Jump to content

Reiki drugi stopień - oddanie się demonowi


kacperek
 Share

Recommended Posts

...Poszedłem na kurs reiki.[/b] To było 3-dniowe szkolenie. Mistrz opowiadał, jak się używa energii, jak nakłada dłonie. Po tych 3 dniach powiedział: — A teraz zapomnijcie o tym wszystkim, bo ta energia jest inteligentna. Ona sama wie, co ma robić, ona sama uzdrawia.

 

Potem była inicjacja. Mistrz wykonuje nad adeptem jakieś znaki, ale nie wiem dokładnie jakie, bo trzeba mieć wtedy zamknięte oczy i przyjmować to wszystko z zaufaniem. Ja po tym wszystkim czułem, jakbym miał w dłoniach rozpalone kule wielkości piłeczek pingpongowych....

 

Potem mogłem już uzdrawiać. Po 2 miesiącach przeszedłem jeszcze drugi stopień kursu reiki — uzdrawianie na odległość, przesyłanie myśli. ...

...

moja żona. Ona już przedtem prowadziła życie sakramentalne. To dlatego moje czary — tak, to były czary! — nie działały na nią. To dlatego mistrz mówił mi, że żona blokuje mój rozwój. Że powinienem się z nią rozstać. I pamiętam, że wtedy rozważałem taką możliwość.

...

Ksiądz znowu zaczął się modlić. A ja zacząłem się cały trząść. Ręce, nogi, wszystko. Nie do opanowania. Widziałem, co się ze mną działo, ale nie mogłem nad tym zapanować. Nagle ja, 40-letni mężczyzna, zaczynam odsłaniać zęby i warczeć. Jak pies. Ksiądz zaczął się wtedy modlić słowami Pisma Świętego, mówiącymi, że na dźwięk imienia Jezus zegnie się każde kolano. W tym momencie padłem z impetem na klęcznik, który o mało się nie przewrócił. To było niesamowite uczucie — małości człowieka i wielkości miłości Boga. Poczułem Jego dotknięcie.

...

Walka trwała jeszcze półtora roku. Wspólnota modliła się o moje uwolnienie. Nade mną i moją rodziną (która też podlegała wpływowi bioenergoterapii) modlił się też ksiądz egzorcysta.

 

Kiedyś doszło do manifestacji diabelskiej — byłem w pełni świadomy, chciałem wejść do kaplicy, ale moje nogi... szły w przeciwnym kierunku. Kiedy po niespełna godzinie jednak wszedłem do tej kaplicy, poczułem, że coś ze mnie wyszło....

Edited by kacperek
Link to comment
Share on other sites

Buddha, Twoje uwagi są raczej zbyt pochopne.

 

To świadectwo nie jest durne.

To co się dzieje z ludźmi po inicjacjach reiki, to nic innego, jak wejście istoty duchowej w posiadanie materii.

Takie same objawy, odczucia...

 

A to, że umieścił ten sam tekst, co na blogu..

Dzięki temu będzie mogło go przeczytać więcej osób.

Ja np. na blogi nie zaglądam.

Link to comment
Share on other sites

zwykle są durne i zwykle są pisane masowo "ku pokrzepieniu serc"

 

jak wejście istoty duchowej w posiadanie materii.
Raczej otwarcie się na świat duchowy. Uważam że istnienie dualizmu ducha i materii jest raczej wątpliwe.

 

A to, że umieścił ten sam tekst, co na blogu..

Dzięki temu będzie mogło go przeczytać więcej osób.

Ja np. na blogi nie zaglądam.

A ja uważam że jest to namolne wciskanie komuś "objawionych prawd". Jeszcze jakby kacperek pisał ze swojego doświadczenie - bo np: był ezoterykiem, albo miał inicjację w reiki, i był opętany - to spoko - on ostrzega. Ale on naczytał się o "walce duchowej" i opętaniach i w poczuciu wielkiej misji dla boga- ewangelizuje.

Link to comment
Share on other sites

zwykle są durne i zwykle są pisane masowo "ku pokrzepieniu serc"

Autorytatywnie podważasz doświadczenia osób, których nie znasz.

Widziałeś kiedyś osoby piszące świadectwo, znasz ich rzeczywistą motywację?

Sama z doświadczenia własnego mogłabym napisać kilka i wcale nie na zasadzie pustej masówki.

Wybacz, ale powtarzanie populistycznych sloganów jest chyba niezbyt ambitną formą wyrażania opinii.

 

Raczej otwarcie się na świat duchowy. Uważam że istnienie dualizmu ducha i materii jest raczej wątpliwe.

Nie chodzi mi o oddzielenie duszy od ciała.

Bynajmniej nie jest to tylko otwarcie na świat duchowy, ale przyzwolenie na opętanie.

Wejście istoty duchowej w posiadanie materii dotyczy przejęcia władzy nad tą materią przez istotę z natury duchową, anielską, a do takich zaliczają się demony.

 

Jeszcze jakby kacperek pisał ze swojego doświadczenie - bo np: był ezoterykiem, albo miał inicjację w reiki, i był opętany - to spoko - on ostrzega. Ale on naczytał się o "walce duchowej" i opętaniach i w poczuciu wielkiej misji dla boga- ewangelizuje.

Może sam takiego doświadczenia jeszcze nie ma i miejmy nadzieję, że takiego o jakim jest jego post nie doświadczy.

Tego, że chce przed tym ostrzec również innych ludzi tak od razu bym nie potępiała.

Link to comment
Share on other sites

Widziałeś kiedyś osoby piszące świadectwo, znasz ich rzeczywistą motywację?

Sama z doświadczenia własnego mogłabym napisać kilka i wcale nie na zasadzie pustej masówki.

Wybacz, ale powtarzanie populistycznych sloganów jest chyba niezbyt ambitną formą wyrażania opinii.

Problem w tym że widziałem kiedyś pisanie świadectw zarówno na kolanie jak również prawdziwych i osobistych.

 

Nie chodzi mi o oddzielenie duszy od ciała.

Bynajmniej nie jest to tylko otwarcie na świat duchowy, ale przyzwolenie na opętanie.

Wejście istoty duchowej w posiadanie materii dotyczy przejęcia władzy nad tą materią przez istotę z natury duchową, anielską, a do takich zaliczają się demony.

zabawna teoria. reiki raczej nie na tym polega :D Ale jak stwierdzę jakiegoś demona-aniołau siebie nie zapomnę ci o tym powiedzieć

 

Może sam takiego doświadczenia jeszcze nie ma i miejmy nadzieję, że takiego o jakim jest jego post nie doświadczy.

Tego, że chce przed tym ostrzec również innych ludzi tak od razu bym nie potępiała.

tylko wiesz - przy takim natężeniu to jest Ewangelizacja i w datku przeprowadzana "na siłę" i wbrew woli ewangelizowanych co zdecydowanie potępiam.

Link to comment
Share on other sites

Wcale się nie dziwię, że KK tak rozpaczliwie broni się przed Reiki. Po drugim stopniu bowiem w następstwie rozwoju duchowego adept dowiaduje się, że pośrednictwo religii między Bogiem a człowiekiem jest zbędne:_usmiech:

 

Napisałam o tym tutaj; http://www.ezoforum.pl/reiki/33891-inicjacje-reiki-otwarciem-na-rozwoj-duchowy.html#post256849

 

PozP

 

P.S.

Skoro, to otwarcie na DIABŁA hihi, to dlaczego osoby duchowne bywają Mistrzami Reiki?

Edited by Paradoxa
Link to comment
Share on other sites

Po drugim stopniu bowiem w następstwie rozwoju duchowego adept dowiaduje się, że pośrednictwo religii między Bogiem a człowiekiem jest zbędne:_usmiech:

 

Toż to niedopuszczalne!! A kto wtedy by tace napełniał?

Link to comment
Share on other sites

sataniści natomast pozyskują na adeptów `reiki` głównie osoby Wierzące, ale nie Przyjmujące Skramentu Pokuty, czyli `łatwy kąsek`.

 

 

reiki nie działa na każdego kto żyje w Stanie Łaski Uświęcającej

 

znasz zatem Buddha Procedurę uniknięcia opętania demonicznego.

Link to comment
Share on other sites

Skąd te twierdzenia o nie działaniu reiki czy wróżby z kart osobom w stanie łaski? Czy ktoś to może potwierdzić? Bo wiele razy już słyszałem ten "argument"... Aha i też pierwsze słyszę, aby jakiś ksiądz czy zakonnik był mistrzem Reiki... jak już to chyba w tajemnicy...

Link to comment
Share on other sites

... Aha i też pierwsze słyszę, aby jakiś ksiądz czy zakonnik był mistrzem Reiki... jak już to chyba w tajemnicy...

 

Przykłady;

Sistra Mariusza - Mistrzyni mojego przekazu

Ks Maciej Wroński - zabiegający u Jana Pawła II o poparcie dla tej metody leczenia......

 

 

PozP

Link to comment
Share on other sites

Interesujące wypowiedzi. Tylko Kacperku, upewniłeś co to za mistrz? W zyciu nie słyszałam, zeby MMMMistrz nakazywał rozstanie się z mężem lub żoną. Osobiście znam kilku i nie słyszałam, ani nie byłam świadkiem podobnych sytuacji, a reiki mam od 15 lat ( dwa stopnie). Jest jednak pewna teoria, dośc ciekawa, może nawet intrygująca. Opowiada o stworzeniu nas-ludzi przez kombinacje genetyczne różnych ras, w zależności od ,,twórców" mamy różne kody genetyczne. Mimo, że to hipoteza, może rzeczywiście kody takie warunkują nie tylko przynależnośc do religii-będącej bazą kulturalną i etyczną, ale również warunkują sposoby operowania i generowania energii jak i jej użycia ???? Wszak kody te stanowiłyby połączenie z naszymi pośrednimi ,,stwórcami". Z tej przyczyny częśc reikowców mogłaby tę energię po prostu odrzucac, definiując jako obcą. Co o tym myślicie?

Link to comment
Share on other sites

sataniści natomast pozyskują na adeptów `reiki` głównie osoby Wierzące, ale nie Przyjmujące Skramentu Pokuty, czyli `łatwy kąsek`.

 

Sataniści używający reiki?? Lol takie cuda to tylko w Erze(taka telefonia komórkowa jakbyś nie wiedział).

Link to comment
Share on other sites

Kochani najprościej mówiąc, aczkolwiek trochę nieładne, ale dobitne polskie powiedzonko mówi

 

człowiek nie świnia, poglądy zmienia

 

Każdy z nas jest grzesznikiem i każdy z nas popełnia błędy. Kapłan to tez człowiek i ma możliwość pomyłki (grzechu). Natomiast ważne jest jak reagujemy na tą pomyłkę (grzech). Możemy zareagować tak jak Judasz, który się powiesił i został potępiony w piekle, a możemy tak jak Św. Piotr, który prosił JEZUSA o Wybaczenie i Otrzymał Je i jest jednym z większych Świętych Nieba. I rzeczywiście, a nie w przenośni Stoi u Bram Nieba.

 

 

@Astro-źrodło

 

 

Moja Kochana możesz to łatwo sprawdzić stawiając się sama u Egzorcysty Diecezjalnego. Będziesz miała okazję osobiście być :oczko: świadkiem Egzorcyzmu Uroczystego.

Edited by kacperek
Link to comment
Share on other sites

Św. Paweł w Liście do Koryntian pisze :

 

„Nie chciałbym , bracia, byście nie wiedzieli o darach duchowych……Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania , lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich. Wszystkim zaś objawia się Duch dla wspólnego dobra. Jednemu dany jest przez Ducha dar mądrości słowa, drugiemu umiejętność poznawania według tego samego Ducha, innemu jeszcze dar wiary w tymże Duchu, innemu łaska uzdrawiania w jednym Duchu, innemu dar czynienia cudów, innemu proroctwo, innemu rozpoznawanie duchów, innemu dar języków i wreszcie innemu łaska tłumaczenia języków. Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu jak chce .”

 

Czyli chrześcijanin może posiadać dar uzdrawiania pochodzący od Boga i nikt inny nie musi być o tym powiadomiony, bo Duch Święty działa „ jak chce”.

 

Moja Mistrzyni jest bardzo związana z KK. Dostała Reiki wprost od siostry Mariuszy, była jej bardzo bliska i na prośbę siostry otworzyła swoją szkołę Reiki.

 

Za moją Mistrzynią Krystyną Włodarczyk-Królicką:

 

Lektura Nowego Testamentu nasuwa jeszcze taką myśl, że człowiek , który rozpozna jakiś szczególny dar u siebie a zaniecha go ze strachu przed prześladowaniem może popełnić grzech przeciw Duchowi Świętemu /Mt 12,31-33/ lub grzech zmarnowania talentu /Mt25,14-30 /,choć los grzesznika jest taki sam . Myślę, że jeszcze większą winę bierze na siebie ten, który zabrania mu iść za głosem swego powołania , a ewentualny dar Ducha Świętego nazywa mocą szatańską . Jeśli zaś czyni to ksiądz w pełni świadomy swego czynu to już jest to bardzo smutne.

 

Z podobnymi zarzutami spotkał się Jezus gdy uzdrawiał…”…On tylko przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy” / Mt 12,24-25/. Jeśli jednak czujemy się Jego /Jezusa / uczniami powinniśmy przynajmniej chcieć Go naśladować. O swoich uczniów oczekiwał , że będą „głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych” /Łk 9,1-6 , Mk 6,7-13, Łk 10,1-12/. Reasumując: będąc chrześcijanami mamy prawo do darów Ducha Świętego , także do daru uzdrawiania .Jednak każdy terapeuta zajmujący się terapią naturalną powinien sam w zgodzie ze swoim sumieniem odpowiedzieć sobie na pytanie: „ Czy moje działanie przynosi dobre owoce ?” Jeśli pod wpływem działania terapeuty pacjent lepiej się czuje, a przynajmniej odzyskuje nadzieję na wyzdrowienie , która to /nadzieja / sama w sobie może zdziałać cuda / jak dowodzą najnowsze badania z psychoneuroimmunologii/ to znaczy ,że działanie terapeuty daje dobry owoc , a więc drzewo jest dobre.” Po owocu bowiem poznaje się każde drzewo..” /Łk 6,44/.

 

Na koniec jeszcze jedna myśl , która nasunęła mi się w trakcie lektury NT. Jezus nie pozwalał swoim uczniom przeszkadzać tym , którzy również czynili dobro a nie byli Jego uczniami. Pisze o tym w swojej Ewangelii św . Marek : „Wtedy Jan rzekł do Niego : Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził z nami. Lecz Jezus odrzekł : Nie zabraniajcie mu, bo nikt ,kto czyni cuda w imię moje , nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami.” /Mk 9,38-41 /.

 

Jezus poleca więc uszanować wszystkich tych, którzy czyniąc dobro idą inną drogą .I w tym powinniśmy Go naśladować i niech ta myśl towarzyszy Nam cały czas w posłudze uzdrawiania.

 

Niech więc niektórzy katolicy nie próbują być świętsi od Biblii.

 

PozP

Edited by Paradoxa
literówki
Link to comment
Share on other sites

sataniści natomast pozyskują na adeptów `reiki` głównie osoby Wierzące, ale nie Przyjmujące Skramentu Pokuty, czyli `łatwy kąsek`

co maja sataniści do reiki? Od kiedy sataniści pozyskują adeptów?

 

reiki nie działa na każdego kto żyje w Stanie Łaski Uświęcającej

Nie stwierdziłem takiej zależności. Natomiast jeśli taka osoba ie zapiera przed leczeniem to reiki może "nie zadziałać"

 

znasz zatem Buddha Procedurę uniknięcia opętania demonicznego.

tak: utrzymywanie zdrowia fizycznego, unikanie fanatyzmu, mocna wiara we własną moc, stały rozwój "duchowy" i psychiczny, uziemianie się (sportem, seksem, grami komputerowymi), odpędzenia, nie przywiązywanie się do własnych poglądów, odrobina dystansu do siebie i odrobina poczucia humoru

Link to comment
Share on other sites

Niech więc niektórzy katolicy nie próbują być świętsi od Biblii.
najpierw trzeba by ją znać, potem nauczyć się samodzielnie myśleć i wyciągać wnioski

 

akurat reiki i bioenergoterapia itp nie powinny stanowić problemu dla chrześcijanina który przejmuje się Biblią a nie Kościołem. Bez wątpienia każda metoda która nie odwołuje się do demonów, wróżb itd, a opiera się na mocy którą można stosować nie przyjmując żadnych sprzecznych z biblią poglądów - powinna zostać uznana za zgodną z biblią

1) działa, uzdrawia, nie jest bałwochwalstwem

2) chrzest w duchu świętym ma zadziwiająco dużo wspólnego z inicjacją reiki, kundalini lub przebudzeniem prany ciała

Link to comment
Share on other sites

Czyżbyś Przyjacielu wywoływał temat Joggi, jako zagrożenia okultystycznego. Założymy do tego osobny temat - cierpliwości.

 

 

@Paradoxa

 

Proponuję by Moderatorzy w dziale tematycznym " Filozofie i religie",stworzyli pod-dział BIBLIA.

 

Jest bardzo wiele tematów, które warto poruszyć.

 

 

 

Proponuje byśmy złożyli u Winteer taki postulat.

Edited by kacperek
Link to comment
Share on other sites

Kacperku! Nie żądałam zaproszenia na egzorcyzmy! Sama bywam w stanie łaski uswięcającej i nie przeszkadza mi to w wykonywaniu zabiegów! Ludzie, którym zabiegi wykonuję również czują się dobrze. Co do zaproszenia, podaj namiar. Warto zobaczyc co i jak z Ciebie wyciągają! Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

Przyjmowanie Sakramentów to nie to samo co życie w Stanie Łaski Uświęcającej non stop. Natomiast to jest Ochrona przed trafieniem na kurs reiki.

. Czyli można być nawet Kapłanem, a potrzebować Posługi Egzorcysty.

 

 

demon natomiast ujawnia sie wtedy, gdy widzi taką osobę jak ja, gdyz wie, że jego pobyt w ciele danej ofiary się kończy.

Edited by kacperek
Link to comment
Share on other sites

Proponuję by Moderatorzy w dziale tematycznym " Filozofie i religie",stworzyli pod-dział BIBLIA.

Zawsze mi się wydawało że Biblia nie jest filozofia i nie jest religią? no ale świat przyśpiesza - nowe ruchy w filozofii, nowe ruchy religijne...

 

Natomiast to jest Ochrona przed trafieniem na kurs reiki.

Wydawało mi się tez zawsze że nikt nie zmusza do przyjścia na kurs reiki, a wręcz ludzie sami się proszą żeby zapłacić te 200- 300 zł za I stopień. Sakramenty jako ochrona przed trafieniem na kurs... przed czym to jeszcze chroni? Jeśli chroni przed drogówką albo urzędem skarbowym - to może ja- heretyk, się wybiorę do kościołka po ten "protection spell" :P

Link to comment
Share on other sites

Zatem, demon pozostaje uśpiony, póki nie spotka egzorcysty? W tym czasie pozwala nam przyjmowac sakramenty, wierzyc, chodzic do kościoła i brac udział we mszy, bo na razie nie czuje się zagrożony? Tylko egzorcysta powoduje jego przebudzenie, ponieważ spodziewa się, że nadchodzi koniec ,,bezpiecznego" bytowania? Dobrze Cię zrozumiałam?

Link to comment
Share on other sites

]Kacperku, wstawiles tu tylko malutki kawalek tego artykulu. Uczepiles sie reiki i walczysz o swoje zdanie. Moze pokaz co bylo napisane pod koncem? Caly artykul czepia sie reiki a pod koncem jak "byk" pisze, ze spalil 50 kg. ksiazek okultystycznych ktore studiowal. O tym to juz sie nie rozpisal, co tam bylo, po co studiowal. Zerknij na post ktory masz ponizej, tam znajdziesz caly artykul.

http://www.ezoforum.pl/reiki/26296-reiki-kosciol-katolicki.html

Link to comment
Share on other sites

poprawiłem link , bo zmienił się :oczko:

 

 

Zawsze mi się wydawało że Biblia nie jest filozofia i nie jest religią? no ale świat przyśpiesza - nowe ruchy w filozofii, nowe ruchy religijne...

 

 

Wydawało mi się tez zawsze że nikt nie zmusza do przyjścia na kurs reiki, a wręcz ludzie sami się proszą żeby zapłacić te 200- 300 zł za I stopień. Sakramenty jako ochrona przed trafieniem na kurs... przed czym to jeszcze chroni? :P

Ciągły Stan Łaski Uświęcającej Chroni także przed ala`uzdrawiaczem reiki. Czyli ala`moc reiki można powiedzić, że po Katolikach żyjących w Stanie Łaski UŚwięcającej `spływa jak po kaczce`.

 

 

@Astro-źrodło

Dobrze mnie rozumiesz. Z tym że demon nie tyle boi sie sługi BOGA (Egzorcysty) , co samego BOGA.

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem po co ochrona, bo najwazniejsze jest że kiedy enegię przesyłasz to prosisz o nią w imię Boga, tym samym zabezpieczając jej przepływ przed niepożądanym wtargnięciem sił nieczystych, to takie proste prawda? Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

 

Ciągły Stan Łaski Uświęcającej Chroni także przed ala`uzdrawiaczem reiki. Czyli ala`moc reiki można powiedzić, że po Katolikach żyjących w Stanie Łaski UŚwięcającej `spływa jak po kaczce`.

.......

 

A po co niby osobie żyjacej w stanie Łaski Uświęcającej Reiki? Przecież to to samo:usmiech:

Oczywiście Tobie chodzi o prawdę "bardziej mojszą" ale zacytuję po raz wtóry samego Mesjasza, jeśli ON nie pomoże to "odbijam od tematu", bowiem nic wtedy nie pomoże.

 

Ewangelia w/g Św. Marka

 

„Wtedy Jan rzekł do Niego : Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził z nami. Lecz Jezus odrzekł : Nie zabraniajcie mu, bo nikt ,kto czyni cuda w imię moje , nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami.” /Mk 9,38-41 /.

 

Wsłuchaj się nieco dokładniej w słowa Zbawiciela, zamiast hierarchów wszelkiej maści bo za krucjaty grozi PIEKŁO:wykrzyknik: UUUUUUUUU :icon_twisted:

 

PozP

 

P.S.

Mam pytanie do Ciebie, tak z ciekawosci; czy Ty jesteś w Stanie Łaski Uświęcającej?

Edited by Paradoxa
Link to comment
Share on other sites

Nie wiem po co ochrona, bo najwazniejsze jest że kiedy enegię przesyłasz to prosisz o nią w imię Boga, tym samym zabezpieczając jej przepływ przed niepożądanym wtargnięciem sił nieczystych, to takie proste prawda? Pozdrawiam!

 

 

Nie będę na tym forum tłumaczył tych procedur, wybacz.

Ale by mieć pewność, że to demon danej osobie nie pomaga i nie on leczy, trzeba żyć w Stanie Łaski Uświęcającej to jedyny sposób.

 

 

 

 

Paradxa

A po co niby osobie żyjącej w stanie Łaski Uświęcającej Reiki?

 

 

 

Właśnie wiele osób tego nie rozumie także na tym forum. Bierze się to stąd, że adeptów reiki pozyskuje się głownie z osób Wierzących, by potem ich na różne sposoby przejąć, np. przez kult anioła stróża, który potem okazuje się demonem (ala`gnostycyzm).

 

 

 

Przecież to to samo

Oczywiście Tobie chodzi o prawdę "bardziej mojszą" ale zacytuję po raz wtóry samego Mesjasza, jeśli ON nie pomoże to "odbijam od tematu", bowiem nic wtedy nie pomoże.

 

Ewangelia w/g Św. Marka

 

„Wtedy Jan rzekł do Niego : Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził z nami. Lecz Jezus odrzekł : Nie zabraniajcie mu, bo nikt ,kto czyni cuda w imię moje , nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami.” /Mk 9,38-41 /.

 

 

 

 

Ten fragment Pisma Świętego mówi o tym, że to DUCH ŚWIĘTY Powołuje do Służby BOŻEJ ludzi, na dwa sposoby

 

1.Osoby Powołane przez DUCHA ŚWIĘTEGO, a Wybrane przez Kościół np. Egzorcyści

2.Osoby Powołane przez DUCHA ŚWIĘTEGO, a Wybrane przez Samego BOGA TRÓJJEDYNEGO np. Charyzmatycy

Oczywiście Powołania Te mogą się łączyć.

Także pokazuje ten fragment PŚ kogo dotyczy Po Powołanie. Mianowicie osób żyjących w BOJAŹNI BOGA TRÓJJEDYNEGO.

 

 

P.S.

Mam pytanie do Ciebie, tak z ciekawosci; czy Ty jesteś w Stanie Łaski Uświęcającej?

 

Oczywiście, że żyję non-stop w Stanie Łaski Uświęcającej, jak i non-stop Pokryty jestem KRWIĄ CHRYSTUSA.

Edited by kacperek
Link to comment
Share on other sites

Oczywiście, że żyję non-stop w Stanie Łaski Uświęcającej, jak i non-stop Pokryty jestem KRWIĄ CHRYSTUSA.

Cóż to za człowiek krwią zbroczony? :P

 

skoro tak sobie cytujesz Biblie to ja też :D

"1 Spojrzyjcie na krucyfiks; cóż on symbolizuje? Bladą nieudolność wiszącą na drzewie.

2 Kwestionuję wszystko. Gdy staję przed rozkładającymi się i pomalowanymi fasadami waszych wyniosłych moralnych dogmatów, piszę o tym literami jaskrawej pogardy: Spójrzcie i zobaczcie - to wszystko kłamstwo!" Anton Szandor LaVey

Link to comment
Share on other sites

Hmmm...myslalam, ze to jest dzial poswiecony chrzescijanstwu, ale bardziej sie tutaj promuje np. Reiki...swiadectwa to rodzaj nawracania, czy przypadkiem to forum jest to tego przeznaczone?tak sie tylko zastanawiam...;)

Jakbym sie chciala czegos dowiedziec o chrzescijanstwie to gdzie mam szukac?

 

Pozdrawiam

Anika

Link to comment
Share on other sites

Jakbym sie chciala czegos dowiedziec o chrzescijanstwie to gdzie mam szukac?

 

o jakim chrześcijaństwie chcesz się coś dowiedzieć? Jest parę rodzajów :)

Chrze?cija?ski Serwis Informacyjny|ewangeliczny, niezale?ny

Ekumenizm, Chrze?cijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny - Kosciol.pl

Ko?ció? Zielono?wi?tkowy w Polsce

KATOLIK.pl - Portal katolicki dla wierz?cych, w?tpi?cych i poszukuj?cych

protestanci.org

 

i parę więcej... które chętnie wskaże Ci wujek google.pl

Link to comment
Share on other sites

 

o prawdziwym chrzescijanstwie;)Katolicy to tak niekoniecznie musza byc:rotfl_na:

i szukam info tutaj na forum, no chyba, ze to dzial poswiecony gnebieniu proezoterycznych:jezyk2:

Link to comment
Share on other sites

o prawdziwym chrzescijanstwie;)Katolicy to tak niekoniecznie musza byc

i szukam info tutaj na forum, no chyba, ze to dzial poswiecony gnebieniu proezoterycznych

 

To powiedz mi, jak rozpoznasz prawdziwe chrześcijaństwo od nieprawdziwego.

Dla mnie chrześcijanin biorący sobie do serca naukę swojej religii i niegłupi, nie wrysowujący się w tendencję i nie fanatyk (chyba tylko tacy są warci zainteresowania) to normalny człowiek żyjący w kulturze euroamerykańskiej, oprócz rozsądkowego podejścia, ceniący też miłość pod każdą jej postacią, uznający nad sobą zwierzchność jednego Boga, modlący się do niego, nie czujący dyskomfortu związanego z przebywaniem na mszy, próbujący żyć jako tako w zgodzie z sobą i innymi, wierzący, że przez dobre uczynki pójdzie do nieba.

Link to comment
Share on other sites

To powiedz mi, jak rozpoznasz prawdziwe chrześcijaństwo od nieprawdziwego.

Dla mnie chrześcijanin biorący sobie do serca naukę swojej religii i niegłupi, nie wrysowujący się w tendencję i nie fanatyk (chyba tylko tacy są warci zainteresowania) to normalny człowiek żyjący w kulturze euroamerykańskiej, oprócz rozsądkowego podejścia, ceniący też miłość pod każdą jej postacią, uznający nad sobą zwierzchność jednego Boga, modlący się do niego, nie czujący dyskomfortu związanego z przebywaniem na mszy, próbujący żyć jako tako w zgodzie z sobą i innymi, wierzący, że przez dobre uczynki pójdzie do nieba.

 

po owocach oczywiscie, swiezych, smacznych a nie jakis zgnilcach ;)

i zyjacych w prawdzie, a nie domniemaniach...

ponoc prawda moze byc jedna, chociaz niektorzy mowia, "ze prawda jest jak du..., kazdy ma swoja"

przyzwoitosc nakazuje, jesli czegos nie wiem, nie mam dowodow nie walic na oslep, bo ktos mi napisal, ze ezoteryka to samo zlo wcielone, nawet jesli to jest naskrobane w Biblii...a skoro Biblia jest traktowaa przez wielu na rowni z Tradycja, proponowalabym aby rowniez z tej kwestii siegnac do madrosci nie pochodzacej tylko z tych Pism...

Link to comment
Share on other sites

@Anika68

 

widzę że nie obejrzałaś stron których linki umieściłem :)

dwa owszem są katolickie, dwa protestanckie/ewangeliczne i no i forum chrzescijanin.pl gdzie spośród chrześcijan nie lubią tylko arian :P

 

Pozdrawiam i życzę powodzenia w szukaniu odpowiedniej wersji chrześcijaństwa. I masz rację - nie jest dobrze ograniczać poszukiwań do jednej opcji.

Link to comment
Share on other sites

A po co niby osobie żyjacej w stanie Łaski Uświęcającej Reiki? Przecież to to samo

 

Droga Paradoxo

 

Reiki zostało wielokrotnie potępione przez Kościół. Już dawno Święte Oficjum wydało zakaz stosowania tej praktyki przez ludzi świeckich i duchowieństwo. Rok temu Episkopat USA przypomniał o tym w specjalnej nocie http://www.usccb.org/doctrine/Evaluation_Guidelines_finaltext_2009-03.pdf. To, że znajdują się jakieś osoby - nawet osoby duchowne praktykujące reiki to nie znaczy, że reiki jest dozwolone i dobre. Poza tym życie w stanie łaski uświęcającej a praktykowanie reiki to nie jest to samo. To są dwie przeciwstawne rzeczy.

Link to comment
Share on other sites

Czy ty siloam/rycerz myślisz naprawdę że się przejmujemy tym co kościół mówi??? Jeśli to powtórzysz jeszcze sto razy myślisz że zacznie?

Nawet jakby Jebus (Jezus z Simpsonów :P) przyszedł zakrwawiony z dziurami w łapach to miałbym gdzieś co kosciół i on sam mówi. No chyba żeby dał mi uwierzyć :P Byłbym mądrzejszy od "niewiernego Tomka". poprosiłbym o pakiet większościowy Microsoftu i Google i Facebooka jako dowód :P

Link to comment
Share on other sites

Czyżbyś Przyjacielu wywoływał temat Joggi, jako zagrożenia okultystycznego. Założymy do tego osobny temat - cierpliwości.

 

Drogi mój ,jeśli nie masz o czymś pojęcia to ,proponuję wstrzymaj się z krytyką ,o jodze pisałem ,jakbyś chciał wiedzieć joga właściwie pojmowana i praktykowana ,to nie tylko postawy ciała (asany ) i techniki oddechowe (pranajama ) ,poczytaj dokładnie tutaj ,czym jest joga ,prawidłowo yoga -święta,boska nauka stworzona przed wiekami przez ,oświeconych mistrzów duchowych : Joga - droga do Boga ponad podzia?ami .

Ja zgłębiłem wszystkie ścieżki jogi ,teoretycznie i praktycznie,podobnie -Siddhartha Gautama (Budda) lub Jezus (Chrystus) byli mistrzami jogi (Joginami) : BUDDA, JEZUS, O?WIECENIE I DNA ,

Link to comment
Share on other sites

@Pit

Przecież i tak nie przeczyta, a jak już to i tak nie uwierzy. On wierzy tylko Świętemu Kościołowi i jego sługom. Przecież wiesz chyba że osoba która nawraca innych sama zwykle ma problemy ze swoją wiarą, no i będzie się jej trzymać jak niepodległości i odrzuci wszystko co mu napiszemy. Dlatego też nie zwykł siloam odpowiadać na argumenty, tylko zawsze ta sama fanatyczna śpiewka.

Link to comment
Share on other sites

Buddha, Ty bezbożny heretyku, obyś spłonął na stosie sprawiedliwości bożej! KK rządzi, KK radzi, KK nigdy Cię nie zdradzi! A poza tym zna całą prawdę o wszechświecie, jest nieomylny i tylko poprzez niego zbawienie osiągnąć można! A tak na poważnie, to mnie też niezbyt obchodzi co mówi banda starców w sutannach. Dla mnie to są tylko zwykli ludzie, nic więcej. Nie są i nigdy nie będą nieomylni, nie zawsze mają rację, za to bardzo często uznają coś co chociaż troszkę odbiega od ich ograniczonej wizji świata za bluźnierstwo i herezję. Zamiast im bezgranicznie wierzyć może warto od czasy do czasu użyć WŁASNEGO ROZUMU, co? Chyba że to za trudne :_oczko: (oczywiście nie Tobie to tłumaczę Buddha bo ja wiem, że ty wiesz :z_jezorem:)

Link to comment
Share on other sites

Buddha, Ty bezbożny heretyku, obyś spłonął na stosie sprawiedliwości bożej! KK rządzi, KK radzi, KK nigdy Cię nie zdradzi! A poza tym zna całą prawdę o wszechświecie, jest nieomylny i tylko poprzez niego zbawienie osiągnąć można! A tak na poważnie, to mnie też niezbyt obchodzi co mówi banda starców w sutannach. Dla mnie to są tylko zwykli ludzie, nic więcej. Nie są i nigdy nie będą nieomylni, nie zawsze mają rację, za to bardzo często uznają coś co chociaż troszkę odbiega od ich ograniczonej wizji świata za bluźnierstwo i herezję. Zamiast im bezgranicznie wierzyć może warto od czasy do czasu użyć WŁASNEGO ROZUMU, co? Chyba że to za trudne :_oczko: (oczywiście nie Tobie to tłumaczę Buddha bo ja wiem, że ty wiesz :z_jezorem:)

 

HellVard wyłam jest możliwy dopiero teraz. Wcześniej kościół osiągnął apogeum mocy kontrolowania i narzucania woli owieczkom. Te techniki są doskonalone od 2 tysięcy lat, dopiero dzisiejsza nauka już nie gnębiona przez kościół(który sprytnie wyczuł przyszłego wroga) rozwija się w taki sposób że daje nam namacalne odpowiedzi na większość pytań, kiedyś jedyną wyrocznią był klecha. Założę się że opaśli biskupi tęsknią do średniowiecza gdy mieli świat w ręku i trzos jak wór, pełny od złota po brzegi.

Link to comment
Share on other sites

Witam!

Podpisuje się Kaos pod twoją wypowiedzią moimi trzema rękoma i dwiema nogami. Prawa ekonomii sa nieubłagane i nawet KK musi walczyć gdy "strefa wpływów" systematycznie się zmniejsza. Narazie straszą piekłem a gdy to nie pomoże pomyśla o reformie wewnętrznej i będziemy mieli Kosciół nowoczesny, z internetem i pewnie z Reiki a jak znam życie to i na Ezoforum miejsce sie znajdzie.

P.S. trzecia ręka to ta w której trzymam "bicz boży" na plecy niewiernych - a masz jawnogrzeszniku, a masz...................!

Pozdrawiam:

Sławomir

Link to comment
Share on other sites

Czy ty siloam/rycerz myślisz naprawdę że się przejmujemy tym co kościół mówi???

Mów za siebie. Ty się raczej tym nie przejmujesz, ale są tu osoby, które jeszcze uznają autorytet Kościoła, określają się katoliczkami - a to do czegoś zobowiązuje,

 

HellVard wyłam jest możliwy dopiero teraz.

Kaos dobre żarty opowiadasz. :D

Powiedz mi jak to się stało, że Kościół się tak rozrósł w czasie kiedy magia i gnoza były powszechne? Wtedy Kościół był słabiutki więc o wyłam było o wiele łatwiej, ale nastąpiło coś zupełnie odwrotnego. Ty piszesz, że to jest możliwe dopiero teraz, co jest wierutnym kłamstwem. Prezentujesz albo ignorancję albo celową propagandę uważając swoich rozmówców za kompletnych idiotów. Gdy św. Paweł przybył do Efezu miasto było pełne bożków i magów. Chrześcijan było raptem kilku - reszta to poganie i magowie. Powiedz mi jak to się stało, że Ci ludzie porzucili dawne wierzenia na rzecz chrześcijaństwa? Tylko nie pisz mi, że zewangelizowano ich ogniem i mieczem:

 

Dz 19:18-19

18. Przychodziło też wielu wierzących, wyznając i ujawniając swoje uczynki.

19. I wielu też z tych, co uprawiali magię, poznosiło księgi i paliło je wobec wszystkich. Wartość ich obliczono na pięćdziesiąt tysięcy denarów w srebrze.

(BT)

 

Inną drogą jest Reiki
Mt 7:13

13. Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą.

(BT)

 

Do Boga kroczy się ciężką pracą nad własnym charakterem i poprzez walkę z grzechem. Nie ma do Niego drogi na skróty poprzez jakieś inicjacje.

Edited by Rycerz
Link to comment
Share on other sites

Kaos dobre żarty opowiadasz. :D

Powiedz mi jak to się stało, że Kościół się tak rozrósł w czasie kiedy magia i gnoza były powszechne? Wtedy Kościół był słabiutki więc o wyłam było o wiele łatwiej, ale nastąpiło coś zupełnie odwrotnego. Ty piszesz, że to jest możliwe dopiero teraz, co jest wierutnym kłamstwem. Prezentujesz albo ignorancję albo celową propagandę uważając swoich rozmówców za kompletnych idiotów. Gdy św. Paweł przybył do Efezu miasto było pełne bożków i magów. Chrześcijan było raptem kilku - reszta to poganie i magowie. Powiedz mi jak to się stało, że Ci ludzie porzucili dawne wierzenia na rzecz chrześcijaństwa? Tylko nie pisz mi, że zewangelizowano ich ogniem i mieczem:

 

pozwolę sobie odpowiedzieć - to miło że zacytowałeś nam bajeczkę z książeczki z serii "Poczytaj mi Mamo", co do której nie ma żadnych dowodów ze jest prawdziwa - to raz

 

dwa - każdy znający historię powie że siłę i potęgę chrześcijaństwo zdobyło przede dzięki Konstantynowi.Decyzja ta sprawiła że z garstki rozproszonych chrześcijan wytworzył sie kler i cała organizacja

Decyzja konstantyna była decyzją polityczną. No chyba że ktoś wierzy w legendę o tym jak cesarz, wyznawca Sol Invictus - słońca niezwyciężonego, przed bitwą zobaczył krzyż i pomyślał - TAK to Chrześcijański bóg mi sprzyja :P

Edited by Buddha
Link to comment
Share on other sites

Czy ty siloam/rycerz myślisz naprawdę że się przejmujemy tym co kościół mówi???

Mów za siebie. Ty się raczej tym nie przejmujesz, ale są tu osoby, które jeszcze uznają autorytet Kościoła, określają się katoliczkami - a to do czegoś zobowiązuje,

 

 

Napisał Kaos

HellVard wyłam jest możliwy dopiero teraz.

Kaos dobre żarty opowiadasz. :D

Powiedz mi jak to się stało, że Kościół się tak rozrósł w czasie kiedy magia i gnoza były powszechne? Wtedy Kościół był słabiutki więc o wyłam było o wiele łatwiej, ale nastąpiło coś zupełnie odwrotnego. Ty piszesz, że to jest możliwe dopiero teraz, co jest wierutnym kłamstwem. Prezentujesz albo ignorancję albo celową propagandę uważając swoich rozmówców za kompletnych idiotów. Gdy św. Paweł przybył do Efezu miasto było pełne bożków i magów. Chrześcijan było raptem kilku - reszta to poganie i magowie. Powiedz mi jak to się stało, że Ci ludzie porzucili dawne wierzenia na rzecz chrześcijaństwa? Tylko nie pisz mi, że zewangelizowano ich ogniem i mieczem:

 

 

Dz 19:18-19

18. Przychodziło też wielu wierzących, wyznając i ujawniając swoje uczynki.

19. I wielu też z tych, co uprawiali magię, poznosiło księgi i paliło je wobec wszystkich. Wartość ich obliczono na pięćdziesiąt tysięcy denarów w srebrze.

(BT)

Napisał beneton123

Inną drogą jest Reiki

Mt 7:13

13. Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą.

(BT)

Do Boga kroczy się ciężką pracą nad własnym charakterem i poprzez walkę z grzechem. Nie ma do Niego drogi na skróty poprzez jakieś inicjacje.

 

.

 

Rycerzu, ochu.jałeś??

Link to comment
Share on other sites

Decyzja ta sprawiła że z garstki rozproszonych chrześcijan wytworzył sie kler i cała organizacja

Dyskutujesz o faktach czy własnych wyobrażeniach? Nie mam ochoty dyskutować o Twoich urojeniach. Zacznij czytać książki historyczne. Kler istniał przed Konstantynem, a sam Konstantyn ogłosił swój edykt niejako z konieczności bo chrześcijaństwo rozwijało się bardzo dynamicznie mimo poprzednich zakazów.

 

Rycerzu, (cenzura)

To Twoje wyżyny intelektualne?

Link to comment
Share on other sites

Rycerzu chyba Cię już raz zbanowali za brak szacunku do poglądów innych osób. Czyżby miecz boży ma spaść na twoją głowę po raz kolejny? Nic się nie nauczyłeś "..................a bliźniego swego jak siebie samego"

Pozdrawiam:

Sławomir

Link to comment
Share on other sites

Dyskutujesz o faktach czy własnych wyobrażeniach? Nie mam ochoty dyskutować o Twoich urojeniach. Zacznij czytać książki historyczne. Kler istniał przed Konstantynem, a sam Konstantyn ogłosił swój edykt niejako z konieczności bo chrześcijaństwo rozwijało się bardzo dynamicznie mimo poprzednich zakazów.

 

 

To Twoje wyżyny intelektualne?

 

Nie, zadałem pytanie wszak znak zapytania jest, nieładnie odpowiadać pytaniem na pytanie.

Strata czasu.

 

Amen

Link to comment
Share on other sites

Dz 19:18-19

18. Przychodziło też wielu wierzących, wyznając i ujawniając swoje uczynki.

19. I wielu też z tych, co uprawiali magię, poznosiło księgi i paliło je wobec wszystkich. Wartość ich obliczono na pięćdziesiąt tysięcy denarów w srebrze.

(BT)

 

Tę sprawę tłumaczyć można bardzo prosto;

iluż jest nieodpowiedzialnych nieudaczników, którzy zrobili sobie "kuku" magią przez swoją niefrasobliwość? Choćby na naszym forum są rzesze potencjalnych "nawróconych". Czytając niektóre posty widzę ich jak wracają z krzykiem na łono KK. I dobrze, bo jak ktoś jest durny, to niech klęczy w kościele i klepie pacierze a nie bierze się za magię. Za to akurat jestem wdzięczna KK, że przygarnia tych ludzi.

Tyle tylko, że neofici zawsze swoje nowo nabyte poglądy przedstawiają radykalnie..... no cóż, taki ich "urok"....:roll:

 

PozP

 

P.S.

To co napisałam tyczy się także przykładu mężczyzny z postu założycielskiego.

Edited by Paradoxa
Link to comment
Share on other sites

iluż jest nieodpowiedzialnych nieudaczników, którzy zrobili sobie "kuku" magią przez swoją niefrasobliwość? Choćby na naszym forum są rzesze potencjalnych "nawróconych". Czytając niektóre posty widzę ich jak wracają z krzykiem na łono KK. I dobrze, bo jak ktoś jest durny, to niech klęczy w kościele i klepie pacierze a nie bierze się za magię. Za to akurat jestem wdzięczna KK, że przygarnia tych ludzi.

 

Katolik to idiota, który nie uniósł tego co robił. Jakie to przewidywalne.

 

Pycha? Duma? Poczucie bycia lepszym?

Faktycznie, dary rozwoju Ducha Świętego w człowieku.

 

I to mówi osoba, która przeszła potencjalnie przez połowę drogi o której chce się wypowiadać.

Po prostu brak słów.

Link to comment
Share on other sites

Tak o guza w magii nie trudno już samo dobranie"głupiego" amuletu czy talizmanu moze sprawić, że zostaniemy ukarani za niewiedzę i ignorancję tematu a takie rany są bolesne i dotkliwe i rzeczywiście przyczyniją sie do tego że rzesze "nawróconych" są większe, a kościoły "pękają" w szwach. Wiara ich jest niezłomna i szatana widzą w oczach wszystkich nie patrzących na krzyż przez 24 h.

Pozdrawiam:

Sławomir

Link to comment
Share on other sites

Nie katolik, tylko były mag, potem katolik a potem kto wie kto jeszcze może......różowy królik...

 

Rozumienie tekstu....brak słów.

 

PozP

 

Więc uniżenie tu się kłania różowy królik.

 

Po prostu szczyt wszystkiego.

Edited by kaffka
Link to comment
Share on other sites

I to wszystko w ustach osoby, która sama podpiera się poniższym cytatem:

 

Na koniec jeszcze jedna myśl , która nasunęła mi się w trakcie lektury NT. Jezus nie pozwalał swoim uczniom przeszkadzać tym , którzy również czynili dobro a nie byli Jego uczniami. Pisze o tym w swojej Ewangelii św . Marek : „Wtedy Jan rzekł do Niego : Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził z nami. Lecz Jezus odrzekł : Nie zabraniajcie mu, bo nikt ,kto czyni cuda w imię moje , nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami.” /Mk 9,38-41 /.

 

Faktycznie, ten sam front.

Link to comment
Share on other sites

Drogi Slawomirze,

Ja szanuję osoby, nikogo nie przekreślam, ale poglądy to zupełnie inna działka. Przykładowo Kaos uważa, że może siać magią zniszczenie i co? Może ja mam szanować ten pogląd? Szanuję Kaosa jako człowieka, ale ten pogląd mogę najwyżej tolerować.

 

@Paradoxa

Sugerujesz, że palili księgi tylko niesprawni magowie, którzy zrobili sobie "kuku"? To poważna nadinterpretacja, bo nic w Piśmie na to nie wskazuje. Wręcz przeciwnie:

 

Ga 5:19-21

19. Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie,

20. uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy,

21. zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Co do nich zapowiadam wam, jak to już zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą.

(BT)

Musisz się bardziej postarać Paradoxo. Twoje wytłumaczenie właśnie zostało rozpatrzone negatywnie przez św. Pawła ;>

 

Ap 22:14-15

14. Błogosławieni, którzy płuczą swe szaty, aby władza nad drzewem życia do nich należała i aby bramami wchodzili do Miasta.

15. Na zewnątrz są psy, guślarze, rozpustnicy, zabójcy, bałwochwalcy i każdy, kto kłamstwo kocha i nim żyje.

(BT)

Edited by Rycerz
Link to comment
Share on other sites

Rycerzu,

Twoja interpretacja jest tak samo dobra jak moja. Zrozum to wreszcie:ok_na:

 

Ja uważam KK za magów i naciągaczy a Ty mnie za czarownicę i dobrze, byle tylko nie próbować robić czystek.

 

Nie krzyczcie, że Reiki to diabeł, uszanujcie to, tak jak ja szanuję Ducha Świętego.

 

PozP

Link to comment
Share on other sites

Twoja interpretacja jest tak samo dobra jak moja. Zrozum to wreszcie

Tyle, że ja tu nic nie interpretowałem. Po prostu cytowałem Pismo. Tu nie ma co interpretować, bo jak jest zostało napisane czarno na białym.

Link to comment
Share on other sites

Tyle, że ja tu nic nie interpretowałem. Po prostu cytowałem Pismo. Tu nie ma co interpretować, bo jak jest zostało napisane czarno na białym.

 

To po czym wnosisz, że to co robią inni poza KK to w/g Biblii czary, a to co robi KK to dary Ducha Świętego? Jak to rozróżniasz?

Ja uważam że uczniami i naśladowcami Chrystusa są/mogą być reikowcy, księża, charyzmatycy i inni uzdrowiciele. Cytaty z Biblii na poparcie moich słów podałam w tym temacie.

 

PozP

Link to comment
Share on other sites

nie rozumiem problemu że to problem, jeśli reiki kłóci się z pewną nacjonalistyczną książką ...

... naprawdę ona kogoś obchodzi ?

 

przecież reiki wyszło spod igły buddyjskiego mnicha ...

 

^_^

Link to comment
Share on other sites

To po czym wnosisz, że to co robią inni poza KK to w/g Biblii czary, a to co robi KK to dary Ducha Świętego? Jak to rozróżniasz?

 

Cytaty świadczą na moją korzyść a falsyfikują Twoje poglądy. Czytaj dokładnie:

 

Mr 9:38-39

38. Wtedy Jan rzekł do Niego: Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził z nami.

39. Lecz Jezus odrzekł: Nie zabraniajcie mu, bo nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie.

(BT)

 

Reiki nie zakłada czynienia cudów w imię Jezusa, ale poprzez tzw. energie naturalne. To zupełnie inna wizja świata. Reiki nie zakłada prośby do Boga, ale reikowiec twierdzi pokrótce, że może sterować Bogiem, co jest z chrześcijańskiego punktu widzenia absurdalne.

 

przecież reiki wyszło spod igły buddyjskiego mnicha ...

Otóż to. Zawiera panteistyczny model świata - nie do pogodzenia z chrześcijaństwem.

Link to comment
Share on other sites

Jedni modlą się o uzdrowienie do Boga. Inni używają (to dobre słowo?) reiki. A myśleliście nad taką kwestią? Chociaż używacie często różnego nazewnictwa, różnych argumentów na poparcie waszych poglądów/wierzeń/teorii to być może tak naprawdę te uzdrowienia następują w wyniku tej samej siły? Energii, bóstwa, nieważne jak to nazwiecie. Chociaż używacie różnych środków, to osiągacie to samo. Jak wtedy odróżnić które są złe? Skąd wiadomo, że obie nie są dobre? A może obydwie są złe?

Link to comment
Share on other sites

HellVard,

przecież piszę to już siódmą stronę :icon_lol:

Tylko katolicy się upierają, że wszystko poza tym co katolickie jest demoniczne. :icon_lol:

 

Sosno...

nie o książce tu mowa, która zresztą dopuszcza uzdrawianie.

 

PozP

Link to comment
Share on other sites

nie o książce tu mowa, która zresztą dopuszcza uzdrawianie.

 

oczywiście nie o książkę, tylko o negatywne emocje, zakorzenione w poczuciu racji,

stworzoną by ukryć kompleksy, i kilka słabych punktów.

 

jakkolwiek, ponieważ bijecie się tą książką po główkach, mówię: to tylko książka.

każdy kto kłóci się przy jej pomocy, udowadnia jak bardzo jego umysł przetrzebiono we wczesnym dzieciństwie...

Link to comment
Share on other sites

.....

 

jakkolwiek, ponieważ bijecie się tą książką po główkach, mówię: to tylko książka.

każdy kto kłóci się przy jej pomocy, udowadnia jak bardzo jego umysł przetrzebiono we wczesnym dzieciństwie...

 

Racja, ale pracuję nad tym:_zawstydzony:

 

PozP

Link to comment
Share on other sites

to tylko książka.

każdy kto kłóci się przy jej pomocy, udowadnia jak bardzo jego umysł przetrzebiono we wczesnym dzieciństwie...

Dzieła Usui czy Blawatskiej to też tylko książki, klucze Salomona to też tylko książki. Nie rozumiem Sosnowiczanin jak Ty i inni możecie swój światopogląd opierać się na tego typu książkach i udowadniać jak wasz umysł...etc.

 

Może w końcu napiszesz coś sensownego i przestaniesz podcinać gałęzi na których sam siedzisz razem z kolegami? ;]

 

Nie książka się liczy, ale jej zawartość merytoryczna.

Link to comment
Share on other sites

Dzieła Usui czy Blawatskiej to też tylko książki, klucze Salomona to też tylko książki. Nie rozumiem Sosnowiczanin jak Ty i inni możecie swój światopogląd opierać się na tego typu książkach i udowadniać jak wasz umysł...etc.

 

czy wskazałem jakieś książki na których się podpieram ? o czymś nie wiem ?

 

Może w końcu napiszesz coś sensownego i przestaniesz podcinać gałęzi na których sam siedzisz razem z kolegami? ;]

 

ale po co. wiesz lepiej. wg chociażby modelu Jacobsona

Serwis Humanistyczny Hamlet

nie ma mowy o komunikacji, ponieważ a nasze kody nie są wspólne

b zakładasz że Twój kod jest najnajwazniejszy. więc ?

jeśli komunikacja ma być tylko jednostronna, to wolę posłuchać radia :)

Link to comment
Share on other sites

zawartość merytoryczna" to zależy w jakim temacie, bo jako podręcznik reiki to Biblia wypada słabo

Za to świetnie wypada jako podręcznik dobrego życia i vademecum relacji z Bogiem.

 

czy wskazałem jakieś książki na których się podpieram ?

A musiałeś jakieś wskazywać? Na pewno z takich czy innych korzystasz i w oparciu o wiadomości z nich zaczerpnięte budujesz swój światopogląd.

Edited by Rycerz
Link to comment
Share on other sites

A musiałeś jakieś wskazywać? Na pewno z takich czy innych się korzystasz i w oparciu o wiadomości z nich zaczerpnięte budujesz swój światopogląd.

 

aaa, to forum o literaturze ? ups sory, a ja myślałem że do wymiany doświadczeń.

bo jesli chodzi o nie, mój światopogląd a pomaga mi b pomaga innym c nie było reklamacji

po prostu zaakceptuj fakt że mam dłuższego.

 

Za to świetnie wypada jako podręcznik dobrego życia i vademecum relacji z Bogiem.

 

a czemu uważasz że wszyscy muszą tego chcieć ?

Link to comment
Share on other sites

po prostu zaakceptuj fakt że mam dłuższego.

Masz jakieś kompleksy z tym związane czy wszystko Ci się już kojarzy z kultem fallicznym?

A może miałeś na myśli doświadczenia seksualne? Muszę Cie uprzedzić, że to forum też nie o tym ;]

 

a czemu uważasz że wszyscy muszą tego chcieć ?

Wskaż mi chociaż jedną osobę na tym forum, która nie pragnie w swoim subiektywnym pojęciu dobrze żyć w relacji do drugiego człowieka i Absolutu.

Edited by Rycerz
Link to comment
Share on other sites

PAX ! PAX !

 

Bo, po pierwsze - jak trwoga,to do... czarownicy :-)))

 

 

Sam.28. 7-25

"Przetoż rzekł Saul do sług swoich: Szukajcie mi niewiasty, któraby miała ducha wieszczego, a pójdę do niej, i wywiem się przez nię. I rzekli słudzy jego do niego: Oto, niewiasta w Endor, mająca ducha wieszczego.

Tedy odmienił odzienie swoje Saul, a oblókłszy się w insze szaty, szedł sam i dwaj mężowie z nim, a przyszli do niewiasty w nocy, i rzekł: Wróż mi, proszę, przez ducha wieszczego, a wywiedź tego, kogoć powiem.

I rzekła do niego niewiasta: Oto ty wiesz, co uczynił Saul, iż wygładził wieszczki i czarowniki z ziemi; przeczże ty sidło kładziesz na duszę moję, abyś mię na śmierć podał?

I przysiągł jej Saul przez Pana, mówiąc: Jako żywy Pan, że nie przyjdzie na cię karanie dla tego

Tedy rzekła niewiasta: Kogoż ci mam wywieść? A on rzekł: Wywiedź mi Samuela.

A widząc niewiasta Samuela, zawołała głosem wielkim, i rzekła niewiasta do Saula, mówiąc: Przeczżeś mię zdradził, gdyżeś ty jest Saul?

I rzekł jej król: Nie bój się; cóżeś widziała? I rzekła niewiasta do Saula: Widziałam bogi występujące z ziemi.

 

Tedy rzekł do niej: Co za osoba jego? I rzekła: Mąż stary wyszedł, a ten odziany płaszczem. I poznał Saul, że to był Samuel, i schyliwszy się twarzą ku ziemi, pokłonił mu się.

………………………………………………………………………………………………………………………………….

 

Potem weszła niewiasta do Saula, a widząc, iż się bardzo przeląkł, rzekła mu: Oto, usłuchała służebnica twoja głosu twego, i odważyłam zdrowie swoje, i usłuchałam słów twoich, któreś mówił do mnie.

Przetoż teraz usłuchaj proszę i ty głosu służebnicy twojej; a położę przed cię sztuczkę chleba, abyś jadł, i posilił się, abyś mógł iść w drogę"

 

 

Po drugie,może wazniejsze :

 

"Nie dyskutuj z *****em, sprowadzi cie do swojego poziomu i pokona doświadczeniem..."

 

 

Spokojnej nocy życzę...

Link to comment
Share on other sites

Wskaż mi chociaż jedną osobę na tym forum, która nie pragnie w swoim subiektywnym pojęciu dobrze żyć w relacji do drugiego człowieka i Absolutu.

 

ok, ale czy jest tylko jedna droga ?

Link to comment
Share on other sites

@goya

 

Czego ten tekst ma niby dowodzić? Saul udał się do wróżbiarki po kryjomu. Wiedział, że przekracza tym prawo dane od Boga, a Samuel przepowiedział mu śmierć. Saul tak się tym przejął, że w dniu bitwy sam przebił się mieczem. Czemu omijasz te niewygodne fragmenty? Autorzy natchnieni oceniają postępek Saula jednoznacznie:

 

1 Krn 10:13-14

13. Saul umarł na skutek własnego przewinienia, które popełnił wobec Pana, przeciw słowu Pańskiemu, którego nie strzegł. Zasięgał on nawet rady u wróżbiarki,

14. a nie radził się Pana; On więc zesłał na niego śmierć, a królestwo jego przeniósł na Dawida, syna Jessego.

(BT)

 

ok, ale czy jest tylko jedna droga ?

A dokąd chcesz dojść?

 

Jn 14:6

6. Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

(BT)

 

Mt 7:13-14

13. Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą.

14. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują.

(BT)

Link to comment
Share on other sites

Do Boga kroczy się ciężką pracą nad własnym charakterem i poprzez walkę z grzechem. Nie ma do Niego drogi na skróty poprzez jakieś inicjacje.

 

Tak ,to są słowa z którymi się w pełni zgadzam ,napiszę od siebie -przeczytałem wiele ,ale jeszcze więcej doświadczyłem ,złych chwil i dobrych ,byłem wychowany jako katolik ,lecz dopiero doświadczenia i życie pokazały mi że wiara w Boga to tak naprawdę znajomość " Powszechnego Prawa Uniwersalnego , czy Uniwersalnej Siły Życiowej " ,gdzie wiara dzisiejsza której się naucza w kościołach ,to tylko wiara w moc duchową drugiego człowieka ,lub innych ludzi ,a grzech to niewiedza o swoim Boskim duchu wcielonym ,(samym sobie) .

Link to comment
Share on other sites

Może się czepiam silo, ale Bóg nie jest Absolutem, nie myl pojęć.

 

Co w takim razie nim jest? I czym w takim razie jest Bóg, jeśli nie Absolutem?

Link to comment
Share on other sites

Bóg w rozumieniu chrześcijańskim nie jest i nigdy nie będzie Absolutem, bo jest osobowy i aktywny. Absolut jest, ale nie "trwa", nie "istnieje" i nie podejmuje żadnych akcji. Absolut po prostu JEST i JEST WSZĘDZIE, od powietrza do ludzkiej kupy. A Bóg nie, w chrześcijaństwie jest rozumiany jako osobowy (w 3 "osobach") i jest stwórcą/kreatorem, więc wdaje się w akcję, jest aktywny, wiec automatycznie nie może być Absolutny, to filozoficznie nielogiczne i niemożliwe.

Link to comment
Share on other sites

Trochę się nazbierało rzeczy do wyśnienia. Wybaczcie, że nie mogę odpowiadać od razu, ale obowiązki nie pozwalają.

 

@Pit

W rozumieniu chrześcijańskim Bóg nie jest energią, ani siłą, ale jest osobowy. Nie można nim sterować, a każdy z nas nie jest wcielonym Bogiem, ale obrazem Boga. Istniejemy na zasadzie podobieństwa, a nie panteistycznej tożsamości. Grzech nie jest niewiedzą. Kościół określa grzechem świadome i dobrowolne przekroczenie Bożego prawa. Innymi słowy człowiek musi wiedzieć chociaż w minimalnym stopniu czego się właściwie podejmuje. Mieszasz teologię wschodnią z chrześcijaństwem, a to dwie kompletnie różne wizje Boga, człowieka i świata.

 

@benton123

Twoja definicja jest kompletnie absurdalna, ponieważ zakłada że ludzkie instynkty są jako takie złe i sprzeczne z miłością (dlatego wymagają zastąpienia), a jest oczywistą rzeczą, że tak nie jest. Nie powiesz mi przecież że instynkt przetrwania lub instynkt rodzicielski jest czymś złym. Oczywiście instynkty wymagają uporządkowania, ale mówienie, że trzeba je zastąpić stawia je nie we współpracy, ale w opozycji do miłości.

Pozwól mi przedstawić propozycję definicji rozwoju duchowego ze strony chrześcijaństwa. Rozwój duchowy dla chrześcijanina jest coraz doskonalszym naśladowaniem Chrystusa, który sam stwierdził, że

Mt 22:36-39

36. Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?

37. On mu odpowiedział: Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem.

38. To jest największe i pierwsze przykazanie.

39. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego.

(BT)

Owszem, można streścić wszystkie przykazania w przykazaniu miłości, ale miłość wymaga uszczegółowienia, a to uszczegółowienie nie jest takie samo we wszystkich religiach i systemach filozoficznych. Przykładowo chrześcijanin może dawać jałmużnę każdemu, kto o nią poprosi, a muzułmanin może według zasad swojej religii wspomagać tylko muzułmanów. Różnice między religiami realnie istnieją i kompletnym nieporozumieniem jest mówienie, że

KAŻDA ścieżka, na której człowiek staje się coraz mniej zdolny do skrzywdzenia kogokolwiek jest dobra i słuszna, wszystkie bowiem do tego samego celu prowadzą
. Nie może prowadzić do celu spotkania się z Bogiem osobowym religia, która nie zakłada, że Bóg jest osobowy.

Chrześcijaństwo to religia, która wyrosła z przekonania, że człowiek sam z siebie nie mógł i nie może sam poznać Boga bez Jego pomocy. Bóg objawił się człowiekowi w Jezusie Chrystusie. Dlatego kolejnym nieporozumieniem jest stwierdzenie, że

nie ma jednej, jedynie słusznej ścieżki rozwoju
. Jedynie słuszną jest ta ścieżka rozwoju, która ukazuje prawdziwy obraz Boga. Twoje uogólnienie dotyczące Kościoła Katolickiego jest bardzo krzywdzące i niesprawiedliwe.

 

Jn 14:6

6. Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

(BT)

 

Bóg w rozumieniu chrześcijańskim nie jest i nigdy nie będzie Absolutem, bo jest osobowy i aktywny. Absolut jest, ale nie "trwa", nie "istnieje" i nie podejmuje żadnych akcji. Absolut po prostu JEST i JEST WSZĘDZIE, od powietrza do ludzkiej kupy. A Bóg nie, w chrześcijaństwie jest rozumiany jako osobowy (w 3 "osobach") i jest stwórcą/kreatorem, więc wdaje się w akcję, jest aktywny, wiec automatycznie nie może być Absolutny, to filozoficznie nielogiczne i niemożliwe

 

Jest wręcz przeciwnie. Tylko Bóg jest bytem absolutnym,jedynym prawdziwym, doskonałym i wiecznym istnieniem: "JA JESTEM, KTÓRY JESTEM". Bóg jest wszechobecny, ale nie jest tożsamy z ze stworzeniem. Stworzenie jest przygodne, inne z natury, utrzymywane przez Boga w istnieniu, więc nie może być z chrześcijańskiego punktu widzenia absolutem. Absolutem (kompletnym i doskonałym BYCIEM może więc być tylko Bóg. Jest to BYCIE osobowe, ale to nie zmienia niczego w tym względzie.

Edited by siloam
Link to comment
Share on other sites

Ale ludzie, my poruszamy się w dziale "Chrześcijaństwo".

A temat powoli przejmuje wszystkie tematy z poddziału "Reiki" działu "Energetyka i leczenie".

 

Ale wracając do meritum.

 

Jak już La Papesse wcześniej (słusznie) stwierdził, że faktem jest że Biblia jako podręcznik instruktażowy do reiki wypada bardzo cienko, i już samo to jakiś wyznacznik do zastanowienia nad zasadnością tego systemu w definicji "Bożego" - Boga chrześcijańskiego.

 

Jedni się zapierają, że mówią o tym samym co wszelkie cytaty o darach w Biblii, ze uzdrowienia są robione tą mocą.

Absolutnie. Różnica jest zasadnicza - w chrześcijaństwie nie ma czegoś takiego, jak "charyzmat uzdrawiania" w sensie ciągłym: "kiedy chcę, komu chcę" jak to jest w reiki. Każde uzdrowienie traktuje się indywidualnie; jako pojedynczy cud.

Modlę się i nie ode mnie zależy, czy modlitwa przyniesie efekt. "Ja się tylko modlę". Nie mam gwarancji, ze to, czego chcę - Bóg uzna za dobre. I spełni. Nie ma tutaj czegoś takiego jak wymuszenie na Bogu - "ja chcę właśnie wysłać energię do X'a". Co jest jedynie, to pokorna modlitwa do Boga, by chciał wysłuchać.

Bóg uzdrawia - nie ja.

Do mnie należy intencja - a nie jej spełnienie.

 

Jak do tego się ma samodzielne wchodzenie w układy z siłami sprawczymi - samodzielnie podjęta decyzję i działanie: "przesyłam"? To magiczne podejście do skuteczności zabiegu reikowego.

 

Chrystus tak uzdrawiał!

Kochani, różnica jest zasadnicza. My wierzymy, że Chrystus oprócz tego że był człowiekiem, jest też sam w sobie Bogiem - to i nikogo "wyżej" o zdanie pytać nie musi. Dlatego to co robi jest uprzywilejowane względem naszych "możliwości". Dlatego tam "intencja uzdrowienia" od razu jest równoznaczna z "faktem uzdrowienia". Co nie znaczy, ze u nas jest tak samo.

 

Ale z ludzi - przecież apostołowie dostali od niego taki przywilej!

Dostali możliwość uzdrawiania - ale nie jako treść samą w sobie, ale jako część "apostolstwa", a więc nauki o Bogu. Dar ten nie występuje samodzielnie. Dostali jako część nieoderwanie związaną z religijnością, jako "dowód" na działanie Boga w Kościele, wspólnocie wiernych. Mało tego, przy każdym w zasadzie uzdrowieniu padają słowa: "Idź, Twoja wiara Cię uzdrowiła". Twoja wiara.

 

Reiki, jako system rzekomo "pozareligijny" ma być tym samym?

 

Reiki pierwotnie nie miało nic wspólnego z chrześcijaństwem. Wymyślił je na początku XX wieku Japończyk, buddysta, doktor Mikao Usui. Miał on odkryć w starej japońskiej świątyni buddyjskiej zapiski zaklęć i znaków, którymi posługiwał się, uzdrawiając, Budda. Kiedy jednak w Reiki zaangażowała się siostra Mariusza Bugaj z zakonu sióstr pasjonistek z Pułtuska, "okazało się", że ów Japończyk – doktor Mikao Usui był... duchownym chrześcijańskim, a w buddyjskiej świątyni znalazł metody, którymi uzdrawiając posługiwał się nie tylko Budda, ale także Jezus Chrystus!

 

To chyba nie wymaga komentarza.

 

Poza tym, z tego co wiem, siostra Mariusza dostała nakaz od Kościoła usunięcia się z reiki.

Nigdy też nie dostała błogosławieństwa papieża.

Do standardowego, oryginalnego tekstu ("Ojciec Święty Jan Paweł II udziela całym sercem Apostolskiego Błogosławieństwa S. Mariuszy Jadwidze Bugaj wzywając obfitości łask Bożych") ktoś dopisał nad nazwiskiem siostry "Wielkiemu Mistrzowi Reiki", a na zakończenie: "jej uczniom i potrzebującym pomocy". Stworzono w ten sposób wrażenie jakoby Jan Paweł II błogosławił Reiki.

Kościół nigdy nie wyraził zgody na takie praktyki.

A samo zaistnienie takiego brudnego "faktu" jak podany wyżej godzi w "czystość" intencji tej metody.

Także książka rzekomo jej autorstwa, "Reiki Usui Shiki Ryoho", nigdy nie uzyskała stosownej w takich razach zgody przełożonych klasztoru. Piszę "rzekomo autorstwa", bo niewiele osób z tych które faktycznie znało siostrę Mariuszę, wierzy by prosta zakonnica potrafiła formułować swoje myśli w taki sposób jak to zostało dokonane w tej książce.

 

Zastanawiający jest też sam układ "inicjacyjny".

Tutaj nie ma czegoś takiego jak sztywny plan, jak w zwykłej wiedzy - np przed podjęciem studiów medycznych wiem, ze na piątym roku będę mieć zajęcia z tego, tamtego i owego. Mogę już zdobyć wiedzę co do wyższych poziomów. Z góry znam dokładny plan i mechanizm. Co kiedy i jak.

Nie potrzebuję "przechrzczenia" - że na drugim roku się dowiaduję, co będzie na trzecim; po owocnym zakończeniu trzeciego, co będzie na czwartym etc.

A tutaj? Kolejne drzwi się otwierają dopiero po kolejnej inicjacji. Wtedy dopiero zdobywa jakąś świadomość, dokładniejszą wiedzę.

To układ zdobywania wiedzy... tajemnej. Occulta.

Nie wiedzy "akademickiej"; nie nauki w sensie jakkolwiek standardowym; nie nauki o uzdrawianiu zdobywanej w sposób otwarty.

 

Trudno też nie zauważyć, że same inicjacje reiki niosą za sobą efekty równe... kontrinicjacji chrześcijańskich. Dokładnie tak to się nazywa.

Jakie to efekty? Postawy:

1) Bóg tak - Kościół nie.

2) Bóg tak - Chrystus nie.

3) Absolut tak - Bóg (osobowy) nie.

Czyli jaki mamy efekt? Ostatecznie człowiek nie wyznaje już... osobowego Boga, wierzy za to... w bezosobowy absolut: energię. Znajome, prawda?

 

System bezreligijny? Bez sprzeczności z chrześcijaństwem? Godzi już przecież w samą esencję wiary.

 

I teraz - często powtarzana opinia, że "energia reiki" to Duch Święty?

Duch Święty zostaje sprowadzony do roli energii, którą można przekazywać innym przez... gesty magiczne?

Poza tym, idea Boga jest tu określana terminami: "Wielki Duch", "Energia Życia", "Siła Ożywiająca", "Fala Eteryczna", "Moc, która wibruje" – w podobny sposób określają Boga teozofia i antropozofia potępione przez Kościół.

 

Tutaj przesłanki można jeszcze mnożyć.

Ale to w sumie nie ma za dużego sensu, bo i tak każdy przeczyta to co będzie chciał przeczytać.

Edited by kaffka
Link to comment
Share on other sites

Nawiązując do wypowiedzi kaffki a odpowiadając silo: Absolut jest energią wszechobecną(ja nie powiedziałem, że w niego wierzę, nic z tych rzeczy - wierzę w Boga chrześcijańskiego), jest Absolutną treścią i Rdzeniem Wszechświata, jest wszędzie i we wszystkich, jest wszystkim i niczym itd. Bóg osobowy nie - to jest typowe dla wojujących katolików mylenie pojęć - nikt nie umniejsza Bogu "odbierając mu" znaczenie Absolutu - po prostu chrześcijanie to nie panteiści, pojmij to wreszcie!

Link to comment
Share on other sites

Ok .dla wszystkich ,którzy nierozumieją czym lub kim jest Bóg , a piszę to na moim przykładzie ,zgłębiłem dokładnie filozofię wschodu i zachodu ,więc nie mieszam niczego jak mi to zarzucono :

 

Dla człowieka który osiągnął ,ciężką samodyscypliną wewnętrzną - Świadomość Chrystusową (zachód) - Bóg to jego wewnętrzne JA ,jego najgłębsza natura i od tej pory jako mistyk ,dokładnie wie co i jak ,i już nie musi opierać się na ślepej wierze ,jak to jest w dzisiejszych czasach , ponieważ Bóg i on to jedno lub jak powiedział Chrystus " Ojciec i JA jedno jesteśmy .

 

Na wschodzie, Boga określa się jako Absolut lub Umysł Uniwersalny ,lecz kto osiągnął stan przebudzony (Budda) - dla takiego człowieka Bóg i on sam to jedno i to samo .

 

Dla naukowca zaś - Bóg to energia uniwersalna .

 

Dla jasnowidza Bóg będzie znajomością prawa uniwersalnego ,lub zrozumienie powszechnej siły życiowej.

 

Lecz tak może pojąć tylko człowiek który jest na wyższym poziomie świadomości duchowej ,a nie każdy jest na jednakowym poziomie świadomości ,bowiem człowiek (duch wcielony) krztałci się na ziemi ,osiągając coraz to większą doskonałość , jeszcze w poprzednich żywotach (inkarnacjach) .

Link to comment
Share on other sites

@beneton123

Człowiekiem rządzą nie tylko instynkty, ale także prawo moralne, ale to nie znaczy, że instynkty trzeba zastąpić, a jedynie uporządkować. Mówienie, że Pan Jezus zastąpił jakiś aspekt swojej natury ludzkiej jest oszustwem:

Łk 22:41-42

41. A sam oddalił się od nich na odległość jakby rzutu kamieniem, upadł na kolana i modlił się

42. tymi słowami: Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!

(BT)

Po prostu ważniejsza dla niego była wola Boga, ale to nie jest zastąpienie tylko gradacja. Ty natomiast przeciwstawiłeś miłość instynktom. Szkoda, ze nic nie napisałeś na temat instynktu rodzicielskiego, który wzmacnia miłość w rodzinie ;]

 

Bóg ma monopol na zbawienie, a to znaczy, że Kościół ma monopol na zbawienie, bo Bóg jest Głową Kościoła. O tym wyraźnie pisze św. Paweł. Ludzie mogą się rozwijać duchowo, ale to jeszcze o niczym nie świadczy, bo jedni się rozwijają mniej, a inni więcej, a jeszcze inni się cofają (szczególnie poprzez porzucenie chrześcijaństwa i oddawanie się pogańskim praktykom typu reiki). Pan Jezus założył swój Kościół, aby pomóc ludziom kroczyć w stronę Boga.

 

Mt 12:30

30. Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; i kto nie zbiera ze Mną, rozprasza.

(BT)

 

@Pit

Mieszasz i to kompletnie. Nikt w chrześcijaństwie nie pragnie uzyskać świadomości Chrystusowej (która nie jest żadną samodyscypliną wewnętrzną). Twoje słowa to totalny bełkot.

 

@Papesse

To Ty przyjmij wreszcie do wiadomości, że Absolut nie jest pojęciem panteistycznym. To, że panteiści określają tak swoją zasadę to inna sprawa. Absolut z łacińskiego absolutus to czysty, niezależny, pełny i odnosi się do Boga. Po prostu przedefiniowałeś pojęcie Absolutu na modłę Blawatskiej.

Link to comment
Share on other sites

Bóg ma monopol na zbawienie, a to znaczy, że Kościół ma monopol na zbawienie, bo Bóg jest Głową Kościoła.

 

dzieci, pomachajcie. w tej klatce żyją sobie swojsko ciasne poglądy. hihi

 

myślę że to zamyka dyskusję. osobnicy z syndromem sztokholmskim, mogą zacząć sobie masować pupy, oraz

spróbować otworzyć oczy, że wcale nie muszą dążyć do uczestnictwa w stadzie, które ich nie chce hihihi

 

to czasem mniej boli hehe

Link to comment
Share on other sites

@Pit

Mieszasz i to kompletnie. Nikt w chrześcijaństwie nie pragnie uzyskać świadomości Chrystusowej (która nie jest żadną samodyscypliną wewnętrzną). Twoje słowa to totalny bełkot.

 

Masz się za człowieka mądrego,lecz z tego co piszesz wnioskuję że masz świadomość piętnastolatka ,wiele jeszcze musisz się nauczyć ,proponuję ci filmik z mojej sygnatury ,a jeśli lubisz cytaty biblijne ,to ja ci napiszę od siebie w imieniu Jezusa Chrystusa " Nie oceniajcie ,to i was nie będą oceniać ".

A co do mieszania Siloam ,to celowo mieszam ,tak jak mistrzowie Zen zadawali swoim uczniom ,tzw, Koany -zagadki bez logicznej odpowiedzi ,aby pobudzić intuicyjne myślenie .

A Osho ,nieżyjący już mistrz duchowy ,został określony ,jako - najbardziej niebezpieczny człowiek od czasów Jezusa Chrystusa ,raz mówił tak ,by za chwilę zmienić celowo zdanie i mówić co innego ,czytaj w mojej sygnaturze "Poznaj samego siebie " a będzie ok. i zrozumiesz wszystko .

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Pan Jezus nie mówił, aby nie oceniać, ale aby nie sądzić. Ocenianie czy coś jest dobre lub złe to nie tylko możliwość, ale ludzka powinność.

Mieszanie prawdy z kłamstwem to jedno z ulubionych zajęć diabła.

Link to comment
Share on other sites

@beneton123

 

Piszesz takie brednie, że po prostu nie chce mi się wierzyć, że ktokolwiek może myśleć w ten sposób. Instynkt macierzyński posiada matka wobec swoich dzieci, dzięki niemu chce się o nie troszczyć i zna ich potrzeby lepiej niż potrzeby innych ludzi. Nie sztuka rozprzestrzenić swoje geny w sposób nieograniczony. Trzeba jeszcze zapewnić potomkom dobre warunki rozwoju psychicznego i fizycznego. A taki dobrostan jest najlepszy w rodzinie, a nie w wyniku "skoków w bok", "nieślubnych dzieci" itp. To o czym mówisz to wynik braku kontroli rozumu nad instynktem, ale to nie znaczy, że instynkt trzeba czymkolwiek zastępować, a tylko poddać kontroli rozumu i woli.

 

Bóg za nas nie decyduje. Nie wiem na jakiej podstawie wysunąłeś ten wniosek.

 

Wiesz... kup sobie dobrą książkę do historii i przestań rzucać sloganami. Kościół odegrał olbrzymią rolę w rozwoju społecznym i nauce. Kopernik był księdzem, Mendel (odkrywca podstawowych zasad genetyki) zakonnikiem, wielu sławnych matematyków i fizyków było i jest nadal osobami duchownymi. Kościół dał początek współczesnym uniwersytetom, wielu duchownych opracowywało alfabety narodowe. Kościół popierał i popiera nadal cnotę ubóstwa, ale nie zakazywał własności prywatnej ani nie zmuszał do praktykowania bycia ubogim. Poza tym mylisz ubóstwo z biedą.

Link to comment
Share on other sites

Kościół odegrał olbrzymią rolę w rozwoju społecznym i nauce.

 

No jasne. Np. zmuszając Gaileusza do powstrzymania się od głoszenia teorii heliocentrycznej, która i tak w końcu została naukowo udowodniona. Rola Kościoła w rozwoju nauki najczęściej polegała na zamykaniu ust naukowców wyznających "heretyckie" i "bluźniercze poglądy".

Link to comment
Share on other sites

silo: widzę, że twoja wiedza na temat Absolutu nie wykracza poza katolicką propagandę. Jeśli mówisz, że moje pojęcie na temat absolutu to bzdury Bławatskiej, to Cię oświecę - po pierwsze to nie są bzdury, tylko czysta filozofia, a po drugie nic nowego w tym temacie Bławatska nie wymyśliła. Absolut to nie jest pojęcie, które można by w jakikolwiek sposób odnieść do Boga, choć niektórzy próbowali. To jest pojęcie panteistyczne, określające prymarną zasadę wszechświata, nieposiadającą myśli i zdolności realizacji jakiegokolwiek planu. Już Arystoteles o tym pisał, tak samo gnostycy, neoplatonicy czy nawet kabaliści - i nie chodziło tu bynajmniej o Osobowego Boga chrześcijan. Znajdziesz to także we wschodnich naukach filozoficznych, u Hegla, Schellinga czy nawet Schopenhauera, który był "ateistą". To, że Bóg jest Wszechmogący i nie podlega niczyim wpływom, jeszcze nie czyni go absolutem; oczywiście możesz nazywać absolut bogiem, ale nie w tym sensie i w nie w tym znaczeniu, o jakie Ci chodzi. Bóg to Bóg - osobowy, myślący, aktywny, stwarzający i posiadający "plany" co do ludzkości. Jeśli absolut "emanuje coś z siebie", to nie znaczy, że to rodzi i że to jest pewna czynność - to po prostu JEST, nie dzieje się. Tak, można powiedzieć, że Chrześcijański Bóg jest absolutem - ale nie w prawidłowym tego słowa znaczeniu, to jest takie filozoficzne "nadużycie" chrześcijan, które się przyjęło i wciąż jest powtarzane, aby osoby takie jak ty klepały o tym bez zastanowienia. Teologowie i filozofowie chrześcijańscy, mówiąc o Bogu-absolucie, powołują się własnie na Platona, Anaksagorasa, czy nawet Plotyna(!), zapominając, ze oni wcale nie mieli na myśli Jahwe! To taka teoria pomieszania z poplątaniem, co mi osobiście nie odpowiada. Oczywiście można być w pewien sposób chrześcijaninem i panteista zarazem, jak np. Spinoza - no ale jak się mówi ciągle o jakichś Bożych planach i Stwórcy, a potem gada bzdury o tym, że Bóg to Absolut, to to już jest filozoficzna schizofrenia.

Link to comment
Share on other sites

@HellVard

 

Galileusz po pierwsze:

Głosił za Kopernikiem, że orbity mają kształt okręgów (a są elipsami).

Głosił za Giordanem Bruno część jego poglądów mających więcej wspólnego z gnozą i magią niż nauką.

Po trzecie teoria heliocentryczna została sfalsyfikowana. Ta teoria zakładała, że to słońce jest środkiem wszechświata (nie mówiono wtedy o jednym z wielu układów słonecznych), a wiadomo, że tak nie jest i że istnieją różne punkty odniesienia i że równie dobrze można założyć, że to Słońce krąży wokół Ziemi. Widzę, że edukacja, co niektórych zatrzymała się tu mniej więcej na szkole podstawowej 30 lat temu.

 

@beneton123

Rozmieszasz mnie. Znowu serwujesz ludziom sałatkę z absurdów. Odwracasz kota ogonem. Nie zarzucałem Ci złą definicję instynktów, ale to że pisałeś o ich zastąpieniu miłością. A prawda jest taka, że mamy korzystać z instynktów z miłością, przy użyciu woli i rozumu, a nie je czymkolwiek zastąpić. To prawda, że Templariusze byli solą w oku dla króla Filipa, który uzależnił pomoc w walce z islamem od zlikwidowania tego zakonu. Papież zrobił to płacząc, a niedawno znaleziono dokument potwierdzający faktyczną niewinność templariuszy.

 

Twoja interpretacja słów Jezusa jest absurdalna, bo właśnie decyzją człowieka powinno być działanie z wolą Boga. Bóg przez to nie podejmuje za Ciebie decyzji. Możesz się na to zgodzić lub nie. Przykładowo Bóg powiedział "Nie kradnij". Wolą bożą jest to, aby człowiek nie kradł, ale to od Ciebie zależy czy tak postąpisz, bo Bóg dał nam jednocześnie możliwość wyboru. Miłość wyraża się w dobrym działaniu w wolności, a nie pod przymusem.

Link to comment
Share on other sites

@HellVard

 

Galileusz po pierwsze:

Głosił za Kopernikiem, że orbity mają kształt okręgów (a są elipsami).

Głosił za Giordanem Bruno część jego poglądów mających więcej wspólnego z gnozą i magią niż nauką.

Po trzecie teoria heliocentryczna została sfalsyfikowana. Ta teoria zakładała, że to słońce jest środkiem wszechświata (nie mówiono wtedy o jednym z wielu układów słonecznych), a wiadomo, że tak nie jest i że istnieją różne punkty odniesienia i że równie dobrze można założyć, że to Słońce krąży wokół Ziemi. Widzę, że edukacja, co niektórych zatrzymała się tu mniej więcej na szkole podstawowej 30 lat temu.

 

Twoja wiara natomiast zatrzymała się na poziomie średniowiecza. Owszem, poglądy i teorie wyznawane przez Galileusza i Kopernika nie były doskonałe. I nie można tego od nich wymagać! Przecież w ich czasach nie było zaawansowanej technologii pozwalającej na dokładne badania. Zresztą nie jest ważne czy mieli rację czy nie. Nie o tym była dyskusja. To, że KK przez wiele lat prześladował i krytykował wielu wynalazców, naukowców i ich dzieła jest faktem. Ale oczywiście temu też zaprzeczysz, znajdziesz zaraz dowody na to, że KK był pionierem w rozwoju wszystkich nauk, prawda? Bo jak w ogóle toś śmie powiedzieć coś złego o Kościele katolickim :spoko:

Link to comment
Share on other sites

To, że KK przez wiele lat prześladował i krytykował wielu wynalazców, naukowców i ich dzieła jest faktem.

Podobnie Kk przez wiele lat dotował i popierał wielu wynalazców, naukowców i ich dzieła i to też jest faktem. Już nie mówiąc o mecenacie sztuki.

 

@Papesse

Absolut to nie jest pojęcie, które można by w jakikolwiek sposób odnieść do Boga, choć niektórzy próbowali. To jest pojęcie panteistyczne, określające prymarną zasadę wszechświata, nieposiadającą myśli i zdolności realizacji jakiegokolwiek planu.

Pogrążasz się coraz bardziej. To nie jest żadne pojęcie panteistyczne, a wykorzystywane przez panteistów. To słowo jest z języka łacińskiego, a łaciny nie używał Arystoteles ani wschodni panteiści. Poza tym Arystoteles nie był panteistą, a dualistą. Uznawał rozdział Boga i świata (vide jego teoria o okręgu niebieskim i ziemskim). Św. Tomasz opierał się właśnie głównie na Arystotelesie.

Edited by siloam
Link to comment
Share on other sites

Św. Tomasz, Św. Augustyn.... odpuść sobie, dziecko. Poczytaj o nous, albo Sat.... Albo lepiej nie czytaj, nic nie zrozumiesz.... "vide" - jakbym słyszał moją byłą katechetkę, ona też mówiła "primo", "secundo", a pomiędzy tymi słowami same łajno...

Link to comment
Share on other sites

Może napisałbyś coś w końcu ad rem, bo Twój powyższy post to wypowiedź z szeregu argumentów ad personam. Pogódź się z tym, że Arystoteles nie był panteistą. Kup jakiś porządne podręczniki do filozofii (polecam Tatarkiewicza lub Coplestona) i stamtąd czerp wiedzę. A netowe opracowania odstaw na bok, bo w nich tyle prawdy co kot napłakał.

Link to comment
Share on other sites

Polecasz Tatarkiewicza i Coplestona, bo jak wpisałeś w google "historia filozofii" to tylko to Ci wyskoczyło. Jesteś tragiczny. A ta łacina Cię niezdrowo podnieca...

Link to comment
Share on other sites

Nie rozśmieszaj mnie. Tatarkiewicza "Historia filozofii" była jednym z moich podręczników na studiach. Tak się składa, że mam solidne wykształcenie w tym kierunku, którego Tobie brakuje.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...