Jump to content

Uczucie spadania w trakcie zasypiania


Truflada
 Share

Recommended Posts

Często kiedy zasypiam, ale jeszcze jestem zupełnie świadoma (słyszę co się dzieje obok mojego pokoju itp.) nagle czuję jakbym sama w siebie spadała, trudno opisać to uczucie, jakby mnie cos wciągało do mojego środka, tak bardzo szybko. I wtedy nagle cała podskakuję i to mija... Miał ktoś coś podobnego?????

Link to comment
Share on other sites

tak zwane tiki. Normalka nie przejmuj się :) dzięje się tak w różnych sytuacjach np: organizm wie że jest zmęczony i chce snu ale mimo to w tej sytuacji jakiej się znajduje nie powinien spać, dostajesz tiku i się budzisz.

 

Inna teoria wg mnie fałszywa to taka że tik to powrót duszy do ciała, wcześniej organizm osiąga szybki stan OOBE a tik to po prostu obrona przed nim. Sama chyba potrafisz zauważyć że to dość niewiarygodna teoria.

Link to comment
Share on other sites

To raczej nie jest tik, bo tiki to mi sie zdarzają kiedy zasypiam np w kościele :P albo w tramwaju. A to uczucie zdarza się tylko i wyłącznie w trakcie zasypiania W ŁÓŻKU, kiedy organizm wie ze moze spokojnie zasnąć. I tylko wtedy mam to uczucie spadania, jest naprawdę silne.

Link to comment
Share on other sites

Ale uczucie spadania doświadczył kiedyś każdy w swoim śnie. Upadek z dachy czy z drabiny czy z czegoś innego, chodzi Ci o uczucie lekkości nóg i odrętwienia?

Link to comment
Share on other sites

Nie.... to coś zupełnie innego. W momencie kiedy to się dzieje, jeszcze nie spię, wiem co się dzieje do okoła, po prostu mam zamknięte oczy i próbuje zasnąć, w każdej chwili mogę je otworzyć, jestem świadoma. Nic mi nie drętwieje, czuję, najbardziej w okolicach klatki piersiowej i brzucha, że coś mnie ciągnie na dół, ale nie czuję że wbijam sie w łóżko tylko tak jakbym zapadała sie sama w sobie. Trudno mi to opisać. Tak jakby moje ciało leżało a coś w środku co jest częścią mnie nagle gwałtownie zaczęło spadać. Co ciekawe jednocześnie czuję że samo ciało leży bez ruchu na łóżku. To dzieje się jakby w środku mnie. jakby to było oddzielone od ciała. To uczucie jest tak dziwne że nagle całe ciało podskakuje, i "spadanie" mija, uczucie oddzielenie części spadajacej od ciała też mija. Tylko czuję taki lekki niepokój.

Nie wiem jak to jaśniej opisać.

Link to comment
Share on other sites

Mi zdarza się spadanie, np. odkąd pamiętam śni mi się na jakiś czas, że jestem u mojego dziadka w domu i spadam ze schodów. Ale jakoś je wymijam i koniec końców leeecę i leeeecę i to bardzo nieprzyjemne. A mam też coś takiego, że zdaje mi się, że się potykam, wtedy też jest taki podryw w górę ;)

Link to comment
Share on other sites

Truflado,

 

ja chyba rozumiem o co Ci chodzi... Czy raczej - mam coś podobnego. Opiszę, jak to wygląda u mnie.

 

Czasem, w trakcie zasypiania, mam takie poczucie, jakbym "idąc", naglę się o coś potknęła. Czuję spadanie jak przy upadku. To jest uczucie bardzo gwałtowne, zawsze mnie wybudza. Tak, jakbym się zapadała pod siebie, choć wiem, że leżę na łóżku...

 

O coś takiego Ci chodziło? :)

Link to comment
Share on other sites

Truflado,

to - wbrew pozorom - dość częste zjawisko. :)

 

Uważa się je za pewien "defekt" czy "naddatek" mózgu - jakieś połączenia są zdublowane. Chociaż to, póki co, też są domysły.

 

W każdym razie ja tyle na ten temat słyszałam. Nadal trwają badania skąd takie zjawisko się bierze. Póki co - nie ma sposobu, by to ominąć. :)

 

Ale przyznasz - uczucie bardzo ciekawe.

 

;)

Link to comment
Share on other sites

Mi tez sie czasem zdarzają takie "potknięcia". Czasem gdy staram sie zasnąć mnie to wybudza, jednak nigdy nie zwracałam na to większej uwagi.

Link to comment
Share on other sites

Ja tez miewam takie potkniecia i uczucie spadania rowniez. Czesto "spadam" bez konkretnego powodu i potem sie budze. A czasami nawet spadam i boje sie mniej, bo wiem ze to sen :)

Link to comment
Share on other sites

Guest Vanilia22

Też miałam takie potknięcia ale zauważyłam, że pojawiały się u mnie kiedy żyłam w ogromnym stresie i czułam się okropnie. Ale od ponad roku zdarzają mi się sporadycznie nawet nie pamiętam czy kiedy to miałam ostatnio. Może warto przyjrzeć się w jakiech momentach sie to zjawia? W jakim stanie idziemy spać i czy nie jesteśmy zestresowani, pobudzeni? Kiedy mialam takie potknięcia często snilam ze upadam z krawęznika, schodów luib ktoś mnie potrącił autem.

Kaffko a gdzieś na ten temat można poczytać?

Link to comment
Share on other sites

ja słyszałam ze to nerwy sie rozluźniają i dlatego mamy uczucie spadania. ja tak miałam wiele razy że czułam ze spadam w przepaść itp.

Link to comment
Share on other sites

Vanilia22,

 

to, co zamieściłam na ten temat, pochodziło w tym wypadku z programu na Discovery Channel. Mi trudno powiedzieć, czy można o tym poczytać... W każdym razie w formie pisanej z takimi danymi się nie spotkałam. :)

Link to comment
Share on other sites

Guest Vanilia22

Nie wiem co sie ze mną dzieje ale ostatnio mam manię czytania. Wszedzie poszukuje książek, czegoś co warto poczytać. ;-)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
To raczej nie jest tik, bo tiki to mi sie zdarzają kiedy zasypiam np w kościele :P albo w tramwaju. A to uczucie zdarza się tylko i wyłącznie w trakcie zasypiania W ŁÓŻKU, kiedy organizm wie ze moze spokojnie zasnąć. I tylko wtedy mam to uczucie spadania, jest naprawdę silne.

 

 

mi to tłumaczył lekarz... zasypiamy nie spokojnie lecz zbyt szybko....reakcja serca sie spowalnia .... uczucie spadania i wyrywania sie ze snu .... to nic jak oddzialowywanie muzgu na rowny rytm serca...

 

nie wiem ile w tym prawdy????

Link to comment
Share on other sites

Ja mam coś podobnego... Dawno nie miałam tego uczucia. Po prostu śpię sobie i śni mi się ciemność, po prostu czerń. I nagle zaczynam spadać. Tak jakbym stoczyła się z krawędzi łóżka, a pode mną nie było niczego. I to uczucie jest bardzo nieprzyjemne. Takie jakby... no nie umiem opisać. Bardzo nieprzyjemne w każdym razie. I nagle jak staje się takie, że mam wrażenie jakbym zaraz miała w coś uderzyć to podrywam się z łóżka. Po prostu podskakuję na nim i się budzę.

Nie weim, czy to ci w czymś pomoże, ale możliwe, że jest to podobne odczucie do twojego :)

Link to comment
Share on other sites

u mnie jest podobnie, jednak nie tak samo...

próbuje usnąć, zamykam oczy. nagle otwieram je w ułamku sekundy,widze jakiś obraz i coś "wgniata" mnie w łóżko. poprostu mam uczucie jakbym spadl z czegos mimo ze nie wiem czy to wysokie czy niskie... po tym podczas próby uspokojenia się poprostu usypiam...

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Chyba wiem oco chodzi jest to tak że sie kładziesz zamykasz oczy i czujesz jakbyś spadał wszystko dookoła jest czarne bo dopiero co zamknołeś oczy doskonale słyszysz co sie dookoła dzieje (telewizor w pokoju obok itp) i ogarnia cie przejmujące uczucie że zaraz o coś uderzysz pomimo ze doskonale wiesz że leżysz na łóżku pomimo tego jesteś na tyle wystraszony że szybko otwierasz oczy a niekiedy nawet siadasz na łóżku. powiem szczerze że miałem tak ładnych pare razy i zaobserwowałem to w momentach kiedy do późna coś pisałem / ew czytałem (ale chodzi o książke a nie na komputerze) takie uczucie kiedy oczy czują że mogą odpocząć zaczynamy sie rozluźniać i wydaje mi sie że stąd to dziwne uczucie. mam nadzieje że komuś tym pomogłem. =)

miłego dnia.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Ja mam uczucie jak bym siedział na ławce lub stał na drabinie i nagle poleciał do tylu i wybudzam sie w początkowej fazie lotu. z tego co słyszałem jest to reakcja mózgu by pobudzić organizm. Czasem wiąże się z zatrzymaniem akcji serca ale najczęsciej jest to tylko wymysł mózgu....

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Mnie się kiedyś śniło, że z pociągu wypadłam przez okno... Wydawało mi się po obudzeniu, że z sufitu zleciałam...

Ale fajne takie uczucie, chociaż trochę straszne :)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Witam Wszystkich

 

Odczucia, które opisujecie są prawdopodobnie reakcją na dwa stany organizmu występujące w trakcie zasypiania.

 

Pierwsze: uczucie spadania, przewracania się.

 

Występuje na granicy zasypiania. Wtedy, gdy możemy jeszcze odbierać bodźce z zewnątrz, np. słyszeć radio, innych domowników itp.

Wówczas w organizmie następuje powolne rozluźnianie się mięśni. Mogą również występować "tiki", tj. nagłe, niekontrolowane, krótkotrwałe skurcze mięśni w różnych partiach ciała.

W tym samym czasie zaczyna zasypiać również nasz mózg. Przechodzi on w fazę snu, w której wizualizuje nas przeważnie w pozycji pionowej.

Jeżeli w tym momencie z jakiegoś, niezależnego od nas powodu proces zasypiania zostanie zakłócony, to nasz mózg, który widzi nas w pozycji pionowej odbiera od błędnika (takie urządzenie w głowie odpowiedzialne za informowanie naszego organizmu o położeniu/pozycji, w jakiej się znajduje względem przyciągania ziemskiego) informację, że leżymy.

W tej sytuacji mózg dokonuje szybkiej zmiany oceny naszego stanu z "postawienia" na "położenie", co jest interpretowane jako przewracanie się, upadek lub spadanie.

 

Drugie: uczucie zapadania się w sobie

 

W większości przypadków jest to odczucie czysto fizjologiczne związane z występującym w trakcie snu spowolnieniem akcji serca i spadkiem ciśnienia krwi, spowodowanym lekkim rozluźnieniem mięśni naczyń krwionośnych.

Jeżeli oprócz tego uczucia występują jakieś dolegliwości, niezwiązane ze snem proponuję skontaktować się z lekarzem, najlepiej kardiologiem.

 

Pozdrawiam:slonko:

Link to comment
Share on other sites

To wyjaśnienie, którego chyba większość z nas już od dawna czekała! :) W tym momencie już nie dziwi, że takie przykładowe "potknięcie" kończy się wybudzeniem ze snu...

 

Jest jedna rzecz, która mnie bardzo zainteresowała - pionowa wizualizacja postaci w trakcie zasypiania. Czy coś wiadomo, dlaczego właśnie tak? Co taka postawa mózgowi "ułatwia"?

Link to comment
Share on other sites

Jest jedna rzecz, która mnie bardzo zainteresowała - pionowa wizualizacja postaci w trakcie zasypiania. Czy coś wiadomo, dlaczego właśnie tak? Co taka postawa mózgowi "ułatwia"?

Prawdopodobnie jest to interpretacja wyuczona, narzucona przez naszą podświadomość.

Rzadko zdarza się sen, w którym leżymy. Przeważnie nasza aktywność kojarzy nam się z przemieszczaniem w pozycji pionowej. Zasypiamy, a nasz mózg "udaje się na wycieczkę", wizualizując postawę pionową, która jest dla niego naturalną w czasie przemieszczania. W ten sposób łatwiej nam jest odnieść się do obrazów, które widzimy we śnie.

 

Z podobnym wyuczeniem mamy do czynienia w wieku wczesnoniemowlęcym.

Po urodzeniu niemowlak widzi świat "do góry nogami". Z wiekiem jego mózg uczy się "właściwej" interpretacji odbieranych obrazów, która przez ludzi dorosłych jest interpretowana jako naturalna i przeważnie jedyna słuszna.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
Ja mam coś podobnego... Dawno nie miałam tego uczucia. Po prostu śpię sobie i śni mi się ciemność, po prostu czerń. I nagle zaczynam spadać. Tak jakbym stoczyła się z krawędzi łóżka, a pode mną nie było niczego. I to uczucie jest bardzo nieprzyjemne. Takie jakby... no nie umiem opisać. Bardzo nieprzyjemne w każdym razie. I nagle jak staje się takie, że mam wrażenie jakbym zaraz miała w coś uderzyć to podrywam się z łóżka. Po prostu podskakuję na nim i się budzę.

Nie weim, czy to ci w czymś pomoże, ale możliwe, że jest to podobne odczucie do twojego :)

mama bardzo podobnie, a raczej miałam tylko raz.

Nie wiem jaka była to faza snu, ale śniło mi się że jestem potem nagle z impetem spadam, nie mogłam oddychać, bo wciągnęłam powietrze i wtedy poczułam, ze podskoczyłam na łóżku sama z siebie i jak się obudziłam to wzięłam głęboki oddech, po wszystkim ciężko oddychałam. Dlaczego tak sie dzieje?

Link to comment
Share on other sites

Witaj Nine,

 

To co odczułaś było prawdopodobnie chwilowym bezdechem.

Twój "komputer pokładowy" nie wysłał na czas impulsu i przez chwilę Twoja automatyka oddechowa była zatrzymana.

Mózg był przez ten czas niedotleniony i odebrał to jak omdlenie.

Gdy wciągnęłaś powietrze nastąpiło nagłe uzupełnienie tlenu w organizmie, wywołujące natychmiastową zmianę oceny sytuacji przez Twój mózg i resztę organizmu. Powstała swoista reakcja szokowa, nie kontrolowana przez świadomość reakcja mięśni i dlatego podskoczyłaś.

To szarpnięcie przerwało Twój sen.

Po kilku głębszych wdechach poziom tlenu w organizmie się unormował.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

To, o czym piszecie, ma podłoże w nerwicy serca lub też w wypadaniu płatka sercowego. Oba schorzenia, mimo że brzmią groźnie, nie są niebezpieczne dla zdrowia. Proponuję zapytać przy okazji lekarza, bądź też poszukać informacji na necie. Przykro mi, jeśli były złudzenia, ze to pewnego rodzaju... magia :). Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Podobną sytuację miałam tylko raz, ale zapamiętam to na wieki i na pewno już nigdy nie chcę tego przeżyć... Leżałam w nocy na łóżku, chyba powoli zasypiałam, ale nadal myślałam logicznie, gdy poczułam, że unoszę się do góry! Miałam wrażenie, że wzniosłam sie pod sam sufit, ale nie mogłam tego sprawdzić, bo dostałam jakby paraliżu, nie mogłam ruszyć żadną kończyną, nie mogłam mrugać oczami; kompletny bezwład... Byłam przerażona, chciałam krzyczeć, ale też nie mogłam, co spowodowało u mnie jakiś atak paniki, tymbardziej, że miałam wrażenie jakby w pokoju znajdowało się coś złego; coś, co właśnie spowodowało ten mój stan. Po chwili spędzonej w górze zaczęłam spadać z dużą szybkością - jakby ktoś rzucił mną ze złością. Gdy znalazłam się na łóżku, mój paraliż "odblokował się", zerwałam się, włączyłam tv, zapaliłam światło, ale i tak nie mogłam później długo zasnąć. Byłam przerażona, ze strachu chciało mi sie płakać, choć z natury bojaźliwa nie jestem. Przeżyłam to tylko raz, ale nigdy nie chciałabym tego powtórzyć.

Zawsze się zastanawiałam, co takiego właściwie mi się przydarzyło. Z powyższych postów wyjaśniła się dla mnie kwestia spadania, co mnie cieszy. Ale co z unoszeniem się w górę i to okropne poczucie "czegoś złego" w pokoju? Mam nadzieję, że da się to jakoś racjonalnie wytłumaczyć.

Link to comment
Share on other sites

Tez mam cos takiego gdy zasypiam np na fotelu przed tv. a dzieje sie to tak: schodze ze schodow i sie nagle potykam lece na sam dol i ulamki sekundy przed samym uderzeniem glowa w chodnik budze sie ale jak by mozg przygotowal sie na uderzenie i po przebudzeniu taki nie mily szok.

Edited by luk82
Link to comment
Share on other sites

Noemi tez takie cos miewam jak Ty ale to juz jest zupelnie cos innego niz spadaniem np ze schodow w snie, to co ty piszesz mialem w srodku nocy budzilem sie calkowity paraliz ciala i mowic nie mozesz ciemnosc straszna jak by zlo wokolo lek przeszywa cie jak by ktos w koncu pokoju stal trwa to kilka minut ja mam regule na to modle sie jak by ustaje ale pozniej sie boje usnoac a z wyczerpania i tak usypiam.

Edited by luk82
Link to comment
Share on other sites

Istnieje cos takiego jak zly duch co nawiedza w snie i zabiera slabe dusze w niektorych krajach w to wierza od dawnych lat lecz ja sie tym nie interesowalem zbytnio, kilka razy mi sie to zdarzylo i gdy sie wszelkimi silami modlic probowalem ustawalo to, rankiem bylem zszokowany, kilka razy tez przysnilo mi sie ze zle moce mnie w snie mecza przykladowo sen z dziecinstwa zle zakonnice w sali geograficznej w podstawowce jedna z nich chce mnie spojrzeniem zlych oczu swoich wyrzucic przez okno walcze bardzo trzymam sie tocze walke ze zlymi mocami i wygrywam nie wypadam przez okno budze sie wycienczony i spocony..

Edited by luk82
Link to comment
Share on other sites

A ja myślałam, ze jestem z tym sama, tzn. z tym "podskakiwaniem" w łóżku w trakcie spadania

też tak mam i do tej pory martwiłam sie czy cos ze mną nie tak, a zdarza mi się to niemal co noc

Link to comment
Share on other sites

Też mi się nieraz zdarza takie uczucie spadania. Zawsze się to dzieje w czasie zasypiania, albo krótko po zaśnięciu. Caliah bardzo dobrze to wytłumaczyła. Mam to "pierwsze";) Denerwuje mnie w tym tylko to, że przerywa sen;)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Witam

Gdy zasypiam leżąc na wznak z głowa ułożona na bok wpadam w dziwny stan

niby to paraliż senny ale nie do końca... Początek "fazy" jest taki ze zaczyna mi szumieć w uszach tak jak w "tv"(nie oglądam przy zasypianiu tv) jak nie ma programu, następnie czuje jak opuszczam ciało i zaczynam robić się wyluzowany.Ukazują mi się różne krajobrazy nad którymi się przemieszczam "latam" czasem jadę czymś lub gdzieś chodzę po dziwnych ulicach domach gdzie nigdy nie byłem, spotykam ludzi których nigdy nie widziałem jedni są źli drudzy bardzo mili .Jakieś 4-5 lata miałem dziwny stan zasypiałem jak zawsze ale stan przechodzenia w pół sen bardzo szybko się zmienił w bardzo realny "sen" w którym myślałem że wszystko dzieje się naprawdę - Siadam na łóżku rozglądam się po pokoju patrzę gra tv patrzę w lewo ktoś siedzi przed komputerem i coś robi postanawiam wstać i zobaczyć kto to. Wstaje podchodzę nie pewnie odwracam tę osobę i okazuje się że to ja sen momentalnie się urwał a ja się obudziłem w szoku... Takich dziwnych akcji miałem wiele i mam lecz teraz mniej nauczyłem się to kontrolować i jestem w stanie zapanować nad tym i wiem w czasie transu ze to wszystko nie dzieje się naprawdę.Jakies pół roku temu miałem bardzo nie miły "sen" jak zwykle przed zaśnięciem wszystko działo się ok do pewnego momentu gdy jakoś odwróciłem się na prawy bok i poczułem oddech obcej osoby, czułem jak ktos mi dmucha w twarz bałem się otworzyć oczy moje ciało było w połowie bezwładne gdy po cieżkim wysiłku udało mi sie przejąć kontrole nad ciałem odwróciłem sie na lewy bok gdzie doznałem bardzo nie przyjemnego uczucia a mianowicie dotknąłem obcej chłodnej gładkiej dłoni wydawało mi się ze to kobieca dłoń w tedy już moja psychika się wykręciła chcialem sie obudzic i nie mogłem zacząłem krzyczeć ale chyba tylko we śnie bo nikt mi w domu nic nie mówił ze krzyczałem przez sen. Obudziłem się w końcu ale był to dla mnie szok bałem się zasnąć... to jedne z mocniejszych snów a było ich sporo

Skąd mogą brać się tak złe energie ?

Edited by Kier
Link to comment
Share on other sites

Kier, jeśli Twój temat nie zawiera snu do interpretacji, to przeniosę go do działu "Ogólnie o śnie i śnieniu". Tam więcej osób zagląda ;)

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Zdaje mi się że to co pojawiło się na początku u Ciebie hipnagogi a reszta to paraliż senny, nigdy tego niemiałam ale chyba właśnie o tym mowisz

Link to comment
Share on other sites

Witam, ja mam uczucie spadania jak zasypiam praktycznie codziennie, na pewno przez ostatnie kilka lat, już nawet nie zwracam czasem uwagi na to. Teraz jak dla mnie to jest taki wyznacznik kiedy już zasypiam i za chwile będę miał święty spokój :) wiec uczucie przyjemne, wręcz czasem bardzo oczekiwane

Link to comment
Share on other sites

Nigdy nie miałam tego problemu, a jednak ostatnio, co jakiś czas nawiedza mnie to uczucie. Jest mi wtedy okropnie, niedobrze, tak jakbym była pijana (alkoholu nie piję praktycznie wcale). To uczucie występuje tylko kiedy leżę na plecach, zwykle więc pomaga przewrócenie się na boczek.

Link to comment
Share on other sites

Hej doświadczyłem tego nie jednokrotnie normalnie jak bym spadał ze skały albo jakiegoś klifu raz tak sie obrószyłem że z wyra zleciałem :jezyk2:

Link to comment
Share on other sites

byc moze,ale jesli chodzi o moj przypadek ,to nie zgodze sie z tym co piszesz,ale kazdy ma prawo do swojej opini, ja natomiast stoje przy swoim

Link to comment
Share on other sites

Guest winteer

Czytając Wasze posty przyszło mi na myśl pewne zdarzenie przed wielu lat (w poprzednim miejscu zamieszkania czyli więcej niż 4 lata).

 

Jak zwykle położyłam się wieczorem spać i nagle wszystkie siły zemnie uszły, zupełnie jak powietrze wypuszczone z balona. Poczułam się strasznie ciężka, nie mogłam nawet żadnym palcem ruszyć. Było mi tak ciężko że czułam się jak by słoń na mnie usiadł, trudno mi było złapać oddech, bałam się, że się uduszę, momentami czarno było przed oczami (to napewno nie było omdlenie - to zupełnie inne odczucia i obiawy).

 

W końcu czułam się tak ciężka że zaczęłam zapadać w łóżko na którym leżałam, coraz niżej, a następnie zapadałam się jakby w podłogę... To przypominało trochę zapadanie się w ruchomych piaskach lu tonięcie w wodzie... Miałam wrażenie że momentami tracę przytomność pomimo tego że byłam zupełnie świadoma..

Pamiętam, że im dłużej 'to" trwało, tum bardziej byłam przerażona i zagubiona. Jestem pewna że to nie był sen na jawie, tylko rzeczywista jawa - tyle że coś na siłę chciało mnie z niej zabrać ciągnąc w dół.

zy

Coś takiego przeżyłam tylko raz.. i wierzcie mi - to niebyło wcale przyjemne.

Nie wiem co to było... mam tylko nadzieję że więcej się nie powtórzy.

Link to comment
Share on other sites

Nie.... to coś zupełnie innego. W momencie kiedy to się dzieje, jeszcze nie spię, wiem co się dzieje do okoła, po prostu mam zamknięte oczy i próbuje zasnąć, w każdej chwili mogę je otworzyć, jestem świadoma. Nic mi nie drętwieje, czuję, najbardziej w okolicach klatki piersiowej i brzucha, że coś mnie ciągnie na dół, ale nie czuję że wbijam sie w łóżko tylko tak jakbym zapadała sie sama w sobie. Trudno mi to opisać. Tak jakby moje ciało leżało a coś w środku co jest częścią mnie nagle gwałtownie zaczęło spadać. Co ciekawe jednocześnie czuję że samo ciało leży bez ruchu na łóżku. To dzieje się jakby w środku mnie. jakby to było oddzielone od ciała. To uczucie jest tak dziwne że nagle całe ciało podskakuje, i "spadanie" mija, uczucie oddzielenie części spadajacej od ciała też mija. Tylko czuję taki lekki niepokój.

Nie wiem jak to jaśniej opisać.

To czego doświadczyliście to po prostu przejście z jednego stanu świadomości w drugi tzw.projekcja astralna.Czy interesuje kogoś ten temat?Mogę go rozwinąć jeżeli chcecie;]

Link to comment
Share on other sites

Mam dokładnie to samo. Absurdalne uczucie, że leżąc potykam się o coś i upadam...Z tym, że ja już nie jestem w pełni świadoma, jestem w takim jakby na pograniczu snu. W takim "półśnie". Mam to od dziecka, nie zauważyłam, żeby wpływały na to jakieś emocje, czy mam dobry czy zły dzień, to nie ma znaczenia.

Link to comment
Share on other sites

Czasem, kiedy zmeczenie ciała sięga zenitu (rzadko), odnoszę wrażenie, że łózko zaczyna wirować. Karuzela, bardzo szybka, całkiem przyjemne uczucie, ale odruchowo ściskam kołdrę, przytrzymuję się, bo wydaje mi sie, ze zaraz spadnę.

też tak mi się zdarza, i to częściej niż wcześniej wspominane 'uczucie spadania'. Tyle że ja mam wrażenie że to mną w środku wiruje. Wirowanie nie jest mocne i nawet lubię to uczucie :P i raczej nie widzę w tym nic niepokojącego.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

witam!!!

ja też mam takie uczucie co prawda rzadko ,ale się zdarza kiedy już zasypiam to mam wrażenie ,że spadam w dół :boisie:

i nagle się budzę z drgawką ktoś mi kiedyś powiedział,że w tym momęcie przechodzi przez nas jakaś dusza ale czy to jest prawda to tego nie wiem:mysli:

Link to comment
Share on other sites

Postanowiłam napisać o czymś, co czasem przytrafia mi się przed zaśnięciem a bardziej w momencie zasypiania.

Wiec przed zaśnięciem zdarza mi się uczucie w rodzaju uderzenia w głowę i z hukiem wewnętrznym, gdzieś w środku głowy i nie jest to słyszane w uszach .Jest bardzo nieprzyjemne i powoduje silny niepokój.Wybudza mnie to i kiedyś niesamowicie przerażało lecz znalazłam na to sposób.Gdy po takim zajściu próbuje zasnąć ponownie sytuacja się powtarza ,a jedynym wyjściem jest zmiana pozycji i usunięcia się z miejsca na poduszce i ułożenie się obok- i to pomaga. Na szczęście nie miałam tego już około pół roku -nie pamiętam dokładnie. Przychodzi takimi etapami -jak jest to często a jak jest spokój to na jakiś dłuższy okres

 

Jestem ciekawa czy ktoś z was miał to samo ,miałam okazje dowiedzieć się że to nie tylko mi się przytrafia, więc może ktoś z was tutaj tez coś podobnego ma czasem.

Jeśli ktoś ma na to wytłumaczenie chętnie poczytam i ewentualnie wymienię się moimi poglądami , które wydają mi się dość dziwaczne .

 

 

Mam nadzieje że tematu nie zdublowałam, nie znalazłam nic podobnego ,jeśli jednak istnieje już, proszę o przeniesienie tematu :)

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Mam to samo od 16 roku życia. Zaczęlo się tym bardziej nieciekawie bo po tygodniu takiego nieprzyjemnego ucziacia dostałam drgawek, paraliżu nie widziałam prze chwilę i nie moglam mówić. Wezwan pielęgniarka natychmiast podała mi dożylnie środki uspokajające. lekarze stwoerdzili machając ramiona jak to oni, bez emocji - że to zwykła nerwica. No cóż. Najpierw postawili diagnoze całkowicie paradoksalną, że przedawkowałam narkotyki. Dokładnie tak, jak napisałaś, czasem zapadam się wgłąb łóżka, a czasem ulatuję wysoko. POtem jakby mi ktoś przywalił z całej siły, jakby krew od koniuszków palców walnęła z ogromną prędkością w mózg, albo odwrotnie, jkaby krew z mózgu walnęła w nogi. Czasem mam wrażenie, że wogóle przestaje płynąć, jakby się świat zatrzymał, albo przyśpiesza i nie mogę nadażyć z oddychaniem. Do tego towarzyszą mi uczucie, że ktoś mnie dotyka np. w nogę, a najgorzej, że jakby mnie przyduszano. Minęło w sumie 10 lat i nadal mi się to zdarza. Wtedy wstaję, otwieram okno, gimnastykuję się, wypijam dużo wody - to zawsze jakoś pomaga i znów próbuję zasnąć. Zwykle ustaje, gdy stwierdzam, że przestaje mi zależeć, co dalej będzie. Zgadzam się rózwnież, że objawy nasilają się w niektórych okresach, ale nie pasuje mi diagnoza lekarzy, bo według niej, miałaby to być okresy dla mnie wyjątkowo stresujące. Zawsze myślałam, że to lęki, bezdech senny, nerwica, początek depresji, a może coś z ciśnieniem, tylko, że na badaniach nic nie wychodzi. Jak opowiadam o tym lekarzom to mi mówią, że to przez kawę, cherbatę i papierosy. Ale jeszcze żaden nie dał mi skierowania na jakiekolwiek badania.

Link to comment
Share on other sites

bardzo proste .od tego zaczela sie moja przygoda z nieszczesciem(magia :P) .Pierwszy przypadek jak i drugi sa podobne ale sie roznia.

Pierwsza osoba z postu - jedna rada naucz sie spac na boku co z czasem i tak nie pomoze ( ta istota i tak przyjdzie ale gdy spisz na boku nic ci nie zrobi jedynie moze cie nastraszyc,no do tego trza przwyknac zauwazy ze ja olewasz odejdzie)

 

 

Druga osoba -albo masz talent w pisaniu ,albo naprawde jako pierwsza znana mi osoba opierasz sie zmorze w tak latwy sposob ( rada obiecaj cos nietuzinkowego o czym bedziesz wiedziec tylko ty np: kromka z maslem , 3 dni a samo sie wyjasni wtedy napisz jak bylo :) )

 

 

ps , jedno na pocieszenie .gratuluje potraficie wejsc w stan pomiedzy snem a jawa :)

Edited by selabiel
Link to comment
Share on other sites

Dominiko111, być może ma to miejsce na podobnej zasadzie co dość powszechnie występujące uczucie spadania? Chociaż widać pewną różnicę - np. "spadanie" nie powtarza się w ciągu jednej nocy, po wybudzeniu możemy już normalnie zasnąć.

Zmiana pozycji jest tak samo skuteczna w obu przypadkach, dzieje się to w podobnych okolicznościach, dlatego przypuszczam iż po prostu w Twoim przypadku inaczej objawia się początkowa faza snu.

Ładnie opisała to Caliah, o tutaj:

http://www.ezoforum.pl/ogolnie-o-snie-i-snieniu/3072-uczucie-spadania-w-trakcie-zasypiania-3.html#post42814

 

anirolka, to może być paraliż senny:

http://www.ezoforum.pl/ogolnie-o-snie-i-snieniu/3070-paraliz-senny.html

Może w tym temacie znajdziesz wątki podobne do tego, co dzieje się z Tobą.

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Więc anirolka z Twojego opisu wnioskuje że to co u Ciebie to nie to samo co ja mam . Ja odczuwam to tylko silne i głośne wewnętrzne uderzenie w głowę i po tym nagłe wybudzenie , żadnych drgawek . Może faktycznie ma to związek z emocjami i okresem nerwowości lub depresji

 

selabiel Ja to mam zazwyczaj gdy zasypiam na boku a najlepszym rozwiązaniem jest zasypianie na wznak, wtedy odsuwam się głową w bok ,by nie zasypiać w tym samym miejscu i wreszcie mogę zasnąć wiedząc ze się to nie powtórzy. Gdy jednak nie zmienię pozycji może się to powtarzać bez końca.

 

Sephira Nie skojarzyła bym tego z uczuciem spadania ale może u mnie to jakoś inaczej się ukazuje lub ja to inaczej odbieram. Bardziej mi to przypomina uderzenie w głowę kijem z tym że bez uczucia bólu.Jednak okres w którym to występuje jest to okres również gdy pojawia się paraliż senny . Paraliż senny mam tylko w czasie gdy zasypiam na wznak ,na boku nigdy mi się nie zdarza.

 

Moim wytłumaczeniem z początku było że to nerwy ,kumulują się w nas emocje które nie znajdują ujścia , coś w sobie blokujemy i gdzieś musi to znaleźć ujście -te emocje.

 

A natomiast ostatnio czytałam o wielu innych przyczynach tego zjawiska. I pomyślałam ze może świat duchów lub jakiś inny wymiar ,inne istoty z innego wymiaru - urzędują sobie w tym miejscu co chce zasnąć a ja wyraźnie im przeszkadzam i chcą mnie wygonić, bo po zsunięciu się z miejsca w którym zasypiam mam święty spokój .

To wytłumaczenie wydaje mi się śmieszne lecz nie wykluczam tych możliwości.

 

Zdarza się że po tym uderzeniu ,następuje paraliż senny.

Kiedyś się tego bardzo bałam, a czym bardziej się bałam tym częściej przychodziło, więc zaczęłam się tym nie przejmować, mówiąc sobie co ma być do będzie ,mi i tak nic się nie stanie i jestem bezpieczna . Odpukać w niemalowane, mam już od dłuższego czasu spokój.

 

Każda z waszych odpowiedzi jest mi bliska i po części się z nią zgadzam.

Dodam jeszcze że ja to mam od dawna -praktycznie pamiętam że takie sytuacje przed zaśnięciem jak i paraliże senne, miałam już jako dziecko.

 

Dzięki i Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

anirolka dodam że nie mam drgawek podczas uderzenia lecz nagłe wybudzeniem z otrząśnięciem całym ciałem -ułamek sekundy .

 

Tak samo gdy miewam wizje w trakcie zasypiania gdy widzę różne wydarzania ludzi gdzieś jak by realne byli, np. człowieka w szpitalu który jest bardzo chory zazwyczaj w trakcie reanimacji i lekarzy którzy go ratują, kobietę która jest na parkingu i zostaje gwałcona, dzieci w domu dziecka które płaczą w swoich pokojach.Wszystkie wizje sa bardzo reale i przedstawiają określone miejsca ,pokój, parking z autami i z tablicami rejestracyjnymi które staram się zapamiętać, przedmioty,obuwie i ubrania dokładnie pamiętam. Ja pełnie w tych miejscach role obserwatora -czasem z góry, czasem z boku.Nie panuje nad tym i po tych wizjach i obrazach też następuje nagłe zerwane ciała z wstrząsem lecz bez uczucia uderzenia czy huku.

Link to comment
Share on other sites

Ja mam takie uczucia ostatnio coraz częściej.

Już prawie zasypiam i nagle widze obraz, że o cos sie potykam, albo spadam np. ze schodów. Czuje sie jakbym spadał w nieskończonosć i nagle sie budzę, często aż siadam. I jestem cała zlana potem. Kilka dni temu miała nieco inaczej. Ju chyba zasnęłam, bo nic nie pamiętam i nagle poczułam silne szarpnięcie za kostkę. Od razu się obudziłam(przerazona). To było bardzo dziwne. Nie czułam sie jakby np. mój kot mnie złapał z kostke, tylko coś, no nie wiem jak to okreslić. i to "cos" próbowało mnie wciagnąć. To było okropne uczucie. Też zauważyłam, że kiedy jestem zestresowana mam to uczucie, ale nie zawzse.

Link to comment
Share on other sites

też tak mi się zdarza, i to częściej niż wcześniej wspominane 'uczucie spadania'. Tyle że ja mam wrażenie że to mną w środku wiruje. Wirowanie nie jest mocne i nawet lubię to uczucie :P i raczej nie widzę w tym nic niepokojącego.

 

Ja tak miałam przez 2 lata. Miałam wtedy 5 lat. Ale dobrze to pamietam. raczej tego nie lubiłam. Jak zamykałam oczy. Miałam uczucie, jakby ktoś mną obracał. Otwierałam oczy i wszystko wracało do normy. I tak w kółko. Z trudem zasypiałam.

Link to comment
Share on other sites

To czego doświadczyliście to po prostu przejście z jednego stanu świadomości w drugi tzw.projekcja astralna.Czy interesuje kogoś ten temat?Mogę go rozwinąć jeżeli chcecie;]

 

 

Też mi sie zdarza uczucie spadania, wcześniej jakbym zapadał sie w łóżko, budzę sie w środku nocy, i nagle zapadam się, uczucie wiatru we włosach i głośny szum powietrza, jak skok ze spadochronem, odkąd przestałem sie bronić, uczucie jest bardzo przyjemne, doleciałem nawet do końca, ciemne ciepłe przyjemne pomieszczenie, widzę swoje ręce i mogę z nimi robić co zechce i nagle koniec, jak dla mnie to właśnie projekcja astralna

Link to comment
Share on other sites

Ja mam taką sytuację, że idę sobie spać do łóżka i niby jestem świadoma, ale tak jak by coś mi się zaczynało śnić i nagle tak jak by podskocze czy coś i się przebudzam choć niby jeszcze nie spałam.

Link to comment
Share on other sites

Ja często śnię że spadam... nie lubię tych snów, a jeszcze ostatnio gdzieś slyszałam ,ze spadanie we śnie oznacza strach przed zawiedzeniem kogoś bliskiego..i to by się zgadzało...przynajmniej u mnie:/

Link to comment
Share on other sites

Wiem o czym mowa w pierwszym poście. Nie chodzi tutaj o wzbranianie się przed zaśnięciem - kiedy starasz się na siłę nie zasnąć. Chodzi o to, że leżysz sobie spokojnie, próbujesz najzwyczajniej w świecie zasnąć i jak tak leżysz, to czujesz nagle przez moment, że spadasz. Przynajmniej ja tak mam. Osobiście jest to dla mnie wrażenie jakby łóżko się przewracało. Wtedy natychmiast się zrywam. Zaznaczam, że w tym czasie jeszcze nie śpię, a jedynie staram się zasnąć. To jest bardzo realistycznie uczucie, chociaż wiadomo, że niemożliwe, żeby łóżko się ot tak przewróciło. Moim zdaniem może to mieć coś wspólnego z początkowym stanem OOBE, ale być może tak właśnie wygląda zasypianie, chociaż nie zawsze to zauważamy.

Link to comment
Share on other sites

Też mam takie uczucie. Kiedy zasypiam, ale jeszcze nie zasnęłam. Przed oczami mam obraz, np. zjeżdżalni - zjeżdżam z tej zjeżdżali i wpadam na mur i nagle mną trząśnie coś. Albo jakbym szła po chodniku i potykała się o swoje własne nogi. I czuję to, a nawet jeszcze jestem świadoma, że nie śpię.

Link to comment
Share on other sites

Rzeczownik, jeżeli masz obraz przed oczami, to może to być coś jeszcze innego. Ja czasami mam tak, że wydaje mi się, że nie śpię, a jednak widzę obraz. To przypomina LD z tą różnicą, że jestem przekonana, że jeszcze nie zasnęłam, a jedynie leżę w łóżku i widzę coś.

Link to comment
Share on other sites

witaj

ja też mam coś podobnego,

też jeszcze nie śpię lub jestem na granicy snu i nagle mam uczucie spadania ale nie wewnątrz siebie, po prostu jakbym siedziała i bujała się na krześle i nagle to krzesło się przewraca a ja staram się "uratować" tzn zrywam się do przodu i wtedy się wybudzam. Oczywiście w "śnie " nie ma żadnego krzesła, tylko staram się opisać uczycie, tak jakbym traciła oparcie. Mam to od kąd pamiętam i też czasami się zastanawiam co to może znaczyć?

znalazłaś może odpowiedź?

Link to comment
Share on other sites

Podobną sytuację miałam tylko raz, ale zapamiętam to na wieki i na pewno już nigdy nie chcę tego przeżyć... Leżałam w nocy na łóżku, chyba powoli zasypiałam, ale nadal myślałam logicznie, gdy poczułam, że unoszę się do góry! Miałam wrażenie, że wzniosiłam się pod sam sufit, ale nie mogłam tego sprawdzić, bo dostałam jakby paraliżu, nie mogłam ruszyć żadną kończyną, nie mogłam mrugać oczami; kompletny bezwład... Byłam przerażona, chciałam krzyczeć, ale też nie mogłam, co spowodowało u mnie jakiś atak paniki, tym bardziej, że miałam wrażenie jakby w pokoju znajdowało się coś złego; coś, co właśnie spowodowało ten mój stan. Po chwili spędzonej w górze zaczęłam spadać z dużą szybkością - jakby ktoś rzucił mną ze złością. .

Mam już trzydzieści lat i to o czym opowiedziała Noemi i luk82 Przydarzyło mi się może dwadzieścia a może i więcej razy.

Do teraz czuję wielkie przerażenie kiedy to się dzieje... rzeczywiście czuje się wtedy coś dziwnie złowrogiego.

Miewam dziwne wizje, albo słyszę dziwne rzeczy.

Trudno jest wtedy powiedzieć co dzieje się naprawdę... to takie zjawisko na pograniczu jawy i czegoś, czego nie ma w normalnym codziennym świecie...

Jedno jest jednak pewne, Ja wtedy nie śpię!... i tkwiąc w pozycji w jakiej złapał mnie paraliż... a właściwie paraliż, któremu towarzyszy parenetyczne drganie... takie drobne ze nie widać tylko czuć, ale za to intensywne, tak jakby ono mnie znieruchomiało, a więc tkwiąc w tej pozycji dokładnie widzę kontynuację zdarzeń dookoła mnie np. film w telewizorze, lub psa przechodzącego po pokoju.

Kiedyś, jakieś 14 lat temu miałam naprawdę bardzo dziwne przeżycie... spróbujcie mi to wyjaśnić na zasadzie mózg, nie dotlenienie lub tym podobne. Ale żeby to zrobić musiałbym nadmienić, że nie był to mój pierwszy raz i w tym okresie działo mi się to bardzo często. A więc wracam do zdarzenia... czułam jak ogarnia mnie znów uczucie drętwienia, wyjątkowo ze względu na remont w mieszkaniu spałam z moim rodzeństwem w jednym pokoju, drzwi były otwarte na drugi pokój w którym wciąż jeszcze siedzieli na sofie moi rodzice i oglądali film. leżałam zaraz obok mojego brata na pojedynczym rozkładanym fotelu, zaraz obok niego leżała moja siostra. Zwykle kiedy mnie "to" dopadało walczyłam z tym na zasadzie silnej woli, nie modliłam się, (chyba kwestia wiary) ale znalazłam sposób, ze jak ruszysz chociaż palcem to wszystko puszcza... co trzeba dodać jest wtedy prawie nie do zrobienia.

Otwarte drzwi, światło i pokój pełen śpiącego rodzeństwa popchnęły mnie do pomysłu żeby z tym nie walczyć, żeby zobaczyć co stanie się kiedy przestanę się bać... Uwierzcie potem jest jeszcze gorzej... jakby coś, lub ktoś po prostu nie pozwalał ci się przestać bać... drgawki przerodziły się w stan który można by było nazwać lewitacją, tkwiąc w tej samej pozycji czułam i widziałam ze się unoszę i nagle obracam, zachowując dokładnie tą samą pozę ciała he... włącznie z kierunkiem mojego wzroku, zmieniało się tylko moje położenie. Obróciłam się o 180 stopni i wtedy właśnie coś do mnie dotarło zobaczyłam stopy mojego rodzeństwa wystające spod kołdry nazwałam to wtedy lewitacją... dopóki nie zobaczyłam swoich własnych stóp....

Wtedy zaczęłam się naprawdę bać, zaczęła się walka o ruszenie palcem. Ruszyłam nim dopiero, kiedy wróciłam "do siebie" i wyrwałam się z "tego".

Kilka moich następnych razy było zwalczane już w zarodku, a potem odeszło na dobre parę lat... Dwa lata temu kiedy wyjechałam z Polski znów powróciło, przez ten czas zdarzyło się trzy razy widziałam dziwne rzeczy,napawały mnie strachem, ale raz przeżyłam coś miłego... ale to właśnie strach który później mnie ogarnął spowodowany zmianą otoczenia sprowokował mnie jak zwykle do chęci wyrwania się z tego dziwnego stanu. Biorąc pod uwagę wszystkie te dziwne elementy, które towarzyszą tym zdażeniom, jestem skłonna zgodzić się z teorią, że jest to pewnego rodzaju oderwanie się duszy od ciała, a strach jaki towarzyszy temu w tym procesie to wołanie twojego umysłu do twojej duszy o powrót, przestrzeganie że trzeba wracać szybko bo potem można nie wrócić. zastanawiają mnie bardzo wizje i rzeczy jakie do tej pory słyszałam podczas tych dziwnych zdarzeń. tego nie potrafię sobie wytłumaczyć.

Link to comment
Share on other sites

Podobną sytuację miałam tylko raz, ale zapamiętam to na wieki i na pewno już nigdy nie chcę tego przeżyć... Leżałam w nocy na łóżku, chyba powoli zasypiałam, ale nadal myślałam logicznie, gdy poczułam, że unoszę się do góry! Miałam wrażenie, że wzniosłam sie pod sam sufit, ale nie mogłam tego sprawdzić, bo dostałam jakby paraliżu, nie mogłam ruszyć żadną kończyną, nie mogłam mrugać oczami; kompletny bezwład... Byłam przerażona, chciałam krzyczeć, ale też nie mogłam, co spowodowało u mnie jakiś atak paniki, tymbardziej, że miałam wrażenie jakby w pokoju znajdowało się coś złego; coś, co właśnie spowodowało ten mój stan. Po chwili spędzonej w górze zaczęłam spadać z dużą szybkością - jakby ktoś rzucił mną ze złością. Gdy znalazłam się na łóżku, mój paraliż "odblokował się", zerwałam się, włączyłam tv, zapaliłam światło, ale i tak nie mogłam później długo zasnąć. Byłam przerażona, ze strachu chciało mi sie płakać, choć z natury bojaźliwa nie jestem. Przeżyłam to tylko raz, ale nigdy nie chciałabym tego powtórzyć.

Zawsze się zastanawiałam, co takiego właściwie mi się przydarzyło. Z powyższych postów wyjaśniła się dla mnie kwestia spadania, co mnie cieszy. Ale co z unoszeniem się w górę i to okropne poczucie "czegoś złego" w pokoju? Mam nadzieję, że da się to jakoś racjonalnie wytłumaczyć.

No i znalazłam coś co pewnie was zainteresuje. Myślę, że w jakimś stopniu daje to odpowiedz na dręczące nas pytania, poniżej wklejam linki.

Eksterioryzacja - Wikipedia, wolna encyklopedia

AstralDynamics - Jesteś czymś więcej niż tylko fizycznym ciałem

Polecam!!!!!!!!!

Link to comment
Share on other sites

Noemi tez takie cos miewam jak Ty ale to juz jest zupelnie cos innego niz spadaniem np ze schodow w snie, to co ty piszesz mialem w srodku nocy budzilem sie calkowity paraliz ciala i mowic nie mozesz ciemnosc straszna jak by zlo wokolo lek przeszywa cie jak by ktos w koncu pokoju stal trwa to kilka minut ja mam regule na to modle sie jak by ustaje ale pozniej sie boje usnoac a z wyczerpania i tak usypiam.

 

No i znalazłam coś co pewnie was zainteresuje. Myślę, że w jakimś stopniu daje to odpowiedz na dręczące nas pytania, poniżej wklejam linki.

Eksterioryzacja - Wikipedia, wolna encyklopedia

AstralDynamics - Jesteś czymś więcej niż tylko fizycznym ciałem

Polecam!!!!!!!!!

Link to comment
Share on other sites

hmmm czasami jak zamykam oczy to czuje jagbym spadala w gore i w dol i widze wtedy dziwne migajace swiatelka cos w postaci obrazu chociaz to nie to samo .

Link to comment
Share on other sites

mtyna z tego co wyczytałam jest to spowodowane brakiem witamin czy coś takiego ale to chyba w przypadku jakiś kolorowych migających kropek ale już nie jestem pewna ^^

Link to comment
Share on other sites

witam, ja miewam raz za jakis czas takie uczucie przed zasnieciem, ze spadamz lozka i tyle z tego pamietam, wiecej niejestem wstanie o tym pwoeidziec ,,,,

Link to comment
Share on other sites

witam. to o czym pisala noemi to przezycie świadomego snu. zdaża się bardzo zadko i trudo go zdefiniowac, laczy sie ono z paralizem sennym. stwaza nieprzyjemne uczucia i moze powodowac bezdech. a co do reszty to sama przezywam uczucie upadku, polaczone z wybudzenie i silnym szarpnieciem miesni jednoczesne z podskokiem z lozku. do tego wszystkiego wystepuje uczucie strachu, niepewnosci i czarna plama przed oczami. ekscytujace ale nie milie :P

Link to comment
Share on other sites

co do nerwicy serca to zwykle wystepuje u ludzi e wieku 20-30 lat, wiec watpie czy to moze byc jedyna przyczyna skokow we snie itp. coz... pewnie jak ktos tego doglebnie nie zbada i nei zdefiniuje nadal bedziemy mogly jedynie gdybac.

Link to comment
Share on other sites

Mam podobne odczucia przy zasypianiu jak Ty, Trufi. To dzieje się każdego wieczora od kilku lat, bez względu na to jaki był dzień pod względem przeżytych emocji.

Za każdym razem jest to nieprzyjemne uczucie i choć wiem, że zanim zasnę muszę zacząć lecieć w ciemną otchłań to nijak nie mogę się do tego codziennego "rytuału" przyzwyczaić. Cięgle budzi we mnie lęk.

Link to comment
Share on other sites

Ja jak zasypiam to czuje to że odchodze od siebie i to jest najgorsze bo wtedy jestem podekscytowany tym i pod wpływem emocji wyrywam się ze snu i musze czekac aż znowu zasne .Nigdy nie miałem huku w głowie

Link to comment
Share on other sites

ten efekt spadania to jest podobno cos z cisnieniem w naszym organizmie. Gwaltowny spadek cisnienia , kiedy organizm sie uspokaja i zmeczony chce zasnac... Z tego co ja wiem , mam tak czesto, to nic zlego.

Link to comment
Share on other sites

Przepraszam nie przeczytałam całego wątku, może ktoś o tym pisał, ale kiedyś czytałam o tym uczuciu spadania. Jest to pewna faza snu, dokładnie zapadanie w sen. Ciało zaczyna się powoli rozluźniać, wszelkie mięśnie a właściwie ich napięcie puszcza i dlatego, jeśli jesteśmy szczególnie napięci po całym dniu, czy to z powodu przemęczenia fizycznego czy stresu, to nieraz to rozluźnienie może być gwałtowne. I mnie się zdarzało wręcz skakać na łóżku z tego powodu, przyznam, że nawet lubię to uczucie. Czasami, gdy jakąś czynność wykonujemy w ciągu dnia z dużą częstotliwością, to nasze ciało ją zapamiętuje i zdarza się, że właśnie w czasie zapadania w sen, wykonujemy tę czynność. Ja pamiętam jak kiedyś poszłam na łyżwy, pierwszy raz w sezonie. Jeździłam cały dzień. Potem gdy zasypiałam nagle wydawało mi się, że jeżdże na łyżwach. Ruszyłam nogami i się przebudziłam :)

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

WITAM WSZYSTKICH I PRZEPRASZAM ZA PISMO.NIESTETY NIE MAM ODPOWIEDNIEJ KLAWIATURY I BeDE PISAl POLSKIE ZNAKI MAla LITERa.

MIAlEM KILKA RAZY TAKIE STANY SPADANIA,ALE JAKBY Z MAlEJ WYSOKOsCI(POMIJAJaC SNY O LATANIU:)PO PRZEBUDZENIU ODCZUWAlEM LeK,BUDZILEM SIE JAKBY JESZCZE W CZASIE SPADANIA.

TlUMACZYlEM TO SOBIE zE JEST TO STAN POWIaZANY Z FAZAMI SNU I OPUSZCZANIA CIAlA ASTRALNEGO PODCZAS SNU.MYsLe SOBIE zE STAN SPADANIA ODCZUWAM W MOMENCIE POWROTU CIAla ASTRALNEGO,KToRE POWRACA PO ODCZUCIU NIEBESPIECZEnSTWA NP. W POSTACI ZlYCH DEMONoW,ZAGROzENIA PO STRONIE CIAlA FIZYCZNEGO...

PO PRZECZYTANIU POWYzSZYCH POSToW TROCHe SIE UTWIERDZIlEM W SWOICH PRZEKONANIACH:)I DODATKOWO OTRZYMAleM DODATKOWE INFORMACJE POD WZGLeDEM MEDYCZNYM:)ZA CO WSZYSTKIM DZIeKUJE:)POZDRAWIAM I zYCZe SPOKOJNYCH SNoW:)

Edited by solay00
emoticonka
Link to comment
Share on other sites

Guest Patryk8

Ja podaczas zasypiania mam uczucie kręcenia się, coś ala układ słoneczny.

Moja głowa to słońce, a stopy to Ziemia.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Miewam cos takiegO ;)

Kiedy byłam mniejsza często miała powtarzający się sen, mianowicie jechałam na hulajnodzę i w pewnym momencie się wywracałam wtedy się raptownie budziłam ;D

teaz znów to wróciło tylko ze już bez hulajnogi tylko jak idę spacerkiem

Link to comment
Share on other sites

Guest alathea

<3> napisala

Cytat:

Napisał Truflada

"Nie.... to coś zupełnie innego. W momencie kiedy to się dzieje, jeszcze nie spię, wiem co się dzieje do okoła, po prostu mam zamknięte oczy i próbuje zasnąć, w każdej chwili mogę je otworzyć, jestem świadoma. Nic mi nie drętwieje, czuję, najbardziej w okolicach klatki piersiowej i brzucha, że coś mnie ciągnie na dół, ale nie czuję że wbijam sie w łóżko tylko tak jakbym zapadała sie sama w sobie. Trudno mi to opisać. Tak jakby moje ciało leżało a coś w środku co jest częścią mnie nagle gwałtownie zaczęło spadać. Co ciekawe jednocześnie czuję że samo ciało leży bez ruchu na łóżku. To dzieje się jakby w środku mnie. jakby to było oddzielone od ciała. To uczucie jest tak dziwne że nagle całe ciało podskakuje, i "spadanie" mija, uczucie oddzielenie części spadajacej od ciała też mija. Tylko czuję taki lekki niepokój.

Nie wiem jak to jaśniej opisać. "

To czego doświadczyliście to po prostu przejście z jednego stanu świadomości w drugi tzw.projekcja astralna.Czy interesuje kogoś ten temat?Mogę go rozwinąć jeżeli chcecie;]

 

mam tak samo jak Truflada, tuz przed zasnieciem i bardzo czesto, moja corka tez

slyszalam wlasnie, ze jest to efekt oddzielania (a wlasciwie proby oddzielenia sie) ciala astralnego od fizycznego i chyba pasuje mi ta interpretacja :)

Link to comment
Share on other sites

Ja miewam to bardzo często - nawet na jawie. Na początku miałam takie wrażenie zawsze zupełnie jakbym stała na krawędzi mózgu i nagle poleciała w totalną czerń. Nigdy mnie to nie przerażało - ten podskok i walenie serca bardzo mi się podobają ;) ostatnio miałam tak bodajże na pogrzebie mojego byłego, który uczył mnie wielu pożytecznych czarów. Akurat zaczęli wynosić już zamkniętą trumnę z kaplicy i w tej samej chwili poczułam, że lecę i robi się czarno, a potem wyrwał mnie z tego silny dreszcz i aż drgnęłam. Potem ma się chwilowe problemy z koncentracją - tak, to jest wynik oddzielania się ciała astralnego od ciała fizycznego. Wielokrotnie mam uczucie (w łóżku), jakbym nagle pośliznęła się na lodzie i leciała do tyłu. Potem bardzo boli mnie głowa w miejscu czakry korony i trzeciego oka, ale po zaśnięciu sny mam niesamowicie mocne, logiczne i pamiętam każdy szczegół, które później się sprawdzają.

Zupełnie jakbym włączała jakiś "pstryczek", który nagrywa wszystko na taśmę.

 

W mojej rodzinie mam to tylko ja - moja matka bardzo sporadycznie. Zawsze potem ma sny prorocze.

Link to comment
Share on other sites

Nie.... to coś zupełnie innego. W momencie kiedy to się dzieje, jeszcze nie spię, wiem co się dzieje do okoła, po prostu mam zamknięte oczy i próbuje zasnąć, w każdej chwili mogę je otworzyć, jestem świadoma. Nic mi nie drętwieje, czuję, najbardziej w okolicach klatki piersiowej i brzucha, że coś mnie ciągnie na dół, ale nie czuję że wbijam sie w łóżko tylko tak jakbym zapadała sie sama w sobie. Trudno mi to opisać. Tak jakby moje ciało leżało a coś w środku co jest częścią mnie nagle gwałtownie zaczęło spadać. Co ciekawe jednocześnie czuję że samo ciało leży bez ruchu na łóżku. To dzieje się jakby w środku mnie. jakby to było oddzielone od ciała. To uczucie jest tak dziwne że nagle całe ciało podskakuje, i "spadanie" mija, uczucie oddzielenie części spadajacej od ciała też mija. Tylko czuję taki lekki niepokój.

Nie wiem jak to jaśniej opisać.

 

wiem nie wiecej co masz na mysli ja miałem kiedys tak samo 3-4 lata temu gdy spałem w nocy czułem ze cos zbliża sie do mnie chciało mnie ugryź w szyje .. to ja prónowałem wtedy wstanąc (miałem zamkniete oczy nie dałem rady otworzyc ) ale czułem ze łózko jakim cudem złapawo mnie zebym nie uciekł (to nie był raczej sen ) to próbowałem cały czas uwolnic sie z łózka (czułem ze to cos bliza sie do mnie czułem go juz przy szyj) powiedziałem słowo "nie! nie dam sie" to cos przestraczyło sie i uciekło z mojego pokoju potem dałem rade otworzyc oczy.. mam dowód ze to nie był sen w dzien rano patrze przed lustrem a miałem 2 ugusie na szyj powiedziałem to mojemu tatrze ale on swoje (ze mi sie sniło) nie dał sie nawet przekonac ze to było naprawde a nie sniło mi sie

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×