danka88 Napisano 16 Sierpnia 2009 Napisano 16 Sierpnia 2009 jestem w ciąży, czesto mam sny dotyczace porodu lub dzieci, ale ostatnio snilo mi sie cos dziwnego, snilo mi sie ze w domu urodzilam kota (kota którego mam w domu naprawde). nosilam go jak niemowle zawinietego w kocyk a pozniej karmilam go piersia!!! nikogo nie dziwilo ze urodzilam kota wszyscy mówili ze nie ma róznicy wazne ze poród byl bez powiklan. nie wiem co mam o tym myslec, prosze pomozcie mi zinterpretowac ten sen. dziekuje
Morelka Napisano 16 Sierpnia 2009 Napisano 16 Sierpnia 2009 Ja się na tym nie znam, ale to wygląda tak, jakbyś obawiała się, że jakiś problem z narodzonym dzieckiem pozostanie zignorowany. Może to wynika też z jakichś negatywnych uczuć w stosunku do kota? Może ktoś z domowników traktuje go - według Ciebie - nie jak zwierzę, ale jak dziecko? Zastanów się nad tym w tym kierunku. Pozdrawiam!
danka88 Napisano 16 Sierpnia 2009 Autor Napisano 16 Sierpnia 2009 nie niestety, zwierzeta u mnie w domu sa uwielbiane przez wszystkich jednak ciagle traktowane jak zwierzeta nie jak dzieci. sama juz nie wiem, ciagle mi sie sni, ze ktos mi skacze po brzuchu albo ogolnie robi wszystko by dzidzi stała sie krzywda:(
Morelka Napisano 16 Sierpnia 2009 Napisano 16 Sierpnia 2009 Myślę więc, że jest to zwyczajny strach o dziecko. Boisz się, że coś mu się stanie, że nie będzie normalne... Myślę, że na pewno będziesz dobrą mamą Pozdrawiam!
Adaa__xd Napisano 16 Sierpnia 2009 Napisano 16 Sierpnia 2009 Sni Ci się tak ponieważ ciągle o tym myślisz , myslisz o dziecku które nosisz w sobie dlatego masz takie a nie inne sny ; ) pozdrawiam ; )
Juana Napisano 16 Sierpnia 2009 Napisano 16 Sierpnia 2009 Zgadzam się, że lęk o dziecko to priorytet i nieświadomie projektujesz to uczucie do swych snów. Wydaje mi się jednak, że urodzisz niezwykłe dziecko o dużej wrażliwości. Kot jest symbolem żeńskim, więc albo to będzie dziewczynka albo nader emocjonalny chłopczyk. Stanie się ono dla Ciebie zarówno źródłem radości jak i niepokoju bowiem lęk o nie może czasem przyćmić wielką radość, która jest w sercu. Ze swej strony radziłabym jeszcze tylko przyglądać się otoczeniu, bowiem może w nim być ktoś, kto nie jest życzliwie do Ciebie nastawiony. Nie ufaj wszystkim bezgranicznie.
Rekomendowane odpowiedzi