Jump to content

Hotel, garaże, telenowela i rzeźby


bay
 Share

Recommended Posts

Witam!

Niedawny miałem dość interesujący i zagmatwany sen, którego nie bardzo rozumiem, więc proszę o interpretację :)

Zaczęło się od tego, że jechałem gdzieś w podróż po Polsce z rodzicami, ojca samochodem a ja byłem pasażerem. Przejeżdżaliśmy przez jakąs małą miejscowość, która miała słynny hotel. Specjalnie pojechaliśmy inną trasą aby zobaczyć choć przejazdem ten hotel. Hotel ten był 5 gwiazdkowy. Stał poza centrum miasta, nie w lesie, ale raczej w takiej "parkowej" scenerii. Otoczony był solidnym murem, na którym była tylko nazwa hotelu i ilość gwiazdek (5). Jednak zza tego muru było widać hotel. Urządzany on był może nie tyle w zamku, ale raczej w jakimś dużym, XVIII wiecznym dworze szlacheckim. Generalnie mur, hotel i sceneria robiły wrażenie. Nawet sie nie zatrzymując pojechaliśmy gdzieś dalej nie bardzo wiedząc czy dobrze jedziemy. Kawałek dalej zjeżdżało się nieco w dół i był tam ogromny plac gdzie było pełno garaży takich na 1 auto. Garaże były w pastelowe kolory, ale nieco już wyblakłe. Były to garaże dla gości hotelowych. Cały ten plac był zalany wodą (we śnie pogoda była nie za dobra - wparwdzie nie padało, ale było tak jesiennie/wczesno-wiosennie). Niesamowita była pustka tego miejsca i spokój. Tata zaczął zjeżdżać do tej wody, trochę się bałem, że się coś stanie, ale nas nie zalało (swoją drogą nie jest to mój pierwszy sen, że tym autem jeżdżę gdzieś po głębszej wodzie). No i w zasadzie dalej nie pamiętam co się stało. Ale...

Następna część się rozpoczyna jak już jestem w tym hotelu i zaczynam tam pracę jako boy hotelowy. Byłem ubrany dość elegancko, ale raczej typowo jak na taką pracę - spodnie w kant, koszula, kamizelka, wszystko w raczej w ciemnych barwach. Trochę się wtedy denerwowałem - jak to w pierwszy dzień pracy. Wszystko mi pokazywano gdzie co jest. Zapamiętałem, że obok drzwi frontowych od hotelu była taka kantyna dla pracowników, ale jednocześnie był to pokój dla ochrony. Co najważniejsze to nie przypominał on typowego pokoju dla pracowników, ale był raczej przytulny, bardziej przypominał jakiś pokój dzienny/pokój "młodzieżowy". Był tam dywan i szafki, które się wydały dość znajome. No i mimo, że wszystko było przytulne to jednak dość stare i odrapane, nie pasowało do 5-gwiazdkowego hotelu. Co ciekawe oprócz szafek i dywanu nic nie było - ani krzeseł, ani stołu.

Następna scena (aczkolwiek nie pamiętam czy wydażyła się przed, czy po wspomnianej powyżej, ale niech będzie, że po ;) ) dzieje się na tym wspomnianym zalanym parkingu z garażami. Była tam grupka boy'i samochodowych (czyli tych co odprowadzają auta gości na parking) tak 8-10. Nie pamiętam co dokładnie robili, ale było sporo roboty. Jak skończyli to wszyscy wsiedli na taki samochód dostawczy przerobiony na amfibie (konkretnie to był jakiś z nowszych modeli dostawczych Mercedesa albo VW ;) ). Wprawdzie dało się po tym zalanym parkingu jeździć normalnie, ale jak się woda wzburzała to mogło być niebezpiecznie i stąd chyba ta amfibia. W tej scenie już nie uczestniczyłem, ale tylko obserwowałem.

I w zasadzie to koniec części pierwszej tego snu. Następna dzieje się cały czas w tym hotelu, ale już nic nie ma o pracy, ale raczej o jakiś związkach i romansach pomiędzy pracownikami. Generalnie przypominało to jakąś telenowele. Niby cały czas jestem w tym śnie sobą, ale już do siebie nie jestem podobny z wyglądu i sam w sumie nie wiem, czy byłem uczestnikiem wydarzeń, czy raczej utożsamiałem się z bohaterem telenoweli. Jeszcze w czasie tej części snu była tak scena, gdzie były rzeźby - ni to z drewna, ni to jakiegoś ciekawego kształtu ogromnych rozmiarów grzyby. Przypominały te rzeźby albo jakieś karykatury sympatycznych dziadków (takie trochę krasnale - wielkie nosy i brody), albo były też konturami postaci z kreskówek (ale więcej było tych "krasnali"). Tak jak pisałem, generalnie ta część przypominała serial obyczajowy. Sen się kończył tym, że miałem jechać gdzieś ze znajomą, z którą romansowałem, ale też niedaleko była inna koleżanka, która próbowała mnie uwieść. Ta znajoma gdzieś poszła na parking a ja w tym czasie zacząłem się całować z tą drugą koleżanką w korytarzu. Nie wiem dokładnie jak ta pierwsza wyglądała, ale ta z którą się całowałem była blondynką z kręconymi włosami absolutnie nie podobna do nikogo, kogo mógłbym znać, chociaż z telewizji. I jeszcze wiem, że w czasie pocałunku byłem ubrany jak do podróży - miałem na sobie strój rajdowy/motocyklowy.

Kończąc już to dodam, że w codziennym życiu nie mam wiele wspólnego z hotelami (jedynie jakiś czas temu byłem na szkoleniu, ale ten hotel kompletnie nie przypominał tego ze snu) i nie oglądam telenowel. W ogóle rzadko TV oglądam

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...