Jump to content

Homoseksualizm a tarot, runy itd.


gay
 Share

Recommended Posts

Tak jak powyzej w temacie. Jak myslicie jaki ma stosunek, do tego m.i. tarot. Wkoncu każdy ma prawo do szczescia prawda :) Narazie nie bede sie rozpisywac tylko slucham Was:icon_smile2::_okok:

Link to comment
Share on other sites

Tylko, że wiesz. Jednak to jest przeciwko natury prawda, ponieważ ludzie powinni się jednym słowem "produkować". A do tego są potrzebne osoby przeciwnej płci a nie tej samej.

Jednakże, urodziliśmy się po to aby dążyć do szczęścia. Bo przecież każdy z nas ma do niego prawo, bez względu na rase, religie, narodowość, wygląd, kolor włosów, styl zycia (i tak można wymieniać bez końca chyba)...

 

A jak myślicie, dlaczego karma takim osobom akurat daje takie życie a nie tak jak większości?

 

Wkońcu to jakieś wyróżnienie chyba ;)

Link to comment
Share on other sites

Tylko, że wiesz. Jednak to jest przeciwko natury prawda, ponieważ ludzie powinni się jednym słowem "produkować". A do tego są potrzebne osoby przeciwnej płci a nie tej samej.

 

Zgadzam się z treścią, ale wg mnie nadal to chyba nie ma znaczenia :) Argument poniżej :)

 

Jednakże, urodziliśmy się po to aby dążyć do szczęścia. Bo przecież każdy z nas ma do niego prawo, bez względu na rase, religie, narodowość, wygląd, kolor włosów, styl zycia (i tak można wymieniać bez końca chyba)...

 

Każdy ma prawdo do szczęścia, bez względu na to co czyni nas szczęśliwym. Oczywiście jeśli to co daje nam szczęście nie rani drugiego człowieka :)

 

A jak myślicie, dlaczego karma takim osobom akurat daje takie życie a nie tak jak większości?

 

Wkońcu to jakieś wyróżnienie chyba ;)

 

Karma jest przyczyną w prawie 'przyczyny i skutku', każdy jest odpowiedzialny za swoje życie. Ewentualnie mogłabym zaryzykować również stwierdzenie, że w karma może być też skutkiem, a przyczyny pojawiły się w wcieleniu/ach poprzednich :)

 

Nie jestem znawcą i to co piszę jest tylko i wyłącznie moim domysłem :) Wiec jeśli się mylę to wybacz, ale ja właśnie w ten sposób rozumuję :)

Link to comment
Share on other sites

Jednakże, urodziliśmy się po to aby dążyć do szczęścia.

Brawo!

 

A jak myślicie, dlaczego karma takim osobom akurat daje takie życie a nie tak jak większości?

Czy ważniejsze jest: dlaczego - czy też: co zrobić, aby to szczęście osiągnąć?

Link to comment
Share on other sites

Jeśli chodzi o preferencje seksualne, to są one zazwyczaj zależne od preferencji z przeszłych wcieleń.

Bardzo często dusza, która przez dłuższy czas inkarnowała jako kobieta, po czym wcieliła się w ciało mężczyzny(czy na odwrót), w danym wcieleniu jako mężczyzna wykazuje dużo cech 'typowo' kobiecych. Stąd również pociąg do tej samej płci.

Link to comment
Share on other sites

no tak.. ale niektore rytulaly... czy choćby posiadanie drugiej polowki... < wedlug mniemania Coelho> jest zarezerwowane tylko dla par meżczyzna - kobieta...

również wspomina sie o tym ze tylko kobieta i mężczyzną mogą odpowiednio współdziałać... moga tworzyc yin i yang, a ze zawiaski osób tej samej płci.. to samo w sobie zaprzeczenie istnienia...

 

wiec raczej tutaj nie widac jakos bardzo tolerancji... :P

Link to comment
Share on other sites

tak tylko, ze przeciez wlasnie yin i yang, jezeli mezczyna laczy sie z kobieta to musi byc tez i na odwrot aby mezczyzna mogl sie laczyc z mezczyna. prawda? to jest przeciwienstwo od hetero

Link to comment
Share on other sites

tak.. ale yin i yang tworza spójna całość.. i harmonie... wiec przeciwieństwem do tego bedize chaos :P

 

zresztą nie widze przeciwieństwa w zawiasku mężczyzna - mężczyzna a mezczyna- kobieta :P

Link to comment
Share on other sites

przeciwnosci sie przyciagaja, wiec jezeli mezczyzna przyciaga mezczyzne musza to byc dwa inne bieguny bez wzgledu na plec. Wkoncu cialo jest tylko mieszkaniem dla duszy...

Link to comment
Share on other sites

a ja mam taka teorię...

poprzednie wcielenia.... bylscie parą... kobieta i męzczyzna. kochaliście się, chcieliście dazyć razem do szczęścia we dwoje jednakże zawsze cos wam stawało na drodze, jakies problemy, które nie pozwalały na stworzenie harmonijnego związku. nie potrafiliście pokonac tych przeszkód lub tez nie pielęgnowaliście tych uczuć. Bądz też jedna z tych osób podeptała tę miłośc, nie doceniała tego co miała, i w tym wcieleniu pojawiła się jako osoba odmiennej płci. czyli teraz jest miłośc mężczyzny z męzczyzną mimo, że w poprzednimm wcieleniu by kobieta. To nie jest kara, ze przyszedł na ziemie w innejn powłoce. sami sobie wybieramy kolejne wcielenie i ta osoba właśnie wybrała takie by móc mocniej i dogłębniej się doskonaliś. pokonywanie przeszkód by móc być razem i postepowanie wbrew zasadom społecznym ma wzmocnić to uczucie by w tym wcieleniu móc spłacić karmę. Potrzeba tutaj dużej determinacji jednakże opaca się ona bowiem jest szansa na spłacenie długów karmiczych. jeśli nie dadzą rady, będa borykac się z tym równiez w kolejnych wcieleniach. Jest to niezła szkoła i osoby z silnym charakterem będa dążyć do hamoni i szzęścia w związku mimo negatywnych opini społeczeństwa,

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

gay poruszyłeś bardzo ciekawą kwestię :)

spójrz kilkanaście wieków wstecz,na starozytnych Greków...tam normalne były związki starszych mężczyzn z chłopcami. stąd tez nazwa 'miłość grecka'. Dlatego pojęcie normalności jest względne :)

Link to comment
Share on other sites

ale normalnosc w sensie społecznym... o tym jzu sie rozpisuje wiele forów... a ja nie ukrywam tez mnie to ciekawi bo tez swego czasu sie and tym zastanawiam.. jak widzi cos takiego magia :P

 

-------

 

aaaaa moj setny post tutaj napisany :jupi: :swieto: :wino: :impreza: :zabawa: :D stawaim wszytkim :D

Link to comment
Share on other sites

A jeśli ktoś jest biseksualny? :D Osoby homoseksualne jak i hetero mają sprecyzowane preferencje i tak jak Gay napisał 'Ciało jest domem dla duszy'. Więc czy dusza osoby biseksualnej nie jest zdecydowana, czy po prostu przeszła tyle różnych wcieleń, że jest jej już wszystko jedno? ;p

Mi się wydaje, że rytuały i cała reszta nie zwracają uwagi na płeć. Ponieważ wszystko tak jakby odnosi się do ducha/duszy (do naszego wnętrza, a nie opakowania) :)

Link to comment
Share on other sites

hmmm...dobre pytanie...ale tez mi się wydaje,że tu nie ma rozróżnienia...chociaż jeśli osoba jest hetero,a osoba rzucająca jest homoseksualna to raczej nie zadziała...

Link to comment
Share on other sites

Dlaczego? Przecież płeć nie powinna mieć znaczenia :) Tak samo jakby dwie identyczne drogocenne rzeczy zapakować do dwóch różnych pudełek, jedno pudełko śliczne, drugie brzydsze. Czy wartość tej drogocennej rzeczy obniży się przez to w jakim pudełku się znajduje? Oczywiście przykład brzydkiego i pięknego pudełka jest tylko przykładem który miał przedstawić pewną sytuację :) Obie płcie są piękne :)

Link to comment
Share on other sites

Wydaje mi się, że płeć nie ma najmniejszego znaczenia. Preferencje seksualne są niezmienne, tylko ciała które zawierają naszą bratnią dusze są czasem inne :)

 

Nie wiem czy wyraziłam się zrozumiale ;p

Link to comment
Share on other sites

ale tu mi chodzi,że jeżeli ty wolisz facetów,a twoja koleżanka powiedzmy podkochuje sie w Tobie.To chyba nie chciałabyś żeby majsterkowała przy wolnej woli? ;) w sumie w kazdym wypadku naruszanie wolnej woli jest złe.I chyba tylko o to mi chodziło :D

Link to comment
Share on other sites

Aha :D Chyba bym nie chciała :D Przepraszam, chyba nie zrozumiałam przesłania Twojego postu i oczywiście nie chciałam Cie urazić moją odpowiedzią, jeśli poczułaś coś takiego :) Bo teraz widzę, że mogło to źle wyglądać.. Proszę o wybaczenie :) I zgadzam się, że przekraczanie granic wolności osobistej drugiej osoby jest złe :)

Link to comment
Share on other sites

Hehe to dobrze :) Ale moja wypowiedź mogła zabrzmieć wrogo ;p A ja jestem z tego typu ludzi który nie obraża innych, nawet jeśli mają odmienny pogląd na jakąś sprawę :) Toleruję nie popieram ;p Oczywiście to co napisałaś wcześniej popieram w 100% :)

 

hehe jestem inteligentna? :D Miło mi :D

Link to comment
Share on other sites

a o jakie Wam rytuały chodzi bo nie rozumiem?

 

Do tego powiem Wam, ze mam powazny problem poniewaz bylem w zwiazku z mezczyzna i niedawno dowiedzialem sie ze jestesmy powiazani karmicznie. Ale niestety wszystko sie rozpadlo i tak juz od miesiecy siedze i kumam co tu by zrobic zeby wrocil :( Myslalem wlasnie nad jakąś magią, czarami jak myslicie poskutkowala by? (ale to tak na marginesie juz bo nie te forum)

 

co do homoseksualnosci, to zobaczmy ile jest takich ludzi, owszem nie tyle co hetero ale jednak

 

a bisexualizm... hmmm... RAZ DZIEWCZYNKA RAZ CHLOPACZEK ABY ZYCIE MNIALO SMACZEK troszke mnie to odrzuca ale ok... wkoncu trzeba byc tolerancyjnym jezeli sami tolerancji oczekujemy

Link to comment
Share on other sites

Wydaje mi się, że nie powinieneś stosować żadnej magi, aby on do Ciebie wrócił. Ponieważ w ten sposób ingerował byś w jego wolną wolę, a to już jest nieetyczne. Relacje karmiczne bywają różne. Jestem w relacji karmicznej z moimi przyjaciółmi, z byłymi partnerami z którymi jeszcze utrzymuję kontakt i jakoś jest :) Raz dobrze raz źle. Są też relacje karmiczne (również mi bliskie) gdy dwie osoby nie mogą żyć ze sobą, a bez siebie też jest tragedia.

Link to comment
Share on other sites

gay,chodzi o rytuały miłosne - zaklęcia,uroki.....trzymaj sie od tego z daleka,bo to zmuszanie kogos do miłości.Sam tez nie byłbys zadowolony gdyby ktoś zmuszał się do kochania.Poza tym takie sprawy jak rzucanie zaklęć wraca do Ciebie w złej postaci...

Link to comment
Share on other sites

Miałyśmy na myśli właśnie rytuały typu rzucania na kogoś jakiś zaklęć (;p) ogólnie magia i te sprawy. Jest to złe ponieważ, przekraczasz granicę czyjejś wolności. Rzucisz na niego zaklęcie, on do Ciebie wróci, a być może tego nie chce, być może nie jest wam pisane wspólne życie. Jeśli jednak jesteście sobie pisani to na pewno się zejdziecie :) Wszechświat działa potajemnie aby każdy znalazł to czego szuka :)

Link to comment
Share on other sites

karmą zainteresowalem sie od niedawna. a jak myslicie czy te powiazanie karmiczne moze miec jakis wplyw?

 

a co do zaklec to wiem o trójpolu i tego wlasnie sie ch**olernie

Link to comment
Share on other sites

Powiązania karmiczne świadczą o potrzebie, a nawet konieczności, nauczenia się czegoś, 'przerobienia' jakichś życiowych lekcji.

Duża część związków karmicznych jest tymczasowa.

Link to comment
Share on other sites

cały czas słyszę o tych związkach karmicznych a nadal nie wiem co to.. msuze o tym pcozytac xD

 

i co z tego ze ten zwiazek karmiczny ci wyszedł... ? czy tylko dlatego ze to byl ten związek karmiczny chcesz do niego wrócić... ? mzoe sie zastanów czy ty tego chcesz.. a nie bo jakaś karma ci to mówi :P

 

no właśnie nie tylko o magie miłosna mi chodziło... jestem ogolnie ciekaw czy magia jest tolerancyjna.. do bi czy homo :P:lol: teraz jakos mi nie rpzychodza na myśl jakieś oczywiste przeciwwskazania.. ale pamiętam ze keidys coś mnie bulwersowało :mysli: jak sobie przypomnę to napisze :P

Link to comment
Share on other sites

Guest Sowilo92

mnie się wydają, że orientacja seksualna nie ma znaczenie...dusza nie ma płci, więc dla magii, tarota, run itd. nie ma to znaczenia....jedni rodzą się hetero inni bi, jeszcze inni homoseksualni, ale wszyscy są sobie równi i...tyle ode mnie

Link to comment
Share on other sites

Guest Sowilo92

to czy jesteśmy biedni, czy bogaci, czarni, biali, czy żółci, hetero czy homoseksualni to są tak naprawdę szczegóły, ważne, ale szczegóły, najważniejsze jest to że jesteśmy ludźmi, mamy duszę, umysł i ciało...

Link to comment
Share on other sites

Guest Sowilo92

shimmy ma 100% racji, jeżeli we wróżbie usłyszałeś coś co Cię zaniepokoiło to tylko po to, abyś mógł to zmienić, wróżba ma za zadanie ostrzegać, pocieszać, dawać wskazówki, a nie wydawać wyroki, po usłyszeniu których nalezy usiąść i płakać...głowa do góry...

Link to comment
Share on other sites

kurde, ale te forum to takie fajne jest wiecie.... widze ze tutaj są wspaniali i wyrozumiali ludzie :) posiecieszyliscie mnie i to bardzo dziękuje :*

 

jedno wiem, czekac bede... jednak boje sie ze wtedy jeszcze bardziej sie zawiode, i jezeli sobie kogos znajdzie to mam tak cierpiec kilka lat? bo jestem przekonany ze jego zwiazek kolejny nie bedzie na cale zycie ! ! ! OBY ! ! !

Link to comment
Share on other sites

Guest Sowilo92
sowilo,ale z nas zgodna para :D tylko rację sobie przyznajemy nawzajem :)

 

też tak właśnie zauważyłem...no ale my poprostu fajni jesteśmy, więc nie ma co się dziwić;*

Link to comment
Share on other sites

Guest Sowilo92
kurde, ale te forum to takie fajne jest wiecie.... widze ze tutaj są wspaniali i wyrozumiali ludzie :) posiecieszyliscie mnie i to bardzo dziękuje :*

 

jedno wiem, czekac bede... jednak boje sie ze wtedy jeszcze bardziej sie zawiode, i jezeli sobie kogos znajdzie to mam tak cierpiec kilka lat? bo jestem przekonany ze jego zwiazek kolejny nie bedzie na cale zycie ! ! ! OBY ! ! !

 

Bardzo dziękuję w imieniu własnym i innych....między innymi po to tu jesteśmy....a dlaczego Ty nie możesz z nim porozmawiać, albo odciąć się od przeszłości i też szukać kogoś innego?

Link to comment
Share on other sites

kiedys jak jedna bliska mi osoba (ale to było dawno temu juz kilka dobrych lat bedzię), jak stawiała mi kabałe (teraz nie mam juz z nią kontaktu). To w kartach zobaczyła wszystko, to że siedzi jakiś męźczyzna w mej głowie itd. Potem wróżyłem również sobie sam, ale teraz sam już wróżyć się boje, karty spaliłem (poszedłem do lasu, wykopałem dołek polozyłem karty wraz z chustą, która mniała zatrzymywac energie tak jakby ją kumulowac, nie pamietam juz czy tez przesiakac moją energią). Jak myślicie, dobrze zrobiłem. To tak poza tematem . . .

Link to comment
Share on other sites

sowilo ;*

 

gay,ale nie czekaj biernie,tylko aktywnie :) ja tez jestem w trochę podobnej sytuacji i wiem co czujesz.Najlepsze co możesz zrobić to nie mysleć o tym i nie zadreczać się.

Link to comment
Share on other sites

Guest Sowilo92
Oczywiście, dobrze ze spalilem. Czy moze dlatego tez karty się w jakiś sposób na mnie mszczą. Czy jest to możliwe ? ? ?

 

Jeżeli podczas wróżenia się 'zabezpieczałeś' to nie ma możliwości żeby karty się mściły no bo za co?!

Link to comment
Share on other sites

ok. nie myślec, łatwo kochana shimmy jest Ci powiedziec, lecz wiesz serca się nie oszuka. prawda. do tego serce jest najpotężniejszą cząstką w naszym organiźmie.

Tak wogóle jak wyczytałem w numerologii tutaj na forum, to dowiedzialem sie ze ja urodziłem się w jednym z dni, gdzie musze odpokutowac karme. i to pod wzgledem milosnym.

Link to comment
Share on other sites

Guest Sowilo92

przepraszam, ze Ci tak napisze gayale mam takie wrażeni, że Ty wręcz na siłę szukasz nieszczęścia w swoim życiu....tupnij nogą i powiedz sobie 'Jestem szczęśliwy' dlaczego miałoby być inaczej?

Link to comment
Share on other sites

masz wszystko w temacie bhp :)

gay,ale ja tez mam cięzkie rozstanie za sobą i wiem co czujesz :) budzisz,pierwsza myśl to on,zasypiasz,ostatnia mysl to on.Znam to z autopsji :) nawet sowilo mi wrózył w tej sprawie :D

Link to comment
Share on other sites

macie racje nie moge sie nad sobą uzalac, wkoncu zycie toczy dalej i trzeba podjac jakas walke i ulozyc sobie w glowie jej plan rozegrania.

 

a co do bialej swiecy to palilem, ale byla to taka mala owalna kominkowa (z biedronki, biała zapachowa co do takich malych kominkow sie wsadza aby w domu pachnialo)

Link to comment
Share on other sites

tylko gaj jest zasada: nie pyta sie o to samo kilku osób,bo karty mogą ci powiedzieć same złe rzeczy.Ja popełniłam ten bład i się napłakałam strasznie :)

 

poczekaj tydzień,lepiej 2 i wtedy jeszcze raz zapytaj

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

tylko ze wlasnie juz jakaś dziewczyna mi wróży. napisałem jej na PM nasze daty urodzenia. Więc nie bede juz Sowila obarczac. DO tego wczesniej, to byly pytania. A ona ma mi powróżyc ogolnie.

Link to comment
Share on other sites

wczesniej wrozylem sobie na onecie, tam stawialem Tarota i powiem Wam ze sprawdza sie mimo ze jest to tarot wirtualny, który tak naprawde stawia maszyna. Prawda? Bo naprzyklad wyszlo mi ze bede miec szanse naplywu gotowki. I byla taka szansa, kiedy bylem w Second'hendzie z przyjaciółką, to wtedy starsza pani zostawiłą portfel ja w pierwszej chwili odrazu jej oddalem, a to byl poczatek miesiaca wiec pewnie babina mniala juz rente czy tez emeryture. Potem sobie plulem przez kilka chwil w brode co ja najlepszego narobilem. Aż pozniej, doszedlem do wniosku, ze zrobilem bardzo dobrze wlasnie. Bo przeciez moze wtedy nie mniala by na chleb, zywnosc, oplaty POPROSTU NA ZYCIE. Nawet mi nie dałą 10% znaleznego, bo sie nie upomnialem. No ale coz, taki juz jestem. ze nie upominam sie o swoje (a jak to mowia znalezione nie kradzione). Jednak jezeli wiemy, kogo dana rzecz jest to naszym obowiazkiem jest oddac.

 

To tak na marginesie poza tematem.

 

Tak wogole to co oznaczają Wasze nicki? Bo u mnie nie trudno sie domyslec . . .

Link to comment
Share on other sites

Karty wskazuja na to,ze nie bedziecie razem,a nawet jesli bedziecie to nie bedziecie szczesliwi.Wybacz,ze przekazuje ta informacje w taki sposób,bo wiem ile to dla ciebie musi znaczyc.Jeszcze jutro spojrze do kart i moze powiem ci cos wiecej o twojej przyszlosci. TEGO WLASNIE SIE DOWIEDZIALEM TERAZ

Link to comment
Share on other sites

ale wczesniej kto inny Ci wróżył więc mogły wyjść bzdury.Poza tym jestes rozstrojony emocjonalnie a takim osobom tez ciężko się wrózy...Wybierz się do kina i nie mysl o tym :) za 2 tyg jak emocje najgorsze opadną wtedy popros o ponowne rozłozenie.

Link to comment
Share on other sites

gay, poczytałam sobie trochę Twoich postów i wiesz co mnie najbardziej uderzyło? Twój smutek. Oczywiście, trudno być radosnym, kiedy opuszcza nas ukochana osoba, ale powiem Ci jedno - Twój nastrój i pielęgnowanie go mają większy wpływ na nasze życie niż niejednokrotnie sobie zdajemy z tego sprawę.

 

Co zrobiłeś, żeby się z tego smutku wybić? Czy już zaplanowałeś jakieś działania, które wyciągną Cię z marazmu?

 

Pamiętaj też o tym, że wszelkie karty, wszelkie "wróżby" to tylko wskazówki. Mogą Ci one podpowiedzieć jaką drogą pójść, czy jak rozwiązać jakiś problem. Ale życia za Ciebie nie przeżyją. Polegaj bardziej na sobie i pamiętaj że żadna wróżba to nie jest fatum, którego nie można odwrócić.

Zacznij polegać bardziej na sobie niż na ezoteryce.

 

Pisałeś, że będziesz czekać. Ale z czekaniem jest jedna zła rzecz - jest bierne. Nie robiąc kroku do przodu nie rozwiniemy się, zdając się na czekanie niczego sobie nie przyciągniemy.

 

Zacznij żyć. Jeśli Ci trudno znajdź sobie jakieś nowe hobby, działaj, rób coś ze swoim życiem. Wtedy bardzo dużo spraw się wyjaśnia. Przemyśl sobie też swój związek, tak już później, na spokojnie. Co w nim mogło być nie tak, co można by było poprawić. Przyda Ci się to na pewno.

A być może kiedyś poczujesz, że jest odpowiedni moment na to, żeby znowu do tej osoby uderzyć.

 

Pozdrawiam i życzę, żeby wszystko się ułożyło jak najlepiej dla Ciebie :)

 

ps. Ja wróciłam do mojego poprzedniego partnera. Czy to jest związek na całe życie - nie wiem. Ale wiem, że potrzebny był czas na opadnięcie emocji. Kiedy już wszystko zaczęło się układać, kiedy przestałam się zamartwiać stratą, tylko ją zaakceptowałam - bum, jesteśmy razem.

Oczywiście, nie jest to pewnik. Ale bardzo wierzę, że tutaj podstawą były te emocje, o których pisała shimmy. Należy je wyciszyć i uspokoić, ułożyć sobie życie i zacząć "żyć pozytywnie". To moim zdaniem klucz do sukcesu.

Link to comment
Share on other sites

nie,7 miesięcy minęło i nadal czekam,z tym,że aktywnie:wychodzę ze znajomymi,spotykam się z innymi... mi karty zawsze mówiły,że wrócimy i to nie jedna czy 2 wrózby,tylko około 10....tylko ostatnio za często pytałam i runy mi powiedziały,że straciliśmy opieke z góry i nie zejdziemy sie.Ale ta wrózba była czys jakby nauczką,żeby nie pytać za często o to samo i cierpliwie czekac,czego ja nie umialam i ucze sie tego.Wierzę,że wrócimy do siebie :)

tymbardziej w to wierzę,że jego obecna dziewczyna jest bardzo złą osobą....i to nie tylko moje zdanie.

Link to comment
Share on other sites

Po około roku. Po prostu potrzebowaliśmy czasu, żeby w samotności się uporać z tym co było złe, a niestety trochę się tego nawarstwiło. I żeby wybaczyć. I żeby się wyciszyć. Czy nam się udało - życie pokaże. Jak na razie wierzę, że jest wszystko dobrze i to chyba najważniejsze.

Link to comment
Share on other sites

Dahut dziękuje za te słowa otuchy :* Tobie Shimmy oczywiście również. Nawet nie wyobrażacie sobie jakie teraz mam łzy w sobie, ale nie łzy smutku lecz szczęścia, że są jeszcze takie dobre osoby jak Wy. Które potrafią mnie zrozumieć. Naprawde poprostu łzy mi cisną oczy, że ludzie tacy jak Wy jeszcze istnieją na tym świecie.

 

A co do tego co zrobiłem to tak. hmmm... Właściwie nic narazie wielkiego, ale mam spore ambicje, aby m.i. siąść za kółkiem i zrobić sobie prawko, bo mówiłem mu ze nie zrobie w zyciu gdyz sie boje. I chce mu pokazac, ze potrafie. Rowniez za rok pojsc na studia prawnicze (jak poprawie mature na lepszą), a narazie ucze się zaocznie. Co jeszcze hmm... Chciałbym też zmienic prace gdyz ta mnie meczy, poniewaz jest na dwie zmiany.

 

A tak pozatym co teraz robie, to nic wielkiego. Wychodze do ludzi, tylko ze trudno mi jest. Ostatnio naprzyklad jechalem autobusem z kolezanka przyjaciolki ktora wie o mojej sytuacji i zaczela mi pomagac, od tak sobie. Mowie Wam zlota dziewczyna. Jednak dzisiaj mnie zdenerwowala, bo caly czas caly dzien dzwonila a ja nie odbieralem. Mogla sie domyslec, ze poprostu nie mam ochoty z nikim na zadne spotkania. Poniewaz jezeli mam byc szczery to czasami mam takie momenty ze najchetniej SCHOWALBYM SIE W SZAFIE I CZEKAL NA ZBAWIENIE Z TEJ CALEJ SYTUACJI, NAJLEPIEJ PRZESPAL JĄ. Ale niestety nie da rady.

 

Co do naprawy to jest bardzo duzo, poniewaz pod koniec byla miedzy nami ostra wymiana zdan. Nazwal mnie dzieckiem CO OKAZALO SIE PRAWDĄ, USWIADOMILEM TO SOBIE ale wkoncu w kazdym z nas gdzies w srodku jest dziecka slad. Kiedy bylismy razem i on caly czas mi mowil abym go tak nie ograniczal to ja tego nie rozumialem. Dopiero ostatnio sobie zrozumialem i doszedlem do wniosku ze bylem zaborczy. Do tego wszystkiego pod koniec powiedzialem mu cos o mojej przeszlosci, ktora nie jest zbyt przyjemna. A to dlatego gdyz nie chcialem go oszukiwac, rowniez sklamalem z czym co kiedys powiedzialem, a mu powiedzialem ze nie prawda. Bo balem sie ze moze z tego powodu chce zerwac. Ochhhh... nagmatwalem i to bardzo pod koniec. Mowie Wam strasznie nagmatwalem. Po rozstaniu chyba 100 smsow dzienie pisalem dzwonilem itd. ale z jego strony brak odzewu, jednym slowem zaglaskalem kotka na smierc. Kiedy on chcial abysmy zostali przyjaciolmi to ja powiedzialem ze w zyciu! A przyjaciolka mi powiedziala ze zrobilem glupote, bo wtedy na bank bysmy byli razem. A teraz jak wiem to ponoc mnie nienawidzi :(

 

Chce duzo w moim zyciu zmienic, i tak jak mowicie, wyskocze z zaskoczenia i uderze do niego o jego uczucia. Tylko jak? To on byl taki dominujacy w naszym zwiazku (ze kwiaty, romantyczne kolacje itd.).

 

Jak myslicie jakbym mnial to wtedy odegrac? I jak zrobic aby chociaz sie z nim spotkac? I zeby chcial . . . zycie jest ciezkie i to bardzo . . . ale trzeba isc przed siebie tak jak mowicie

 

JESZCZE RAZ DZIEKUJE ZA WSZYSTKO :**

 

(chyba sie za bardzo rozpisalem)

Link to comment
Share on other sites

Dahut to Ty masz dobrze, a my z Shimmy musimy czekac. A moj do tego, szuka sobie jak wiem kogos, bo jeszcze cos napisze jest taka sytuacja, bo ja bylem jego pierwszym chlopakiem i on mi kiedys mowil ze chcialby sprobowac jak to jest z kims innym. Bynajmniej ja to tak zrozumialem. Bo mowil mi caly czas. Zrozum mnie . . . A milosc podobno az po grob byla...

Link to comment
Share on other sites

gay ja tez zagłaskałam kotka na smierć :) i nawet 1000 smsów dziennie było :) a Dahut swoje tez przeszła,rok czekała.

nie odgrywaj się na nim,nie rób nic na pokaz bo sie pogrązysz.Wiem,ze to trudne,ale udawaj,że wszystko ok,taka maske załóż dla innych.I najwazniejsze: realizuj siebie i swoje marzenia.Jeśli jesteście sobie przeznaczeni,wszechświat znów Was połączy.

Link to comment
Share on other sites

Bardzo dobrze, że masz plany, piękne plany :)

Ale staraj się je spełniać dla siebie.

 

To co teraz robisz to moim zdaniem coś wielkiego. Zupełnie szczerze. Pamiętaj jednak, że koleżanka robiła co robiła z troski o Ciebie. Następnym razem po prostu odpisz, że teraz niekoniecznie masz ochotę rozmawiać. Albo powiedz jej to, jak się spotkacie, łagodnie, ale stanowczo. Wytłumacz, że czasem potrzebujesz być po prostu ze sobą. Pewnie dziewczyna nie bardzo zdaje sobie z tego sprawę, ale powinna zrozumieć.

 

Myślę, że jak już przebrniesz przez emocje rozwiązanie jak uderzyć pojawi się bardziej klarownie niż teraz. Trzymaj się tylko i nie poddawaj. Życie dla każdego niesie wiele miłych niespodzianek, chociaż czasem naprawdę trudno w to uwierzyć.

Link to comment
Share on other sites

Czasami to taką mam chec napisania do niego czy tez aby zadzwonic. Boje sie tez, ze kiedy juz uloze sobie zycie z kims innym u boku (mimo iz sobie nie wyobrazam zycia bez niego) to on nagle wroci. Bo nasluchalem sie piosenki Pauli Ignasiak - Tak mało o życiu.

Do tego mowilem mu, pod koniec ze nie mam zamiaru sobie nikogo szukac bo bede na niego czekac. Gdyz wiem ze mnie kocha.

Link to comment
Share on other sites

Kochana Droga Dahut a to on się odezwał czy Ty pierwsza zrobilas ten krok? I jak to się potoczylo dalej?

O ile mozna wiedzieć...

 

A Ty Shimmy moje kochanie, czy wogole mieliscie juz ze soba jakas stycznosc? rozmowa telefoniczna, sms, e-mail...

Link to comment
Share on other sites

nie dzwoń i nie pisz,bo skutek będzie odwrotny od zamierzonego.

nie mysl "co będzie...",a może poznasz kogos i zapomnisz o nim całkowicie?a może za miesiąc wrócicie? tego nie wie nikt i nie marnuj cennego czasu na takie rozmyslania,bo one niczego nie wnoszą.To tez juz wiem z autopsji :)

Link to comment
Share on other sites

widzisz Ty masz chociaz kontakt, a jak ja dzwonilem aby sie spotkac na neutralnym gruncie to on ze wyjezdza. a potem na gg mnial opis od nienawisci do milosci jeden krok i co smieszne nigdzie nie wyjechal, bo wlasnie co w piatek mnial opis ze szykuje sie na swietna impreze... ehhh... on mnie juz nienawidzi

Link to comment
Share on other sites

wiecie aby jak najszybciej mi mijał czas, bo jak czlowiek jest czyms zajety to mniej mysli... Dahut... ZAZDROSZCZE TOBIE TY SZCZĘŚCIARO TYLKO PRINCE POLO TOBIE KUPIC TE CO WLASNIE WESZŁO NA POLKI sklepow z napisem Szczęście ;)

Link to comment
Share on other sites

Spotkanie okolicznościowe. Ze wspólnymi znajomymi. Było spotkanie, pierwsza od długiego czasu rozmowa i maaaasa wątpliwości na początku. Takich rozsądkowych.

 

Co zrobiliśmy? Wiadomo było, że oboje tam będziemy. Mimo zapewne niepokoju i wątpliwości pojawiliśmy się. Ale muszę przyznać, że więcej inicjatywy wyszło nie z mojej strony. Tak z perspektywy.

 

Pamiętaj, że każda sytuacja jest inna, nawet jeśli ma punty wspólne, bo nie ma takich samych ludzi. Posłuchaj shimmy, mądra babka.

Link to comment
Share on other sites

widzisz Ty masz chociaz kontakt, a jak ja dzwonilem aby sie spotkac na neutralnym gruncie to on ze wyjezdza. a potem na gg mnial opis od nienawisci do milosci jeden krok i co smieszne nigdzie nie wyjechal, bo wlasnie co w piatek mnial opis ze szykuje sie na swietna impreze... ehhh... on mnie juz nienawidzi

 

Facet, weź się w garść. Pozbieraj się, im szybciej, tym lepiej, bo nawet jeśli by ex chciał do Ciebie wrócić to tego nie zrobi gdy będziesz w takim stanie! Wiesz, dlaczego? Bo w tym momencie zadusiłbyś go, oplótł go jak bluszcz.

Masz Ty własne życie?

Link to comment
Share on other sites

Czytając Twoje posty odnoszę inne wrażenie.

I nawet Twój podpis sugeruje, że jednak tego życia nie masz. Skoro już tylko czekasz.

Nie chcę Cię zgnębić, ani się nie przypiepszam celem poprawy własnego samopoczucia. Takie życie, ludzie się schodzą i rozchodzą, być może to rozstanie posłużyło temu, żebyś się mógł ogarnąć, usamodzielnić, i wtedy albo stworzyć pełny związek, lub poznać kogoś innego?

Link to comment
Share on other sites

Duszołap, masz racje. Tylko jest mi naprawde strasznie ciężko.

Tego zycia mojego fakt, nie mam bo cały czas myśle. Może wydac się to dziwne, ale nie ma sekundy abym nie myslał o nim. Tym bardziej, ze bardzo bola mnie jego opisy na gg, oczywiscie typu ze teraz jest mu lepiej, ze idzie szalec na impreze. I jakies buziaki kierowane (pewnie do jakiegos nowego lampucera ktorego poznal). Ja jestem stały w uczuciach wiec jedno wiem napewno, szybko mi nie przejdzie. Los zapewne przyszykowal mi jeszcze jakies piekne chwile w tym zyciu.

Powiem też, że jak już mnie tak najdzie na płacz taki mocny, to potem jak juz sie jednym słowem "wyrycze" wrecz to jest mi tak lżej na duszy. Jakby jakiś kamien z serca spadal.

Link to comment
Share on other sites

opisy mogą być sfabrykowane żeby Ci dopiec :) poza tym sam pomysl...zrywasz z kimś,jakieś nieporozumienia między Wami,jeszcze uczucie jest...a on wydzwania,non stop pisze,płacze,błaga o powrót...Twoja reakcja byłaby dokładnie taka sama jak Twojego eks...

Musisz zachować się z klasą...Nie reagować na zaczepki i bedzie ok :) pamiętaj,że z każdym dniem bedzie lepiej :)

Link to comment
Share on other sites

Duszołap, masz racje. Tylko jest mi naprawde strasznie ciężko.

Tego zycia mojego fakt, nie mam bo cały czas myśle. Może wydac się to dziwne, ale nie ma sekundy abym nie myslał o nim. Tym bardziej, ze bardzo bola mnie jego opisy na gg, oczywiscie typu ze teraz jest mu lepiej, ze idzie szalec na impreze. I jakies buziaki kierowane (pewnie do jakiegos nowego lampucera ktorego poznal). Ja jestem stały w uczuciach wiec jedno wiem napewno, szybko mi nie przejdzie. Los zapewne przyszykowal mi jeszcze jakies piekne chwile w tym zyciu.

Powiem też, że jak już mnie tak najdzie na płacz taki mocny, to potem jak juz sie jednym słowem "wyrycze" wrecz to jest mi tak lżej na duszy. Jakby jakiś kamien z serca spadal.

 

Haha, lampucer, dobre. :)

Usuń go z listy. Przekaż jego numer GG, numer telefonu, i inne tego typu szczegóły komuś, komu możesz zaufać, że nie odda Ci ich przed czasem, w którym będziesz mógł sobie poradzić. Nie czytaj jego opisów, nie zaglądaj na jego NK, nie odzywaj się do niego - ignoruj. Naprawdę, jest lżej.

Z czasem przejdzie. Wszyscy to przechodziliśmy, więc.

Przy tym - nie płacz, że coś się skończyło, ale ciesz się, że miało miejsce.

 

opisy mogą być sfabrykowane żeby Ci dopiec :) poza tym sam pomysl...zrywasz z kimś,jakieś nieporozumienia między Wami,jeszcze uczucie jest...a on wydzwania,non stop pisze,płacze,błaga o powrót...Twoja reakcja byłaby dokładnie taka sama jak Twojego eks...

Musisz zachować się z klasą...Nie reagować na zaczepki i bedzie ok :) pamiętaj,że z każdym dniem bedzie lepiej :)

 

Dokładnie, trzeba pokazać klasę. To jedyny sposób, by zaprezentować jemu swoją wartość. W jaki sposób? - Mając go w nosie.

Jednakowoż chęć zaimponowania mu nie może być głównym motorem Twoich działań.

To musisz być Ty.

Musisz uwierzyć, że jesteś najwspanialszym doświadczeniem swojego życia. Ty, właśnie Ty, ze swoją osobowością, zaletami, wadami.

Jak powiedział Phil Bosmans:

 

Nie ma drugiego człowieka takiego jak ty. Jesteś jedyny w swoim rodzaju i wyjątkowy, całkowicie oryginalny i niepowtarzalny. Nie wierzysz w to, ale naprawdę nie ma żadnego drugiego takiego jak ty. I żaden człowiek, którego kochasz, nie będzie już zwyczajnym człowiekiem. Jakaś osobliwa siła przyciągania promieniuje z niego. I ty zmieniasz się pod jego wpływem. Jemu możesz nawet powiedzieć: "Dla mnie nie musisz być nieomylny, bez błędów ani doskonały, bo: Ja przecież Ciebie lubię!"

 

Plus GM Marquez:

 

Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu.
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...