Jump to content

Przesłanie


Tomek003
 Share

Recommended Posts

Piszę to do wszystkich nowicjuszy, początkujących jak i doświadczonych magów. Piszę to do forumowiczów i gości przeglądających te forum.

Magia to nie zabawa.

Kiedy zaczynasz ją praktykować nie ma odwrotu, postawiłaś/eś na szali świata swoje życie oraz duszę. Nie wolno traktować magii jako zabawy, wszystkie zaklęcia, rytuały, czasami nawet już czytanie książki może przynieść nieoczekiwane konsekwencje.

Ostrzegam, każdy kto choć raz odprawił rytuał niech wie, że jest naznaczony magiczną pieczęcią, widoczną dla wszystkich istot z innych wymiarów, co jest równoznaczne z częstszym nawiedzaniem, a nawet atakowaniem takich osób.

Jeżeli nie wiesz jak się uczyć i praktykować, czy robisz to dla zabawy, w końcu przejedziesz się na swojej beztrosce.

Bądź świadomy że świat jest pełen przeciwności jakie może spotkać mag: demony, zjawy psychiczne, cienie a nawet inni magowie czy łowcy.

W świecie magii nie masz szans na przetrwanie jeżeli zrobiłeś/aś to dla jaj.

Jeżeli mimo to dalej zamierzasz praktykować magię po łebkach, dla zabawy czy po to aby szpanować, to mogę ci tylko życzyć powodzenia.

 

Piszę to po to aby uświadomić wszystkim jakie niebezpieczeństwa niesie ze sobą praktyka magii, ale także do tych osób które piszą do mnie na SB, że potrzebują pomocy, bo kiedyś tam coś tam z magią. Jeżeli już to zrobiliście nie pozbędziecie się piętna, będzie ono waszym codziennym ciężarem do dźwigania, a będzie wam przysparzać tylko kłopotów.

 

Powodzenia i pozdrowienia.

Edited by Tomek003
  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

Az musze cos skrobnac;-)

Jak mnie ostanio odrzucilo na pewien czas od ezo tak przez ostatnie kilka dni jakies zmiany nastapily ze zaczelam spowrotem zagladac:-).

Nie wiem jak dlugo to potrwa

Jarku tym razem ten post zdecydowanie przebija ten o energii;-)).Pieknie to ujales!!!.

Zyczylabym aby Przegrany przeczytal twoja wiadomosc.W innych jego postach prosil o pomoc bo czul ze jakies zle byty przebijaja sie do niego.Odpowiedzi na jego post lacznie z propozycja zmiany nick-u wydaje mi sie ze lekcewazy,nawet napisalabym ze wogole nie slucha i dalej z uporem ,,lezie,,tam gdzie nie powinnien.

Dziwnymi ksiazkami i tematami sie interesuje.Dla mnie w kazdym razie ciagnie go ewidentnie w ciemne strony.

Link to comment
Share on other sites

O przepraszam ja nikogo nie obgaduje (no czaasmi to i mi sie zdarzy ale napewno nie w tym poscie;-) ).

Nie obiecuje niczego ale jak tylko natchnie mnie to umieszcze te doswiadczenia.

Link to comment
Share on other sites

Na prosbe Jarka opisze pewne doswiadczenia w ktorych mialam mozliosc uczestniczenia.Nie bede niczego sugerowac ,niczego podpowiadac poprostu tylko podziele sie tym czego bylam swiadkiem.Jak to odbierzecie to bedzie wasza sprawa.

Przechodzilam wielokrotnie kolo pewnego kosciola w zasadzie dokladnie to centrum pomocy.Zaczepiali mnie nie raz osoby z tegoz centrum abym weszla do srodka itd.Dawali mi rozne gazetki i ulotki do przeczytania ale ja nie bylam wtedy tym zainteresowana i poprostu je wyrzucalam.

Razu pewnego udalam sie w kompletnie inne miejsce i tam ktos mi wepchnal ulotke dotyczaca tego wlasnie miejsca tj.centrum pomocy.Pomyslalam ,ze to nie moze byc przypadek i ze musze zobaczyc ten kosciol,ktory jest tuz kolo mnie -miejsca gdzie mieszkam a ja nigdy nawet nie wdepnelam do niego.

Wybralam dzien w ktorym odbywalo sie uzdrawianie.Gdy tylko weszlam do tego miejsca poczulam dosc mocno nagromadzona energie.Wzielam to za dobry znak.Wyszedl pastor,zaczely sie spiewy wraz ze swobodnym poruszaniem ciala.Ludzie spiewajac i klaszczac wielbili Boga.Bylam w lekkim szoku bo u nas w kosciele cos takiego nie mialoby miejsca.A tutaj ja wyraznie czulam ze ci ludzie sa bardziej polaczeni z Bogiem gdyz sa soba,sa naturalni w swoim zachowaniu i sposobie rozmowy z Nim.Probowalam sie zlac z nimi w swoich modlitwach do Boga.Po chwili rozmowy,modlitwy,prosby stawaly sie glosniejsze i glosniejsze.Nagle uslyszalalam krzyki.Co niektorzy zaczeli wyc.Jedna osoba zostala wyciagnieta na podest.Byla to kobieta.Podszedl do niej pastor i umiescil jego rece na jej glowie.Ona zaczela wyc jak szalona,zlozeczyc mu i przeklinac.Jej glos byl przerazlie syczacy niczym waz.Czegos takiego sie nie spodziewalam,nigdy nie bylam tak blisko takich rzeczy a tu mialam je podane jak na tacy.Pastor zaczal mowic do kobiety a wlasciwie do tego czegos co w niej siedzialo.

Pastor:ile demonow w tobie jest

odpowiedz:4

P:jak weszly do twojego ciala

K:przez zazdrosc

P:w jaki sposob kierujecie krokami tej kobiety

K:sypia z zonatymi mezczyznami

P:co jeszcze

K:przyczynila sie ze ktos stracil przez nia prace.

Po tym Pastor i my wszyscy zaczelismy sie modlic aby demony siedzace w tej kobiecie opuscily jej cialo.Nie bylo to latwe ale sie udalo.Jej cialo upadlo na podloge niczym wycisnieta gabka.Gdy zaczela cos mowic jej glos juz byl zupelnie inny.

Drugie doswiadczenie w tym kosciele,ktore wywarlo na mnie rowniez niesamowite wrazenie bylo spotkanie pod tytulem duchowe oczyszczanie.

Poczatek byl podobny do tego ktory opisalam wczesniej tj.modlitwy, spiewy i zaczely sie wrzaski znowu.Wyciagnieto mloda dziewczyne.Miala sadze ze okolo 18 lat moze nawet mniej.Jej cialem rzucalo na wszystkie strony wiec pomocnicy pastora musieli ja trzymac.Z nia pastor nameczyl sie prawdziwie aby tego demona ktory w niej siedzial wypedzic.

P:Kiedy wtargnales do jej ciala

Dz:jestem z nia od momentu jej narodzin,przejela mnie od swojej matki

P:jak wyglada twoje zycie milosne

Dz:jej nie jest zaznac milosci w zyciu,predzej skrece jej kark

Wtedy rzucilo z niesamita sila dziewczyna

Pastor przystapil wiec do proby wyrzucania demona.My wszyscy mu pomagalismy modlac sie ale demon byl silny i nie chcial opuscic ciala dziewczyny.Strasznie zal mi jej bylo,taka mloda osobka.

Po pewnym czasie wydawalo sie ze juz sie udalo wiec Pastor chcac sie upewnic ze dziewczyna jest czysta zapytal

P:powiedz jestem wolna

Dz:powtorzyla ale bardzo cichutko

P:Powiedz glosno ,jestem wolna

Dz:cisza

I wtej chwili rzucilo nia na sciane z taka sila ze myslalam ze sie dziewczyna polamie.Zaczela sie przerazliwie smiac i mowic ze jej nie opusci

Demon wciaz w niej siedzial,ukrywal sie.

Pastor wiec jescze natarczywiej zaczal ,,pracowac,, nad nia i w imie Boga wypedzac tego demona.Dlugo czasu zajelo zanim mu sie w koncu udalo.Dziewczyna wreszczie mogla swobodnie i glosno powiedziec:

JESTEM WOLNA ;-)

  • Like 1
  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

zgadzam sie z toba ja juz mialem przez to przygody... chodz teraz mam maly problem czy kontynulowac magie czy nie...

 

dla osob slabych psychicznie i ze slaba wola !!!!WRECZ JEST TO ZABRONIONE!!!!

Link to comment
Share on other sites

Nie mówię i nie namawiam aby kontynuować, ale jeżeli już zacząłeś, to lepiej umiej się obronić, zrób sobie jakiś talizman. Ewentualnie upewnij się że w okolicy jest inny ktoś kto umie się w ten sposób bronić.

Link to comment
Share on other sites

Zmien nick!!!!Nadmieniali Ci o tym i inni wczesniej.Poprzez to sam siebie klasyfikujesz na przegrana pozycje .Jak moze byc dobrze jesli sam nie wierzysz w siebie!Daj sobie spokuj z magia.Ja uwazam ze nie ma znaczenia czy jest sie silnym czy nie ,magia dla mnie pochodzi od zla i najsilniejszego powali pomimo ,iz moze sadzic ze panuje nad sytuacja.

Link to comment
Share on other sites

Magia wcale nie jest zła rirro, ona wydaje się zła przez głupotę innych. Magia jest taka jaką ty sobie ją tworzysz, nawet czarna magia może czynić dobro.

Link to comment
Share on other sites

Bede sie upierac przy swoim.Jezeli ktos ma mocna wiare i ufnosc w Bogu nie ucieka sie do sposobow magii.

Ktos kiedys zastosowal na mnie odrobine swojej magii niby bylo to w imie dobra i wiesz co tyle bolu niepotrzebnego to przyspozylo ze teraz a zreszta nie tylko po tym wydarzeniu mowie z uporem magii-NIE

Link to comment
Share on other sites

Guest truskawka
Zmien nick!!!!Nadmieniali Ci o tym i inni wczesniej.

 

Nie może sam zmienić nicku - niech napisze pw do mnie lub Marcina na jakie chce zmienić.

Link to comment
Share on other sites

hym...to co zrobic jak jakims niezbadanym zmysłem magia wciaga do siebie,jesli nie bezposrednio to jakims innym korytażem ezoteryki.Myślę,że sama ezoteryka jest magią,wciąga do siebie coraz więcej ludzi bo kazdy coś dla siebie znajdzie...

Link to comment
Share on other sites

Magia jest jak narkotyk, jeżeli raz jej posmakujesz, będziesz chciał więcej, tego nie da się zwalczyć, to jest rodzaj przekleństwa.

Xsenia, ezoteryka to nie do końca magia, to wiedza o świecie, dostępna tylko dla "mądrych" (bo nie wiem jak określić) ludzi, ludzi którzy to zrozumieją.

Link to comment
Share on other sites

wiecie... mam kolego ktory probowal tylko ld osiagnac a po rozmowie ze mna zaczol medytowac i probuje tez oobe doznac. teraz dawno z nim nie rozmawialem ale znajac go to pewnie zachce tego co i ja...

Link to comment
Share on other sites

W takim razie odmawiałabym kroczenia ścieżką magii,bo w niej nie wszystko da się wyjaśnić na "chłopski rozum" i techniki obrony przed konsekwencjami są ogromne nie mówiąc o tym,że są szczegółówo opisane i nie na "chłopski rozum"...

 

Nie rozumiesz,czy nie chccesz rozumieć?

 

Magia słów to poprostu zjednoczenie się z myślami jakie powstają poprzez słowa i nadanie im mocy poprzez wypowiedzenie ich. Działają jak afirmacja,ale nie są afirmacją.

Link to comment
Share on other sites

ale to chyba nie zaklęcie czy też klątwa - jeśli nikomu źle nie życzę nic mi sie przecież nie stanie. A cała regułka zdaje sie być bez sensu, bo ja zawsze mówię to co myślę..i to co chce..

Link to comment
Share on other sites

Nie ważne jakie masz zamiary, skądś musisz czerpać energię na spełnienie nie? Zazwyczaj energia oprócz zawarta w słowach pochodzi z niewiadomego miejsca/osoby/bytu. Jako laik bez odpowiedniego mentalnego zabezpieczenia wpieprzysz się w bagno dla "zabawy". Możesz sprowadzić na siebie mnóstwo bytów,a to już nie jest fajne,bo one są jak pijawki tylko,że wywysają energię z potencjalnej ofiary, robią luki w Twojej aurze...

 

Zrobisz co będziesz chciała tylko pamiętaj o konsekwencjach i że to nie jest zabawa jak napisał Van.

Link to comment
Share on other sites

O kurde!ale ja w Boga wierze ale to też chodzi o to że ja zawsze mówie to co chce! I chyba jak potwierdzam sobie wiele rzeczy albo wmawiam - nie , nie mówcie mi że dodawanie sobie otuchy jest złe..

Link to comment
Share on other sites

Dodawanie otuchy,a magia słów to dwie całkiem różne sprawy. W przykładzie z kuligiem raczej to nie było "dodawanie otuchy".

 

Powiem tak skoro jesteś wierząca to nie powinnaś praktyować magii w żadnej postaci,chyba,że pozwala Tobie na to Twoje sumienie,czy coś tam ;].

 

ps. Skoro masz taki dar,że to,co mówisz spełnia się to uważaj o co prosisz i przyjrzyj się energii jaka spełnia te "zachcianki".

Link to comment
Share on other sites

To nie jest temat, na temat magii słów, po resztą, nie mówię takich rzeczy osobom, którym po prostu nie chcę.

Edited by Tomek003
Link to comment
Share on other sites

Van mi osoba praktykująca czarną magię,wzywająca demony powiedziała,że mam "złe oko" dobrze rozwinięte i wszelkie predyspozycje do czarnej magii i że może mnie wszystkiego nauczyć...

 

Oczywiście odrzuciłam nie jestem głupia,a złe oko blokuję jak narazie udaje mi się to. I właśnie przez to nie rozumiem takich osób i wolę pisać dosadnie niż grzecznie i z kulturą. Bo tutaj trzeba ostro,bo można mieć potem człowieka na sumieniu...

Link to comment
Share on other sites

Ja długo wróżyłem z kart, wróżyłem z ręki etc, ale po prostu zrezygnowałem z tego ;) Mimo tego, że od wieloletniej doświadczonej tarocistki i chiromantki, usłyszałem, że mam "moc". Po prostu stwierdziłem, że nie chcę wracać do tego, nie znać czasem swojej przyszłości, wiele się sprawdzało i często się działo tak jak ja chciałem, mimo, że to były tylko życzenia w myśli. Chociaż mówi się, że ja to miałem omen przy narodzinach, pierwszą osobą, która mnie zobaczyła jak moja matka wyszła z szpitala, byłą cyganka w ciąży, mówiąca życzenia pomyślności : ) Nie stawiam już kart i nie wróże z ręki, ale po prostu ostatnio bawię się w interpretacje snów, medytacje, no i jestem człowiekiem wierzącym, po pewnym okresie cynicznego podejścia, się nawróciłem. Nie polecam nikomu bawienia się w magię, bo jak się wymknie spod kontroli, może być nie ciekawie, już uczestniczyłem jako obserwator przy egzorcyzmach domu ;)

Link to comment
Share on other sites

Czegos tutaj nie rozumiem. Czesto osoby majace duzo doswiadczenia staraja sie zniechecic "nowych" do nauki i praktyki. Piszecie ze trzeba miec predyspozycje, ze to nie zabawa itp. Rozumiem to. Tylko przeciez skad wiecie czy ta osoba jest ta "wlasciwa"? Moze chce sie uczyc, zadaje pytania, jest ciekawa. Stworzyliscie forum o magii w ktorym prawie nie ma konkretnych informacji. Wiadomo, to jest tak jak z nozem - sprzedawca ma je w sklepie i ktos przychodzi kupic zeby chleb pokroic, a inny zeby kogos skrzywdzic. Czesto podany tekst tu na forum to ten o tym ze ktos sie nie nadaje do tego, ze nie ma predyspozycji, ze to trudne, niebezpieczne itp. Mysle ze kazdy zdaje sobie z tego sprawe, wystarczy ze tekst taki napisze sie raz a nie powtarza w kolko i podaje sie je jako "rozwiazanie" albo odpowiedz na pytanie.

 

Chcemy konkretnych informacji. Po to jest forum. A nie zeby w prawie kazdym watku bylo biadolenie jakie to niebezpieczne i ze musisz byc ta "wlasciwa" osoba. A nie jestes . . . Jak by cos to zalozcie sobie zamkniete forum na ktorym nie bedzie nowych osob i tam sobie narzekajcie bo moze tak lubicie.

Edited by Sweet-Candle
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Sweet Candle chodzi bardziej o to,że większość osób,co zadaje pytanie robi to dla "zabawy",a to nie jest zabawa. Osoba bez predyspozycji narobi sobie taką samą "biedę" jak ta,która się tym bawi...

 

Żeby dostać odpowiedź "jak zacząć" musisz coś dać od siebie, pokazać,że interesujesz się tym,a nie traktujesz teo jako hobby,którym można zabić czas no i podstawową wiedzą. Ja tak pomagam innym, nakierunkowuję ich,ale nie zdardzam swoich "recept". Za każdym razem głowię się,czy dobrze robię,czy nie będę mieć człowieka na sumieniu - oczywiście nie chodzi mi o magię,bo w tym temacie nie jestem za mocna, znam podstawy,ale w innych sprawach.

 

Edit: ostatnio pomogłam dziewczynie,która miała przy sobie duszę jakiejś znajomej, która ciągnęła od niej energię. W zasadzie to nie była jej wina, koleżanki zrobiły "seans" i poszło na nią...

 

My jako doświadczeni musimy pokazać,że to nie "kaszka z mleczkiem" i że to,co zrobiłeś wróci do Ciebie z zdwojoną siłą.

Edited by Dama Trefl
Link to comment
Share on other sites

Oto kilka amuletow ochronnych.Podałam tylko 3 aczkolwiek jest ich duzo wiecej:

 

Amulet Ochronny Algiz -To skuteczna ochrona i obrona przed negatywnymi wpływami pochodzącymi ze świata widzialnego i niewidzialnego (także promieniowaniem geopatycznym,ciekami wodnymi). Ponadto pomoże Ci bezpiecznie otworzyć się na duchowe przewodnictwo, kontakt ze swoim Wyższym JA oraz nowe sytuacje i możliwości. Pomaga w zrozumieniu procesów i problemów na drodze rozwoju duchowego. Zastosuj go przy problemach psychiczno – depresyjnych i lękach.

 

PENTAGRAM AGRYPPY-amulet chroniący człowieka przed złym działaniem sił nad- przyrodzonych, duchów nieczystych i ich zamiarów.Dla ludzi parajacych sie magia.

 

AMULET OCHRONY OSOBISTEJ

Amulet ten można wykonać dla siebie lub bliskiej osoby. Potrzebne będą: mały, czarny woreczek z bawełny, czarny sznureczek, kawałeczek pergaminu, czarny atrament, kawłeczek kwarcu, szczypta suszonej szałwii, szczypta suszonego piołunu, kawałeczek ołowiu. W sobotę wieczorem, kiedy Księżyca ubywa, maluje się pentagram czarnym atramentem (najlepiej użyć gęsiego pióra) na pergaminie. Po wyschnięciu pergamin zwija się i wkłada do woreczka, następnie dodaje pozostałe składniki, wizualizując, jak emanują ochronną energią, pochłaniając wszelkie zło. Woreczek zawiązuje się czarnym sznureczkiem na 3 supły i nosi przy sobie. Niektórzy magowie radzą, by do woreczka włożyć także kosmyk włosów osoby, której amulet ma służyć.

Link to comment
Share on other sites

dajesz jedziesz rirra poslucham tego co o nie myslisz:] (nie boj sie nie obraze sie, kazdy ma prawo miec swoje zdanie) a co do tego co ja robie i co chce robic to juz moja sprawa:]

Link to comment
Share on other sites

Jasniej bedziesz mial w ksiazkach ktore nabedziesz w sklepach ezoterycznych.W google to ci nic chyba na ten temat nawet nie wyjdzie a nawet jesli to nie rytuał tylko sam opis jego znaczenia:)

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

[Nie polecam nikomu bawienia się w magię, bo jak się wymknie spod kontroli, może być nie ciekawie,]

 

ładnie powiedziane, zabawa w magię raczej nie wychodzi na zdrowie

szkoda tylko, że wiekszość ludzi uważa że to najłatwiesza i najszybsza droga do osiągnięcia celu

i zbyt mało myślą o konsekwencjach...

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Tak sobie czytam ten temat.. bardzo ciekawy i wiele mądrych idei zostało napisanych.

Napisze też coś od siebie :)

Zgadzam się, że magia to nie zabawa. Jednak magia jest dobra. Dla Wiccanów magia jest wszędzie. Każdy kto chociaż chodzi, skacze, gotuje praktykuje magie. Traci wtedy energie, która jednoczy się ze wszechświatem. Tutaj była mowa o magi ceromonialnej itp. która oczywiście jest silna i niebezpieczna. Łatwo wpaść w jej sidła, znam przypadki osób które zagubiły się w swojej sztuce. Jasne jest to, że człowiek swoimi praktykami przyciąga istoty z innych wymiarów. Złe istoty (tzn. "Demony"), które jak zostało powiedziane wdzierają się do człowieka przez jego negatywne emocje. Nie można zapomnieć o istotach dobrych, które mogą przybyc na ten świat dzięki dobrym emocjom. Najlepszą metodą (jak dla mnie) na ochrone przed złymi istotami jest pogodzenie się ze sobą! Trzeba siebie znać i kochać. Dzięki temu można być prawdziwym optymistą, łatwiej kochać i pomogać. A dzięki temu złe istoty moją bardzo utrudniony dostęp do nas. Rzeczywiście są ludzie którzy potrzebują tzw. światła. Większośc bierze światło z religi. Chrześcijanie z Boga, Jezusa Chrystusa, Matke Bożą i Anioły (i napewno wielu innych). Jak się w to wierzy to napewno jest to skuteczne. Egzorcyzmy odprawiane przez Księży pewnie też są skuteczne. Mam nadzieje, że nikogo tym nie obraże, ale egzorcyzmy to też magia! Księża są silni i stabilni psychicznie, głęboko wierzą w to co robią i mają dobrą wole. To wystarczy żeby przegonić "demona". U Wiccan jest inaczej, aczkolwiek podobnie. Światło bierzemy od Boga, za pośrednictwem słońca i od Bogini za pośrednistwem Księżyca. Siłe DAJE nam Natura (nie polecam samemu jej brać). Wiccanie wspomagają się rytuałami i noszą talizmany, a Chrześcijanie odmawiają modlitwy i noszą swoje talizmany (czyli np. Krzyże). To takie małe porównanie. Mam nadzieje, że nikogo nie uraziłem.

Pamiętajcie o prawie trójpowrotu!

Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Wydaje mi się, że magia jest czymś neutralnym ,a mag który ja praktykuje nadaje jej ton, przeznaczenie i charakter.

Zgadazam się z Uruz, świat jest przepełniony magią, która jest obecna w każdym aspekcie życia i cokolwiek robimy, oddziałowujemy na nią, jednak większość ludzi przechodzi przez życie nie zauważając tego "drugiego dna".

Edited by Lord_Bernard
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
Piszę to do wszystkich nowicjuszy, początkujących jak i doświadczonych magów. Piszę to do forumowiczów i gości przeglądających te forum.

Magia to nie zabawa. Kiedy zaczynasz ją praktykować nie ma odwrotu, postawiłaś/eś na szali świata swoje życie oraz duszę. Nie wolno traktować magii jako zabawy, wszystkie zaklęcia, rytuały, czasami nawet już czytanie książki może przynieść nieoczekiwane konsekwencje. Ostrzegam, każdy kto choć raz odprawił rytuał niech wie, że jest naznaczony magiczną pieczęcią, widoczną dla wszystkich istot z innych wymiarów, co jest równoznaczne z częstszym nawiedzaniem, a nawet atakowaniem takich osób. Jeżeli nie wiesz jak się uczyć i praktykować, czy robisz to dla zabawy, w końcu przejedziesz się na swojej beztrosce. Bądź świadomy że świat jest pełen przeciwności jakie może spotkać mag: demony, zjawy psychiczne, cienie a nawet inni magowie czy łowcy. W świecie magii nie masz szans na przetrwanie jeżeli zrobiłeś/aś to dla jaj. Jeżeli mimo to dalej zamierzasz praktykować magię po łebkach, dla zabawy czy po to aby szpanować, to mogę ci tylko życzyć powodzenia.

 

Piszę to po to aby uświadomić wszystkim jakie niebezpieczeństwa niesie ze sobą praktyka magii, ale także do tych osób które piszą do mnie na SB, że potrzebują pomocy, bo kiedyś tam coś tam z magią. Jeżeli już to zrobiliście nie pozbędziecie się piętna, będzie ono waszym codziennym ciężarem do dźwigania, a będzie wam przysparzać tylko kłopotów.

 

Powodzenia i pozdrowienia.

Witam

Mam pytania ?

Skąd wiadomo czy dotknoł nas jakis żywioł którego nie mozemy się pozbyć i jest tym naszym pietnem ponadto jak wiadomo jakim ja jestem zywiołem jak go rozwinąć jak umocnić aby się wzmocnić aby rozwinać cos co jest tłumione i przygaszone .

Aby patrzec w odpowiednim kierunku/

Pozdrawiam

Marzena

Link to comment
Share on other sites

Witam

Mam pytania ?

Skąd wiadomo czy dotknoł nas jakis żywioł którego nie mozemy się pozbyć i jest tym naszym pietnem ponadto jak wiadomo jakim ja jestem zywiołem jak go rozwinąć jak umocnić aby się wzmocnić aby rozwinać cos co jest tłumione i przygaszone .

Aby patrzec w odpowiednim kierunku/

Pozdrawiam

Marzena

Mam jeszcze jedno pytanie mówiąc szczerze mam wątpliwości w jego pytaniu . Ale moze ktos mi w końcu da odp. co to jest że tam gdzie pracowałam - miałam mozliwosc przysypiania a kiedy mi sie to zdarzyło w danym pomieszczeniu są osoby jak cienie ja nie mogę otworzyć oczy ,prosze, chce siła nie moge w końcu odpuszczają . czy to dusze?

 

Kiedyś w myślach poprosiłam aby dały mi spokój aby nie zblizały sie - pomogło mam ten spokój do dzis co to było ?

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Skąd wiadomo czy dotknoł nas jakis żywioł którego nie mozemy się pozbyć i jest tym naszym pietnem

Wystarczyła nawet niewinna zabawa w rytuał np. na pieniądze, i już pojawia się piętno.

ponadto jak wiadomo jakim ja jestem zywiołem jak go rozwinąć jak umocnić aby się wzmocnić aby rozwinać cos co jest tłumione i przygaszone .

Proponuję zajrzeć do działu Magia Natury i Żywiołów.

Mam jeszcze jedno pytanie mówiąc szczerze mam wątpliwości w jego pytaniu . Ale moze ktos mi w końcu da odp. co to jest że tam gdzie pracowałam - miałam mozliwosc przysypiania a kiedy mi sie to zdarzyło w danym pomieszczeniu są osoby jak cienie ja nie mogę otworzyć oczy ,prosze, chce siła nie moge w końcu odpuszczają . czy to dusze?

Prawdopodobnie tak, bardzo małą szansa że to prawdziwe cienia, a wręcz zerowa że coś innego.

Link to comment
Share on other sites

Skąd wiadomo czy dotknoł nas jakis żywioł którego nie mozemy się pozbyć i jest tym naszym pietnem

Wystarczyła nawet niewinna zabawa w rytuał np. na pieniądze, i już pojawia się piętno.

ponadto jak wiadomo jakim ja jestem zywiołem jak go rozwinąć jak umocnić aby się wzmocnić aby rozwinać cos co jest tłumione i przygaszone .

Proponuję zajrzeć do działu Magia Natury i Żywiołów.

Mam jeszcze jedno pytanie mówiąc szczerze mam wątpliwości w jego pytaniu . Ale moze ktos mi w końcu da odp. co to jest że tam gdzie pracowałam - miałam mozliwosc przysypiania a kiedy mi sie to zdarzyło w danym pomieszczeniu są osoby jak cienie ja nie mogę otworzyć oczy ,prosze, chce siła nie moge w końcu odpuszczają . czy to dusze?

Prawdopodobnie tak, bardzo małą szansa że to prawdziwe cienia, a wręcz zerowa że coś innego.

Jak pozbyć sie klatwy?

Link to comment
Share on other sites

Zabawa w magię - faktycznie, to bardzo niebezpieczne. Ja od zawsze miałam predyspozycje, ale przez wiele lat tak naprawdę nie do końca wiedziałam o co chodzi - chociażby duchy i sny prorocze (pierwszy taki sen miałam bodajże w wieku ośmiu lat - przyśnił mi się dziadek, który zmarł dwa miesiące przed moim urodzeniem. W tym samym śnie on siedział w sklepiku, w którym pracowała moja mama i mówił, że wydarzy się coś złego. Dwa dni później moja mama szła z pieniędzmi żeby zapłacić za wynajem sklepu i ją napadnięto). Potem były afirmacje - często wypowiedziane przeze mnie słowa się sprawdzały. Sny prorocze miewam do dziś. Od zawsze posiadałam dar przenoszenia duszy w ciała innych ludzi... Dokładnie jednak pamiętam, kiedy nieświadomie użyłam czarnej magii, pisząc we wściekłości opowiadanie. Wszystko, co w nim napisałam odnośnie osoby, której nienawidziłam sprawdziły się... a potem już weszłam w magię i w niej pozostałam - uświadamiałam sobie wiele rzeczy. Tarot, chiromancja, tarcze, amulety, widzenie aury. Z powodzeniem wróżyłam z ręki i czuję, że to jest to, co lubię.

 

No i faktycznie - jak raz się zacznie, nie ma jak z tego "wyjść", "wyleczyć się". U mnie nie jest przypadkiem to, że mieszkam zawsze w okolicach cmentarzy (zwłaszcza żydowskich), zawsze w mieszkaniu pod nieparzystym numerem (67, 127, 51). Na szczęście zawsze ze mną jest Archanioł Gabriel, któremu ufam bezgranicznie.

W końcu trzy razy obronił mnie przed złem i poplątaniem sobie życia.

 

Najważniejsze to nie igrać z tą mocą, bo można wyrządzić sobie wielką krzywdę. Już zwykła zabawa wahadełkiem naznacza nas i sprawia, że jesteśmy widoczni dla innych bytów. Słaba wola, bezradność - to nie dla ludzi z tymi cechami. Można niechcący pochachmęcić sobie życie na amen...

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
Czegos tutaj nie rozumiem. Czesto osoby majace duzo doswiadczenia staraja sie zniechecic "nowych" do nauki i praktyki.

 

Bo nowi nie wiedzą w co się pakują... nie mają ŻADNEGO wyobrażenia co ich później czeka. Mogą czytać jakieś przesłania, ostrzeżenia itp. zdążyłam wywnioskować że to i tak nic nie daje, ale żeby nie było że nikt ich nie ostrzegał. "Wiedzą" (:lol:) co robią... Mądry człowiek jak już w to wdepnie to później nauczy się bronić i na tym poprzestanie.. ale jak ktoś napisał: "człowiek się uczy na błędach a głupi na kopach w d***". Jest jeszcze inny typ ludzi. Innym dopóki coś nie dopadnie czterech liter to nie będą brali niczego na poważnie (wnioskuję z Twojego postu, że jesteś na to przykładem)... i późniejsze biadolenie o pomoc...

 

Chcemy konkretnych informacji. Po to jest forum. A nie zeby w prawie kazdym watku bylo biadolenie jakie to niebezpieczne i ze musisz byc ta "wlasciwa" osoba. A nie jestes . . . Jak by cos to zalozcie sobie zamkniete forum na ktorym nie bedzie nowych osob i tam sobie narzekajcie bo moze tak lubicie.

 

Nie pomyślałaś przypadkiem że nie bez powodu ktoś to kiedyś nazwał 'naukami tajemnymi'? Dziś można łatwo zdobyć książki o podstawach... ale wciąż magia wysoka jest poza zasięgiem większości.. nie tylko ze względu na brak predyspozycji (głównie silnej woli i cierpliwości), niektórych ksiąg nie kupisz w internecie ani nawet w dobrych sklepach... tylko że niektóre osoby dążą do wiedzy przez całe życie a później jest sobie takie ezoteryczne forum na którym jest 3/4 nowicjuszy 'chcących konkretnych informacji'.. Jakbym posiadała ogromną wiedzę ezoteryczną to wcale nie miałabym ochoty dzielić się nią z ww ktosiami którzy znaleźli sobie 'hobby'(!!).

 

Magia nie jest dla osób mających słabą wolę... bo nie od dziś wiadomo że władza deprawuje, a znając bardzo dobrze arkana masz władzę(za którą przychodzi później słono zapłacić, ale kto o tym myśli.. w końcu nie 'płacisz' tu i teraz jak w sklepie). Ilu znasz ludzi którzy oparliby się takiej pokusie?

 

Aha, zamknięte forum można stworzyć dla kręgu zaufanych ludzi i z nimi dzielić się 'konkretnymi' informacjami, nie na odwrót... wątpię żeby ktoś bardzo dokładnie opisywał poważniejsze rytuały na publicznym forum.. chyba że jest bardzo nieodpowiedzialny.

Edited by Regis_
Link to comment
Share on other sites

witam serdecznie,czytam sobie caly post i wierze ze Ewa wie co pisze,to nie zabawa a czarna magia czy chec widzenia sfery astralnej,to czysta ciekawosc ktora potem boli,znam osoby ktore chca wyjsc z ciala czy widziec aure a potem laduja w szpitalach psychiatrycnych-dlatego zastanowcie sie i sluchajcie Ewy,bo szukanie zagadek w swiecie duchowym to pociag w Jedna Stron bez odwrotu,mam racje Ewo?Gabriel Reikowiec

Link to comment
Share on other sites

Guest Jaga_Wiedzma

Zatrważającym jest także to, że po magię sięgają bardzo młodzi ludzie, traktując ją jako sposób na szpanowanie czy zwyczajna nude. A tu niewiele trzeba by narobić sobie w życiu nieszczęść. Czytam tu czasem posty w których pojawia się słow mag... Cóż, bycie magiem bywa dla niektórych pociągające, ale nie wystarczy pobawić się magią, poczytać trochę książek i mieć kilka rzeczy przydatnych do rytuałów. Mam nadzieję, że w końcu co niektórzy się opamiętają i przestaną bawić się magią.

Link to comment
Share on other sites

A ja czuje ze ktos na mnie urok rzucił , moja byla tesciowa powiedziala mi kiedys Ty sobie meza juz nigdy nie znajdziesz" od kilku lat nic mi nie wychodzi w zyciu.Mozna przed tym sie jakos bronic?

Link to comment
Share on other sites

Guest Jaga_Wiedzma

Można, zakładając, że to klątwa lub urok, a nie błędy w Twoim postępowaniu. Poszperaj na forum w wątkach "Klątwy i uroki", tam sa też sposoby ich odczyniania.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

I zmień podejście :) jak się tak sugerujesz teściową czy kkim tam,. to wiadomo, że jeszcze podświadomie weźmiesz te słowa na serio i nic nie wyjdzie

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Oj nie strasz wiadomo że jeśli się tym zajmiesz to nie odejdziesz tak łatwo ale piętno itd. to zleży co zrobisz. Praktykuję w miarę możliwości i czasu, ale nie zamieniam nikogo w żaby, ani nie ingeruję w czyjąś wolę itp

Po prostu uważam że trzeba zacząć od tego dlaczego się tym chcę zająć dla jakich celów itd.

Mnie to wciągało bo było ze mną od dziecka odkąd pamiętam i w wyniku poszukiwań co to skąd to itd, doprowadziło mnie to do magii, a was jak wy w to weszliście???

Link to comment
Share on other sites

Mnie to wciągało bo było ze mną od dziecka odkąd pamiętam i w wyniku poszukiwań co to skąd to itd, doprowadziło mnie to do magii, a was jak wy w to weszliście???

 

U mnie było podobnie. Od małego w okół mnie działy się rzeczy o których nikomu nie mówiłam poza matką. Jest ona osobą bardzo podatną na takie rzeczy i odkąd pamiętam zajmowała się magią. Chyba odziedziczyłam to po niej. To po prostu było mi pisane. I nie uważam, żeby było to coś złego. Wystarczy, że nie będziemy kusić losu, poprzez uprawianie magii, która mogłaby komukolwiek zaszkodzić. Trzeba uważać, zachowywać ostrożność i nie uprawiać magii dla zabawy itp.

Link to comment
Share on other sites

Guest Jaga_Wiedzma
Oj nie strasz wiadomo że jeśli się tym zajmiesz to nie odejdziesz tak łatwo ale piętno itd. to zleży co zrobisz. Praktykuję w miarę możliwości i czasu, ale nie zamieniam nikogo w żaby, ani nie ingeruję w czyjąś wolę itp

 

Zdecyduj się wteszcie. Praktykujesz czy nie praktykujesz, bo co post to inna wersja.

A czemu nie zmieniasz nikogo w żabę?

 

I czy masz 100% pewności, że nie ingerujesz w czyjąś wolę?

 

Po prostu uważam że trzeba zacząć od tego dlaczego się tym chcę zająć dla jakich celów itd.

 

No więc właśnie... Ja wciąż sie pytam po jakiego diabła chcecie się tą magią zająć i w jakim celu? Do jakich celów? Tylko błagam :prosi: nie mówicie mi tu, że chcecie pomagać innym. Bo w to nie uwierzę. Jakbyście chcieli pomagać innym to byłoby was pełno w schroniskach dla zwierząt, hospicjach, sierocińcach, pomagalibyście rodzicom, rodzenstwu, słabszy kolegom w szkole. jest milion różnych sposobów by komuś pomóc, ale większosć wybiera najbardziej egoistyczny i najmniej skuteczny sposob, który dodatkowo ma tę wadę, że częściej przynosi więcej szkody jak pożytku.

 

 

Więc prosze o jakąś sensowną odpowiedź na pytanie po co i dlaczego?

 

Mnie to wciągało bo było ze mną od dziecka odkąd pamiętam i w wyniku poszukiwań co to skąd to itd, doprowadziło mnie to do magii, a was jak wy w to weszliście???

 

 

Oj Yoko, Yoko, jak było od dziecka? W zabawach z koleżankami kiedy każda chciala być księżniczką czy królewną Ty chciałaś być czarownicą ze spiczastym kapeluszem? No ja tak właśnie miałam.

Duchy i inne dziwne rzeczy, które się widzialo... Cóż bardzo wiele dzieci je widzi bo sa jeszcze pootwierane na widzenie tego drugiego świata.

Ooo, jeszcze lubiłam filmy o wiedźmach, a także te o wampirach i wilkołakach. To mam do dziś. Pasjami zaczytuję się we wszystkim co mroczne, ponure, pełne demonów, nocy i krwiopijców, normalnie kocham wszystkich krwiopijców poza komarami i kleszczami.

I mówię to teraz zupełnie poważnie. Balansuję na krawędzi mroku bo... czułam powołanie do magii.

A teraz wygląda to tak, jak dobrze ujął Terry Prachet. Patrzę w ciemność ale ta ciemność patrzy też na mnie. A to gorsza walka wewnętrzna niż rzucanie palenia. Każdy dzień a zwłaszcza każda noc to kolejna bitwa o stzrępy światła, by nie wiejść dalej, by sie nie zatracić. Nie pójść w ciemność.

Magia nie jest bezpieczna, wiem to z autopsji. Miała być biała, dobra, pomagać, zamiast tego napiętnowała moje życie i sprawiła, że juz zawsze będę się zmagać z cieniami. Na razie wygrywam, ale to są bitwy, nie koniec wojny.

Link to comment
Share on other sites

To żeby ludzie wierzyli że zajmujesz się magią zamieniałaś ich w żaby itp, to za to ma się magię, Ja ją mam za przyjaciela nie materialnego, nie wroga i wiem jedno nie muszę niczego udowadniać zamieniać ich czy gnębić, nie to nie mój styl nie zależy mi na sławie, po prostu chciałam sobie znaleźć przyjaciół którzy są tacy jak ja może nawet lepsi, aby mieć z kim porozmawiać na takie tematy, nawet jeśli nie będę czegoś pewna, to nie skarcą mnie o to i nie powiedzą idiotka bo nie zamieniasz ludzi w coś, bo czegoś nie robię itp.

Zawsze myślałam, żeby spotkać chociaż na necie innych od których mogę się nawet czegoś dowiedzieć o czym nie wiem lub nie jestem pewna, lub może zapomniałam.

A chwilami mam wrażenie że spotkałam się z wrogim nastawieniem.

 

(Ja w dzieciństwie bawiłam się w księżniczki itd, nie magie po prostu coś było coś się samo pojawiło i zostało po głębszym zbliżeniu-czytaniu owych książek uznałam to za magię, nie wiem czy to normalne czy nie czy każdy tak ma czy nie, raz nawet prawie śmiertelnie mnie to przeraziło. To nie są sny to się dzieje na prawdę, zaczęłam to traktować jak coś oczywistego co jest i będzie i wtedy to przestało mi przeszkadzać, ja nauczyłam się z tym żyć, bo wzięłam to za coś oczywistego, jak powietrze które po prostu jest.)

 

Książki książkami, a kto pyta nie błądzi, zawsze można wyciągnąć wnioski itd, nie zawsze teoria i idzie w parze z praktyką (nie mówię tu o sobie, a ogólnie), a upewnić się w pewnych kwestiach nie jest zabraniane, i pewnie teraz zostałam znowu z dyskryminowana za własne podejście czy myśli bądź słowa które jak widzę są wyłapywane bez kontekstu, no cóż ale nazwanie innych że są głupcami bo takie mają myśli, słowa czy po prostu się o coś zapytają itd , to świadczy że samym się nim jest.

Nie mam zamiaru nikogo zmuszać do wiary itp. To nawet nie było moim zamiarem.

Edited by Yoko
Link to comment
Share on other sites

Też nie rozumiem po co się grzebiecie w takie rzeczy. Nic się nie stanie? Jasne że się stanie. Powiem ironicznie. Ja nie wiedziałam że chcecie "pomagać" innym kosztem samego siebie:z_jezorem_na:

Link to comment
Share on other sites

 

Oj Yoko, Yoko, jak było od dziecka? W zabawach z koleżankami kiedy każda chciala być księżniczką czy królewną Ty chciałaś być czarownicą ze spiczastym kapeluszem? No ja tak właśnie miałam.

Duchy i inne dziwne rzeczy, które się widzialo... Cóż bardzo wiele dzieci je widzi bo sa jeszcze pootwierane na widzenie tego drugiego świata.

Ooo, jeszcze lubiłam filmy o wiedźmach, a także te o wampirach i wilkołakach. To mam do dziś. Pasjami zaczytuję się we wszystkim co mroczne, ponure, pełne demonów, nocy i krwiopijców, normalnie kocham wszystkich krwiopijców poza komarami i kleszczami.

I mówię to teraz zupełnie poważnie. Balansuję na krawędzi mroku bo... czułam powołanie do magii.

A teraz wygląda to tak, jak dobrze ujął Terry Prachet. Patrzę w ciemność ale ta ciemność patrzy też na mnie. A to gorsza walka wewnętrzna niż rzucanie palenia. Każdy dzień a zwłaszcza każda noc to kolejna bitwa o stzrępy światła, by nie wiejść dalej, by sie nie zatracić. Nie pójść w ciemność.

Magia nie jest bezpieczna, wiem to z autopsji. Miała być biała, dobra, pomagać, zamiast tego napiętnowała moje życie i sprawiła, że juz zawsze będę się zmagać z cieniami. Na razie wygrywam, ale to są bitwy, nie koniec wojny.

 

Czepiasz się teraz Vivien, we mnie też odkąd pamiętam był mediumizm i natury oszukać się nie da. Wiele razy za zabijanie mediumizmu dostawałam razy,na pół roku był spokój,a potem... to mi się nawet gadać nie chce.

 

Wiesz ile lata zapierałam się przed tym,co dostałam? 4 lata i to też dostałam "podstępem".

 

Wszystko jest niebezpieczne, samochód, jazda na rolkach - wszędzie można sobie zrobić "kuku",ale jeżeli ktoś odkąd pamięta czuje sobie "to" tą moc nie ma mocnych,żeby w to nie wszedł i nie praktykował i nie mówię tylko osobie.

Link to comment
Share on other sites

Guest Jaga_Wiedzma

Yoko... Może właśnie prawdziwym przyjacielem jest ten kto mówi ci prawde a nie ukrywa ja czy klepie po ramieniu i mówi ze wsystko jest ok.

Nie wyłapałaś ironii w mojej wypowiedzi (choćby tej o zamienianiu w zaby).

Ja nie twierdzę, że ta droga nie jest Twoją, że masz z tego zrezygnować. Pzreciwnie. próbuję ci cąły czas uświadomić, ze mimo lat praktyki i nauki nie rozumiesz magii. Nie szukasz jej tam gdzie mozesz znaleźć. Nie dyskryminuję cię, po prostu przykro mi patzreć kiedy ludzie tacy jak Ty czy kilka innych osób na forum pcha się w bagno i nawet nie zdaje sobie z tego sprawy.

Czy choć az zapytałaś w swoich postach czy ktoś Ci wyjaśni tę magię? Czy poprosiłaś o uzupełnienie brakow wiedzy? nie. A pzrecież wciąz to robię (nie tylko ja zresztą). Pewne posty i wyjaśnienia to wiedza, kórą moze trochę ostro ale chcemy Ci pzrekazać. czasem tzreba ostro. czasem tzreba umieć spojrzeć na sprawę z różnych pespektyw.

Ja mogę kogoś uczyć o magii, pokazać czym ona jest, jak ją wykorzystać. Ale nie zrobię tego jeśli nie będę widział czym się dana osoba kieruje. Dlatego zawsze zadaję pytanie dlaczego właśnie magia, co ona Ci da, czego oczekujesz, do zcego ma ci służyć. Niewiele osób tak naprawde zna na to odpowiedź.

Nikt tu Cie nie odrzuca, po prostu jako przyjaciele pokazujemy pewne rzeczy, których nie znajdziesz na stronach internetowych a i w wielu ksiazkach się to pomija.

Gdyby było inaczej nie traciłąbym czasu i enetgii by pomagać tym którzy na własne życzenie wleźli w bagno. Uznałabym, że niech sie uczą na własnych błędach. Ale nie umiem tak.

Wiele sama doświadczyłam. Nie jestem osobą, która powie ci ze ogień moze poparzyć bo wszyscy tak mówią, ale kimś kto wsadził łapę w to ognisko.

Link to comment
Share on other sites

Guest Jaga_Wiedzma
Czepiasz się teraz Vivien, we mnie też odkąd pamiętam był mediumizm i natury oszukać się nie da. Wiele razy za zabijanie mediumizmu dostawałam razy,na pół roku był spokój,a potem... to mi się nawet gadać nie chce.

 

Wiesz ile lata zapierałam się przed tym,co dostałam? 4 lata i to też dostałam "podstępem".

 

Wszystko jest niebezpieczne, samochód, jazda na rolkach - wszędzie można sobie zrobić "kuku",ale jeżeli ktoś odkąd pamięta czuje sobie "to" tą moc nie ma mocnych,żeby w to nie wszedł i nie praktykował i nie mówię tylko osobie.

 

 

 

Nie czepiam się Damo Trefl, próbuję wskazać słabe punkty niektórym. Pewne rzeczy, ktróych nie widzą i nie dostrzegają. Poza tym mediumizm i magia nie zawsze sa tym samym.

Karty Tarota nie sa dla wszystkich choć każdy mzoe je kupić w ksiegarni, podobnie jak runy, wejścia w światy astralne, bycie medium itd.

A poza tym jak na razie neiwiele osób tutaj naprawdę wie co to znaczy poczuć w sobie to powołanie. Ezoteryka jest modna od kilku lta, wiec właściwie dziś każdy młody człowiek z większością pojęć ezoterycznych się styka i to kusi. Kusi jako coś tajemniczego i dajacego innośc młodym ludziom. Ja kiedy poczułam w sobie to coś, nie wiedziałam nawet ze sa takie pojęcia jak ezoteryka, astral, terapie naturalne, a magia to było to coś w bajkach co robi hokus pokus. Wiesz co to znaczyło wówczas nie rozumeić zjawisk, o których dziś jest miliony stron w internecie? Wiesz co to znaczy nie rozumieć siebie, być odrzuconym bo widzi sie czy czuje takie dziwadła? Nie móc znaleźć odpowiedzi na pewne pytania. I dążenie do celu powoli popzrez włąsne doswiadfzcenie. Wiesz ile znaczyło trzymać w dłoniach ksiażkę, która nagle objaśnia co nam sie przytafia> A dziś tę ksiażkę masz na dysku jednym kilknięciem. Zero wysiłku, zero wymiany energhetycznej, 90% powołań to moda i przypadke po zajrzeniu na jakąś stronkę.

Link to comment
Share on other sites

Chciałbym sprawdzić siebie ,czy u mnie nie zamieszkuje demon,jaka jest nazwa tego kościoła co sie tym zajmuje.Mieszka w Oławie, 23km od Wrocławia i najlepiej aby on sie znajdował w pobliżu. Info prosze na maila ,z góry dziekuje za pomoc.

Link to comment
Share on other sites

Chciałbym sprawdzić siebie ,czy u mnie nie zamieszkuje demon,jaka jest nazwa tego kościoła co sie tym zajmuje.Mieszka w Oławie, 23km od Wrocławia i najlepiej aby on sie znajdował w pobliżu. Info prosze na maila ,z góry dziekuje za pomoc.

 

Zamieszkuje u Ciebie czy Ciebie? Nie zamieszkują miejsc, zamieszkują ludzi, kręcą się w różnych miejscach. Spróbuj popatrzeć dłużej w lustro , może się dowiesz czy należysz do tych "pustych" ludzi, czy ktoś się Toba "opiekuje".

Link to comment
Share on other sites

Rozumiem Cię Vivien i popieram Twoje nastawienie. Może nie w 100% przypadków ale w większości. Jednak mam wrażenie, że w Twojej wypowiedzi znalazłam trochę..żalu? Żalu za to, że Ty zaczęłaś mając pod górę. Tak jak byś nieco była rozgoryczona, że teraz można dowiedzieć się wielu rzeczy bez większego wysiłku, podczas gdy Ty miałaś w głowie mętlik i nie miałaś możliwości przez pewien czas dojść do tego, co się z Tobą dzieje. Czasem warto uwierzyć, że ktoś, mimo tych ułatwień, faktycznie czuje powołanie. Zapewne jest to mała grupka osób i dobrze, że się dopytujesz. Jednak czasem warto zaufać. I lepiej, żebyś to Ty pomagała iść tą drogą komuś, przy okazji ostrzegając go, niż ten ktoś, miałby polegać na (o zgrozo) wikipedii!

Pozdrawiam :)

Link to comment
Share on other sites

Nie czepiam się Damo Trefl, próbuję wskazać słabe punkty niektórym. Pewne rzeczy, ktróych nie widzą i nie dostrzegają. Poza tym mediumizm i magia nie zawsze sa tym samym.

Karty Tarota nie sa dla wszystkich choć każdy mzoe je kupić w ksiegarni, podobnie jak runy, wejścia w światy astralne, bycie medium itd.

A poza tym jak na razie neiwiele osób tutaj naprawdę wie co to znaczy poczuć w sobie to powołanie. Ezoteryka jest modna od kilku lta, wiec właściwie dziś każdy młody człowiek z większością pojęć ezoterycznych się styka i to kusi. Kusi jako coś tajemniczego i dajacego innośc młodym ludziom. Ja kiedy poczułam w sobie to coś, nie wiedziałam nawet ze sa takie pojęcia jak ezoteryka, astral, terapie naturalne, a magia to było to coś w bajkach co robi hokus pokus. Wiesz co to znaczyło wówczas nie rozumeić zjawisk, o których dziś jest miliony stron w internecie? Wiesz co to znaczy nie rozumieć siebie, być odrzuconym bo widzi sie czy czuje takie dziwadła? Nie móc znaleźć odpowiedzi na pewne pytania. I dążenie do celu powoli popzrez włąsne doswiadfzcenie. Wiesz ile znaczyło trzymać w dłoniach ksiażkę, która nagle objaśnia co nam sie przytafia> A dziś tę ksiażkę masz na dysku jednym kilknięciem. Zero wysiłku, zero wymiany energhetycznej, 90% powołań to moda i przypadke po zajrzeniu na jakąś stronkę.

 

Doskonale wiem,co to znaczy bo sama to przeszłam i nadal niestety przechodzę. To,co posiadam nie jest akceptowane przez moją rodzinę,co mnie zasmuca. Serio jako dziecko (młode medium) myślałam,że jestem wariatką i trzeba mnie leczyć.

 

Pisząc tego posta nie miałam na myśli ogółu - bo tutaj zgdzam się nie każdy powinien w to wchodzić nie wazne tarot,magia demonologia - to nie jest dla każdego człowieka. Pisałam o konkretnej osobie i porównałam do siebie. Yoko tak jak Ty,czy ja ma "to" od dziecka, to poczucie i jak robii to,co robi to czuje z tym silną więź i myśli "to bło mi przeznaczone" (nie wiem,czy ty To czujesz,ale ja tak). Rozumiem "Zabijanie" pasji do magii dla noobów,czy osób przypadkowych,ale nie zabijajmy "tego" tych zdolności u osoby,która ma zdolności i predyspozycje do tego. Jak zejdzie z drogi dostanie po tyłku jak Ty czy ja.

Link to comment
Share on other sites

Może twoja twarz przyjmie troche inne rysy, jeśli jesteś otwarty na ezoteryke, może ujrzysz jakąś istotę obok Ciebie. Ćwiczyłeś kiedyś wzrok próbowałeś widzieć aure albo jakieś istoty? Różne są metody. Możesz pomedytować. Spytać się wahadła(lub różdżki) czy ktoś w Tobie jest, a jeśli jest jaki ma wpływ. U 80% ludzi "z kimś" ten ktoś niewiele zmienia w ich życiu. Podobno(tego nie wiem) 9/10 osób kogoś ma, a nieliczni są zupełnie "puści" . Jeżeli do tej nic się w Twoim życiu nie działo, to albo ten ktoś jest zupełnie obojętny albo go nie ma.

Link to comment
Share on other sites

"Ci, którzy boją się przesądów, szyderstwa lub szaleństwa niech nie dotykają się do tych stronic. Kto chce być panem swej woli i znawcą tajemnic gwiazd, ten nigdy nie powinien pozwolić, aby nad nim panowała kobieta. Jeśli przystępujesz do magii mając nadzieję, że przy jej pomocy zwyciężysz współzawodników, to jesteś niewolnikiem, a panowie tylko mają prawo wstępu do tajemniczej świątyni. Jeśli zabierasz się do magii, mając nadzieję zadowolenia swych pożądań i instynktów drogą zdobycia bogactw, to jesteś sługą losów, nad którym panują złudzenia materialne; przeto nie osiągniesz celu i nie zdobędziesz spokoju, jaki daje pogarda wszystkiego, co jest poziome. Będąc niewolnikiem lub sługą, powróć do swych miłostek i do swych kajdan pozłacanych lecz nie szukaj nauki dawnych wieków; pozostanie ona zawsze niedostępna dla twej pożądliwości. Możesz się śmiać i przezywać uczniów magii szarlatanami lub szaleńcami. Nie próbuj wcale tych dziwnych praktyk; one nie są dla słabych ludzi przeznaczone; one są, jak te trucizny subtelne, które leczą tylko umiejących zażyć je właściwie."

 

Proste. Najpierw trzeba być potężnym człowiekiem żeby móc pójść jeszcze dalej.

Link to comment
Share on other sites

"Ci, którzy boją się przesądów, szyderstwa lub szaleństwa niech nie dotykają się do tych stronic. Kto chce być panem swej woli i znawcą tajemnic gwiazd, ten nigdy nie powinien pozwolić, aby nad nim panowała kobieta. Jeśli przystępujesz do magii mając nadzieję, że przy jej pomocy zwyciężysz współzawodników, to jesteś niewolnikiem, a panowie tylko mają prawo wstępu do tajemniczej świątyni. Jeśli zabierasz się do magii, mając nadzieję zadowolenia swych pożądań i instynktów drogą zdobycia bogactw, to jesteś sługą losów, nad którym panują złudzenia materialne; przeto nie osiągniesz celu i nie zdobędziesz spokoju, jaki daje pogarda wszystkiego, co jest poziome. Będąc niewolnikiem lub sługą, powróć do swych miłostek i do swych kajdan pozłacanych lecz nie szukaj nauki dawnych wieków; pozostanie ona zawsze niedostępna dla twej pożądliwości. Możesz się śmiać i przezywać uczniów magii szarlatanami lub szaleńcami. Nie próbuj wcale tych dziwnych praktyk; one nie są dla słabych ludzi przeznaczone; one są, jak te trucizny subtelne, które leczą tylko umiejących zażyć je właściwie."

 

Proste. Najpierw trzeba być potężnym człowiekiem żeby móc pójść jeszcze dalej.

 

 

 

No właśnie.... A co w związku z tym ? I apropo którego postu cytujesz tego kogoś?

Link to comment
Share on other sites

Slyszalam o 10cio dniowej glodowce, czas na medytacje i jakies zajecia oczyszczajace, odbywa sie to w Holandii. Ludzie grupuja sie na przyklad na jakiejs sali gimnastycznej i 10 dni gloduja, pija tylko bardzo rozwodnione soki i rozwodnione rosolki zeby zachowac mineraly w organizmie i wit. Polega to na ciaglej medytacji, pomijajac czas odruchow wymiotnych, okropnego bulu glowy, glodzie, i roznych innych rzeczach ktore pojawiaja sie gdy sie odtruwasz. Na 5 dzien mijaja dolegliwosci i rozpoczyna sie wlasciwy etap, ostrzej widzisz, slyszysz kazdy szmer, masz wyostrzone wszystkie zmysly, odczuwasz sam siebie. Na koncu zbiera sie ekipa i dla chetnych robia w kole oczyszczanie ze zlych duchow, czyli lezysz na podlodze i wijesz sie w najprzerozniejszych niewygodnych pozycjach a z twojego brzucha doslownie wyrywaja sie zle duchy. Prawda ze mozna ominac rzucanie po scianach? Jakze silniejszy jest czlowiek po takim oczyszczeniu, gotowy na walke. Ja uwazam to za bardziej humanitarne. Nastepne spotkanie bedzie 1wszego pazdziernika 2009.

Link to comment
Share on other sites

Kto chce być panem swej woli i znawcą tajemnic gwiazd, ten nigdy nie powinien pozwolić, aby nad nim panowała kobieta.

Chyba pekne, ale mam przechlapane, sama na soba nie moge zapanowac bo nie bede pania swej woli kurcze jakie to sprzeczne. :D cudowne.

one nie są dla słabych ludzi przeznaczone

przyroda ;)

trucizny subtelne, które leczą tylko umiejących zażyć je właściwie

To jak dawkowanie, jak za duzo to Cie przekreci, a gdy tylko po troszeczku, dlugo, w pewnym momencie stajesz sie odporny (do pewnego stopnia), o z narkotykami tez tak jest, albo lekami, Barbara Rosiek moze zjesc 200 tablet psyhotropow zapic voda i jeszcze potem zyc! :D

Link to comment
Share on other sites

Jensen - Piszesz "No właśnie..." a potem pytasz "co w związku z tym"? Wszystko. To jest a propos tematu właśnie i to w najprzystępniejszym przekazie. Stwierdzenia "magia to nie zabawa" widzę tu co chwilę, jakby mówiono do dzieci, a przecież jesteśmy poważnymi ludźmi.

Wspaniałe było przesłanie Vivien, bo to jest podstawą - zacząć od rzeczy oczywistych, prostych i przez to najlepszych na początek. Ktoś kto chce podnosić ciężary i chwyci od razu za 300 kg - zginie przygnieciony przez sztangę, ktoś kto pobiegnie w maratonie bez przygotowania - nie wytrzyma, najemnik który nigdy nie walczył - zginie, więc tak samo ktoś kto chce siłą swojej woli kontrolować to co niewidzialne - niech najpierw siłą swojej woli opanuje doskonale to co widzialne. Ktoś kto chce kontrolować fatum, niech najpierw w pełni kontroluje swoje życie. Jeśli ktoś chce okiełznać demona, niech wcześniej okiełzna wiele demonów w ludzkiej skórze. Ktoś kto wkracza pomiędzy bogów, niech wychodzi spomiędzy ludzi jako zwycięzca - wtedy jego głos będzie przenikał światy, a spotkanie będzie kolejną walką, na którą będzie gotowy, a po walce w pełni zrozumie efekty uboczne i będzie potrafił je wyleczyć tak jak robił to wcześniej. Dokładnie tak jak napisała Mefisto: "dawkowanie".

Podstawą jest też w końcu odejść od kompa i zacząć robić to co ma się robić, bo jak to mówił Nietzsche - "Przepis na sukces: linia prosta"

 

P.S. Mefisto - ten pan którego cytowałem chyba nie słyszał jeszcze o czymś takim jak równouprawnienie ;p cóż, jego pech, dużo go ominęło ;p

 

spadam, chciałem tylko sprawdzić co u Was. Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Czy to będzie kobieta czy mężczyzna każdy ,może swoją wolę wyćwiczyć ,poprostu trening i jeszcze raz trening .

Możemy rozwijać wolę, wiarę i intelekt poprzez autosugestię. Możemy również wzmacniać wolę poprzez ćwiczenia wizualne, akustyczne, czuciowe, smakowe i węchowe. Wolę wzmacnia się również przez ascetyzm, magiczną modlitwę i introspekcję - poprzez ciągłą walkę z negatywnymi cechami aż osiągnie się nad nimi pełną władzę - oraz przez pokonywanie wszelkich przeciwności podczas ćwiczeń i we wszelkich innych przypadkach.

Naszą wiarę wzmacniamy poprzez świadomość, że wykonujemy wszystkie nasze magiczne ćwiczenia i prace bardziej jako wieczny duch niż w zwykły ludzki sposób. Imitujemy w ten sposób samego Boga w Jego twórczych działaniach. Świadomie wytwarzamy w sobie właściwy nastrój poprzez modlitwę, gest, czy coś podobnego i robiąc to umieszczamy się w pół-transie. Wzmacniamy naszą wiarę również poprzez sukcesy i poprzez weryfikację konkretnych prawd.

Ulepszamy intelekt poprzez uważne zgłębianie uniwersalnych praw, medytację, poznanie, zdolność rozróżniania i poprzez ogólną edukację i wiedzę. Prowadzi to do uszlachetniania i udoskonalania ducha, duszy i ciała. Ten skutek pogłębiany jest poprzez połączenie naszej świadomości z naszym strażniczym duchem i z pierwiastkiem akashy bądź też inteligencjami, które do niej należą. Rozwijamy intelekt poprzez inspirację i intuicję, które są rezultatem głębokiej medytacji. Dokonujemy tego również poprzez ćwiczenia z uniwersalnym elementem powietrza i uniwersalnym wiecznym światłem, które są obdarzone niezmierzoną, niepojmowalną inteligencją.

Link to comment
Share on other sites

Jensen - Piszesz "No właśnie..." a potem pytasz "co w związku z tym"? Wszystko. To jest a propos tematu właśnie i to w najprzystępniejszym przekazie. Stwierdzenia "magia to nie zabawa" widzę tu co chwilę, jakby mówiono do dzieci, a przecież jesteśmy poważnymi ludźmi.

Wspaniałe było przesłanie Vivien, bo to jest podstawą - zacząć od rzeczy oczywistych, prostych i przez to najlepszych na początek.

 

No właśnie było ironią...bo dla mnie to offtop. Po co miałbym pisać "i co w związku z tym" gdybym napisał no właśnie? Te trzy kropeczki też coś sugerują : ))

 

Slyszalam o 10cio dniowej glodowce ...

 

Twój opis wygląda jak opis Vipassany-medytacji w odosobnieniu zapoczątkowanej przez Goenke'a (nie pamiętam dokłądnej pisowni). Podobno odbywają się też w Polsce w dwóch sezonach. Zaczyna się od 10 dni, potem są 20 i 30dniowe. Przy czym opcje żywienia są różne, od skromnych racji po głodówke. Też byłem nią zafascynowany, ale jeszcze nie miałem kiedy jej sprawdzić.

Link to comment
Share on other sites

Witam wszystkich serdecznie.Pozwólcie,że napiszę kilka słów w tym temacie.Na wstępie chcę podziękować wszystkim,którzy ostrzegają i udzielają wskazówek na temat magii.Wydawało by się,że jest rzeczą oczywistą dla wszystkich,że magia może być niebezpieczna i trzeba podchodzić do tego tematu z powagą i szacunkiem.Myślę jednak,że nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę.Nie zajmuje się magią,tarotem,kartami,runami czy numerologią.Jestem w tym temacie zielona.Ale myślę,że nie trafiłam na to forum przypadkiem.Od dawna interesuje mnie ezoteryka.Nie potrafię tego wyjaśnić,ale coś mnie w tym kierunku ciągnie.Na obecną chwilę mam świadomość,że nie ogarniam danych tematów.Może nie jest mi dane do końca zgłębić tych informacji.Nie robię niczego na siłę,wystarczy mi to co może do mnie dotrzeć.Czytam sobie tematy które mnie interesują,jedynie z numerologii policzę coś dla siebie.Teraz już wiem,że mam bardzo rozwiniętą intuicje i uczę się rozumieć i odbierać to co podświadomość ma mi do przekazania.Wierzę też,że jestem otoczona opieką z Góry.Kilka lat temu bardzo chciałam porozmawiać z moim zmarłym wujem,z którym nie zdążyłam się pożegnać,ale nie wiedziałam jak się do tego zabrać i do kogo się zwrócić.Oczywiście to pragnienie nadal gdzieś we mnie zostało,ale odkąd mi się przyśnił jestem już spokojna.Myślę,że ostrzeżeń nigdy nie jest za wiele,zwłaszcza,że piszą o tym ludzie którzy mają doświadczenia i znają się na rzeczy.Z ludźmi jest tak jak z małymi dziećmi.Prosi się je kilka razy żeby czegoś nie robiły,a często bywa tak,że muszą same się sparzyć żeby do nich dotarło.Myślę też,że każdy z nas nieświadomie może komuś zaszkodzić.Wobec tego warto przestrzegać,nawet jeśli już ktoś coś na ten temat wie.Pokażmy więcej pokory i zrozumienia dla wszystkich którzy chcą nam pomóc.Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

medytacji w odosobnieniu

tylko, ze to odbywa sie w grupie, ktora wzajemnie sie podtrzymuje, wiadomo w grupie razniej, przetrwac te 10dni i tylko 10. I nie polega jedynie na medytacji, sa zadania np.na kartce ma sie napisac jaka najgorsza rzecz uslyszalo sie w zyciu.

Może nie jest mi dane do końca zgłębić tych informacji.
Nic bardziej mylnego, na ile sobie pozwolisz - tyle osiagniesz.
dla wszystkich którzy chcą nam pomóc
Mysle, ze jedynie sami sobie potrafimy pomoc, inni moga udzielic wskazowek, ale klucz trzyma sie samemu.
Link to comment
Share on other sites

Mysle, ze jedynie sami sobie potrafimy pomoc, inni moga udzielic wskazowek, ale klucz trzyma sie samemu.

 

Dokładnie. Podobnie w szkole wpajano wiedzę, ale co kto z nią zrobił, to już jest inna bajka. Magia to nie tylko czary mary. Tu akurat ostrożności nigdy za wiele ;-).

Link to comment
Share on other sites

Lubię słuchać ludzi,zwłaszcza kiedy dany temat znają lepiej ode mnie.Dlatego,choć cicho to nadal tu jestem.Nie jest sztuką przyjmować same dobre rzeczy,sztuką jest przyjąć to co nam nie pasuje,z czym się nie zgadzamy,nie rozumiemy,co nas boli.Może wtedy zatrzymamy się na chwilkę i się zastanowimy.Przecież każdy z nas ma prawo do błędów i wniosków.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...