Skocz do zawartości
neofita

Biblia Szatana

Rekomendowane odpowiedzi

neofita

Nie mam zamiaru promować satanizmu. Zamieszczam to tylko w celach badawczo-zapoznawczych.

Edytowane przez neofita

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
neofita
http://odsiebie.com/pokaz/2118903---3140.html

Edytowane przez neofita

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jarl_Fenrir

Wielu ludzi krytykuje satanizm, nawet go nie znając :D Po przeczytaniu książki można śmiało krytykować satanizm, już go znając :D Także polecam lekturkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Greg1982Fr

Niop, realizacja klątw bazując w 100% na rytuałach LaVeya to 80-90% skuteczności. Po za tym niektóre zewy z języka enochiańskiego są również warte uwagi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kszys

wszystko co czytamy o czym myslimy co widzimy i usłyszymy pozostawia po sobie ślad w postaci pamięci komórkowej...te ślady zostająwykorzystane w procesie tworz4enia mysli snów wyobrażeń itp są magazynem do którego odwołują się nasze mysli w procesie samego tworzenia świadomego i podświadomego...

w naszym interesie jest aby magazyn był uporządkowany i czysty

dlatego należy wybieac co się ogląda czyta i czego słucha...bo w skrajnych przypadkach mogą pojawić siękonsekwencje czytania tego typu lektur w postaci

...no właśnie w postaci...koszmarów?...lęków...urojeń może innych skutków ubocznych a więc ? ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość greg639

jak ktoś ma nudne życie i bez ekscesów to również polecam - sam brałem się dwukrotnie za czytanie tej pozycji i musiałem przerywać, żeby prostować sprawy, które w "dziwny" sposób zaczynały się gmatwać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dama Trefl

Greg możesz jaśniej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość greg639

hmmm, a co jaśniej ?? :icon_smile2:

chyba naprawdę coś jest ze mną nie tak :icon_smile2:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
neofita

Więc jak możemy coś poznać nie czytając tego? Holokauz był straszny. Więc nie czytajmy o nim a najlepiej powiedzmy że go nie było? Bo później będziemy mieli koszmary, lęki a nawet skutki uboczne. Najlepiej bądźmy warzywami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dama Trefl

Ja nie czytałam,bo nie miałam odwagi. W tamtym okresie i tak miałam problemy z bytami,które do mnie przychodziły na potęgę (nic wtedy takiego nie robiłam). Zawsze bałam się tej księgi,nie wiem czemu. Nie wierzyłam w to,co o niej się mówi,ale miałam lęk w sobie. Koleżanka mi mówiła,że czytała i nic jej nie jest,ale nie skusiłam się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość User2

Jeżeli czuje się, że się nie powinno tego tytułu czytać to uważam, że nie powinno się tak robić. Moim zdaniem dotyczy to nie tylko tego tytułu, lecz też wielu innych. Ja też tego tytułu nie czytałem bo się bałem. Parę razy gdy przez przypadek wyciągnąłem ten tytuł poza odczuwanym strachem miałem wrażenie jakbym czuł jakieś dziwne parzenie na dłoni, która ten tytuł trzymała więc sobie darowałem tą książkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lex

Ja przeczytałem prawie 2 lata temu i nie żałuję :) bardzo ciekawa lektura. Filozofia satanistyczna nie jest jakaś zła sama w sobie, dlatego i w książce nie dostrzegłem niczego złego.

Mam e-booka w wersji na komórkę (Sony Ericsson, ale pewnie działa i na innych - plik .jar) jakby ktoś chciał :P

 

Jeżeli czuje się, że się nie powinno tego tytułu czytać to uważam, że nie powinno się tak robić.

Ale z tym się zgadzam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Uruz

Ja również nie odważe sie przeczytać tej księgi. Odrzuca mnie nawet od Lemegetonu..

To napewno jest ciekawa pozycja dla odważnych i silnych (albo głupich i zbyt pewnych siebie..:P).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
_Domi_

Ja sobie właśnie ściągnęłam , i rozważam możliwość przeczytania .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość User2

Ja proponuję rozważyć: "przeczytam" z "nie przeczytam" przed ściągnięciem. A to dlatego, że jak ściągniemy i zdecydujemy się nie czytać to możemy później czuć ciekawość do posiadanego pliku i w końcowym efekcie pomimo strachu przeczyta się omawianą pozycję. A bez ściągniętego pliku z utworem nie będzie też nuty ciekawości jeśli zdecydujemy się nie czytac.

Lemegeton mnie akurat nie odpycha chociaż nigdy nie miałem czasu przeczytać dokładnie od początku do końca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
_Domi_

Tak słuszna uwaga ,jednak nie spieszę się do czytania ,jeśli nawet zdecyduje się by przeczytać, to wystarczy jeden impuls a przestane czytać i usunę plik .

Myślę że tak samo może zrobić każdy z nas. Chyba że faktycznie jest to coś takiego, co nie pozwala nam się oderwać od czytania.

To jak to jest z tym czytaniem ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość User2

Stanowisko, które przedstawiłem wynika z moich odczuć, o których pisałem wcześniej. Jeśli chodzi o omawianą pozycję uważam, że jest magiczna. Ma w sobie jakąś moc, którą odczuwam ja jako negatywną. A, że jest to temat o książce to postanowiłem swoje odczucia wylać żeby każdy mógł później po rozważeniu "za" i "przeciw" zdecydować jak postąpić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
selabiel

Ja twierdze ze powinnas przeczytac .Dla przykladu powiem iz wielu tu forumowiczow uprawia tak zwana biala magie ,gdzie sa podane przyklady jak chronic sie przed klatwami itd ( czyli czarna magia),ale w rzeczywistosci jak mozna sie bronic przed czyms czego nawet sie nie zna .Ksiazka sama w sobie nie wyrzadza zla ,moze pouczyc ,nakierunkowac ,zmienic twoj tok myslenia .To co pozniej bedzie sie dzialo zalezy tylko i wylacznie od ciebie .

 

A propo zaklec w jezyku enochianskim - czysta bzdura ktora nie dziala ( nawet o ile w to wierzysz .

Zloz swoje zaklecia bedzie bardziej efektownie ,postaraj sie ,a nie czytaj czegos co nawet nie wiesz co oznacza(to jest tlumaczenie czego autor rownierz mogl nie zrozumiec dokladnie)

 

Ogolnie radze przeczytac po to aby sprawdzic na wlasnej osobie czy mozna z tego wyciagnac cos co moze nas zainspirowac ,lub zaniechania coniektorych dzialan w naszym rozwoju duchowym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jarl_Fenrir

Książka to tylko książka. To człowiek ma umysł, by ocenić, czy jest zła, czy nie... a nie można książki oceniać tylko po tytule, albo po tym, co mówią o niej inni, którzy jej nie czytali.

Satanizm jest zły - takie moje zdanie. Ale nie aż tak zły, jak się powszechnie uważa...

Nie przeczytałem całości - przeczytałem tylko tyle, ile mnie interesowało. Ludzie nawet nie wiedzą, a sami kierują się pewnymi zasadami satanizmu... "kochać tylko tych, którzy zasługują na miłość"...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
drizza

Zaciekawiona tym tematem przeczytalam od deski do deski..

 

I musze powiedziec, ze w 80%-90% zgadzam sie z nia. Wiekszosc tego, co przeczytalam nie bylo dla mnie niczym nowym. To w co wierza, jak mysla itp. mozna zauwazyc w moim zachowaniu.

Bynajmniej nie jestem satanistka i poki co nie zamierzam. Ale duzo rzeczy tam zawartych do mnie przemawia i sama do nich doszlam duzo wczesniej;)

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lex
To jak to jest z tym czytaniem ?

Czytałem tego e-booka na komórce, więc głównie tam, gdzie nic poza komórką nie miałem pod ręką, w mieście, czekając na kogoś itp. Nic szczególnego nie czułem.

 

Ale duzo rzeczy tam zawartych do mnie przemawia i sama do nich doszlam duzo wczesniej;)

I myślę, że wielu ludzi, gdyby ją przeczytało, doszłoby do podobnego wniosku :) Miałem podobne, chociaż w pewnych aspektach się nie zgadzam (np. nie popieram zemsty, już wolę "nadstawianie drugiego policzka").

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
drizza

Ja z kolei nie potrafie nadstawic drugiego policzka.. A czemu?? Cale dziecinstwo ( w sumie wiekszosc zycia) to robilam. NIC z tego nie mialam, kompletnie nic! Przeciwnie.. Gnebiono, wysmiewano, szydzono, odtracano jeszcze bardziej. Gdzie tu sens?

Niestety.. mam taka nature, ze choc w chwili po krzywdzie mam ochote do zemsty, to takiej prawdziwej nigdy nie ma. Nie mam sumienia tego robic.. I nie wiem, czy to dobrze:/ Teraz w przeciwienstwie do kiedys;) w chwili ataku na mnie bronie sie ile wlezie:P ale to wszystko..

 

Konczy sie na tym, ze jestem wredna jakis czas dla tej osoby;) czesto od tej osoby sie odsuwam, traktuje ja jak NIC;) i wierze, ze to co mi zrobila ta osoba, do nie wroci potrzykroc..

 

Moglabym tu duzo napisac, ale to chyba nie temat;) i nie ma wiekszego sensu..

 

Jestem, jaka jestem i pracuje nad soba:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kaffka
Ludzie nawet nie wiedzą, a sami kierują się pewnymi zasadami satanizmu... "kochać tylko tych, którzy zasługują na miłość"...

 

Jarl Fenrir,

 

dziękuję Ci dokładnie za ten fragment. Bardzo głęboko mnie poruszył, zupełnie w oderwaniu od omawianego przez Was tematu.

 

Ale i dał impuls, by zabrać głos w omawianej tutaj dyskusji.

Chciałabym zacząć chronologicznie.

 

Więc jak możemy coś poznać nie czytając tego? Holokauz był straszny. Więc nie czytajmy o nim a najlepiej powiedzmy że go nie było? Bo później będziemy mieli koszmary, lęki a nawet skutki uboczne. Najlepiej bądźmy warzywami.

 

Twój przykład nie wykazuje analogii do omawianego tutaj tematu. Czytanie "biblii Szatana" nie jest równoznaczne czytaniu o holokauście.

 

"Biblia Szatana" to idea. Holokaust to skutek.

 

Holokaust już był. Nakładasz kapcie, siadasz wygodnie w fotelu i przewijasz przed oczyma wyobraźni obrazy, które Ciebie nie dotyczą. Wiesz, jak to oceniać - bo masz pełną świadomość potworności tragedii, jaka miała później miejsce. Masz punkt odniesienia i większy czy mniejszy dystans.

 

Czytając "biblię Szatana", otwierasz się na świat w niej zawarty. To jest Twoje działanie, konfrontacja z ideą w niej zawartą. Jak obroni swoich granic osoba, która nie ma (jeszcze) ukształtowanego światopoglądu, która nie ma odpowiedniego punktu odniesienia? Która nie potrafi wyłapać momentu, w którym "zaczyna być coś nie tak"? Holokaust też zaczął się od idei udoskonalenia świata. Od nowych, "lepszych" rozwiązań.

 

Musimy wkładać rękę w ogień - by sprawdzić, czy rzeczywiście jest gorący?

O wszystkim musimy się przekonać na własnej skórze?

Dlaczego nie potrafimy zaufać ludziom, którzy mówią, że nie warto?

 

Zawsze bałam się tej księgi,nie wiem czemu. Nie wierzyłam w to,co o niej się mówi,ale miałam lęk w sobie. Koleżanka mi mówiła,że czytała i nic jej nie jest,ale nie skusiłam się.

 

My cały czas patrzymy na sferę duchową w analogii do świata materialnego. Uderzyłem się, to mnie boli kolano. A to nie tak... Tutaj skutki nie muszą być natychmiastowe. To może się odezwać dzisiaj, jutro, za pięć lat. Kiedyś zarezonuje w myślach i w duszy. Nawet może nie będziemy pamiętać, czego odbiciem jest dany impuls - który zadecydował, że dokonaliśmy takiego, a nie innego wyboru. Lub że nie dokonaliśmy żadnego wyboru...

 

To właśnie odwołanie do tego magazynu, o którym mówił kszys.

 

jak mozna sie bronic przed czyms czego nawet sie nie zna .Ksiazka sama w sobie nie wyrzadza zla ,moze pouczyc ,nakierunkowac ,zmienic twoj tok myslenia .

 

Ponoć największą tragedią jest sięganie po tę pozycję - z ciekawości, "czym" tak naprawdę jest "ten cały satanizm". To nie jest pozycja na ustalanie światopoglądu.

 

Czym jest zło można dowiedzieć się nie tylko "u źródła". Co na ten temat mówi nasza wiara czy autorytety, do jakich się odwołujemy? Ja wiem, akurat takie studia nie mają tego smaczku zakazanej tajemnicy... "Jest ryzyko, jest zabawa" ;)... Ale czy warta świeczki, to już inna sprawa.

 

a nie można książki oceniać tylko po tytule, albo po tym, co mówią o niej inni, którzy jej nie czytali.

 

Tych, którzy nie czytali, nie warto pytać o zdanie.

Co innego zdanie tych, którzy maja pojęcie o danej pozycji, jak i o ogólnym miejscu w całości układanki.

 

Ja z kolei nie potrafie nadstawic drugiego policzka.. A czemu?? Cale dziecinstwo ( w sumie wiekszosc zycia) to robilam. NIC z tego nie mialam, kompletnie nic! Przeciwnie.. Gnebiono, wysmiewano, szydzono, odtracano jeszcze bardziej. Gdzie tu sens? (...) Moglabym tu duzo napisac, ale to chyba nie temat;) i nie ma wiekszego sensu..

 

drizza,

 

przeciwnie - to, o czym piszesz ma bardzo duży sens.

 

Tyle że ludzie wierzący w Boga - nie wierzą w system doczesnych kar i nagród. Że dobro, które wysyłamy, musi do nas wrócić. Oni walczą z egoistycznym podejściem. Bo ono właśnie jest utożsamiane z niszczącą siłą Szatana, wymazywaniem cząstki Boga w człowieku - niszczeniem duszy. Zaprzedawaniem siebie za powodzenie/ akceptację/nagrody.

 

W tym wszystkim chodzi o bezinteresowną miłość... Właśnie taką umiejętność ma przynieść życie doczesne - aby nauczyć się kochać Boga - na wzór bezinteresownej miłości do bliźniego.

Edytowane przez kaffka
  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
drizza

Kaffka, tylko Ty mi tlumaczysz wszystko w odniesieniu do boga, w ktorego ja nie potrafie uwierzyc..

 

A skoro nie wierze w to wszystko (a przynajmniej wiekszosc) to dla mnie nie ma to sensu.. 20 lat zgody na ponizanie mi wystarczy - na prawde.. To nie sa jakies male glupstwa.. Kto nie zna mojego zycia i odczuc z nim zwiazanych to nie wie o czym mowie.. Ktos, kto nie przezyl tego co ja - nigdy tego nie zrozumie.. Zwlaszcza jesli bedzie patrzyl tylko ze swojego punktu widzenia..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sephira

drizza, ale jak mówić o Szatanie bez odniesienia do Boga? Czy jeden może dla Ciebie istnieć bez drugiego?

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kaffka

drizza,

 

tyle że mi nie chodzi o to, by oceniać. Ani by wmuszać "jedyne słuszne" racje po przeczytaniu kilku ogólnych słów, z których mogę jedynie odczytać rozczarowanie, ból i bunt wrażliwej młodej kobiety... Ja tylko chcę pokazać wyłomy w logice rozumowania. Może przyda Ci się to przy wyciągnięciu ostatecznych wniosków, w Tobie samej.

 

Ja Ci tylko chcę uwypuklić, że nawet mimo tego, że się pod nim nie podpisujesz jako pod źródłem (Bóg/Szatan/wiara/religia) - korzystasz z pewnego oglądu/światopoglądu, który sam w sobie z góry skazuje Cię... na porażkę...

 

Rozmawiamy teraz o doczesnym życiu. Wierzysz, że zło rodzi zło. Że wszystko, co człowiek zrobił źle, powraca do niego po trzykroć... I sama mówisz, że jesteś wobec osoby, która Cię skrzywdziła... podła. Nie widzisz tu samozacieśniającej się pętli braku ufności i nienawiści - zgodnie z uznanym przez Ciebie prawem trójpowrotu?

 

Z którego będzie Ci się trudniej wyswobodzić, im głębiej w niego wejdziesz?

 

Mówisz, że nie wierzysz w Boga. A korzystasz z rozwiązań, które tytularnie są zakwalifikowane jako "szatańskie" (wszak mówimy o "Biblii Szatana"). Kim w takim razie jest Szatan? Postać ta pochodzi z tej samej mistyki, która objawia Boga. Stąd wierząc w Szatana, jego moc i jego rozwiązania, zakładasz też w samych podstawach istnienie Boga.

 

A kim jest Szatan w odniesieniu do Boga - jedynie zbuntowanym stworzeniem, który swojemu Stwórcy próbuje udowodnić swoją równość. Który powstał i działa w granicach ściśle określonych przez Boga i jest od niego zależnym. Który istnieje po to, by uwypuklić dobro - bo bez kontrastu człowiek nie poznałby, czym jest wiara, miłość i piękno. Który z góry jest skazany przecież na porażkę.

 

Nie zamierzam tu nikogo atakować, wciskać swoich racji lub walczyć za jedynie słusznym rozwiązaniem. Każdy postępuje w zgodzie ze swoim własnym sumieniem i wyczuciem dobra i zła.

 

Chciałam tylko przedstawić swój punkt widzenia.

Edytowane przez kaffka
PS. Sephi! Dzień dobry! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość greg639

drizza - Bóg nie dał Ci sie jeszcze poznać, On czeka na Ciebie, aż zaczniesz Go naprawdę szukać, albo znajdziesz się w sytuacji, kiedy będziesz Go bardzo potrzebować, przyjdzie czas, że przekonasz sie o Jego istnieniu, jednak od Ciebie zależy kogo wybierzesz - czy Boga czy Szatana - ta walka naprawdę istnieje - ale to My decydujemy z kim chcemy zostać,

wygląda na to, że miałem podobną sytuację jak Ty - i też do pewnego momentu nie wierzyłem w istnienie Boga

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
_Domi_

Odnoszę wrażenie że to co napisał greg miało miejsce w każdym z nas a przynajmniej w większości. Nie chce nikomu nic wmawiać, ani udowadniać, a tym bardziej osądzać nikogo. Myślę że każdy człowiek w swoim całym życiu został poddany próbie i dana mu zostałam możliwość wyboru.A czas w którym się to toczy, jest nam raczej nie znany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jarl_Fenrir
drizza Kim w takim razie jest Szatan? Postać ta pochodzi z tej samej mistyki, która objawia Boga. Stąd wierząc w Szatana, jego moc i jego rozwiązania, zakładasz też w samych podstawach istnienie Boga.

 

Satanizm filozoficzny nie stawia Szatana, jako istoty, na pierwszym miejscu. szatan jest tu raczej SYMBOLEM ludzkich rządy i pragnień.

 

EDIT: Dla satanisty jedynym bogiem jest on sam ;)

Edytowane przez Jarl_Fenrir

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Greg1982Fr

właśnie tak. Bez urazy dla wierzących, ale rozmawiać na temat satanizmu, szczególnie LaVeyowskiego bez przeczytania biblii szatana, to tak jakby z niewidomym o kolorach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lex
Musimy wkładać rękę w ogień - by sprawdzić, czy rzeczywiście jest gorący?

O wszystkim musimy się przekonać na własnej skórze?

Dlaczego nie potrafimy zaufać ludziom, którzy mówią, że nie warto?

Ponieważ ludzie mówili mi o wielu rzeczach, że niewarto... gdybym ich posłuchał, nie byłbym szczęśliwy, wiele w życiu bym stracił.

Jedni mówią, że nie warto zajmować się astrologią, numerologią i wróżeniem, a inni, że nie warto wierzyć w Boga... I jeszcze wielu rzeczy według wielu ludzi niewarto, a ja im już po prostu nie wierzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
drizza
drizza, ale jak mówić o Szatanie bez odniesienia do Boga? Czy jeden może dla Ciebie istnieć bez drugiego?

 

ale ja nigdzie nie napisalam, ze wierze w szatana.. tylko, ze mysle podobnie.. Ze to, co tam jest napisane do mnie przemawia, ale jako stosunek do ludzi, poglady itp..

 

No i pisalam, ze nie wykluczam, ze na pewno nie istnieja.. Moze tak, tego nie wiem a po prostu trudno mi uwierzyc..

 

 

Kaffka napisalas: "Rozmawiamy teraz o doczesnym życiu. Wierzysz, że zło rodzi zło. Że wszystko, co człowiek zrobił źle, powraca do niego po trzykroć... I sama mówisz, że jesteś wobec osoby, która Cię skrzywdziła... podła. Nie widzisz tu samozacieśniającej się pętli braku ufności i nienawiści - zgodnie z uznanym przez Ciebie prawem trójpowrotu?"

 

Byc moze... tyle, ze mysle, ze Ty wyolbrzymiasz moja "wredote";) do takiej prawdziwej chyba nie mam sumienia..

W czasach, gdy mnie tak traktowano NIGDY nie robilam NIC zlego przeciw drugiej osobie - wrecz przeciwnie, wiec nie mozna powiedziec, ze to bylo zlo, ktore do mnie wrocilo.. Bo co mialo wrocic..

 

A teraz? Teraz to co robie osobie, ktora mnie skrzywdzila jest jednym wielki zerem, w porownaniu do tego, co ona mi robil/la..

 

Kilka zdan PRAWDY tylko nie powiedziane w "spokojny' sposob a ostrzej, nie jest wedlug mnie powodem by twierdzic, ze krzywdze kogos:/

 

A jesli przez cos takiego, zlo do mnie wraca, to ja sie pytam, czemu tym wszystkim chamom i bezwglednym ludziom wiedzie sie dobrze?? Nigdy tego nie zrozumiem :/

 

I oprocz tego mam jeszcze nadstawiac policzek?? To moze od razu lepiej sie polozyc i czekac na smierc?? Mysle, ze walka o swoje jest lepsza niz pasywnosc i czekanie na cud..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość greg639

 

A jesli przez cos takiego, zlo do mnie wraca, to ja sie pytam, czemu tym wszystkim chamom i bezwglednym ludziom wiedzie sie dobrze?? Nigdy tego nie zrozumiem :/

też tego nigdy nie zrozumiem, ale tym ludziom wiedzie się dobrze właśnie dlatego, że są bezwzględni i nie liczą się z innymi, z faktem że mogą wyrządzić komuś krzywdę lub że komuś będzie przykro,

dlatego bajki o miłości do bliźniego, o nadstawianiu drugiego policzka, o cudownym świecie w którym żyjemy można opowiadać dzieciom - choć w tym wypadku uważam, że w ten sposób krzywdzimy te dzieci,

z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że jako dziecko uwierzyłem w te bajki, dopiero kolejne rozczarowania pokazywały mi prawdę o świecie i ludziach - teraz pytam się dlaczego nie mogłem od razu poznać prawdy - byłbym przygotowany i może znalazłbym wcześniej rozwiązania jak uniknąć rozczarowań lub jak bronić się przed wredotą innych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
neofita

Kaffka napisała : "Biblia Szatana to idea, Holokaust to skutek". To jak określić te posty to "idea" czy "skutek"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dama Trefl

Hitler myśląc o swojej polityce nie korzystał z biblii szatana, i co to za przyrównanie? o.O

 

W bibli szatana nie ma nic o holokauście, nie ma nawet treści o tym! Proszę o takich głupotach nie pisać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość greg639

Dama - a skąd wiesz, że nie korzystał

według biblii szatana - mamy wolną wolą i mamy prawo robić to na co mamy ochotę

tak też Hitler postępował - chciał zawładnąć światem - no to próbował, nie podobali mu się żydzi - no to próbował się ich pozbyć - itd. itp. :icon_smile2:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
neofita

Nie chodzi mi o Hitlera ani o Holokaust zostawmy to . Mam na myśli to że Biblia Szatana jest skutkiem tych postów. Tak naprawdę nie myślałem że będzie to taki gorący temat. Dla mnie to pozycja jedna z bardzo wielu które przeczytałem. Jestem poszukującym wędrowcem. Ktoś o czystym Sercu nie pogrąży się w ciemności. Przeżyłem dużo w życiu dobrego i złego. A świat jaki jest każdy wie. Liczy się tylko Kasa, Władza i Seks. Podążajcie za głosem Serca, za głosem swojego Anioła, za głosem swojego Przewodnika Duchowego. A na pewno znajdziecie to czego szukacie. Nie bójcie się swoich demonów, namiętności, pragnień. Wcześniej czy później i tak przyjdzie się wam z nimi zmierzyć. Jeśli będziecie czystego serca wyjdziecie z tego silniejsi i pełni wiary...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mag Magik II

nie czytajcie. tam są same kłamstwa. heh.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dama Trefl
Dama - a skąd wiesz, że nie korzystał

 

Bo dużo czytam o Hitlerze i oglądam ;),zresztą moja ulubiona tematyka to czas II WŚ.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lex
według biblii szatana - mamy wolną wolą i mamy prawo robić to na co mamy ochotę

nie krzywdząc przy tym żadnego żywego stworzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mag Magik II

wiecie co. zalatuje mi to na hiper hipokryzje. w sumie to nie ma co obwiniać. postepujmy zgodnie z własną wolą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość greg639

właśnie nie - według biblii szatana możemy robić to co chcemy nie licząc się z konsekwencjami,

natomiast to Bóg uczy nas, że mamy wolną wolę - ale powinniśmy się zastanowić nad sposobem jej wykorzystania - chodzi o to, żebyśmy postępowali tak, żeby nie krzywdzić innych,

(historia Kaina i Abla)

to jest właśnie spór między Bogiem a szatanem - spór o sposób wykorzystania wolnej woli

- szatan mówi skoro Ci ktoś zalazł za skórę - to go zabij - więcej tego nie zrobi,

- natomiast Bóg powie - i co Ci to da, a masz świadomość, że tym uczynkiem skrzywdzisz również bliskich tego człowieka - którzy mogliby być Twoimi przyjaciółmi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mag Magik II

stary powodzenia. nie przejedź sie z-z-z--a daleko. pozdro

 

usprawiedliwienie mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kaffka

drizza,

 

tak jak powiedziałam - nie oceniam Ciebie, bo Cię nie znam. Odnoszę się tylko do tego, co zostało napisane. Dla mnie stwierdzenie "traktuję kogoś jak NIC" nie jest jednak odniesieniem neutralnym - ale to widać kwestia takiego, a nie innego pojmowania problemu.

 

Nie każę Ci się kłaść i czekać na cios ni nic podobnego. Daję Ci do zrozumienia, że jesteś teraz w toksycznej relacji. Nie chcesz, a jednak obecność jakiejś osoby powoduje w Tobie złe uczucia. Po co Ci to? Daj sobie czas na odpoczynek - odetnij się od tej osoby (na tyle, na ile możesz). Po prostu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
drizza
stary powodzenia. nie przejedź sie z-z-z--a daleko. pozdro

 

usprawiedliwienie mam.

 

 

przepraszam, ale kompletnie nie wiem, o co Ci w tym poscie chodzi;) w odniesieniu do czego to piszesz??

 

Greg639 mysle, ze nie do konca. To znaczy Ty masz troche racji, ale Lex tez:)

 

Szatan chce powiedziec, ze nigdy nie bedzie konsekwencji danego czynu o ile nie bedziemy miec poczucia winy z tego powodu. Ale "pozwala" na to:

- tylko w przypadku osoby, ktora nam cos zrobila.. I mysle, ze nie chodzi tu o jakies glupoty, tylko powazne sprawy!

- Mowi tez, ze zanim sie odegramy, mozemy sprobowac porozumiec sie z ta osoba, sprobowac zrobic cos, zeby to zmienic i bynajmniej nie tepi dobrych uczynkow;)

- oczywiscie na zlo, ktore chcemy uczynic, musimy byc gotowi w 100%. Jesli nie mamy serca, to nie robimy tego, bo to jakby robic cos przeciw sobie.

 

Lex z kolei tez ma racje - mowiac, ze robic co sie chce, nie krzywdzac innych..

Dotyczy to kazdej sytuacji, oprocz wymienionej powyzej - czyli wtedy kiedy ktos nam cos zrobi.

Wedlug tej biblii wowczas krzywdzimy osobe, ktora na to zasluzyla - krzywdzac nas.

Szatan nie pozwala krzywdzic zadnego stworzenia, ktore na to nie zasluguje! Ani dzieci, ani zwierzat, ani zadnego doroslego, ktory nam nic nie robi..;)

 

Mozna sobie uzywac do woli, nie krzywdzac nikogo, poza kims, kto na to zasluzyl - podsumowujac;)

 

 

Takie moje zdanie - tyle co zrozumialam, czytajac ta ksiazke.

 

 

Kaffka to stwierdzenie, ktore przytoczylas, rzeczywiscie mozna zrozumiec, tak jak Ty zrozumialas. Moj blad - zle to napisalam;) Chodzilo mi o to, ze ich dla mnie nie ma. Nie patrze na nich , nie rozmawiam z nimi, nie wdaje sie w dyskusje, olewam jak moge - przynajmniej sie staram;)

Edytowane przez drizza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość greg639

widzisz drizza - mamy podobny sposób myślenia - tylko efekt końcowy jest nieznany - i tutaj się powtórze - to jest właśnie spór Boga i szatana - a skoro oni nie potrafią tego problemu rozwiązać, to wydaje mi się, że my tym bardziej

pytanie - i co z tą wolną wolą ???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
drizza

Ale dokladnie o co pytasz.. Jak powinnismy ja wykorzystac?

 

Mysle, ze wedlug naszego serca, to co nam dyktuje:)

Moze to oznaczac, ze bedziemy postepowac wedlug nauk jezusa, albo wedlug nauk szatan. I wcale to nie oznacza, ze jestesmy wyznawcami ktoregos z nich. Po prostu nasze myslenie sie z ich mysleniem pokrywa.

Mozna tez wykorzystac wolna wole na calkiem inny sposob. Taki jaki nam pasuje.

 

A jezeli chodzi o wyznawcow - to na pewno katolikowi sie zdarzylo postapic tak, ze szatan by go pochwalil;) i odwrotnie. Bo jestesmy tylko ludzmi i mysle, ze zarowno bog jaki i szatan o tym wiedza;) nie moga wiec liczyc na to, ze calutkie zycie, bez zadnego potkniecia przejdziemy wedlug okreslonych zasad. To bylo by zbyt latwe;)

 

Nie wiem czy oto Ci chodzilo Greg;)

Edytowane przez drizza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość greg639

bardzo ciekawie to ujęłaś, i zgadzam się - natomiast jeśli chodzi o zasady, to według nauki Boga - mamy postępować zgodnie z jakimiś wytycznymi, zgodnie z nauką kościoła, według przykazań itd itp, natomiast szatan nie narzuca nam z góry żadnych praw

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Greg1982Fr

według Boga mamy postępować zgodnie z jakimiś wytycznymi zawartymi w biblii. nie zgodnie z nauką kościoła. Wg kościoła mamy postępować zgodnie z nauką kościoła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nath
według Boga mamy postępować zgodnie z jakimiś wytycznymi zawartymi w biblii. nie zgodnie z nauką kościoła. Wg kościoła mamy postępować zgodnie z nauką kościoła.

 

O to to. Słowo Boże, a nie to co mówi Kościół.

Kościół wali się od niemalże samego początku...

 

Hipokryzja - czy to nie wynalazek szatana...?

 

:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...