Jump to content

Uroki miłosne


ont
 Share

Recommended Posts

Kochani! Chciałbym Was prosić o poradę.

Szukam kogoś, kto rzuca uroki miłosne. Przeszukałem już cały internet, ale to, co znalazłęm (np. zamawianie uroku sms-em za jedyne 6 zł netto) wydaje się absurdalne. Bardzo proszę o informację na temat kogoś, kto naprawdę się na tym zna i to praktykuje.

Jednocześnie mam też wielką prośbę do tych z Was, których kusi, żeby rozpisać sie na temat negatywnych aspektów rzucania uroku i zeby mi to odradzić. Dużo już na ten temat czytałęm i znam te argumenty. Świadomy tego wszystkiego, nadal jestem zdecydowany na rzucenie uroku. Dlatego bardzo proszę aby ten wątek nie stał się kolejnym, na którym, zamiast porady, o którą prosi użytkownik, pojawi się cała lista znanych mi argumentów.

Jednym słowem - jeżeli możecie mi poradzić kogoś dobrego, będę bardzo wdzięczny; jeżeli chcecie mi odradzić rzucenie uroku - po prostu nie piszcie nic.

Dziękuję!

Link to comment
Share on other sites

Ile mam lat? :-)...Jestem już panem pod trzydziestkę.

Chodzi mi o rzucenie uroku miłosnego lub wzmocnienie istniejącego już uczucia do mnie.

Sprawa jest poważna. Jesteś gotów mi pomóc?

Dzięki za gg, odezwę się, jak tylko się pojawisz.

Link to comment
Share on other sites

Hmmm... A czy próbowałeś rzucać urok wymagający ofiary z kwiatów, zapalonych świec, odświętnego odzienia i rytualnego posiłku?

Bo jakoś wiele osób zapomina o tej prostej, a znanej ludowej magii...

Czasem ofiarowanie drogocennych kruszców i kamieni też jest na miejscu...

  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

pierdolnij sie w glowe, obejrzyj jakis film, zapal papierosa i zastanow sie jaka krzywde chcesz JEJ wyzadzic

 

HAHAHAHA

 

Uwielbiam Twoje odpowiedzi:))

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Popieram Tribalbellydancer możesz wyrządzić komuś krzywdę rzucając na kogoś urok miłosny. Ty będziesz miała z tego frajdę on po jakimś czasie będzie poporostu cierpiał...

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Nie można zmuszać nikogo, a taki urok czy czar to ingerencja w czyjąś egzystencję czego się nie robi należy pamiętać o prawie trzech, że cokolwiek rzucisz wróci w 3nasób, w wypadku takiej ingerencji to ten zwrot nie będzie dobry.

Pamiętać trzeba o tym że z magią miłosną nie ma żartów nie należy czarować kogoś kto nie ma na to ochoty/zmuszać/ingerować w jego byt. Owszem można sobie pomóc ale w sposób który nie ingeruje w czyjąś wolę.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Jednym słowem - jeżeli możecie mi poradzić kogoś dobrego, będę bardzo wdzięczny; jeżeli chcecie mi odradzić rzucenie uroku - po prostu nie piszcie nic.

Dziękuję!

 

Mówisz, że na czytałeś się od zarąbania o konsekwencjach rzucenia takiego uroku, a mimo to puszczasz to mimo uszu, uważając jedynie za ględzenie? Z taki sposobem myślenia, to może od razu poprosisz o przepis na klątwę, żeby rzucić ją na siebie i na drugą osobę?

Widząc takowe podejście, powiem ci rzecz o dużym prawdopodobieństwie prawdy - nie zależy ci na osobie, na którą chcesz rzucić czar. Ani trochę.

Tak więc, posuwając się ciągiem logicznym, skoro tak naprawdę masz gdzieś jej dobro, to po cóż się męczyć nad czarowaniem kogoś, kto tak naprawdę nie leży ci na sercu?

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dobrze, podrwilimy, pośmiali się... A teraz na poważnie.

Wątpię żebyś otrzymał receptę na urok miłosny od osoby odpowiedzialnej, która martwi się też o siebie - bo sama nie chce ingerować w cudze życia bez potrzeby (i nazwijmy to jak chcemy, trójpowrotem, karmą, czy rzeczywistością która egoistów lubi kopać w tyłek).

 

Za to dam ci inną radę.

Jeśli chcesz osiągnąć efekt o jakim piszesz, a jednocześnie nie zrobić sobie syfu przez oddziaływanie na siłę na kogoś, nie próbuj zmieniać tej osoby - zmieniaj siebie. Jeśli wierzysz w magię - wypróbuj formuły mające sprawić żebyś był bardziej atrakcyjny, pociągający dla płci przeciwnej. Spróbuj dowiedzieć się o magiczne sposoby sprawienia żebyś ty stał się taki - jakiego ta osoba potrzebuje. Problem w tym, że musisz rzeczywiście wierzyć że ta magia ci pomoże i musi rzeczywiście zależeć ci na tym związku. Inaczej nie zadziała. A konkretne formuły pewnie jeśli nie da się znaleźć na forum - to da się wyprosić od osób znających się na tym.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Ja podobnie jak Seid w trój - dwój, czy jednopowrót nie wierzę. Nie ma to jak się zaprogramować i samemu zarobić własną klątwą :D A czemu? Bo uwierzymy w jakieś powroty, nawroty, wymio...

Co do recepty - nawet jeśli ktoś da Ci "receptę" to nie zagwarantuje, że to się mu uda. A wręcz przeciwnie - zapewni że nie wyjdzie ;p Dlaczego? Bo raz - mało kto da taką, która faktycznie skutek odniesie. Bajkopisarzy jest tu sporo. Dwa - jeśli da poprawną to nie wystarczy tylko to przeprowadzić. Trzeba umieć.

Pozdrawiam i powodzenia, niezależnie jak postąpisz

Link to comment
Share on other sites

Hej!

Dziękuję bardzo za życzliwe porady. Za poradę "pierdolnięcia sobie w głowę" nie dziękuję, choć nie wątpię, że jej autor dał mi najlepszą poradę, na jaką go było stać.

 

Myślę, że trudno oczekiwać, żebym opisywał na forum całą skomplikowaną historię i przyjmowanie tak ot, że jestem nieodpowiedzialnym głupkiem, jest nie fair. Trzeba o człowieku wiedzieć dużo więcej, żeby móc się odważyć go oceniać.

Powiem tylko, że historia zaczęła się ok. 7 lat temu, a od 3 lat czekam nieprzerwanie na tę osobę, więc logiczny wywód, dowodzący, że mi na niej nie zależy, jest - delikatnie mówiąc - nieupoważniony.

 

Dziękuję raz jeszcze za porady!

Link to comment
Share on other sites

Jak dla mnie może tu robić co chce.Facet zrobi co chce,ale ja powiem tak,urok miłosny to mit,nie wytworzysz magią prawdziwej miłości,ale jeśli zadowala Cie samo posiadanie i ochłapy to próbuj;],a i te uroki za długo nie trwają,czyt.nie na zawsze;d

Link to comment
Share on other sites

Ont - jeśli na prawdę by ci zależało na danej osobie i na szczerej i prawdziwej miłości, to starałbyś się, żeby ktoś cię pokochał za to kim jesteś, zamiast myśleć, jak tu przywiązać kogoś do siebie magicznymi kajdankami. Może i nie znam sytuacji, ale niezależnie od tego, jak sprawy się mają, to co chcesz zrobić jest zwyczajnie nie fair. Podstawowym przywilejem człowieka jest wolna wola. Czy TY byś chciał, żeby ktoś ci ją odbierał?

 

A co do komentarzy, że nie znam sprawy, to nie znam jej, bo ktoś jej nie przedstawił. Skomentowałam tylko TO, co zostało powiedziane.

Link to comment
Share on other sites

Miłości nie zdobędzie w ten sposób. Spęta czy przyciągnie - już szybciej. A jeśli później z tego wyewoluuje miłość to jego zysk. Jak nie, to będą 2 osoby, które świadomie mogą nie chcieć się na oczy widzieć a będzie je ciągnąć do siebie. Jak klątwa, co nie?

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Ostatnio czytałam jakiś artykuł o ludziach, na których (ponoć) rzucone było zaklęcie miłosne. Z miłością to u nich nic nie miało wspólnego, chyba że fizyczną. Byli bardzo podnieceni ;D

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

No ta wszystko jasne, ale... Jesli powiedzmy uda mu sie tak? To ta osobe bedze do niego ciagnelo (z tego co wyczytalam tutaj), powiedzmy beda ze soba spedzac duzo czasu. I moze w ten wlasnie sposob ta osoba zacznie sie do niego przyzwyczajac, no i suma summarum zakocha sie w nim.

Moze wlasnie o to w tej calej magii chodzi:_mysli:

Link to comment
Share on other sites

Pętanie kogoś zaklęciami bo nie daje rady się zrobić tego własnoręcznie?To żałosna postawa godna tchórza i niedorajdy życiowej,która by wszystko chciała na tacy,przy minimum wysiłku.Magią nie da się wywołać miłości,z wielu powodów między innymi,ingerencja w wole człowieka;]

Link to comment
Share on other sites

miałbym dla ciebie np kjrwi menstruacyjne do kawy... no ale to by było gdybyś był kobieta... ZRESZTĄ POCZYTAJ BO O TEJ KRWI MENSTRUACYJNEJ BYŁO NA TYM FORUM :P jak i losy kobiety sie potoczyły chyba jak to zrobiła :P

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Hallo Ont!

Ponieważ moi koledzy i koleżanki potraktowali cię moim zdaniem dość ostro i bezpardonowo,opowiem tobie co ja swego czasu zrobiłam i ......poskutkowało.

[metoda usunięta przez moderatora]

Edited by Kobalt60
Link to comment
Share on other sites

Dziękuję Ci bardzo Margaretas!

 

A co do historii...mamy do czynienia z osobą, z którą układało się bardzo dobrze z dala od jej towarzystwa ("przyjaciół" bliższych i dalszych). Gdy mieliśmy parę dni tylko dla siebie, miłość kwitła. Jednak ponieważ nie pasowałem do towarzystwa, zostałem wyparty. Nie mam teraz kontaktu z moją miłością i wiem, że brak kontaktu sprzyja wyparciu mnie z jej serca.

Nie chcę nikogo skazywać na postępowanie wbrew własnej woli, ale raczej po kilku latach oczekiwania dostać wreszcie szansę, na zbliżenie się i spróbować udowodnić, że jednak możemy być razem, nawet jeśli znajomym się to nie podoba.

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję Ci bardzo Margaretas!

 

A co do historii...mamy do czynienia z osobą, z którą układało się bardzo dobrze z dala od jej towarzystwa ("przyjaciół" bliższych i dalszych). Gdy mieliśmy parę dni tylko dla siebie, miłość kwitła. Jednak ponieważ nie pasowałem do towarzystwa, zostałem wyparty. Nie mam teraz kontaktu z moją miłością i wiem, że brak kontaktu sprzyja wyparciu mnie z jej serca.

Nie chcę nikogo skazywać na postępowanie wbrew własnej woli, ale raczej po kilku latach oczekiwania dostać wreszcie szansę, na zbliżenie się i spróbować udowodnić, że jednak możemy być razem, nawet jeśli znajomym się to nie podoba.

 

Zgadzam się z przedmówcami. Skoro tak ma się sytuacja, to wydaje mi się, że o zły czar ludzi prosiłeś. Po co chcesz rzucać na dziewczynę urok miłosny, jeśli (wnioskując z twojej wypowiedzi) to nie w jej uczuciach do ciebie tkwi problem? Czasem warto się zastanowić.

Link to comment
Share on other sites

Ont,ja Ci dam najlepszy sposob...prawie magiczny :) bo w trans wpadasz,he he.

 

,,Kupujesz 0,75l dobrego mocnego alkoholu...spozywasz go w samotnosci przy swiecach wspominajac swoja ukochana,i przy okazji jej znajomych.

Gdy bedziesz myslal o niej alkohol Cie rozczuli,gdy bedziesz myslal o nich,poczujesz gniew...i oto chodzi.Co dalej?Ubierasz sie wychodzisz,i tlumaczysz tym znajomym po kolei,jednemu po drugim,co zrobili zle...''

Nie mowie ze chodzi mi tylko o kulturalna wymiane zdan ;).Pomysl o tym!

Podalem Ci ten sposob z dwoch powodow:pierwszy-nienawidze jak ktos sie komus w zycie z butami wpieprza,drugi-za uzycie tego ,,czaru''poniesiesz napewno mniejsze konsekwencje niz za rzucanie urokow milosnych,lub stosowanie Magii aby kogos zniewolic.

Pozdrawiam

 

.Magią nie da się wywołać miłości,z wielu powodów między innymi,ingerencja w wole człowieka;]

 

Justica,no i co z tego ze ingeruje sie w wole czlowieka?Nie pisz ze sie nie da,bo sie da,(jak sie chce to sie da)napisz lepiej dlaczego sie nie powinno tak robic...

Link to comment
Share on other sites

Ont,ja Ci dam najlepszy sposob...prawie magiczny :) bo w trans wpadasz,he he.

 

,,Kupujesz 0,75l dobrego mocnego alkoholu...spozywasz go w samotnosci przy swiecach wspominajac swoja ukochana,i przy okazji jej znajomych.

Gdy bedziesz myslal o niej alkohol Cie rozczuli,gdy bedziesz myslal o nich,poczujesz gniew...i oto chodzi.Co dalej?Ubierasz sie wychodzisz,i tlumaczysz tym znajomym po kolei,jednemu po drugim,co zrobili zle...''

Nie mowie ze chodzi mi tylko o kulturalna wymiane zdan ;).Pomysl o tym!

Podalem Ci ten sposob z dwoch powodow:pierwszy-nienawidze jak ktos sie komus w zycie z butami wpieprza,drugi-za uzycie tego ,,czaru''poniesiesz napewno mniejsze konsekwencje niz za rzucanie urokow milosnych,lub stosowanie Magii aby kogos zniewolic.

Pozdrawiam

 

 

 

Justica,no i co z tego ze ingeruje sie w wole czlowieka?Nie pisz ze sie nie da,bo sie da,(jak sie chce to sie da)napisz lepiej dlaczego sie nie powinno tak robic...

 

Nie wiem czy jesteś ślepy czy nie,ale powodów jest tu od groma i owszem da się ingerować,trzeba to umieć,ale byle kto nagle nie będzie w stanie,a i nadal mówię,miłość trwałej,trwałego przywiązania nie osiągnie.

Link to comment
Share on other sites

Boo....nie i huj ;]

 

Czy moglabys rozwinac mysl ;]

 

Nie wiem czy jesteś ślepy czy nie,ale powodów jest tu od groma i owszem da się ingerować

 

Mi sie dalej wydaje da....;) Gadamy o Magii czy o etyce ;)

 

ale byle kto nagle nie będzie w stanie

 

Bedzie,wszystko zalezy od tego co jest w stanie ofiarowac zeby to osiagnac.

Link to comment
Share on other sites

W sumie to napisalam to bo ostatnio jest to dla mnie fajne powiedzonko tlumaczace wiele;))))

 

fajnie jest rzucac urok na kogos, nie powiem. tylko nie kazdy potrafi w sobie stlumic swiadomosc, ze to osoba, na ktora ten urok padl, nie daje nam tego z czystego serca. ja tam mialam niemile doswiadczenia z tym. zreszta jak wiekszosc. ale jestem zdania, ze jak sie nie sparzy to nie zauwazy.

Link to comment
Share on other sites

teraz to już dwa uje ;)

 

ale co do uroków to jak chce niech rzuca, potem poczuje konsekwencje.

Ogólnie jak tak czytam i patrze, to prawie wszyscy na wszystkich jakieś tam uroki i klątwy rzucają, jest moda na "daj mi skrypt na miłośc, daj mi spoosób na przywiązanie go do mnie.." itp. Jak nie znajdą czegoś na naszym forum to w necie jest od groma stron oferujących tego typu pomoc. No i może zadziałać, a jakże :)

A teraz o konsekwencjach, czyli pobudka typu.." co ja narobiłem/am:

1. Ciągniemy za sobą taką osobę przez następne wcielenia, mamy karmę do odpracowania,kto nie wierzy w reinkarnację, czy karmę zaraz napisze ze nie:) a jednak tak, w takim wypadku mamy uwieszoną energetycznie osobą przy sobie i to wcale nie jest takie dobre

2. Możemy przez uroki narobić sobie kuku, coś przyciągnąć, niefajne energie które nam skutecznie utruwają życie, taka mała nauczka od ...

3. Spotykamy odpowiedniego dla nas partnera, partnerka, mamy plany na życie, uczucie do eks wygasło, a tu eks ciągle do nas ciągnie, dzwoni i się kreci, ktoś powie olać, no nie da się tak łatwo

I wtedy zastanawiamy się po cholerę bawiliśmy się w uroki!

 

Ludzie przychodzą do naszego życia żebyśmy mieli możliwość przeżyć coś fajnego albo i nie ale daje nam to rozwój, bo bez uczuć do drugiego człowieka nie poznamy tak dobrze siebie. Ludzie sa i odchodzą, rozstają się, nikt nie jest nam dany na własność i do końca życia.

Link to comment
Share on other sites

Wiem, że zawsze fajniej jest komuś dokopać, niż pomóc, ale skoro już się wyżyliście, stwierdziliście, że jestem idiotą, poradziliście, żebym sobie pierdolnął w głowę, albo zapił się na śmierć, to czy ktoś wreszcie mógłby mi zwyczajnie dać namiary na kogoś skutecznego, kto mógłby mi pomóc?

Będę naprawdę bardzo wdzięczny

Link to comment
Share on other sites

Tak.Ja mam namiary.Osoba,która zrobi to najskuteczniej,najlepiej to TY.Weź się w garść,nabierz pewności siebie,kup cholernego kwiatka i olej jej znajomych.Jeśli wcześniej dawałeś rade to postaraj się zrobić to jeszcze raz.Jak się postarasz to dasz radę.Nie pozwól żeby magia wlazła w twoje zycie z buciorami,bo jak raz wejdzie,to nie wyjdzie nigdy;]

Link to comment
Share on other sites

Wiem, że zawsze fajniej jest komuś dokopać, niż pomóc, ale skoro już się wyżyliście, stwierdziliście, że jestem idiotą, poradziliście, żebym sobie pierdolnął w głowę, albo zapił się na śmierć, to czy ktoś wreszcie mógłby mi zwyczajnie dać namiary na kogoś skutecznego, kto mógłby mi pomóc?

Będę naprawdę bardzo wdzięczny

 

Hm, a czego oczekiwales piszac o takich rzeczach na takim forum? Ze podadza Ci na tacy "zaklecia"? No to wlasnie sie przekonales, ze o pomoc tutaj ciezko, ale jesli chcesz byc wysmiany itd prosze bardzo pisz smialo, jest tu wiele chetnych ktorzy to zrobia....

Żałosne.....

Edited by Ciastko08
Link to comment
Share on other sites

O pomoc tu łatwo wystarczy mieć prawdziwy problem,którego samodzielnie rozwiązać się nie da.Trzeba też być odpowiedzialnym.Co do nabijania,akcja reakcja,trzeba znać konsekwencje niektórych poczynań.

Link to comment
Share on other sites

Przyłączę się do dyskusji.

Nie mam zamiaru krytykować autora tego wątku zrobili to inni slusznie czy nie slusznie -nie wnikam. Staram sie Ciebie zrozumieć i powiem tak jak ktos z moich poprzedników ze magia nie pomoże jeśli Ty wybranki swojego serca nie oczarujesz swoją postawą urokiem osobistym itd itp... Jeśli zrozumiesz co jest Twoim atutem wykorzystaj to a wady wyeliminuj :-) Kwiaty moze pomysł dobry jednak musisz uwazac aby nie wystraszyć jej.Nie wiem jakie sa Wasze relacje.Poczytaj na necie jest wiele artykułów na temat co przyciaga kobiety a co wrecz odpycha.

Magia i uroki milosne jak juz zauwazyles to zla droga ,moze wiele zlego zdzialac.Uwazam ze lepiej zaczarowac ja swoim urokiem osobistym- usmiechem,spojrzeniem ...Jeśli bedziesz zbyt natarczywy nachalny zbudujesz mur wiec delikatność motyla wskazana.

Zycze powodzenia:-)

Trzymam kciuki:*

Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

Zgadzam się z tym.

 

Życie nie jest takie proste i nie wszystko da się załatwić prostym hokus-pokus. Uważam, że NIEmagiczne problemy trzeba rozwiązywać na NIEmagiczne sposoby (od tego są wyjątki, ale w sytuacjach bardziej drastycznych).

Apeluję do autora wątku, żeby przestał się wreszcie upierać przy tym cholernym uroku. NIE TĘDY DROGA.

Link to comment
Share on other sites

Wiem, że zawsze fajniej jest komuś dokopać, niż pomóc, ale skoro już się wyżyliście, stwierdziliście, że jestem idiotą, poradziliście, żebym sobie pierdolnął w głowę, albo zapił się na śmierć, to czy ktoś wreszcie mógłby mi zwyczajnie dać namiary na kogoś skutecznego, kto mógłby mi pomóc?

Będę naprawdę bardzo wdzięczny

 

Dokopac to Ty chcesz tej lasce,angazujac do tego Magie i wkopac przy okazji siebie gratis,zamiast zachowac sie jak facet z jajami,ot co!To jest pierwsza kwestia.Pisalismy o kwiatkach,zeby sie nawalic,zeby olac znajomych...i nic,a Ty dalej swoje.

Druga kwestia jest taka,ze jak dzielisz sie z kimkolwiek jakas wiedza to w pewien sposob ponosisz pozniej odpowiedzialnosc za to co ktos ten z ta wiedza chce zrobic.Dlatego wydaje mi sie ze nie znajdziesz tu pomocy kolego.Ci co cos wiedza na ten temat naprawde raczej Ci nie pomoga ;) no chyba ze trafisz na jakiegos nawiedzonego dzieciaka ktorych mamy tu pelno ktory ma misje pomagania innym i wysle Ci jakies bez sensu zaklecie z wielonakladowej ksiazki co mozna kupic w kazdej ksiegarni.

Pozdrawiam

 

Tak wogole to WITAMY NA EZOFORUM!

Link to comment
Share on other sites

Kolego, już powinieneś być wdzięczny- wszyscy starali Ci się pomóc, odradzając tego typu posunięcia. Lecz kto się uprze, ten i tak spróbuje, więc to walka z wiatrakami, ale zgadzam się z Mr.Magick- nikt n a p r a w d ę obeznany w tematach Ci nie pomoże. No, chyba, że jakiś mag-gbur, któremu świadome skopanie życia innym przynosi satysfakcję ;]

Link to comment
Share on other sites

Hm, a czego oczekiwales piszac o takich rzeczach na takim forum? Ze podadza Ci na tacy "zaklecia"? No to wlasnie sie przekonales, ze o pomoc tutaj ciezko, ale jesli chcesz byc wysmiany itd prosze bardzo pisz smialo, jest tu wiele chetnych ktorzy to zrobia....

Żałosne.....

 

No tak, miałem wielką nadzieję, że ktoś na tym forum bedzie chciał mi pomóc i właściwie sam mogę mieć do siebie pretensje. Powinienem się spodziewać, że to forum, podobnie jak wiele innych, przyciąga osoby próbujące się dowartościować czyimś kosztem. Jeśli dla kogoś jedynym sposobem na dowartościowanie się jest wyśmianie, albo zwyzywanie innej osoby, to mogę zwyczajnie współczuć. Szkoda tylko, że liczyłem na życzliwość, a zostałęm wplątany w chamską pyskówkę. Trudno. Życzę wszystkim Państwu wiele radości i satysfakcji z besztania innych drogą internetową. Jeśli to wasza jedyna radość, to oby jej było jak najwięcej.

Link to comment
Share on other sites

Czekaj.Chwilka.Dowartościować?Mówi to osoba,która chce magicznie zniewolić inną<klask,klask>.Proponuje czytać ze zrozumieniem,że większość poradziła Ci jak faktycznie rozwiązać ten problem,niemagicznie.

Link to comment
Share on other sites

Cóż, skoro szukasz rozwiązania magicznego na siłę - w końcu je znajdziesz.

Gdybyś wczytał się w tekst, znalazłbyś trochę różnych rad co zrobić bez stosowania magicznego wpływu na osobę którą jak mówisz - kochasz.

Ale skoro interesują cię tylko magiczne rozwiązania które mają na nią wpłynąć (a wnioskuję tak z tego, że uważasz że nikt nie starał się pomóc), to rzeczywiście marnujesz tu czas. Ja wolę arogancko wyśmiewać dowartościowując się tym, że nie pomogłem jednemu człowiekowi zniewolić innego.

Link to comment
Share on other sites

A czemu;)...

 

Na przyszłość dla każdego co chce komuś zniewolić życie nawet z ogromnej miłości, konsekwencje tego ciagną się potem przez nastepne wcielenia, czemu mamy w tym pomagać. Kazdy kto wypoowiadał się w tym temacie dostał kiedyś po tyłku za różne nie fajne sytuacje, to nas oduczyło dawać takie rady

Tak tu juz jest, nawet my między sobą nie dajemy takiej pomocy. ...Tak tak wiem.... to forum jest takie bee, a my tacy okropni bo nie dajemy rad za free jak komuś skopać życie, nie podoba się trudno, ja nie wezmę odpowiedzialnści za to ze ont swoim czynem, choć podyktowanym silnym uczuciem bedzie miał potem przesrane.

 

Teraz to może być koniec tematu ;)...

Link to comment
Share on other sites

O pomoc tu łatwo wystarczy mieć prawdziwy problem,którego samodzielnie rozwiązać się nie da.Trzeba też być odpowiedzialnym.Co do nabijania,akcja reakcja,trzeba znać konsekwencje niektórych poczynań.

 

To ja się piszę na prawdziwą pomoc, dla mnie bo mam pecha z pracą :-/// żeby ta praca była, a nie raz jest a raz nie. Próbowałam wszystkiego nawet moje CV sprawdzali profesjonaliści za co oczywiście trzeba było zapłacić, i też nic, co mi że pracodawcy mnie chwalą że dobry pracownik jak teraz nie pracuję, Zaczynam myśleć że to dyskryminacja krajowa :-///

Ma ktoś pomysł NIE to oczywiste w Polsce pierdzielą że recesja, a za granicą polaków nie cierpią. Czyli nie da się z tym nic zrobić i nie ma na to pomocy.

TAK WIEC NIE NA WSZYSTKO MOŻNA POMOC UZYSKAĆ.

Edited by Yoko
Link to comment
Share on other sites

Ja Poleceampania Marie Bucardi. Tylko, ze ona stosuje biala magie, wiec jesli sprawdzi w kartach i kuli, ze nie powinniscie byc razem, to Ci po porstu nie pomoze, bo ona nie rzuca urokow, jesli ktostego nie chce, a poza tym ona pracuje z energiami, czyli np. oczyszcza Wasz zwiazek z negetywnych energii przeszlosci, Ty piszesz afirmacje-czyli bardziej wierzysz, ze bedziecie razem, itd. zajrzyj na jej strone, a dowiesz sie wiecej, pozdrawiam i zycze powodzenia.

Link to comment
Share on other sites

Dobrze, że chociaż zarejestrować się trzeba aby pisać. Inaczej byśmy mieli wielkie szambo ala fora na gazeta.pl

Pseudo wróżki piszące anonimowo jako klientki i wbijające sobie szpile przy byle okazji... Błeeeee

Link to comment
Share on other sites

rzuciłem dziś urok miłosny na świat :D podziałało? ;)) :lol: nie włożyłem w to serca, a jednak słońce wyszło zza horyzontu i gwiazdy przebiły się przez chmury.... ??

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

wiesz jak masz 3 dychy na karku to pewnie jesteś świadomy konsekwencji prawda? mój kolega kiedys próbował rzycić na kobiete urok miłosny i coś poszło nie tak ... po ok pół roku jedno jądro mu uschło :D ... pozdrowienia

Link to comment
Share on other sites

miałbym dla ciebie np kjrwi menstruacyjne do kawy... no ale to by było gdybyś był kobieta... ZRESZTĄ POCZYTAJ BO O TEJ KRWI MENSTRUACYJNEJ BYŁO NA TYM FORUM :P jak i losy kobiety sie potoczyły chyba jak to zrobiła :P

no jest na forum zazada powrotu

 

http://www.ezoforum.pl/magia/16528-zasada-powrotu.html

[metoda usunięta przez moderatora]

Edited by Kobalt60
Link to comment
Share on other sites

  • 7 months later...

Ten post wyzej to jakis zart, czy jakas reklama?????

 

 

Strach...To jest to slowo, ktore mnie paralizuje przed maczeniej palcow w magii. Poza tym czytalam troche o tych rzekomych urokach milosnych i podanie wlasnej krwi miesiaczkowej do picia chlopakowi/mezczynie, w stylu 'zeby sie we mnie zakochal' uwazam za obrzydlistwo! albo jakies pilowanie paznokcia itp. Skad w ogole biora sie takie pomysly????

Link to comment
Share on other sites

Szczerze?

Niedobrze mi sie robi jak czytam te wpisy o krwi menstruacyjnej, naprawde??

Myslalam, ze my zyjemy w cywilizowanym swiecie, a picie krwi ludzkiej (i to jeszcze w tak odrazajacej, smierdzacej postaci) kojarzy mi sie z kanibalizmem.

Link to comment
Share on other sites

A czy magia nalezy do cywilizowanego i racjonalnego swiata Izabello? :P

Liczy sie zawsze skutek, a nie srodki jakim go osiagamy.

I bilans strat i zyskow...

Bo nie ma nic za darmo :)

Link to comment
Share on other sites

Zgadzam sie magia nie jest racjonalna, ale musi chociaz po czesci byc ucywilizowana, chociaz...Wydaje mi sie, ze dla niektorych zadne reguly nie obowiazuja w magii. Im wiecej o tym czytam, tym bardziej sie odsuwam od tych wszystkich pomyslow jakie ludzie maja w celu osiagania swoich celow. Przyznam mi tez takie rzeczy chodzily po glowie (ale w bardzo lekkiej wersji, typu zapal swieczke, powiedz zyczenie, zgas swieczke i czekaj na rezultaty) jak zaczelam sie interesowac tym wszystkim. Jednak teraz niektore pomysly, przepraszam - uroki sa po prostu glupie.

Link to comment
Share on other sites

Wydawałoby się ,że w dzisiejszych czasach wiara w magię, klątwy i rzucanie uroków to bajki. Czasy się zmieniły a człowiek koncentruje się na rozwijających się zdobyczach techniki, racjonalizmie , zupełnie zapominając o stronie niematerialnej swojego życia. Zaczęto skupiać się na tym co da się dotknąć i zmierzyć, zapominając, że istnieje jeszcze świat nie podlegający materialnym prawom, że istnieją siły, które kierują materią i całym otoczeniem które znamy. Moce, które istniały od początku i istnieć będą nadal nieprzerwanie, siły, które już w starożytności i na wszystkich kontynentach były wykorzystywane do kreowania rzeczywistości. Z tych mocy zdaje sobie sprawę np. kościół zwalczając na wszelkich frontach każdy ich przejaw. Przecież nie walczy się zajadle z czymś co nie istnieje

Link to comment
Share on other sites

Im wiecej o tym czytam, tym bardziej sie odsuwam od tych wszystkich pomyslow jakie ludzie maja w celu osiagania swoich celow.

 

Droga Izo,prawda jest taka ze nawet bez pomocy Magii ludzie posuwaja sie najgorszych czynow zeby osiagnac zamierzony cel.

Powiedzenie po trupach do celu nie wzielo sie znikad.Ludzie potrafia byc po prostu podli i bez zasad,i nawet Magii im do tego nie trzeba...

 

Natomiast nawiazujac do krwi...hmm krew jest poteznym narzedziem wykorzystywanym w Magii.W Magii sympatycznej jak sie robi z kogos kukielke dobrze jest miec jego krew,wtedy polacznie laleczki z dana osoba jest silniejsze.

Podczas rytualow w przywolywaniem demonow i duchow wyzszych krew moze byc traktowana jako ofiara.

Pomimo ze czasy sie zmieniaja,pewne formy rytualne w dalszym stopniu sa jak najbardziej aktualne.

 

Moce, które istniały od początku i istnieć będą nadal nieprzerwanie, siły, które już w starożytności i na wszystkich kontynentach były wykorzystywane do kreowania rzeczywistości

 

Dokladnie magican1,bez wzgledu na to jak nasza cywilizacja sie zmienia,i jaki poglad mamy na rzeczywistosc...te sily zawsze beda trwac nieprzerwanie,bez wzgledy na to czy tego chcemy czy nie.

Link to comment
Share on other sites

Wtrącę się w temat..stosowanie i uciekanie się do tego typu magii istnieje..wystarczy poczytac fora dyskusyjne młodych kobiet..zamawianie uroków miłosnych u ,,znanych" wiedźm, które poleca się w internecie są niestety nagminne..i nieistotne jest tutaj czy ktoś w to wierzy czy nie..chodzi o sam fakt..zakochana dziewczyna, kobieta jest naprawdę w stanie wiele zrobić,zeby zdobyć upatrzony obiekt uczuć..każdy środek jest dobry..a świadomość konsekwencji tego co wywołują ,,takie zabiegi" jest wśród tych osób znikoma..

Link to comment
Share on other sites

Nigdy ale to nigdy krew menstruacyjna nie była wykorzystywana do współpracy z duchami wyższej kategorii.To nie ta klasa!

Demony tak, woodo tak i w jeszcze kilku rytuałach afrykańskich - ale to inna bajka.

Namnożyło się w naszym kraju wróżek , „czarowników” co nie miara. Ogłaszają się ,że ukończyli taką akademię czy taką, że weszli w posiadanie księgi czarów i rytuałów, posiadają różne certyfikaty, dyplomy po to tylko , żeby stworzyć iluzję własnej wiarygodności. Tacy „specjaliści” już za 6 zł rzucą urok, za 40 zł klątwę a za 100 zaprowadzą do ślubu. Naturalnie zdecydowana większość ich poczynań nie przynosi żadnego skutku, bo przynieść nie może. Głównie dlatego , że „profesjonaliści” ci , tak naprawdę nic w tym kierunku nie robią. Tłumaczą to później „innymi energiami , bytami, które przeszkadzają itd.” Naczytali się różnych "mądrych publikacji" i starają się brylować....

Link to comment
Share on other sites

Nigdy ale to nigdy krew menstruacyjna nie była wykorzystywana do współpracy z duchami wyższej kategorii.To nie ta klasa!

 

No pewnie ze nie :)

Krew menstruacyjna to niech sobie dolewaja do napojow hy hy wybrancy losu :D

Piszac o krwi chodzilo mi o ta normalna,nosnik zycia jak to niektorzy mowia,nie o scieki do picia :)

 

Tacy „specjaliści” już za 6 zł rzucą urok, za 40 zł klątwę a za 100 zaprowadzą do ślubu.

A najbardziej przytlaczajace w tym wszystkim jest to,ze ludzie w to wierza :) i nabijaja potfel kasa leniom ktorym nie chce sie isc do pracy.Ehh...nie dajmy sie zwariowac :) lepiej kase wydac na ksiazki.Pozdro

Link to comment
Share on other sites

A czyja to wina Mr.Magic?

Właśnie takich nie dowartościowanych istnień. Ludzi,którzy dla popularności założą każdą skórę,żeby zaimponować.Za 6 zł za 30...v

Żaden profesjonalny i podchodzący rzetelnie do problemu swojego zleceniodawcy mag nie określi ceny odprawienia rytuału, bez szczegółowego zapoznania się z problemem. Każdy rytuał wymaga odpowiednich rekwizytów, czasu na przygotowanie ceremonii, innego nakładu energii i zaangażowania. Tylko po zapoznaniu się ze szczegółami zlecenia można określić ile taka usługa będzie kosztowała. Nie przeczę, że często zależy też ona od rodzaju zlecenia. Nie uważam bowiem, ze magia jest „zabawką”, która powinna być wykorzystywana do głupich kaprysów i zawistnych fanaberii bogatych pannic, które chcą się pobawić czyimś nieszczęściem. W takich wypadkach, tak jak mawiał mój dziadek, trzeba kategorycznie odmówić, albo określić taką cenę usługi, która „ostudzi” zapędy zleceniodawcy. Niejednokrotnie w mojej karierze pomagałam skrzywdzonym i biednym osobą, biorąc od nich tylko zwrot kosztów rytuału, ale miałem też zleceniodawczynię, która była gotowa zapłacić krocie za skrzywdzenie dziecka swojego męża z drugiego małżeństwa. Oczywiście taka forma „wyrównywania” małżeńskich porachunków nie wchodzi w grę. Zresztą, koniec końców, złość i nienawiść, którą karmiła się ta kobieta doprowadziła ją do takiego stanu, że po kilku miesiącach przyszła do mnie jako wrak człowieka i musiałem pomóc jej poradzić sobie ze swoimi emocjami. Mam satysfakcję, bo spotykając ją niedawno okazało się, że jej stosunki z byłym mężem i jego drugą żoną są poprawne a ich dziecko doskonale dogaduje się ze swoim przybranym rodzeństwem. Reasumując, każdy szaman i mag, mający faktyczną wiedzę i moc powinien kierować się własnymi, wyraźnie określonymi normami etycznymi i dla swojego dobra powinien ich też ściśle przestrzegać, bowiem zło, czynione bezzasadnie może się odwrócić i uderzyć w jego zleceniodawcę i wykonawcę rytuału, szczególnie, jeżeli mają oni poczucie czynienia krzywdy. Zleceniodawca musi mieć tego świadomość, zanim zdecyduje się na odczynienie w jego imieniu rytuału.

 

Tak więc, jeżeli chodzi o prawdziwą magię prawda jest taka , że nikt ale to nikt nie może takiej wiedzy zdobyć z książek. Nigdy ta wiedza nie została spisana. Nauczyć się można tylko z przekazów z pokolenia na pokolenie. Mało tego! Trzeba mieć do tego odpowiednie predyspozycje ! Wielu jest chirurgów ale tylko nieliczni mają do tego dar.

Link to comment
Share on other sites

Tak więc, jeżeli chodzi o prawdziwą magię prawda jest taka , że nikt ale to nikt nie może takiej wiedzy zdobyć z książek. Nigdy ta wiedza nie została spisana. Nauczyć się można tylko z przekazów z pokolenia na pokolenie. Mało tego! Trzeba mieć do tego odpowiednie predyspozycje ! Wielu jest chirurgów ale tylko nieliczni mają do tego dar.

 

Zycie jest zyciem,i czasami nie mamy wplywu na to kiedy przyjdzie nam odejsc...ani nam ani naszym nauczycielom,czasami nie wystarczy czasu...wtedy zostaja indywidualne poszukiwania i zdobywanie wiedzy.Ksiazki owszem sa bardzo ok,ale jezeli nie ma sie predyspozycji ku temu zeby byc magiem to obojetnie ile ksiazek bysmy nie przeczytali i tak nam nie pomoga.

 

A czyja to wina Mr.Magic?

Właśnie takich nie dowartościowanych istnień. Ludzi,którzy dla popularności założą każdą skórę,żeby zaimponować.

 

Nie tyle nawet co zaimponowac co zarobic.Nawet 6 pln ...ehh

Link to comment
Share on other sites

Jednak teraz niektore pomysly, przepraszam - uroki sa po prostu glupie.

 

Często są tez najbardziej skuteczne.

 

Namnożyło się w naszym kraju wróżek , „czarowników” co nie miara. Ogłaszają się ,że ukończyli taką akademię czy taką, że weszli w posiadanie księgi czarów i rytuałów, posiadają różne certyfikaty, dyplomy po to tylko , żeby stworzyć iluzję własnej wiarygodności.

 

Koledżów ezomezo ci u nas dostatek ;)

Swoją drogą co jakiś czas cała ta zgraja zmienia zainteresowania - kiedyś byli kahuni i szamanizm, dzisiaj większość z nich podaje się za speców w zakresie starożytnej magii ludowej ;)

 

Krew menstruacyjna to niech sobie dolewaja do napojow hy hy wybrancy losu :D

 

MM dolewanie do napojów jest już passe.

Mam gdzieś przepis na bułeczki z krwawą wkładką i zaklinanie krwią miesięczną męskich majtek.

Edited by Seid
Link to comment
Share on other sites

Znam kogoś takiego, ale serdecznie odradzam! Sama kiedyś pochopnie pokusiłam się o take zlecenie, chociaż osoba która urok rzucała odradzała mi to. Teraz wiem, że nie można nikogo przywiązać do siebie bez ponoszenia konsekwencji. Owszem, jeśli jest to wolna osoba, to można rzucić urok miłosny, ale rozwalania związku nie polecam. Ale fakt, Pan który to robił był skuteczny. Teraz mam męża, dwójkę dzieci i kaca moralnego, że komuś zrobiłam krzywdę...

Link to comment
Share on other sites

Seki, bardzo mi się podoba Twoje zdanie "Kiedyś byli ludzie wiedzy,a laicy potrafili się uczyć,teraz laicy udają ludzi wiedzy"Uważam ,że konsekwentnie należy z tym walczyć

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Proszę o namiary a kogoś, kto umie rzucać uroki miłosne, długo się nad tym zastanawiałem i wziąłem pod uwagę wszystkie za i przeciw i jestem zdecydowany w 100%. Jednocześnie zdaje sobie sprawę z tego, że to może wrócić, ale jestem w pełni świadomy na co się porywam.

Link to comment
Share on other sites

Nikogo nie znajdziesz, poza tym w kwestii uroków trzeba radzić sobie samemu, bo i tak opiera się to na podrzuceniu czegoś komuś do domu czy do picia, albo zakopaniu pod progiem, albo zdobyciu włosów osoby i przyczepienia ich do glinianej figurki, którą się związuje z drugą figurką itd.

Link to comment
Share on other sites

Nikogo nie znajdziesz, poza tym w kwestii uroków trzeba radzić sobie samemu, bo i tak opiera się to na podrzuceniu czegoś komuś do domu czy do picia, albo zakopaniu pod progiem, albo zdobyciu włosów osoby i przyczepienia ich do glinianej figurki, którą się związuje z drugą figurką itd.

 

Pamiętam pewną Romkę, która specjalizowała się w rzucaniu czegoś takiego. Dawała klientom cukier albo sól specjalnie spreparowaną - wystarczyło dodać odrobinę do herbaty lub zupy kilka razy i gotowe. Of kors nie wszystkie uroki tak działają, czasami wystarczy jakiś przedmiot należący do ofiary albo nawet jej zdjęcie.

 

Proszę o pomoc w znalezieniu kogoś kto zrobi dla mnie bombę atomową, rozważyłam wszytkie konsekwencje jej użycia i jestem zdecydowana.

 

JINR

 

Tadam!

Link to comment
Share on other sites

Wiem:usmiech_na: ale po przeczytaniu calego tematu, na końcu trafiłam na ten post i trochę się rozbawiłam, a trochę wkurzyłam. Bo choćby nie wiem ile razy powtarzać że wkłożenie paluchów do wrzątku kończy się zwykle poparzeniem, to i tak znajdzie się ktoś kto spróbuje, i niechby sobie próbował, ale jeszcze poprosi o pomoc. I tak się zastanawiam kogo będzie obwiniał jak się nie uda, albo uda ;)

Link to comment
Share on other sites

Jak urok będzie dobrze rzucony to się raczej uda, choć czasem trzeba na efekt poczekać (najdłuższy znany mi czas oczekiwania na efekt w trudnej sprawie tego rodzaju to były +/- 4 lata :P) problem zacznie się, jak zauroczony się uroczącemu znudzi i zacznie być kłopotem... bo trzeba by się go jakoś pozbyć, nie? I co? Kolejny urok? Gusło na odpychanie? I mieszanka jak przy naprzemiennym stosowaniu amfetaminy i heroiny? :P

 

A niektóre gusła wabiące nie mają "odtrutki" - nie da się ich tak po prostu odwrócić - ani odśpiewanie pieśni od końca nie działa, ani odwrócenie czynności... ingerencja w Sieć Życia bywa nieodwracalna...

 

Zresztą wiedźmy są od pomagania i w takich sprawach... nie za darmo oczywiście. Taki fach. I nie mówię tu wcale o gratyfikacji finansowej, może być przysługa za przysługę. I nigdy nie ma jednego sposobu, który zadziała u wszystkich (no owszem, jest => zatem podpowiedź dla zdesperowanych panienek, męskiego odpowiednika tego uroku niet. Ten ze świeżutką krwią menstruacyjną w pożywieniu albo czymś wdychanym, jak tytoń fajkowy czy papierosowy, ale i tu samo wpuszczenie takiej krewki biednej ofierze w żarełko to za mało, trzeba jeszcze wiedzieć JAK podać, jak zakląć itd.) - każdy urok, każdy czar konstruuje się indywidualnie dla osoby, dla której się go tworzy. Nie ma zaklęć czy rytuałów powszechnie skutecznych. Więc nie wierzcie komuś, kto proponuje skonstruowanie takiego uroku przez sieć, albo podanie konkretnego sposobu... bez poznania człowieka na żywo będzie to tylko naciąganie naiwnych... zawsze.

Link to comment
Share on other sites

A możesz mi podać jeden sensowny powód dla którego miałabym to zrobić? Czemu miałabym pomagać w takiej sprawie człowiekowi kompletnie mi obcemu, w dodatku zupełnie nie znając "ofiary" uroku i sytuacji? Jeśli mam pomagać ludziom we wzajemnym unieszczęśliwianiu się na własne życzenie - lubię ich przynajmniej znać. Oboje.

 

I nie jest to kwestia tego, że coś może "wrócić" - osoby przywiązanej do Ciebie magią nie odwiążesz. Będzie do Ciebie jak pies przywiązana. Jak przedmiot będący Twoją własnością, bezwolna. Tego chcesz?

 

Podbramkowość sytuacji kompletnie nie robi na mnie wrażenia. Chcesz, żeby kobieta, którą niby kochasz, działała jak kukiełka? Przywiązana do Ciebie Twoją wolą nie własnym wyborem? Skrzywdziła Cię jakoś, że chcesz jej za to w taki sposób odpłacić? Bo widzisz... owszem - zdarzało mi się w takich sprawach pomagać, i kobitkom i facetom, ale jedynie wtedy, gdy było to ich w pełni świadome odgrywanie się za jakieś zrobione im świństwo, wyrządzoną krzywdę. Było celowym - poprzez przywiązanie właśnie - krzywdzeniem kogoś, kto skrzywdził ich. Pętanie wolnej woli osoby, która Ci nic złego nie zrobiła, a ma tylko nieszczęście posiadać cechy, które Cię kręcą nawet dla mnie - amoralnej wiedźmy - śmierdzi z daleka. Do tego się nie dotknę.

Link to comment
Share on other sites

Jak urok będzie dobrze rzucony to się raczej uda

To akurat zależy od wielu względów i nie tylko od rzucenia przez osobę, która ma pisany czy mniemany pakt z jakimś złym duchem. Nie ma (na całe szczęście) takiego czegoś jak urok o 100% skuteczności. Najważniejszym względem, który decyduje czy zadziała czy nie, jest dopust Boży, bo zły duch może tylko tyle, ile Pan Bóg dopuści. Są ludzie na których rzuca się cały czas uroki a one i tak nie działają, bo te osoby są chronione przez Boga poprzez modlitewną zażyłość oraz łaskę sakramentalną. Na o. Amortha rzucano już ich setki i wszystkie spłynęły po nim jak woda po kaczce.

Link to comment
Share on other sites

Zależy co się rozumie przez określenie "bóg" - jeśli chrześcijańskiego demona - to pakt jest prosty - stajesz się jego pokarmem, a on cię chroni. Za takie pakty to ja dziękuję.

 

Zależy też, co się rozumie pod słowem "urok" - nie sądzę, żeby znalazła się jakaś biedna i na tyle zdesperowana kobieta, która by poprzez zastosowanie metod klasycznej magii sympatycznej próbowała na o. Amorth (nie wiem, jak się jego nazwisko odmienia) rzucić czar miłosny...

 

I zapewniam Cię, Silo, że działanie magii nie wynika z żadnych paktów z żadnymi duchami. Dobrymi czy złymi, wszystko jedno. Chyba mylisz magię z wędrówkami po zaświatach... Albo z kapłańską ceremonialną magią sakramentalną, która rzeczywiście do działania wymaga paktu z demonem, przez chrześcijan nazywanym jedynym bogiem. Abstra***ąc od wielokrotnie już wałkowanego kompletnego subiektywizmu pojęć "dobra i zła"...

 

I poza tym uprzejmie uprzedzam, że wrzucam Cię na listę ignorowanych - znudziło mi się już dawno dyskutowanie z kimś, kto zamiast mózgu ma instrukcje Kongregacji Nauki Wiary... a zamiast własnego zdania ma wbudowane przekonania ścieżki religijnej, którą podąża - i nawet nie wybrał jej sobie sam, ale został w nią wpakowany w niemowlęctwie i tak już drogą inercji zostało...

 

 

I przede wszystkim jaki dopust? Jaki boży? Nie istnieje żaden bóg wszechmocny czy wszechwiedzący, mający wpływ na wszystko... twój JHVH tak samo podlega prawom natury i fizyki, jak każde inne bóstwo czy demon i nawet najżarliwsza wiara tego nie zmieni. Przekonasz się po zgonie - choć życzę Ci żebyś sobie jeszcze pożył, może zresztą jeszcze nauczysz się z życia czerpać korzyść, a nie tylko służyć jakiemuś bóstwu.

 

"Modlitewna zażyłość"? "Łaska sakramentalna"? Brednie dla naiwnych... Posłuchajcie, jak głupio i pusto brzmią te frazeologizmy, kiedy zostają głośno wypowiedziane. Wiadomo przecież powszechnie, że najlepiej żyje się takim ludziom, którzy umiejętnie do swoich celów posługują się innymi, nie stroniąc od krzywdzenia ich, w sposób nawet bardzo dotkliwy. To oni właśnie najskuteczniej kształtują własne życie ku własnej i bliskich im ludzi korzyści. Kosztem ludzi, którzy nie są im bliscy - bo tak działa natura. Oni są najszczęśliwsi, zarówno w obecnym życiu, jak i w zaświatach. Tak działają naturalne prawa, reszta to dyrdymały mające dać nadzieję rozmaitym nieudacznikom, z własnym życiem sobie nie radzącym, niech biedne szaraczki wierzą, że za to, że nikogo nie skrzywdzą i będą żyć jak niewolnicy, zostaną po śmierci nagrodzeni...

Edited by Hrefna
Link to comment
Share on other sites

Hrefna, pewnie, że zadziała, najdłuższy znany mi okres oczekiwania to 2 lata ;) pytanie brzmi, chciałabyś żeby ktoś mieszał się do twojej wolnej woli ? mnie taka wizja nie pociąga, a dopóki ktoś nie wlazi w moje życie, nie mieszam się do jego. A tzw. miłość - sprawa bardzo ulotna i zmienna, szczególnie w przypaku tych co to kochają tak "do szaleństwa" i "do śmierci" i "bez pamięci".

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Wszystko zależy od konkretnej sytuacji.

I... ceny, którą klient gotów jest ponieść na rzecz osoby wykonującej dla niego tego rodzaju usługę. Dla siebie bym się do takich sposobów nie uciekała - dla innych - jeśli wiedzą na co się piszą - czemu nie... Jestem wiedźmą. Obcy ludzie są dla mnie jedynie narzędziami do osiągania własnych celów. Znajomi i bliscy - własne stado - to inna sprawa. Ale że takie stado póki co nie istnieje i marne są szanse, żeby kiedykolwiek zaistniało jeszcze - sprawa jest jasna...

Link to comment
Share on other sites

stajesz się jego pokarmem, a on cię chroni

Co za absurd i niedorzeczność. Demony popychają ludzi do grzechów a potem do samobójstwa, aby móc się jak najszybciej upajać ich porażką, a nie ich chronią.

 

I zapewniam Cię, Silo, że działanie magii nie wynika z żadnych paktów z żadnymi duchami. Dobrymi czy złymi, wszystko jedno.

Wynika z tego i tylko z tego. Bez pomocy duchów mag jest całkowicie nieskuteczny i jedyną rzeczą na jaką go stać byłoby opieranie się o placebo, co zresztą spora ich część robi.

twój JHVH tak samo podlega prawom natury i fizyki, jak każde inne bóstwo czy demon i nawet najżarliwsza wiara tego nie zmieni. Przekonasz się po zgonie - choć życzę Ci żebyś sobie jeszcze pożył, może zresztą jeszcze nauczysz się z życia czerpać korzyść, a nie tylko służyć jakiemuś bóstwu.

Błąd. Mój Bóg nie podlega żadnym prawom, bo on sam jest dla siebie prawem i dawcą prawa i nie tylko prawa, bo także istnienia dla innych:

jak jest napisane: Uczyniłem cię ojcem wielu narodów - przed obliczem Boga. Jemu on [tj. Abraham) uwierzył jako Temu, który ożywia umarłych i to, co nie istnieje, powołuje do istnienia.

Rz 4, 17

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Bez pomocy duchów mag jest całkowicie nieskuteczny i jedyną rzeczą na jaką go stać byłoby opieranie się o placebo, co zresztą spora ich część robi.

a jednak bez ich pomocy jest w stanie uzyskac efekt.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Błąd. Mój Bóg nie podlega żadnym prawom, bo on sam jest dla siebie prawem i dawcą prawa i nie tylko prawa, bo także istnienia dla innych:

jak jest napisane: Uczyniłem cię ojcem wielu narodów - przed obliczem Boga. Jemu on [tj. Abraham) uwierzył jako Temu, który ożywia umarłych i to, co nie istnieje, powołuje do istnienia.

Rz 4, 17

 

Twój Bóg, ma moc większą niż Ra, Odyn, Zeus, Wisznu i Latający Potwór Spaghetti.

Wiemy o tym, przecież to godform'a. Jego siła zależy od ilości posiadanych niewolników...

Edited by asembler
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...