nastek96 Napisano 2 Czerwca 2024 Napisano 2 Czerwca 2024 Skoro gwarantujesz jego przetrwanie na najbliższe lata to mnie uspokoiłeś. Choć spróbuję coś wymyślić :) Też mi się wydaje, że teraz są w modzie manifestacje, ustawienia... Teraz wszyscy skupiają się na leczeniu traum różnymi sposobami i tego tutaj brakuje. 1 Cytuj
Gość alieninside Napisano 2 Czerwca 2024 Napisano 2 Czerwca 2024 6 minut temu, nastek96 napisał: Teraz wszyscy skupiają się na leczeniu traum różnymi sposobami i tego tutaj brakuje. Leczenie traum to jest zycie. Ludzie nawet sobie nie zdaja sprawy jak bardzo sytuacje z dzicinstwa moga wplywac na to jak sie czujemy w niektorych sytuacjach jak widzimy swiat i ludzi. Ale moze to jest bardziej rozdzial z podrecznika do psychologii. Cytuj
nastek96 Napisano 2 Czerwca 2024 Napisano 2 Czerwca 2024 O właśnie teraz ludzie otwierają na to oczy 1 Cytuj
Moderators Ejbert Napisano 2 Czerwca 2024 Moderators Napisano 2 Czerwca 2024 @alieninside a ezoteryka to nie psychologia? Mnie psychologia jako nauka nie przekonuje i nigdy nie będę jej fanem, bo co to jest za nauka, która bazuje na tym, czym zajmuje się ezoteryka, ale nie chce się do tego przyznać ani mieć wspólnego mianownika. To ezo jest matką psycho, nie odwrotnie. Ale dobrze się dzieje, że są i osoby i firmy, które w ofercie łączą oba nurty, bo to tylko na dobre terapii wychodzi. Pod warunkiem, że nie biorą się za to oszołomy i oszuści. 2 Cytuj
Gość alieninside Napisano 2 Czerwca 2024 Napisano 2 Czerwca 2024 17 minut temu, Ejbert napisał: @alieninside a ezoteryka to nie psychologia? Mnie psychologia jako nauka nie przekonuje i nigdy nie będę jej fanem, bo co to jest za nauka, która bazuje na tym, czym zajmuje się ezoteryka, ale nie chce się do tego przyznać ani mieć wspólnego mianownika. To ezo jest matką psycho, nie odwrotnie. Ale dobrze się dzieje, że są i osoby i firmy, które w ofercie łączą oba nurty, bo to tylko na dobre terapii wychodzi. Pod warunkiem, że nie biorą się za to oszołomy i oszuści. Nie chce sie rozwodzic nad definicjami, ani co z czego sie wywodzi, bo ja chcialam co innego powiedziec a nie dowodzic lepszosci czy gorszosci jednego nad drugim. Ale nie da sie wrzucic obu dziedzin do jednego wora. Trzeba je rozgraniczyc. Nie mozna zignorowac tego co psychologia ma juz dzis do zaoferowania. Dlatego ja wymienilam. I rowniez dlatego ze popularnosc psychologii to fakt. Mi samej cotygodniowe livy terapeutyczne bardzo wiele daly, dlatego psychologia zajmuje bardzo wazne miejsce w moim zyciu. Chetnie sie dowiaduje na ten temat nowych rzeczy. Cytuj
nastek96 Napisano 2 Czerwca 2024 Napisano 2 Czerwca 2024 Psychologia diagnozuje między innymi zaburzenia psychiczne i różne choroby. Zajmuje się też terapią w zaburzeniach osobowości, przy lękach...ezoteryka niekoniecznie się tym para. W ogóle psychologia idzie dalej. Bada temat od innej strony. Ezoteryka nie interesuje się badaniem rozwoju ludzkiej psychiki w okresie dojrzewania i jak zmienia się na starość. Nie bada również w jaki sposób pomóc osobom z uzależnieniami, albo w jaki sposób zrobić reklamę, aby wpłynąć na odbiorcę. Myślę, że psychologia to odrębna nauka, która ma inne cele, choć ich część może być zbieżna z ezoteryką. 2 Cytuj
Moderators Ejbert Napisano 2 Czerwca 2024 Moderators Napisano 2 Czerwca 2024 Godzinę temu, nastek96 napisał: Też mi się wydaje, że teraz są w modzie manifestacje, ustawienia... Teraz wszyscy skupiają się na leczeniu traum różnymi sposobami i tego tutaj brakuje. Prawda, lecz aby leczyć, trzeba mieć odpowiednią wiedzę. A tymczasem co oferują media, pod jakimkolwiek wezwaniem? - czyjeś wydumane posrane pomysły. Rozumiem dyskusję, to, że ludziska wymieniają się obserwacjami, uwagami, swoimi doświadczeniami. Ale już nie to, że po przeczytaniu byle wypocin, jakiejś gównianej marnej merytorycznie książczyny z poradami magiczno - terapeutycznymi, biorą się za uzdrawianie ciała, duszy i ducha innych ludzi. Do tego sami będąc chorymi, przeważnie na podsufitce. Zetknąłem się z takimi uzdrawiaczami, płci obojga, choć celują w tym kobiety. Ostatnio znajoma dała się wciągnąć w autorską metodę pewnej pani która to pani spawa ze sobą różne metody uzdrawiania traum. Są tam elementy psychologii jakiejś tam, hellingerowskie, tarotowe, boginiczne, senne, karmiczne i to wszystko razem ma podziałać do 3 miechów. A jak nie, to widać trauma jest tak ogromna i rak oporna psychika pacjenta, że jedna kuracja (10 sesji) nie wystarczy i wypadałoby ją powtórzyć. Można też zafundować sobie sesje każdej części z osobna. To tak w skrócie napisałem, bo bardziej chodzi mi o to, że na rynek wchodzą "nowe" metody i ludki się na te nowości łapią, a o to przecież, tak jak w każdym, tak i w tym biznesie, chodzi. Mi osobiście wsio rybka, czy zostanę uzdrowiony za pomocą run czy za pomocą hipnozy, czy to będzie ustawienie czy afirmacja, manifestacja, czy szepty czy zdejmowanie uroków jajem. Ma być niekoniecznie modne a skuteczne No ale każdy tak śpi jak sobie pościele. Ta znajoma od roku bezskutecznie czeka na efekty nowoczesnej terapii, ale twierdzi, że ją to kręci a inne metody nie. To ją będzie kręciło i ona siebie też, do usranej... Widać w tym przypadku i w wielu podobnych, nie to jest ważne, co jest skuteczne, tylko to co się komuś podoba. Wolna wola. 1 Cytuj
Moderators Ejbert Napisano 2 Czerwca 2024 Moderators Napisano 2 Czerwca 2024 8 minut temu, nastek96 napisał: Psychologia diagnozuje między innymi zaburzenia psychiczne i różne choroby. Zajmuje się też terapią w zaburzeniach osobowości, przy lękach...ezoteryka niekoniecznie się tym para. W ogóle psychologia idzie dalej. Bada temat od innej strony. Ezoteryka nie interesuje się badaniem rozwoju ludzkiej psychiki w okresie dojrzewania i jak zmienia się na starość. Nie bada również w jaki sposób pomóc osobom z uzależnieniami, albo w jaki sposób zrobić reklamę, aby wpłynąć na odbiorcę. Myślę, że psychologia to odrębna nauka, która ma inne cele, choć ich część może być zbieżna z ezoteryką. Jesteś tego pewien? Ezoteryka zawiera w sobie wszystkie potrzebne do uzdrawiania psychiki i traum narzędzia. Dlatego teraz modne jest korzystanie z nich w terapii, nazwijmy to "psychologii naukowej" . Oczywistym jest, że elementy są odrębne, także w swoim własnym obrębie - i takie być muszą na jednym drzewie jest wiele gałęzi lecz bazują i pracują na tym samym - na sięganiu poza to co widzialne, pozafizyczne. Obie sięgają w głąb psychiki, w istotę duszy, penetrują ducha. Psychiatria, która jest stosunkowo młodą nauką, także, szczególnie obecnie wychodzi poza akademickie schematy medyczne. Ezoteryka nie para się i nie bada tych wymienionych czynników? Ależ para się i bada, albo inaczej - jest to w zakresie obserwacji i praktyki ezoteryków, gdyż inaczej nie można by rozwijać jej narzędzi. Prostym przykładem jest tarot. Kiedyś był narzędziem służącym przewidywaniu przyszłości, obecnie służy także jako narzędzie diagnozujące, psychoterapeutyczne, medytacyjne i tym wpływa na uzdrawianie, rówież z traum, z zaburzeń czy z uzależnień, Takie cele ezoteryki są wspólne i nierozerwalne z tym co nazywa się psychologią. Największa różnica między jest taka, że jedno jest nazwane nauką a drugie szarlatenerią. No i tak na jednym jak i na drugim trzeba się znać. I to doskonale, by skutecznie pomagać innym. Nie ma ani ezoteryka ani psychologa bez studiów tematycznych. 1 Cytuj
nastek96 Napisano 2 Czerwca 2024 Napisano 2 Czerwca 2024 Owszem, żeby leczyć trzeba mieć odpowiednią wiedzę. Media rozleklamowują pewne metody, nadają im rozgłosu. Wiadomo, że dalej już trzeba iść do specjalisty. Są osoby, które żerują na ludzkiej naiwności, albo mają nadmuchane ego i uważają, że się znają na wszystkim. Naciągacze i oszuści znajdą się w każdej dziedzinie rzemiosła. Jestem pewien, że obie sięgają w głąb duszy, ale dalej robią to kompletnie inaczej. To, że sięgają poza to co widzialne nie znaczy, że to to samo. Może tarotem można sobie rozłożyć karty, ale dalej nie zastąpi on cotygodniowej pracy z psychologiem. Tarot może pomóc w wielu aspektach, mi również pomógł. Ale nie wysłałbym do wróżki kogoś kto cierpi na alkoholizm lub kogoś kto ma myśli samobójcze. Którzy wróżbici badają tarotem problemy wieku dojrzewania, albo w jaki sposób zasymilować osoby niepełnosprawne w społeczeństwie, resocjalizację więźniów? Dalej utrzymuje swoje zdanie, że psychologia w dużej mierze bada inne rzeczy, to szeroka dziedzina i wielu tematów tarot nie dotyka, bo nie został do tego stworzony. Jest używany w innych celach. Tarot jest używany do rozwoju wewnętrznego, ale w dalszym ciągu jego główną funkcją jest przepowiadanie przyszłości. Obie dziedziny się zazębiają, ale nie postawiłbym znaku równości. 1 Cytuj
Moderators Ejbert Napisano 2 Czerwca 2024 Moderators Napisano 2 Czerwca 2024 38 minut temu, nastek96 napisał: Którzy wróżbici badają tarotem problemy wieku dojrzewania, albo w jaki sposób zasymilować osoby niepełnosprawne w społeczeństwie, resocjalizację więźniów? Napisałem, że używają tarota także w tym celu. I niekoniecznie wróżbici tylko tzw. terapeuci. Tacy właśnie jak podałem na przykładzie znajomej. Słowo "wróżbita" kojarzy się z wróżeniem, rozumianym jako przewidywanie wydarzeń, przyszłości. A przecież tego typu terapia opiera się na podejściu psychologicznym, wyszło kilka chyba knig i o tym, chocby Tarot a psychologia Alli Ch. jako prekusor w kraju. Kto mówił o wysyłaniu takich pacjenrów do wróżki? - pisałwm wyraźnie o terapeutach. 41 minut temu, nastek96 napisał: Może tarotem można sobie rozłożyć karty, ale dalej nie zastąpi on cotygodniowej pracy z psychologiem. Zależy w jakim przypadku jak również od tego czy ktoś sam sobie urządza sesję czy robi to ezopsycholog (nazwa robocza, byśmy się zrozumieli co kto ma na myśli i do tego nowoczesna). I właśnie taki ezopsycholog jest równie skuteczny co akademik, o ile zna się na swoich narzędziach i wie, w jaki sposób ich używać. Magia też bywa pomocna w leczeniu uzależnień i zaburzeń, egzorcyzmy przy tzw. opętaniach. Nie ma jednego przepisu na uleczenie dolegliwości danej osoby, dlatego jednym pomaga lekarz a innym ezoteryk. Ale drzewo pt. terapia jest jedno, mimo posiadania wielu gałęzi. 48 minut temu, nastek96 napisał: Tarot jest używany do rozwoju wewnętrznego, ale w dalszym ciągu jego główną funkcją jest przepowiadanie przyszłości. Obie dziedziny się zazębiają, ale nie postawiłbym znaku równości. I to się zmienia - bo tarot, choć zawsze będzie tarotem, zmienia się zgodnie z potrzebą i duchem czasu. Inne narzędzia też. Nie pisałem też o znaku równości, ręka nie jest nogą, lecz obie kończyny pełnią równorzędne role i brak jednej z nich jest dotkliwie odczuwalny dla funkcjonowania organizmu. 1 Cytuj
nastek96 Napisano 2 Czerwca 2024 Napisano 2 Czerwca 2024 26 minut temu, Ejbert napisał: I właśnie taki ezopsycholog jest równie skuteczny co akademik, o ile zna się na swoich narzędziach i wie, w jaki sposób ich używać Ezoteryk może wyleczyć, jednak musi to być osoba, która się zna na psychologii. Która posiada również wiedzę encyklopedyczną o danych jednostkach chorobowych. Sama znajomość kart nie wystarczy, aby się brać za leczenie. Musi tutaj być wiedza medyczna. Ja mam wrażenie, że my w ogóle prowadzimy inne rozmowy Ja odnoszę się do tego, że ezoteryka nie jest tym samym co psychologia. Mimo, że się zazębiają to rozszerzają się w różnych kierunkach. Podając przykład: psychologia nie przewiduje, czy ktoś miło spędzi wakacje, a tarot nie bada sposobu resocjalizacji więźniów i jak ich pobyt wpływa na dalsze postępowanie na wolności. 2 Cytuj
Moderators Ejbert Napisano 3 Czerwca 2024 Moderators Napisano 3 Czerwca 2024 Tym samym nie są, tak jak grabie nie są łopatą, ale oboje grają do jednej bramki spełniając swoją rolę w ogrodzie. Przykładowo - psycholog posługuje się tarotem, ezoteryk korzysta z psychologii akademickiej. To jest w obecnej dobie bardzo częsta fuzja i uważam, że połączone siły to jest super sprawa w pracy terapeuty. Zresztą obecnie nawet "zwykłe" wróżki często mają przygotowanie psychologiczne, a poza tym bez smykałki psychologicznej i daru obserwacji trudno być dobrą w fachu doradcy, którym każda wróżka, chcąc nie chcąc, jest. Cyganki w tym psychologizowaniu celowały i to zanim powstał termin i rozwinęła się nauka pt. "psychologia". Z drugiej strony w akademickim gabineciku psychologa nie uświadczysz kart tarota ni ustawień, ale jak udasz się do tej samej osoby prywatnie, to możesz się zdziwić bardzo. I ja o tym własnie pisałem. I tym także wspomniałem, że obie strony muszą mieć odpowiednią wiedzę. Z tym, że bywa, iż "ezoteryk" wyleczy kogoś tym przykładowym "tarotem", np. pracując na archetypach, nawet jeśli nie wiadomo jak i dlaczego to podziałało. Daleko szukać innego przykładu też nie muszę, bo znana mi koleżanka z forum jest w stanie zdiagnozować problem i wskazać sposób wyjścia z kłopotów medycznych, choć zawsze wysyła zainteresowanego do lekarza. Co dwie głowy bowiem to nie jedna, a medycyna dysponuje środkami szybkiej interwencji, która na pewno jest niezbędna w fazie choroby ostrej i zaawansowanej. I to jest wash&go, podejście profesjonalne i widziałbym to z chęcią u każdego ezoterapeuty. Cytuj
nastek96 Napisano 4 Czerwca 2024 Napisano 4 Czerwca 2024 To może być super sprawa. Dlaczego nie. Ale ten terapeuta musi mieć wiedzę konwencjonalną jako podstawa. Nwm skąd czerpiesz informacje, że wróżki mają przygotowanie psychologiczne. Nawet, jeśli któraś ma to te przygotowanie psychologiczne nie czyni z niej psychologa. Ja miałem naukę pierwszej pomocy, a ratownikiem medycznym nie jestem. Cyganki nie są mistrzyniami, ani prekursorami psychologii. One opanowały sztukę manipulacji słowem. Można pogratulować koleżance talentu :) Cytuj
Moderators Ejbert Napisano 4 Czerwca 2024 Moderators Napisano 4 Czerwca 2024 Pytasz skąd czerpię informację, że wróżki mają przygotowanie psycholigiczne? - to proste: ze środowiska. Nie takiego jak na forum czy YT itd. bo to nie są wróżki. Mówię o środowisku profesjonalnym. Przygotowanie psychologiczne nie oznacza bycia psychologiem z tytułem magisterskim i nie musi być ona pracownikiem służby zdrowia. Oznacza, że osoba nie jest zielona w temacie, że zagadnienia z zakresu psychologii nie są jej obce. Nie napisałem, że Cyganki były prekursorkami psychologii. Ale mistrzyniami i owszem. Chociaż na pewno nie miały o tym pojęcia. Nue każda w stopniu jednakowym, lecz ta umiejętność jest u tej nacji zadziwiająca i częstsza niż u innych. Dla mnie wróżka bez daru obserwacji i umiejętności wnikania w psyche klienta to nie wróżka, rzekłbym: konowałka. Sztuka manipulacji słowem u Cyganów - jasne. U psychologów i wróżek też. Tylko żeby dobrze manipulować, trzeba wiedzieć co się dzieje we wnętrzu osoby i co ona chce usłyszeć oraz w jaki sposób kmunikować jej to czego obawia się usłyszeć. I to jest czysta psychologia, bez względu na to czy wróżka zdaje sobie z tego sprawę czy nie. Co do terapeuty - każdy medal ma zdaje się dwie strony. Ezoterapeuta powinien mieć wiedzę konwencjonalną, a psychoterapeuta wiedzę ezoteryczną. Oboje przynajmniej w podstawowym zakresie, jeśli każde chce operwać narzędziami drugiego. Talent koleżanki, a raczej jego rozwój to jej wieloletnie doświadczenie ezoteryczne i praca z ludźmi. Także tylko przygotowanie psychologiczne, chociaż psychologiem mgr. nie jest. Cytuj
nastek96 Napisano 4 Czerwca 2024 Napisano 4 Czerwca 2024 Na forum i w internecie również są wróżki, nawet te profesjonalne. Uważam jednak, że aby mówić o przygotowaniu psychologicznym to trzeba mieć naprawdę dobre zaplecze. Wiele osób twierdzi, że są bardzo dobrze przygotowani, bo gdzieś tam liznęli podstaw psychologii, często od strony czysto teoretycznej polegającej na wkuwaniu definicji... Cyganki nie były mistrzyniami psychologii. Psychologia to szeroka nauka. Nie wystarczy nauczyć się odczytywać co człowiek chce usłyszeć, aby nazwać być mistrzem psychologii. Umiejętność rozpoznawania przeziębienia, grypy, półpaśca i innych chorób również nie czyni mistrzem medycyny. Szczerze mówiąc bardzo często wiele grup społecznych jedzie na stereotypach. Jak takie cyganki. W przeszłości one głównie wróżyły i się utarło, że mają dar. I teraz każdy to powtarza. To często były zwykle oszustki, lub wróżki przeciętnej jakości. Ale stereotyp robi renomę. Wydaje mi się, że przeceniasz zawód wróżki. Wróżka nie jest terapeutką. Może się tym zajmować. Ale wróżka przede wszystkim ma wróżyć i przepowiadać przyszłość. Nie musi posiadać niezwykłych umiejętności wczytywania się w ludzkie emocje na podstawie ruchów ciała i twarzy. Wróżka ma po prostu umieć rozłożyć karty i poprawnie je zinterpretować. Psychoterapeuta, który się zajmuję ezoteryką oczywiście powinien mieć wiedzę ezoteryczną. Jednak zwykły jej posiadać oczywiście nie musi. Cytuj
Moderators Ejbert Napisano 4 Czerwca 2024 Moderators Napisano 4 Czerwca 2024 Na forum nie ma profesjonalnych wróżek. Tu zgromadzeni są amatorzy, pośród których kilka osób wyraźnie się wyróżnia. Ale to nie świadczy o profesjonalności. Profesja to zawód, nie doraźność. Mam wrażenie, że mijamy się z terminem "wróżka". Wyraźnie napisałem, że w tej dyskusji nie chodzi mi o wróżenie tylko o terapię za pomocą narzędzi jakimi są karty tarota. Albo inne metody. Ale jeśli już mówimy o wróżce wróżącej, czyli tej osobie, która przewiduje zdarzenia, przyszłość, to owszem - wiele z takich osób jest jednocześnie terapeutami, nawet jeśli nie prowadzą gabinetu terapeutycznego sensu stricte. Ten zawód ewoluował od prostego bruneta wieczorową porą. Od współczenej wróżki oczekuje się więcej, to jest doradca i właśnie często psychoterapeuta. Nawet jeśli nie ma takiego profilu w ofercie. Owszem, są osoby, które oczekują tylko przepowiadania przeszłości. Ale skocz na dział "Oko w oko z wróżką" i poczytaj, co ludzie o wróżkach sądzą, czego oczekują. A Cyganki - tu się grubo mylisz. One mają dar i nie jest to utarty stereotyp. Stereotypem jest, że wszystkie w równym stopniu. Były oszustki, oczywiście, były przeciętne - tak. I nadal są. Dokładnie tak samo jak wróżki nie-Cyganki. Ale one z tego żyły, to było ich głównym zajęciem, więc choćby z tego powodu musiały wykształcić w sobie odpowiednie umiejętności, mało dostępne w innych nacjach i przekazywały je z pokolenia na pokolenie. Poczytaj Ficowskiego, na forum też gdzieś o tym jest, to pokumasz o chodzi z tymi Cygankami. Tak, nie wystarczy się nauczyć odczytywać co klient chce usłyszeć aby być mistrzem psychologii. Ale też nie wystarczy uzyskać tytułu magista by mistrzem być. Mówisz, że "aby mówić o przygotowaniu psychologicznym to trzeba mieć naprawdę dobre zaplecze. Wiele osób twierdzi, że są bardzo dobrze przygotowani, bo gdzieś tam liznęli podstaw psychologii, często od strony czysto teoretycznej polegającej na wkuwaniu definicji..." - nie zgodzę się, gdyż przygotowanie psychologiczne - w moim rozumieniu - to nie jest weekendowy czy kilkudniowy pseudo-kurs ani wkuwanie definicji. Ani nawet profesjonalna lektura. To jest co najmniej ukończone studium psychologiczne. A w porządnych szkołach ezoterycznych przynajmniej podstawy psychologii są obowiązkowe. To, że wiele osób twierdzi, że są naprawdę dobrze przygotowani nie znaczy, że są. Mnie nie interesują słowa tylko dyplom i adekwatne do niego umiejętności. I wiele współczesnych wróżek- terapeutek ma dyplomy. Ale to, w jaki sposób to wykorzystują może pozostawiać wiele do życzenia. Wspomniana przeze mnie ezoterapeutka jest psycholożką po studiach. I wykorzystuje tę wiedzę do utrzymywania klienteli. Ludzie jej wierzą, bo tytuł robi swoje. Ale skuteczność jej jako samej tylko psycholożki jest przeciętna, więc dołożyła do tego ezo i obroty wzrosły. To samo działa też w drugą stronę - ezoterapeuta z dyplomem akademickim albo choć z jakimkolwiek mgr. lub wyżej brzmi poważniej niż sama tylko wróżka. 1 Cytuj
nastek96 Napisano 4 Czerwca 2024 Napisano 4 Czerwca 2024 Może tutaj nie ma, ale ogólnie na forach są lub były, bo fora wymierają. Z cygankami się nie zgodzę. One nie dziedziczą żadnych darów. Szczerze mówiąc praktycznie nikt nie dziedziczy. Większość osób zaczęła się zajmować ezoteryką sama z siebie. Cyganki nie są ,,narodem wybranym" i nie mają w genach szczególnych umiejętności. Jeżeli ktoś ma ukończone studium psychologiczne to owszem, ma bardzo dobre zaplecze. Ale ja właśnie o tych szumnie nazwanych ,,podstawach psychologii" mówię. To często ładna nazwa i nie kryje się za nią żadna sensowna wiedza. Godzinę temu, Ejbert napisał: Wspomniana przeze mnie ezoterapeutka jest psycholożką po studiach. I wykorzystuje tę wiedzę do utrzymywania klienteli. Ludzie jej wierzą, bo tytuł robi swoje. Ale skuteczność jej jest przeciętna. A to jest bardzo częste. Znałem taką osobę ze swojej branży, która była kompletnie przeciętna, a nawet z racji wieku już nie dawała rady i nawet mniej niż przeciętna. Ale miała gadanie, potrafiła bajerować i wiedziała co powiedzieć, aby przyciągnąć klientów. Ale myślę, że to nie wiedza psychologiczna pomaga Twojej koleżance utrzymać klientów. Po prostu jest sprytna i wie co ma powiedzieć. 1 Cytuj
Gość Ariesza Napisano 4 Czerwca 2024 Napisano 4 Czerwca 2024 Nie mogę się powstrzymać od komentarza, że wróżka powinna mieć przygotowanie psychologiczne przede wszystkim po to, aby sama nie zwariowała od rozmowy z niektórymi ludźmi Cytuj
Elżbieta. Napisano 5 Czerwca 2024 Napisano 5 Czerwca 2024 5 godzin temu, Ariesza napisał: Nie mogę się powstrzymać od komentarza, że wróżka powinna mieć przygotowanie psychologiczne przede wszystkim po to, aby sama nie zwariowała od rozmowy z niektórymi ludźmi Podpisuję się !!! Dłużej nie mogłam bezczynnie czytać i nie zareagować. 8 godzin temu, Ejbert napisał: Na forum nie ma profesjonalnych wróżek. Tu zgromadzeni są amatorzy, pośród których kilka osób wyraźnie się wyróżnia. Ale to nie świadczy o profesjonalności. Profesja to zawód, nie doraźność Na miejscu dziewczyn, które tu wróżą, dałabym Tobie niezłą reprymendę. Skąd wiesz co ONE robią, czym się jeszcze zajmują poza tym forum. Śmiem twierdzić, że nie ograniczają się do forum. 7 godzin temu, nastek96 napisał: Z cygankami się nie zgodzę. One nie dziedziczą żadnych darów. Szczerze mówiąc praktycznie nikt nie dziedziczy. Większość osób zaczęła się zajmować ezoteryką sama z siebie. Cyganki nie są ,,narodem wybranym" i nie mają w genach szczególnych umiejętności. Przynależą do specyficznego Narodu wywodzącego się z Indii z ciekawą kulturą, darem muzycznym. Co do wróżb bym się nie upierała. Podobnie, jak dawniej... Cyganki były zmuszane przez mężów, ojców... do wróżenia, żebrania i kradzieży. Współcześnie nie muszą już tego robić. Jeżdżą po świecie, zarabiają, głównie na handlu. Tak sądzę. Nie wiem czy dziedziczy się dar, jednak ten dar jest niezbędny do wróżenia. Podobnie jak z psychologami, psychiatrami..... nie wystarczy wykuta wiedza. Potrzebny jest dar, intuicja, logika do łączenia "kropek" . Tego nikt nie nauczy. To się potrafi, albo jest się miernym, marnym, kiepskim... dowolne dopisz lub dopowiedz. 1 Cytuj
nastek96 Napisano 5 Czerwca 2024 Napisano 5 Czerwca 2024 Ja mam specyficzne podejście do daru, ale na pewno to pomaga. Ja nie mam uzdolnień plastycznych, a jednak kiedy koleżanka wytłumaczyła mi proporcje w rysowaniu to nagle narysowałem twarz. I ta twarz wyglądała jak twarz. Myślę, że bez daru można wróżyć, ponieważ istotą duchową jest każdy człowiek. Każdy ma w sobie boski pierwiastek i każdy ma odpowiednie narzędzia, aby uprawiać ezoterykę. Mógłbym powiedzieć tak. Każdy człowiek może zostać w tym fachu dobrym rzemieślnikiem, ale nie każdy zostanie artystą. A rzemieślnik to już dobry fachowiec, mimo że nie posiada ,,daru". Cytuj
Moderators Ejbert Napisano 5 Czerwca 2024 Moderators Napisano 5 Czerwca 2024 11 godzin temu, nastek96 napisał: Z cygankami się nie zgodzę. One nie dziedziczą żadnych darów. Szczerze mówiąc praktycznie nikt nie dziedziczy. Większość osób zaczęła się zajmować ezoteryką sama z siebie. Cyganki nie są ,,narodem wybranym" i nie mają w genach szczególnych umiejętności Możesz się nie zgadzać, ale to akurat jest prawda. One nie są narodem wybranym, one to zwyczajnie mają "we krwi", choćby dlatego iż linia energoinformacyjna krąży tam bez przerwy od wielu wieków. A u innych nacji nie. Nie napisałem nic o genach, lecz dziedziczenie genetyczne nie obejmuje wyłącznie cech fizycznych. I nie jest to mój wymysł. A tam gdzie jest zagęszczenie pewnych cech - a jest to nacja hermetyczna dość - one muszą wyjść w jej obrębie. Nie muszą się tego uczyć, "dar " krąży w tym środowisku, czy się komuś to podoba czy nie. Owszem, i w tym środowisku są rzemieślniczki, nawet partaczki, ale też częściej niż gdzie indziej - artystki. 1 Cytuj
nastek96 Napisano 5 Czerwca 2024 Napisano 5 Czerwca 2024 37 minut temu, Ejbert napisał: Możesz się nie zgadzać, ale to akurat jest prawda. I ja mogę tak powiedzieć tak samo. Możesz się nie zgadzać, ale nie ma to nic wspólnego z prawdą. Czy Ci się to podoba, czy nie. To jest Twój pogląd. Myślę, że tak jak powiedziała Elżbieta, one po prostu były do tego zmuszane. Robiły to z biedy, nie miały często innej opcji. Przecież nikt nie przyjąłby cyganki do pracy... Cyganie zawsze żyli inaczej, a magia była kiedyś zakazana, więc cyganie się wpasowali. Cytuj
Moderators Ejbert Napisano 5 Czerwca 2024 Moderators Napisano 5 Czerwca 2024 6 godzin temu, Elżbieta. napisał: Na miejscu dziewczyn, które tu wróżą, dałabym Tobie niezłą reprymendę. Skąd wiesz co ONE robią, czym się jeszcze zajmują poza tym forum. Śmiem twierdzić, że nie ograniczają się do forum. Ja nie wnikam, co kto robi poza forum. Przypuszczam, że niektórzy wróżą poza mediami. A śmiem przypuszczać, że nie ma tu i gdzie indziej profesjonalnych wróżek, bo czytam interpretacje. Napisałem, że kilka osób wyraźnie się wyróżnia. I okej, jeśli profesjonalność przyjmujesz tylko jako wykonywanie zawodu wróżki - tego nie wiem, czy ktoś ma gabinecik czy nie. Ale profesjonalność to jest także doskonałe przygotowanie do zawodu, co widać po wynikach. Nie bez przyczyny mówi się o kimś, że jest profesjonalistą. Fachurą. Specjalistą. Remiechą. Znawcą. Biegłym. Ekspertem. Nie tyczy to oczywiście tylko osób wróżących. Przykładowo ja jestem żywo zainteresowany pewnymi tematami ezo. Wiem sporo o tym i owym. Ale nie jestem profesjonalny, zarówno jeśli chodzi o samo wykonywanie zawodu pt. "ezoteryk", jak też i o pełną fachowość. 1 Cytuj
Moderators Ejbert Napisano 5 Czerwca 2024 Moderators Napisano 5 Czerwca 2024 16 minut temu, nastek96 napisał: Cyganie zawsze żyli inaczej, a magia była kiedyś zakazana, więc cyganie się wpasowali. I o to chodzi. Wpasowali się i kształtowali fach wróżbiarski. Przechodził z pokolenia na pokolenie. Nieważne z jakiej przyczyny. Cyganki nie były zmuszane do wróżenia, one to po prostu musiały to robić, ich obowiązkiem jest zarabianie. I to co napisałem o nich jest prawdą a nie moim poglądem, czy Ci się to podoba czy nie. Lektura lekurą, każdy może sobie poczytać o ich życiu i zwyczajach, ale ja mieszkam obok Cyganów, więc wiem o nich nieco więcej niż wy. Ale to jest tylko "nieco więcej", bo ta społeczność gadziów nie dopuszcza do swoich tajemnic, tym niemniej śmiem przypuszczać, że jestem bardziej zorientowany. W kwestii genetyki także, tym bardziej, że to jest już nauka a nie moje snucie przypuszczeń. Cytuj
nastek96 Napisano 5 Czerwca 2024 Napisano 5 Czerwca 2024 To jest Twój pogląd, a nie prawda absolutna. Cyganie na świecie nie tworzą jedności, więc może wiesz coś o jakiejś niewielkiej grupce. Zresztą właściwie to nie ma znaczenia. Już idziemy do nikąd. Ty postrzegasz cyganów jako osoby z odziedziczonym darem, ja jako osoby co najwyżej wyuczone w fachu. I nie ma o co się spierać. 1 Cytuj
Moderators Ejbert Napisano 5 Czerwca 2024 Moderators Napisano 5 Czerwca 2024 Postrzeganie jest indywidualne. Może być całkiem różne od faktów i im zaprzeczać. Fakty zaś są faktami, im bardziej są mocniejsze, udowodnione, obiektywne, tym lepiej opisują prawdę, rzeczywistość. Nie napisałem, że postrzegam Cyganów jako osoby z odziedziczonym darem. Napisałem, że to zjawisko zdarza się u nich o wiele częściej niż u innych. I nie tylko w niewielkiej grupce, którą mam okazję obserwować. To jest właściwość całej nacji, wraz z jej szczepami. Niektórzy mają trudność z przyjęciem tego, że ktoś w czymś może mieć większy dar czy też jakąś właściwość od innych. Cytuj
Gość Ariesza Napisano 5 Czerwca 2024 Napisano 5 Czerwca 2024 3 godziny temu, Ejbert napisał: Napisałem, że kilka osób wyraźnie się wyróżnia. To teraz, panie profesorze, powiedz nam, kim są ci szóstkowi uczniowie Cytuj
nastek96 Napisano 5 Czerwca 2024 Napisano 5 Czerwca 2024 Ciekawe od kiedy jakiekolwiek wróżby mogą być udowodnionym faktem? Ezoteryka nie jest faktem i nigdy nie będzie. Tym bardziej zdolności cyganów nie będą nigdy postrzegane jako fakty, ani nikt tego nie udowodni. 4 godziny temu, Ejbert napisał: Nie muszą się tego uczyć, "dar " krąży w tym środowisku, czy się komuś to podoba czy nie. Owszem pisałeś, że mają to we krwii i dar u nich krąży, czyli jest dziedziczony. 2 godziny temu, Ejbert napisał: Niektórzy mają trudność z przyjęciem tego, że ktoś w czymś może mieć większy dar czy też jakąś właściwość od innych. Nie musisz robić przytyków, bo robisz się niegrzeczny. Dyskutuj na poziomie. Nie mam trudności w zaakceptowaniu faktów, że niektórzy są lepsi. Jest mnóstwo osób, które lepiej rysują, śpiewają, są silniejsi i lepiej ode mnie wróżą. Ale na pewno nikt nie jest od nikogo lepszy z faktu, że jest cyganką. Zarzucając innym brak akceptacji większych umiejętności u innych nie sprawisz, że nagle Twoje wypowiedzi nabiorą większej wagi. 1 1 Cytuj
Moderators Ejbert Napisano 5 Czerwca 2024 Moderators Napisano 5 Czerwca 2024 2 godziny temu, Ariesza napisał: To teraz, panie profesorze, powiedz nam, kim są ci szóstkowi uczniowie Nie. Myślę, że jako aktywna bywalczyni forum i mająca orientację w tarotowym terenie doskonale sama się w tym orientujesz. 2 godziny temu, nastek96 napisał: Ciekawe od kiedy jakiekolwiek wróżby mogą być udowodnionym faktem? Od tego momentu, kiedy się danej osobie sprawdziły. Lepszego świadectwa nie trzeba. 2 godziny temu, nastek96 napisał: Ezoteryka nie jest faktem i nigdy nie będzie. Tym bardziej zdolności cyganów nie będą nigdy postrzegane jako fakty, ani nikt tego nie udowodni. Ezoteryka już jest faktem. Funkcjonuje wraz z nauką. Naukowcy starają się odkryć zasady działania, co w dzisiejszej dobie ani nie jest już dziwaczne ani niemożliwe. Nie możesz twierdzić, że cygańskie zdolności nigdy nie będą postrzegane jako fakty i nie będą udowodnione bo tego nie wiesz, co i kiedy może zostać udowodnione przez naukę. Szkiełkowe spojrzenie na świat nie jest jedynym możliwym a to, że nieszkiełkowe opcje istnieją i doskonale działają jest wiadome nie od dziś. I jeśli ktoś nie chce tego przyjąć do wiadomości, to jego problem. 2 godziny temu, nastek96 napisał: Owszem pisałeś, że mają to we krwii i dar u nich krąży, czyli jest dziedziczony. "Czyli" to jest Twoje postrzeganie części mojej wypowiedzi. Ale jeśli tak to postrzegasz, to tak - jestem zdania, że jest dziedziczone, tak jak inne zdolności i cechy psychiczne. To zdanie pisałem w kontekście, że nie muszą się tego uczyć. Dopowiem - jak wszystko, tak i ten talent wymaga rozwijania i doskonalenia. A że mieli i nadal mają takie warunki środowiskowe i obyczajowe, to go doskonalą. I ta nacja ma szczególne predyspozycje do działań magicznych, przeważnie prostych i do wróżenia. 2 godziny temu, nastek96 napisał: Nie musisz robić przytyków, bo robisz się niegrzeczny. Dyskutuj na poziomie. Uderz w stół a nożyce się odezwą. Skoro tak to odebrałeś, to znaczy, że masz jakiś problem w sobie. Zawsze zaboli jakiś wrażliwy punkt. Mnie także, ale nie zwracam na to uwagi, gdyż zakładam, że rozmówca nie działa z zamiarem przytykania. Ja stwierdziłem to, co zaobserwowałem. Mogę się mylić. Ale kolejne zdanie: 2 godziny temu, nastek96 napisał: Ale na pewno nikt nie jest od nikogo lepszy z faktu, że jest cyganką. nie przekonało mnie, że jest inaczej. Nie napisałem, że ktoś jest od kogoś w czymś lepszy dzięki temu faktowi, że jest Cyganką, tylko że ma większe dzięki temu zdolności dywinacyjne, co wynika z faktu, że w tej nacji wróżenie jest zajęciem pokoleniowym. I trudno jest ten fakt niektórym zaakceptować. Taki jest sens mojej wypowiedzi. Jeśli bierzesz to do siebie, to nic na to nie poradzę. 2 godziny temu, nastek96 napisał: Zarzucając innym brak akceptacji większych umiejętności u innych nie sprawisz, że nagle Twoje wypowiedzi nabiorą większej wagi. Nie mam zamiaru. Szczerze mówiąc nie obchodzi mnie waga moich wypowiedzi. Mówię jak myślę bez intencji przekonywania kogokolwiek do czegokolwiek. Po co? to jest forum dyskusyjne a nie forum profesorum i można tu prezentować swoje zdanie także wówczas, gdy jest niepopularne i nie w smak interlokutorowi. 1 Cytuj
nastek96 Napisano 5 Czerwca 2024 Napisano 5 Czerwca 2024 Ezoteryka nie jest faktem dla nauki. Nie była i w dalszym ciągu nie jest. Nwm skąd bierzesz takie informacje. Ty również nie wiesz co nauka udowodni, a co odrzuci. Myślę, że pora zakończyć dyskusje, bo nie wniosła nic wartościowego. 1 Cytuj
Moderators Ejbert Napisano 5 Czerwca 2024 Moderators Napisano 5 Czerwca 2024 A gdzie napisałem, że ezoteryka jest faktem dla nauki? Napisałem, że naukowcy starają się odkryć jak to działa. Ja również nie wiem, co nauka udowodni a co odrzuci, lecz wiem, że w samej sferze naukowej obalane są prawdy, które do czasu obalenia były kanonami. Więc nawet same fakty naukowe mogą być i są wysadzane z siodła. Teoria względnosi głosi że... wszystko jest względne Ja nie uważam, że dyskusja nic nie wniosła, dla mnie wniosła. Jeśli dla Ciebie nie wnosi - też okej, ale czemu mam ją zakończyć i nie odpowiadać na Twoje odpowiedzi? To zabronione czy jak? Skoro nie chcesz dyskutować, to po co... dyskutujesz dalej Cytuj
Gość Ariesza Napisano 5 Czerwca 2024 Napisano 5 Czerwca 2024 Zastanawiam się z tymi Cygankami, na ile jest to "dar", "talent" czy coś dziedziczonego, a na ile zwykłe wychowanie. Z tego co rozumiem, ich kultura nie próbuje z nich wybijać na siłę wiary w zjawiska nadprzyrodzone (w przeciwieństwie do zachodniej kultury, która tłucze nam do głowy naukowe podejście). Cyganki, zachęcone większą wyrozumiałością panującą w ich kręgach, chętniej będą się dopatrywały niezwykłych zjawisk i w naturalny sposób będą ich bliżej. Moje subiektywne wrażenie w ogóle jest takie, że niektóre nacje są bliżej duchów, zjaw, nadprzyrodzonych zjawisk. Często są to biedniejsze grupy, które sobie tak tłumaczą świat. Pewnie wiele z ich obserwacji to zwykłe nadinterpretacje i doszukiwanie się nie wiadomo czego oraz efekt braku wykształcenia, ale wśród tego będą też prawdziwe, całkowicie realne doświadczenia - i będą mieć je częściej niż typowy Kowalski wychowany w kulcie rozumu. 7 godzin temu, Ejbert napisał: Nie. Myślę, że jako aktywna bywalczyni forum i mająca orientację w tarotowym terenie doskonale sama się w tym orientujesz. Nie ma niczego niewłaściwego w wymienieniu kogoś z nicka, bo są tutaj osoby, które zwyczajnie na uznanie zapracowały. Włożyły w Tarota dużo wysiłku oraz lat. Takie gadanie szyfrem "wiem kto jest super, ale nie powiem" naprawdę niczemu nie służy, zwłaszcza jeśli sugerujesz, że jako bywalcy forum i tak powinniśmy się sami orientować. Cytuj
Moderators Ejbert Napisano 6 Czerwca 2024 Moderators Napisano 6 Czerwca 2024 @Ariesza Ty masz swoje racje, a ja swoje. Po pierwsze, nie gadam szyfrem, tylko stwierdzam, że są osoby wyróżniające się spośród innych. Poznać je każdy sam może - poznaj drzewo po owocach jego. Czy to takie trudne poczytać interpretacje i wyrobić sobie własne zdanie? Po drugie osoby, które zapracowały sobie na uznanie są wyróżnione kolorową rangą. Po trzecie jeśli ja wymieniłbym kogoś z nicka, czyli wyróżnił, to: a) jestem modem i nie chcę, by moje osobiste zdanie traktowane było jako wyznaczanie przez Ezoforum. b) moja ocena może być nieobiektywna, choćby dlatego że jest to moje zdanie a ktoś inny może mieć inne. c) osoby niedostrzeżone przez mnie mogą poczuć się z tym źle. d) takie promowanie zawsze wzbudza kwasy, niesnaski i posądzenia o sympatyzowanie i poplecznictwo, czego dowodzi historia administrowania forum. I nie zamierzam w tym uczestniczyć. Co do Cyganów też mam takie zdanie, mniej więcej tak to wygląda. Wzmiankowany Jerzy Ficowski w kilku książkach ciekawie opisał to środowisko, jego pochodzenie, wierzenia i obyczaje. A był to nie obcy obserwator jak ja, a człowiek przyjęty przez Cyganów. 2 Cytuj
Ekspert Gringe Napisano 6 Czerwca 2024 Ekspert Napisano 6 Czerwca 2024 W dniu 4.06.2024 o 18:08, Ejbert napisał: To, że wiele osób twierdzi, że są naprawdę dobrze przygotowani nie znaczy, że są. Mnie nie interesują słowa tylko dyplom i adekwatne do niego umiejętności. I wiele współczesnych wróżek- terapeutek ma dyplomy. Ale to, w jaki sposób to wykorzystują może pozostawiać wiele do życzenia. @Ejbert Ty tak na serio? Tarocista tylko z dyplomem a reszta to domorośli amatorzy? Bo takie mam odczucie czytając Twój wpis z którym nie mogę się zgodzić. Na początek, skoro mówimy o profesjonalnych Tarocistach, jaki dyplom posiadają( i skąd) profesjonaliści którzy istnieją w mediach? Nie znam historii wróżbity Macieja, może skończył jakieś studium psychotroniczne ale.. na pewno nie on jeden więc gdzie reszta kolegów którzy mają podobne dyplomy? Nie spotkałam się by zawodowi Tarociści których kojarzę, chwalili się ukończonymi kursami, szkołami czy odpowiednim dyplomem rzemieślnika( chociażby pan Piotr Gibaszewski który cyklicznie organizuje kursy Tarota u siebie, nie jestem też pewna jakie kursy kończyła Miłka i Iza z Warszawskiej Szkoły Astrologi, ani też Taroplan/Marcin Urban). Sięgając wstecz, skąd czerpał wiedzę pan Witold Suliga, prekursor i krzewiciel Tarota w Polsce? Patrząc dalej - sam twórca talii Tarota RSW czyli Arthur Edward Waite. To, że ktoś nie prowadzi gabinetu wróżb jako głównego dochodu, też nie może go dyskryminować i umniejszać jego zdolności( i nie mam na myśli tylko siebie). Nie mogę zapomnieć o Hajo Banzhafie którego odkrywam na nowo po ponad 10 letniej przerwie - facet pracował w banku, wcześniej skończył filozofię i nagle zaczął intensywnie zajmować się Tarotem i astrologią. Nie doszukałam się żadnej wzmianki jakie kursy Tarota kończył - sam za to stał się topowym Tarocista z wieloma kursami które sam prowadził i sporą ilością książek które wydał. Ci, których obserwuję w mediach prowadzą dość szerokie spectrum usług by „wiązać koniec z końcem”, wyrabiać na podatki, Zusy i inne państwowe cuda. Także powtórzę raz jeszcze - nie zgadzam się na takie szufladkowanie i niczego ono nie dowodzi by dyplom mianował od razu kogokolwiek zawodowym( profesjonalnym)Tarocistą. Na marginesie sama posiadam dyplom Profesjonalnego Tarocisty wydanego przez publicznie działającą szkołę. 1 godzinę temu, Ejbert napisał: Czy to takie trudne poczytać interpretacje i wyrobić sobie własne zdanie? Przyznam szczerze, że nie wiem od czego zacząć. Rozumiem, że chodziło Ci Ejbert o sprawdzalność wróżb. Ja mam ogromne wątpliwości co do tego, komu stawiam karty online, na ile te osoby są szczere w opisie swojej sytuacji i pytania - a to jest gro interpretacji bo Tarocista, tak jak astrolog, jasnowidzem nie jest i odnosi się do tego, co klient sam mu powie. Nie lubię i powoli zaniechuje kładzenia kart na forum bo widzę po kartach, które się powtarzają, że ludzie robią sobie po prostu jaja, albo jest to rodzaj jakiegoś „thril’u” by poczytać wróżbę( nie ważne, że sytuacja fikcyjna) ale i tak sobie posłucham. Mam porównanie z kartami które kładę na żywo lub osobom które wiem, że nie są fikcyjnym bytem w internecie. To samo jeśli chodzi o interpretację cudzych kart - tu już w ogóle wszystko możliwe bo rozkład ma wiele kart, nie wiadomo, co autor miał na myśli kładąc kartę w danym miejscu i o co tak naprawdę pytał - a to też istota sprawy( którą bądź co bądź wałkują na kursach) - umiejętność zadawania pytań( bo często ludzie wstydzą się przyznać o co tak naprawdę pytają, na czym im najbardziej zależy). Tarot to bardzo wdzięczne narządzie które można wykorzystać do przewidywania przyszłości, doradzania, własnego rozwoju - i tego z książek ani kursów się nie przyswoi póki samemu nie zacznie prowadzić się własnej praktyki i obserwacji. Nie można powiedzieć też, że jeden Tarocista jest lepszy bo na przykład używa odwróconych kart, albo inny bo czyta daną kartę w określony sposób, zwracając uwagę na inne niuanse. Uważam, że każdy kto systematycznie współpracuje z Tarotem, z czasem staje się profesjonalistą( i jeśli umie znaleźć wspólny język ze swoją talią). Tarot nie jest czarno biały i nie da się go wkuć na pamięć a potem stosować w praktyce określonych szablonów. Inaczej sprawa wygląda z astrologią - więcej wiedzy trzeba przyswoić ale też własny warsztat i obserwacje są nieocenione( i klepanie wiedzy na pamięć nie ma sensu). Cyganki mają wróżenie we krwi :) W genach :) Są też bardzo spostrzegawcze. Dużo rzeczy można wyczytać z samego człowieka: czy jest szczęśliwy, czy nieśmiały, czy coś go trapi itp. Potem trzeba to odpowiednio przekazać i mamy cygańską wróżbę😎 Sama miałam tą „przyjemność” by wysłuchać wróżby od dwóch różnych cyganek, w różnych okresach życia. Obie stwierdziły, że „jestem smutna w środku” pomimo uśmiechniętej twarzy na zewnątrz oraz, że brunet mnie oszukuje a będę szczęśliwa z blondynem😅 Chyba, że to wyuczona formułka którą przekazują sobie pokoleniowo a potem tylko miksują warianty😅😆🤣 2 3 Cytuj
Mesi Napisano 6 Czerwca 2024 Napisano 6 Czerwca 2024 A ja się zgadzam z @Ejbert - do Tarocistów nie przychodzą zazwyczaj ludzie szczęśliwi, którzy mają życie poukładane. I tu zaczyna się temat umiejętności terapeutycznych / psychologicznych. Trzeba uważać, żeby tego człowieka „nie zgubić”, nie wyrządzić krzywdy. Bo tak naprawdę często chodzi o to, żeby poznać przyczynę i uzyskać poradę. Często nie można powiedzieć wszystkiego, co się w kartach widzi. A przede wszystkim należy pamiętać, że wróżenie to jedna z wielu zastosowań Tarota. A co do wróżenia - teoretycznie każdy może nauczyć się Tarota ale już nie każdy będzie umiał go czytać - jak to mawia jedna ze znanych Tatocistek - kota można nauczyć chodzić na smyczy ale nie nauczymy go szczekać. Albo ma się ten dar albo nie ma. I nikt mnie nie przekona, że jest inaczej. Gdyby sama wiedza teoretyczna wystarczyła - to właściwie wróżki zastąpić można AI. Co do forum - bardzo mocno ograniczyłam się w pomaganiu w interpretacjach. Dlaczego? Bo widzę u wielu osób wiedzę bardzo ale to bardzo podstawową zaczerpnięta z różnych forów i to nawet nie z tematów „źródłowych” a z różnych dyskusji i niechętnych do zgłębienia tematu - i powstają potem różne „kwiatki” takie jak np. „odcięcie” - no kurczę, jak czytam interpretacje to chyba połowa kart to odcinanie się/ kogoś. Po prostu niektórym się nie chce zdobywać tej wiedzy, tylko niech inni podadzą na tacy. A najlepiej żeby interpretacje były zgodne z wizją pytającego- bo za odmienne zdanie i mi się oberwało. I tak bardzo mocno widać po wpisach kto przychodzi po gotowca, kto bazuje na wiedzy z neta, kto z książek, kto uczył się od innych a kto robi coś więcej poza teorią. 3 2 Cytuj
Moderators Ejbert Napisano 6 Czerwca 2024 Moderators Napisano 6 Czerwca 2024 @Gringe ja na serio. Ale jakbyś uważnie przeczytała, to byś zauważyła, że chodzi o osoby, które twierdzą, że są naprawdę dobrze przygotowane psychologicznie ale to nie znaczy że są. Co oznacza, że mnóstwo osób po prostu kłamie wiedząc, że nie jesteś w stanie sprawdzić ani ich zawodowego profesjonalizmu ani ukończonej szkoły kierunkowej. Wyraźnie chyba napisałem, że mnie nie interesują słowa tylko dyplom i adekwatne do niego umiejętności, co zresztą sama zacytowałaś. Dyplom jest świadectwem przynajmniej zapoznania się z daną dziedziną (tu z psychologią), ale nie jest jeszcze świadectwem wiedzy i umiejętności. Jednak jak jest, to wiem, że dana osoba nie kłamie, twierdząc, że ma taki kierunek zaliczony. Oszustów i wyrwijgroszy w necie jest mnóstwo, a na forum też ich nie brakowało. Napisałem też, że wiele wróżek - terapeutek ma dyplomy, nie napisałem, że jest to obowiązkowe. I że tą wiedzę psychologiczną wykorzystują w różny sposób. Ja sam jestem samoukiem, nie mam ani wykształcenia z psychologii ani szkoły ezoterycznej. Uważam, że jestem dobry w tym czy w tamtym, ale profesjonalistą nie jestem. Nie zauważyłem, bym szufladkował kto powinien być ezoterykiem a kto nie, i raz jeszcze podkreślam, jeśli to nie jest jasne, że dyplom nie czyni człowieka profesjonalistą, ale potwierdza, że jest obyty w temacie, choćby na trzy z dwoma. A występując w roli klienta mam prawo wiedzieć z kim mam do czynienia. I także nie znaczy to, że nie skorzystam z porady nie-dyplomisty, jeśli wiem, że jest on pomocny i zna się na tym co robi. Tak, chodziło mi o sprawdzalność wróżb i zgadzam się, z tym co o tym napisałaś. Ale sama interpretacja kart jest już wiarygodnym (dla mnie przynajmniej) testem umiejętności danej osoby. Podobnie jak sztuka zadawania pytań i same pytania, w przypadku, gdy jedna tarocistka wróży drugiej lub sama kładzie sobie karty czy dobór rozkładu. 1 Cytuj
Ekspert Gringe Napisano 6 Czerwca 2024 Ekspert Napisano 6 Czerwca 2024 25 minut temu, Mesi napisał: A ja się zgadzam z @Ejbert - do Tarocistów nie przychodzą zazwyczaj ludzie szczęśliwi, którzy mają życie poukładane. I tu zaczyna się temat umiejętności terapeutycznych / psychologicznych. @Mesi Tego nie podważam i jak najbardziej zgadzam się z Twoim stwierdzeniem. Ludzie szczęśliwi i spełnieni w życiu nie przychodzą po wróżby. I fakt, jest to problem jak obchodzić się z człowiekiem który jest zafiksowany na danym temacie. Jest to nie co lada psychologiczne wyzwanie by znaleźć drogę do takiej osoby i nie wyrządzić większych szkód. Wiem po sobie, z autopsji, że trudno jest przyjąć do wiadomości, że dana sprawa nie ułoży się po myśli. Tu tylko trzeba czasu( dłuższego lub krótszego) by pogodzić się z losem. 2 1 1 Cytuj
Elżbieta. Napisano 6 Czerwca 2024 Napisano 6 Czerwca 2024 (edytowane) W dniu 5.06.2024 o 12:41, nastek96 napisał: W dniu 5.06.2024 o 08:12, Ejbert napisał: Nie muszą się tego uczyć, "dar " krąży w tym środowisku, czy się komuś to podoba czy nie. Dar to oni mają ten sam od wieków...... kiedyś kradli kury, potem samochody, teraz to nie orientuję się, Nie jestem w temacie. Tak czy siak, muszą kręcić niezłe lody. Widać to po ich domach typu pałace, chociażby w moim mieście. Mogę napisać o tym, że jedna mnie kiedyś pobiła za stwierdzenie - jeszcze świeczki i choinka, druga okradła. Trzeciej sama powróżyłam, to się wyparła. A wiem że wróżba była trafna. Edytowane 6 Czerwca 2024 przez Elżbieta. 2 1 Cytuj
Gość alieninside Napisano 6 Czerwca 2024 Napisano 6 Czerwca 2024 (edytowane) 2 godziny temu, Elżbieta. napisał: Trzeciej sama powróżyłam, "Powrozyc cygance"- dawno nic mnie nie ruszylo na forum tak doglebnie do teraz. To jest jakis wyzszy poziom magostwa. Crolwey i Waite wtem z grobu powstali i krocza do Ciebie po nauki. Ps:nie wiem co mam myslec. Rozwalilas system Edytowane 6 Czerwca 2024 przez alieninside Cytuj
Moderators Ejbert Napisano 6 Czerwca 2024 Moderators Napisano 6 Czerwca 2024 @Elżbieta. czy Ty masz problem z rozróżnieniem czym jest "dar" a czym profesja? Talent do stawiania wróżb trafnych to jest dar, co zresztą sama przyznałaś - a jest to właściwość nie każdemu dostępna. Złodziejstwo zaś to jest zwyczajny fach, nie tylko właściwy tej nacji, aczkolwiek ten naród w tym celuje. I jeszcze w żebractwie. No i słynne patelachy, te z kolei są domeną mężczyzn. A skąd Cyganie mają aż taką kasę? - nie wiem, lecz myślę, że skoro mają, to nie z ww. zajęć, a z interesów. Nic nowego i nie oni jedni. Uczciwą pracą nie da się w tym kraju dorobić, więc wały robią wszyscy, którzy to robić mają okazję. Zresztą tak samo jak u nas tak i u nich są bogaci i biedni. I nie rozumiem, czemu ludzi tak w oczy kole że nigdzie nie pracujący Cygan ma kasiorę, a nie kole nie pracujący i mający kasiorę Polak. Wał to wał, złodziejstwo to złodziejstwo. 1 Cytuj
Elżbieta. Napisano 22 Czerwca 2024 Napisano 22 Czerwca 2024 W dniu 6.06.2024 o 22:47, Ejbert napisał: Uczciwą pracą nie da się w tym kraju dorobić, więc wały robią wszyscy, którzy to robić mają okazję Ależ da się, nawet od zera bez dziedziczenia majątku i bez szwindli. Osobiście znam niejedną taką osobę. Warunek ; trzeba coś potrafić, mieć wiedzę, dar czy tam smykałkę, no i mozolna praca często pełna wyrzeczeń. Cytuj
Moderators Ejbert Napisano 22 Czerwca 2024 Moderators Napisano 22 Czerwca 2024 Tak, są wyjątki. Moja siostra na przykład. Tylko między dorobieniem się i życiem na poziomie przyzwoitym, wyższym niż większość ludzi w tym kraju a życiem z naprawdę ogromnymi pieniędzmi jest różnica i o tym napisałem. Tu się nie da zrobić dużej kasy bez rozminięcia się z prawem, gdyż to prawo jest tak skonstruowane, by wydrzeć ludziom owoce ich pracy. I to są podatki i ZUS. Trzeba coś potrafić? a co na przykład? Jak patrzę na beztalencia, które nic potrafią ale za to mają dojśćia, to wątpię w dorobienie się dzięki talentowi. Zdarza się, lecz to też jest wyjątek. A dlaczego nie można się dorobić po prostu uczciwie i niechby nawet ciężko pracując? Dlaczego za pracę rzetelnie i zgodnie ze sztuką danego zawodu wykonywaną gros ludzi otrzymuje wynagrodzenie nieadekwtnie niskie do wkładu pracy? Chociaż... nie ma co narzekać. Żyje się tu nędznie, lecz dziękuję opatrzności czy innej tam wyższej instancji, że nie urodziłem się na przykład kobietą w Azji czy w Afryce. Cytuj
Gość Ariesza Napisano 3 Lipca 2024 Napisano 3 Lipca 2024 Ostatnio ciągnie mnie do moich starych kart, Kipper, Lenormand. Wyciągnęłam z szuflady Kippery i miałam wrażenie, jakbym założyła dobrze pasującą rękawiczkę. A co u Was w ezo? Cytuj
Ekspert Gringe Napisano 3 Lipca 2024 Ekspert Napisano 3 Lipca 2024 1 godzinę temu, Ariesza napisał: Ostatnio ciągnie mnie do moich starych kart, Kipper, Lenormand. Wyciągnęłam z szuflady Kippery i miałam wrażenie, jakbym założyła dobrze pasującą rękawiczkę. A co u Was w ezo? Tak chyba bywa, że są ezoteryczne wzloty i wyciszenia. Sama nie wyobrażam sobie dnia bez astro czy Tarota, i nie chodzi mi, że zasypana jestem pracą z klientami. Raczej pracuję nad sobą, swoim warsztatem, wiedzą. No i piszę na blogu - to jak prowadzenie exhibicjonistycznego pamiętnika😅😅😅 Niedawno pisałam z jakąś dziewczyną która opowiadała o swojej znajomej i jej przygodzie z Tarotem. Finalnie się go pozbyła i przestała wróżyć bo stwierdziła, że "karty chcą ją tylko dla siebie". Czyli, że samotność była spowodowana przez Tarota😅😅😅 Niektórzy potrzebują zwalić na kohoś lub coś winę za prażkę. Mieszkam sama od pół roku i dochodzę do wniosku, że moja działalność na forum( analiza horoskopo, wróżenie) bylo pewnego rodzajem ucieczką od domowej rzeczywistości. Nagle zrobiło się spokojnie i mogę pobyć sama ze swoimi myślami i- kurczę to wciąga( nigdy nie wierzyłam jak ktoś mi mówił, że lubi być sam). 😅😅😅 A jak u Was czas mija? 2 Cytuj
Gość Ariesza Napisano 3 Lipca 2024 Napisano 3 Lipca 2024 (edytowane) 22 minuty temu, Gringe napisał: bylo pewnego rodzajem ucieczką od domowej rzeczywistości. Tak czasem bywa, chyba ma tak czasem każdy, kto się interesuje ezo, że to hobby staje się niekiedy ucieczką od czegoś. Twoja wiedza astro się wzbogaciła o coś ciekawego? Edytowane 3 Lipca 2024 przez Ariesza Cytuj
Ekspert Gringe Napisano 3 Lipca 2024 Ekspert Napisano 3 Lipca 2024 51 minut temu, Ariesza napisał: Twoja wiedza astro się wzbogaciła o coś ciekawego? O własne przemyślenia😅 Serio. Wczoraj pisałam o Elvisie Presley'u( temat wisiał nade mną od lutego, kiedy to obejrzałam film "Elvis"), i yak sobie prowadziłam wewnętrzne rozkminki podczas mycia naczyń. Doszlam do ciekawego wniosku na temat horoskopów partnerskich. I owszem chodzi o aspekty miedzy planetami partnerów( zwlasszcza światła i pozostale planety osobiste plus Jowisz i Saturn) ale też kazdy z nas ma zapisany typ partnera( ja to nazwałam "pasującym puzzlem"). Podam na swoim przykladzie: Slońce w horoskopie kobiety mówi o typie partnera życiowego, wcześniej może mówić o ojcu. U mnie jest w kwinkunksie z Plutonem i Neptunem. Mój ex mąż miał Słonce w Rybach( Neptun), Księżyc w opozycji z Plutonem, Księżyc w trygonie z Neptunem. Z kolei u mezczyzny Księżyc i Wenus mowią, odpowiednio, o typie żony i parrnerki - obie planety ex ma w koniunkcji w Baranie( czyli typ kobiety samodzielnej, indywidualistki, reslizujacej swoje cele) - ja mam.Wenus w Baranie( ktora jest znacząca dla mojego horoskopu bo wlada Sloncem i Asc, a egzaltuje się w Rybach gdzie mam Księzyc). Także niezmiernie ucieszyło mnie moje odkrycie. To też pokazuje, czemu nie zawsze "idealna" synastria wypala( abstrahujac już od niesprzyjających tranzytów, progresji czy Solariusza). Patrzyłam potem na horoskop Priscilli, żony Presley'a, i ona ma ciekawą koniunkcję Słońca z Uranem - zapowiedź mega niestandardowego partnera ale też, będącego ucieleśnieniem marzeń( Uran jako władca 11 domu odpowiedzialnego miedzy innymi za spełnianie marzeń). I jeszcze jeden ciekawy wniosek, z innej beczki, co prawda( postaram się go gdzieś wpleść w kolejny tekst na blogu), ale warty odnotowania. Mam nowy telefon. Po 2.5 latach męki z Iphonem, wrócilam do Samsunga( moja przygoda z nowoczesnymi telefonami zaczęła się od Samsunga S4). Znów mogę pisać swobodnie bez zmieniania przez słownik na inne wyrazy, do tego sama klawiatura jest większa, i w końcu trafiam we właściwe litery😅😂 Co pokrywa się oczywiście astrologicznie - męka z Iphonem zaczęła się gdy progresywny Księżyc wszedł mi do 12 domu - a że urodzeniowo Księżyc mam w kwadraturze z Merkurym( szeroko pojęty problem z komunikacją), to nie dziwi mnie, że tak się zrealizowało. Nowego Samsunga kupiłam na spektakularnej koniukcji Urana z Jowiszem, niedaleko mojego Słońca w Byku( niech mi ktoś jeszcze raz powie, że orba 4 stopnie nie zadziała w przypadku Jowisza z Uranem) i kosztowal mnie 300f w rocznych ratach 0%. Oczywiście progresywby Księżyc idzie teraz przez 1 dom i nie jest już tak w czarnej d...( choć przed nim koniunkcje z Saturnem a zaraz potem z Plutonem, także atrakcji u mnie nigdy dość). 1 1 Cytuj
Moderators Ejbert Napisano 3 Lipca 2024 Moderators Napisano 3 Lipca 2024 U mnie czynność zmieniła się w bierność. Znaczy to, że więcej filozofuję na temat układów (astro, numero, kart) niż interpretuję po ludziach. A propos synastrii - po raz enty odkryłem, że synastria sama w sobie, bez porównania osobno kółek partnerów, nie trybi. Aga mi to kładła przez XXX lat i mistrz Szuman lekturą takoż alem nie uwierzył ażem sam nie przymierzył 1 Cytuj
Ekspert Gringe Napisano 3 Lipca 2024 Ekspert Napisano 3 Lipca 2024 48 minut temu, Ejbert napisał: propos synastrii - po raz enty odkryłem, że synastria sama w sobie, bez porównania osobno kółek partnerów, nie trybi. Aga mi to kładła przez XXX lat i mistrz Szuman lekturą takoż alem nie uwierzył ażem sam nie przymierzył To chyba musi przyjść odpowiedni moment na każdego by zatrybiło w głowie😅 O! I jak istotne jest znać realia osoby dla ktorej opracowuje się horoskop( w tym branie pod uwagę wieku ma nieocenioną rolę). Teraz przyszlo mi do głowy apropos exa, że kiedy się poznaliśmy, to pracował na giełdzie spożywczej( mam Słońce w 8 domu w Byku plus 7 domowa Wenus w scislym sekstylu z Merkurym - handel). Znajoma jest teraz z facetem i zapowiada się już na poważnie. Mówiłam jej, że pisany jest jej obcokrajowiec bo Słońce w ścisłej koniunkcji z Jowiszem, a że w Skorpionie - jej facet ma silne rozkminki by pracować nad sobą i leczyć traumy z przeszłości. Oczywiście peacuje w finansach na kierowniczym stanowisku. Nic nie daje takiej satysfskcji jak własne spostrzeżenia i wnioski😅 2 1 Cytuj
Gość Ariesza Napisano 29 Sierpnia 2024 Napisano 29 Sierpnia 2024 Ostatnio wyczytałam w necie, że niektórzy generują sobie Solariusz i najpierw go sobie analizują jako osobne koło, a dopiero w drugim kroku zestawiają go ze swoim natalem (w sensie, że nie pomijają analizy obu kół razem, tylko sobie to wszystko rozbijają na różne kroki). @Gringe Co myślisz? Według Ciebie byłby to większy czy mniejszy oczopląs? Cytuj
Ekspert Gringe Napisano 29 Sierpnia 2024 Ekspert Napisano 29 Sierpnia 2024 @Arieszaodpowiem ze swojego laickiego, hobbystycznego stanowiska - tak :) Przynajmniej ja tak robię. Patrzę na Solariusz różnie. Dobrze kiedy ktoś jest świadomy swojego horoskopu, co się kryje za aspektami w nim zawartymi i ogólnie z obsadzeniem kólka. Wiadomo, że jak część obsadzona jest od IC do MC, to właściciel bardziej będzie płynąć w tym roku z prądem, przy pomocy innych osób. Jeśli od MC do IC, to już bardziej sam bedzie przecierać szlaki i stawiać na swoim. No jest tego do analizy trochę, że można popatrzec na sam Solariusz - ale warto mieć punkt odniesienia czyli horoskop urodzeniowy i jak sama roczna tendencja będzie pasować właścicielowi horoskopu. Dla mnie Solariusz można rozwijać jak liście kapusty, i co raz wynajdywać różne smaczki :) @nastek96a może wrzuć Solariusz na forum? :) 1 Cytuj
nastek96 Napisano 29 Sierpnia 2024 Napisano 29 Sierpnia 2024 Chętnie wrzucę. Tylko bardziej się przygotuje, żeby jakoś spróbować samemu to poskładać 1 Cytuj
nastek96 Napisano 29 Sierpnia 2024 Napisano 29 Sierpnia 2024 Czy nosił ktoś czarny turmalin, aby odgrodzić się od ludzi, którzy negatywnie wibrują? Cytuj
Mesi Napisano 29 Sierpnia 2024 Napisano 29 Sierpnia 2024 Ja kiedyś nosiłam onyks - skutecznie sprzątnął połowę znajomych z mojego życia... 1 1 Cytuj
nastek96 Napisano 29 Sierpnia 2024 Napisano 29 Sierpnia 2024 Wow, super działanie, choć pewnie wtedy Cię to nie cieszyło. A poprawiła Ci się jakość snu? Mam problem, bo źle sypiam. Praktycznie co noc mam złe sny i to już mógłbym powiedzieć od lat. 1 Cytuj
Mesi Napisano 29 Sierpnia 2024 Napisano 29 Sierpnia 2024 Dobrze spałam - bo onyks też wzmacnia. Do tego nosiłam go na naszyjniku i był połączony z symbolem spiralnym co sprzyja wewnętrznej równowadze. Więc po tych "czystkach" czułam się dobrze - bo uwolniłam się od pewnego rodzaju zależności z ludźmi, którzy, mówiąc delikatnie, nie byli fair. W dniu 29.08.2024 o 21:26, nastek96 napisał: Mam problem, bo źle sypiam. Praktycznie co noc mam złe sny i to już mógłbym powiedzieć od lat. A to myślę, że najpierw trzeba byłoby znaleźć przyczynę - w tym znaczeniu czy problemy ze snem są w wyniku czynników zewnętrznych czy wewnętrznych. I dopiero potem szukać rozwiązania. 2 Cytuj
nastek96 Napisano 29 Sierpnia 2024 Napisano 29 Sierpnia 2024 To popatrzę też na onyks. Wiesz tak byłoby mądrze zrobić, ale już chce w końcu wstać wypoczęty. Więc może potem będę się dopatrywał przyczyny Cytuj
Gość Ariesza Napisano 2 Września 2024 Napisano 2 Września 2024 Znalazłam śmieszną stronę, na której możemy zobaczyć układ plenet - ale jest interaktywny! Można przytrzymać Księżyc lub Słońce i pokręcić kołem, animując tym samym zarówno planety jak i daty. Widać, jak dokładnie wygląda ruch ciał niebieskich w odniesieniu do systemu geocentrycznego. https://www.astralobe.com/?lat=52.2396&lon=21.0057&city=Warsaw&country=Poland&countryCode=PL®ion=Mazovia&tz=Europe%2FWarsaw#info Cytuj
nastek96 Napisano 2 Września 2024 Napisano 2 Września 2024 Faktycznie fajnie widać wędrówkę planet. Szkoda, że nie można tego zobaczyć na własnym kosmogramie. Cytuj
Gość Ariesza Napisano 3 Września 2024 Napisano 3 Września 2024 13 godzin temu, nastek96 napisał: Faktycznie fajnie widać wędrówkę planet. Szkoda, że nie można tego zobaczyć na własnym kosmogramie. Można, jeśli aplikacja z której korzystasz ma opcję klikania po czasie i animacji chartu. Skoro sobie przypominamy o rzeczach, to 18 września mamy pełnię i częściowe zaćmienie Księżyca. Będzie widoczne w Polsce. Tutaj link do kalendarza zaćmień na 2024: link Cytuj
nastek96 Napisano 4 Stycznia 2025 Napisano 4 Stycznia 2025 (edytowane) Trzeba odświeżyć czat. Ostatnio prowadziłem rozmowę na ten temat. Ta pierwsza mewa przejdzie przez życie świadoma, ale z wiecznym wahaniem, rozterkami, wiecznie będzie szukała odpowiedzi, nie będzie pewna sensu życia. Natomiast ta druga przejdzie przez życie bezmyślnie i nie będzie świadoma, że istnieje coś więcej, więc będzie piała z zachwytu zajadając frytki. I tyle do szczęścia jej wystarczy. Przychodzi do Was czasem taki moment, aby zamiast skupiać się na absolucie i końcowym akcie świadomości chcielibyście po prostu oglądnąć serial na kanapie będąc świadomym jedynie jakie badziewie oglądamy? Edytowane 4 Stycznia 2025 przez nastek96 1 Cytuj
Ekspert Gringe Napisano 4 Stycznia 2025 Ekspert Napisano 4 Stycznia 2025 @nastek96 ja absolutnie odnajduję tu złoty środek :D O, dziś miałam kartę dnia Rycerza Monet. Plus bieżące tranzyty gdzie najbardziej ciekawił mnie trygon Wenus w Rybach do Jowisza w Skorpionie w 2 domu...i zaczęło się z rana: dostałam list od okulisty dziecka, że w końcu dają nam spokój i kolejna wizyta za 2 lata( latalismy co 4 miesiące do szpitala bez powodu).Potem zadzwoniła mama i tak od słowa do słowa stanęło na tym, że kupi mi pościel którą upatrzyłam sobie w Homla i dołoży do paczki😎 Po poludniu poszliśmy z dzieckiem do mojej siostry zrobić wywar warzywny w jej Thermomiksie. Po drodze drobne zakupy w Tesco. U siostry rozliczyłyśmy nasz wyjazd do Polski i siostra wisi mi jeszcze parę groszy- pierwszy raz ktoś po Nowym Roku mi coś wisi😅 Okazało się, że mam dużą nadpłatę na prąd i gaz i o połowę mogłam zmniejszyć Direct Debit. Najlepsze na koniec. Wróciliśmy do domu, zjadłam świąteczny bigos od mamy a tu sąsiadka puka do drzwi. Przyniosła mi wraz z córką dwie pełne miski jedzenia z okazji urodzin brata😁 Jedzenie bomba. Inne smaki niż nasze bo oni są z Sierra Leone więc typowo afrykańskie rarytasy. I tak teraz siedzę. I kontempluję życie😎 1 Cytuj
NadziejaZoja Napisano 4 Stycznia 2025 Napisano 4 Stycznia 2025 @Gringe nie kontempluj za mocno na noc. 1 Cytuj
nastek96 Napisano 4 Stycznia 2025 Napisano 4 Stycznia 2025 Gringe masz wspaniały dzień. Cieszę się razem z Tobą. Złoty środek to najlepsza odpowiedź. Można zastanawiać się nad sensem życia wcinając frytki Ale to i tak nam zajmie głowę na problemy, których mogłoby nie być 1 Cytuj
Ekspert Gringe Napisano 4 Stycznia 2025 Ekspert Napisano 4 Stycznia 2025 39 minut temu, nastek96 napisał: Ale to i tak nam zajmie głowę na problemy, których mogłoby nie być Myślę, że dobrze mieć o czym myśleć- jakoś tak człowiek inteligentniej wygląda wtedy 😅😎😉 Cytuj
nastek96 Napisano 5 Stycznia 2025 Napisano 5 Stycznia 2025 (edytowane) Niby tak, umiejętność myślenia to canna rzecz, a nie wszyscy to wykorzystują. Ale ostatnio odkryłem w głowie pustkę i ciszę w pozytywnym sensie. I to cudowny stan kiedy nie ma stresu i człowiek nie słyszy żadnych myśli. W pewnym sensie czasem pusta głowa może być błogosławieństwem. Edytowane 5 Stycznia 2025 przez nastek96 1 Cytuj
Yunugar Napisano 6 Stycznia 2025 Napisano 6 Stycznia 2025 W dniu 5.01.2025 o 01:12, nastek96 napisał: Niby tak, umiejętność myślenia to canna rzecz, a nie wszyscy to wykorzystują. Ale ostatnio odkryłem w głowie pustkę i ciszę w pozytywnym sensie. I to cudowny stan kiedy nie ma stresu i człowiek nie słyszy żadnych myśli. W pewnym sensie czasem pusta głowa może być błogosławieństwem. Cenna? Czy lepiej pasuje "przydatna", "użyteczna"? Oczywiście, pustka wśród ciągłego biegu od jednego wrażenia do drugiego jest odpoczynkiem. Lubię dłuższe spacery wśród natury. Ośnieżone drzewa, obserwacja, mróz na twarzy, oddech. Również w ten sposób następuje spokój, zwolnienie (przynajmniej u mnie tak jest, nie wiem jak u innych). 1 Cytuj
nastek96 Napisano 6 Stycznia 2025 Napisano 6 Stycznia 2025 Godzinę temu, Yunugar napisał: Cenna? Czy lepiej pasuje "przydatna", "użyteczna"? Owszem cenna. Nie mam na myśli nieumiejętności zapanowania nad myślami przez co nie potrafimy się zrelaksować, bo w głowie ciągle huczy. Mam na myśli umiejętność samodzielnego wyciągania wniosków, refleksji, logiki...większość osób to potrafi. Jednak niestety poznałem osoby, którym przychodziło to ciężej. Całe szczęście to tylko jednostki wobec ogółu. Ja również lubię spacery i wyciszenie przy naturze. Czysty umysł jest naszym stanem docelowym, wtedy nastąpi prawdziwy spokój. (Czysty, czyli wolny od zbędnych myśli w danym momencie, nie wolny od umiejętności myślenia). Cytuj
Yunugar Napisano 6 Stycznia 2025 Napisano 6 Stycznia 2025 58 minut temu, nastek96 napisał: Czysty umysł jest naszym stanem docelowym, wtedy nastąpi prawdziwy spokój. Tak, mówią to w Azji. Niekoniecznie musi to być "stan docelowy". Jest wybór, różne kąty widzenia. W Europie jest inaczej. Ci, którzy nie potrafią myśleć samodzielnie też są potrzebni. Świat jest różnorodny. Nie wszyscy są filozofami. Cytuj
nastek96 Napisano 6 Stycznia 2025 Napisano 6 Stycznia 2025 Myślę, że w Europie nie jest inaczej, bo tutaj również od zawsze cenimy spokój i ciszę. Tu nie chodzi o bycie filozofem i wymyślanie własnych własnych koncepcji życiowych. Tu chodzi o to, aby na przykład nie powielać na ślepo schematów, bo inni tak robią. Warto samodzielnie przemyśleć co robimy, dlaczego, czy ma to sens i jeśli stwierdzimy, że ma to możemy żyć w taki sposób dalej. Nie każdy musi żyć w oryginalny sposób, ale warto żeby był to jego przemyślany wybór. 1 Cytuj
nastek96 Napisano 19 Marca 2025 Napisano 19 Marca 2025 (edytowane) Chciałem poinformować, żebyście dokładnie przeczesywali internet w poszukiwaniu książek. Ja chciałem kupić ,,Astrologia od początku" Gronerta. Książka nie jest już dostępna w księgarniach i można ją kupić z rynku wtórnego za 300 złotych jako produkt używany. Przeszukiwałem internet dalej i okazało się, że można kupić tą książkę u autora za jedynie 60 złotych. Książka w tej cenie jest całkowicie nowa. Zaoszczędziłem aż 240 złotych. Warto czasem poświęcić czas na szukanie, bo rynek wtórny znaczenie zawyża ceny. Czy ma ktoś doświadczenie z tą literaturą? Jakieś rekomendacje? Edytowane 19 Marca 2025 przez nastek96 1 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.