Jump to content

dość śmieszny sen (i taki amerykański)


Aurora89
 Share

Recommended Posts

Dziś miałam taki śmieszny sen…

Chyba zaczął się od tego że szłam drogą (jezdnią) podobną do autostrady na bal a przynajmniej tak mi się wydawało. Szłam razem z grupą dziewczyn, wszystkie byłyśmy ubrane bardzo elegancko w wieczorowe aczkolwiek kolorowe sukienki. Byłam tam jedyną Polką (taki motyw już się kiedyś w innym moim śnie przewinął). Pozostałe były chyba Amerykankami. Nagle znalazłyśmy się w kolejce przed jakimś budynkiem. Nie wiem skąd ale miałam laptopa. Był dosyć spory, ale nie ciężki. Trzymałam go na rękach i włączyłam. Laptop był nowy, ale jego oprogramowanie stare (czarno-biały monitor). To trochę bez sensu ale czekając w tej kolejce włączyłam sobie grę (coś jak stare Super Mario ;P ) ale zanim zdążyłam zagrać była już moja kolei. Jakaś pani sprawdziła w systemie swojego laptopa czy ma moje nazwisko, no i było. Mój laptop gdzieś zniknął (to śmieszne ale we śnie się zastanawiałam co ja z nim zrobię i po co mi on a w następnej „scenie” już go nie było ;P ) Weszłyśmy do jakiegoś pomieszczenia przypominającego trochę sale kinową (duży ekran i dużo krzeseł w rzędach). Nie byłyśmy już ubrane w sukienki tylko bardziej w stroje sportowe jakieś bluzy z kapturem itp. Miałyśmy nawet popcorn i inne przekąski. I zamiast tych dziewczyn co wcześniej była ze mną moja koleżanka Magda i dwie moje kuzynki, które mieszkają od urodzenia w Ameryce, ale mówią też po polsku. Wiedziałam, że będzie to film po angielsku, bo nie byłam w Polsce (takie przeczucie we śnie). Najpierw z góry obserwowałyśmy gdzie usiąść. Dziewczyny zostawiły swoje rzeczy (torebki chyba) pod ścianą na górze i usiadłyśmy gdzieś w środkowym rzędzie. Krzesła były ogromne zwłaszcza te przed nami, tak że zasłaniały cały ekran, musiałam je złożyć i trzymać nogami żeby mi nie zasłaniało ;P Poza tym były plastikowe i białe (coś w rodzaju krzesełek dla lalek Barbie tylko w dużym powiększeniu) nagle moja koleżanka Magda gdzieś zniknęła, a ja siedziałam między dwoma kuzynkami. Koło jednej z nich dosiadł się jakiś chłopak i ewidentnie ją podrywał, nie wiem czemu ale strasznie mnie to irytowało. Żaden seans się nie zaczął chociaż światła zgasły. Tylko po sali zaczęły latać różne przedmioty. Ludzie rzucali w siebie już nawet nie popcornem, ale np. skarpetkami. Kilka takich spadło na mnie. Byłam już strasznie zła na to wszystko. Druga moja kuzynka (ta której nikt nie podrywał) też zaczęła rzucać w ludzi (dziecinada). Rzuciła m.in. moją paczką popcornu i moimi ciapami, które nie wiem skąd się tam wzięły, ale jeszcze bardziej mnie to zirytowało. Chwile potem ponownie zapalono światło na Sali i ludzie zaczęli głośno gadać, śmiać się, śpiewać itp. Moja kuzynka w ramach przeprosin poszła szukać moich ciapów, znalazła je i mi oddała. Przyszedł do naszego rzędu jakiś drugi chłopak (w porównaniu do pierwszego nie za ładny, ale sympatyczniejszy) i próbował mówić po polsku (był Amerykaninem).

Właściwie to sen nie miał zakończenia, bo się obudziłam…

Czy ktoś potrafiłby go jakoś zinterpretować?

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...