Jump to content
Guest truskawka

Strażnik talii tarota

Recommended Posts

Agor-ia

Arivo, ja mam dwie Strazniczki :)

Uzywam je razem

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agor-ia

Ja klade Straznikow jako dwie pierwsze karty, nie dwie ostatnie :) I nie wybralam ich sposrod Glupca Maga i Kaplanki. Pierwsza lezy Sila, pod nia Kochankowie. Moze komus sie to wydac dziwne i hm malo tradycyjne, ale mi to odpowiada :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest anatemka

pierwsze, pierwsze. Ja, jak uzywałam, to tez kładłam jako pierwsza, dlatego mówię: zamykać, bo na wierzchu była ;)

 

Moze komus sie to wydac dziwne i hm malo tradycyjne, ale mi to odpowiada :)

 

straznik nie jest tradycyjny;)

a poza tym, najwazniejsze żeby robic tak jak nam pasuje :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agor-ia

no to zlego slowa uzylam, ale przyjelo sie, ze sie wybiera sposrod 3ech pierwszych kart :)

Arivo, a kogo chcesz obstawic u siebie na strazy ? ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest anatemka

oj, mi chodziło, ze straznik sam w sobie nie jest wpisany w tradycje tarota.

Bo, że przyjęło sie go wybierać z tych co podałas, to prawda.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Arivo

Przy wyborze wypadł mi Mag,a wyciągnęłam Arcykapłankę

Share this post


Link to post
Share on other sites
Arivo

Na razie jestem za głupia,więc robię wszystko starą metodą,Myślę,że będę poszerzać swoją kolekcję kart,teraz tarota,bo mam sporo innych:) i wtedy,z czasem to będzie się inaczej układało.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agor-ia

Arivo, alez ja jestem tez jeszcze zielona w kartach :) 3 tygodnie temu dostalam dopiero moja pierwsza talie Tarota :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Arivo

No to jedziemy na tym samym wózku,jak spadniemy to obie.................hahahahaha

Share this post


Link to post
Share on other sites
Arivo

Ale podyskutować po drodze można............hahahaha

Share this post


Link to post
Share on other sites
Justice

A ja bardzo chciałam aby w mojej talii Rider-Waite'a straznikiem była Kapłanka ale Mag kompletnie zdominował talię, wypadał nieproszony, pokazywał się czy go chciałam czy nie no i koniec końców został Strażnikiem Talii, skoro sam tak bardzo do tego się pchał...... :icon_smile:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Arivo
A ja bardzo chciałam aby w mojej talii Rider-Waite'a straznikiem była Kapłanka ale Mag kompletnie zdominował talię, wypadał nieproszony, pokazywał się czy go chciałam czy nie no i koniec końców został Strażnikiem Talii, skoro sam tak bardzo do tego się pchał...... :icon_smile:

 

Ja też chciałam kapłankę,a też mi wypadł mag ,więc w jednej talii mam dwóch strażników.Pytałam dziewczyn,czy tak może być-odpowiedziały,że tak............

Share this post


Link to post
Share on other sites
JoKron

Dzięki Arivo, to i jak tak zrobię bo mi tez Mag zepchnął Kapłanke na plan dalszy... :)

Edited by JoKron

Share this post


Link to post
Share on other sites
maks
ja zawsze przekładam na 3 bo wtedy widzę już ogólny zarys sytuacji/

 

Witam wszystkich serdecznie :). Jestem nowicjuszem. I mam do Was takie pytanie, na które odpowiedzi jeszcze nigdzie nie znalazłem. Dlaczego przekłada się karty akurat na 3 stosiki i czy te 3 stosiki mają jakieś znaczenie? Co oznacza np. 1 stosik od lewej, środkowy i 1 od prawej i jak się później te stosiki sklada w jeden? Bo z tego co czytalem to rozklada się je od lewej stony do prawej, a składa jak?

Edited by maks

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agor-ia

hm nie wiem czy jest jakas regula, jak skladac te stosiki, osobiscie skladam tak, ze stosik srodkowy jest na spodzie, pierwszy na nim a na wierzchu ostatni :) czyli kazdy zmienia swoje pierwotne miejsce ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sehnsucht
Witam wszystkich serdecznie :). Jestem nowicjuszem. I mam do Was takie pytanie, na które odpowiedzi jeszcze nigdzie nie znalazłem. Dlaczego przekłada się karty akurat na 3 stosiki i czy te 3 stosiki mają jakieś znaczenie? Co oznacza np. 1 stosik od lewej, środkowy i 1 od prawej i jak się później te stosiki sklada w jeden? Bo z tego co czytalem to rozklada się je od lewej stony do prawej, a składa jak?

 

Nie ma żadnej reguły, każdy robi to chyba w pewnym stopniu intuicyjnie... Ja np składam różnie -byle karty nie wróciły do pozycji przed rozkładaniem ;) Tak samo z "zaglądaniem" w karty z przełożenia. Niektórzy patrzą na wszystkie 3, ja patrzę tylko na jedną, po złożeniu na powrót talii w jedną całość. Co kto lubi i jak czuje potrzebę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
maks

A czy te 3 stosiki mają jakieś znaczenie symboliczne? Gdzieś czytałem, że 1. oznacza przeszlość, 2. terazniejszość, 3. przyszłość. I mam jeszcze pytanie, co można odczytać z takiego przełożenia kart przed zrobieniem rozkładu?

Share this post


Link to post
Share on other sites
tomiko1432
A ja bardzo chciałam aby w mojej talii Rider-Waite'a straznikiem była Kapłanka ale Mag kompletnie zdominował talię, wypadał nieproszony, pokazywał się czy go chciałam czy nie no i koniec końców został Strażnikiem Talii, skoro sam tak bardzo do tego się pchał...... :icon_smile:

 

Moim straznikiem talii jest głupiec, ale talie zdominowała gwiazda, księzyc i umiarkowanie też dość czesto wypadają.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Reina
Moim straznikiem talii jest głupiec, ale talie zdominowała gwiazda, księzyc i umiarkowanie też dość czesto wypadają.

Kiedyś na forum była dyskusja o tym, że takie wypadające notorycznie karty pokazują obecny okres w życiu i można je sobie zintepretować - może karty chcą wtedy coś powiedzieć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fay.Attlee

A mnie ostatnio moje karty zaskoczyły. Nigdy jakoś nie zaglądałam, co wychodzi w przełożeniu, ale jakiś czas temu mój kontakt z kartami się rozluźnił, nie wiedziałam o co chodzi. Zrobiłam sobie nawet 3 tygodnie przerwy, ale nie pomogło. W końcu zaczęłam zaglądać pod stosiki i zawsze pod pierwszym wychodził mi mój strażnik, Głupiec. Odpowiedzi na pytania zaczęły być bardzo ogólne, takie jakby "na odwal". Nie wiedziałam o co chodzi, więc w końcu po prostu zapytałam Głupca, dlaczego mi ciągle wychodzi w przełożeniu, na co chce mi zwrócić uwagę. Z kart, które wyszły doszłam do wniosku, że Głupiec wytyka mi błędy w mojej pracy z Tarotem, m.in. to, żebym nie dawała się sprawdzać. Od tamtej pory Głupiec już nie wychodzi pod stosikami ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest e

Czy koniecznie trzeba wybrac straznika spośród tych 3 kart: Mag, Głupiec i Kapłanka? Osobisice bym wolała Kochanków.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cosmo

Niekoniecznie. Wybierz tą kartę, którą podpowiada Ci intuicja :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
siloam
może karty chcą wtedy coś powiedzieć.

Nie wiedziałem, że kartka papieru może cokolwiek mówić.

 

Tak trudno napisać wprost, że odpowiedzi kart to tylko przykrywka dla działania mocy innych istot lub własnego myślenia życzeniowego?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czarownica

Ja na początku stwierdziłam, że olewam tę całą zabawę w stróża prawa, ale przy tasowaniu cały czas upierdliwie wyskakiwał mi Mag, w końcu uznałam, że w sumie co mi szkodzi wybrać tego strażnika i "zaraz się przekonamy o co tu chodzi" ;P Wyciągnęłam Głupca i Kapłankę, przetasowałam z Magiem, rozłożyłam i oczywiście wybrałam Maga. Ustawiłam go na tego strażnika i od tego czasu nie zdarzyło się ani razu coby mi wypadł z talii. teraz mi sie ten wybór wydaje oczywisty, Mag to coś czego mi brakuje, jest komplementarny, myślę, że takie właśnie życzenie "uzupełnienia się" z kartami pokierowało tym wszystkim.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
wiedzmazdrzewa

Bardzo fajne doświadczenie :). Dobrze, ze opisalas.

Mnie czasem wypadaja karty z talii, w ktorej mam juz straznikow - zwykle interpretuje je jako cos istotnego dla mnie, nawet jesli wroze akurat komus innemu. Czasem tez uparcie jakas karta pojawia sie w rozkladach i nie rozumiem, do czego nawiazuje - ulozyllam sobie na taka okolicznosc rozklad, kiedys go przepisze i wrzuce do watku z rozkladami, jest przydatny.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Arbogast

Nie używam czegoś takiego jak strażnik...

Karty mają dla mnie albo jasny przekaz, wtedy widać wszystko jak na dłoni, albo niejasny, wtedy karty nie chcą udzielić odpowiedzi... może ja jestem zmęczony, może podchodzę osobiście do problemu, a może problem jest trywialny i karty w głupi sposób na niego odpowiedziały. Dla mnie to jest nieistotne. Ważny jest przekaz kart, albo w nich coś widzę, albo nie. Albo te karty łączą się w jeden obraz, albo nie.

Generalnie staram się unikać zbytniego mistycyzmu w kartach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Slawomir
Nie wiedziałem, że kartka papieru może cokolwiek mówić.

 

Tak trudno napisać wprost, że odpowiedzi kart to tylko przykrywka dla działania mocy innych istot lub własnego myślenia życzeniowego?

 

Do niektórych podobniesz to i Biblia przemawia - bzdura przecież to tylko kartki ze sklejonym grzbitem potocznie zwane książką, chyba że stoją za tym inne siły i nie koniecznie ze strony "światła"

Pozdrawiam:

Sławomir

Share this post


Link to post
Share on other sites
Karolina_88

Witam, ja czekam na swoją pierwszą talię kart :) To forum to chyba już całe przeczytałam :P i co do strażnika to czy to prawda, że on pomaga, czy nie i tak zamierzam go wybrać nawet gdyby miał nie pomagać... Pozdrawiam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest anatemka
co do strażnika to czy to prawda, że on pomaga,

 

osobiście nie uzywam, wiec mi nie pomaga, ale ci uzywający twierdzą, że owszem :)

Dobrze, że zamierzasz zrobic cos po swojemu :) W tarocie ważne sa osobiste umowy z kartami :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Karolina_88

Zrobię to napewno bo nie zaszkodzi, a tylko może pomóc :)

Zastanawiam się tylko jak mam je oczyścić, a dokładnie czy trzeba każdą kartę osobno nad świeczka oczyszczać czy można wszystkie naraz :P ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest anatemka

a to tez zrób jak chcesz, różne sa szkoły. Zrób jak czujesz że powinnaś, tak, żebys nie miała potem watpliwości.

Ja wcale nie oczyszczam np, ale ja profan jestem, wiem :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Karolina_88

Ja dopiero bedę zaczynać cała przygode :) Już się nie mogę doczekać hehe...

A jeśli chodzi o świeczkę to brązowa chyba też może byc... :) Ja to wszystko po swojemu zaczynam, tylko żeby mi to na złe nie wyszło :)))

Share this post


Link to post
Share on other sites
Slawomir

Oczyszcza energia płomienia a nie kolor świecy.

co do rytuału oczyszczania jezeli talia jest nowa i nie była w innych rękach raczej bym "nasycił" karty swoja energia niz oczyszczał z "zapachu" drukarni.

Ale oczywiscie jest to kwestia umowy pomiedzy "tabą" a "tobą".

Pozdrawiam:

Sławomir

Share this post


Link to post
Share on other sites
Karolina_88

Heh... ja wolę to zrobić i zacząć na czysto :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czarownica

Generalnie staram się unikać zbytniego mistycyzmu w kartach.

 

Na tyle na ile mogę sie wypowiedzieć jako osoba, która dopiero niedawno zaczęła przygodę z kartami mogę się pod tym w pewnym sensie podpisać, aczkolwiek zdarzyło się co się zdarzyło, więc widocznie tego w jakiś sposób potrzebowałam. Czegoś jakby "potwierdzenia", że karty "działają" może. Tak jak niektórzy potrzebują "atmosfery" żeby się skoncentrować:)

 

Odbiegając od tematu strażnika, a kontynuując o mistycyzmie - całej reszty nie praktykuję, nie odczuwam potrzeby oczyszczania kart, nie zrobiłam tego nawet na początku. Ale czy staram się unikać to nie wiem, chyba nie robię, bo tego "nie czuję", jak już pisałam w innym temacie, jestem raczej sceptyczna, gdy chodzi o takie otoczki. Być może z czasem mi się zmieni, nigdy nie mówię nigdy, zwłaszcza, że to wszystko są kwestie indywidualnych preferencji, ruchome.

 

A tak jeszcze odnośnie tego Strażnika to osobiście nie widzę powodu dla którego miałby być on wybierany tylko spośród tych trzech kart... Zgadza się, że sama losowałam spośród Głupca-Maga-Kapłanki, ale powodem było tutaj zawierzenie większości, ze względu na własną niewiedzę. Teraz, gdybym kupowała nową talię i odczułabym potrzebę posiadania strażnika takowej, wybierałabym spośród wszystkich Arkan Wielkich, a może też z dworskich.

Edited by Czarownica

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest anatemka
A tak jeszcze odnośnie tego Strażnika to osobiście nie widzę powodu dla którego miałby być on wybierany tylko spośród tych trzech kart... Zgadza się, że sama losowałam spośród Głupca-Maga-Kapłanki, ale powodem było tutaj zawierzenie większości, ze względu na własną niewiedzę. Teraz, gdybym kupowała nową talię i odczułabym potrzebę posiadania strażnika takowej, wybierałabym spośród wszystkich Arkan Wielkich, a może też z dworskich.

 

Gdzie problem? strażnika możesz zmienić przecież :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czarownica

Zajrzyj na poprzednią stronę, anatemko;) Pisałam wcześniej, że jak najbardziej ten Mag to Mój Strażnik i jego wybór jest dla mnie oczywisty, zmieniać go na pewno nie będę. Natomiast, że jeżeli kiedyś w przyszłości, będę chciała w innej Talii wybrać Strażnika, wówczas nie będę się ograniczać do tych trzech kart, bo nie widzę takiego powodu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Reina

Ja ostatnio zrezygnowałam ze strażnika, bo uznałam, że nic oprócz mnie nie będzie decydować, czy powinnam rozkładać karty, czy nie.

Chociaż u mnie to wynika raczej z innej przygody, którą zresztą opisałam na tym forum - wypadał mi raz po raz mój Mag i talia została całkowicie "przyblokowana". Uważam, że to wynikało z mojego własnego zmęczenia, strasznie dużo wtedy wróżyłam. Po za tym Strażnik się nie pojawiał, więc uznałam, że powinnam po prostu się bardziej oszczędzać. A sama mogę to zrobić i karty mi nie muszą o tym przypominać.

 

Ale, przeczytałam artykuł zalinkowany parę postów wcześniejL treemoon: Tarotowe Mity: o strażnikach w Tarocie

 

Strasznie ciekawy, może wrócę jednak do używania Strażnika? Autorka tego tekstu przedstawiła jego rolę z ciekawej perspektywy. Ja bym wybrała pewnie Królową Mieczy :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
wiedzmazdrzewa

Od kiedy przekonałam się do kart strażniczych, chyba już ich nie przestanę używać. To oczywiście kwestia własnej umowy z kartami, niczego więcej - mnie tak po prostu pasuje. Nikogo też nie będę przekonywać do tego, żeby ich używał albo przestał używać, bo to naprawdę nie moja rzecz. Chciałabym jednak odnieść się nieco krytycznie do tego, że "nic oprócz mnie nie będzie decydować, czy powinnam rozkładać karty, czy nie" i do wspominanego przez Arbogasta "mistycyzmu", którego nie powinno się narzucać kartom, bo czuję, że wkrada się tu coś na kształt niepewności i braku spójności w tarotowej praktyce.

 

Jestem bardzo z Wami zgodna, to znaczy też nie lubię mistycyzmu we wróżeniu (zwłaszcza takiego pseudomistycyzmu, który trąci chęcią zdominowania drugiej osoby) i nie lubię, żeby coś poza mną decydowało o tym, czy mam wróżyć. A jednak, jak napisałam, używam kart strażniczych. Podchodzę do tego trochę inaczej niż mogło by się zdawać, że można podchodzić. Jestem zwolenniczką psychologicznej i humanistycznej perspektywy tarota, w której stawia się przede wszystkim na nawiązanie głębokiego kontaktu z osobą, której się wróży i na niesienie jej pomocy w rozwiązywaniu problemów, a kart używa się jako narzędzia, nie mówi się o ich nieomylności i nie traktuje jak ostatecznej wyroczni. W związku z tym popieram stwierdzenie, że wszystko w kartach jest dla nas wskazówką o tym, co sami myślimy, wiemy, czujemy, bo odczyt kart wynika z naszej podświadomości. W zasadzie można by pokazać klientowi całą talię i poprosić o wyjęcie kart, które do niego przemawiają - i na tej podstawie odczytywać to, co wokół niego i przed nim. To, tak na marginesie, doskonała metoda i zdarzało mi się ją wykorzystywać z dobrym skutkiem, niegorszym niż ten, który przynosi klasyczne wróżenie. A jednak tasujemy i wyciągamy karty w ciemno, wprowadzając do swoich wróżb element chaosu i - powiedzmy to wprost - tajemnicy, mistycyzmu, nawet jeśli tak o tym nie myślimy. Nie myślimy przecież przy tasowaniu, że dajemy pokierować sobą jakimś innym siłom, jakiemuś mistycznemu "czemuś". Wróżymy dobrze, coraz lepiej, w oparciu o tę pozbawioną mistycyzmu szkołę, która wyrosła na starych zasadach tasowania i przekładania kart przed rozłożeniem układu. Trochę to paradoksalne, ale jeśli się sprawdza świadomym tarocistom, którzy pracują bez mistycznej otoczki, to nie widzę logicznego uzasadnienia, czemu karty strażnicze, dokładnie tak samo losowo wybierane, miały by być czymś innym niż zwykłą umową między podświadomością i kartami. Są taką samą umową, jak to, że Głupiec, z grubsza, opisuje osobę młodą i niedoświadczoną. Wszyscy się co do tego zgadzamy, każdy zaraz doda coś od siebie, urośnie z tego zupełnie inne, głębokie znaczenie, może wpadniemy w mistyczne klimaty - czemu nie. Ze wszystkim można przesadzić, jeśli da się sobie na to przyzwolenie. Karty strażnicze też mogą się okazać egregorami albo demonami zza zasłony. Ale nie muszą, jeśli się do całości tarota, wróżenia i bycia tarocistą podchodzi spójnie. Jeśli więc mówimy "nie" mistycyzmowi, to przyjmijmy to z całym dobrodziejstwem inwentarza, które jest doprawdy niemałe, i używajmy sobie kart strażniczych na zdrowie - albo nie używajmy wcale, jak kto woli - ale ze świadomością, że te karty to nasza umowa z podświadomością i tak jak wszystkie inne karty - to po prostu my sami.

 

Reino, dziękuję za zalinkowanie mojego artykułu :).

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Reina
Reino, dziękuję za zalinkowanie mojego artykułu :).

Był Twój? Aaaaa, teraz widzę.

To zostaniesz naszą ekspertką od strażników, hahaha :)

 

Jakbyś zinterpretowała Królową Mieczy właśnie jako Strażniczkę? :) Mam na nią pomysł (klient powinien sam powziąć decyzje i działania, bez podpowiedzi kart), ale jestem ciekawa Twojej opinii i może rozwiniesz ten temat w ciekawy sposób.

 

PS. Jestem pewna, że za chwilę wszyscy zasypią Cię podobnymi pytaniami ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
wiedzmazdrzewa

Myślę, że dobrze interpretujesz Królową Mieczy w roli karty strażniczej, sama interpretowałabym podobnie. Może być też wskazówką dla tarocisty, że nie warto się wysilać, bo klient i tak nie posłucha, bo jest uparty i sam wie lepiej co zrobić, więc kart nie potrzebuje. Fajna karta, żeby spojrzeć na pytającego spod uniesionych brwi i pytającym głosem powiedzieć: "Ale ty przecież już wiesz, co masz robić, prawda?". Zaręczam, że pytający odchrząknie i stwierdzi: "W sumie to tak..."

  • W punkt 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czarownica

Reina, a jakże, pozwolę sobie zacząć to zasypywanie;)

...o Maga oczywiście :D

Ciekawie się złożyło, że wczoraj jak wróżyłam, to pierwszy raz od jego (strażnika) wybrania, zaczął mi wypadać jak nawiedzony, przyznam, że trochę już męczyłam te karty, aczkolwiek pytanie nie było AŻ TAK idiotyczne jakie czasem potrafię zadawać, ot pytałam o jutrzejszy dzień...;) Aczkolwiek byłam poddenerwowana musze przyznać, nie bardzo nadawałam się do wróżenia, ale chciałam "iść w zaparte". No i odstawiłam, jednocześnie zastanawiając się o co "poszło".

Doszłam do wniosku, że Mag to takie grożenie paluszkiem "znaj umiar, kobieto, uspokój się, przesadzasz, zajmij się czymś ważnym, weź bądź dorosła", jakby przyprowadzał do porządku i piętnował takie "zawracanie dupy", bo są ważniejsze sprawy na głowie i do załatwienia na spokojnie.

Ciekawa jestem Twojego zdania wiedźmozdrzewa:)

 

I jeszcze Giermek Kielichów;) Ja to myślę, że jakby się pojawił to znaczy, że osoba, której wróżymy lepiej by nie znała odpowiedzi, bo nie będzie jej w stanie i tak na "zdrowy rozum" wziąć, tylko zacznie sie zamartwiać i niepotrzebnie ją zestresujemy, może być krucho. Może, że ktoś jest zbyt delikatny i i tak nawet jak wyjdzie coś dobrego, to zabraknie wiary, albo tak się zeschizuje, że na siłę będzie się starać zrealizować/albo nie wróżbę... Ale nie wiem.

 

A Królowa Buław? Że może pytanie nie ma nic na celu poza połechtaniem próżności, może to tylko sceptycyzm i kaprys, coby sprawdzić "co ta wróżka potrafi"?;)

Edited by Czarownica

Share this post


Link to post
Share on other sites
wiedzmazdrzewa

Ok, to ja postaram się napisać kilka słów odpowiedzi :).

Mag to nie tylko uczeń i rzemieślnik - to również kuglarz. Ta karta ostrzega więc przed manipulacją, która może wydarzyć się podczas stawiania kart. Wróżbita może źle odczytać znaczenia, klient może źle zrozumieć intencje tarocisty, karty mogą wyjść na zupełnie inną sytuację, niż ta, o którą się pyta - nieporozumienie gotowe. Mag może też mówić o tym, że teraz czas zająć się czymś innym, bardziej przyziemnym niż tarot - są na niej w końcu cztery żywioły tworzące naszą zwykłą rzeczywistość. Dla mnie osobiście Mag jest kartą dość zwyczajną, najbardziej "ludzką" spośród wszystkich Wielkich Arkan - mówi o sytuacjach codziennych, uczeniu się, zwykłym byciu i życiu na ziemi. To może nie być Twoja interpretacja tej karty, więc nie sugeruj się, tylko przyjmij to, co dla Ciebie jest istotne w tej karcie jako wskazówkę na dalsze wróżenie albo niewróżenie :).

 

Sama nie używam MA jako kart strażniczych, stąd brak doświadczenia z nimi w takiej roli - mogę tylko spekulować, ale zobaczmy.

Giermek Kielichów - interpretacja z nadmierną emocjonalnością albo przestraszeniem klienta wydaje mi się trafiona. Może być tak, jak zresztą z innymi Giermkami, że pytający jest jeszcze za młody, niedojrzały do usłyszenia odpowiedzi. Może jej nie zrozumieć i właśnie z tego powodu się przestraszyć.

Królowa Buław - to kobieta kreatywna, silna, w pełni sił twórczych. Nie jestem pewna, co miałaby wyrażać jako strażniczka. Może nadmierną koncentrację na sobie i własnych pomysłach? Brak szerszej perspektywy? Niechęć do spojrzenia na rzeczywistość poza tą, którą sama kreuje?

 

Myślę, że jeśli masz własne jasne interpretacje kart dworskich, to sama będziesz wiedziała najlepiej, o czym te karty mówią jako strażniczki - albo po prostu jako karty wyznaczające klimat dalszej części wróżby. I tego się trzymaj, na pewno nie zawiedzie :).

 

Pozdrawiam,

wiedźma

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kaworu

Mam pytanie do bardziej doświadczonych tarocistów- co myślicie o Gwieździe jako strażniku kart? Wiem, że to jedna z trzech kart ochronnych, ma też jedno z najbardziej pozytywnych przesłań i jej znaczenie strasznie mi się spodobało, ale nie wiem, czy karta ma w sobie dość... czynnej energii, by np: ochraniać talię przed złymi ingerencjami duchowymi (bo to jedno z zadań strażnika, prawda? :-P).

 

Więc, radziłybyście mi Kapłankę, czy Gwiazda też dobrze się sprawdzi?

 

PS. Robiłem sobie numerologiczno-tarotowy rozkład psychologiczny Chrzanowskiej i wyszło mi w nim, że mam Gwiazdę w Nadświadomości, więc chyba to dobry wybór, pomimo tego, że niestandardowy? :-P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Sowilo92

moim zdaniem, jeśli do tej karty czujesz najsilniejsze przyciąganie i uważasz, że ona byłaby najlepszym strażnikiem Twojej karty, to tak właśnie będzie...Tarot to nie jest nauka ścisła, są jakieś podstawy oczywiście, ale dużo zależy od nas...wg mnie Gwiazda na pewno się spisze jako strażnik....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Marieve

O super, dziękuję za tego maila (wiem że to stary post, ale może jeszcze ktoś czasem zajrzy) Także bym wybrała Królową Mieczy, zwłaszcza że mam nową talię, taką jeszcze nie oswojoną Secret Tarot i ta pani jakoś bardzo na mnie działa w niej. A jest może jakaś szansa żeby się dowiedzieć co to za artykuł o którym wspomniałaś? Bo link już nie działa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
KatiJo

Często kiedy wyciągam karty z pudełka, strażnik mi w nim zostaje. Tak jakoś dziwnie się składa, wyciągam niby całą talię, a ta jedna wierzchnia zostaje. Jak byście to zinterpretowali? Nie wróżyć, czy wręcz przeciwnie? Mnie się wydaje, że skoro Kapłanka (bo to ona jest moim strażnikiem) pozwala mi wziąć karty, a sama zostaje - to znaczy zezwala. A może nie chce ich strzec? Wybrana została zarówno intuicyjnie, jak i losowo i jest strażniczką obydwu moich talii. I w obu czasem taki problem zachodzi...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czarownica

E, mi też Czaruś zostaje bardzo często, ale winię za to pudełko :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Duvel

a czy to moze być tylko jedna z tych trzech kart, a moze może byc inna?

Share this post


Link to post
Share on other sites
chao

mi pasuje pustelnik, a jak myslicie co to oznacza??

Share this post


Link to post
Share on other sites
wiedzmazdrzewa

Kiedyś był tu link do mojego artykułu, ale jako że blog, na którym był umieszczony, przestał istnieć, to wkleję tu sam artykuł, bo widzę, że namnożyło się tu pytań, na które dano już odpowiedź (zresztą wcześniej w wątku też sporo merytorycznych informacji już padło, wystarczy cofnąć się o stronę czy dwie i przeczytać).

 

Życzę miłej lektury i mam nadzieję, że ten tekst przyznajmniej niektórym pomoże i rozwieje wątpliwości.

 

Tarotowe Mity: o strażnikach w Tarocie

 

W ramach przekazywania swojego eklektycznego wiedźmiego doświadczenia (a nic nie powinno wisieć w próżni, skoro może trafić na grunt zrozumienia), chciałabym podzielić się z Wami przemyśleniami na temat różnych tarotowych mitów i legend. Przed Wami pierwszy odcinek serii Tarotowych Mitow: o kartach strażniczych w Tarocie.

 

Przede wszystkim należy odpowiedzieć na pytanie o to, czym są karty strażnicze. Tradycyjnie chodzi o niektóre z tych, które pojawiają się na spodzie talii przy przekładaniu po zadaniu pytania. Niektórzy nie zwracają na nie uwagi i nie robią sobie żadnego problemu - i mają rację, w końcu im mniej w życiu problemów, tym lepiej. Inni, w tym ja, lubią komplikować sobie egzystencję drobnymi szczegółami i w związku z tym podglądają przełożone karty, by dowiedzieć się, jaki będzie ogólny klimat wróżby (jeszcze inni mają pewnie zupełnie odmienne powody, by podglądać karty ze spodu, ale piszę teraz tylko na podstawie własnego doświadczenia, a tych innych zapraszam do polemiki w komentarzach). Prosta sprawa: jeśli po przełożeniu zobaczę Słońce i 2 Kielichów, to się cieszę, że będę miała do przekazania miłe i ciepłe wieści. Jeśli wyjdzie 5 Kielichów i Umiarkowanie, to mogę się domyślać, że w kartach pojawi się motyw konieczności uporania się z jakąś stratą. A jeśli wyjdzie Arcykapłanka... No właśnie. Wtedy trafiam na kartę-strażnika i czuję, że moja droga do uzyskania odpowiedzi została zagrodzona. Różne są powody, dla których Tarot nie chce odpowiadać i wyrzuca karty strażnicze. Zabawa polega na tym, żeby zrozumieć, co mu się nie spodobało. Właśnie dzięki strażnikom można do tego dojść. Niżej opisuję, jak to działa, na przykładach kart, których sama używam jako strażników. Najpierw klasyka gatunku: Głupiec, Arcykapłanka, Diabeł i Księżyc.

 

Glupiec - odpowiedź na pytanie jest już znana, a klient chce się tylko upewnić. Oj, tego Tarot nie lubi. Może też być tak, że źle sformułowano pytanie i odpowiedź na nie wniosłaby niczego istotnego. Jeśli Głupiec wypada nader często, to najprawdopodobniej w danym momencie Tarot po prostu nie chce z nami gadać. Powody mogą być różne: na przykład mamy coś lepszego do roboty albo karty są zmęczone i talia potrzebuje się "odleżeć".

 

Arcykapłanka - pytajacy jeszcze nie powinien znac odpowiedzi. Prawdopodobnie dlatego, ze ma ją dostać w inny sposób niż poprzed wróżbę. Arcykapłanka wskazuje na osobę niedoświadczoną, a więc pewnie i pytający jest kimś podobnym i, by dotrzeć do odpowiedzi, musi zetrzeć się z rzeczywistością.

 

Diabeł - pytający myśli życzeniowo i to może odbić się na wróżbie. Nie znaczy to, że po przełożeniu nie można wróżyć, choć zwykle tego nie robię. Jeśli jednak zdecyduję się na rozłożenie kart, to wyjaśniam pytającemu, że to, co jest w kartach, to przede wszystkim jego własne życzenia. Zdarza się, że klient nie wie albo wypiera ze świadomości, że czegoś chce - jeśli w takiej sytuacji wskażemy mu obiekt jego życzeń, może być nam wdzięczny (albo wściekły, to zależy od paru czynników, które możecie sobie wyobrazić).

 

Księżyc - pytanie zostało postawione zbyt ogólnie i nie da się na nie odpowiedzieć konkretnie. Doświadczenie mówi mi, że im precyzyjniej formułuję pytania do Tarota, tym precyzyjniejsze odpowiedzi dostaję. Czasem trzeba razem z pytającym zastanowić się nad tym, co go tak naprawdę nurtuje i wspólnie ułożyć właściwe pytanie.

 

Teraz czas na mniej używane karty, które jednak czasem się przydają: oto Pustelnik, Koło Fortuny i Śmierć.

 

Pustelnik - to nietypowy wybór na strażnika, ale czasem się przydaje. Jeśli wyjdzie mi przy przełożeniu, zastanawiam się dobrze nad tym, na ile mi wolno brać się za dalsze rozkładanie kart. Wynika to z faktu, że czasem sytuacja pytającego jest bardzo zagmatwana i widać, że on sam potrzebuje czasu, żeby znaleźć jej prawdziwy środek. W takich sytuacjach wróżka niczego nie zdziała, a rozkład może najwyżej zamieszać w głowie obu stronom. To oczywiście strażnik na wyjątkowe przypadki i trzeba intuicyjnie wyczuć, czy pojawiając się, zamyka dostęp do odpowiedzi.

 

Koło Fortuny - nie tyle zamyka dostęp do dalszej wróżby, co uczula na możliwe nagłe zwroty akcji albo ostrzega przed tym, że odpowiedź będzie dotyczyła czegoś innego niż pytanie. Zwykle nie przestaję wróżyć, kiedy wypadnie. Jestem jednak uważniejsza i zwracam uwagę na niby-nieistotne, drobne szczególiki, które wpływają na ogólny rozwój wydarzeń.

 

Śmierć - właśnie odkryłam, że na nią nie mam wyjaśnienia. Czasem po niej wróżę, a czasem nie, to zależy od tego, co mi podpowiada intuicja. Możliwe, że Śmierć bardziej odnosi się do mnie jako do wróżki i mówi, że odpowiedź na pytanie będzie trudna do przyjęcia dla klienta, a więc pośrednio i niełatwa dla mnie. Zdaje się pytać, czy aby na pewno czuję się na siłach, żeby odpowiadać. A faktycznie, nie zawsze się czuję. Wróżka też czlowiek.

 

Powyższe interpretacje są moje i nie trzeba się z nimi zgadzać. Każdy może znaleźć własne wytłumaczenie na konkretnych strażników i nim się kierować. Tak samo każda z tych kart może być strażnikiem, ale nie musi. Może być nią każda inna. O ile dla mnie w tej roli grają tylko Wielkie Arkana, to wiem, że niektórym również wybrane Małe dobrze się sprawują.

 

Co do ilości kart - nie ma zasady, że strażnik jest jeden. U mnie zależy to od talii. W jednej wystarczy mi tylko Arcykapłanka, a w innej korzystam ze wszystkich wyżej wymienionych. Najważniejsze jest to, żeby wróżka sama wybrała sobie tych strażników, z którymi dobrze się czuje. Ma być w sam raz.

 

Warto pamiętać, że nie trzeba rezygnować z wróżby po przełożeniu strażnika. Wystarczy jeszcze raz potasować karty, ułożyć nowe pytanie i zobaczyć, co się będzie działo. Jeśli jednak zdarza się, że strażnicy wypadają wiele razy pod rząd, lepiej zmienić temat wróżby albo odłożyć talię na półkę i wrócić do niej za jakiś czas. Czasem naprawdę nie jesteśmy w formie, by zadwać pytania, a mimo to upieramy się, żeby wydobyć z Tarota odpowiedzi. Na takie sytuacje karty strażnicze przydają się najlepiej.

 

©Wiedźma z Drzewa

 

Pozdrawiam,

Wiedźma

Share this post


Link to post
Share on other sites
chao

Dziekuje bardzo Wiedzmo z drzewa,bardzo przydatne informacje i w calym tym bałaganie zwłaszcza dla poczatkujacych pozwalaja uporzadkowac pewne informacje

Share this post


Link to post
Share on other sites
aniasun

Witam:) Jestem na forum nowa, karty Tarota posiadam od jakiegoś czasu. Także nie mam bogatych doświadczeń, ale podzielę się tym czym mogę.

Co do mojego strażnika... JEST NIM SŁOŃCE:) A dlaczego? Bo mnie "prześladuje" :)

Kilka miesięcy temu zaczęła się moja przygoda z Tarotem.. spotkałam się z tarocistką. Na samym początku zrobiła mi rozkład z mojego imienia i nazwiska i jako druga karta pojawiło się właśnie SŁOŃCE. Na sam koniec spotkania tarocistka kazała mi wybrać tylko jedną kartę ( powiedziała,że widzi mój niedosyt związany z wróżbą, ale w sumie nie ma już o co pytać, po co męczyć karty "na siłę" ) i co?? Wyciągnęłam SŁOŃCE!

Kiedy dostałam pierwszy raz swoją osobistą talię, przyglądnęłam się dokładnie wszystkim kartą, a w szczególności GŁUPCOWI, MAGOWI i KAPŁANCE - ponieważ wiedziałam,że muszę wybrać strażnika. Z tym,że żadna do mnie nie przemawiała - MAGA odrzuciłam na samym początku.. Myślę sobie, no to GŁUPIEC ( początek mojej drogi z Tarotem i że jestem głupia :P chcą poznać tak trudną sztukę, jaką jest stawianie kart Tarota. Ale jestem pełna zapału ) Gdy pierwszy raz, niezdarnie ( bo lewą ręką gorzej, jak dla mnie) tasowałam moją talię wypadła z niej karta SŁOŃCE. To dla mnie był znak!! Pomyślałam sobie no way!! Moim strażnikiem musi zostać SUN!

Że stawiam karty od niedawna wczoraj miałam dziwny przypadek.. Zrobiłam sobie dosyć trudny rozkład, który był dla mnie wyczerpujący i nie wiem co mnie podkusiło, ale odpoczęłam na chwile i postanowiłam jeszcze coś postawić. Tasuję i co, nagle z tali wypada mi SŁOŃCE... ale nic, zaczęłam ciągnąć karty i sięgając po jedną trąciłam inną kartę, która spadła na podłogę. Zgadnijcie, jak to była karta? Oczywiście SŁOŃCE!

I co doświadczeni tarociści powiedzą o moim strażniku kart - może nim być niestandardowo SŁOŃCE?

Radzicie nie stawiać kart, gdy strażnik płata Wam 'figle" ?

Doradźcie, bo ja dopiero się uczę:)

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sorayya

Witam przyjażnie,

z tego co zrozumiałam,to Strażnik leży zawsze jako ostatnia karta?Czy Małe Arkana też mają strażnika?Jak powinny leżeć (w stanie spoczynku) Małe Arkana?...Miecze,Buławy,Kielichy,Denary...w jakiej kolejności?

Share this post


Link to post
Share on other sites
KatiJo

Strażnik leży jako pierwsza karta - na samej górze. Strażnikuje całej talii, czyli i Wielkim i Małym Arkanom. Zaraz pod nim leżą Wielkie w kolejności od najniższej do najwyższej. A po Wielkich Małe. Najczęściej Buławy, Kielichy, Miecze i na końcu Denary. Ja układam w kolejności od Asa do 10, następnie Król, Królowa, Rycerz i Giermek. Niektórzy zaczynają od dworskich, po nich następują numeryczne. Nie ma na to reguły;)

Pozdrawiam:)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Amygdalum
Po tym krótkim wstępie zapytam Was: jaka karta jest Waszym strażnikiem talii?

 

U mnie w talii "Tarot 78 Drzwi" jest Głupiec.

 

 

U mnie.... no "Glupiec" wiedzialam ze go wyciagne bo najlepiej charakteryzuje mnie. To jest niesamowite.

Dzieki Truskawka

Share this post


Link to post
Share on other sites
Anixot

Hmm, w obu moich taliach, czyli Jaśniaka i Maroon jest Mag. Z tym, że ja nie traktuję tej karty jakoś szczególnie wyjątkowo, zresztą moje talie dają mi do zrozumienia, że nie bardzo ich ten Strażnik obchodzi ;) dziwną kwestią jest to, że już kilkakrotnie po wróżeniu, kiedy układam karty w kolejności (Strażnik zawsze na wierzchu - a potem próbowałam na sam koniec talii) i po jakimś czasie zaczynam wróżyć (na przykład po trzech, czterech tygodniach), karty mi się tak jakby sklejają ze sobą (a są laminowane i gładkie) i nie chcą się tasować.

Raz na próbę nie ułożyłam po wróżeniu talii, Strażnik został gdzieś tajemniczo w środku i po prostu tak schowałam talię do pudełka. Potem chciałam z niej wróżyć dwa tygodnie później i... nie było żadnego problemu z tasowaniem, rozkładami i interpretacją. Potem spróbowałam ułożyć karty i znowu się sklejały. Generalnie podświadomie czułam, że one chyba nie lubią być "poukładane", a Strażnik na straży. Z tego co widzę, to mój Maroon bardzo mnie odzwierciedla - lubi być przetasowany, trochę nieprzewidywalny, niepokorny i tajemniczy. Co jeszcze ciekawsze, kiedy w rozkładzie wyszedł mi Mag i chciałam przestać wróżyć, karty mi się rozsypały obrazkami do góry. Przyjęłam to jako zachętę do kontunuowania rozkładów.

Czy takie coś się zdarza?

 

A właśnie, mam pytanie odnośnie jednej rzeczy - kiedyś skaleczyłam się ostrym brzegiem karty i na całej talii z boku pozostała niewielka smużka krwi... Czy to może mieć jakieś znaczenie przy wróżeniu?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Sowilo92

Ja jestem za 'demityzacją ' Tarota, więc nie wiem, czy moja odpowiedź Cię usatysfakcjonuję, ale dla mnie masz teraz po prostu jedną kartę znakowaną, więc najlepiej podczas losowania kart, nie patrzyć na brzegi, jesli tę krew faktycznie widać, no bo będziesz losowała kartę, którą będziesz znała;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Anixot
Ja jestem za 'demityzacją ' Tarota, więc nie wiem, czy moja odpowiedź Cię usatysfakcjonuję, ale dla mnie masz teraz po prostu jedną kartę znakowaną, więc najlepiej podczas losowania kart, nie patrzyć na brzegi, jesli tę krew faktycznie widać, no bo będziesz losowała kartę, którą będziesz znała;)

 

Ale chodzi o to, że to nie tylko ta jedna karta jest "znakowana" - wszystkie karty mają na brzegach odrobinę tej krwi ;) W sumie trochę się śmieję, że teraz moje karty są takie bardziej "mojsze", bo "uświęcone" moją krwią. W sumie we wróżeniu to nie przeszkadza, mam wrażenie, że nawet jest trochę lepiej, ale może to moja autosugestia ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Sowilo92

No fakt, przetoczyłaś im własną krew;D nie, nie powinno przeszkadzać...;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Anixot
No fakt, przetoczyłaś im własną krew;D nie, nie powinno przeszkadzać...;)

 

Uspokoiłaś mnie ;) Przynajmniej czuję większą więć emocjonalną z moimi kartami - kiedy je dostałam w prezencie, miałam uczucie takiej nieco sztywnej, męskiej energii, która od nich biła, a na dodatek przy wróżeniu współpracy z tej talii wyszli mi Kochankowie. Odczułam to jako "mieszane uczucia". Do momentu "zbroczenia" ich moją krwią miałam dziwne wrażenie, że wrózy mi się z niej tak średnio, ale teraz jest o wiele lepiej niż było ^^

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Linkinia

Nie stosuję kart z przełożenia, nie mam Strażnika. Po prostu je tasuję i ciągnę... Taki sobie przyjęłam system :_usmiech:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tonks

Dawniej używałam Maga jako strażnika mojej talii, potem Kapłankę, a od jakiegoś czasu leżą sobie spokojnie bez żadnego z nich. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
ONYXT

Mam Thotha, więc na strażnika wybrałem dodatkową, 79 kartę z heksagramem telemy. Ułożona talia jest zawsze zamknięta taką swoistą "okładką": z jednej strony koszulka, z drugiej - heksagram; i dopiero gdy je tasuje przed rozkładem, talia zostaje "otwarta".

 

Jeszcze mi się nie zdarzyło, aby w rozkładzie wypadła ta karta.

Share this post


Link to post
Share on other sites
KatiJo

Ale nie odkładasz jej na bok?

Share this post


Link to post
Share on other sites
ONYXT

Nie odkładam, umówiłem się z kartami, że heksagram będzie mi sygnalizował sytuację wyjątkową, "zmęczenie materiału" albo wskazywał na zakłócenia (np. gdy pytający coś ukrywa lub coś jest nie tak z samym pytaniem), lub też zwracał uwagę na inne sygnały, poza rozkładem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
KatiJo

Ja w niektórych taliach daję taką pustą, z dodatkowym obrazkiem, ale ją odkładam.

Ilekroć zapomniałam odłożyć i tasowałam - zawsze mi się pojawiała.

Dlatego zdziwiło mnie, że Tobie jeszcze nigdy nie wypadła;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
slawa

Ja osobiscie mam karty zamykajace.Pisze w liczbie mnogiej

bo uzywam kilku talji.Do medytacji mam Talie Bogin i ta zamykam

Kaplanka a do rozkladow mam talie Cztery pory roku i ta zamykam

Magiem.Wiem ze do zamykania talji mozna uzywac wszystkich kart

Wielkiej Tajemnicy oprocz Wisielca,Smierci i Diabla.

Jezeli przy przelozeniu(na trzy stosiki) w ostatnim stosiku wyjdzie

mi karta zamykajaca w pozycji odwroconej,wiem ze nie nalezy danej

osobie klasc kart.Powodem moze byc np.brak mojej koncentracji

zle sformulowane pytanie,zbyt wiele pytan do przeanalizowania

jednoczesnie albo po prostu problem przerasta moje mozliwosci.

Nie klade kart rowniez jak przy przelozeniu wyjdzie mi Diabel,

Smierc,i odwrocona Karta zamykajaca.

Uwzam jednak,ze jest to sprawa osobista tak jak ktos umowi sie z kartami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Geranium

Ja nie stawiam, jak strażnik mi wypadnie podczas tasowania, a najlepiej pasował mi na niego głupiec - dziecinnie szczery i bezstronny, dokładnie taki, jakiej odpowiedzi chciałabym dostawać od kart, dlatego go wybrałam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
ONYXT

Parę dni temu pierwszy raz wypadł mi heksagram, gdy losowałem sobie kartę dnia. Zwykle tasuję karty do chwili gdy poczuję, że to Ten moment i Ta karta, którą powinienem wyciągnąć. Tym razem byłem rozkojarzony, nieuważny i przeoczyłem właściwą chwilę. Po prostu zignorowałem sygnał, uznając że to jeszcze nie to i tasowałem dalej. I pach! - telema!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Reina

Wybrałam dzisiaj strażnika nowej talii. I piszę po to, by w zasadzie się Was dopytać, jak byście go zinterpretowali.

 

3 najczęściej spotykane karty (Głupiec, Mag, Kapłanka) nie przekonują mnie w ogóle w tej chwili. Dzisiaj przysiadłam do talii, wymiętoliłam ją i przyjrzałam się Wielkim Arkanom oraz kartom dworskim, które od jakiegoś czasu wręcz uwielbiam i mnie fascynują. O dziwo, Strażnikiem została karta, o której w życiu bym nie pomyślała, a już na pewno nie w innej talii.

 

Jest do Paź Denarów. W mojej talii paziami są dziewczęta, nazwane tutaj właściwie księżniczkami (identyczna sytuacja ma miejsce w talii Initiatory Tarot of Golden Dawn, gdzie też są młode kobietki). Denary w ogóle nie należały do koloru (w sensie karcianego), który szczególnie bym lubiła (i jeszcze takie żółte, a ja żółtego nie lubię, jeśli chodzi o prawdziwe barwy i kolorki), ot, czysto praktyczne karty i tyle. Ale to właśnie Księżniczka Denarów przyciągnęła moją uwagę jako Strażniczka, chociaż są karty, które wizualnie mi się bardziej podobają. Popatrzyłam na jej tarczę i zobaczyłam w niej godnego ochroniarza talii, a jako młody giermek byłaby do tego wierna i usłużna :) Poza tym uczę się od nowa Tarota, więc sama jestem takim studentem, jakiego paź może reprezentować i dlatego mi się spodobała.

 

2a124a90d9397724f9acd7b7052afc8f.jpg

images hosting

 

Karty ułożyłam z paziową na wierzchu, schowałam i naprawdę dobrze się poczułam, że jednak nie zmuszałam się do innej karty.

 

Mimo to, jak byście ją jednak traktowały, gdyby Wam się pojawiała np. w przełożeniach? Pomyślałam sobie, nie tyle by zniechęcała do stawiania kart, co mogłaby przywoływać do zejścia na ziemię np. kiedy pytający buja w obłokach, wymyśla, a tymczasem jego problemy są jak najbardziej przyziemne i tak warto interpretować rozkład. Ale Paź Denarów to także uczeń i czas nauki, więc hmmmm...

Edited by Reina

Share this post


Link to post
Share on other sites
Trida

Ja używałam Strażnika tylko przy tasowaniu. Zadawałam pierw pytanie "kontrolne" - czy mogę odpowiedzieć na wszystkie pytania tej osoby jeśli pokazywała mi się Kapłanka (to był mój ówczesny opiekun Talii) to kart nie stawiałam.

Ewentualnie jak mi namiętnie wypadała w czasie tasowania do jakiegoś pytania to wtedy też darowałam sobie dalsze pytania.

 

W Tarocie jak i w całej ezoteryce powinnaś się kierować intuicją - skoro tak czujesz się dobrze - więc ze Strażnikiem wszystko ok :)

 

 

PS. Co to za talia z obrazka?????? Piękna *_*

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furya

U mnie Strażnikiem jest Mag. Nad wyborem nie zastanawiałam się długo; w sumie nie zastanawiałam się wcale. Jakkolwiek by to nie zabrzmiało; On sam się zgłosił, a reszta najwidoczniej chętnie poparła kandydaturę. W roli Stażnika sprawdza się wręcz fenomenalnie; zresztą pod koniec każdego rozkładu sam układa się na początku talii.

 

Mam jedną talię, więc moje doświadczenie odnośnie Strażników tutaj się kończy. Niestety, jestem dość wybredna co do wyboru kart. Od dwóch miesięcy mam na oku drugą, ale póki co cierpliwie czekam na jej sprowadzenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Andrina

A co myslicie na temat tego zeby miec straznika talii ale nie konczyc stawiania kart gdy straznik wyjdzie w przelozeniu? Moim zdaniem przelozenie to jest taka wstepna interpretacja rozkladu, zarys sytuacji a straznik tez jest karta, ma swoje znaczenie i moze wlasnie chce nam cos powiedziec na temat danej sytuacji?

 

Wlasnie podjelam decyzje o kupieniu pierwszej talii i takie rozumienie straznika mi odpowiada, chyba ze natarczywie by sie pokazywal, wtedy faktycznie lepiej odlozyc karty.

 

Ostateczna decyzje co do roli straznika pozostawiam jednak do czasu gdy juz katry beda ze mna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...