Jump to content

Seria trzech snów.


Yuki69
 Share

Recommended Posts

Często miewam LD. Na początku jest tak jak powinno być, tzn. wiem, że śnię i że mogę zrobić wszystko, co chcę, ale po pewnym czasie coś się psuje. Ostatnio śniło mi się, że wracałam do domu po jakiejś imprezie, lekko wstawiona. Nagle uświadomiłam sobie, że śpię i postanowiłam napisać do chłopaka, którego kocham. W realu od dłuższego czasu ma wyłączony telefon i nie mam z nim żadnego kontaktu, ale wiedziałam, że we śnie wszystko będzie w porządku. Napisałam jednego smsa, dostałam odpowiedź (nigdy nie miałam problemów z czytaniem w snach). Chciałam napisać drugiego. Mam telefon, na którym dosyć ciężko się pisze, więc cały czas się myliłam, musiałam kasować słowa, itd. W pewnym momencie... zepsuł się wyświetlacz. Byłam pewna, że śpię w autobusie i za chwilę się obudzę (spałam we własnym łóżku), więc szybko chciałam znaleźć drugi telefon. Poszłam do ojca, chciałam przełożyć kartę, ale podczas tej czynności jego telefon rozsypał się w drobny mak. Szybka odpadła, klawiatura się połamała. Chciałam iść do babci, tam miałam jakieś zapasowe telefony, ale droga zajmowała mi strasznie długi czas, w końcu chyba się obudziłam, bo nie udało mi się tam dotrzeć. Przez cały czas moim priorytetem było odpisanie mu, nie miałam ważniejszego celu.

Tak jest za każdym razem, kiedy mam LD, zawsze następuje jakaś awaria, albo przestaję wierzyć w siebie i przegrywam np. walkę.

Kolejnej nocy przyśniło mi się, że ten chłopak nie żyje. Miałam jechać z przyjaciółką do Berlina, po drodze ona powiedziała mi, że K nie żyje. Nie uwierzyłam jej, zdecydowałam się kontynuować podróż i dopiero po powrocie dowiedzieć się co i jak. Powtarzała mi to cały czas. Dotarłyśmy do Berlina, ale po kilku godzinach zdecydowałam, że wracam i go odnajdę. Pojechałam do budynku, w którym mieszkał kilka miesięcy wcześniej (byłam z przyjaciółką i jakimiś ludźmi, nie pamiętam, kto to był, ale wiedziałam, że ich znam i lubię) i dowiedziałam się, w jakim czasie dokładnie (od 1 marca do 22 czerwca - w pierwszym dniu uciekłam ze szpitala, ale zamiast do domu musiałam wrócić do mieszkania ojca i babki, druga data zupełnie nic mi nie mówi) W pewnym momencie zaczęłam kłócić się z moją przyjaciółką, nie pamiętam o co, w końcu zaczęłyśmy się bić. W końcu kolega, który był Shrekiem (nonsens) wziął mnie na ręce, ktoś drugi moją przyjaciółkę i wyszliśmy z tego budynku.

Kolejnej nocy śniło mi się, że miałam mini laptopa (był biało różowy, nienawidzę różowego), siedziałam w internecie, klawiatura była biała z różowymi literkami, które strasznie się ścierały i zaczynałam mieć już problemy z pisaniem (zawsze w snach mam problemy z pisaniem)Miałam jakiś nowy komunikator, nowszy niż gg. W pewnym momencie pojawił się napis "K przesyła wiadomość", a ja nie mogłam jej odebrać! Kiedy klikałam na dymek wyskakiwał mi jakiś film.Czułam, że koniecznie muszę odebrać wiadomość i na nią odpisać. Próbowałam ściągnąć zwykłe gg, ale wyskoczy ł jakiś błąd, więc poszłam do innego komputera, żeby je skopiować. Nie wiem, czy się udało, w każdym razie odebrałam wiadomość, ale jak zwykle miałam problemy z odpisaniem. Wymieniliśmy kilka wiadomości, potem się obudziłam. Zaznaczam, że w pierwszymi trzecim śnie wszystkie wiadomości od niego były pozytywne.

Bardzo proszę o pomoc!

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...