Adam_89 Napisano 23 Stycznia Napisano 23 Stycznia (edytowane) Mars kolebką życia pozaziemskiego? A co na to Bóg i religie? Jak doskonale powszechnie wiadomo aktualnie żyjemy w czasie kiedy postęp technologiczny i pozyskiwany dzięki temu zasób wiedzy astronomicznej, po raz kolejny w historii świata może odsłonić najsłabsze ogniwo religii jakim jest jej brak kompetencji i błędne założenia o prawach jakie rządzą we wszechświecie. Udowodnił to zarówno Giordano Bruno, Galileusz jak i przede wszystkim Mikołaj Kopernik, którego dzieło "De revolutionibus orbium coelestum" (o obrotach sfer niebieskich) poważnie wstrząsnęło fasadami kościoła i zagroziło autorytetowi pisma świętego. Źrodło cytatu: Kościół a nauka Mikołaja Kopernika - Adonai.pl Cytat Co spowodowało późniejszą opozycję władz kościelnych wobec kopernikanizmu? Dlaczego z czasem, w roku 1616, zakazano czytania dzieła Kopernika oraz osądzono Galileusza, kontynuatora poglądów naszego astronoma? Negatywną ocenę kopernikanizmu spowodowal początkowo fakt sprzeczności heliocentryzmu z dosłownie rozumianymi wersetami tekstów biblijnych. Najczęściej powoływano się w tym względzie na Księgę Koheleta 1, 4-5: "Słońce wschodzi i zachodzi, i na miejsce swoje spieszy z powrotem" oraz na opowiadanie o cudzie w Księdze Jozuego 10, 12 n: "Stań słońce nad Gibeonem (...) I zatrzymało się słońce". Argumenty były więc "niezbite", choć sam autor w przedmowie do De revolutionibus pisał wyraźnie: "Być może, że znajdą się tacy (...), co na podstawie jakiegoś miejsca w Piśmie Św., tłumaczonego źle i wykrętnie, odpowiednio do ich zamierzeń, ośmielą się potępić i prześladować tę moją naukę". Dużo później sam Galileusz także odpowiedział na podobny zarzut zwracając się do kardynała Baroniusza słowami, że celem Ducha Świętego w Piśmie św. jest nauczanie nas, "jak iść do nieba, a nie jak idzie (porusza się) niebo". By zrozumieć ów negatywny stosunek władz kościelnych do kopernikanizmu, trzeba wczuć się w klimat i tlo historyczne tamtych czasów. Wszelkie oceny reakcji Kościoła na odkrycia Kopernika z punktu widzenia czasów obecnych będą zawsze błędne, a nawet krzywdzące. Jako ludzie żyjący współcześnie w dobie ery komputerowej i wynalazków nowego milenium wiemy też o tym, że człowiek osiągnął możliwość eksploracji przestrzeni międzyplanetarnej, dzięki takiej aparaturze badawczej jak na przykład: Łaziki albo Sondy Kosmiczne. To z ich pomocą rozumiemy jak przebiegają rozmaite procesy atmosferyczne i geochemiczne na odległych planetach naszego układu słonecznego. Najbardziej fundamentalną ambicją jaka przyświeca ze strony naukowców jest odnalezienie oznak na to czy życie biologiczne egzystuje również poza Ziemią. A jeśli tak to jakie uwarunkowania planetarne odpowiadają za podtrzymanie i możliwość jego ewoluowania. Dlatego najlepszym kandydatem na udowodnienie istnienia niezależnej egzystencji biologicznej jest planeta Mars, gdzie niedawno sondy badawcze pod jego powierzchnią zarejestrowały emisje metanu, który może być gazem produkowanym przez aktywność pochodzenia mikro organicznego. A oto fragmenty artykułów internetowych poświęconym temu ewenementowi: 1-minutowy fragment filmu dokumentalnego o potencjalnym śladzie życia na Marsie: Jednak wykryty metan nie jest jedyną poszlaką, która świadczy o tym, że na Marsie egzystowało bądź nadal istnieją mikroskopijne bakterie. Ostatnio NASA dokonała przełomowego odkrycia, które świadczy o tym, że prawdopodobieństwo aktywności mikro-organicznej na czerwonej planecie wzrasta do prawie 100%-owej pewności: A oto jak manifestowała się euforia naukowców, którzy dokonali tego odkrycia w lipcu 2025 roku. Istnieje zatem niezwykłe prawdopodobieństwo, że przy dokładniejszym zbadaniu niektórych anomalii jakie odsłaniają się na Marsie, okaże się, że życie niezaprzeczalnie istniało bądź nadal funkcjonuje tam w żywej formie. Ten fakt jest o tyle ekscytujący, że odkrycie to może wyjść na jaw jeszcze za naszego pokolenia. Warto zatem postawić fundamentalne pytanie, które brzmi: Jak Kościół katolicki i pozostałe religie świata odniosą się do faktu, że życie egzystuje niezależnie poza naszą Planetą? -Czy Kler po raz kolejny będzie straszyć naukowców spaleniem na stosie za podważenie obrazu jaki przedstawia doktryna chrześcijańska? -Czy ponownie w historii świata Kościół zreformuje o 360 stopni zawartość biblii, a także swoje doktryny sugerując, że ich Bóg stworzył życie nie tylko na samej Ziemi, ale również i na Marsie albo całym wszechświecie? -Jeśli tak to dlaczego nie mógł opublikować tego faktu wcześniej? Są to oczywiście pytania otwarte do wszystkich ludzi myślących, bo historia udowodniła już wielokrotnie, że nauczania kościoła zmieniały się w zależności od potrzeby chwili i z reguły przywłaszczały sobie monopol na operowanie wiedzą, która stanowiła dorobek nauki. Na przykład, że Ziemia nie jest płaska albo to, że to słońce krąży wokół naszej planety, a nie na odwrót co podważył Mikołaj Kopernik, któremu groziły za to poważne konsekwencje. A jako argument na to stwierdzenie umieszczam fragment 3-minutowego filmu dokumentalnego poświęconemu wątkowi Kopernika, Giordano Bruno i Galileusza, którym prawie o mały włos udało się obalić kościół: Oczywiście dzisiaj wiadomo, że Mikołaj Kopernik zarówno jak Giordano Bruno czy Galileusz mieli racje, a Kościół nie słusznie potępiał ludzi skazując na śmierć nie jednego kto swoimi innowacyjnymi odkryciami, zakwestionował słuszność przyjętych przez działalność rzymskokatolicką norm obyczajowych czy dogmatów, mogących zagrozić trwającemu wówczas fundamentalizmowi religijnemu. Dlatego jeśli ktoś czuje się mocny w temacie i chętnie merytorycznie wypowie na postawione pytania to z wielką chęcią zamienię się w słuch :) Po prostu nęka mnie to jak religie dostosują się do faktu odkrycia życia, które nie ma nic wspólnego z naszą ziemską biosferą? Na dzisiejszy moment jeszcze nikt oficjalnie tego nie wygłosił no ale pozwólmy ponieść się fantazji i wyobraźmy sobie, że taki dzień w końcu nastał w historii naszego świata, a my włączając z rana wszystkie odbiorniki medialne nagle zobaczylibyśmy takie oto orędzie naukowców Wracając pytania jak w temacie wątku - Jak myślicie jak taka informacja na skalę ogólnoświatową wpłynęłaby na religie? Czy taka wiadomość mogłaby podważyć autorytet kościoła czy księży i przyczynić do przyśpieszenia procesu apostazji czy sekularyzacji czyli mechanizmu, który i tak już właściwie ma miejsce we współczesnym świecie? Co o tym myślicie? :) Edytowane 23 Stycznia przez Adam_89 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.