Jump to content
Guest winteer

EZO etyka energetyki

Recommended Posts

Aura
No ja się z tym absolutnie nie zgadzam. :)

Możesz się nie zgodzić.

Ja wiem to od swojej, którą niechcący uwięziłam :( i trzeba było mi pomóc ją uwolnić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mr.Magick

Mi sie natomiast wydaje ze tak wogole to jestesmy duchem.Aby nasz duch mogl manifestowac swoja dzialalnosc w swiecie materialnym,przyobleczony jest w cialo-w tym momencie otrzymuje nazwe duszy.Po smierci ciala fizycznego po oczyszczeniu z astralu z powrotem stajemy sie duchem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
JakubS

Vivien, to fajnie, że zauważasz kolejny w bardzo wielu mechanizmów. I czekam aż w pełni odniesiesz się do mojego poprzedniego postu (w zasadzie drugi raz już to pominęłaś).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Jaga_Wiedzma
Mi sie natomiast wydaje ze tak wogole to jestesmy duchem.Aby nasz duch mogl manifestowac swoja dzialalnosc w swiecie materialnym,przyobleczony jest w cialo-w tym momencie otrzymuje nazwe duszy.Po smierci ciala fizycznego po oczyszczeniu z astralu z powrotem stajemy sie duchem.

 

Az sie z Tobą normalnie zgodzę. :D

 

Vivien, to fajnie, że zauważasz kolejny w bardzo wielu mechanizmów. I czekam aż w pełni odniesiesz się do mojego poprzedniego postu (w zasadzie drugi raz już to pominęłaś).

 

Nie jestem psychologiem, więc nie będę się ośmieszała wykładami o świadomościach. A dusza... Cóz, Mr.Magic ujął to powyżej w sposób, z którym się zgadzam. Poza tym uważam, ze intuicja (u mnie bardzo mocna) to sposób komunikowania się z duszą. Ona jest najważniejsza, nie ego czy swiadomości ale właśnie dusza. Bo to ona musi przypomnieć sobie i określi to Kim Jest w Istocie. Wszystko inne to narzędzia, które mają jej w tym pomóc.

Share this post


Link to post
Share on other sites
JakubS

Nashiro, czy ja teraz pisałem coś o przyzwoleniach duszy czy czymkolwiek w tym stylu? Chyba nie. Poza tym nigdy nie mówiłem/pisałem, że jestem oświeconym czy bodhisattwą. Co więcej nie porównywałem nikogo do oświeconego. Zatem nie wiem czemu masz takie zastrzeżenia. Poza tym nie wchodzę w Twoje prywatne zapiski w głębszych częściach energetyki człowieka i nic nie wspominałem o zabieraniu komukolwiek prawa do prywatności. Poza tym ja tylko starałem się uzyskać odpowiedź od Vivien i kontynuowałem jej wątek. Ale masz rację, wypowiedzi odeszły od głównego tematu i to w zasadzie już jakiś czas temu.

 

Vivien, w zasadzie mieszasz w swoich pojęciach i wypowiedziach, oraz nadal nie odpowiadasz na moje pytanie. No cóż, więcej męczyć nie będę. Z mojej strony zamykam temat.

 

Życzę wszystkim udanego dnia i pozdrawiam:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Jaga_Wiedzma

Nie mieszam w pojęciach a te odpowiedź potraktuj jak odpowiedź i już.

Pozdrawiam Cię serdecznie

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nereida

Sugeruję, aby STRusz się wypowiedział, ponieważ to on niejako poruszył ten temat.

Poza tym myślę, że aura również miałaby coś ciekawego do przekazania. :)

 

Chętnie poczytam o możliwościach uwięzienia swojej duszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mr.Magick
Az sie z Tobą normalnie zgodzę. :D

 

Viven,az mi sie humor poprawil.:piwo:

 

1. dusza ma cialo czy cialo ma dusze?

 

Dusza ma cialo,cialo jest urzadzeniem dla duszy,poprzez ktore ta moze przejawiac sie w siecie materialnym.Materia jest za ,,ciezka"aby dusza mogla dzialac swobodnie w materii,stad cialo.Jeszcze jedno,pomysl dusza moze funkcjonowac bez ciala,wtedy nazywamy ja duchem,natomiast cialo bez duszy umiera i sie rozklada.

 

2. jesli cialo ma dusze i ta jest bezwolna, jak moze komunikoewac sie z innymi duszami i wyrazac wole i zezwolenie na ingerencje innych osob czy energii?

 

Dusza ma cialo.

 

3. jesli dusza ma cialo, to w jaki sposob komunikuje sie i prosi inna dusze o pomoc w naprawieniu ciala etc? jak takie przyzwolenie wyglada??

Odpowiedzialem powyzej,aczkolwiek odnosnie komunikacjii z innymi duszami,przebiega ona we snie,wtedy nasza dusza moze opuszczac cialo,jest polaczona z cialem ,,swietlistym sznurem"(to pojecie z OBE),aby moc podtrzymywac funcje organizmu,takie jak oddychanie czy krazenie krwi.Komunikacja ta odbywa sie na poziomie swiata astralnego,stad wzielo sie pojecie,,projekcja astralna".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mr.Magick

Ach te kobiety,kto je zrozumie...z nimi zle bez nich jeszcze gorzej:icon_rolleyes:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ninsig

Nie wiem, kto jest postrzegany jako ta "druga strona"... Ja napisałam szeroko, jak to widzę, i po części zgadza się to z tym, co twierdzi Mr., chociaż dla mnie OBE jest kolejną projekcją świadomości z innego poziomu, a sama dusza jest po prostu "wyżej, szerzej, dalej".

Uważam, że całe życie człowieka to droga spotykania się z własną duszą, ale też każdy jest od niej w mniejszym lub większym stopniu odcięty. Duszę - taką, o której piszę cały czas - postrzegam również szerzej niż to, co "zostaje po człowieku po śmierci", ponieważ uważam, że dusza nie schodzi do poziomu Ziemskiego. Dodatkowo "człowiek po śmierci", któremu nie udało się odejść z różnych przyczyn, a teraz snuje się i "straszy", zachowuje poniekąd świadomość ostatniego wcielenia - ja przynjamniej tak to widzę - i to ostatnie wcielenie przytrzymuje go w obszarze Ziemi.

 

Jeżeli dla kogoś jest to dalej niejasne, odsyłam do swojego długaśnego postu, niech tam się doszukuje wniosków.

 

To mój pogląd i nie narzucam go nikomu, zwłaszcza że w moim odczuciu są to dywagacje oparte na przypuszczeniach nas wszystkich.

Edited by Ninsig

Share this post


Link to post
Share on other sites
bdaj

Ciekawe rozważania więc dorzucę swoje przemyślenia:)

Wszystko co nas otacza właściwie jest energią bo atom materii to proton, krążące elektrony, tachiony czy neutrina to energia a to wszystko wydziela jeszcze inne energie niewidoczne i nawet niezbadane. Tak więc wszyscy wydzielamy jakieś pola energii i te energie wzajemnie się przenikają. Dochodzi do tego świat energii Dusz, Aniołów, Istot, Bogów i bytów duchowych i astralnych. Tak więc bez naszej woli i wiedzy wzajemnie w jakiś sposób oddziałowywujemy na siebie. Wolna wola pozwala człowiekowi dosłownie wszystko dlatego możemy się rozwijać i upadać ale jednocześnie mamy mechanizmy które powinny hamować popędy niezgodne z tym co założył ten co Nas Stworzył... Tymi mechanizmami u nas są Intuicja i Sumienie. Blokada na tych obszarach powoduje wypaczenie działań ludzi i stają się źli, negatywni ale mogą się otworzyć na Duszę, która zawsze jest cząstką Istoty Boskiej..

 

W Światach astralnych Istoty mogą ukazywać się pod różną postacią a więc nawet widząc "astralnie" Anioła czy Boga nie wiemy czy jest pozytywny. Tam też Istoty astralne widzą siebie wzajemnie i telepatycznie przekazują czy moga wejść w swoje pola energii czy nie. Niestety my żyjemy w nieświadomości i nie wiemy o wielu sprawach niematerialnych

Większośc ludzi wierzy w Duszę i jest hipoteza że jest częścią większej Istoty, która nazywana jest Nadświadomością. Dusza zapisuje wszystkie doświadczenia w czasie całego życia więc jak chce się ponownie wcielić w ciało to wybiera takie miejsce i czas żeby mogła podczas swojego pobytu na Ziemi naprawić to co kiedyś źle zrobiła, dlatego dusze często rodzą się w tej samej rodzinie czy miejscowości.

 

Intuicja jest takim impulsem który pochodzi od Duszy i nakierowuje nas na to co powinnismy w życiu robić. Sumienie natomiast jest wskazówką czy dany czyn jest zgodny z prawem moralnym pochodzącym od Stwórcy.

 

Reasumując Dusza powinna nam podpowiedzieć co jest dla nas dobre więc ten co chce kogoś leczyć powinien wiedzieć czego pragniie Dusza danego człowieka, czyli powinien uzyskać kontakt z Duszą chorego a nie opierać się tylko na słowach chorego. Pytanie jaką mamy pewnośc że uzdrowiciel uzyskał kontakt z Duszą czy np tylko z jakimś bytem z ego lub inną duszą?

Następne pytanie jaka jest pewnośc że osoby widzące aurę widzą właściwą energię danego człowieka?, czy może energię jakiegos innego Stwora który sie np doczepił a może energię jakiejś emocji lub urządzenia? Czy widzenie aury upoważnia do leczenia pomimo zgody chorego jeśli chory ma np. zablokowany kontakt z Duszą i sam nie wie czy ma nadal chorować.

 

Mowa tu też była o energiach Reiki, że są od Boga.. z Miłości itp to dlaczego Dusza sama nie weźmie sobie potrzebnej energii od Boga do uzdrowienia ciała jeśli ma połączenie z Bogiem i nie spowoduje wyzdrowienia? Dlaczego np dzieci szybko reagują na Reiki i jej nie chcą chociaż są chore?.., bo Dzieci mają prawidłową Intuicję i wiedzą że ta energia nie jest im potrzebna bo to tylko wymysł dorosłych ich ego. Jeśli jest to taka uniwersalna energia to dlaczego nie wyleczy całkowicie tylko chorzy już potem stale muszą chodzić i zasilać się w tą energię i uzależniają się od niej?

Moim zdaniem choroba jest tylko podpowiedzią, że człowiek powinien coś w sobie zmienić, swoje zasady postępowania czy odnoszenia się do innych, swojego myślenia i postrzegania Świata. Jeśli chory zrozumie jakie błędy popełnił w swoim życiu i je naprawi to trafia na odpowiednich ludzi , lekarstwa, jedzenie i warunki żeby wyzdrowieć.

A naprawić błędy możemy przez wybaczanie, przepraszanie i inne pozytywne uczucia.

 

To jest mój punkt widzenia i przepraszam jeśli kogoś to uraziło:))

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Jaga_Wiedzma
Ciekawe rozważania więc dorzucę swoje przemyślenia:)

Mowa tu też była o energiach Reiki, że są od Boga.. z Miłości itp to dlaczego Dusza sama nie weźmie sobie potrzebnej energii od Boga do uzdrowienia ciała jeśli ma połączenie z Bogiem i nie spowoduje wyzdrowienia? Dlaczego np dzieci szybko reagują na Reiki i jej nie chcą chociaż są chore?.., bo Dzieci mają prawidłową Intuicję i wiedzą że ta energia nie jest im potrzebna bo to tylko wymysł dorosłych ich ego. Jeśli jest to taka uniwersalna energia to dlaczego nie wyleczy całkowicie tylko chorzy już potem stale muszą chodzić i zasilać się w tą energię i uzależniają się od niej?

 

 

To jest mój punkt widzenia i przepraszam jeśli kogoś to uraziło:))

 

Wybacz ale jesli chodzi o Reiki to nie jest to energia uzalezniajaca, jesli terapeuta nie dodaje swojej wlasnej lunb nie korzysta z bioenergii to nie uzalezni ze musisz przyjmowac reiki. Co do dzieci to nie jest powiedziane ze szybko uciekaja od reiki. Moj syn niemal sie rozplywa w reiki. Kazdy przyjmuje tyle energii ile potrzebuje i kazdy odczuwa ja po swojemu. Koty nie lubia zbyt duzo reiki ale wszystkie inne zwierzeta kleja sie niemal do lapek jak sie na reiki otwierasz.

Ludzie nie korzystaja samodzielnie z reiki bo nie sa dosc wyciszeni by sie do niej dostroic i z nia zjednac. Zreszta nie tylko Reiki opiera sie na tej energi, podobnie dziala uzdrawianie pranicznie czy korzystanie z tzw Chi, bo to wszystko ta sama energia.

Reiki po prostu korzysta z tradycji wedlug japonskiego szýstemu uzdrawiania energia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
bdaj

Szanowna Vivien wybacz mi to co napiszę ale nie mogę inaczej i przepraszam za to..

 

Tak wiele rzeczy, które nas dotykaja wywodzi się z tradycji a za każdą idzie jakaś energia.

Dzieci łatwo zmanipulować i wcisnąć im kit tak jak chrzest itp.

Ktos pierwszy coś wymysli i potem trafiają się całe rzesze naiwnych którzy za to płacą. Czy nie przez religie posiłkujące się miłością wybuchały największe wojny i ludzie doznawali najwięcej cierpienia? Czy błogosławienie przez księdza to nie przekaz energii np żołnierzom ?

Jeśli Dusza, Bóg wie co jest dla mnie najlepsze i jestem stworzony na Jego podobieństwo to po co mi jakieś inicjacje przecież jestem we wszystko wyposażony a inicjacja to ingerencja w to co Bóg powołal do życia czyli to jest wbrew Bogu.... Wydaje mi sie że Bóg nie zrobił wyjątku i wszystkim dał jednakowe szanse a tylko ludzie coś kombinują....

I owszem może Mikao Gyoho Usui siebie czy kogoś uzdrowił ale to była jego sprawa a jak znalazł chętnych którzy w to uwierzyli i zaczęli sprzedawać pomysł to też niezły biznes se urządzili hehe.

 

Otóż znam doskonale środowisko różnej maści uzdrawiaczy, wielu osobiście i każdy nieźle prosperuje a ludzie jak chorowali tak chorują. Powiem nawet więcej chorzy systematycznie chodzą już do końca życia, żeby tylko zostać zasilonym. I owszem coś tam ulży albo powieje taki energią ale po jakimś czasie wyskakują ni z tego ni z owego następne dolegliwości i chorzy powracają ciągle i nie wiem czy nie jest odwrotnie że chorzy zasilaja tego uzdrawiacza...., noo przynajmniej w kasę a kasa to też energia.....

Moja sąsiadka była takim napaleńcem jednego takiego, latała tam co chwila i podsyłała mu jeszcze najbliższą rodzinę i znajomych ale Gościu roztroił jej tak organizm, że kilka miesięcy trwało normalne leczenie zanim z tego nie wyszła i teraz omija Go szerokim łukiem.

W pracy kolega jest po III stopniu i obecnie robi Mistrzowski i zwierza się czasami że w domu ciągle kłótnie z teściami, ktoś ciągle choruje a on sam chyba najwięcej razy ze wszystkich pracowników był na chorobowym ale ma pełno różnych starszych osób co chodzi i zasila ich w energie i kasa płynie. Jak mu mówię jak sam jesteś nie w porządku to jak możesz leczyć innych, to on że to własnie Boska Energia i to jest jego droga przez doswiadczanie. Nieraz w pracy gdzieś się zaszyje i ćwiczy nad znakami i ciągle oczyszcza teściową lub teścia lub siebie a koledzy go szukają i klną na niego i to jest ta jego boska droga.....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Jaga_Wiedzma

Wiesz, wszystko zalezy od podejscia. Ja od zrobienia I stopnia Reiki nie chorowalam praktycznie. Po II czyulam sie jeszcze lepiej a teraz szykuje sie do III stopnia. Niestety mialam tez okazje poznac tzw Mistrzw reiki, ktorzy nie wiem z czego i z jakiej energii korzystali by uzalezniac od siebie ludzi. Podobnie jak tworzenie kolejnych systemow reiki i pomnazanie stopni. Oczywiscie za kazdy nastepny trzeba placic.

Nie znaczy to jednak ze reiki jest zle, czy energia z ktorej korzysta reiki jest zla i uzaleznia. To jak pislam wczesniej ta sama energia z ktorej korzysta sie przy chi czy uzdrawianiu pranicznym. I wcale nie jest powiedziane ze trzeba sie inicjowac. Reiki obralo taki system, i mistrz dostraja ucznia do wibracji reiki, co nie znaczy ze samemu nie mozna tego zrobic. Tylko wymaga to wiecej pracy.

A co do chorob to moze zabrzmi to dziwnie ale wiele osob lubi chorowac. Robi woikol siebie wowczas szum, ma zainteresowanie itd. Sa tez tacy, ktorzy zamiast wziasc zycie we wlasne rece wola biegac do uzdrowicieli, lekarzy, wrozek. Ci nie znaczy ze kazdy uzdrowiciel czy wrozka sa oszustami, uzalezniaja od energii i ogolnie udaja mistrzow. Wiele osob nie chce przyjac nawet Boga, nie wspominajac o jego energii, religii (jakiejkolwiek), cz wydobyciu z siebie wlasnej sily.

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...