Jump to content
majka75

Pierścień Atlantów

Recommended Posts

JanJensen
a jest gdzies jakakolwiek wzmianka o tym, ze znaleziono ten ksztalt gdzies indziej? Grzebalem w necie ale znajduje glownie sklepy.

 

Nie wiem musisz coś poszperać, w pierwszej lepszej księgarni znajdź jakąś książkę o pierścienie i wtedy wyjdzie gdzie odnaleziono symbole. A szukacie w necie też cierpliwości wymaga :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Regis_
Eh, gadanie.... Tym spsobem to powinnismy czekac az w ciemnosci podniesiemy zgubiony przez Smeagola pierscionek...

 

Dokładnie tak;]

 

Zejdz na ziemie.

Patrz na to w ten sposob, że kupujac i wybierajac pierscien realizujemy jego chec bycia przez nas wybranym czy znalezionym.

 

Jak masz na tyle zdolności aby wyczuć czy dany pierścień chce Cię to proszę bardzo... ale wiedz, że wystarczające ma ułamek procenta ludzi na świecie...

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaffka
Jak masz na tyle zdolności aby wyczuć czy dany pierścień chce Cię to proszę bardzo... ale wiedz, że wystarczające ma ułamek procenta ludzi na świecie...

 

I wybrani to ma być ta garstka, która dostąpiła wątpliwego zaszczytu imiennego ściągania na stronę cienia?

Bo jak dla mnie, to powinna się cieszyć ta cała masa reszty ludzi - którzy nie wykazują takich podejrzanych konotacji. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Regis_
I wybrani to ma być ta garstka, która dostąpiła wątpliwego zaszczytu imiennego ściągania na stronę cienia?

Bo jak dla mnie, to powinna się cieszyć ta cała masa reszty ludzi - którzy nie wykazują takich podejrzanych konotacji. :)

 

'Wybranymi' bym ich nie nazwała... po prostu pechowcy;p ale przecież z tymi umiejętnościami można tyle "dobrego" zrobić, tyle "pomóc" i w ogóle bla bla bla... :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaffka

Nie nie, ja tu nie chcę wchodzić w to czyje umiejętności są skąd, to nie takie jednoznaczne w każdym przypadku. :)

 

Po prostu zastanawia mnie tutaj ten owczy pęd do posiadania tego przedmiotu przez ludzi, którzy nawet w obecnym wątku mogą sobie poczytać o pięknych przypadkach opętań i dręczeń szatańskich z powodu pierścienia.

 

A jeszcze bardziej zdumiewa mnie fakt, że niektórzy tu wierzą, że przed niekorzystnym działaniem pierścienia ich uchroni "oczyszczanie"... solą, wodą czy innym tałatajstwem. :) :)

 

To tak, jakby iść gasić las z wiadrem wody.

Share this post


Link to post
Share on other sites
satanator

najważniejsza jest kwestia wiary, wierzysz że ten pierścien czy amulet ma magiczną moc bo jeśli nie to wydaje mi sie że nic to nie da, musisz być przekonany/a do tego że ten właśnie pierścien jest dla ciebie właściwy dowiedz się o nim jak najwięcej informacji

Share this post


Link to post
Share on other sites
wieczk

Wiele pisze się tutaj na temat sposobu zakładania pierścienia, ale nie zauważyłem by ktokolwiek zwrócił jednak uwagę na sprzeczności w tej kwestii.

Generalnie nie ma jasności co do sposobu zakładania pierścienia. Wg znanego z licznych pozycji książkowych w dziedzinie radiestezji i geomancji Pana Mateli, powinno zakładać się go dodatnio spolaryzowaną stroną ku nasadzie palca, natomiast ujemnie spolaryzowana strona pierścienia winna być skierowana na zewnątrz, czyli ku paznokciowi. Wg Alexandre Alexandr(Zagadka pierścienia Atlantów) pierścień zakłada się przeciwnym biegunem do bieguna palca. Każdy palec podzielony jest na 3 człony, z których każdy ma swoją polaryzację. Weźmy dla przykładu męską lewą dłoń. Palec serdeczny: górny człon(+), środkowy człon(-) dolny człon(+).Gdybyśmy go chcieli nosić jak zwykłą obrączkę, to musielibyśmy go założyć na dolny człon (+)palca serdecznego czyli stroną ujemną pierścienia w kierunku nadgarstka. Byłoby to sprzeczne z metodą opisaną przez Matelę. Która metoda zakładania pierścienia jest więc właściwa? Ponadto dla zamieszania dodam, że Alexandr pisze, iż człowiek z męska polarnością, niezależnie czy jest mężczyzną czy kobietą, powinien nosić pierścień na prawej ręce. Samo więc założenie pierścienia znakiem ku nasadzie palca może okazać się niewłaściwe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Regis_
Po prostu zastanawia mnie tutaj ten owczy pęd do posiadania tego przedmiotu przez ludzi, którzy nawet w obecnym wątku mogą sobie poczytać o pięknych przypadkach opętań i dręczeń szatańskich z powodu pierścienia.

 

A jeszcze bardziej zdumiewa mnie fakt, że niektórzy tu wierzą, że przed niekorzystnym działaniem pierścienia ich uchroni "oczyszczanie"... solą, wodą czy innym tałatajstwem. :) :)

 

To tak, jakby iść gasić las z wiadrem wody.

 

Zgadzam się w pełni;)) Nie tylko pierścień atlantów, ale i każdy amulet, talizman ma swój drugi, nie najlepszy aspekt, o którym niekoniecznie powiedzą w sklepie czy napiszą w necie. Taka skórka za wyprawkę. Lepiej samemu pomyśleć i pokombinowac w danej sytuacji niż zdawać się na łaskę/ niełaskę sil o których wlaściwie nic nie wiemy...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dama Trefl
Zgadzam się w pełni;)) Nie tylko pierścień atlantów, ale i każdy amulet, talizman ma swój drugi, nie najlepszy aspekt, o którym niekoniecznie powiedzą w sklepie czy napiszą w necie. Taka skórka za wyprawkę. Lepiej samemu pomyśleć i pokombinowac w danej sytuacji niż zdawać się na łaskę/ niełaskę sil o których wlaściwie nic nie wiemy...

 

Ale życie to zweryfikuje jak wiele rzeczy. Przecież człowiek czy to intuicyjnie,czy to inaczej będzie wiedział,że pierścień mu szkodzi czy robi coś wbrew nam i go poprostu zdejmie i zapomni założyć. Już nie róbmy z ludzi cielaków :P. A jak ktoś nosi to oznacza,że jest mu dobrze i działa na niego pozytywnie.

 

Ja swojego pierścienia nie noszę od hohoho i jeszcze dłużej i sama z siebie przestałam,a nie w wyniku opętania. Nie ta energia

Share this post


Link to post
Share on other sites
Regis_

Racja, wcześniej czy później się dowie o takim a nie innym działaniu... lepiej żeby wcześniej... Być może to jest moja subiektywna opinia gdyż cierpię na hmmm.. "talizmano-amuletowstręt" :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
bundzee

czytam sobie calkiem wierząc w to wszystko na forum, a tu nagle puf znajduje w necie tą wypowiedź, jestem ciekawa co ludzie noszący pierścień i wierzący w to mają do powiedzenia. mam nadzieje ze nie naruszylam regulaminu.........

Share this post


Link to post
Share on other sites
akwamaryna

wierze w amulety i talizmany ale ten pierscien to dla mnie czysta fikcja i oszustwo. sadze, ze wiara ludzi w niego nadaje mu moc, a nie pierscien oddaje im "magiczne" wlasciwosci. jesli ktos ma ochote ciekawe linki do poczytania i zastanowienia:

Biotronika, Elektrofotografia, Radiestezja, Bioenergoterapia, Medycyna naturalna, Feng Shui

 

Pierścień Atlantów Czysta niewiara i sceptycyzm

 

i cos na temat bioptroniki i radiestezji:

Radiestezja - promieniowanie głupoty - Forum Budujemy Dom

 

warto jesli nie chcemy slepo podazac i poznac inny aspekt wiedzy

Share this post


Link to post
Share on other sites
Maliboo

a ja nie jestem pewien czy ktos zadal takie pytanie, wiec zapytam:

 

A co jesli bym nosli 2 lub wiecej pierscieni naraz na jedenj lub na dwoch dloniach ? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
bałtyk

zdecydowanie należy podkreślić ze to nie jest pierścień Atlantow co najwyżej ich znak bo jak wiemy orginał jest z kamionki i jest zamknięty czyli tak jak obrączka

co wcale nie znaczy ze pierścień nie posiada właściwości mu przypisanych może wręcz mieś silniejsze oddziaływanie -- w końcu bioenergoterapełci znają się na rzeczy i wyprodukowali produkt który posiada pozytywny wpływ na nasz organizm

myślę tu głownie o f. Ciszak .Natomiast te co działają mogą prawdopodobnie również działać negatywnie ale to nie wynika z samego pierścienia tylko "naszego działania i odpowiedzialności' ------ podam przykład to tak jakby dać komuś nożyk którym świetnie można obrać kartofelki ale również się zranić. Dlaczego na jednych działa na drogich znacznie mniej moim zdaniem to kwestia wiary wiary w siebie przez pierścień a na pewno nie w pierścień

poza tym składnikami wpływającymi na działanie pierścienia jest 1. polaryzacja , 2.metal szlachetny 3. sam znak kształtu co jak ktoś prędzej napisał wiąże się z"Pierścień Atlantów działa jak zaklęcie. Jak każdy rytuał jest miejscem i formułą wypowiedzianą dawno temu i zawartą mocą przypisaną do konkretnego wzoru i kształtu" (ja dodam ze być może to rodzaj anteny która wzmacnia "sygnał" i przez to jest bardziej czytelny dla nas)

jeśli by tak było to nasuwa się pytanie jakie to zaklęcie -- jeśli go nie znamy to znaczy ze wszyscy noszący taki znak ryzykując nie znając jego sensu

ale ja się tym nie przejmuje ponieważ znak cały pierścień emituje pozytywną energię i to od nas zależy jak ja spożytkujemy

natomiast ciągle się zastanawiam nad jego kierunkiem polaryzacji i która stroną go nosić na męskiej ręce lewej dłoni

bo niestety nikt nawet w książkach nie wypowiedział się jednoznacznie jeśli ktoś opisuje polaryzację w kierunku paznokieć a nasada palca to mi kojarzy się z pierścieniem okrągłym jak obrączka jednak gdy piszą o polaryzacji między małym palcem a kciukiem to raczej tyczy się pierścieni obecnych na rynku (nie zamkniętych) ale nadal pozostaje problem prawidłowej polaryzacji

na której ręce w którą stronę a może to ściema i nie ma większego znaczenia przy pierścieniu "otwartym"

by dojść do jakiegoś wniosku może by trzeba rozwinąć hasło polaryzacja i miedzy którymi końcami i biegunami jest do siebie zwrócona

Share this post


Link to post
Share on other sites
Yoko

Pierścień Atlantów jest jednym z najbardziej znanych i popularnych remediów oddziałujących energią kształtu. Jednak niewielu ludzi tak naprawdę wie, na czym polega jego działanie, a także umie korzystać z jego energii.

 

Nie wystarczy kupić sobie pierścień, włożyć go na którykolwiek palec i nosić dniami i nocami, aby nas ochraniał i uzdrawiał. Znak wyryty w metalu promieniuje silną energią, która może być niezwykle korzystna, ale źle użyta albo nie zadziała, albo nawet zaszkodzi.

 

 

Spadek po zapomnianych przodkach

Około roku 1860 francuski egiptolog, markiz d'Agrain, odnalazł w Dolinie Królów w Egipcie pierścień z niezwykłym symbolem, który w żaden sposób nie mieścił się w tradycji egipskiej. Pojawiły się domysły, że jest on tworem legendarnej cywilizacji atlantydzkiej, której reprezentanci po zatopieniu Atlantydy mieli dotrzeć do Egiptu. Dlatego zaczęto go nazywać pierścieniem Atlantów. Wkrótce zorientowano się, że ma on zadziwiające właściwości ochronne i uzdrawiające. Najciekawszym przykładem ochronnego oddziaływania pierścienia jest przypadek Howarda Cartera, słynnego odkrywcy grobowca Tutenchamona. Jak wiadomo, ludzie uczestniczący w otwarciu grobowca oraz w oględzinach mumii - a było ich kilkunastu - zaczęli po kolei umierać. Twierdzono, że przyczyną zgonów jest klątwa faraona. Jedynym człowiekiem, który uchronił się przed nią i umarł wiele lat później z przyczyn naturalnych, był właśnie Carter. Przypuszcza się, że przed ową klątwą - czymkolwiek ona była: złą energią, mikrobami itp. - uchronił go właśnie pierścień Atlantów, znaleziony przez niego podczas jednej z pierwszych ekspedycji archeologicznych, w których uczestniczył. Carter nigdy się z nim nie rozstawał.

 

 

Antena kosmicznych energii

Znak Atlantów nie mieści się w żaden sposób w tradycji egipskiej, choć został znaleziony w Dolinie Królów Współcześni badacze przypuszczają, że pierścień wzmacnia biopole człowieka, dzięki czemu cały organizm jest chroniony nie tylko przed bakteriami i wirusami, ale też - do pewnego stopnia - przed wszelkiego rodzaju szkodliwymi energiami otoczenia.

Zdjęcia kirlianowskie pierścienia, wykonywane w polu elektrycznym wysokiej częstotliwości, ukazują wokół niego piękne otoczki energetyczne. Także rysunki aury ludzi noszących pierścień, sporządzane przez znaną malarkę aury Reginę Sidorkiewicz, udowadniają jego korzystny wpływ na biopole człowieka. Leszek Matela w wydanej niedawno książce pt. "Sekrety pierścienia Atlantów" przedstawił hipotezę, że znak Atlantów jest miniaturową antenką dla subtelnych energii kosmosu o różnych częstotliwościach. Trójkąty, na przykład, rezonują energię napływającą z Syriusza (trójkąty w symbolice astrologicznej odwołują się właśnie do Syriusza). Badania radiestezyjne wykazują, że umieszczenie ich po obu stronach znaku ma znaczenie kluczowe dla funkcjonowania całości.

 

 

Wiedza gwarantuje sukces

Rysunki Reginy Sidorkiewicz przedstawiające aurę człowieka przed założeniem pierścienia (A) i trzy godziny po założeniu (B). Tak krótki okres wystarcza, aby pojawiły się korzystne zmiany.

Każda żywa istota omywana jest falami energii kosmicznych. Pierścień wzmacnia je i przekazuje do organizmu człowieka poprzez palce i położone na nich punkty akupunkturowe oraz strefy refleksogenne. Aby jednak w pełni wykorzystać moc znaku, należy wiedzieć, którą stroną zakładać pierścień i na jaki palec. Wybór odpowiedniego pierścienia Atlantów to zawsze sprawa gustu i potrzeb danej osoby. Nie ma znaczenia materiał, z którego jest wykonany - ze złota, srebra czy miedzi. Moc oddziaływania jest podobna, jakkolwiek miedziany pierścień jest mniej trwały. Najlepiej mieć ich kilka, w tym jeden luźniejszy, aby móc go założyć na kciuk, i jeden mniejszy - do założenia na mały palec.Zakładając pierścień, warto zwrócić uwagę na jego polaryzację. Otóż powinien on być zwrócony magnetycznie dodatnią stroną do nasady palca. Dlatego też wszystkie pierścienie powinny mieć zaznaczone bieguny, jednakże robi to tylko firma "Ciszak" z Poznania.Trzeba pamiętać, że pierścień jest energetyzatorem i niekoniecznie musimy go nosić na palcu bez przerwy.Wystarczy, jeśli będziemy zakładać go na kilka godzin, choćby na noc, ale za to na odpowiedni palec, gdyż wtedy dostarczymy energii tej części ciała, która potrzebuje jej najbardziej. Również psychika człowieka reaguje na moc znaku Atlantów, dlatego nie należy nosić pierścienia ciągle na tym samym palcu.Noszenie pierścienia nie może zastępować terapii medycznej. Jego energia świetnie za to uzupełnia tradycyjne leczenie. Pierścień założony na odpowiedni palec pobudza krążenie energii w danym kanale akupunktury, oddziałuje na strefy refleksogenne znajdujące się na palcu i dzięki temu uruchamia procesy samonaprawcze we właściwych partiach organizmu. Leszek Matela w swojej książce podaje szczegółowy wykaz schorzeń, w których terapii pierścień może być pomocny. Pamiętajmy, aby go nikomu nie pożyczać i traktować go jako rzecz osobistą, a od czasu do czasu oczyszczać go pod bieżącą wodą (to ważne!).

Znak Atlantów promieniuje korzystną energią również wtedy, gdy jest wygrawerowany na płytce, którą można nosić jako wisiorek, czy na różnych przedmiotach codziennego użytku. Skonstruowano też specjalne urządzenie zwane wahadłem atlantydzkim OT. Wysyła ono i wzmacnia wibracje symbolu Atlantów. Może być używane nie tylko w w celach profilaktycznych i w terapii, ale również do pobudzania zdolności jasnowidczych i telepatii oraz jako rodzaj energetycznej tarczy ochronnej.

 

http://www.dragonsblood.za.pl/magia/atlant.htm#205

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest sheina

Dużo piszą, czułam ciepło i mrowienie... ale to wszystko.

Share this post


Link to post
Share on other sites
iridos

nosze z 10 lat i nie mam zamiaru zdejmowac

Share this post


Link to post
Share on other sites
gratere

Ja tez nosze pierscien okolo dziesieciu lat.

Share this post


Link to post
Share on other sites
JanJensen

Też trochę nosiłem i bardzo go sobie chwalę ; )

Share this post


Link to post
Share on other sites
JanJensen

Z nimi jest taka opcja ciekawa, że właściwie nie ma osoby, której by nie pasował. Oryginalnie wykonany pierścień, niezłączony, o znanej nam historii, lub najlepiej nowy noszony na odpowiednim palcu z właściwą polaryzacją do ciała (tym samym negatywną w stronę od ciała) nie ma prawa działać w jakikolwiek sposób negatywnie, bo opiera się głównie na geometrii kształtu, która zawarta w większości symboli nie szkodzi ludziom. Ważne jest jeszcze, żeby nie nosić np run i atlantów. Runiczny pierścień wikingów częściej zaszkodzi ludziom niż atlantów...właściwie żaden inny nie jest tak uniwersalny jak atlantów, no może jeszcze pentagramu.

 

Sądzę, że nie ma opcji, aby nie działał on wcale...bo takich przedmiotów nie ma, a już na pewno nie magicznych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
JanJensen

No dobrze, ale jesteś w stanie określić co jest nie tak? i na czym to polega....bo te symbole działają tak, że trudno, żeby szkodziły.

Jedyne dziwne uczucie przy pierścieniu atlantów jest takie, że blokuje on częściowo przepływ energii-tarcza, którą tworzy działa w obie strony, znaczy nie dopuszczając złych energii dopuszcza mniej dobrych, co wiele osób, szczególnie trochę rozwiniętych może na początku niepokoić. Natomiast energetycznie każdy pierścień będzie ok dla dowolnej osoby, inna rzecz, która może być niedopasowana to materiał- jak to się mówi: "uczulenie na złoto lub srebro"...złoto ma cięższe wibracje, mniej czystej energii, której więcej ma miedź. Ewentualne nieprzyjemne odczucia, które zdarzały mi się przy pierścieniu no to wiadomo-proces oczyszczania organizmu, czasem nawet kilka dni lub gdy pierścień jakoś mocniej zadziałał jako tarcza.

Więcej pomysłów nie mam...ale jeśli wszystko wykluczyłaś i pierścień był z dobrego materiału, dobrze założony, oczyszczony przed uświęceniem itp to nie mam pojęcia co nie tak.

A w którym miejscu źle czułaś energię i jakie były jej kolory/odczucia z nią związane.

Share this post


Link to post
Share on other sites
kikizmora

Mam pierścień Atlantów już kilka lat, niestety nie mogę go nosić. Po paru godzinach po założeniu, robią mi się dziwne odparzenia, bardzo bolące i długo się goją. Pierścień dostałam od mamy, sama też już kilka podarowałam. Wyszło na to, że cała moja rodzina nosi te pierścienie. Niektórzy tak zawzięcie, że od paru lat nie zdjęli go ani na chwilę. Od dawna mojej rodzinie nie wiedzie się dobrze, i nie chodzi tu o żadne tragedie, biedę, wręcz przeciwnie. Wszyscy co noszą pierścień są zdrowi, piękni i bogaci, ale poza tym wszystko się sypie. Członek rodziny, który zapoczątkował ta tradycje, niedługo zostanie wykluczony gdyż zrobił sie bardzo agresywny, chciwy i zawistny. Moja mama na początku dostała wiele energii, udało jej się zrobić coś wielkiego ale co z tego, kiedy to nie dało jej spokoju i szczęścia. Na osobach którym podarowałam ten pierścień na własne oczy widzę zastrzyk energetyczny, ale martwię się, że ta energia zostaje niewłaściwie spożytkowana. Od paru lat, nie zdarzyło się, żeby wszyscy spotkali sie przy stole wigilijnym w zgodzie.. To trochę smutne, bo z roku na rok jest coraz gorzej, rodzina się skłóca coraz bardziej, i zazwyczaj o nic innego jak pieniądze. Wcale nie mowie, że to wina pierścienia, myślę ze każda rodzina ma jakieś problemy, ale możne pierścień na nieodpowiednich dłoniach sprowadza jakaś zla energie. Od paru dni zawziełełam się i nosiłam pierścień, bardzo mi przeszkadza, z palców schodzi mi skóra i obudziłam się z potwornym bólem głowy. Chyba podjęłam decyzję, że pozbędę sie go przy najbliższej okazji.

pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
gratere

Moze zaloz na inny palec i na noc sciagaj

Share this post


Link to post
Share on other sites
JanJensen

Kikizmora-sama to dobrze określiłaś=>pierścień dodał energii, ale nie określił w jaki sposób winna zostać użyta. Jeśli Ci ludzie nie potrafili nad sobą zapanować to pierścień tylko przyśpieszał "pewną formę ich porażki" =>pewną bo to Twoje subiektywne odczucia, no chyba, że te wszystkie osoby same to zauważyły i się tym z Tobą podzieliły. Może dla tych osób te rzeczy, na których się skupiły były ważniejsze niż te które Ty byś uznała za ważniejsze, co z reguły ma miejsce, bo ludzie to w dużym stopniu egoiści, więc dąrzą do tego co dla nich ważne.

Jeszcze inną kwestią jest to, że jako osoba zajmująca się ezo więcej widzisz, więcej wiesz...zauważasz...u mnie w rodzinie nikt nie ma pierścienia a wygląda to identycznie, 90% to materialiści oszukujący sami siebie, dla których każda próba pomocy to atak na ich jestestwo. Więc na siłę nie pomagam, czekam. Przyzwyczaiłem się do takiego widoku świata, zmieniam to co mogę.

 

Odnośnie tego jak pierścień na Ciebie działa to kwestia indywidualna. Mam znajomego, który rozwijał się bardzo szybko w sposób niekontrolowany i długo pierścień go oczyszczał, nosił go, pomimo, że miał żywe mięso na palcach, więc szybko je zmieniał. U ludzi się tym zajmujących to normalne. Poza tym toksyny zbierające się pod pierścieniem są silnie żrące, dlatego trzeba często przemywać skóre, oczyszczać pierścień itp. Poza tym, masz srebrny? Jak tolerujesz srebro a jak złoto? A może jest sytuacja dla mnie niemożliwa=>żaden pierścień atlantów Ci nie spasi ;p

Ból głowy to też element oczyszczania, jeśli pulsujący fizyczny , to pij dużo wody i oddychaj głęboko, jeśli energetyczny to staraj się wysypiać, żeby ciało miało zawsze dużo energii.

 

pozdrawiam

Jasiek

Edited by JanJensen

Share this post


Link to post
Share on other sites
manalena
z palców schodzi mi skóra pozdrawiam

 

Miałam to samo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
JanJensen

Triskel lewostronny, znak celtycki, działa do środka, harmonizuje itp. Prawostronne działają od siebie(do zewnątrz), wzmacniające nie wiem czy ochronne bo nie nosze, ale mam 2 w pokoju a tui i tak jets bezpiecznie. Pełna nazwa "triskelion" ? abo jakoś tak

Share this post


Link to post
Share on other sites
draakhul
Triskel lewostronny, znak celtycki, działa do środka, harmonizuje itp. Prawostronne działają od siebie(do zewnątrz), wzmacniające nie wiem czy ochronne bo nie nosze, ale mam 2 w pokoju a tui i tak jets bezpiecznie. Pełna nazwa "triskelion" ? abo jakoś tak

 

Nie mówię o triskelionie w moim awatarze, ale dziękuję za opis :usmiech2_na:. Chodzi mi o wisiorek z symbolem Atlantów, do którego zamieściłem link.

Share this post


Link to post
Share on other sites
JanJensen

A o ojej rzeczywiście :)

Nie zauważyłem hiperłącza, bo niczym się nie wyróżniało, przepraszam. Znaczek już chyba był gdzieś opisany, a jeśli nie to działanie podobne do pierścienia, jest już opisane w tym wątku. A co sądzę? Fajny, nieźle energetyzuje, najlepszy miedziany.

Share this post


Link to post
Share on other sites
draakhul

No właśnie na temat wisiorków nic nie znalazłem, chociaż może mi po prostu umknęło. Jutro będę mieć, zobaczymy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Netzach

Witam,

chciałabym poznać WASZE zdanie na temat zagadnienia podanego w tytule postu. Pierscien Atlantow jest dla Was amuletem czy talizmanem? Widzicie jakas roznice miedzy tymi pojeciami (poza etymologiczną). W wiekszosci przypadkow stosowane są one na zasadzie synonimów. A jak u Was?

pozdrawiam i dzięki z góry za wszelkie odpowiedzi

Share this post


Link to post
Share on other sites
draakhul

Temat był już poruszany wielokrotnie, z tego co zauważyłem. Amulet jest pasywny, chroni przed czymś. Talizman jest aktywny, ma za zadanie coś przyciągać. Pierścień Atlantów ma za zadanie chronić, więc jest amuletem, przynajmniej w moim mniemaniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
niceorka

Mój znajomy bioenergoterapeuta twierdzi, że pierścień ma historyczne uzasadnienie. Tak jakby było na nim zapisane życie człowieka (nie konkretnego, ale w ogóle). Kiedyś mi wyjaśniał, ale nie pamiętam :( Jest książka nt. Pierścienia Atlantów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Netzach

Książki na temat Pierścienia Atlantów są pisane jedynie przez radiestetów i ezoteryków . Nie udało mi się natrafić jeszcze na publikację napisaną przez jakiegoś historyka religii, antropologa czy innego naukowca. Czy ktoś kiedyś tak naprawdę zbadał historię pierścienia? Cóż wiemy na temat Belizala i markiza d'Agrane, którzy mieli niby kontakt z oryginałem. Dlaczego w książkach o Atlantydzie nikt nic nie pisze o tak cudownym amulecie/talizmanie? Który przecież wg Mateli jest nawet "anteną" za pomocą której odbieramy sygnały z kosmosu....

Share this post


Link to post
Share on other sites
sosnowiczanin

no i dobrze że są przez nich pisane, przynajmniej mają jakąś wartość z pkt widzenia ezoteryki.

 

ponieważ stowarzyszenia ezoteryczne były tajne, ich pisma często pisane kodami, prace historyczne mają zabrudzenie

uprzedzeniami, aurą tajemnicy, niedomówieniami, plotkami (patrz taki behemoth u templariuszy).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czarna1981

a ja noszę pieścień atlantów od 10 lat i powiem szczerze tak się przyzwyczaiłam do niego,że jak zdejmę to dziwnie się czuje:) Wierzę w to że chroni on mnie przed niebezpieczeństwem, nosze go od początku na serdecznym palcu lewej ręki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Catchy

Witam

Jestem zupełnie zielona w tych sprawach, niedawno wpadłam na pomysł, żeby sprawić sobie Pierścień Atlantów.Moje pytanie brzmi następująco: czy jeśli chciałabym uzyskać działanie, jakie przypisywane jest noszeniu pierścienia na małym palcu, muszę nosić go właśnie na małym, czy mogę na innym?Pytam, bo bardzo nie lubię nosić jakichkolwiek ozdób na małym palcu.Wierzę, że pierścień może pomóc mi pobudzić logiczne myślenie itd.Czy sama wiara wystarczy?

Z góry dziękuję

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kaos

Jeśli czujesz że pomoże ci tylko wtedy jak będzie noszony na małym palcu to jest to jedyna słuszna decyzja. Kwestia odczucia, wewnętrznego głosu powinna dominować nad odczuciami estetycznymi i wygodowymi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Smutna_89

Moj tato dostal kiedys na urodzin taki pierscien, ale przyniosl on nam raczej wiecej nieszczescia, niz szczescia ;/

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kaos

To macie nauczkę, takich rzeczy się nie bierze od tak;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
akiyo

Witam, szukam, szukam i znaleść nie moge :D

Poszukuje informacji jaką formę ma mieć pierścień atlantów, zamkniętej obrączki, czy niestykających sie ramion ? Ma być zamknięty czy otwarty ?

Pozdrawiam :]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Reina
Witam, szukam, szukam i znaleść nie moge :D

Poszukuje informacji jaką formę ma mieć pierścień atlantów, zamkniętej obrączki, czy niestykających sie ramion ? Ma być zamknięty czy otwarty ?

Pozdrawiam :]

Moim zdaniem to obojętne, energia będzie krążyć wokół symbolu, a nie w obrączce.

Share this post


Link to post
Share on other sites
akiyo

Czyli one nie różnią sie niczym w działaniu ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Prz3m0

Argumentem zwolenników otwartych pierścieni jest to, że symbol atlantów ma swoją polaryzację, (znaczy się nie wiem czy można to tak do końca nazwać) co sprawia, że ma znaczenie jak go zakładamy... Można to sprawdzić np. wahadełkiem - mój pierścień został tak sprawdzony i dzięki temu wiem, aby zakładać zawsze próbą srebra zawsze w stronę serdecznego palca. Ta energia nie może zostać zamknięta w okręgu aby miała możliwość działać na człowieka noszącego ten symbol... Czy coś takiego. Kiedyś czytałem na ten temat, ale teraz nie mogę natknąć się na ten temat w necie :) dlatego piszę tylko ogólnie aby naprowadzić na temat :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Diliana

Pierścień atlantów jest silnym remedium(jak wolicie nazwe taką to jest pewien rodzaj że tak powiem amuletu) i jak wiadomo oddziałuje krztałtem, trzeba pamiętać o dobrym nałożeniu go,zgadza się że chodzi o polaryzacje,pierścień ma dwie,jak wiemy jedna jest dodatnia druga ujemna,wiec zakładamy dodatnią stroną do dłoni,zresztą już o tym pisano...Pojawiają się różne czasem objawy i zwala sie to na wine pierścienia ale to raczej skutki niewłaściwego ubrania go czyli złej polaryzacji,wtedy szkodzi wiec lepiej wiedzieć jak załozyć.Poraryzacje można samemu prosto sprawdzić,na zasadzie wahadła.Ale najlpiej wcześniej wogole sprawdzić czy ten "symbol"nam pasuje.Znam osoby które po kupnie pierścienia i tak nie nosiły bowiem ich odrzucało.

 

.Skuteczność np w poprawie zdrowia zależy na jaki palec założymy pierścień.Mówi się że jeśli pierścień ciemnieje coś sie dzieje w naszym organizmie,wiec ciekawe jako wskażnik.

Co do stopów złota czy srebra,no jak wiadomo nie każdy toleruje ,wiec tu też trzbea zdecydować,dobra jest miedż a nawet złoto ale przecież nie kupujecie tego by pieknie się prezentował na palcu prawda?

.A z tytanu,hm jest wytrzymały i odporny na zewnętrzne warunki.

Jeśli chodzi czy powinien być otwarty czy zamknięty to raczej bez różnicy,choć ja mam przypuszczenia że lepszy otwarty,pozatym lepiej można dopasować go jakby sie okazał czy za duży,a tak czasem różnie z rozmiarami bywa jak kupuje sie na odległość.

Bardziej proponuje zwrócić uwage na krztałt czy jest tym "orginalnym"bowiem przeróżne czasem podróbki chodzą

 

i jak wiadomo nie kupuje sie takich rzeczy bo ktoś ma,bo to mi coś da(a potem człowiek tylko na to liczy..) czy że bedzie fajnie mieć takie cuś.Bo to już brak logiczności sie w tym odzywa

Share this post


Link to post
Share on other sites
goshaa

A ja zapytam z innej beczki. Czy coś się stanie, kiedy właściciel tego pierścienia postanowi go juz więcej nie nosić? Słyszałam sprzeczne opinie i jestem ciekawa co Wy o tym myslicie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Diliana

Pierścień jest tylko narzędziem,a jeśli czuje sie potrzebe zdjęcia czy też odstawienia całkiem go to nie problem a wrecz warto odstawić,jeśli sie nie ma problemu natury :jak ja sobie bez niego poradzę,itd to raczej nic nie powinno sie stać.Zwykle następuje to gdy osoba czuje że już jej nie potrzeba pierścienia.

 

Czasem występuje coś takiego że osoby rezygnujące z amuletów talizmanów poprostu wierzą iż sie im już nie przyda,wierzą w siebie i przedewszystkim postanawiają sie nie"uzależniać"a przecież mamy swą wole a i myśle jak mi ktoś kiedyś powiedział,zdejmowanie talizmanów lub pierścieni to taki rodzaj etapu nas samych.Trzeba czasem coś zostawić za sobą by iść dalej

Share this post


Link to post
Share on other sites
antubis12

nie dawno spotkałem osobę co nosiła 2 pierścienie jeden na prawej a 2 na lewej rece na miedzy nimi różaniec

powiedziała ze to rużdzkaz jej tak kazał

Share this post


Link to post
Share on other sites
goshaa
A ja zapytam z innej beczki. Czy coś się stanie, kiedy właściciel tego pierścienia postanowi go juz więcej nie nosić? Słyszałam sprzeczne opinie i jestem ciekawa co Wy o tym myslicie.

 

Nic mu sie nie stało :_beczy: a taka miałam nadzieję :diabelek_na: Natomiast jedna rzecz stała sie dla mnie zagadka.Otóż dzisiaj postanowił sie przeprosić z pierścieniem i w momencie kiedy zakładał swój pierścień, mój pękł na 2 cześci i spadł mi z ręki.Od tamtej chwili się wciąz zastanawiam czy to zbieg okoliczności czy może jakis znak? Nie wiem czy powinnam kupić nowy czy nie, czy pozbyć sie go w jakis sposób czy pozostawić w domu? :icon_confused:

Czekam na Wasze sugestie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kaos

Ja bym to uznał za znak, duch pierścienia wkurzył się. Odrzucił go jak za przeproszeniem szmate, a potem wraca jak gdyby nigdy nic. To co mowię to podstawy czarnoksięstwa, więc to wytłumaczenie w stylu czarnoksięskim. Zawierz mi jak chcesz, ja bym to tak odczytał:) Lepiej niech przebłaga ducha tego pierścienia by nie było czegoś niemiłego, tak profilaktycznie:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
goshaa

Ale dlaczego to mój pierścień pękł.Zaznaczam,że rękę miała wolną, nic nia nie robiła, nie dotykałam. Pierścienie kupiliśmy sobie nawzajem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kaos

Może oba były ze sobą w jakiś sposób powiązane?? Podobnie jak wy oboje??

Share this post


Link to post
Share on other sites
goshaa

Troche mnie uświadomiłeś. To teraz powiedz co dalej zrobic z tym fantem? Wyrzucić mój, słyszałam,że do rzeki i kupic nowy czy nie kupować?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kaos

Czarnoksięstwo to takie czarostwo dla na poziomie małorolnego chłopa. Więc wydaje mi się więc, że powinno się pozbyć drugiego pierścienia(jeśli rzeczywiście są ze sobą powiązane). W jaki sposób?? Wyrzucić i zapomnieć. Jak chcesz to i do rzeki(czemu akurat do rzeki?). A nowy możesz kupić spokojnie:)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
goshaa

Czyli podsumowując oba wyrzucić. Czemu do rzeki sama nie wiem, ktoś mi tak mówił, albo wyczytałam, ale to było dawno. Kupię nowy, bo tak nieswojo sie czuje bez niego.

Dzięki mądry człowieku :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
antubis12

nieswojo sie czuje bez niego.

jak sie czujesz nieswojo powinno to byc dzwonkiem alarmowym

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kaos

Dla mnie to właśnie dobry znak, nastąpiła silna obopólna więź między duchem pierścienia a jego posiadaczem. Tak być powinno:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
goshaa
jak sie czujesz nieswojo powinno to byc dzwonkiem alarmowym

 

A czego to może być dzwonek alarmowy?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Slawomir

Witam!

Zaraz usłyszysz że według koscioła jest to znak szatana i że grozi to opetaniem i takie tam inne pierdoły w stylu nie noś bo już ma to na ciebie zły wpływ i odchodzisz od jedynie słusznej drogi wyzanaczonej przez panów w czarnych sukienkach z dużą ilością guzików i koloradkach.

Wracając do pierścienia proponuje wybrać nowy lub nowe jeżeli wiążecie z tym jakoąś prywatna symbolikę proponuje wybrac pierścienie sprawdzonej firmy np: Ciszak z Poznania da to gwarancje poprawności wykonania a poazatym mają określoną polaryzację przez co wzmacnia działanie energii kształtu.

Co do zniszczenia - poprzez wrzucenie do rzeki chodzi o to aby twój pierscień nie dostał sie w inne ręce gdyż jest to rzecz bardzo osobista porównałbym to bielizny (oczywiście poto aby łatwiej było zrozumiec jego osobisty wymiar).

pozdrawiam:

Sławomir

Share this post


Link to post
Share on other sites
antubis12

ten pierscien na początku pomaga a potem nieszczęścia sprowadza

wiem bo sam nosiłem go wpadłem w depresje i miałem myśli samobójcze

a po za tym czułem lekkie pulsowanie w głowie taki mały ból jak nosiłem ten pierścień

Share this post


Link to post
Share on other sites
Slawomir

Witam!

"Szukajcie a zanajdziecie" Szukasz nieszczęść to je znajdujesz. Ja pieścień noszę 12 lat i wszystko jest w porządku. Nie widzę spektakularnych zmian ale stopniwe wzrastanie duchowe a czy to działanie pierścienia? A jakie to ma znaczenie.

Pozdrawiam:

Sławomir

Share this post


Link to post
Share on other sites
ZawszeWinna

Mam pytanie dotyczące używanego pierścienia.Słyszałam, że nie powinno się takiego nosić, lepiej kupić nowy, jednak wolałabym poznać Wasze opinie na ten temat.

 

Dostałam go od przyjaciółki.Zakupiła go ok pół roku temu, krótko po tym gdy ja zaczęłam się nim interesować.Nie wiedziała, że jest to Pierścień Atlantów, kupiła go spontanicznie, po prostu przyciągnął w sklepie jej uwagę.

Z tego co wiem czuła się z nim dobrze, lecz nie odczuwała jakichś szczególnych efektów związanych z noszeniem go.Dwa dni temu po prostu zdjęła go z palca i dała mi stwierdzając, że myślała już o tym dość długo i czuje, że to ja powinnam go nosić.

Co o tym myślicie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest User2

Myślę, że nie powinnaś go zakładać. Ten pierścień należy do 1 posiadacza i przenika go jego energia, jest, że tak powiem skalibrowany/na z jedną konkretną osobą. Zresztą dotyczy to w moim przekonaniu wszystkich talizmanów/amuletów z wyjątkiem tych robionych kupowanych od razu dla jednej konkretnej osoby (co wiąże się z nienoszeniem tego). Możliwość jest taka, że nosząc ten pierścień będzie na ciebie oddziaływał w sposób negatywny wręcz może obniżyć ci poziom wibracji. Odradzam takiego zakładania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sinksu

Może obniżyć wibracje ale może i podwyższyć to raz.

 

Ale nie w tym przypadku.

 

Jeśli poprzedni właściciel nie przypisywał mu wartości

magicznych, mniemam że po prostu ich nie ma.

Konstrukcja pierścienia nadaje mu cechy magiczne

ale trzeba w to też wierzyć. Owszem ma wibracje

poprzednika, siłą rzeczy nosiła go wcześniej. Ale nie

było czynnika który by tą wibracje w jakiś szczególny

sposób nacechował, wiec jak to mówią, łatwo przyszło,

łatwo poszło. Dla oczyszczenia możesz użyć tam doda-

tkowo soli czy kamieni szlachetnych. Nie znam się na tym

więc musisz sobie poczytać.

 

Dla ciekawostki jeszcze wspomnę że ja także dostałem

Ank życia od przyjaciela który nosze do dzisiaj na szyi.

Ten chłopak miał strasznie niską wibracje ale dał mi

go właśnie z przyjaźni. Uznał że powinienem go mieć

i mam. Taką też nadałem mu wartość, przyjaźni i pamięci

dla tego ziomka. Sentymentalizm.

Bardzo rzadko go zdejmuje i bez niego czuje się nie swojo.

 

W tym okresie akurat odbijałem się z dna i z powodzeniem.

Ank nie zaważył a może nawet i pomógł.

 

Bo po pierwsze. Nawet pozytywna intencja z negatywnego

źródła może pomóc,

 

I po drugie to my decydujemy jak nasza subtelność

wygląda i to my nadajemy wartości temu co mamy

 

takie mam zdanie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przeklęty

Hmm.. Opowiem krótko. Nosiłem dawno temu P.A. Potem długa pauza i ostatnio nosiłem przez rok. Tak mnie chronił że trafiłem do szpitala i potrzebna była operacja. Od tego momentu zwątpiłem w niego jako ochrony. Może ma inne zalety ale ta odpada.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Belen

Przeklęty przestań bo zaraz ktoś wyskoczy z tekstem, że pierścień atlantów to narzędzie szatana i łącznik dla demonów. :P

Po prostu miałeś pecha. Przedmiot przed wszystkim nie uchroni.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przeklęty

Nie to miałem na myśli. Zapomniałem o samobójcach, desperatach i ekstremistach odwiedzających to forum :D

Nieszczęśliwe wypadki to moje niechciane hobby a P.A. po prostu mnie nie ochroniło. Podszedłem do sprawy bez afektów tylko jako info.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Buddha

bo powinieneś egzoszkielet nosić i stale mieć przy sobie bodyguardów -to najlepsze amulety ochrony

 

za amuletami jest ten problem że ciężko sobie uzasadnić nieszczęście- z bozią jest łatwiej - "tajny bozi plan", "bozia nas testuje" , "bozia wie co dla nas dobre", "ło bozie, bo byłem łobuzem" itd.

ok 99% działania to tylko pewność siebie - 1% to jakaś tam energetyczno/magiczno/duchowa sprawa

 

poza tym amulet można zgubić - a potem nieszczęście gwarantowane :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Belen
za amuletami jest ten problem że ciężko sobie uzasadnić nieszczęście- z bozią jest łatwiej - "tajny bozi plan", "bozia nas testuje" , "bozia wie co dla nas dobre", "ło bozie, bo byłem łobuzem" itd.

 

Wybaczcie mi ten offtop. muhehahwhahahahahahahah! :P dobre, dobre. :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przeklęty

Jestem mocno niewierzący w jakichkolwiek bogów więc zwalanie winy na wyimaginowane(moim zdaniem) postacie nie jest w moim stylu. Jednak z ezo miałem kontakt i to skuteczny więc w to uwierzyłem.

Sorki za OT

Share this post


Link to post
Share on other sites
Buddha
Jestem mocno niewierzący w jakichkolwiek bogów więc zwalanie winy na wyimaginowane(moim zdaniem) postacie nie jest w moim stylu. Jednak z ezo miałem kontakt i to skuteczny więc w to uwierzyłem.
sugeruję po prostu że lepiej jest uwierzyć w siebie i rozwijać swoją moc, wiarę, oczyszczać swój umysł - niż ufać bóstwom czy amuletom. Oczywiście co kto lubi :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
crecikk

witam, ja noszę swój pierścień atlantów od kilku lat może 3 do 4 maksymalnie. kiedyś nosiłam go na palcu serdecznym prawej ręki jednak miałam sposobność spotkania z osobą, która posługuje się wahadełkiem i na prawej ręce ten pierścień jest neutralny, natomiast na lewej jest o wiele skuteczniejszy - najbardziej na środkowym palcu i wskazującym. Mając ten pierścień nie powinno się go ściągać w żadnym wypadku również nie powinno się go dawać komuś do przymierzenia. Pierścień jest nasączony Waszą energią i nie można go 'skazić'. Co do biegunów, ja na swoim mam je zaznaczone u mnie jest od lewej minus potem plus i takie ułożenie jest najlepsze.

Co do magicznej mocy tego pierścienia, nie wiem jak mam się do tego ustosunkować, ponieważ na początku była to dla mnie biżuteria i nic więcej. Sądzę, że pierścień może mnie chronić i odbijać złą energię ale zdania są podzielone.

:)

pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przeklęty

Ogólnie to PA jest raczej "wspomaganiem" niż ochroną. Trzeba tylko wybrać właściwy palec i ustawić biegunowość. Potem już tylko pielęgnacja.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Potwór_z_bagien

Ja sporo buszowałem po sieci i nie tylko, w poszukiwaniu informacji o PA. Tak na prawdę ciężko jest znaleźć jakieś konkretne rzetelne informacje. Najbardziej trafiła do mnie koncepcja mówiąca, ze jest to mała antena. Anteny paskowe i inne płaskie są obecnie używane dość szeroko. Przykładem niech będzie tu ta fotka anteny do wifi (2,4 GHz) http://www.elektroda.pl/rtvforum/files-rtvforum/dsc04177_1399.jpg . Fajnie wygląda nie ? Najmniejsze modele są mniejsze niż PA. To co mnie intryguje to fakt, że w antenach kluczową rolę odgrywają wymiary. Wymiary tak owych pasków jak i wymiary przerw miedzy nimi. Żeby antena pracowała na zadanej częstotliwości musi mieć ściśle określone wymiary, które sprawią, że owa antena będzie w danej częstotliwości w rezonansie. Istotne są dziesiąte części milimetra. Teraz zakładam, że we wszechświecie są energie drgające na różnych częstotliwościach. Niektóre przez nas pożądane a niektóre wręcz szkodliwe. Niestety nie znamy ich częstotliwości. Nie mamy tzw. band planu. Więc na podstawie czego robi się owe pierścienie. Prawdą jest, że każda antena promieniuje i każda antena odbiera (w tym przypadku pierścień). I tylko to możemy stwierdzić. Jednak nijak nie wiemy na jakiej częstotliwości. Bo jeden producent zrobi pierścień z paskami o długości 1 cm i przerwami 1mm , a drugi z paskami 1,3 cm i odległościami 0,8mm. Oba będą promieniować. To fakt. Tylko nie wiemy na jakich częstotliwościach. Pewne jest że na różnych. Dla mnie osobiście ma znaczenie, czy moim PA będę odbierać RMF, Zetkę czy też inną toruńską rozgłośnię ;) To tez może być powód wyjaśniający dlaczego jednym PA pomógł, a innym zaszkodził. Co do magii, to nie ma jej tu w ogóle. PA to zwykła antena. Więc ani się jej nie energetyzuje, ani nie ma znaczenia czy się komuś dało, dostało itd. Zwyczajnie podłączamy antenę do odbiornika (zakładamy pierścień na palec) i tyle.

 

Przepraszam za dość przydługi post, ale jakoś tak mnie naszło ;)

 

Co o tym sądzicie ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
JaBa

To mój pierwszy post na tym forum i zacznę od grzecznego przywitania się z Wami - użytkownikami :)

Odgrzebię ten temat ale być może napiszę cokolwiek nowego w temacie pierścienia.

Noszę go od ponad pół roku. To druga sztuka. Pierwszy był odrobinę za luźny, zgubiłem go dzieś...pewnie podczas zdejmowania rękawiczek/kurtki. Zamówiłem drugi - w tym samym sklepie - pana C. Ten znów jest odobinę za mały...przez co noszę go na palcu serdecznym prawej ręki i tu ciekawostka. Przebrnąłem przez cały ten temat i znalazłem dwie lub trzy informacje o tym, że odczuwaliście dyskomfort z powodu schodzącego naskórka na palcach. To samo pojawiło się u mnie od czasu kiedy noszę pierścień na serdecznym palcu prawej ręki (poprzedni nosiłem na lewej i czegoś takiego nie było), BTW obok obrączki ;)

Ale podobną sytuację ma moja małżonka w przypadku zwykłej, złotej obrączki - więc nie przesądzałbym tu winy P.A.

 

Wierzyć w całą tę moc czy nie? To pytanie retoryczne. Ja go kupiłem bo zafascynował mnie sam znak. Wtedy zacząłem szukać informacji na jego temat i dopiero później nastąpił zakup. Czułem, że chcę go mieć a on mnie (dziwnie to brzmi:)).

Nie wystąpiły u mnie żadne zaburzenia fizyczne czy bóle głowy. Ale faktem jest, że kiedy go nie mam na palcu - czuje dziwny niepokój.

Czy coś się zmieniło od czasu kiedy go noszę ? Tak. W zasadzie nastąpiły przełomowe zmiany w moim życiu.

Po 8 latach pracy na umowy - zlecenia ("uprawiam" wolny zawód) w całym tego słowa znaczeniu zostałem zasypany nowymi "fuchami". W tydzień po zakupie pierścienia dostałem świetnie (dla mnie) opłacaną pracę na pół etatu, której nawet nie zdążyłem rozpocząć szukać. Z żoną dostaliśmy bardzo dobrze oprocentowany, wyczekiwany kredyt. Od początku naszego małżeństwa - 10 lat - nie mieliśmy tak dobrej passy. Od ponad pół roku nie choruję. Na nic. Wszyscy domownicy popadali w tym czasie (dzieci chodzą do przedszkola) na różny anginy, przeziębienia itp. A mnie nic nie dotyka - co jest newsem bo z reguły po męsku przechodziłem najlżeszjsze choróbstwa (38,5st C i byłem umierający;)).

I dwie dla mnie bardzo ważne rzeczy.

Rzuciłem palenie - po ponad 17 latach czynnego palenia papierosów bez problemu przeszedłem na elektroniczne, w tej chwili z najlżejszą ilością nikotyny. TOTALNIE mnie nie ciągnie do zwykłego palenia a to już 5 miesięcy.

Od czasu kiedy noszę P.A. nie narzekam na brak snu i wciąż jestem naładowany energią...pozytywną. Wystarcza mi 6 godzin snu co kiedyś było niemożliwe.

Ująć to mogę w jednym zdaniu "chce mi się żyć".

Autosugestia czy nie - wszystko to o czym napisałem wydarzyło się już w pierwszym miesiącu od zakupu.

Aaaa i jeszcze coś ! W pierwszą sobotę po zakupie pierścienia zagrałem w lotto i na 5 zakładów miałem dwie trójki :P

Wydaje mi się, że odczytałem to tak:pierścień mi nie da bogactwa ale może pomóc uzyskać sukces, który być może się przełoży się także i na aspekty materialne i do tego dążę :)

 

ps.

żona na urodziny zażyczyła sobie takie sam. Nosi go i nie widzi specjalnych zmian. Ja natomiast widzę - jest o wiele mniej nerwowa ;)

 

Nikogo nie przekonuję, nie namawiam, przedstawiam swoją historię z ostatnich 6 miesięcy.`

I pozdrawiam wszystkich serdecznie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest User2

Przede wszystkim pierścień chroni w sposób energetyczny przed pewnymi energiami, których usunięcie, ew. zablokowanie miało m.in. wpływ na poprawę jakości zdrowia, sytuacji zawodowej itp. Jego promieniowanie działa w sposób leczący na organizm o czym na pewno wiesz, bo jak napisałeś sam czytałeś o nim.

Co do naskórka. Hm. Wiesz, sprawdź jakie organy ma noszenie na tym palcu uzdrawiać jego promieniowanie i zbadaj się u lekarza na nie. Może się okaże, że któryś z tych narządów potrzebuje odpowiedniego wsparcia. Oczywiście zaznaczam tu, że to jest w tej chwili moja opinia nie podparta żadnymi doświadczeniami. Bazuję teraz tylko na intuicji swojej.

Jeśli chodzi o kwestie leczenia tym pierścieniem to nie wyleczy to wszystkiego. Nie wygrasz dzięki niemu miliarda w totka, lecz nie widzę przeszkód by się nie cieszyć z wygranej, którą masz.

Odczuwanie dyskomfortu bez pierścienia jest efektem po prostu tego, że się do niego przyzwyczaiłeś. Prawdopodobnie nosisz go na okrągło co powoduje, że w pewnym momencie traktujesz go jako część siebie. Zresztą wyjdź na spacer w twoich spodniach bez rzeczy, które w nich nosisz (portfel, komórka, czy co tam masz), bez takich rzeczy też czuje się pewnego rodzaju dyskomfort. Naturalna reakcja psychiki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
JaBa

Ktoś w którymś wątku porównał go do noszenia zegarka, który trzeba zdjąć bo bateria padła - a to faktycznie trafne porównanie :)

W dniu dzisiejszym po pół roku pierścień trafił na palec na którym najlepiej ”się czuję" - wskazujący. Z badaniami jestem na bieżąco (z powodu przebytej 3 lata temu choroby) i odpukać jest świetnie.

Tak czy inaczej - życzę by PA dał wszystkim tyle pewnoście siebie i zadowolenia z życia co mnie przez te ostatnie nie całe pół roku. I sobie życzę by nadal tak było ;)

Dzięki AoiMizu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
marlena505

Ja nosząc ten pierscien niestety z perspektywy czasu wydaje mi sie ze mialam wiecej pecha niz szczescia.. Słabo zdałam maturę, nie mogłam znaleźć pracy :/

Wkoncu sciagłam go i tak sobie lezy od roku w szafie;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Slawomir

Na zdanie matury to ja znam tylko jeden talizman- ksiażka i to w dużej ilości a najlepiej przeczytane

Share this post


Link to post
Share on other sites
marlena505

Akurat książki czytałam i byłam przygotowana dobrze, raczej były inne powody a bynajmniej nie dotyczyło to j. polskiego tylko innego przedmiotu. Zresztą ja tutaj dałam tylko przykłady a to jest jeden z kilkunastu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest User2

Pierścień atlantów, jego promieniowanie jednocześnie chroni przed pewnymi pozytywnymi energiami, dlatego należy się poważnie zastanowić nad jego zakupem, pomijając fakt, że nie na każdego pasuje, a także nad tym jak często jest noszony co właściwie ma największe znaczenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przeklęty

Pierścień Atlantów to nie jest ochrona jak np. Oko Chorusa a raczej.. asystent. W zależności od palca na który zostanie włożony, ma działanie wspomóc inną sprawę. Np. pamięć, energiczność w działaniu czy intuicję. Ważna jest jego polaryzacja i oczyszczanie co jakiś czas.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mrwa25

Mam pytanie odnośnie Pierścienia Atlantów. Czy aby zwiększyć jego właściwości ochronne i związane z odpowiednim palcem (wskazujący>samodoskonalenie) lepiej go oczyścić i napełnić własną energią, czy oczyścić, zakląć runicznie, i wzmocnić energią żywiołów? (Zależy mi na silnym działaniu)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ahmed

Dzieląc się swoimi doświadczeniami... ja noszę zawieszkę ze znakiem.

Moja praca jest związana z dużą liczbą km przejechanych samochodem. Myślę, że zebrałoby się z 600 a może nawet więcej tys. km. i zero wypadków.

Moja największa "kolizja" to leciutkie wgniecenie plastkowego błotnika.

Więc może coś w tym jest... w każdym razie oby tak dalej (w kwestii bezwypadkowej jazdy)

Share this post


Link to post
Share on other sites
JanJensen
Mam pytanie odnośnie Pierścienia Atlantów. Czy aby zwiększyć jego właściwości ochronne i związane z odpowiednim palcem (wskazujący>samodoskonalenie) lepiej go oczyścić i napełnić własną energią, czy oczyścić, zakląć runicznie, i wzmocnić energią żywiołów? (Zależy mi na silnym działaniu)

 

Nie wiem czym ma być "runiczne zaklinanie" ale jak z runami na atlantów to raczej będzie niezła sieka...oczyść i naładuj swoją energią, będzie git

Share this post


Link to post
Share on other sites
Maina

Witam

Mam pytanie odnośnie Pierścienia Atlantów.

Maiłam srebrny który dostałam od chłopaka i nosiłam go przez 3 lata. Jakimś trafem zgubiłam go :<

Teraz biedak nie wie czy może mi kupić nowy bo się zastanawia czy będzie mi szkodził czy tez pozytywnie działał...

Z góry dziękuje za odpowiedz. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
gullfaxi

jeżeli zgubiłaś to znaczy nie mógł CIE chronić i ociekł by nie szkodzić pierścień należy oczyszczać a na noc zdejmować chyba ze ma chronić w nocy dobrym sposobem jest włożyć go do roztworu soli kamiennej na noc rano będzie gotowy do włożenia po opłukaniu woda kupujcie pierścień z pewnych źródeł wtedy jest gwarancja działania

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tireno

gullfaxi, uwziąłem się na Ciebie :diabelek_na: i znów Ci zadziornie odpowiem (tak naprawdę, jeśli jesteś cierpliwy, nie wkurzaj się. Ostatnio zanim cokolwiek o kimkolwiek powiem, robię malutkie badanie;]).

 

A więc...

 

NIGDY nie ma gwarancji działania. Albo inaczej. Zawsze będzie działać. Z tym, że w skali od 0 do nieskończoności.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gullfaxi

talizman ma określoną "pojemność"i po prostu więcej nie przyjmie widziałem już krzyż promieniujący czernią a krzyz jako znak ma zdolność do samooczyszczania ,wiec ile musiał przyjąć ze uciekł od właściciela.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tireno

Nie mogę licytować się z Tobą na Twoje doświadczenia (choć z mojego punktu widzenia są tak cudowne, że aż nierealne. Może to punkt widzenia musi się zweryfikować, a może Twoja rzeczywistość), co do "pojemności", bo to ciekawe - a jaki wyznacznik ją określa?

 

I jeszcze jedno - krzyż jako znak. Krzyż jako znak solarny, jako wskazanie czterech stron świata, sposób zabicia Jezusa, czy jako inny symbol ma określone przez Ciebie właściwości?

 

Edit: i jeszcze coś - Twoja odpowiedź na moją wypowiedź, która wyraźnie podważa Twoją, jest strasznie wymijająca. Pojemność. To znaczy, że są sprawdzone marki (jak mercedes w motoryzacji), które oferują najpojemniejsze talizmany? To znaczy, że jeśli chcesz coś obdarzyć pozytywną energią, to coś niekoniecznie może ją przyjąć? To znaczy, że powinniśmy preferować określone tworzywa, które są pojemne? Czy może rzecz zależy od tego, jak mocno guru "tchnie" w talizman?

Edited by Tireno

Share this post


Link to post
Share on other sites
gullfaxi

"pojemność"nie ma wyznacznika i wyznacza ja sam talizman oczyszczanie talizmanu przedłuża czas jego działania oczywiscie to samo dotyczy amuletu. Ważne jest kto go robi szczególnie jeżeli jest robiony dla kogoś na coś anie ogólny ze tak powiem masowy. Szczególna starannością i wiedza trzeba się wykazać przy amuletach magicznych ale to osobny rozdział wiedzy.Np znak Atlantów musi być wykonany dokładnie żeby miał pełną moc. Jeżeli chodzi o krzyż to niema znaczenia jako co go traktujesz jest to pewna figura radiestezyjna.ja na przykład mam krzyżyk 14wieczny który już kiedyś do mnie należał.taki sam talizman z tego samego materiału może mieć zupełnie inna moc zależnie od wytwórcy a nawet okresu życia twórcy

Edited by gullfaxi

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tireno

Aha.

 

I nie ma znaczenia, czy mowa o krzyżu jako pogańskim znaku solarnym, czy jako o symbolu czołowym wiary, która z tymże pogaństwem już nigdy się nie dogada? Każ więc chrześcijaninowi nosić pogańskie znaki, a poganinowi chrześcijańskie i obserwuj, jaka dobra jest ich energia i w ogóle.

 

Jako że uważam 90% mitu o Atlantydzie za mit, nie mogę uważać za prawdę czegoś, co jest nadinterpretacją tegoż mitu - pierścienia, znaku itp. Atlantów. Ty natomiast opierając się na tym, co ja uważam za równorzędne do baśni jak np. o czerwonym kapturku, trzaskasz mi dokładną definicję, jak się z tym obchodzić, żeby rzeczywiście skutecznie przywołać moc czerwonego kapturka... Oj przepraszam - Atlantów.

 

Rozumiem, że zasada wyrabiania amuletów i talizmanów przez doświadczonych oszustów z certyfikatem ma wspomagać ich kieszeń. Heh, ciekawe, czy jakby nagrali filmik, jak robią taki talizman/ amulet, czy by było tak jak dziś jest z cudowną i jakże mistyczną mszą św. chrześcijan...

 

 

A ja myślę, że talizman i amulet można zrobić samemu. Można włożyć w niego sporo uczucia, nie zważając na to, czy jest z dębu, sosny, żelaza, czy to kamyk zaszyty w tkaninie. Jeśli jest się przekonanym, że to właśnie ten talizman / amulet pomaga, będzie pomagał. Autosugestia. I za jakiś czas przywiąże się i do takiego dany człowiek i będzie święcie wierzył, że to dzięki niemu wiedzie mu się, że dzięki niemu jest tym kim jest, że dzięki niemu czuje się dobrze, będzie się martwił, że mimo to, że ma swój potężny talizman / amulet, coś jest nie tak. I nie wiem,czy trzeba cisnąć ludziom jakiś kit, ubierać fakty w mitologię, żeby wyrabianie amuletów / talizmanów było tylko dla najlepszych kłamców.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gullfaxi

zdaje sie ze nie bardzo mnie zrozumiałeś niestety, jeżeli chodzi o pierścień atlantów nie ma żadnych sekretów w jego produkcji poza dokładnością jego odwzorowania i tylko niektórzy producenci sprawdzają to radiestezyjnie lub po prostu to widza .Jest wiele tradycji gdzie noszono talizmany wcale nie neguje ze za talizman można uważać b.różne rzeczy w tym znalezione lub samodzielnie zrobione. tyle ze nie każdy talizman działa na zasadzie autosugestii.

Share this post


Link to post
Share on other sites
antubis12

PIERŚCIEŃ ATLANTÓW „PODARUNEK” BESTII

 

Wielokrotne przekleństwo ukryte w symbolach pierścienia

 

Twórcą i architektem pierścienia jest najprawdopodobniej Alister Crowley - jeden z czołowych okultystów masońskich żyjących na przełomie XIX i XX w. Człowiek ten sam siebie kazał nazywać BESTIĄ , a jego celem i życiową misją miało być sprowadzenie antychrysta na ziemię. Pierścień Atlantów miał być jego ZNAKIEM.

 

WSZYSTKIE składowe elementy pierścienia maja OTWORZYĆ osobę noszącą ten talizman na demoniczne działanie szatana. Wszystkie zawarte w nim wzory są w ten sposób celowo zaprojektowane. Sam pierścień traci swoje symboliczne znaczenie okręgu, a przyjmuje postać otwartą. Propagatorzy pierścienia zwracają uwagę, że nie może on być inaczej wykonany przestrzegają przed tzw. podróbkami. Świadczy to o szczególnym znaczeniu i precyzji (intencji) rytuału jaki został nad nim odprawiony. Dwa równoważne ukryte w pierścieniu symbole pierwiastków męskiego i żeńskiego odnoszą się do satanistycznego znaku bestii

 

HEKSAGRAMY UKRYTE WE WZORZE - Otwarcie na działanie szatana

 

W pierścieniu ukrywają się DWA rodzaje heksagramów

HEKSAGRAM SATANISTYCZNY ukryty w Pierścieniu Atlantów

 

Znaczenie heksagramów opisano

 

obrazki tutaj

Cała prawda o tzw.Pierścieniu Atlantów-z echochrystusakrola.net - cała prawda o okultyźmie - Onet.pl Blog

 

Dla wszystkich jest to pierścień lepiej lub gorzej wykonany i nic więcej w nim nie widzą:

 

Dla mnie to szczególnego rodzaju samo drgająca, samo wzbudna antena szczególnego rodzaju.

 

Z zakresu antenowego powinno nas interesować zasady działania anten typu: Synfazowa, Przeciwfazowa, Yagi, Logarytmiczna Ferrytowa i przede wszystkim antena ta najważniejsza z anten - RAMOWA.

 

Cewka anteny ramowej jest prawie płaska (kilkanaście lub kilkadziesiąt zwojów), a jej wymiary poprzeczne również są znacznie mniejsze od długości fali, chociaż w porównaniu z cewką anteny ferrytowej ok. 50÷80 razy większe. Kierunek najsilniejszego promieniowania anten ramowych, podobnie jak anten ferrytowych, leży w płaszczyźnie uzwojenia cewki. Zysk anteny ramowej można łatwo zwiększyć przez zwiększenie liczby zwojów. (m w tym przypadku pierścienia to owe 6 małych prostokącików, których grubość i pole powierzchni odpowiada zakresowi pochłanianej częstotliwości.)

Mikrofale to rodzaj promieniowania elektromagnetycznego o długości fali pomiędzy podczerwienią a falami ultrakrótkimi, zaliczane są do grupy fal radiowych. W różnych opracowaniach spotyka się różne zakresy promieniowania uznawanego za promieniowanie mikrofalowe np: 1 mm (częstotliwość 300 GHz) do 30 cm (1 GHz), częstotliwość = 3•109 – 3•1012 Hz, a długości λ = 10−4 – 0,1 m. W elektronice stosowanie sygnałów o częstotliwościach mikrofalowych oznacza, że rozmiary urządzenia (w najprostszym przypadku falowodu) są zbliżone do długości fali przenoszonego sygnału i opis obwodu przy pomocy elementów o stałych skupionych nie jest wystarczająco dokładny.

 

1). Promieniowanie mikrofalowe może być pochłaniane przez materię na dwa znane i odmienne sposoby. Pierwszym z nich jest tak zwanapolaryzacja dipolowa.

 

 

 

Jeśli w materiale są cząsteczki chemiczne będące dipolami, to w wyniku działania pola elektrycznego fali elektromagnetycznej starają się ustawić zgodnie z kierunkiem i zwrotem tego pola.

 

Wektor pola elektrycznego zmienia zwrot co pół okresu fali promieniowania.

 

Dipole zmieniają więc również swoje ustawienie, podążając za przemieszczającym się polem. Podczas obrotów uderzają w sąsiadujące z nimi cząsteczki, przekazując im nabytą od promieniowania energię. Te przekazują ją kolejnym i w ten sposób ciepło rozprzestrzenia się w materiale.

 

Mechanizm polaryzacji dipolowej, odpowiada za ogrzewanie jednak tylko

substancje, których cząsteczki są dipolami, takie jak woda, metanol, DMF, octan etylu, chloroform, chlorek metylenu, kwas octowy.

 

Substancje takie jak heksan, benzen, eter dietylowy czy czterochlorek węgla nie ogrzewają się pod wpływem promieniowania mikrofalowego.

 

 

 

Mnie interesował zakres oczywiście przejmowania struktur energetycznych przez wodę.

 

 

 

2). Drugi mechanizm pochłaniania promieniowania mikrofalowego opiera się na przewodnictwie jonowym.

 

Gdy w materiale znajdują się jony, zaczynają one przemieszczać się zgodnie z kierunkiem pola elektrycznego: dodatnie w jedną, a ujemne w przeciwną stronę. Zderzając się przy tym z innymi cząsteczkami, powodują rozprzestrzenianie się energii cieplnej w materiale.

 

 

 

Tak więc:

Praktycznie wszyscy patrząc na ten pierścień zwany Atlantów widzą w nim niby zwyczajny pierścień.

 

Ja zaś patrząc na taki pierścień i jego budowę widzę ANTENĘ, mikrofalową o niepełnym reflektorze którą z częstotliwość jako rodzaj i odmianę anteny rogowej jednego zwoju odpowiadają wypustce reliefu na obrzeżu ugiętego lustra wewnętrznego pierścienia.

 

Trzy długie prostokąty stanowią podstawę mikrofalową , zdudnione 6 mniejszymi częstotliwościami przekazują jako falowody a w zasadzie ich skróty elektromagnetyczne napięcie zmienno falowe, pojemnościom trójkątów które na swych szczytach narożnych ustalają rodzaj napięcia polaryzacji idącą do końca pierścienia. Prawa i lewa część pierścienia są rozdzielone potencjalnie. Wykazujące inną polaryzacje. Zaś wewnętrzną stronę pierścienia można w oczywisty sposób traktować jako nie zamkniętą czasze mikrofalową, której ognisko promieniowania ustalone jest w osi kośćca palca osoby noszącą taki pierścień.

 

Nie będę się ani wywodził ani rozwodził za wiele . Kto jednak powątpiewa w dobroczynną moc mikrofal, powinien przykładem włożyć do mikrofalówki część swego ciała. I co prawda w miliardy razy przyspieszonym procesie zobaczyć odczuwając twórczo efekty swej dozgonnej przed inymi mądrości.

 

 

Taki pierścień jest nie tylko odbiornikiem ale i jednocześnie w przeciw fazie nadajnikiem mikrofal które odbiera kościec, włókna mięśniowe i nerwowe. Doprowadza to do daleko idących zaburzeń i destrukcji pracy organizmu. Depresji, nerwic, i utraty zdrowia.

 

Ten proces przebiega tak ze kiedy pierśceń się energetycznie naladuja jako kondesator z otwartym obwodem, kolejny impuls spowoduje jego rozładowanie poprzez przepełnienie polaryzacji okładzin.

 

Przede wszystkim zaburza tak zwaną aurę przekształcając ją w negatywną sferę otoczenia człowieka z pierścieniem co w konsekwencji prowadzi do daleki idących wypaczeń w kontaktach międzyludzkich. - objawiających się separacją takiego osobnika.

 

Energie do działania pierścień mikrofalowy pobiera z otoczenia maszyn i urządzeń elektromagnetycznych, przede wszystkim z cewek i condensatorów promieniujących pola elektromagnetyczne, które przenikając przez czasze pierścienia indukują mikroładunki. Te zaś stanowiąc podłoże polaryzacyjno - napięciowe struktury pierścienia pozawalają na indukowanie mikrofalowych zakresów. I cykl się zamyka i zaczyna od nowa w nieskończoność ruchu wahadłowego ręki.

 

W czasach staodawnych energie z braku pół elektromagnetycznych pierścień pobierał z indukcji przecinania się pola ziemi i ruchu dłoni.

 

Każdy może zaprzeczyć memu wywodowi, ponieważ przedstawiłem tylko forpocztę tematu. Zaś przedstawienie opisu mych prac spostrzeżeń pomiarów i osiągnięć tu jest wręcz nie możliwe.

 

Ocenę prezentacji i wnioski stąd płynące pozostawiam czytelnikowi.

 

PS: Info dla tych co jako tako znają się na elektonice a konstrukcjie antenowe nie stanowią dla nich tabu.

 

Dla mnie pierścień Atlantów przedstawia antenę z reflektorem będącym bocznym wycinkiem paraboloidy anyten ofsetowych.Rys.1b, kiedy anteny ofsetowe kształtowane są według Rys.1a.

 

Prawda jakiej się nie che dostrzec - Pierścień Atlantów - zaraza - Tajemnice - Salon24 | Niezależne Forum Publicystów

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...