Jump to content

Ochrona satanisty a chrześcijanina


Xardox
 Share

Recommended Posts

Pomimo że uważam się za osobę o dużej wiedzy z dziedzin magii pojawia się u mnie dziwne filozoficzne pytanie.

Gdy chrześcijanin zostaje zaatakowany przez złe byty, demona i tp. Lub w przypadku kiedy to on przywołuje demona to logiczne że po za podstawowymi zabezpieczeniami runicznymi, jak i postawieniem tarczy ochronnej musi być gotów na odparcie zła. Chrześcijanie odwołują się do swego boga oczywiście w modlitwie jak i jego insygniami. Lecz co tu [w opisanym przypadku] może zrobić satanista? Wiadomo- amulety tarcze ochronne, runy- ale nie posiada oręża do odgonienia sie od istot. Ktoś się orientuje w tej kwestii i jak powinien postem powadź w takiej sytuacji?

 

Mam nadzieje że w miarę dobrze to sformułowałem ale nie miałem weny jak to inaczej przedstawić.

Link to comment
Share on other sites

a satanista to najpierw mógłby zmądrzec bo tak naprawde to czci istotę która go wręcz nienawidzi tylko na razie on o tym jeszcze nie wie ale sie dowie kiedy ta istota po niego przyjdzie jak po swoją własność w odpowiednim czasie kiedy juz jej nie bedzie do niczego potrzebny

Edited by kszys
satanista=niewolnik
Link to comment
Share on other sites

Guest Defortis
a satanista to najpierw mógłby zmądrzec bo tak naprawde to czci istotę która go wręcz nienawidzi tylko na razie on o tym jeszcze nie wie ale sie dowie kiedy ta istota po niego przyjdzie jak po swoją własność w odpowiednim czasie kiedy to wczesniej zostanie zupelnie wykorzystana

 

Dobrze napisane

Jeśli satanista który "czci zło" w momencie kiedy złe byty się do niego przyplączą to powinien być chyba "dumny z siebie",a nie się bronić:/

Link to comment
Share on other sites

Właśnie tu pytanie dużej wagi. Czy demon sataniście łaskawszy bedzie?

Sataniscie chyba niekonieczne - demon bedzie na takiego kogos patrzyl jak na idiote(i slusznie) i raczej nie potraktuje go jakos "specjalnie". Bo czczenie "szatana" raczej nic dla demonow nie znaczy. Rownie dobrze mozna czcic Wszechmocnego Pomidora Pozerajacego Niewiernych :_okok: Natomiast jesli ktos "pomaga" demonom i robi to, co one mu kaza, to raczej nie beda go atakowac, bo jest dla nich uzyteczny.

Link to comment
Share on other sites

Pomimo że uważam się za osobę o dużej wiedzy z dziedzin magii pojawia się u mnie dziwne filozoficzne pytanie.

Gdy chrześcijanin zostaje zaatakowany przez złe byty, demona i tp. Lub w przypadku kiedy to on przywołuje demona to logiczne że po za podstawowymi zabezpieczeniami runicznymi, jak i postawieniem tarczy ochronnej musi być gotów na odparcie zła. Chrześcijanie odwołują się do swego boga oczywiście w modlitwie jak i jego insygniami. Lecz co tu [w opisanym przypadku] może zrobić satanista? Wiadomo- amulety tarcze ochronne, runy- ale nie posiada oręża do odgonienia sie od istot. Ktoś się orientuje w tej kwestii i jak powinien postem powadź w takiej sytuacji?

 

Mam nadzieje że w miarę dobrze to sformułowałem ale nie miałem weny jak to inaczej przedstawić.

 

 

 

Zacznijmy od tego że najpierw chrześcijanin musi WIEDZIEĆ że coś go opętało, potem do egzorcysty który już wie co i jak :chytry: Wątpię aby satanista się tak latwo domyślił... ale jak dobrze zn arkana magii obronnej to obroni się, choć wątpię aby obeszło się bez pomocy osób trzecich... posiada oręże i to bardzo silne: wiarę w to co robi. Satanista wzywa demony czy inne byty do własnych, prywatnych celów. chce je wykorzystać a nie być przez nie opętanym.

 

 

Czy demon sataniście łaskawszy bedzie?

 

Łaskawszy?? Demon łatwiej wykorzysta głupiego satanistę do swoich celów:tongue:...

Link to comment
Share on other sites

Pomoc można tylko komuś kto chce tej pomocy.

 

Nie szukam pomocy lecz informacji/odpowiedzi.

 

Wyczuwam u was negatywny i staromodne nastawienie do statanizmu. Jest to wiara jak każda inna. Jeszcze gorzej jak znacie tylko obraz anty-chrześcijanizmu, a nie prawdziwego satanizmu. A wielka to różnica.

 

 

...Rownie dobrze mozna czcic Wszechmocnego Pomidora Pozerajacego Niewiernych...

o tym Bóstwie nie słyszałem :jezyk2:

Edited by Xardox
Link to comment
Share on other sites

Wyczuwam u was negatywny i staromodne nastawienie do statanizmu. Jest to wiara jak każda inna. Jeszcze gorzej jak znacie tylko obraz anty-chrześcijanizmu, a nie prawdziwego satanizmu. A wielka to różnica.

 

Nie staromodny ale obiektywny... czcić Lucyfera jako 'szatana', czy Upadłego choć wcale nim nie jest?? Postępować tylko wg ego?? Nawet jakbym nie miała pojęcia o wierze chrześcijańskiej to i tak byłoby to dla mnie głupie... ale niech wierzą w co chcą:muza:

Link to comment
Share on other sites

Satanizm to hedonistyczna filozofia życia, a nie wiara -.- ...odsyłam do definicji tego pojęcia, większość satanistów nie wierzy ani w Boga ani w szatana ; ))) bo są ateistami...rzadziej agnostykami

 

No chyba, że mowa o niezorganizowanych palaczach kotów, którzy psują całej reszcie reputację...

Edited by JanJensen
Link to comment
Share on other sites

Satanizm jest religią, posiada swojego Wielkiego Boga w którego wierzę. W przypadku anty-chrześcijanizmu możemy mówić o filozofi, a w sumie czystej głupocie i braku wiedzy.

1. Satanizm nie jest wymysłem Chrześcijanizmu.

2. Satanizm posiada swoje grzechy i reguły działania.

3. Satanizm jest oddzielną religią tak jak każda inna, ale z powodu zkłamania o niej przez chrześcijan jest źle rozumiana.

Link to comment
Share on other sites

Pomimo że uważam się za osobę o dużej wiedzy z dziedzin magii pojawia się u mnie dziwne filozoficzne pytanie.

Gdy chrześcijanin zostaje zaatakowany przez złe byty, demona i tp. Lub w przypadku kiedy to on przywołuje demona to logiczne że po za podstawowymi zabezpieczeniami runicznymi, jak i postawieniem tarczy ochronnej musi być gotów na odparcie zła. Chrześcijanie odwołują się do swego boga oczywiście w modlitwie jak i jego insygniami. Lecz co tu [w opisanym przypadku] może zrobić satanista? Wiadomo- amulety tarcze ochronne, runy- ale nie posiada oręża do odgonienia sie od istot. Ktoś się orientuje w tej kwestii i jak powinien postem powadź w takiej sytuacji?

 

Mam nadzieje że w miarę dobrze to sformułowałem ale nie miałem weny jak to inaczej przedstawić.

 

 

Jesteś satanistą? Jak tak To trzeba było przemyślec to zanim zaczęło się wierzyć w coś. Wiara podsyca i umacnia te złe byty. TY chcesz szukac pomocy demonów ktore jako tako sam zasilasz?? Jednocześnie chcesz chronić sie przed demonami/złymi bytami? Albo się na coś otwierasz albo nie.

 

 

To tak jakby myszka chciała zaprzyjaźnić się z głodnym kocurem.

Moj kot zawsze bawił sie myszą zanim ją zjadł.. smutne prawdziwe i naturalne

Link to comment
Share on other sites

Nie zamierzam korzystać z pomocy demonów. Pytam z czystej ciekawości z względu na to ze analizując dziś tarcze ochronne zacząłem rozmyślać jak może to chronić się satanista przed gniewem demonów. Czysta ciekawość.

 

Drahma2-tak jestem satanistą.

Link to comment
Share on other sites

TY myślisz że demony to puszyste potulne kociaki które łaszą się do Ciebie i mruczą gdy je głaszczesz? Przychodza tylko kiedy je wołasz ? Obcinasz pazurki żeby nie podrapały?

nie da sie ich udomowić. TYm bardziej że uważasz sie za szataniste, pewnie nieświadomie korzystasz z ich pomocy, czyli dostajesz cos od nich i one biorą od ciebie cos tworząc niewidzialną wieź. Trudno będzie się obronić.

nie chce straszyć bo może nie mam racji, ale takie moje zdanie.. Najsilniejszą tarczą na zło jest dobro którego Ty sie wyrzekasz kultywując szatana.

 

Drahma2-tak jestem satanistą.

Link to comment
Share on other sites

tak czytam i czyta i sie troche złoszcze...

Ja rozumiem ze kazdy ma inne podejscie do satanizmu, zagorzali katolicy zawsze beda negatywnie do tego nastawieni. Wszyscy dobrze wiedza ze to jest zle i bla bla bla...ale czemu negujecie zdanie innych? czemu na sile probujecie wyprzec komus jego wiare badz przekonania. to tak samo jakbym ja probowala wmowic wam ze chrzescijanstwo jest zle, glupie czy jakies tam. Kazdy z nas ma prawo do wyrazania wlasnych opini, pogladów na temat wlasnej wiary jakaby ona nie byla, czy tez wlasnych przekonan i doswiadczen.

Do Ciebie Xardox ja szanuje Twoja wiare...

Po zatym kazdy ma inne pojecie o satanizmie, owszem sa rozne jego postacie jedne sa złę ( czytaj lucyferanie i pseudo satanisci) ale inne wcale nie sa zle jesli ktokolwiek z was czytal biblie szatana to sam wie o co chodzi

Link to comment
Share on other sites

hakate20 - nie ma co się złościć ;) Zgodze sie z Toba ze każdy ma swoje zdanie. Dlatego w swoim poście zaznaczyłam że to moje zdanie i moge nie miec racji.

 

Uważasz, że szatanizm jest dobry? Co dobrego w nim widzisz ?

Ciekawi mnie to :) Pierwszy raz spotykam sie z opinią ze kult szatana może być dobry..

Link to comment
Share on other sites

Uważasz, że szatanizm jest dobry? Co dobrego w nim widzisz ?

Ciekawi mnie to :) Pierwszy raz spotykam sie z opinią ze kult szatana może być dobry..

 

Ja też jestem ciekawa co jest dobrego w kulcie własnego egoizmu...

Link to comment
Share on other sites

9 przykazan satanizmu jest dla mnie akurat bardzo trafne i przemawia do mnie. Powiedzcie czy np. kazdy z was nadstawia drugi policzek kiedy dostanie w jeden? czy moze raczej jest zly chce sie zemscic? Czyz nie jest oglonym prawem ktore rzadzi swiatem ze sliniejszy, bogatszy zawsze jest na piedestale? Owszem nie twierdze ze pomaganie biednym czy bezdomnym jest zle ale sami zobaczcie ze tak naprawde swiat opiera sie na egoizmie i w kazdym z nas powinna byc jego czastka. Przytocze stare przysłowie "miekkie serce twarda dupa "

Link to comment
Share on other sites

satanizm może być idealna filozofia dla ludzi którzy nie chcą dostawać po dupie.. i jeszcze karze nam np chrześcijanin nadstawiać drugi policzek :lol: wiec dla mnie.. tka, jak najbardziej mzoe byc to dobra filozofia :P

 

xardox.. ja ci tylko proponuje zapoznać sie ze znaczeniem pojęć których używasz... nic więcej..

Link to comment
Share on other sites

9 Twierdzeń Satanizmu

 

1 Szatan reprezentuje zaspokojenie żądz zamiast wstrzemięźliwości.

 

2 Szatan reprezentuje pełnię życia zamiast duchowych mrzonek!

 

3 Szatan reprezentuje nieskalaną mądrość zamiast obłudnego oszukiwania samego siebie.

 

4 Szatan reprezentuje przychylność dla tych, którzy na to zasługują, zamiast marnowania miłości na niewdzięczników.

 

5 Szatan reprezentuje zemstę zamiast nadstawiania drugiego policzka!

 

6 Szatan reprezentuje odpowiedzialność w stosunku do odpowiedzialnych zamiast troski o psychicznych wampirów!

 

7 Szatan reprezentuje opinię, że człowiek jest zwierzęciem, niekiedy lepszym, ale częściej gorszym od czworonogów, z powodu zaś swojego "boskiego - duchowego i intelektualnego rozwoju" stał się najbardziej drapieżnym zwierzęciem ze wszystkich!

 

8 Szatan reprezentuje wszystkie tak zwane grzechy, ponieważ prowadzą one do psychicznego, umysłowego i emocjonalnego zadowolenia!

 

9 Szatan jest najlepszym przyjacielem, jakiego kiedykolwiek Kościół posiadał, ponieważ przez wszystkie te lata dawał mu zajęcie!

 

 

9 satanistycznych grzechów

 

Lata już całe, ludzie pytają przedstawicieli Kościoła Szatana: "Dobrze, w porządku, wasza filozofia bazuje na zaspokajaniu popędów istoty ludzkiej, ale czy są grzechy przeciwko waszej religii"? Naszą odpowiedzią niezmiennie było: "Nie". Lecz nadszedł już czas, aby rozwinąć tę odpowiedź. Nasz Kościół rozrastał się nieprzerwanie przez ostatnie 21 lat i widzi, że właściwym jest postawić pewne ogólne wytyczne. Jednak nie tego tylko, do czego powinniśmy dążyć, a raczej czego powinniśmy unikać; nazwać rzeczy, których nie pochwalamy. Tym co odróżnia nas od innych religii jest fakt, iż one głoszą grzeszność rzeczy których uniknąć nie sposób, podczas gdy my nazywamy 'grzechami' tylko to, czego niewielkim nakładem pracy można uniknąć.

 

1) Głupota - jest na tej liście grzechem najwyższym; grzechem podstawowym satanizmu. Wielka to szkoda, że głupota nie boli. Ignorancja to rzecz jedna, lecz nasze społeczeństwo wręcz coraz bardziej afirmuje głupotę. Fundamentem jej są ludzie robiący wszystko co im się powie. Media promują nieledwie kult głupoty jako postawę nie dość, że akceptowalną, lecz wręcz czci wszelkiej godną. Sataniści muszą umieć przejrzeć manipulację i nie mogą pozwalać sobie na głupotę.

 

2) Pretensjonalność - puste pozowanie jest rzeczą w najwyższym stopniu irytującą i jest sprzeczne z zasadami Niższej Magii. Utrzymuje ona rynkową koniunkturę w tym samym stopniu co głupota. Każdy ma prawo czuć się wielkim, nieważne czy może obnosić się z bogactwem czy nie.

 

3) Solipsyzm - może być wielkim zagrożeniem satanistów. Przypisywanie własnych reakcji, poglądów czy uczuć komuś, kto jest prawdopodobnie mniej przyjaznym niż ty sam. Błędem jest oczekiwać od ludzi, że darzą cię tym samym poważaniem, grzecznością i szacunkiem z którym się do nich naturalnie odnosi. Nie odpowiedzą tym samym. W zamian satanista musi starać się stosować w życiu zasadę "Czyń innym tak, jak oni tobie". Ten trud musi podjąć większość nas; trzeba byś czujnym aby nie popaść w sielską ułudę wiary w to, iż wszyscy cię lubią. Jak powiedziano, pewne utopie w sam raz się nadają dla społeczeństwa filozofów, a my niestety (lub na szczęście z makiawelistycznego punktu widzenia) do niego należymy.

 

4) Megalomania - jest dziewiątym postulatem satanizmu, ale zasługuje by ją tu wymienić jako kolejny grzech główny. Nie wolno nam akceptować ani świętych krów, które się nam podsuwa, ni narzucanych ról. Megalomania jest dobra tylko wtedy gdy jest źródłem przyjemności, ale i wtedy powinno się być jej świadomym. Jednakże wtedy nie jest już chorobliwym przerostem ego.

 

5) Konformistyczna stadność - jest oczywistym złem z pozycji satanizmu. Nie ma nic złego w spełnianiu życzeń drugiego człowieka, jeżeli zdecydowanie sprawia ci to przyjemność. Jednakże głupiec tylko podąża za stadem, pozwalając by jego bezosobowy duch dyktował mu rozkazy. Istotą jest mądrze wybrać Mistrza, zamiast dać się zniewolić labilności tłumu.

 

6) Ograniczenie - znowu, rzecz która może przysporzyć mnóstwa bólu sataniście. Nie wolno ci nigdy tracić wglądu w to kim i czym jesteś, i jak wielką siłą dysponujesz przez sam fakt swego istnienia. To ty, tu i teraz - tworzysz historię. Miej zawsze na uwagę szeroki kontekst historyczny i społeczny swoich działań. I to także jest istotą Wyższej i Niższej Magii. Musisz widzieć zarysy i kształty oraz umieć tworzyć całości, jeżeli chcesz odnajdywać właściwe miejsce rzeczy.

 

7) Niepamięć historii Ducha - bądź świadom że jest ona jednym z warunków wtłaczania w ludzkie umysły ideologii, przedstawianych jako 'nowe' i 'inne', podczas gdy w rzeczywistości są one dobrze znane, a jedynie 'opakowane' jak nowość. Oczekuje się od nas, byśmy bredzili o geniuszu 'stwórcy' a zapominali o prawdzie. Zaprawdę, cecha to przeznaczonych na przemiał.

 

8) Bezkompromisowa duma - ważnym jest pierwsze słowo. Bowiem duma jest cechą wspaniałą, ale tylko tak długo, dopóki nie wylewa się dziecka z kąpielą. Zasadą satanizmu jest kryterium pragmatyczne: dobrym jest to co ci służy. Lecz gdy już nie służy, a raczej zapędziło cię w ślepy zaułek, i jedyną rzeczą, jaka ci pozostała, jest powiedzieć: "Pomyliłem się, przyznaję. Pójdźmy na kompromis" - zrób to.

 

9) Brak wrażliwości estetycznej - fizykalny odpowiednik czynnika zrównoważenia. Jest ważna w Niższej Magii i powinna być kultywowana. Jest rzeczą oczywistą, że nie daje ona ogromnych zysków, dlatego też jest pogardzana w konsumpcyjnych społeczeństwach, lecz jest jednak ważnym narzędziem satanizmu i warunkiem magicznej skuteczności. Nie jest czymś, co ma dawać łatwą przyjemność - jest czym jest. Wrażliwość na piękno jest w wysokim stopniu zależne od osoby, ale istnieją ponad wszelką wątpliwość dzieła uniwersalnie piękne i, jako takich, nie powinno się ich negować.

 

 

11 Szatańskich Zasad Ziemskich

 

1. Nie dawaj rad ani nie wydawaj opinii póki cię o to nie poproszą.

 

2. Nie opowiadaj o swoich problemach innym póki nie jesteś pewien, że chcą tego słuchać.

 

3. Kiedy jesteś w cudzym legowisku okazuj szacunek, lub w ogóle tam nie wchodź.

 

4. Jeśli gość w twoim legowisku drażni cię, potraktuj go z okrucieństwem i bez litości.

 

5. Nie zabieraj się do seksu, póki nie dostaniesz wyraźnego sygnału przyzwolenia.

 

6.Nie zabieraj niczego co nie należy do ciebie, chyba, że jest to ciężar dla kogoś i płacze on by go od tego uwolnić.

 

7. Wyraź wdzięczność sile magii, jeśli użyłeś jej z sukcesem by zaspokoić swoje żądze. Jeśli wyprzesz się tej siły po użyciu jej z powodzeniem, stracisz wszystko, co osiągnąłeś.

 

8. Nie narzekaj na nic, co jesteś w stanie zmienić.

 

9. Nie rób krzywdy małym dzieciom.

 

10. Nie zabijaj zwierząt, chyba, że zostałeś zaatakowany lub jesteś głodny.

 

11. Kiedy jesteś na otwartym terenie nie zaczepiaj nikogo. Jeśli ktoś zaczepia ciebie poproś go by przestał. Jeśli nie przestanie, zniszcz go.

Link to comment
Share on other sites

9 przykazan satanizmu jest dla mnie akurat bardzo trafne i przemawia do mnie. Powiedzcie czy np. kazdy z was nadstawia drugi policzek kiedy dostanie w jeden? czy moze raczej jest zly chce sie zemscic? Czyz nie jest oglonym prawem ktore rzadzi swiatem ze sliniejszy, bogatszy zawsze jest na piedestale? Owszem nie twierdze ze pomaganie biednym czy bezdomnym jest zle ale sami zobaczcie ze tak naprawde swiat opiera sie na egoizmie i w kazdym z nas powinna byc jego czastka. Przytocze stare przysłowie "miekkie serce twarda dupa "

 

To jest stwierdzenie faktu. Punk widzenia zależy od punktu siedzenia..

ale czy należy walczyć i nienawidzić tego świata?

no ale co dobrego szatanizm oferuje dla Świata skoro uznaje go za tak złego. Czy "każe" nam uznać ze tak jest i nienawidzić. walczyć z nim.

 

Czy może ma jakieś przesłania żeby to zmienić? Jak tak to jakie.

Link to comment
Share on other sites

9 Twierdzeń Satanizmu

 

1 Szatan reprezentuje zaspokojenie żądz zamiast wstrzemięźliwości.

 

2 Szatan reprezentuje pełnię życia zamiast duchowych mrzonek!

 

3 Szatan reprezentuje nieskalaną mądrość zamiast obłudnego oszukiwania samego siebie.

 

4 Szatan reprezentuje przychylność dla tych, którzy na to zasługują, zamiast marnowania miłości na niewdzięczników.

 

5 Szatan reprezentuje zemstę zamiast nadstawiania drugiego policzka!

 

6 Szatan reprezentuje odpowiedzialność w stosunku do odpowiedzialnych zamiast troski o psychicznych wampirów!

 

7 Szatan reprezentuje opinię, że człowiek jest zwierzęciem, niekiedy lepszym, ale częściej gorszym od czworonogów, z powodu zaś swojego "boskiego - duchowego i intelektualnego rozwoju" stał się najbardziej drapieżnym zwierzęciem ze wszystkich!

 

8 Szatan reprezentuje wszystkie tak zwane grzechy, ponieważ prowadzą one do psychicznego, umysłowego i emocjonalnego zadowolenia!

 

9 Szatan jest najlepszym przyjacielem, jakiego kiedykolwiek Kościół posiadał, ponieważ przez wszystkie te lata dawał mu zajęcie!

 

 

9 satanistycznych grzechów

 

Lata już całe, ludzie pytają przedstawicieli Kościoła Szatana: "Dobrze, w porządku, wasza filozofia bazuje na zaspokajaniu popędów istoty ludzkiej, ale czy są grzechy przeciwko waszej religii"? Naszą odpowiedzią niezmiennie było: "Nie". Lecz nadszedł już czas, aby rozwinąć tę odpowiedź. Nasz Kościół rozrastał się nieprzerwanie przez ostatnie 21 lat i widzi, że właściwym jest postawić pewne ogólne wytyczne. Jednak nie tego tylko, do czego powinniśmy dążyć, a raczej czego powinniśmy unikać; nazwać rzeczy, których nie pochwalamy. Tym co odróżnia nas od innych religii jest fakt, iż one głoszą grzeszność rzeczy których uniknąć nie sposób, podczas gdy my nazywamy 'grzechami' tylko to, czego niewielkim nakładem pracy można uniknąć.

 

1) Głupota - jest na tej liście grzechem najwyższym; grzechem podstawowym satanizmu. Wielka to szkoda, że głupota nie boli. Ignorancja to rzecz jedna, lecz nasze społeczeństwo wręcz coraz bardziej afirmuje głupotę. Fundamentem jej są ludzie robiący wszystko co im się powie. Media promują nieledwie kult głupoty jako postawę nie dość, że akceptowalną, lecz wręcz czci wszelkiej godną. Sataniści muszą umieć przejrzeć manipulację i nie mogą pozwalać sobie na głupotę.

 

2) Pretensjonalność - puste pozowanie jest rzeczą w najwyższym stopniu irytującą i jest sprzeczne z zasadami Niższej Magii. Utrzymuje ona rynkową koniunkturę w tym samym stopniu co głupota. Każdy ma prawo czuć się wielkim, nieważne czy może obnosić się z bogactwem czy nie.

 

3) Solipsyzm - może być wielkim zagrożeniem satanistów. Przypisywanie własnych reakcji, poglądów czy uczuć komuś, kto jest prawdopodobnie mniej przyjaznym niż ty sam. Błędem jest oczekiwać od ludzi, że darzą cię tym samym poważaniem, grzecznością i szacunkiem z którym się do nich naturalnie odnosi. Nie odpowiedzą tym samym. W zamian satanista musi starać się stosować w życiu zasadę "Czyń innym tak, jak oni tobie". Ten trud musi podjąć większość nas; trzeba byś czujnym aby nie popaść w sielską ułudę wiary w to, iż wszyscy cię lubią. Jak powiedziano, pewne utopie w sam raz się nadają dla społeczeństwa filozofów, a my niestety (lub na szczęście z makiawelistycznego punktu widzenia) do niego należymy.

 

4) Megalomania - jest dziewiątym postulatem satanizmu, ale zasługuje by ją tu wymienić jako kolejny grzech główny. Nie wolno nam akceptować ani świętych krów, które się nam podsuwa, ni narzucanych ról. Megalomania jest dobra tylko wtedy gdy jest źródłem przyjemności, ale i wtedy powinno się być jej świadomym. Jednakże wtedy nie jest już chorobliwym przerostem ego.

 

5) Konformistyczna stadność - jest oczywistym złem z pozycji satanizmu. Nie ma nic złego w spełnianiu życzeń drugiego człowieka, jeżeli zdecydowanie sprawia ci to przyjemność. Jednakże głupiec tylko podąża za stadem, pozwalając by jego bezosobowy duch dyktował mu rozkazy. Istotą jest mądrze wybrać Mistrza, zamiast dać się zniewolić labilności tłumu.

 

6) Ograniczenie - znowu, rzecz która może przysporzyć mnóstwa bólu sataniście. Nie wolno ci nigdy tracić wglądu w to kim i czym jesteś, i jak wielką siłą dysponujesz przez sam fakt swego istnienia. To ty, tu i teraz - tworzysz historię. Miej zawsze na uwagę szeroki kontekst historyczny i społeczny swoich działań. I to także jest istotą Wyższej i Niższej Magii. Musisz widzieć zarysy i kształty oraz umieć tworzyć całości, jeżeli chcesz odnajdywać właściwe miejsce rzeczy.

 

7) Niepamięć historii Ducha - bądź świadom że jest ona jednym z warunków wtłaczania w ludzkie umysły ideologii, przedstawianych jako 'nowe' i 'inne', podczas gdy w rzeczywistości są one dobrze znane, a jedynie 'opakowane' jak nowość. Oczekuje się od nas, byśmy bredzili o geniuszu 'stwórcy' a zapominali o prawdzie. Zaprawdę, cecha to przeznaczonych na przemiał.

 

8) Bezkompromisowa duma - ważnym jest pierwsze słowo. Bowiem duma jest cechą wspaniałą, ale tylko tak długo, dopóki nie wylewa się dziecka z kąpielą. Zasadą satanizmu jest kryterium pragmatyczne: dobrym jest to co ci służy. Lecz gdy już nie służy, a raczej zapędziło cię w ślepy zaułek, i jedyną rzeczą, jaka ci pozostała, jest powiedzieć: "Pomyliłem się, przyznaję. Pójdźmy na kompromis" - zrób to.

 

9) Brak wrażliwości estetycznej - fizykalny odpowiednik czynnika zrównoważenia. Jest ważna w Niższej Magii i powinna być kultywowana. Jest rzeczą oczywistą, że nie daje ona ogromnych zysków, dlatego też jest pogardzana w konsumpcyjnych społeczeństwach, lecz jest jednak ważnym narzędziem satanizmu i warunkiem magicznej skuteczności. Nie jest czymś, co ma dawać łatwą przyjemność - jest czym jest. Wrażliwość na piękno jest w wysokim stopniu zależne od osoby, ale istnieją ponad wszelką wątpliwość dzieła uniwersalnie piękne i, jako takich, nie powinno się ich negować.

 

 

11 Szatańskich Zasad Ziemskich

 

1. Nie dawaj rad ani nie wydawaj opinii póki cię o to nie poproszą.

 

2. Nie opowiadaj o swoich problemach innym póki nie jesteś pewien, że chcą tego słuchać.

 

3. Kiedy jesteś w cudzym legowisku okazuj szacunek, lub w ogóle tam nie wchodź.

 

4. Jeśli gość w twoim legowisku drażni cię, potraktuj go z okrucieństwem i bez litości.

 

5. Nie zabieraj się do seksu, póki nie dostaniesz wyraźnego sygnału przyzwolenia.

 

6.Nie zabieraj niczego co nie należy do ciebie, chyba, że jest to ciężar dla kogoś i płacze on by go od tego uwolnić.

 

7. Wyraź wdzięczność sile magii, jeśli użyłeś jej z sukcesem by zaspokoić swoje żądze. Jeśli wyprzesz się tej siły po użyciu jej z powodzeniem, stracisz wszystko, co osiągnąłeś.

 

8. Nie narzekaj na nic, co jesteś w stanie zmienić.

 

9. Nie rób krzywdy małym dzieciom.

 

10. Nie zabijaj zwierząt, chyba, że zostałeś zaatakowany lub jesteś głodny.

 

11. Kiedy jesteś na otwartym terenie nie zaczepiaj nikogo. Jeśli ktoś zaczepia ciebie poproś go by przestał. Jeśli nie przestanie, zniszcz go.

 

 

iluzja wolności i hedonizm.. a poźniej sie okazuje, że juz masz założona obroże i smycz. Szczęście pochodzące z zaspokojenia egoizmu?? Uzaleznic sie od egoizmu no i poźniej bez zaspokojenia jego potrzeb nie widzieć innego szcześcia w życiu. . . przerażające.

 

Ci szataniści chyba zapomnieli ze oprócz nich na Świecie żyje jeszcze sporo ludzi. Wspolnie tworzymy zbiorową świadomość ona odbija sie na rzeczywistości w której żyjemy. Poźniej sie dziwić, że świat przesiąknięty jest egoizmem.

Link to comment
Share on other sites

Ja też jestem ciekawa co jest dobrego w kulcie własnego egoizmu...

 

Sethi - trafne i konkretne podsumowanie :okok: - pod którym się podpisuję - i nie że sobie wzięłam to z powietrza, bo 7 lat temu tez przechodziłam etap LaVeya :>

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli to było do mnie to już napisałam co o tym myślę - w każdym razie można wysnuć ten wniosek z mojej wypowiedzi:) Użyję tu właśnie słów Sethi, bo idealnie to oddają,że to "Kult własnego egoizmu". Ale nie mam zamiaru "nawracać" nikogo na siłę i mówić,że to "be", bo każdy ma swoją drogę do przejścia w życiu.. Czasami trzeba najpierw zobaczyc ciemność by ujrzeć jasność - tak bynajmniej było w moim przypadku :) Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Wyczuwam u was negatywny i staromodne nastawienie do statanizmu. Jest to wiara jak każda inna. Jeszcze gorzej jak znacie tylko obraz anty-chrześcijanizmu, a nie prawdziwego satanizmu. A wielka to różnica.

Różnica jest ogromna, to fakt. Tak samo, jak jest różnica pomiędzy anty-chrześcijaninem, a antyklerykałem...

W życie "prawdziwego satanisty" wpisane jest czynienie zła. Czy potępienie złego postępowania (złego w rozumieniu ogólnie przyjętych zasad moralnych, niekoniecznie tych z Dekalogu) jest Twoim zdaniem staromodne? Są inne ścieżki życiowe, niż satanizm, w którym swoboda działania, spełnienie duchowe itp. rzeczy to tylko chwila, która najczęściej szybko przemija. Świadome przyzwolenie na wkroczenie Zła do naszego życia zawsze kończy się jak najgorzej dla nas.

Link to comment
Share on other sites

tak czytam i czyta i sie troche złoszcze...

Ja rozumiem ze kazdy ma inne podejscie do satanizmu, zagorzali katolicy zawsze beda negatywnie do tego nastawieni. Wszyscy dobrze wiedza ze to jest zle i bla bla bla...ale czemu negujecie zdanie innych? czemu na sile probujecie wyprzec komus jego wiare badz przekonania. to tak samo jakbym ja probowala wmowic wam ze chrzescijanstwo jest zle, glupie czy jakies tam. Kazdy z nas ma prawo do wyrazania wlasnych opini, pogladów na temat wlasnej wiary jakaby ona nie byla, czy tez wlasnych przekonan i doswiadczen.

Do Ciebie Xardox ja szanuje Twoja wiare...

Po zatym kazdy ma inne pojecie o satanizmie, owszem sa rozne jego postacie jedne sa złę ( czytaj lucyferanie i pseudo satanisci) ale inne wcale nie sa zle jesli ktokolwiek z was czytal biblie szatana to sam wie o co chodzi

 

a mnie się wydaje, że zawsze będzie tak...

zły zła nie widzi, a je usprawiedliwia.

Link to comment
Share on other sites

iluzja wolności i hedonizm.. a poźniej sie okazuje, że juz masz założona obroże i smycz. Szczęście pochodzące z zaspokojenia egoizmu?? Uzaleznic sie od egoizmu no i poźniej bez zaspokojenia jego potrzeb nie widzieć innego szcześcia w życiu. . . przerażające.

 

Ci szataniści chyba zapomnieli ze oprócz nich na Świecie żyje jeszcze sporo ludzi. Wspolnie tworzymy zbiorową świadomość ona odbija sie na rzeczywistości w której żyjemy. Poźniej sie dziwić, że świat przesiąknięty jest egoizmem.

 

Zgadzam się z tym. Właśnie dlatego nie zostałam satanistką - jestem za mało egoistyczna i już na starcie złamałabym kilka tych szhatańskich zasad :) Ale może kiedyś zrobi się ze mnie wredna suka...

 

Jeśli chodzi o ochronę magiczną dla satanisty - najlepszą ochroną jest nie przwyoływanie żadnych porąbanych demonów, sił itp. A jak już jakiś jeden mądry się za to bierze, to niech sobie potem sam radzi i nie zawraca innym głowy. Zresztą, opętanie powinno być dostateczną karą za naruszanie równowagi i łamanie zasad magii naturalnej.

P.S: nie jestem wiccanką ;)

Link to comment
Share on other sites

i Prawdziwy satanista to prawdziwy satanista.

Inna historia niż osoba, która koło prawdziwego satanizmu nawet nie stała, jest puchatym czarnym wampirkiem i biega po świecie krzycząc "mhrrrrrrok".

 

 

ahahah ahahah usmmmialam sie niezle fajnie to ujales. ale wiesz ja tez nie mowilam o pseudo satanistach tylko o tych prawdziwych

Link to comment
Share on other sites

a ja sobie tak patrze na zdjęcie Xardoxa i mysle ile pozytywnych cech daje mu to co on robi ,ile radości życia,ile optymizmu widać na jego twarzy ... mozna smiało powiedziec że jest to osoba którą wszyscy dookoła polubią prawda?a skąd się to wszystko bierze te "dary"?

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Zaraz będzie (nie)święte oburzenie że wiek nie ma znaczenia. A potem typu "nie znasz mnie, więc na jakiej podstawie mnie oceniasz".

Stawiam sześciopak piwa, że tak będzie. Zakłada się ktoś? :D

A tak na temat miny. Kolegę chcę poinformować że ona groźna nie jest. Ani tym bardzoiej pokazująca władczość. Raczej naburmuszony foch.

Znam ciekawą osobę - czy jest satanistką nie wiem. Należy do Dragon Rouge. Jest całkiem niezłym demonologiem. Co jest charakterystyczne to to, że uśmiech nie schodził jej z ust. Często się śmiała i to naturalnie a nie jakoś "demonicznie".

Taka dygresja.

Edited by Greg1982Fr
Link to comment
Share on other sites

Jest jeszcze kwestia chrztu, którego skutkiem jest pieczęć nie do zmazania (tu sprawa jest dyskusyjna - vide rytuały odwracania sakramentów). Przez chrzest czlowiek jest w pewien sposób poświęcany Bogu i będzie przez niego chroniony bez względu na to czy odrzuca Go czy nie.

Jest jednak małe zastrzeżenie - nasza wolna wola.

Jeżeli ktoś świadomie i ostatecznie odrzuci Boga, to Bóg na siłę wyciągać z otchłani go nie będzie.

Edited by caliah
Link to comment
Share on other sites

A żeby nie było że się tylko czepiam to odpowiadając na pytanie. Satanista nie polega na innych bogach czy bytach. Polega przede wszystkim na sobie samym. Dąży do doskonałości, więc nieprzygotowany nie weźmie się za demonologię. Tyle.

Link to comment
Share on other sites

Zaraz będzie (nie)święte oburzenie że wiek nie ma znaczenia. A potem typu "nie znasz mnie, więc na jakiej podstawie mnie oceniasz".

Stawiam sześciopak piwa, że tak będzie. Zakłada się ktoś? :D

 

Nie zakładam się bo wiem że przegram :PP

Link to comment
Share on other sites

Nie szukam pomocy lecz informacji/odpowiedzi.

 

Wyczuwam u was negatywny i staromodne nastawienie do statanizmu. Jest to wiara jak każda inna. Jeszcze gorzej jak znacie tylko obraz anty-chrześcijanizmu, a nie prawdziwego satanizmu. A wielka to różnica.

 

W takim razie, może nam łąskawie objaśnisz jak "wygląda" "Twój satanizm" hm...? Tylko jeśli usłyszę coś w stylu "tego sie nie da opisac, to trzeba poznać osobiście" to znaczy, ze taki z Ciebie satanista, jak z koziej dupy trąba ;)

Link to comment
Share on other sites

W takim razie, może nam łąskawie objaśnisz jak "wygląda" "Twój satanizm" hm...? Tylko jeśli usłyszę coś w stylu "tego sie nie da opisac, to trzeba poznać osobiście" to znaczy, ze taki z Ciebie satanista, jak z koziej dupy trąba ;)

 

Dairine... niektóre rzeczy trzeba poznać osobiście...

Link to comment
Share on other sites

Co do głównego tematu to jak kto się będzie bronił i jak, oraz z jakim skutkiem zależy od świadomości danej osoby i nie ma to znaczenia czy to satanista czy katolik, czy jest innego wyznania czy światopoglądu.

Link to comment
Share on other sites

No chyba że miałeś na myśli jak nie oszaleć na tej drodze ktorą wybrałeś. Na to pytanie nikt Ci nie odpowie. Nawet majac silną psychike możesz za niedługo uciekać z jej resztką. Nie masz gwarancji

Nie wiem. ale jeśli jesteś nastolatkiem. Wiadomo ze w tym wieku łatwo wyrządzić sobie krzywdę na całe zycie. . . obyś nie żalował. ( psychiki nie da się naprawić dziury jakie sobie porobisz zostaną w Tobie na zawsze. Na co? Warto?

 

ok to juz się nie wtrącam. Uciekam z tego tematu bo. odnosze wrażenie, że Xardox ma to w D.

Link to comment
Share on other sites

Ale dlaczego satanista ma się bronic przed czymś w co sam wierzy i co swoja wiara przywoluje?

 

Przywołuje żeby mieć z tego korzyść (jak każdy zresztą), nie żeby zostać opętanym etc. To satanista 'ma być' panem świata, nie demon, to zresztą też jak w każdym przypadku;p

Link to comment
Share on other sites

Satanista (ani żadna inna osoba zajmujące się czarami-marami) nie powinien brać się za przywoływanie czegokolwiek, nie mając pewności, że jest dość silny, żeby odeprzeć ewentualne ataki/próby zawładnięcia ze strony tego czegoś. A jeśli już jakiś delikwent koniecznie chce się za to brać, a nie ma tej pewności, to niech sobie znajdzie jakiś byt, a nawet kilka bytów opiekuńczych, które w razie kłopotów go obronią. Mogą to być te sławetne duchy opiekuńcze (w które sama nie wierzę), strażnicy żywiołów, zmarli bliscy (oj, ale tu już trzeba być obeznanym w spirytyzmie) itp.

Link to comment
Share on other sites

A ja zadam Wam wszystkim kilka pytań; czemu wszyscy go atakujecie? Czemu nikt nie dał mu żadnej rady ani odpowiedzi na jego pytanie? Czemu wszyscy się mądrzycie, każdy pisząc co innego, offtopujecie i spamujecie w wątku nie do tego przeznaczonym. Jedyny Seid się pofatygował o konkret. Chcecie dawać jemu rady reprezentując jakiś żenujący poziom kogoś, kto nie jest w stanie się odnieść do jednej wypowiedzi, notabene pierwszej w tym wątku ?

 

 

CO TE WSZYSTKIE WASZE BZDURNE STWIERDZENIA MAJĄ DO TEMATU?

 

Idźcie się kłócić gdzie indziej i udzielcie Xardox'owi swojej wiedzy w interesującej go kwestii, bo do tego jest to forum, a nie do siania nienawiści wobec osobliwych poglądów...

Link to comment
Share on other sites

JanJensen, kilka osób odpowiedziało na pytanie zawarte w pierwszym poście. Co do pomocy, czy dawania rad... Najpierw człowiek musi chcieć, żeby mu ktoś pomógł. Poza tym rozwinięcie tematu to natura każdej dyskusji, niekoniecznie od razu offtop.

Zgodzę się natomiast, że większość osób, ja też, ma negatywne nastawienie do poglądów, które reprezentuje Xardox, a dlaczego, to wyjaśniłam w poście wcześniejszym. Dzieje się też tak dlatego, że próbuje sie tu nam wmówić, że satanizm niesie ze sobą tylko korzyści. Myślę jednak, że nikt tu nie nawołuje do nienawiści, ani nie chce urządzać polowania na czarownice.

Xardox, zastanów sie nad wypowiedziami na pozór wymierzonymi w Twoją osobę. Po prostu wiele osób stara sie zwrócić Twoją uwagę na drogi inne niż satanizm. Wybór przecież i tak należy do Ciebie. Pozdrawiam!

Edited by petra.b
Link to comment
Share on other sites

A ja zadam Wam wszystkim kilka pytań; czemu wszyscy go atakujecie? Czemu nikt nie dał mu żadnej rady ani odpowiedzi na jego pytanie?Czemu wszyscy się mądrzycie,

 

Wszyscy? Ja go nie atakuję. A rady mu dałam i wcale nie były one "mądrzeniem się". Może nie zauważyłeś, ale niektórzy starają się chłopakowi pomóc, żeby nie wplątał się w coś, z czym sobie nie poradzi.

 

 

Idźcie się kłócić gdzie indziej i udzielcie Xardox'owi swojej wiedzy w interesującej go kwestii, bo do tego jest to forum, a nie do siania nienawiści wobec osobliwych poglądów...

 

Nie mam nic do satanistów. To ty wybuchasz bezmyślnym gniewem i widzisz nienawiść tam, gdzie jej nie ma. A "udzielamy Xardoxowi swojej wiedzy", bo o to prosił. Jeśli razi cię fakt, że nikt nie głaszcze go tu po główce, to najpierw zastanów się nad tym, o czym jest temat. Albo sam podaj jakiś ciekawszy sposób rozpatrywania kwestii, zamiast się rzucać.

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

A ja zadam Wam wszystkim kilka pytań; czemu wszyscy go atakujecie? Czemu nikt nie dał mu żadnej rady ani odpowiedzi na jego pytanie? Czemu wszyscy się mądrzycie, każdy pisząc co innego, offtopujecie i spamujecie w wątku nie do tego przeznaczonym. Jedyny Seid się pofatygował o konkret. Chcecie dawać jemu rady reprezentując jakiś żenujący poziom kogoś, kto nie jest w stanie się odnieść do jednej wypowiedzi, notabene pierwszej w tym wątku ?

 

 

CO TE WSZYSTKIE WASZE BZDURNE STWIERDZENIA MAJĄ DO TEMATU?

 

Idźcie się kłócić gdzie indziej i udzielcie Xardox'owi swojej wiedzy w interesującej go kwestii, bo do tego jest to forum, a nie do siania nienawiści wobec osobliwych poglądów...

 

To jest forum publiczne i każdy ma prawo do wyrażania wlasnej opini.

Moderatorzy są od tego, żeby zwrócic uwage za offtopy. :))

 

A jakby Ktoś założył temat "Jak zabić człowieka" też udzielałbyś konkretnych rad?

 

Zresztą sam nie wniosłeś w ten temat wiele od siebie, tym samym nie masz prawa oceniać wypowiedzi innych.

Link to comment
Share on other sites

JanJensen, kilka osób odpowiedziało na pytanie zawarte w pierwszym poście. Co do pomocy, czy dawania rad... Najpierw człowiek musi chcieć, żeby mu ktoś pomógł. Poza tym rozwinięcie tematu to natura każdej dyskusji, niekoniecznie od razu offtop.

Zgodzę się natomiast, że większość osób, ja też, ma negatywne nastawienie do poglądów, które reprezentuje Xardox, a dlaczego, to wyjaśniłam w poście wcześniejszym. Dzieje się też tak dlatego, że próbuje sie tu nam wmówić, że satanizm niesie ze sobą tylko korzyści. Myślę jednak, że nikt tu nie nawołuje do nienawiści, ani nie chce urządzać polowania na czarownice.

Xardox, zastanów sie nad wypowiedziami na pozór wymierzonymi w Twoją osobę. Po prostu wiele osób stara sie zwrócić Twoją uwagę na drogi inne niż satanizm. Wybór przecież i tak należy do Ciebie. Pozdrawiam!

 

I Ty znów reprezentujesz stereotyp. Ja np stojąc po stronie Xardox'a nie pisze Wam wszystkim, że satanizm jest najfajniejszy i nie chce Was na niego "nawrócić". Chodzi o nonsens, jakim jest wywoływanie tej dyskusji, w tym temacie. Na 50 wpisów, 3 są trochę na temat? Jakby Xardox miał wątpliwości, to zrobiłby inny wątek, czyż to nie proste?

 

Jeżeli dla Ciebie to jest rozwinięcie tematu super, tylko, że nie tego tematu. To jest rozwijanie offtopu. I czemu się dziwicie, że daje Wam info o sataniźmie, o którym prezentujecie stereotypową wiedzę. Kto Ci wmawia, że satanizm to sama korzyść? Fakt, że gość pyta jak się bronić przed demonami? Bo prosi o pomoc już znając swoje nastawienie do pewnych kwestii teologiczno filozoficznych, w których pomoc mu nie potrzebna, bo o to nie prosi.

 

 

Przestałem się wypowiadać w tego typu tematach, bo nie ma to sensu. Piszę z niektórymi ludźmi prywatnie, gdzie nikt nie pisze mi 10 postów, żebym zmienił drogę, uważał na coś/kogoś, albo pytał mnie w co się pakuje, bo na tym forum są tysiące takich postów, które nic nie wnoszą, a uniemożliwiają komunikację.

 

Wszyscy? Ja go nie atakuję. A rady mu dałam i wcale nie były one "mądrzeniem się". Może nie zauważyłeś, ale niektórzy starają się chłopakowi pomóc, żeby nie wplątał się w coś, z czym sobie nie poradzi.

Nie mam nic do satanistów. To ty wybuchasz bezmyślnym gniewem i widzisz nienawiść tam, gdzie jej nie ma. A "udzielamy Xardoxowi swojej wiedzy", bo o to prosił. Jeśli razi cię fakt, że nikt nie głaszcze go tu po główce, to najpierw zastanów się nad tym, o czym jest temat. Albo sam podaj jakiś ciekawszy sposób rozpatrywania kwestii, zamiast się rzucać.

Pozdrawiam.

 

Ty też chyba nie widzisz o co mi chodzi, ani besztać ani gładzić po główce, bo po co, skoro oba nijak się mają do jego pytania/problemu. On nie pisze, że nie wie w co może się wplątać. Zresztą jak zajrzał na dowolny inny temat/dział to co drugi wpis jest wielkim "ostrzeżeniem" przed wszystkim.

 

Fajnie, że wszyscy wszystkich chcą ostrzegać np przed demonami i szatanizmem, ale jakby tu było 50 wpisów z ochroną, to może gość nie zmieniając poglądów byłby bezpieczny, a nie wkurzony, że znalazł ludzi, których misją jest obrona swoich poglądów i ostrzeganie przed wszystkim.

Link to comment
Share on other sites

I czemu się dziwicie, że daje Wam info o sataniźmie, o którym prezentujecie stereotypową wiedzę.

Ty robisz dokładnie to, o co nas oskarżasz. Nie wypowiadaj się o czyjejś wiedzy i doświadczeniu, bo możesz się bardzo mylić. Nie wypowiadasz się w takich tematach? To dlaczego tu zrobiłeś wyjątek? Żeby złamać stereotyp? Powodzenia!

Link to comment
Share on other sites

dobrze to przejdzmy do sedna sprawy

tak naprawde nie interesuje mnie ani dyskusja o satanizmie vs katolicyźmie ani znajomosci z demonami

ani wiek i magiczna wiedza satanisty

 

jest jednak coś co przykuwa moją uwagę zawsze gdy pojawia sie podobny temat

 

stawiam pytanie

 

jak to się zaczęło?dlaczego satanista stał się satanistą jakie były powody i co nim kierowało?...

 

sam "satanista" wygląda na osobę chyba zranioną przez kogoś wygląda jakby komus chciał w ten sposób zrobić na złość

jakby szukał oparcia poniewaz nigdzie go nie znajduje jakby szukał jakiejś wyjątkowej dla siebie subkultury...swego w niej miejsca

jakby chciał się na kimś zemścić za coś co go spotkało...jakby nie zależało mu juz na samym sobie...jakby stracił nadzieję

pyta czy demony beda dla niego łaskawsze...jest bardzo wrażliwy subtelny

 

jest dla każdego wybór czasem jednak można samemu dokonać tego niewłaściwego

myślę że dobrze jest cofnąć się do początku i nad tym się zastanowić może nawet do dziecinstwa

 

 

zło nie prowadzi do dobra...za korzysci zaczerpnięte ze zła trzeba bedzie z czasem słono zapłacić

zły człowiek nigdy nie spi spokojnie...nienawisc agresja "prawdy"satanizmu brzmiące tak na pozór rozsądnie w rezultacie

prowadzą do całkowitego uszkodzenia systemu wartosci do chorób ciała i umysłu...wszystko za te chwilowe i wątpliwej jakosci odniesione w zyciu korzysci

 

człowiek ,który zostanie raz w ten sposób naznaczony będzie miał problem aby się tego znaku z czasem pozbyc to oznaczenie duszy

prawdopodobnie nigdy juz nie zobaczy prawidlowo rzeczywistości i jej sam juz we własciwy sposób nie oceni jego dusza zupelnie oślepnie...

pod wpływem rozwiązłości i nałogów bedzie kierował się w swych poczynaniach podszeptem osaczających go cieni

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

moja wiedza na temat demonów jest taka:

z demonami sie nie negocjuje...to nie są ludzie tylko zupełnie inny gatunek nie można więc liczyc na ich łaskawość nie znają pojęcia litości

niektóre wyglądają jak hybrydy zwierzat nawet dinozaurów z człowiekiem

są bardzo silne i większe od ludzi te mniejsze mają po jakies

2-4m potrafią złapać człowieka wprost za duszę ...wygląda to tak jakby ktoś podszedł do człowieka i złapał go za serce nie wyrzadzając mu krzywdy na ciele

mają ogromną przewagę liczebną nad armią floty...jest ich miliony róznych cieni demonów itp stworów...

 

natomiast jesli chodzi o zachowanie podczas walki...to juz inna sprawa armia cieni jest podszyta lękiem i nienawiścią jest niczym pył który z powodu liczebnosci móglby przysłonic słońce

liczebnosc agresja na pewno robi wrazenie lecz wyobraźcie sobie taką armię podszytą lękiem a zdrugiej strony mniejsza ale odważną zorganizowaną i gotową poświęcić wszystko dla sprawy

mało tego wsród tej armii są niezwykle waleczne postacie wyobraźcie sobie np budynek empire state building i jednego tylko "żołnierza floty" który jest 10 krotnie wyzszy od takiego budynku we własciwej sobie postaci

 

 

armia floty czeka na znak gdyż zło panoszy sie na tej ziemi, ten stan rzeczy jednak nie bedzie trwac wiecznie cierpliwosc ma swoj czas i swoje granice

nikt nie zna dnia i godziny kiedy przyjdzie czas końca tego "porządku" nie tak miał wyglądać świat przygotowany dla człowieka

zły człowiek sam niszczy siebie swoje ciało swego ducha swe wartosci swoją wiarę i innych dookoła psuje jak chwast i jak chwast zostanie z tej ziemi wyrwany i spalony

 

 

 

Edited by kszys
napisałem zło nie prowadzi do dobra w sensie ze zło nigdy nie bedzie dobrem znaczy ze zło to zło dobro to dobro
Link to comment
Share on other sites

Hmm... Ale dlaczego zakładać od razu, że zło prowadzi do zła? Droga lewej ręki jest dobra jak każda inna o ile ktoś wybrał ją świadomie.

 

Co do tematu to zależnie od nurtu albo rytuały wypędzenia albo ogień ogniem (wystarczy popatrzeć na magię runiczną). Ogólnie będzie to wyglądało podobnie jak w egzorcyzmach chrześcijańskich bo tak naprawdę przy wypędzeniach nie chcemy pomóc danej istocie tylko dajemy kopa w dupę i za drzwi. Tylko przy takim podejściu ktoś może wrócić razem z drzwiami.

Link to comment
Share on other sites

Pomimo że uważam się za osobę o dużej wiedzy z dziedzin magii pojawia się u mnie dziwne filozoficzne pytanie.

 

Masz ogromne luki w wiedzy okultystycznej poza tym niejaki demon o imieniu Lewiatan (666), żąda Twojego tyłka i może być tak, że Ci tak strzepie odbyt, że możesz mieć problem, poza tym po co wzywałeś Lewiatana na daremno, właśnie stoi on przy Tobie i się zastanawia co ma z Tobą zrobić. A najciekawsza jest rzecz, że on Cie uważa za niegodnego aby oddawać mu cześć. Demony nie chcą na Ciebie patrzeć.

Edited by Spir!t
Link to comment
Share on other sites

to Lewiatan był demonem ;)?

tak był ;P

do autora posta zapodam ci nutkę włącz sobie ją w nocy jak bedziesz sam w pokoju na słuchawkach i jak się nie zesrasz ze strachu to możesz byc satanistą ok?

Link to comment
Share on other sites

bubi napisałem ze zło nie prowadzi do dobra w sensie ze zło nigdy nie bedzie dobrem zło to zło dobro to dobro czesto jednak jest tak ze zeby zrozumiec i docenic dobro trzeba przejsc przez całe zło i osobiscie nie uwazam ze jest to prawidłowa droga są inne przjescie droga przez zło jest jak za kare dla tych co nie potrafia odróżniac dróg i zrozumiec to zrozumieja przez cierpienia własne i doswiadczenia byc moze w ten sposób mozna tylko do nich dotrzec

Edited by kszys
Link to comment
Share on other sites

Każda droga może prowadzić do rozwoju i w efekcie przybliżyć do światła. W końcu wszystko wywodzi się z jedności, wszystko dąży do powrotu. Nie można mówić że jedno jest złe a coś innego jest dobre. To są dwie strony tego samego medalu i wszystko zależy od punktu widzenia.

To czy ktoś wybiera rozwój duchowy w tej czy innej strukturze/sekcie nie ma żadnego znaczenia o ile taka osoba rozumie co się z tym wiąże. Cień zawsze był pochodną światła. Tylko ci, którzy są zbyt leniwi stoją w miejscu. Reszta ciągle idzie do przodu, czasem z wiatrem czasem pod wiatr ale do przodu.

Link to comment
Share on other sites

Ci leniwi mają dobrze bo im jest ciepło w doope;) a reszta się uszarpie i ma poczucie że się rozwinęła duchowo, potem chodzi po lekarzach że słyszy głosy i widzi ducha zmarłego dziadka, a w lustrze zamiast swoje twarzy widzi kolegę Lucyfera.

Dobro i zło są ze sobą powiązane i nie da się iść tylko jedna drogą, to nierealne żeby być tylko dobrym i wyszystkich kochać. Każdy ma wolną wolę, jak chce spóbowac sekty to pa! szkoda tylko jego rodziny która to przeżywa. Czy to dobra cena za własny rozwój duchowy, czy lepiej zrezygnować z kontaktu z Absolutem, czy innym bytem na rzecz spokoju rodzinnego. To wszystko nasze osobiste odczucia.

Ja uważam że zło potrafi doprowadzić do dobra, jak już poczujesz że sięgnałeś dna i wokół jest ciemnosć to masz drogę tylko w górę, do światła. Dostajesz naukę, która zawsze jest cenna dla rozwoju naszej duszy. Niektórzy potrzebują właśnie takich doznań. Ale lepiej tak nie eksperymentować;)

Link to comment
Share on other sites

A tam od razu głosy. Fakt, że są sekty, których założyciele są wariatami przez co i członkowie powoli wykazują cechy chorób psychicznych czy skrajnego fanatyzmu. Na nasze nieszczęście dzieje się tak nie tylko w tych raczej hermetycznych sektach, ale także w ogólnie uważanych za "dobre" religiach.

Moje zdanie jest takie, że warto spróbować wszystkiego na co ma się ochotę przy zachowaniu zdrowego rozsądku i dystansu.

Link to comment
Share on other sites

Każda droga może prowadzić do rozwoju i w efekcie przybliżyć do światła. W końcu wszystko wywodzi się z jedności, wszystko dąży do powrotu. Nie można mówić że jedno jest złe a coś innego jest dobre. To są dwie strony tego samego medalu i wszystko zależy od punktu widzenia.

To czy ktoś wybiera rozwój duchowy w tej czy innej strukturze/sekcie nie ma żadnego znaczenia o ile taka osoba rozumie co się z tym wiąże. Cień zawsze był pochodną światła. Tylko ci, którzy są zbyt leniwi stoją w miejscu. Reszta ciągle idzie do przodu, czasem z wiatrem czasem pod wiatr ale do przodu.

 

Zgadzam się z Tobą Bubi. :))) prawdziwy rozwój nie może wiecznie ciągnąć się po ciemnej stronie. Idziesz po ciemnej stronie tylko po to żeby sie przebudzić. W momencie kiedy sobie to uswiadamiasz (zło ktore robisz) masz wybór iść przeciwną drogą "dobrą". (paradoksalnie to zło było tylko narzędziem żeby ujrzeć dobro )No ale ile "nieświadomy morderca" potrzebuje zabić ludzi zeby zacząc szanować ludzkie życie to nie wiadomo. Gdyby ktoś był świadomy zła (czyniłby je z premedytacja) nie rozwijałby sie duchowo!... tego jestem pewna.

Link to comment
Share on other sites

A czy zabójca mordercy jest zły czy dobry? Jak mówiłem wszystko zależy od punktu widzenia i nie ma absolutnego obiektywnego zła. Wszystko co uważamy za złe czy dobre było nam wpajane przez naszą kulturę i w innych religiach/kulturach może mieć zupełnie odwrotne znaczenie. Zresztą coby daleko nie szukać chrześcijańskie pojmowanie dobra również zmieniało się przez wieki.

Link to comment
Share on other sites

"zabójca mordercy" <-- przydałby się sędzia xD tak czy siak obaj skończą tak samo..

 

dobra i zła nie da sie jako tako zdefiniować. Dlatego ten temat bedzie ciągnął się wiecznie...

Link to comment
Share on other sites

Masz ogromne luki w wiedzy okultystycznej poza tym niejaki demon o imieniu Lewiatan (666), żąda Twojego tyłka i może być tak, że Ci tak strzepie odbyt, że możesz mieć problem, poza tym po co wzywałeś Lewiatana na daremno, właśnie stoi on przy Tobie i się zastanawia co ma z Tobą zrobić. A najciekawsza jest rzecz, że on Cie uważa za niegodnego aby oddawać mu cześć. Demony nie chcą na Ciebie patrzeć.

:muza::muza::muza: nawet komentarz tutaj jest zbedny:) Wiele osob tutaj zaznacza ,by ostroznie dobierac sobie "zabawki" bo wielu osobom tutaj wydaje sie ze to zabawa....Wiec moze zeby zobaczyc jak niebezpiecznie sie bawia ,potrzeba im przetrzepania odbytu,skoro sluchac sie nie chca....

Edited by Jurema
Link to comment
Share on other sites

Dlatego nie ma dobra ani zła :D

Wiec podaj mi Twoja definicje ,co jest?Na jakich zasadach tutaj funkcjonujemy,jakimi wartosciami w zyciu nalezy sie kierowas ,skoro "dobro i zlo" nie istnieje.Czym dla Ciebie w ogole jest byt tutaj i teraz,jak myslisz jaka misje masz do spelnienia?

Link to comment
Share on other sites

uwazam bubi ze nie ma prawdy w tych opiniach

ze nie ma dobra i zła bo istnieje i jedno i drugie tylko taki filozof jak Ty doszukuje sie w złu dobra i odwrotnie mieszając pojęcia w ten sposób tracisz w nich rozeznanie

 

ani w tej ze dobro i zło to dwie strony tego samego medalu

 

podaj mi przykład gdzie miłość jest zła albo w słowie Bożym znajdz zło spojrz na to z obojętnie jakiej perspektywy

 

najwyrażniej po prostu nie rozrózniasz tych pojeć

podpisuje sie pod pytaniem szelmy

Link to comment
Share on other sites

W biblii proszę bardzo. Potop czyli ludobójstwo, był przecież z miłości i wyszło ludziom na dobre podobnie sodoma i gomora? A jeśli chodzi o historię chrześcijaństwa to wybacz ale dla dobra ludzi czyniono wiele rzeczy, których mam nadzieję dzisiaj byś nie zrobił??? W tamtych czasach było to postrzegane jako dobra droga i pomoc bliźniemu. Nie ma uniwersalnego dobra.

Link to comment
Share on other sites

Bubi,to nie chodzi o to czym jest dla Ciebie dobro a czym zlo:)Ty poprostu zaprzeczyles jego istnieniu.A ja Ci dam prymitywny przyklad : dostaniesz 2 talerze i na jednym jest smaczne danie a na drugim pise odchody.Co wybierzesz?Na smamy tym prymitywnym przkladzie masz (dobre,nie dobre,czy tez smaczne, nie smaczne)Wie nie mow mi ze nie ma dobra i zla,bo istnieje i kierujemy sie nim na codzien,tylko ze to co dla mnie dobre nie musi byc dla Ciebie i odwrotnie:)

Link to comment
Share on other sites

jest uniwerslane prawo ale ludzie naginają je i tłumaczą na swój sposób tak jak Ty

jesli chodzi o potop to ja w tamtych czasach nie zyłem nie wiem czemu zaistniała potrzeba potopu i nie mi decydowac o tym czy było to dobre czy złe kiedy to sam Bóg o tym zadecydował

co do historii chrzesijaństwa nie ma sie czym chwalic takie były czasy tak ludzie interpretowali jak ktos ukradł to odciąc mu reke czy Bóg uniewersalna prawda kaze komus ucinac ręke?czy kazał mordowac dla Niego samego innych ?czy tak napisał? więc kto popełnił tu błąd?uniewersalne dobro?czy mieszkające w ludziach zło?

Link to comment
Share on other sites

Tak ale dla każdego jest to inna definicja dobra i zła, czyli ogólnie pojęte dobro i zło nie istnieje. Każdy nosi swoją własną definicję.

ok,wiec wytlumacz mi jedno.Matka z premedytacja zabija 3 swoich dzieci.Jak to zachowanie mozna nazwac?

Link to comment
Share on other sites

Matka jest narkomanką, dzieci są niekarmione, nikt nie zwraca na nie uwagi. Jeżeli nie zabije ich matka to umrą z głodu w jakiejś starej opuszczonej ruderze... co jest lepsze? Wszystko zależy od punktu widzenia.

Link to comment
Share on other sites

Matka jest narkomanką, dzieci są niekarmione, nikt nie zwraca na nie uwagi. Jeżeli nie zabije ich matka to umrą z głodu w jakiejś starej opuszczonej ruderze... co jest lepsze? Wszystko zależy od punktu widzenia.

A czym jest to co teraz opisales?

Link to comment
Share on other sites

:_okok:

 

 

więzienie to analogia do ciemnej nieświadomej strony umysłu. Dopóki nie uświadamia sobie takich rzeczy pozostaje się więźniem własnych uwarunkowań, (zapędów?)

Link to comment
Share on other sites

A czym jest to co teraz opisales?

Właśnie punktem widzenia. Tak samo czy aborcja lub eutanazja jest zła czy dobra? wszystko zależy od punktu widzenia i światopoglądu tego kto ocenia.

Link to comment
Share on other sites

wiec jesli wszyscy by tak mysleli i nierozumieli to potop byłby znowu potrzebny jesli jest za duzo zła i niezrozumienia to nie sposób juz tego naprawic trzeba zacząc wszystko od początku

 

to teraz juz wiesz czemu było ludobójstwo i potop

--------

a pamietasz historie sodomy i gomory?to było coś a do tego z pamięci cytat: Panie a jesli w tym miesicie bedzie 50 sprawiedliwych to zniszyczysz całe miasto ? -nie zniszcze...PAnie a jesli 10?...nie zniszcze miasta dla tych 10...

 

a teraz obrazowy przykład :jesli Twój komputer w środku sie zepsuje uszkodzi sie płyta głowna karta graficzna procesor i dysk to czy bedziesz wolał w niego ciągle inwestować i wciąż naprawiać czy raczej kupisz nowy w tej samej cenie co naprawa starego

 

tak więc tracąc wiare psujemy nie tylko siebie ale i innych dookoła a jak dopuscimy do tego że na ziemi bedą juz tylko prawie sami zepsuci ludzie to ... (w tym miejscu mozna przypomniec historię o dinozaurach)

Edited by kszys
Link to comment
Share on other sites

Drahma-dlatego kazdy "otrzymal cos co zwie sie "wolna wola" i moze wybierac kim chce byc,morderca,lekarzem czy ksiedzem.A jak oni sie z tym czuja to ich wybor ,ktorego dokonali sami....

 

W sumie temat zmienilismy na pogaduszki:)

Link to comment
Share on other sites

Właśnie punktem widzenia. Tak samo czy aborcja lub eutanazja jest zła czy dobra? wszystko zależy od punktu widzenia i światopoglądu tego kto ocenia.

Nie Bubi, to zależy od świadomości, od dojrzałości człowieka.

Ani aborcja, ani eutanazja nie są dobre.

One są sztucznym obejściem, krótszą drogą jaką wybierają ludzie, którzy nie chcą podjąć trudu sprostania wyzwaniom na jakie napotkali.

 

Zabójca jest zabójcą, niezależnie od tego kogo i z jakich pobudek zabił.

Link to comment
Share on other sites

Właśnie punktem widzenia. Tak samo czy aborcja lub eutanazja jest zła czy dobra? wszystko zależy od punktu widzenia i światopoglądu tego kto ocenia.

umiejetnie unikasz odpowiedzi:)Pytalam ,czym to jest dla Ciebie? Dla mnie abrocja w zaleznosci od sytuacji jest i dobra i zla.Ale ja nie zaprzeczam ze dobro i zlo nie istnieja.

Link to comment
Share on other sites

Hmm... Ale dlaczego zakładać od razu, że zło prowadzi do zła? Droga lewej ręki jest dobra jak każda inna o ile ktoś wybrał ją świadomie.

 

"Zło" daje nam wiedzę. Wiekszość myśli, że Bóg wcale nie jest dobry bo zsyła choroby, nieszczęścia, cierpień itp. A fakty są takie że daje nam to co najcenniejsze- wiedzę. Jest takie powiedzenie: 'nie dawaj ryby, daj wędkę'. I on daje nam tą wędkę:)

 

Jak ktoś musi dostać kopa w cztery litery aby się czegoś dowiedzieć to powinien się... cieszyć że go dostaje.. Ja załuję kilku rzeczy w moim życiu lecz czasu bym nie wróciła:_okok:

Link to comment
Share on other sites

Dla mnie zło to rozmyślne działanie na szkodę innym. To, o czym piszesz to nie jest moim zdaniem zło, tylko impuls do działania.

 

Wydaje mi się, że niemal każdy musi dostać kopa, żeby się rozwinąć. Dobrobyt nie skłania do szukania dalej, a do stania w miejscu i próby zachowania tego, do czego dąży człowiek - do szczęścia.

 

W takim też celu uważam, że zło prowadzi do zła, nigdy do dobra. Co najwyżej do iluzji dobra, do oczekiwania na moment, kiedy tu najlepiej dopie***yć zgodnie z zasadą powrotu, w którą wierzę.

Link to comment
Share on other sites

Heh, caliah znowu chce nawracac ludzi na katolickie podejscie do swiata :]

Ale musze sie zgodzic - aborcja nigdy nie jest dobra. Co nie znaczy, ze zawsze jest zla. Czasem moze byc po prostu "neutralna". Zaleznie od tego, kiedy plod/zarodek zostaje zamieszkany przez dusze. Do momentu poki plod/zarodek jest "pusty" moim zdaniem nie bedzie nic(?) zlego w aborcji. Ale tez nic dobrego. A co do eutanazji... Hmm... Wlasciwie jest to bardziej uzasadniona, lepsza wersja samobojstwa(tzn. eutanazja w sytuacji kiedy "eutanazjowany" tego chce). Ale ciagle pozostaje to samobojstwem, ktore dobre raczej nie jest. I to niekoniecznie tylko z katolickiego punktu widzenia.

Ja na przyklad wierze w reinkarnacje i w to, ze przechodzimy przez kolejne wcielenia aby sie kolejnych rzeczy uczyc, a wiele najwazniejszych wydarzen w naszym zyciu zostaje wybranych przez nas samych jeszcze przed narodzinami w kolejnym wcieleniu. A jesli popelnia sie samobojstwo(lub prosi o eutanazje), to przedwczesnie zakancza sie swoje zycie, przed zebraniem niezbednych w tym wcieleniu doswiadczen.

Ja na przyklad mam w sobie ogromna (byc moze dla niektorych idiotyczna) ciekawosc tego, co jest po smierci. Tak wielka ciekawosc, ze sie wrecz nie moge doczekac smierci :glupek2: Kiedys sie zastanawialem, czy gdybym mial mozliwosc w tej chwili umrzec zupelnie bezbolesnie, to czy bym sie na to zdecydowal. Najpierw uznalem, ze tak, ale ostatecznie stwierdzilem, ze nie. Czemu?

1. Ze wzgledu na to co napisalem wczesniej o zbieraniu doswiadczen przez dusze.

2. Umre, troche pobede "gdzie indziej" i znowu wroce do kolejnego wcielenia, znowu zapominajac co jest po smierci. A to nie calkiem to, o co mi chodzi. Wiec teraz czekam radosnie na moje ostatnie wcielenie i przy okazji rowniez na smierc w tym wcieleniu(ale naturalna smierc), gdyz moze to juz jest ostatnie wcielenie :_okok: Tylko sie nie przestraszcie, ze jestem czyms w rodzaju "emo", bo do tego mi daleko :_zacieszacz:

 

To mnie tez ogromnie dziwi w wielu "katolikach" - strach przed smiercia. Skoro wierza, ze po smierci pojda do nieba, gdzie ma byc duzo lepiej niz na Ziemi, to czego sie boja? ...

 

Uff, ale zrobilem offtop. Trudno, mysle, ze mi wybaczycie :heej_na:

Link to comment
Share on other sites

Heh, caliah znowu chce nawracac ludzi na katolickie podejscie do swiata :]

Ale musze sie zgodzic - aborcja nigdy nie jest dobra. Co nie znaczy, ze zawsze jest zla. Czasem moze byc po prostu "neutralna". Zaleznie od tego, kiedy plod/zarodek zostaje zamieszkany przez dusze. Do momentu poki plod/zarodek jest "pusty" moim zdaniem nie bedzie nic(?) zlego w aborcji. Ale tez nic dobrego. A co do eutanazji... Hmm... Wlasciwie jest to bardziej uzasadniona, lepsza wersja samobojstwa(tzn. eutanazja w sytuacji kiedy "eutanazjowany" tego chce). Ale ciagle pozostaje to samobojstwem, ktore dobre raczej nie jest. I to niekoniecznie tylko z katolickiego punktu widzenia.

Ja na przyklad wierze w reinkarnacje i w to, ze przechodzimy przez kolejne wcielenia aby sie kolejnych rzeczy uczyc, a wiele najwazniejszych wydarzen w naszym zyciu zostaje wybranych przez nas samych jeszcze przed narodzinami w kolejnym wcieleniu. A jesli popelnia sie samobojstwo(lub prosi o eutanazje), to przedwczesnie zakancza sie swoje zycie, przed zebraniem niezbednych w tym wcieleniu doswiadczen.

Ja na przyklad mam w sobie ogromna (byc moze dla niektorych idiotyczna) ciekawosc tego, co jest po smierci. Tak wielka ciekawosc, ze sie wrecz nie moge doczekac smierci :glupek2: Kiedys sie zastanawialem, czy gdybym mial mozliwosc w tej chwili umrzec zupelnie bezbolesnie, to czy bym sie na to zdecydowal. Najpierw uznalem, ze tak, ale ostatecznie stwierdzilem, ze nie. Czemu?

1. Ze wzgledu na to co napisalem wczesniej o zbieraniu doswiadczen przez dusze.

2. Umre, troche pobede "gdzie indziej" i znowu wroce do kolejnego wcielenia, znowu zapominajac co jest po smierci. A to nie calkiem to, o co mi chodzi. Wiec teraz czekam radosnie na moje ostatnie wcielenie i przy okazji rowniez na smierc w tym wcieleniu(ale naturalna smierc), gdyz moze to juz jest ostatnie wcielenie :_okok: Tylko sie nie przestraszcie, ze jestem czyms w rodzaju "emo", bo do tego mi daleko :_zacieszacz:

 

To mnie tez ogromnie dziwi w wielu "katolikach" - strach przed smiercia. Skoro wierza, ze po smierci pojda do nieba, gdzie ma byc duzo lepiej niz na Ziemi, to czego sie boja? ...

Uff, ale zrobilem offtop. Trudno, mysle, ze mi wybaczycie :heej_na:

 

 

Nie każdy katolik jest pewny ze pójdzie akurat do nieba, możne ma nieczyste sumienie i boi się właśnie piekła Boi się ze nie zdarzy naprawić błędów które zrobił.. Albo zwyczajnie boi się bólu...

Katolik nie wierzy w reinkarnacje dlatego TO zycie jest jedynym, ważne zeby mieć na koniec "czysty rachunek".

a ktoś kto wierzy w reinkarnacje jest pewny ze jak nie w tym życiu to w następnym...

Link to comment
Share on other sites

Katolik nie wierzy w reinkarnacje dlatego TO zycie jest jedynym, ważne zeby mieć na koniec "czysty rachunek".

a ktoś kto wierzy w reinkarnacje jest pewny ze jak nie w tym życiu to w następnym...

I dlatego jedna i druga wiara u "lekkomyślnego człowieka" może spowodować dużo krzywd. Pierwsza, bo dlatego ludzie zastanawiają się, czemu jedni mają wszystko, a drudzy nic i rośnie w nich poczucie krzywdy i nieopisanego żalu. Druga, bo kiedyś wreszcie, w którymś żywocie osiągną oświecenie. Więc mogą sobie robić co chcą.

Dopiero, kiedy nabędzie się mądrość i miłość wiara przestanie mieć znaczenie - żyć się będzie po prostu dobrze, a wtedy... co za różnica? :D

 

Ale musze sie zgodzic - aborcja nigdy nie jest dobra. Co nie znaczy, ze zawsze jest zla.
Matka Hitlera i Stalina. Czy usunięcie jednej blastuli, moruli i tak dalej w całej ewolucji w brzuchu nie byłoby lepsze niż tyle śmierci?

Ok, można próbować argumentować, że gdyby nie oni znalazłby się ktoś inny. Być może tak, być może nie. Czy i w tym przypadku aborcja byłaby takim strasznym złem?

 

Co do samobójstwa - jeśli się go kiedyś nie doświadczy, to będzie to o jedno doświadczenie za mało. Za mało do całości doświadczeń. Skąd więc wiadomo, czy człowiek sprzeciwił się swojemu losowi, czy tylko go wykonał, żeby poznać coś nowego?

Link to comment
Share on other sites

Matka Hitlera i Stalina. Czy usunięcie jednej blastuli, moruli i tak dalej w całej ewolucji w brzuchu nie byłoby lepsze niż tyle śmierci?

Ok, można próbować argumentować, że gdyby nie oni znalazłby się ktoś inny. Być może tak, być może nie. Czy i w tym przypadku aborcja byłaby takim strasznym złem?

 

Ciezko powiedziec czy by bylo zle. Gdyby Hitler byl "usuwany" przez matke, to ona by nie wiedziala, ze w ten sposob ratuje zycie wielu ludziom. Bylaby to wiec zwyczajna, egoistyczna aborcja - zla. Pozostaje pytanie - co sie liczy bardziej przy ocenianiu czy cos jest dobre czy zle - intencje czy rzeczywiste efekty danego dzialania? Jesli to drugie, to mozna dojsc do dziwnych wnioskow - moze zamachy 11 wrzesnia byly dobre? Moze wsrod ofiar zamachu byla osoba, ktora w przyszlosci miala zabic miliony ludzi? Hmm...

Link to comment
Share on other sites

A gdyby była przekonana, że ratuje życie wielu ludziom, ale się pomyliła? Intencje, czy skutki? Dokładnie to samo pytanie. Zupełnie odwrotna sytuacja.

Jakby co ja nie cisnę dlatego, żeby zapędzić kogoś w kozi róg, cisnę, bo nie wiem, a niekiedy się zdarza że jakiś punkt widzenia jest sensowny i dla mnie.

 

Jesli to drugie, to mozna dojsc do dziwnych wnioskow - moze zamachy 11 wrzesnia byly dobre? Moze wsrod ofiar zamachu byla osoba, ktora w przyszlosci miala zabic miliony ludzi? Hmm...
Dlatego czy może czasem nie lepiej nie oceniać? Nie kieruję też tego do Ciebie, bo nic nie stwierdziłeś autorytatywnie. Głośno myślę.

Do każdej sytuacji można znaleźć wyjątek. Możliwe, że żadna sytuacja sama w sobie nie jest ani dobra, ani zła, ale każda ma tendencje, żeby być jedną i drugą w zależności od intencji i skutku? Niektóre dużo większe tendencje do ogólnie pojmowanej złej strony, drugie - do dobrej, a trzecie - bardziej lub mniej neutralnych :P A może nie? Oczywiście kieruję się subiektywnym poczuciem dobra i zła.

 

Kurcze, dużo tu niepewności i pytań ;)

Link to comment
Share on other sites

Chyba mozna dojsc do wniosku, ze dobro i zlo nie istnieja. A wlasciwie, ze sa bardzo subiektywne. Wezmy na przyklad demony. Uwazamy je za zle. Bo sa zle - ale tylko dla nas. Gdybys np. ty byl demonem, to nie uznawalbys ich za zle - tobie by nie wyrzadzaly krzywdy. Juz ludzie by byli bardziej denerwujacy poprzez przyzywanie demonow, lekcewazenie ich itd. O aniolkach i innych "swietlistych" nie wspominajac. One sa zle dla demonow, a demony dla nich. I kto tu ma racje?

A gdyby demony "zawladnely swiatem" i zniszczyly ludzi, swietlistych itd., to... No wlasnie, co?... Zapanowaloby dobro... Wszedzie by byly demony i inne negatywne byty, ktore sobie nawzajem krzywdy nie robia...

I vice versa, gdyby swietlisci zniszczyli demony i wszelkich innych "wrogow" mielibysmy taka sama sytuacje...

Link to comment
Share on other sites

Negatywne byty które nie robią sobie krzywdy?

Dlaczego demon miałby nie być wredny dla swojego sąsiada? Skoro taką ma naturę?

Skąd pomysł, że zło złego nie będzie krzywdzić i drażnić?

Link to comment
Share on other sites

AoiMizu, nie mowie, ze zaraz sie "eksterminuja" :) Tylko teoretyzowalem "co by bylo gdyby". Aczkolwiek nie mozna powiedziec, zeby sie lubily :]

 

Duszolap, odpowiem pytaniem na pytanie - a czemu mialyby sobie "dokuczac"? Wezmy na przyklad Upadlych - siedza w tym samym gownie, czemu mieliby sie nawzajem zwalczac? :]

Poza tym to byl tylko przyklad, jesli sie nie podoba przyklad demonow, to dam inny:

Hitlera uwazamy za zlego. Ale gdyby zrealizowal swoje planu i caly swiat zostal zaludniony przez "aryjczykow"(czy jak sie tam nazywaja), to znowu mieliby "kraine wiecznej szczesliwosci"... I znowu mam wzglednosc - "zlo" dla rzeczy spoza niego jest zle, ale wewnatrz siebie jest dobre. A "dobro" jest zle wzgledem "zla", a wewnatrz siebie jest dobre...

Link to comment
Share on other sites

Jeśli by wszyscy byli otumanieni przez kult Hitlera, to owszem, może by byli szczęśliwi. Żaden rozsądny, myślący człowiek nie jest w stanie przyjąć tego szalonego pomysłu - eksterminacji Żydów, pojęcia nadczłowieka w sensie rasowym etc. Część społeczeństwa niemieckiego, podejrzewam, kierowała się strachem, żeby nie odstawać od reszty, która miała wówczas głos. A to już jest terror. Myślisz, że pamięć o tym by przepadła? Że ludzie, którzy uważali inaczej, żyliby sobie spokojnie i nie baliby się głośno mówić o swoich poglądach?

Uważam, że nie można zbudować szczęścia na czyimś bólu. Poza tym - taka jest ludzka natura, jeśli nie masz wrogów z zewnątrz, znajdziesz ich wewnątrz. Solidarność się pojawia wtedy, gdy pojawia się wróg zewnętrzny.

Czy taka jest demoniczna natura? Czy one (demony) są wobec siebie lojalne, są solidarne? Czy też można je uważać za uosobienie najgorszych cech ludzkiej natury? Czy w ogóle możemy powiedzieć cokolwiek o ich naturze i być tego w stu procentach pewnym?

 

Dobro uniwersalne - to zapewne miłość... Jakie są negatywne strony miłości? Nie mówię tutaj o jej toksycznej, spaczonej postaci, która bywa chorą fascynacją.

Hitler się kierował miłością w pragnieniu tworzenia swojego imperium? O ile dobrze pamiętam, głównym motorem jego działań podczas pisania Mein Kampf było pragnienie zemsty, w końcu pisał ją po puczu monachijskim.

 

Caliah - Twój post w tym temacie o aborcji i eutanazji jako ucieczce od problemu trochę odświeżył moje poglądy na te sprawy, dziękuję.

Edited by Duszołap
Link to comment
Share on other sites

 

 

więzienie to analogia do ciemnej nieświadomej strony umysłu. Dopóki nie uświadamia sobie takich rzeczy pozostaje się więźniem własnych uwarunkowań, (zapędów?)

"ciemna nieswiadoma strona umyslu"-ja bym nazwala to inaczej! To Jest brak wiedzy ,ktora prowadzi nas nieraz do podlych czynow ,by nam pokazac ,nauczyc!Mamy wolna wole i zyjemy jak chcemy,stajemy sie lekarzami,pastorami,mordercami ,ale pomimo ze zabrzmi to dla niektorych smiesznie ,jest to ciagle "droga rozwoju" ktora w koncu w nastepnych wcielaniach ,doprowadzi nas do "Boskosci".A podam banalny przyklad: skad mamy pewnosc kim bylismy w poprzednich wcieleniach?Moez rowniez bylismy podlymi ludzmi ,ja napisze nie moze a napewno,tylko po to by byc "tu i teraz" bo ta droga zaprowadzila nas "az tutaj"chodzby na to forum ,bo ciagle poszukujemy wiedzy,duchowej! I moze trzeba jeszcze kolejnych setek ,wcielen by ja osiagnac ,a byc moze niektorym uda sie to teraz.Kto zna reguly tej gry ,wie co mam na mysli:)

Edited by Jurema
Link to comment
Share on other sites

no tak niektórym ciepło jest i dobrze we własnych więzieniach.. "dlatego rozwój moze trwac dłuuugo", ale masz racje rozwój to rozwój przyjmując że każda dusza chce sie rozwijać :D o to chodzi w rozwoju żeby się przebudzić. Ciężko wybudzić sie z materializmu.

 

 

Ja to spostrzegam w ten sposob. Doświadczjący tutaj i teraz jest już spełniony. jego "rozwoj" polega juz na innych "zasadach" bo czas zanika w takim pojeciu jakim my go rozumiemy (porusza sie w góre jednak jest w tym samym przedziale czasowym TERAZ) ..

a jak ktos rozwija sie w materializmie to jego rozwoj zawsze bedzie isc do przodu(po lini prostej ), czyli bedzie goniac za jakims iluzorycznym idealem. Zapominajac o TERAZ Tak naprawde jego rozwoj nie bedzie polegal na tym zeby osiagnac jak najwieksza wiedze czy zbudowac kosciol i zgomadzic w nim wyznawców.

tylko rozwoj bedzie polegal az sie ten czlowiek przebudzi/uswiadomi sobie teraz, gdzie nie bedzie musial do niczego dążyć. nawet do "oswiecenia" (bp oswiecenia sie chyba nie "zdobywa" )

 

takie moje gdybania :)

Link to comment
Share on other sites

tylko rozwoj bedzie polegal az sie ten czlowiek przebudzi/uswiadomi sobie teraz, gdzie nie bedzie musial do niczego dążyć. nawet do "oswiecenia" (bp oswiecenia sie chyba nie "zdobywa" )
Też mi się tak wydaje, oświecenie się pewnie raczej osiąga i to w dodatku, kiedy przestaje się za nim gonić.

 

Co do rozwoju, to pięknie to zobrazowałaś :)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...