dolores181 Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 Śniło mi się dziś że dostaliśmy na przechowanie chomiczkę na parę dni a po kilku dniach z jej budki zaczęły wychodzic kilkudniowe chomiczki, a my wcześniej nie wiedzieliśmy że była ona w ciąży i mam pytanie czy taki sen coś znaczy? Amoże ma jakis zwiążek z uprowadzona 3 tyg temu naszą suczką , może jest tu zawarta odpowiedz na moje pytanie - czy ją znajdziemy?
Sephira Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 dolores181, chomiki to symbol dobrobytu, wiec mozesz w nanjblizszym czasie odniesc jakies korzysci. Nie znam Cie, i nie wiem jak wyglada Twoja rodzinna sytuacja, ale zastanów sie, czy przypadkiem nie poswiecasz jej zbyt malo czasu ostatnio? Pozdrawiam, i mam nadzieje na odnalezienie suczki!
dolores181 Posted August 17, 2008 Author Posted August 17, 2008 Być moze że zbyt mało czasu poświęcam rodzinie gdyż ostatnio pochłaniało mnie w większości szukanie naszej zaginionej suczki , ale czy to też ma jakiś związek z chomikami?
Sephira Posted August 18, 2008 Posted August 18, 2008 dolores181, jak najbardziej. Rozumiem Twoja sytuacje, ale pamietaj, ze poszukiwania suczki nie powinny doprowadzic do tego, ze Twoja rodzina bedzie sie czula zepchnieta na drugi plan. Przed tym wlasnie przestrzega Cie sen o chomikach.
Avalon Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 Ostatnio miałam bardzo dziwny sen. Śniło mi się, że miałam dziecko, ale najdziwniejsze jest to, że wyglądało jak chomik i dla mnie to wcale dziwne nie było. Podświadomie wiedziałam, że to moje dziecko. W pewnym momencie ten chomik spojrzał się na mnie i miał wielkie, niebieskie oczy. Były cudowne. Później przyszedł do łazienki (bo tam się znajdowałam) mój kolega i o mało co go nie zdeptał (nieumyślnie). Na szczęście nic mu się nie stało. Czy ten sen może coś oznaczać?
Heloise Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 I kolejny chomik: śniło mi się ok. tydzień temu, że mój mąż w mojej obecności odbiera telefon od koleżanki z pracy (nie znam) i zaczyna z nią czule rozmawiać. Chcąc, nie chcąc słyszę rozmowę, z której wnioskuję, że oni... mają wspólnego chomika! Mąż radzi jej, żeby nie karmiła go już tyle, bo nie mieści się on w fotelu ;-), mówi, że tęskni za nim, wspomina chwile, kiedy 4 lata temu wspólnie go kupowali. Odjazd. Z wrażenia aż się obudziłam!!
Recommended Posts