo Ci dziękuję, bardzo mi pomogłaś naprawdę. Ciesze się ,że tu trafiłam.

Link to comment
Share on other sites

Guest winteer

Ta odrobina szczęścia

 

Safono, Wierz mi że doskonale rozumiem co czujesz.. sama tez tu trafiłam z tego samego powodu co tu.. - sądzę że jak najbardziej mozesz pomóc mamie i sobie zresztą też - poprostu wykorzystajcie do maksimum chwile jakie Wam jeszcze zostały.. to jest bardzo potrzebne Wam obu.. zapomnijcie o dawnych żalach i urazach i okazujcie sobie uczucia.. wiem ze będzie trudno, ale to jest najlepsze co mozna teraz zrobić - świadomość że jest się kochaną :przytul:

 

P.S. Sama przechodziłam to samo w tamtym roku

Link to comment
Share on other sites

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za wsparcie i zrozumienie. Cieszę się,że na

Was trafiłam. Moja mama całe życie miała pełne cierpienia i choć jest mi baardzo ciężko mam nadzieję że wreszcie spotka ukojenie.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...