Jump to content
neofita

Biblia Szatana

Recommended Posts

neofita

Nie mam zamiaru promować satanizmu. Zamieszczam to tylko w celach badawczo-zapoznawczych.

Edited by neofita

Share this post


Link to post
Share on other sites
neofita
http://odsiebie.com/pokaz/2118903---3140.html

Edited by neofita

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jarl_Fenrir

Wielu ludzi krytykuje satanizm, nawet go nie znając :D Po przeczytaniu książki można śmiało krytykować satanizm, już go znając :D Także polecam lekturkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Greg1982Fr

Niop, realizacja klątw bazując w 100% na rytuałach LaVeya to 80-90% skuteczności. Po za tym niektóre zewy z języka enochiańskiego są również warte uwagi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
kszys

wszystko co czytamy o czym myslimy co widzimy i usłyszymy pozostawia po sobie ślad w postaci pamięci komórkowej...te ślady zostająwykorzystane w procesie tworz4enia mysli snów wyobrażeń itp są magazynem do którego odwołują się nasze mysli w procesie samego tworzenia świadomego i podświadomego...

w naszym interesie jest aby magazyn był uporządkowany i czysty

dlatego należy wybieac co się ogląda czyta i czego słucha...bo w skrajnych przypadkach mogą pojawić siękonsekwencje czytania tego typu lektur w postaci

...no właśnie w postaci...koszmarów?...lęków...urojeń może innych skutków ubocznych a więc ? ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest greg639

jak ktoś ma nudne życie i bez ekscesów to również polecam - sam brałem się dwukrotnie za czytanie tej pozycji i musiałem przerywać, żeby prostować sprawy, które w "dziwny" sposób zaczynały się gmatwać

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest greg639

hmmm, a co jaśniej ?? :icon_smile2:

chyba naprawdę coś jest ze mną nie tak :icon_smile2:

Share this post


Link to post
Share on other sites
neofita

Więc jak możemy coś poznać nie czytając tego? Holokauz był straszny. Więc nie czytajmy o nim a najlepiej powiedzmy że go nie było? Bo później będziemy mieli koszmary, lęki a nawet skutki uboczne. Najlepiej bądźmy warzywami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dama Trefl

Ja nie czytałam,bo nie miałam odwagi. W tamtym okresie i tak miałam problemy z bytami,które do mnie przychodziły na potęgę (nic wtedy takiego nie robiłam). Zawsze bałam się tej księgi,nie wiem czemu. Nie wierzyłam w to,co o niej się mówi,ale miałam lęk w sobie. Koleżanka mi mówiła,że czytała i nic jej nie jest,ale nie skusiłam się.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest User2

Jeżeli czuje się, że się nie powinno tego tytułu czytać to uważam, że nie powinno się tak robić. Moim zdaniem dotyczy to nie tylko tego tytułu, lecz też wielu innych. Ja też tego tytułu nie czytałem bo się bałem. Parę razy gdy przez przypadek wyciągnąłem ten tytuł poza odczuwanym strachem miałem wrażenie jakbym czuł jakieś dziwne parzenie na dłoni, która ten tytuł trzymała więc sobie darowałem tą książkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lex

Ja przeczytałem prawie 2 lata temu i nie żałuję :) bardzo ciekawa lektura. Filozofia satanistyczna nie jest jakaś zła sama w sobie, dlatego i w książce nie dostrzegłem niczego złego.

Mam e-booka w wersji na komórkę (Sony Ericsson, ale pewnie działa i na innych - plik .jar) jakby ktoś chciał :P

 

Jeżeli czuje się, że się nie powinno tego tytułu czytać to uważam, że nie powinno się tak robić.

Ale z tym się zgadzam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Uruz

Ja również nie odważe sie przeczytać tej księgi. Odrzuca mnie nawet od Lemegetonu..

To napewno jest ciekawa pozycja dla odważnych i silnych (albo głupich i zbyt pewnych siebie..:P).

Share this post


Link to post
Share on other sites
_Domi_

Ja sobie właśnie ściągnęłam , i rozważam możliwość przeczytania .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest User2

Ja proponuję rozważyć: "przeczytam" z "nie przeczytam" przed ściągnięciem. A to dlatego, że jak ściągniemy i zdecydujemy się nie czytać to możemy później czuć ciekawość do posiadanego pliku i w końcowym efekcie pomimo strachu przeczyta się omawianą pozycję. A bez ściągniętego pliku z utworem nie będzie też nuty ciekawości jeśli zdecydujemy się nie czytac.

Lemegeton mnie akurat nie odpycha chociaż nigdy nie miałem czasu przeczytać dokładnie od początku do końca.

Share this post


Link to post
Share on other sites
_Domi_

Tak słuszna uwaga ,jednak nie spieszę się do czytania ,jeśli nawet zdecyduje się by przeczytać, to wystarczy jeden impuls a przestane czytać i usunę plik .

Myślę że tak samo może zrobić każdy z nas. Chyba że faktycznie jest to coś takiego, co nie pozwala nam się oderwać od czytania.

To jak to jest z tym czytaniem ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest User2

Stanowisko, które przedstawiłem wynika z moich odczuć, o których pisałem wcześniej. Jeśli chodzi o omawianą pozycję uważam, że jest magiczna. Ma w sobie jakąś moc, którą odczuwam ja jako negatywną. A, że jest to temat o książce to postanowiłem swoje odczucia wylać żeby każdy mógł później po rozważeniu "za" i "przeciw" zdecydować jak postąpić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
selabiel

Ja twierdze ze powinnas przeczytac .Dla przykladu powiem iz wielu tu forumowiczow uprawia tak zwana biala magie ,gdzie sa podane przyklady jak chronic sie przed klatwami itd ( czyli czarna magia),ale w rzeczywistosci jak mozna sie bronic przed czyms czego nawet sie nie zna .Ksiazka sama w sobie nie wyrzadza zla ,moze pouczyc ,nakierunkowac ,zmienic twoj tok myslenia .To co pozniej bedzie sie dzialo zalezy tylko i wylacznie od ciebie .

 

A propo zaklec w jezyku enochianskim - czysta bzdura ktora nie dziala ( nawet o ile w to wierzysz .

Zloz swoje zaklecia bedzie bardziej efektownie ,postaraj sie ,a nie czytaj czegos co nawet nie wiesz co oznacza(to jest tlumaczenie czego autor rownierz mogl nie zrozumiec dokladnie)

 

Ogolnie radze przeczytac po to aby sprawdzic na wlasnej osobie czy mozna z tego wyciagnac cos co moze nas zainspirowac ,lub zaniechania coniektorych dzialan w naszym rozwoju duchowym

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jarl_Fenrir

Książka to tylko książka. To człowiek ma umysł, by ocenić, czy jest zła, czy nie... a nie można książki oceniać tylko po tytule, albo po tym, co mówią o niej inni, którzy jej nie czytali.

Satanizm jest zły - takie moje zdanie. Ale nie aż tak zły, jak się powszechnie uważa...

Nie przeczytałem całości - przeczytałem tylko tyle, ile mnie interesowało. Ludzie nawet nie wiedzą, a sami kierują się pewnymi zasadami satanizmu... "kochać tylko tych, którzy zasługują na miłość"...

Share this post


Link to post
Share on other sites
drizza

Zaciekawiona tym tematem przeczytalam od deski do deski..

 

I musze powiedziec, ze w 80%-90% zgadzam sie z nia. Wiekszosc tego, co przeczytalam nie bylo dla mnie niczym nowym. To w co wierza, jak mysla itp. mozna zauwazyc w moim zachowaniu.

Bynajmniej nie jestem satanistka i poki co nie zamierzam. Ale duzo rzeczy tam zawartych do mnie przemawia i sama do nich doszlam duzo wczesniej;)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lex
To jak to jest z tym czytaniem ?

Czytałem tego e-booka na komórce, więc głównie tam, gdzie nic poza komórką nie miałem pod ręką, w mieście, czekając na kogoś itp. Nic szczególnego nie czułem.

 

Ale duzo rzeczy tam zawartych do mnie przemawia i sama do nich doszlam duzo wczesniej;)

I myślę, że wielu ludzi, gdyby ją przeczytało, doszłoby do podobnego wniosku :) Miałem podobne, chociaż w pewnych aspektach się nie zgadzam (np. nie popieram zemsty, już wolę "nadstawianie drugiego policzka").

Share this post


Link to post
Share on other sites
drizza

Ja z kolei nie potrafie nadstawic drugiego policzka.. A czemu?? Cale dziecinstwo ( w sumie wiekszosc zycia) to robilam. NIC z tego nie mialam, kompletnie nic! Przeciwnie.. Gnebiono, wysmiewano, szydzono, odtracano jeszcze bardziej. Gdzie tu sens?

Niestety.. mam taka nature, ze choc w chwili po krzywdzie mam ochote do zemsty, to takiej prawdziwej nigdy nie ma. Nie mam sumienia tego robic.. I nie wiem, czy to dobrze:/ Teraz w przeciwienstwie do kiedys;) w chwili ataku na mnie bronie sie ile wlezie:P ale to wszystko..

 

Konczy sie na tym, ze jestem wredna jakis czas dla tej osoby;) czesto od tej osoby sie odsuwam, traktuje ja jak NIC;) i wierze, ze to co mi zrobila ta osoba, do nie wroci potrzykroc..

 

Moglabym tu duzo napisac, ale to chyba nie temat;) i nie ma wiekszego sensu..

 

Jestem, jaka jestem i pracuje nad soba:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaffka
Ludzie nawet nie wiedzą, a sami kierują się pewnymi zasadami satanizmu... "kochać tylko tych, którzy zasługują na miłość"...

 

Jarl Fenrir,

 

dziękuję Ci dokładnie za ten fragment. Bardzo głęboko mnie poruszył, zupełnie w oderwaniu od omawianego przez Was tematu.

 

Ale i dał impuls, by zabrać głos w omawianej tutaj dyskusji.

Chciałabym zacząć chronologicznie.

 

Więc jak możemy coś poznać nie czytając tego? Holokauz był straszny. Więc nie czytajmy o nim a najlepiej powiedzmy że go nie było? Bo później będziemy mieli koszmary, lęki a nawet skutki uboczne. Najlepiej bądźmy warzywami.

 

Twój przykład nie wykazuje analogii do omawianego tutaj tematu. Czytanie "biblii Szatana" nie jest równoznaczne czytaniu o holokauście.

 

"Biblia Szatana" to idea. Holokaust to skutek.

 

Holokaust już był. Nakładasz kapcie, siadasz wygodnie w fotelu i przewijasz przed oczyma wyobraźni obrazy, które Ciebie nie dotyczą. Wiesz, jak to oceniać - bo masz pełną świadomość potworności tragedii, jaka miała później miejsce. Masz punkt odniesienia i większy czy mniejszy dystans.

 

Czytając "biblię Szatana", otwierasz się na świat w niej zawarty. To jest Twoje działanie, konfrontacja z ideą w niej zawartą. Jak obroni swoich granic osoba, która nie ma (jeszcze) ukształtowanego światopoglądu, która nie ma odpowiedniego punktu odniesienia? Która nie potrafi wyłapać momentu, w którym "zaczyna być coś nie tak"? Holokaust też zaczął się od idei udoskonalenia świata. Od nowych, "lepszych" rozwiązań.

 

Musimy wkładać rękę w ogień - by sprawdzić, czy rzeczywiście jest gorący?

O wszystkim musimy się przekonać na własnej skórze?

Dlaczego nie potrafimy zaufać ludziom, którzy mówią, że nie warto?

 

Zawsze bałam się tej księgi,nie wiem czemu. Nie wierzyłam w to,co o niej się mówi,ale miałam lęk w sobie. Koleżanka mi mówiła,że czytała i nic jej nie jest,ale nie skusiłam się.

 

My cały czas patrzymy na sferę duchową w analogii do świata materialnego. Uderzyłem się, to mnie boli kolano. A to nie tak... Tutaj skutki nie muszą być natychmiastowe. To może się odezwać dzisiaj, jutro, za pięć lat. Kiedyś zarezonuje w myślach i w duszy. Nawet może nie będziemy pamiętać, czego odbiciem jest dany impuls - który zadecydował, że dokonaliśmy takiego, a nie innego wyboru. Lub że nie dokonaliśmy żadnego wyboru...

 

To właśnie odwołanie do tego magazynu, o którym mówił kszys.

 

jak mozna sie bronic przed czyms czego nawet sie nie zna .Ksiazka sama w sobie nie wyrzadza zla ,moze pouczyc ,nakierunkowac ,zmienic twoj tok myslenia .

 

Ponoć największą tragedią jest sięganie po tę pozycję - z ciekawości, "czym" tak naprawdę jest "ten cały satanizm". To nie jest pozycja na ustalanie światopoglądu.

 

Czym jest zło można dowiedzieć się nie tylko "u źródła". Co na ten temat mówi nasza wiara czy autorytety, do jakich się odwołujemy? Ja wiem, akurat takie studia nie mają tego smaczku zakazanej tajemnicy... "Jest ryzyko, jest zabawa" ;)... Ale czy warta świeczki, to już inna sprawa.

 

a nie można książki oceniać tylko po tytule, albo po tym, co mówią o niej inni, którzy jej nie czytali.

 

Tych, którzy nie czytali, nie warto pytać o zdanie.

Co innego zdanie tych, którzy maja pojęcie o danej pozycji, jak i o ogólnym miejscu w całości układanki.

 

Ja z kolei nie potrafie nadstawic drugiego policzka.. A czemu?? Cale dziecinstwo ( w sumie wiekszosc zycia) to robilam. NIC z tego nie mialam, kompletnie nic! Przeciwnie.. Gnebiono, wysmiewano, szydzono, odtracano jeszcze bardziej. Gdzie tu sens? (...) Moglabym tu duzo napisac, ale to chyba nie temat;) i nie ma wiekszego sensu..

 

drizza,

 

przeciwnie - to, o czym piszesz ma bardzo duży sens.

 

Tyle że ludzie wierzący w Boga - nie wierzą w system doczesnych kar i nagród. Że dobro, które wysyłamy, musi do nas wrócić. Oni walczą z egoistycznym podejściem. Bo ono właśnie jest utożsamiane z niszczącą siłą Szatana, wymazywaniem cząstki Boga w człowieku - niszczeniem duszy. Zaprzedawaniem siebie za powodzenie/ akceptację/nagrody.

 

W tym wszystkim chodzi o bezinteresowną miłość... Właśnie taką umiejętność ma przynieść życie doczesne - aby nauczyć się kochać Boga - na wzór bezinteresownej miłości do bliźniego.

Edited by kaffka
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
drizza

Kaffka, tylko Ty mi tlumaczysz wszystko w odniesieniu do boga, w ktorego ja nie potrafie uwierzyc..

 

A skoro nie wierze w to wszystko (a przynajmniej wiekszosc) to dla mnie nie ma to sensu.. 20 lat zgody na ponizanie mi wystarczy - na prawde.. To nie sa jakies male glupstwa.. Kto nie zna mojego zycia i odczuc z nim zwiazanych to nie wie o czym mowie.. Ktos, kto nie przezyl tego co ja - nigdy tego nie zrozumie.. Zwlaszcza jesli bedzie patrzyl tylko ze swojego punktu widzenia..

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sephira

drizza, ale jak mówić o Szatanie bez odniesienia do Boga? Czy jeden może dla Ciebie istnieć bez drugiego?

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaffka

drizza,

 

tyle że mi nie chodzi o to, by oceniać. Ani by wmuszać "jedyne słuszne" racje po przeczytaniu kilku ogólnych słów, z których mogę jedynie odczytać rozczarowanie, ból i bunt wrażliwej młodej kobiety... Ja tylko chcę pokazać wyłomy w logice rozumowania. Może przyda Ci się to przy wyciągnięciu ostatecznych wniosków, w Tobie samej.

 

Ja Ci tylko chcę uwypuklić, że nawet mimo tego, że się pod nim nie podpisujesz jako pod źródłem (Bóg/Szatan/wiara/religia) - korzystasz z pewnego oglądu/światopoglądu, który sam w sobie z góry skazuje Cię... na porażkę...

 

Rozmawiamy teraz o doczesnym życiu. Wierzysz, że zło rodzi zło. Że wszystko, co człowiek zrobił źle, powraca do niego po trzykroć... I sama mówisz, że jesteś wobec osoby, która Cię skrzywdziła... podła. Nie widzisz tu samozacieśniającej się pętli braku ufności i nienawiści - zgodnie z uznanym przez Ciebie prawem trójpowrotu?

 

Z którego będzie Ci się trudniej wyswobodzić, im głębiej w niego wejdziesz?

 

Mówisz, że nie wierzysz w Boga. A korzystasz z rozwiązań, które tytularnie są zakwalifikowane jako "szatańskie" (wszak mówimy o "Biblii Szatana"). Kim w takim razie jest Szatan? Postać ta pochodzi z tej samej mistyki, która objawia Boga. Stąd wierząc w Szatana, jego moc i jego rozwiązania, zakładasz też w samych podstawach istnienie Boga.

 

A kim jest Szatan w odniesieniu do Boga - jedynie zbuntowanym stworzeniem, który swojemu Stwórcy próbuje udowodnić swoją równość. Który powstał i działa w granicach ściśle określonych przez Boga i jest od niego zależnym. Który istnieje po to, by uwypuklić dobro - bo bez kontrastu człowiek nie poznałby, czym jest wiara, miłość i piękno. Który z góry jest skazany przecież na porażkę.

 

Nie zamierzam tu nikogo atakować, wciskać swoich racji lub walczyć za jedynie słusznym rozwiązaniem. Każdy postępuje w zgodzie ze swoim własnym sumieniem i wyczuciem dobra i zła.

 

Chciałam tylko przedstawić swój punkt widzenia.

Edited by kaffka
PS. Sephi! Dzień dobry! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest greg639

drizza - Bóg nie dał Ci sie jeszcze poznać, On czeka na Ciebie, aż zaczniesz Go naprawdę szukać, albo znajdziesz się w sytuacji, kiedy będziesz Go bardzo potrzebować, przyjdzie czas, że przekonasz sie o Jego istnieniu, jednak od Ciebie zależy kogo wybierzesz - czy Boga czy Szatana - ta walka naprawdę istnieje - ale to My decydujemy z kim chcemy zostać,

wygląda na to, że miałem podobną sytuację jak Ty - i też do pewnego momentu nie wierzyłem w istnienie Boga

Share this post


Link to post
Share on other sites
_Domi_

Odnoszę wrażenie że to co napisał greg miało miejsce w każdym z nas a przynajmniej w większości. Nie chce nikomu nic wmawiać, ani udowadniać, a tym bardziej osądzać nikogo. Myślę że każdy człowiek w swoim całym życiu został poddany próbie i dana mu zostałam możliwość wyboru.A czas w którym się to toczy, jest nam raczej nie znany.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jarl_Fenrir
drizza Kim w takim razie jest Szatan? Postać ta pochodzi z tej samej mistyki, która objawia Boga. Stąd wierząc w Szatana, jego moc i jego rozwiązania, zakładasz też w samych podstawach istnienie Boga.

 

Satanizm filozoficzny nie stawia Szatana, jako istoty, na pierwszym miejscu. szatan jest tu raczej SYMBOLEM ludzkich rządy i pragnień.

 

EDIT: Dla satanisty jedynym bogiem jest on sam ;)

Edited by Jarl_Fenrir

Share this post


Link to post
Share on other sites
Greg1982Fr

właśnie tak. Bez urazy dla wierzących, ale rozmawiać na temat satanizmu, szczególnie LaVeyowskiego bez przeczytania biblii szatana, to tak jakby z niewidomym o kolorach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lex
Musimy wkładać rękę w ogień - by sprawdzić, czy rzeczywiście jest gorący?

O wszystkim musimy się przekonać na własnej skórze?

Dlaczego nie potrafimy zaufać ludziom, którzy mówią, że nie warto?

Ponieważ ludzie mówili mi o wielu rzeczach, że niewarto... gdybym ich posłuchał, nie byłbym szczęśliwy, wiele w życiu bym stracił.

Jedni mówią, że nie warto zajmować się astrologią, numerologią i wróżeniem, a inni, że nie warto wierzyć w Boga... I jeszcze wielu rzeczy według wielu ludzi niewarto, a ja im już po prostu nie wierzę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
drizza
drizza, ale jak mówić o Szatanie bez odniesienia do Boga? Czy jeden może dla Ciebie istnieć bez drugiego?

 

ale ja nigdzie nie napisalam, ze wierze w szatana.. tylko, ze mysle podobnie.. Ze to, co tam jest napisane do mnie przemawia, ale jako stosunek do ludzi, poglady itp..

 

No i pisalam, ze nie wykluczam, ze na pewno nie istnieja.. Moze tak, tego nie wiem a po prostu trudno mi uwierzyc..

 

 

Kaffka napisalas: "Rozmawiamy teraz o doczesnym życiu. Wierzysz, że zło rodzi zło. Że wszystko, co człowiek zrobił źle, powraca do niego po trzykroć... I sama mówisz, że jesteś wobec osoby, która Cię skrzywdziła... podła. Nie widzisz tu samozacieśniającej się pętli braku ufności i nienawiści - zgodnie z uznanym przez Ciebie prawem trójpowrotu?"

 

Byc moze... tyle, ze mysle, ze Ty wyolbrzymiasz moja "wredote";) do takiej prawdziwej chyba nie mam sumienia..

W czasach, gdy mnie tak traktowano NIGDY nie robilam NIC zlego przeciw drugiej osobie - wrecz przeciwnie, wiec nie mozna powiedziec, ze to bylo zlo, ktore do mnie wrocilo.. Bo co mialo wrocic..

 

A teraz? Teraz to co robie osobie, ktora mnie skrzywdzila jest jednym wielki zerem, w porownaniu do tego, co ona mi robil/la..

 

Kilka zdan PRAWDY tylko nie powiedziane w "spokojny' sposob a ostrzej, nie jest wedlug mnie powodem by twierdzic, ze krzywdze kogos:/

 

A jesli przez cos takiego, zlo do mnie wraca, to ja sie pytam, czemu tym wszystkim chamom i bezwglednym ludziom wiedzie sie dobrze?? Nigdy tego nie zrozumiem :/

 

I oprocz tego mam jeszcze nadstawiac policzek?? To moze od razu lepiej sie polozyc i czekac na smierc?? Mysle, ze walka o swoje jest lepsza niz pasywnosc i czekanie na cud..

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest greg639

 

A jesli przez cos takiego, zlo do mnie wraca, to ja sie pytam, czemu tym wszystkim chamom i bezwglednym ludziom wiedzie sie dobrze?? Nigdy tego nie zrozumiem :/

też tego nigdy nie zrozumiem, ale tym ludziom wiedzie się dobrze właśnie dlatego, że są bezwzględni i nie liczą się z innymi, z faktem że mogą wyrządzić komuś krzywdę lub że komuś będzie przykro,

dlatego bajki o miłości do bliźniego, o nadstawianiu drugiego policzka, o cudownym świecie w którym żyjemy można opowiadać dzieciom - choć w tym wypadku uważam, że w ten sposób krzywdzimy te dzieci,

z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że jako dziecko uwierzyłem w te bajki, dopiero kolejne rozczarowania pokazywały mi prawdę o świecie i ludziach - teraz pytam się dlaczego nie mogłem od razu poznać prawdy - byłbym przygotowany i może znalazłbym wcześniej rozwiązania jak uniknąć rozczarowań lub jak bronić się przed wredotą innych

Share this post


Link to post
Share on other sites
neofita

Kaffka napisała : "Biblia Szatana to idea, Holokaust to skutek". To jak określić te posty to "idea" czy "skutek"?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dama Trefl

Hitler myśląc o swojej polityce nie korzystał z biblii szatana, i co to za przyrównanie? o.O

 

W bibli szatana nie ma nic o holokauście, nie ma nawet treści o tym! Proszę o takich głupotach nie pisać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest greg639

Dama - a skąd wiesz, że nie korzystał

według biblii szatana - mamy wolną wolą i mamy prawo robić to na co mamy ochotę

tak też Hitler postępował - chciał zawładnąć światem - no to próbował, nie podobali mu się żydzi - no to próbował się ich pozbyć - itd. itp. :icon_smile2:

Share this post


Link to post
Share on other sites
neofita

Nie chodzi mi o Hitlera ani o Holokaust zostawmy to . Mam na myśli to że Biblia Szatana jest skutkiem tych postów. Tak naprawdę nie myślałem że będzie to taki gorący temat. Dla mnie to pozycja jedna z bardzo wielu które przeczytałem. Jestem poszukującym wędrowcem. Ktoś o czystym Sercu nie pogrąży się w ciemności. Przeżyłem dużo w życiu dobrego i złego. A świat jaki jest każdy wie. Liczy się tylko Kasa, Władza i Seks. Podążajcie za głosem Serca, za głosem swojego Anioła, za głosem swojego Przewodnika Duchowego. A na pewno znajdziecie to czego szukacie. Nie bójcie się swoich demonów, namiętności, pragnień. Wcześniej czy później i tak przyjdzie się wam z nimi zmierzyć. Jeśli będziecie czystego serca wyjdziecie z tego silniejsi i pełni wiary...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mag Magik II

nie czytajcie. tam są same kłamstwa. heh.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dama Trefl
Dama - a skąd wiesz, że nie korzystał

 

Bo dużo czytam o Hitlerze i oglądam ;),zresztą moja ulubiona tematyka to czas II WŚ.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lex
według biblii szatana - mamy wolną wolą i mamy prawo robić to na co mamy ochotę

nie krzywdząc przy tym żadnego żywego stworzenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mag Magik II

wiecie co. zalatuje mi to na hiper hipokryzje. w sumie to nie ma co obwiniać. postepujmy zgodnie z własną wolą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest greg639

właśnie nie - według biblii szatana możemy robić to co chcemy nie licząc się z konsekwencjami,

natomiast to Bóg uczy nas, że mamy wolną wolę - ale powinniśmy się zastanowić nad sposobem jej wykorzystania - chodzi o to, żebyśmy postępowali tak, żeby nie krzywdzić innych,

(historia Kaina i Abla)

to jest właśnie spór między Bogiem a szatanem - spór o sposób wykorzystania wolnej woli

- szatan mówi skoro Ci ktoś zalazł za skórę - to go zabij - więcej tego nie zrobi,

- natomiast Bóg powie - i co Ci to da, a masz świadomość, że tym uczynkiem skrzywdzisz również bliskich tego człowieka - którzy mogliby być Twoimi przyjaciółmi?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mag Magik II

stary powodzenia. nie przejedź sie z-z-z--a daleko. pozdro

 

usprawiedliwienie mam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaffka

drizza,

 

tak jak powiedziałam - nie oceniam Ciebie, bo Cię nie znam. Odnoszę się tylko do tego, co zostało napisane. Dla mnie stwierdzenie "traktuję kogoś jak NIC" nie jest jednak odniesieniem neutralnym - ale to widać kwestia takiego, a nie innego pojmowania problemu.

 

Nie każę Ci się kłaść i czekać na cios ni nic podobnego. Daję Ci do zrozumienia, że jesteś teraz w toksycznej relacji. Nie chcesz, a jednak obecność jakiejś osoby powoduje w Tobie złe uczucia. Po co Ci to? Daj sobie czas na odpoczynek - odetnij się od tej osoby (na tyle, na ile możesz). Po prostu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
drizza
stary powodzenia. nie przejedź sie z-z-z--a daleko. pozdro

 

usprawiedliwienie mam.

 

 

przepraszam, ale kompletnie nie wiem, o co Ci w tym poscie chodzi;) w odniesieniu do czego to piszesz??

 

Greg639 mysle, ze nie do konca. To znaczy Ty masz troche racji, ale Lex tez:)

 

Szatan chce powiedziec, ze nigdy nie bedzie konsekwencji danego czynu o ile nie bedziemy miec poczucia winy z tego powodu. Ale "pozwala" na to:

- tylko w przypadku osoby, ktora nam cos zrobila.. I mysle, ze nie chodzi tu o jakies glupoty, tylko powazne sprawy!

- Mowi tez, ze zanim sie odegramy, mozemy sprobowac porozumiec sie z ta osoba, sprobowac zrobic cos, zeby to zmienic i bynajmniej nie tepi dobrych uczynkow;)

- oczywiscie na zlo, ktore chcemy uczynic, musimy byc gotowi w 100%. Jesli nie mamy serca, to nie robimy tego, bo to jakby robic cos przeciw sobie.

 

Lex z kolei tez ma racje - mowiac, ze robic co sie chce, nie krzywdzac innych..

Dotyczy to kazdej sytuacji, oprocz wymienionej powyzej - czyli wtedy kiedy ktos nam cos zrobi.

Wedlug tej biblii wowczas krzywdzimy osobe, ktora na to zasluzyla - krzywdzac nas.

Szatan nie pozwala krzywdzic zadnego stworzenia, ktore na to nie zasluguje! Ani dzieci, ani zwierzat, ani zadnego doroslego, ktory nam nic nie robi..;)

 

Mozna sobie uzywac do woli, nie krzywdzac nikogo, poza kims, kto na to zasluzyl - podsumowujac;)

 

 

Takie moje zdanie - tyle co zrozumialam, czytajac ta ksiazke.

 

 

Kaffka to stwierdzenie, ktore przytoczylas, rzeczywiscie mozna zrozumiec, tak jak Ty zrozumialas. Moj blad - zle to napisalam;) Chodzilo mi o to, ze ich dla mnie nie ma. Nie patrze na nich , nie rozmawiam z nimi, nie wdaje sie w dyskusje, olewam jak moge - przynajmniej sie staram;)

Edited by drizza

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest greg639

widzisz drizza - mamy podobny sposób myślenia - tylko efekt końcowy jest nieznany - i tutaj się powtórze - to jest właśnie spór Boga i szatana - a skoro oni nie potrafią tego problemu rozwiązać, to wydaje mi się, że my tym bardziej

pytanie - i co z tą wolną wolą ???

Share this post


Link to post
Share on other sites
drizza

Ale dokladnie o co pytasz.. Jak powinnismy ja wykorzystac?

 

Mysle, ze wedlug naszego serca, to co nam dyktuje:)

Moze to oznaczac, ze bedziemy postepowac wedlug nauk jezusa, albo wedlug nauk szatan. I wcale to nie oznacza, ze jestesmy wyznawcami ktoregos z nich. Po prostu nasze myslenie sie z ich mysleniem pokrywa.

Mozna tez wykorzystac wolna wole na calkiem inny sposob. Taki jaki nam pasuje.

 

A jezeli chodzi o wyznawcow - to na pewno katolikowi sie zdarzylo postapic tak, ze szatan by go pochwalil;) i odwrotnie. Bo jestesmy tylko ludzmi i mysle, ze zarowno bog jaki i szatan o tym wiedza;) nie moga wiec liczyc na to, ze calutkie zycie, bez zadnego potkniecia przejdziemy wedlug okreslonych zasad. To bylo by zbyt latwe;)

 

Nie wiem czy oto Ci chodzilo Greg;)

Edited by drizza

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest greg639

bardzo ciekawie to ujęłaś, i zgadzam się - natomiast jeśli chodzi o zasady, to według nauki Boga - mamy postępować zgodnie z jakimiś wytycznymi, zgodnie z nauką kościoła, według przykazań itd itp, natomiast szatan nie narzuca nam z góry żadnych praw

Share this post


Link to post
Share on other sites
Greg1982Fr

według Boga mamy postępować zgodnie z jakimiś wytycznymi zawartymi w biblii. nie zgodnie z nauką kościoła. Wg kościoła mamy postępować zgodnie z nauką kościoła.

Share this post


Link to post
Share on other sites
nath
według Boga mamy postępować zgodnie z jakimiś wytycznymi zawartymi w biblii. nie zgodnie z nauką kościoła. Wg kościoła mamy postępować zgodnie z nauką kościoła.

 

O to to. Słowo Boże, a nie to co mówi Kościół.

Kościół wali się od niemalże samego początku...

 

Hipokryzja - czy to nie wynalazek szatana...?

 

:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest greg639

jak zwał tak zwał, chodzi o to, że mamy postępować według z góry określonych zasad,

np,: czcij ojca swego i matkę swoją - a jeżeli byli oni dla mnie sadystami? - to żadna siła mnie nie zmusi żebym ich szanował, a co dopiero czcił

Share this post


Link to post
Share on other sites
drizza
jak zwał tak zwał, chodzi o to, że mamy postępować według z góry określonych zasad,

np,: czcij ojca swego i matkę swoją - a jeżeli byli oni dla mnie sadystami? - to żadna siła mnie nie zmusi żebym ich szanował, a co dopiero czcił

 

dokladnie:)

 

ja mysle, ze mnie nie tylko nikt nie zmusi, ale to bedzie niemozliwe.. Bo na szacunek trzeba zasluzyc..!!

 

Z tego powodu nie rozumiem boga.. kaze kochac i szanowac wszystkich, niezaleznie czy na to zasluzyli - a niby jest sprawiedliwy..

 

To, ze kogos nie szanuje, jest wynikiem jego zachowania tylko i wylacznie, wiec sam jest sobie winien. I nie sadze, zeby nie szanowanie czy nie kochanie kogos czynilo mnie zlym..

 

Czy kogos kto mnie nie szanuje skrzywdzi fakt, ze ja go nie szanuje? - nie!, chyba ze jest hipokryta..

 

wiec nie rozumiem niektorych nauk jezusa..

 

z kolei szatan daje wolna reke;) mowi, ze my decydujemy o naszym zyciu. Bedzie jak bedziemy chcieli a jego zasady sa wedlug mnie bardziej realne:)

 

i paradoksalnie - bog przez te zakazy i nakazy nas ogranicza. Niby my decydujemy, mamy wolna wole - ale jesli nie postepujemy tak jak on naucza, to nie dostapimy niebia. A szatan daje nam mozliwosc wykorzystania wolnej woli do maksimum.

 

I mysle, ze podejscie szatana i tak nas odzwierciedla - bo ktos moze wierzyc w boga, ale wskutek roznych czynnikow, ma zatrute serce i tak bedzie chcial czynic zlo. Choc bedzie chcial isc do nieba zalozmy, ale jego prawdziwe ja bedzie silniejsze. Tak samo wyznawca szatana, nie bedzie mial sumienia rzucac klatw czy nawet nie bedzie wstanie kogos nienawidzic. Bo taki jest po prostu.

Nic nie jest biale, ani czarne - nikt nie jest tylko dobry, ani tylko zly, jak juz gdzies pisalam.

 

W odroznienu od boga - szatan nie potepi kogos za to, ze nie nienawidzi wroga;) a bog potepi kogos jesli bedzie nienawidzil osoby, ktora ja skrzywdzila:P

i co jest gorsze? - dla mnie to drugie;)

 

 

zeby nie bylo, ze tu nauczam biblii szatana i chce kogos do niej przekonac!;) to tylko moje odczucia:)

Edited by drizza

Share this post


Link to post
Share on other sites
Illea

Należy też pamiętać, że LaVey pisał dość wężowym językiem.

 

Sama po sobie wiem, jak to jest po przeczytaniu tej księgi. Trzeba odwoływać coś, czego się nie przywołało. I przyzwyczaić się. Czerń ciemniejsza od nocy będzie odwiedzać na moście, przy wodzie z topielcem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Silencio

Illea mogłabyś rozwinąć temat?

Przeczytałam, a w sumie przesłuchałam w Ivonie układając pasjansa ;P tę księgę... byłam wtedy mało odporna na sugestie i czasem imponował mi jej tok myślenia... pamiętam też, że miałam jakieś lęki przed (czasem w trakcie) czytania... a może to tylko urojenia? teraz już niewiele pamiętam, ale książka sama w sobie nie jest zła, uważam jednak, że rytuały w niej zawarte były dość... no nie odważyłabym się spróbować ;)

i zastanawiam się z jak dużym sceptyzmem podchodzić do "wkradania się w czyiś umysł" ;)) [ pamiętam że najłatwiejsze było to w nocy ;D ]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Illea

Trzeba ocenić jego słowa bardzo rozważnie i dogłębnie oraz chłodno. Znam kilka osób, które bez namysłu przyjęły jego założenia i ideologie jako taką i często miały problemy ze sobą. (Emocje, kontakty z najbliższymi itp.) Wiara czyni cuda.

 

Co do tego demona. Kilka razy już ujawniał się z swoją cholerną mocą wpływania na ludzi. Wpłynął na mnie i osoby mi znane oraz obce.

Być może trochę się rozpędziłam z tym tworem, bo to akurat zupełnie inna historia, ale czasem się jakaś larwa astralna przypałętała. Gdy zrozumie się te słowa i przetworzy na swoją modłę tworzy się wokół Ciebie aura odpychająca ludzi dorosłych, tzw. szarych ludzi, bogobojnych, a przyciąga zwierzęta, dzieci i różne stwory odbiegające od spisu w encyklopedii. U mnie tak jest cały czas. I bardzo mi to odpowiada. :>

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest greg639

 

W odroznienu od boga - szatan nie potepi kogos za to, ze nie nienawidzi wroga;) a bog potepi kogos jesli bedzie nienawidzil osoby, ktora ja skrzywdzila:P

i co jest gorsze? - dla mnie to drugie;)

 

nie - Bóg nie potępi za nienawiść,

chodzi o coś innego - szatan twierdzi, że skoro mamy wolną wolę, to możemy robić co chcemy, nie licząc się z innymi oraz ich opinią czy dobrze postąpiliśmy czy nie, skoro chcesz coś zrobić - to zrób to

 

Bóg natomiast mówi - masz wolną wolę, możesz robić co Ci się podoba i na co masz ochotę, ale zanim coś zrobisz zastanów się !!! - czy czasem kogoś nie skrzywdzisz, czy Twoje postępowanie nie będzie przyczyną czyjegoś bólu, płaczu, cierpienia, zastanów się czy warto zrobić to co zamierzasz, co przez to osiągniesz?

 

po to żyjemy - dlatego jesteśmy tacy różni - żeby udowodnić kto ma rację - który sposób postępowania (myślenia) jest słuszny? Boga czy szatana

 

jeszcze jedno ale - szatan uważa, że możemy robić wszystko co chcemy, dlatego stara się jak najwięcej ludzi przyciągnąć na swoją stronę,

Bóg zgodnie ze swoją teorią - nie wtrąca się - wierzy, że zwycięży miłość - dlaczego jest tego taki pewny?

Edited by greg639

Share this post


Link to post
Share on other sites
xproject

a mam pytanie jeśli chodzi o jej zawartość.... ile ona posiada stron bo ściągnąłem kilka różnych wersji jedna ma np. 51 stron druga 67 i nie wiem czy są różnice w treści...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Jaga_Wiedzma

To przeczytaj, a będziesz wiedział. Rodzaj i rozmiar czcionki ma wpływ na długośc tekstu, ale nie na jego treść

Share this post


Link to post
Share on other sites
Metal Heart

Odważyłem się i przeczytałem...

Nic szczególnego...

Co prawda, szatan zachęca tutaj nas do siebie i robi to zachęcające , ale mnie nie skusił:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaffka

Piekło raczej nie choruje na pustki, czyli nie każdy jest w stanie się "odbić od dna"... ;) Ja bym była bardzo daleka od traktowania ciemnej strony jak sługusa, którego się przechytrzy tak czy inaczej. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaffka

Szamanie, nie w sensie że próbowałam Ciebie obrazić! Ja często stosuję przerysowanie, żeby bardziej uwypuklić to, co chcę przekazać.

 

Mi bardziej chodziło o to, że nie każdy właśnie jest w stanie dostać po rzeczonym tyłku i wyciągnąć z tego właściwe wnioski... Każde takie uwolnienie się z tak drastycznych "nauk" traktuje się jak oddzielny cud i łaskę... I to o czymś jednak świadczy.

 

Zabawa z ciemną stroną to nie taka pewna droga, która miałaby ostatecznie zaprowadzić do Światła. I tylko na podkreśleniu tego mi zależało.

Ja mam bardzo wielki szacunek do tego, co na dole i jestem daleka od traktowania tego w sensie koleżeńskim.

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaffka
Nie odebrałem tego jako próbę obrazy bynajmniej:)

Wiesz Kaffciu. To zalezy czy sie reinkarnacje uznaje czy nie.Jesli tak to każdy w końcu z tej ciemnej strony wyleźć przeciez musi, a że może to być bolesne...cóż.

 

Hmm... Nawet uznając reinkarnację... W Biblii jest powiedziane "każdy człowiek umrze raz, a później jest sąd". Znaczy dla mnie po każdym jednym wcieleniu jest sąd nad tym, co będzie dalej - piekło, niebo, czy czyściec - rozumiany jako kolejne wcielenie, które ma dalej oczyszczać do miłości Bożej.

 

Czyli, idąc dalej tym tropem, cała zabawa na sądzie może się zakończyć na ostatecznym "piekle" - gdy ktoś wejdzie tam, skąd już nie widać odwrotu... Kolejne wcielenie na oczyszczanie siebie wcale nie jest taką pewną sprawą...

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaffka
Aj tam gadasz;)

To jaki sens miałaby reinkarnacja gdyby powrotu ze ścieżki nie było?Ktos inkarnuje się po raz pierwszy, wpada w sidła złego i co?

Przechlapane do końca świata i o jeden dzień dłużej?

Ja tam wole swoją wizję;)

P.S. Seid mówi, że piszę jak klecha

 

Oj tam, gadasz. ;) Ja nie mówię, że nie ma odwrotu ze ścieżki - ja tylko mówię, że czasem można wejść nie w błoto, z którego można się umyć - ale w ruchome bagno. I jak to nie ma odwrotu? Jeśli sam w swoim sercu zostawi miejsce na skruchę/żal, to odwrót zawsze jest. Jeśli natomiast nie zostawi ani ani miejsca dla Boga, no to czego dalej szukać, jak już nie ma na nic miejsca? O to mi chodzi.

 

I to jest tez koniec ścieżki, tyle że w sensie bardziej "tragicznym".

 

PS. To ja się aż boję pytać Seida, jak kto piszę ja :haha:

Share this post


Link to post
Share on other sites
BB1

Jakby ludzie z tej iskierki w większości kożystali to by nie trafiali do piekła ,a jednak ciężko jest z niej skożystać ,a zwykła inteligencja tu raczej nie pomoze : P

 

Moje zdanie na temat "bibli szatana" z tego co o niej piszecie jest takie że szatan poprostu oszukuje ludzi pisząc w taki nie bardzo zły sposób o swojej "bibli".Tu jest według mnie podstęp jak z historii o Adamie ,Ewie i wężu (jabłko z drzewa).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mefi

że co ? ja ogólnie pisze bez sensu.. ale ciebie to ja już w ogóle zrozumieć nie mogę :chytry:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mefi

w tym momecie powinna nastąpić próba wytłumaczenia swojego postu dla moejgo zacieśnionego umysly.. a nie durny flood...

Share this post


Link to post
Share on other sites
BB1

a więc jak pisze w Biblii szatan skusił Ewę do zerwania jabłka twierdząc że nic się nie stanie ,że to tylko pyszny owoc ,Ewa to zrobiła i wiadomo co później było - jednym słowem okłamał ją.

 

według mnie w "bibli szatana" (chociaż nie wiem kto ją pisał ?) szatan ponownie kusi człowieka że ta bibli to nic strasznego po jej przeczytaniu człowiek stwierdza że szatan nie jest jednak taki zły ,że nie chce aby krzywdzić inne istoty ,które nie wyrządziły krzywdy tobie samemu itp. i tu jest według mnie właśnie kłamstwo bo gdyby opisywał w swojej bibli same zło to człowiek nie przychyliłby się wogóle do niego np. jak pójdziesz za mną będziesz tak cierpiał że nawet tego sobie nie wyobrażasz ;czy jest tam chociaż słowo a krzywdzie jaką wyżądzi szatan człowiekowi ??

A teraz rozumisz ? x)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mefi

anotny la'vey czy jakos tak mu było ją napisał. czytałeś ja żeby interpretować ? :chytry:

Share this post


Link to post
Share on other sites
BB1

A Ty czytałeś ? To może zaprzeczyłbyś mi a nie tylko mnie nie rozumiesz....

 

Interpretacja jest prosta nic nie trzeba czytać żeby to wiedzieć szatan to samo zło a jeżeli ktoś twierdzi że szatan ma dobre cechy takie jak nie krzywdzenie nie winnych istot to jest w błędzie. Nawet dziecko z przedszkola wie takie rzeczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mefi

BB czytałem.. bawi mnie, że niektóre osoby jak tylko widza słów szatan odrazu odrzucają.. mimo ze mogła by być to bajka dla dzieci :chytry:

 

tam nie ma nic strasznego... jak ztreszta pisałem tutaj chbya.. jest nudna.. baa... odnosi sie tylko do filozofi życia.. i nie stanowi żadnej religii ani wyznawania szatana... no i zakazuje zabijania dzieci i zwierząt :chytry: uznając je za istoty czyste i niewinne :chytry:

Share this post


Link to post
Share on other sites
BB1

ale ja już nie pisze o książce tylko konkretnie o szatanie. Jeżeli istnieje to nawet nie mów mi że lubi dzieci i zwierzątka hehe

Share this post


Link to post
Share on other sites
BB1

no i może będą dlaczego i nie... ba już usługują np. taki toster xD

Edited by BB1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Regis_

Przeczytałam wypociny LaVeya i śmiać mi sie chce :lol: Wprawdzie potrafi ładnie dobierać słówka, aby wszystko się wydawało ładne piękne, i cudowne, ale i tak owa "Biblia" jest jedną wielką hipokryzją i żartem... O ile LaVey z pewnością ma trochę inteligencji (w końcu jest dość szeroko znany i zarobił troche kasy na tym) o tyle ludki wierzące w jego gadania mają słabą psychikę i są godni co najwyżej pożałowania i litości;] Bo kto nie ma na tyle rozumu aby załatwiać nim swe problemy ten ucieka sie do przemocy i ataku, czyli bardziej lub mniej świadomie stosuje się do 'zaleceń' LaVeya.

 

Co do nadstawiania drugiego policzka. Ja wiem że KAŻDA osoba która pierwsza atakuje (mniej lub bardziej świadomy satanista) ma problemy z osobowością i bytem na tym świecie i żal mi tych ludków, których inteligencja nie jest wystarczająca aby zalatwiać swoje sprawy w sposób cywilizowany. Chcą być "silni", "ważni", "mądrzy" itp. Ale jak ktoś zaczyna mnie obrażać ja i tak wiem że jest słabszy i głupszy ode mnie;] Bo jeszcze ŻADNA osoba nie powiedziała mi sama, wprost co jej się we mnie nie podoba. Jeszcze w moim krótkim życiu nie spotkałam na tyle odważnego człowieka który powiedziaby mi coś dosadnie bez udziału innych. Czyżbym nie była godna dostąpienia zaszczytu prywatnej audiencji?? Czy po prostu jestem za silnym przeciwnikiem żeby mnie można bylo samemu pokonać? Zawsze myślę że to drugie. Dlatego jak ktoś mnie beszta czy próbuje bić ZAWSZE będzie to wywoływało we mnie litość, współczucie i uśmiech z durnej satysfakcji, że jestem silniejsza. To tyle moich wypocin.

Share this post


Link to post
Share on other sites
BB1

"Bo jeszcze ŻADNA osoba nie powiedziała mi sama, wprost co jej się we mnie nie podoba. Jeszcze w moim krótkim życiu nie spotkałam na tyle odważnego człowieka który powiedziaby mi coś dosadnie bez udziału innych."

 

O i tu jest racja mi raz gościu powiedział ale szybko spie**olił. To pewnie o czymś świadczy...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lex
A Ty czytałeś ? To może zaprzeczyłbyś mi a nie tylko mnie nie rozumiesz....

 

Interpretacja jest prosta nic nie trzeba czytać żeby to wiedzieć szatan to samo zło a jeżeli ktoś twierdzi że szatan ma dobre cechy takie jak nie krzywdzenie nie winnych istot to jest w błędzie. Nawet dziecko z przedszkola wie takie rzeczy.

Wiedziałem, że nie przeczytałeś, bo byś tak nie pisał ;) Tu mówimy o samej książce, nie o Szatanie, bo wg niej "Szatan" nie jest nawet istotą, tylko filozofią. Która (w takiej formie jak podana w książce) wydaje mi się całkiem sensowna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
BB1

"Tu mówimy o samej książce, nie o Szatanie"

 

A więc w książce są ewidentne kłamstwa : P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Bo tak naprawdę Szatan potrafi mieszać ludziom w głowach ,i taki człowiek będzie wypisywał chore bzdury i fantazje ,żeby taką książką wzbudzić jak największe zainteresowanie ,zdobyć jak najlepszą popularność czytelników ,takie pisarstwo to jak autopromocja siebie ,swojej osoby ,jako Przywódcy Sekty Szatanistycznej ,gdzie poprzez przekaz zawarty w książce oddziałuje na emocje człowieka ,kodując w głębię psychiki ( podświadomość) zawartą treść ,co pobudza wyobraźnię ,i Utrzymuje Się Na Długie Lata Życia .

Pamiętajmy ! Młode Umysły Są Najbardziej Chłonne Wiedzy ,i co bądź można w ten sposób przekazać ,nawet rzeczy zmyślone ,które nie miały nigdy nic wspólnego z rzeczywistością .

Wszystko sprawdzajmy osobiście, - Czy służy nam to w rozwoju ? Czy nas to jakoś Wzbogaca ? Jak się z tym czujemy ? Czy to ma dla nas sens ? itp. itd.

 

Pozdrawiam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sh4uri

Taka literatura nie jest odpowiednia dla wszystkich zgadzam się. Rzeczonej Biblii jeszcze nie czytałam, natomiast Szatańska owszem. Jedno co trzeba przyznać LaVeyowi to talent obserwacji. Sztuczki i sposoby na osiąganie własnych celów opisane przez niego, są (bez tej okultystycznej otoczki oczywiście) znane utalentowanym uwodzicielkom i uwodzicielom od lat. Każda kobieta czuje intuicyjnie wiele rzeczy opisanych w tej książce. Pierwszy raz była wydana w 70 roku pod innym tytułem, ale się nie przyjęła. Należy ją czytać z przymrużeniem oka, ale uważam, że warto. Warto wiedzieć, warto zdać sobie sprawę z niektórych mechanizmów i zagrożeń. Autor jest bezkompromisowy i zachęca do wykorzystywania całego arsenału narzędzi i sztuczek by osiągnąć to czego się chce, a jego wnioski co do ludzkich zachowań nie są ugrzecznione i delikatne. Porusza kwestię wróżenia za pomocą tzw. zimnego odczytu, którą jak wiadomo wykorzystuje się w szybko rozwijającym się ezoterycznym biznesie. Moim zdaniem pozycja warta do przeczytania, nie do stosowania się.

 

Chciałabym, żeby było jasne, iż nie żywię entuzjazmu do satanizmu, jednak mogę to szczerze powiedzieć, bo zapoznałam się z tą pozycją oraz poczytałam trochę o Kościele Szatana LaVeya. Uważam, że należy sięgnąć do źródeł aby móc coś krytykować.

Edited by Sh4uri

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Zgadzam się z tobą Sh4uri,każdą książkę warto czytać,by móc potem treść tej książki odnieść do swojego życia ,by móc przemyśleć treść danej książki w sposób krytyczny ,czytać ją ,ale mieć do niej że tak napiszę Emocjonalny Dystans .

 

Takie stwierdzenie które słyszałem dawno temu - uczeń pobierający nauki u Mistrza duchowego kończy czytać książkę ,podchodzi Mistrz i się go pyta ,

- Powiedz mi czy ciekawa ta książka ?, Tak ,Bardzo - odpowiada uczeń z ożywieniem

- Na co Mistrz - a Powiedz Mi Czy Rozumiesz Litery czy Sens ,Treść ?

- Hmmm nigdy się nad tym nie zastanawiałem Mistrzu .

 

I tak to właśnie ,podobnie dzisiaj jest ,i takie stwierdzenie innego mistrza "Kto Ma Uszy Do Słuchania Niech Słucha, A Kto Ma Oczy Do Patrzenia Niech Patrzy " .

Share this post


Link to post
Share on other sites
La Papesse

No wiecie co - coraz bardziej mnie zadziwiacie...XD Nie zdawałem sobie sprawy, że macie czas na roztrząsanie tak dziecinnych i niedorozwiniętych "kultów" jak satanizm laveyański. Macie u mnie plus za chęci. Podziwiam was.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sh4uri

Wiesz... generalnie jakoś wolę wydać kasę i poświęcić czas na przeczytanie jakiejś książki i stwierdzić, że nie jest wartościowa, niż wydać kasę na fajki czy piwsko i tracić czas przed telewizorem....

A co do Szatańskiej, to mimo iż jak powiedziałam nie sympatyzuję z satanizmem, to tę pozycję uważam za dalece bardziej wartą uwagi niż np . napisana przez jednego z poważanych postaci Wicca R.Bucklanda "Wielką niebieską"....obie przeczytałam, po Bucklandzie wiem, że nie każdy guru, nawet tak miłego moim zdaniem ruchu religijnego jakim jest Wicca, jest słusznie za guru uważany. Natomiast gdyby okroić Szatańską Laveya z okultyzmu , daje bardzo moim zdaniem rzetelny obraz ludzkich zachowań.

 

Ja natomiast podziwiam ludzi, którzy nie czytają niczego bo ktoś im powiedział, że nie warto....

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
La Papesse

Wszystkiego nigdy się nie zdoła przeczytać i opinia innych tez ma wpływ na selekcję. Biblię Szatana akurat tknąłem kiedyś.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sh4uri

Heh no niestety życia nie wystarczy, żeby wszystko przeczytać a szkoda:/

;P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Poco wszystko ,przeceż w każdej książce sens jest jeden i ten sam ,ta sama prawda przekazywana poprzez pokolenia ,nadmiar wiedzy tylko powiększa ludzką Pychę,Rodzi Zazdrość,Nadyma Ego .

To Nadmierna Wiedza Właśnie Rodzi U Ludzi Strach i Obawy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sh4uri

Pit a czujesz, że masz jej już nadmiar? Skąd możesz wiedzieć u jakich ludzi co się rodzi? Różne osoby, różne wnioski i reakcje...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Wiesz Sh4uri ,Ja Wiem Że Nic Nie Wiem ,a ludzi i ludzkie charaktery poznałem aż nadto,Ja czytam w każdej Duszy Ludzkiej Jak W Otwartej Księdze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sh4uri

Aha... twoje zdanie jest samo względem siebie przeciwstawne;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Dokładnie,bowiem Umysł i Psychika ludzka ,cały czas się zmienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sh4uri

Tak, a Ty w niej czytasz jak w otwartej księdze xD...przepraszam, na pewno słodziak z Ciebie ale pokory to w tym brak;)

 

Wybacz mi ten niedojrzały żartcik ;P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Zanim zaczniesz mnie oceniać i przytyczać mi swoje niedoskonałości i nadmiernie wybujałą wyobraźnie ,poczytaj proszę to : Androgynia .

A zrozumiesz dlaczego mogę być ,i myśleć w męski i kobiecy sposób naraz ,raz mówić tak ,a raz tak .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sh4uri

A gdzie napisałam, że twoje wypowiedzi są męskie czy kobiece? gdzie ja napisałam , że masz wybujałą wyobraźnie?! Czytaj proszę uważnie....I co ma androgeniczność do braku pokory?!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sh4uri

Piszesz z pozycji autorytarnej ,twoje wypowiedzi dla mnie ce****e brak pokory i to właśnie miałam na myśli pisząc dwa posty wcześniej.

 

Jaka cenzura no nie xD

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Czytałeś ,już ho ho :lol: ,przeczytaj ,a nia zarzucaj mi jakichś bzdór,a Androgyniczność jak chcesz wiedzieć jest obojnactwem Psychicznym czyli Połączeniem Męskiego Gniewu,Agresywności itp. z Kobiecą Miłością,Opiekuńczością itp. w jedno w umyśle ludzkim ,czyniąc z takiego człowieka kreatywnego Artystę ,Kameleona Umysłowego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sh4uri

Ja wiem co to jest androgeniczność:)...widze natomiast , że Ty kompletnie nie rozumiesz o czym ja mowie, no ale cóż..pozostaje mi grzecznie życzyć powodzenia w czytaniu z ludzkich dusz;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
La Papesse

Pit nie przesadzaj z tym swoim oświeceniem, to wielu może irytować - to jest irytujące. I zwracaj uwagę na błędy ortograficzne u siebie, zanim zaczniesz poprawiać innych. Większość Twoich postów jest graficznie nieczytelna i nie po polsku - znaki interpunkcyjne nie w tych miejscach, zwykłe wyrazy wielkimi literami, błędy ortograficzne i fleksyjne. Sh4uri ma dużo racji - brak Ci pokory, jak na takiego "mędrca", na jakiego się kreujesz. Uważasz się za medium, oświeconego, jogina, wtajemniczonego, terapeutę, pomoc duchową i nie wiadomo kogo jeszcze, ale prawda jest taka że my Cię osobiście nie znamy i nie mamy obowiązku wierzyć Ci na słowo. Twoja wiedza na temat Tarota, astrologii, Kabały czy innych zachodnich systemów ezoterycznych jest wręcz zarażona wschodnimi wątkami, wplataniem we wszystko karmy, buddyzmu, hinduizmu itd. i innych niepożądanych, dziewiętnastowiecznych dorobień, które przynoszą więcej szkód niż pożytku. Czasem zwykłe, wiadome wielu osobom informacje podajesz w swoich postach z czcią prawdy niemalże objawionej tylko Tobie, co jest irytujące. Pamiętam, jak w temacie o Tarocie w takim tonie podałeś informację o przestawianiu liter w słowie Tarot - czyli wiedzę z XIX-wiecznych zabaw niepoważnych okultystów, nie zaś obiektywną prawdę na temat kart Tarota. No cóż, nie chcę negować twoich umiejętności, ale tu na forum jakąś ogromną wiedzą i oświeceniem się nie wykazałeś. Więc trochę przystopuj czasem. Ale niestety offtop się zrobił już dosyć duży:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

La Papesse ,nie obraź się ,ale czy wam wszystkim już odwala z nadmiaru wiedzy i niewiem czego jeszcze ,co rusz słyszę o moim Ośweceniu ,koniecznie chcecie mi wmówić i przypisać coś o czym nie wiem ,i czego u mnie nie ma od dawna ,ja jestem poprostu prostym ,skromnym człowiekiem .

I dzisiejsze czasy potwierdzają prawdę historyczną ,że Jezus mógł być prostym człowiekiem (co sam stwierdzał ) ,a ludzie poprzez plotki i pomówienia na jego temat ,i wybujałom wyobraźnię (Wielkie Ego) ,uczynili z niego Kogoś ,wyjątkowego ,Boga .

Byłem określony w każdy możliwy sposób,nieraz bzdurny ,ale tym razem ktoś mnie nazwał opętanym i że rozsyłam negatywną energię ,a wysysam pozytywną,czy tak myślicie ?,niewiem bo człowierk uwierzy dzisiaj w każdą bzdurną teorię .

A co do tego że jestem opętany ,to prawda ,lecz trwa to chwilę ,ponieważ o czym kiedyś pisałem na blogu ,Ja przejmuję to wszystko z otoczenia na siebie (czy tego chcę ,czy nie ,to dzieje się samoczynnie i proces jest dla was nieodczówalny ,ponieważ wszystko to odbywa się na głębszym poziomie świadomości) .

I jeśli ktoś czytał Richarda Dawkinsa http://pl.wikipedia.org/wiki/Mem ,co jest równoznaczne z polem morfogenetycznym Roberta Sheldrake'a http://pl.wikipedia.org/wiki/Pole_morfogenetyczne .

I ponieważ Medytuję Metodą Zen już 18 lat ,więc wszystko co przejmę na siebie przekrztałcam w sobie na Energię Pozytywną,Energię Miłości ,i potem rozsyłam ją w otoczenie ,ponieważ jak czytałem Zen jest metodą która zjada sama siebie,czyli sama zjada własne myślokształty i te wypływające z głębi świadomości ,i te napływające z otoczenia .

Więc jeśli coś lub ktoś wysysa wam energię czy z was, przepraszam to nie ja,ponieważ ,co potwierdzam moim wieloletnim doświadczeniem ,to NIE MOŻLIWE U MNIE ,I WCALE NIE CHCĘ.

Edited by Pit

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...