Jump to content

4 sny, aż bałam się zasnąć ponownie.


styllowa

Recommended Posts

WYMIENIĘ JE W KOLEJNOŚCI TAKIEJ JAK MI SIĘ ŚNIŁY - nie wiem czy to ma jakieś znaczenie.

 

1. Byłam u siebie na działce, w reku trzymałam czarnego chomika (kiedyś takiego miałam), który ugryzł mnie w palca. Upuściłam go a on pobiegł na drzewo. Zaczął się za nim uganiać kot sąsiadów oraz mój pies (którego też kiedyś miałam).

 

2. Siedziałam sobie przed domkiem na działce, kiedy przed bramą, samochodem, zatrzymała się kobieta z małym (2,3letnim?) chłopcem. Chłopiec czytał wszystkie ogłoszenia i tablice jakie tylko były w zasięgu jego wzroku. Potem ta kobieta wysiadła, poszła na przystanek, wsiadła w autobus 47 i odjechała, zostawiając dziecko ze mną. Opiekowałam się chłopcem, czułam do niego jakąś więź.

 

3. Nie pamiętam jak dokładnie zaczął się sen. Wiem, że mój 'kolega', któremu (w realu) kilka dni temu zaproponowałam żebyśmy od siebie odpoczęli miał kochankę (uważałam się za jego jedyną ważną kobietę w jego życiu). Rudą, z krótkimi włosami, wysoką, szczupłą.. Zupełne przeciwieństwo mnie. Dawno o niej wiedziałam. Siedziałam w jakimś pokoju (prawdopodobnie w jego gabinecie w pracy - mamy 18 lat), piłam herbatę, z kawałkami cytryny i przyszła ONA. Powiedziała: 'Rozbierz się, ty też jesteś niczego sobie i chciałabym Cię mieć z nim w łóżku, on zaraz przyjdzie.' No i przyszedł, z wejścia podszedł do niej, pocałował ją, widział, że siedzę obok. Mi powiedział tylko oschłe 'cześć'. Siadł przy biurku, ja dalej piłam herbatę no i sen mi się urwał..

 

4. Czwartego dnia jakiegoś miesiąca (nie pamiętam dokładnie jakiego) stałam z koleżanką na przystanku. Zauważyłyśmy jak od strony centrum idzie fala uderzeniowa meteorytu. Wtedy Maria (koleżanka) poinformowała mnie, że mówili o tym w mediach i żeby się na to przygotować. Widziałam jak w domach pękają szyby, rzuca ludźmi nad ziemią, ludzie trzymali się za głowy klęcząc na ziemi. Ja czułam tylko jakiś wewnętrzny ucisk, Maria mówiła, że nie czuje nic. Ja miałam wrażenie, że zaraz umrę. Telefon co raz to słabiej działał, postanowiłam napisać smsa przed śmiercią do chłopaka, któremu (w realu) kilka dni temu zaproponowałam żebyśmy od siebie odpoczęli. Sms brzmiał 'kocham Cie!'. Ale jednak nie umarłam.. Znalazłam się na innym przystanku, z innymi ludźmi, którzy cieszyli się tak jak ja z tego że żyjemy. Tańczyliśmy, skakaliśmy z radości, niektórych osób nawet nie znałam, dziewczyny te były poubierane w stroje balowe.. Narzekały że ich sukienki po tej 'fali' zmieniły kolor itd.. Ja cały czas szukałam czegoś w małej żółtej kopertówce, która na zapięciu miała jabłuszko. I dostałam smsa z odpowiedzią: 'Dobrze, rozumiem, gdzie teraz jesteś i co robisz?'. Bardzo mnie ta odpowiedz zdziwiła że jest taki nieczuły ale tańcząc zapomniałam o nim..

Link to comment
Share on other sites

nie mam jeszcze dokladnego pomyslu na te sny ale ze wszystkich przebija jakby brakowalo tobie kogos bliskiego, takiego przyjaciela prawdziwego i jednoczesnie jakbys sie wlasnie na kims takim mocno zawiodla...nie wiem, moze chodzic o tego chlopaka o ktorym wspominasz.moze czujesz tez odbierana zbyt powierzchownie...

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
×
×
  • Create New...