Jump to content

Czerwona twarz.


jasper
 Share

Recommended Posts

Witam.

W lipcu byłem na obozie, w Szklarskiej Porębie. Pewnej nocy (około godziny trzeciej) budzę się cały spocony, i spoglądam na balkon. Widzę tam czerwoną twarz. Po 2 minutach kolega budzi się w ten sam sposób, również spocony (co ciekawe w nocy było zimno). I również widzi czerwoną twarz na balkonie. Wyciągamy latarkę i wychodzimy na balkon, widzimy uciekającą w las czerwoną, jaskrawą postać.

Podczas wycieczki nocnej do lasu, w oddali błyszczał się czerwony punkt, wszyscy go zobaczyli.

Z kolegą uważamy że to owa czerwona postać.

Co to może być?:dostal_na:

Edited by jasper
Brak końcówki i kreski
Link to comment
Share on other sites

Guest Patryk8

Możliwe, że kto sobie robił żart, a to Wasze zbudzanie się to przypadek.

Ale czytałem dużo książek o takich istotach. Np w Ameryce w jakimś tam stanie można spotkać tzw. człowieka- mola. Człowieka ze skrzydłami, który lata nad ludźmi. Po raz pierwszy widzieli go ludzie, ktorzy na cmentarzu kopali grób dla zmarłęgo.

Na CAŁYM świecie można też spotkać tzw. ''ślady diabła''.

Jest to trop który wygląda jak kopyta osła, ślady te są idealnie oddalone od siebie o 21 cm.

są równiótkie. Ślady były na dachach, ścianach itp. Jakiś podóżnik w Kanadzie zobaczył jak po śniegu w jego kierunku w szybkim tempie zbliża się niewidzialna postać (znaczy zobaczył tylko ośle ślady) które jak już wczesniej wspominałem były równe. Takich dziwów są tysiace. Ciocia mojej mamy uważa, ze widiząła diabła w kuchni, który uciekł przez okno. Mieszkamy na wsi więc ludność w to wierzy. W mieście pewnie by ją do wariatkowa wsadzili.

Edited by Patryk8
Link to comment
Share on other sites

Tak, mam świadomość że ktoś mógł robić sobie żart, ale kto? Co za człowiek wszedłby na balkon (nasz balkon był łączony tylko z balkonem nauczycielek), a potem uciekł w las?

I to dwukrotnie? W czasie wycieczki do lasu nikogo w grupie nie brakowało.

 

A za podania o diabłach dziękuję.

Ale nie jestem pewien czy to jest wyjaśnienie.

Link to comment
Share on other sites

Możliwe, że kto sobie robił żart, a to Wasze zbudzanie się to przypadek.

Ale czytałem dużo książek o takich istotach. Np w Ameryce w jakimś tam stanie można spotkać tzw. człowieka- mola. Człowieka ze skrzydłami, który lata nad ludźmi. Po raz pierwszy widzieli go ludzie, ktorzy na cmentarzu kopali grób dla zmarłęgo.

Na CAŁYM świecie można też spotkać tzw. ''ślady diabła''.

Jest to trop który wygląda jak kopyta osła, ślady te są idealnie oddalone od siebie o 21 cm.

są równiótkie. Ślady były na dacach, ścianach itp. Jakiś podóżnik w KAnadzie zobaczył jak po śniego w jego kierunku w szybkim tempie zbliżaja się niewidzialna postać (znaczy zobaczył tylko ośle ślady) które jak już wczesniej wspominałem były równe. Takich dziwów jest tysiace. Ciocia mojej mamy uważa, ze widiząła diabła w kuchni, który uciekł przez okno. Mieszkamy na wsi więc ludność w to wierzy. W mieście pewnie by ją do wariatkowa wsadzili.

A slyszeliscie o czlowieku cmie pokazal sie w ameryce kilka razy ponoc sie ukazywal przed katastrofami najslynniejszy przypadek w Point Pleasant ukazal sie przed zawaleniem sie mostu Silver Bridge w grudniu 1967 r.

 

Mieszkam w malym miescie w takie rzeczy tez sie tu wiezy a szczegolnie jak miasto jest otoczone lasem wokol oraz jest owineite czarno-mroczna nieslawa.

Link to comment
Share on other sites

Guest Patryk8
A slyszeliscie o czlowieku cmie pokazal sie w ameryce kilka razy ponoc sie ukazywal przed katastrofami najslynniejszy przypadek w Point Pleasant ukazal sie przed zawaleniem sie mostu Silver Bridge w grudniu 1967 r.

 

Mieszkam w malym miescie w takie rzeczy tez sie tu wiezy a szczegolnie jak miasto jest otoczone lasem wokol oraz jest owineite czarno-mroczna nieslawa.

 

Jak to mówi Ferdynant Kiepski ''Są na świecie rzeczy, które się nawet fizjologom nie śniły''.

Wiem, poziom serialu jest denny ale Ferdek miał rację, że

są na świece rzeczy, które się nawet filozoom nie śniły

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem co o tym myśleć.. W prawdzie różne niezbadane "istoty" gdzieś się ukrywają na świecie... Ale, czy to jest Yeti, Nessie, Chupacabra czy Mothman o którym piszecie, to łączy je zwykle to, że widziało te stworzenia więcej przypadkowych i nieznajomych sobie osób. A o Czerwonym Człowieku (?) grasującym w Szklarskiej Porębie nikt już nie wspominał więcej, a jeśli jest naprawdę tak widoczny w nocy z daleka, to raczej niemożliwe, żeby nikt go więcej nie widział :) Dlatego wydaje mi się, że jeśli naprawdę coś takiego widzieliście, to ktoś sobie mógł po prostu zrobić żart, tym bardziej że to jakiś obóz, i czasem tacy dowcipnisie na takich wyjazdach sie znajdują ;)

Edited by Nieznajomy_nikomu
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...