Jump to content

Zaświaty


pix
 Share

Recommended Posts

Witam! Jestem tutaj dopiero drugi raz. Mialem ostatnio sen ktory sila rzeczy powalil mnie rano z nog. Konkretniej :

 

Bylem w swoim miescie i szedlem ze swoja narzeczona glowna ulica. W pewnej chwili usmiechnalem sie do niej i popychajac powietrze na ulicy otworzylem drzwi (czyli popychalem niewidzialne drzwi), nie bylo widac ze cokolwiek otworzylem, wzialem swoja kobiete za reke i poszedlem z nia przez te drzwi. Zamknalem je. Po czym widzielismy wszystkich ale nikt nie widzial juz nas. Bylismy jakby w innym swiecie, wiedzialem, ze jest to swiat zmarlych. Szlismy potem w roznych sceneriach miasta. W pewnej chwili wzialem moja narzeczona za reke, i pocalowalem ja w nia, wiem, ze plakalem ze szczescia. Szlismy dalej i pokazalem jej przeszlosc na pewnej polanie gdzie zwyklismy zbierac sie wszyscy jak znajomi za mlodu. Widzielismy wszystkich. Pozniej wrocilismy do tego samego miejsca gdzie otworzylem to przejscie do "innego swiata" wyprowadzilem stamtad moja narzeczona, ale ja wiedzialem ze musze zostac. Ona plakala a ja pocalowalem ja na do widzenia i zamknalem spowrotem to przejscie. Wiedzialem, ze nie moge go juz otworzyc, plakalem i ona rowniez. Wiedzialem, ze ona mnie juz nie widzi, a ja stalem i patrzylem na nia i nie moglem przebolec tego, ze ja musze zostac tutaj. Po czym obudzilem sie ze lzami w oczach ;)

 

Prosilbym o interpretacje mojego snu, bardzo interesuje mnie zdanie na ten temat innych,

 

Pozdrawiam serdecznie ! :)

 

Wyprzedzam pytania odnosnie "Co ogladales", "czego sluchales", podczas tego snu slucham bez przerwy piosenki "Wilki - Eli lama sabachtani" :) a wczesniej nie ogladalem zadnych filmow bo bylem zbyt zajety praca :)

Edited by pix
Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...