Jump to content

Odwiedziny teściowej w szpitali i śmierć koleżanki


AGGI2305
 Share

Recommended Posts

Witam kochani, jestem tutaj od niedawna ale chciałam Was prosić o pomoc w interpretacji 2 snów.

W jednym z nich odwiedziłam w szpitalu moją teściową i z tego co pamiętam to byłam bardzo wstrząśnięta jej pobytem w szpitalu, a później śniło mi się że zabito mojego obecnego męża a ja zostałam sparaliżowana strzałem z pistoletu w kręgosłup.

W drugim śnie zmarła moja koleżanka (nie widziałamjuż dobrych parę lat, ale razem chodziłyśmy do klasy w podstawówce).

Dziwne są te sny bo 2 razy (2 noce) pod rząd śniło mi się że ktoś zmarł :_smutny:

Już dawno nic mi sie nie śniło a ostatnio (kilka lat temu) jak śniłam o śmierci kogoś, to w krótkim czasie on zmarł.

Nie dają mi te sny spokoju, dlatego proszę Was o pomoc.

Edited by winteer
likwidacja CapLock
Link to comment
Share on other sites

Hmmmmm...Tak myślę nad tymi snami i zastanawiam sie czy może powinnam napisać coś więcej ,tyle i pamiętam.W tym snie o teściowej to było tak że miałam iść do pracy na noc (obecnie nie pracuje ,wychowuje córkę) i dowiedziałam sie że moja teściowa jest w szpitalu nie chciałam czekac aż skończę pracę więc wybralam sie do szpitala przed pracą i byłam bardzo wstrząśnięta i zniepokojona.Kiedy dotarłam do szpitala powiedziano mi ze ma szukać pewnej nowej pielęgniarki która mi powie na jakim pddziale jest moja teściowa.Znalazłam tę pielęgniarkę i ona mnie zaprowadziła na pietro gdzie miałam sie udać ale ze mną nie poszła bo czegoś sie bała.Sama znalazłam salę i tesciową.Wtej sali było kilkanaście kobiet i jedna leżala na drugiej wygladało to okropnie!!!Odnalazłam teściową pośród innych kobiet ,wiem że się ucieszyła na mój widok ale nie wiem o czym rozmawiałyśmy .Później przyszła jakaś inna oddziałaowa i po wizycie kiedy wyszła wszystkie kobiety zaczęły w ukryciu piś alkohol i palic papierosy...tutaj mój sen się urywa:/

Nad ranem śniło mi się że przed kimś uciekałam ale ja tnie nie byłam ja ale jednak ja trudno mi to wyjaśnić:( podobnie mój mąż .Przed kimś uciekaliśmy.Byliśmy na jakiejś wyspie(mieszkam obecnie za granicą) czy nad morzem nie wiem dokladnie wiem że w końcu ktoś zabił mojego meża ale nie pamiętam jak a ja zostałam postrzelona z pistoletu w kręgosłup i to mnie częściowo sparalizowalo ale jakos udało mi się dotrzeć do jakiegos domu i tam kilka osób mi pomogło.Pamiętam że byłam w tym śnie wystraszona i smutna.Bałam się co ze mną będzie że sama sobie nie poradze za granicą.Wtedy jakiś facet(murzyn czy latynos)zaczął się do mnie przytulac i powiedział ze mi pomoże ...hmmmm więcej nie pamiętam.

co do tego snu o koleżance to pamietam jedynie że dowiedziałam sie o jej śmierci ale nie pamiętam nic więcej,nie widziałam jak zmarła i dlaczeg:(((

To chyba wszystko na temat moich snów,za chwilę idę spac i mam nadzieję że dzis w nocy nic nieprzyjemnego mi sie nie przysni...

Link to comment
Share on other sites

Bardzo przepraszam za te duże krzyczące litety to już tak z przyzwyczajenia bo nie zawsze pamiętam żeby po kropce zacząć z dużej literki hihihi:))Dzieki:))Pozdrawiam:))

Link to comment
Share on other sites

Już nie potrzebuję interpretacji snu o szpitalu i tesciowej.Właśnie dziś dowiedziałam się że teściowa jest w szpitalu:(

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...