Skocz do zawartości

Uczucie spadania w trakcie zasypiania


Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 266
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Sephira

    7

  • goosha

    6

  • Key

    6

  • KataMusica

    6

Napisano

Ja również miewam takie uczucie spadania tuż przed zaśnięciem. Czasem jakbym wypadła z samolotu i spadała szybko między chmurami. Nagle sie budze.

Albo jak zasypiam na brzuchu, jakby coś mnie wciągało w jakąś czarną przestrzeń, ciężko to opisać.. Ostatnio miałam coś takiego: leże sobie z zamkniętymi oczami, czuję ten błogi stan przed zaśnięciem i nagle słyszę jakby ktoś mi do ucha krzyknął: "Idź!!". Poderwałam się szybko i nie chciałam kłaść się spowrotem, zeby to mi się znowu nie powtórzyło. Przestraszyłam się bardzo. Niedawno miałam też uczucie jakby ktoś szybko pociągnął prześcieradło do góry, tak że uniosły się tylko moje nogi (tak do kolan). Miałam też sytuację, że byłam z córką na spacerze.. IDziemy tak sobie, zamyśliłam się, a właściwie wyłączyłam i nagle prawie krzyknęłam: Uciekaj!! Ale jakoś tak obco mi to zabrzmiało...Dziwne uczucie i nie umiem sobie tego wyjaśnić, wrażenie jakby ktoś był. Chyba do psychiatry się wybiorę ;)

Gość Cuk-Ru Pud'Ru
Napisano

U mnie też jest podobnie z tym że ja poza uczuciem zapadania się w siebie,mam jeszcze silne wstrząsy.Jakby mnie ktoś prądem poraził.

  • 2 tygodnie później...
Napisano

JA też to mam. Dzieje się to na granicy snu i jawy. Już prawie śpię, kiedy zaczyna mi sie wydawać ze o cos się potknęłam i sie przewracam. Naglę mną porządnie "trzepnie" i się budzę. Takie wstrząśnięcie jest spowodowane tym, że mięśnie się nagle rozluźniają. Ale to uczucie spadania jest co najmniej dziwne:)

Napisano

Ja równiez tak miewam, do tego sni mi sie np. ze spadam z krawężnika idąc po chodniku albo wpadam do rowu. Oczywiście zawsze budzę się przed upadkiem. Zauważyłam, żę mam tak, kiedy jestem bardzo zmęczona, wykończona po ciężkim dniu. Natomiast mój chłopak miewa tak bardzo często i nie raz dostaję gdzieś ręka w głowe kiedy on zasypia :) Wydaje mi się ze to jest moment kiedy mięśnie się rozluźniają. Szkoda tylko ze to budzi, ale potem zaraz zasypiam

Napisano

hej:)

 

Też tak często mam i kiedyś zapytałam lekarza, czy to normalne i czemu tak się dzieje. Odpowiedział mi, że dzieje się tak, kiedy nasz organizm włącza tryb snu i odpoczywania, a ten efekt spadania ( potykania się itp) to reakcja organizmu, bodziec, dzięki któremu nasz organizm nie zasypia, wyłącza się na dobre.

Powiedział mi również żebym się nie przejmowała, że każdy czasem tak ma:)

Napisano

Mam to samo, co Dominika... I bardzo mnie ciekawi, co to, jednak nie mogę na ten temat nic konkretnego znaleźć :/ Możliwe, że to jakaś istota, ale ja zawsze staram się doszukiwać jakiegoś racjonalnego wytłumaczenia ;)

Gość Patryk8
Napisano
bardzo proste .od tego zaczela sie moja przygoda z nieszczesciem(magia :P) .Pierwszy przypadek jak i drugi sa podobne ale sie roznia.

Pierwsza osoba z postu - jedna rada naucz sie spac na boku co z czasem i tak nie pomoze ( ta istota i tak przyjdzie ale gdy spisz na boku nic ci nie zrobi jedynie moze cie nastraszyc,no do tego trza przwyknac zauwazy ze ja olewasz odejdzie)

 

 

Druga osoba -albo masz talent w pisaniu ,albo naprawde jako pierwsza znana mi osoba opierasz sie zmorze w tak latwy sposob ( rada obiecaj cos nietuzinkowego o czym bedziesz wiedziec tylko ty np: kromka z maslem , 3 dni a samo sie wyjasni wtedy napisz jak bylo :) )

 

 

ps , jedno na pocieszenie .gratuluje potraficie wejsc w stan pomiedzy snem a jawa :)

 

Wątpię, aby to była zmora, zmora siada na klatkę piersiową uniemożliwiając oddychanie, przynajmniej to wiem z książek i opowiadań mojego wujka, którego podobno zmora nawiedza.

Napisano

Ja także mam identyczne zdanie w tej sprawie,to raczej nie była zmora,one zachowuja sie zupełnie inaczej.

  • 4 tygodnie później...
Napisano

Odnośnie spadania u mnie (wrażenie zapadania się w siebie) zauważyłam, że od kiedy zwracam więcej uwagi na swoje emocje i mniej się stresuje przestało mi się to przydarzać.

 

Czyli odnosząc się do postów z pierwszych stron zasypiam wolniej i moje serduch nadąża ze zwalnianiem tępa. Jak dobrze wiedzieć, że jestem tak miła dla mojego serducha :)

  • 2 tygodnie później...
Napisano

Ejjj. Ciśnienia dostałam takiego, że teraz przed snem to mi się skumuje paraliż senny z bezsennością i jeszcze spadaniem - po przeczytaniu tego o tej zjawie :|

 

Już trochę nerwy odeszły po przeczytaniu, że to raczej siadanie na klatkę, czego mam nadzieję niedoświadczę nigdy... ale do rzeczy.

 

To o czym piszę Domi. Raz zdarzyło mi się coś takiego jak wielki dziwny "pusty" huk w głowie. Właśnie przed snem. Faktycznie uznałabym to za stan między jawą a snem. To tyle logiki.

 

Drugi raz zdarzyło mi się przed zaśnięciem, ale też chyba w stanie "pomiędzy, że nagle ogromne światło "uderzyło" mnie w głowę. Wystraszyłam się jak i w poprzednim przypadku. Ale nie rozpamiętywałam tego jakoś, bo byłam już w stanie chęci zaśnięcia.

Z kolei zdarzały mi się właśnie przed snem przypadki widzenia czego w niesamowicie rzeczywisty sposób jak bycie obserwatorem realnego zdarzenia. Te obrazy nie były szczególne, jakby zwyczajne obserwowanie zwyczajnej sytuacji (nie przypomnę sobie teraz żadnego obrazu..).

 

Ale ostatnio miałam bardzo rzeczywisty obraz. Tzn. poczucie silnie rzeczywistego obrazu, coś na zasadzie jakbym gdzieś była szybko i wróciła. Kojarzę że był "na obrazie" mężczyzna i ktoś obok niego jakby twarzami do mnie. To było w stylu "trzaśnięcia" w głowę jak te wyżej opisane.

 

Wolę myśleć, że to się normalnie zdarza ;p więc błagam nie straszcie mnie jak coś ; )

Napisano

Ale nie ma powodu się bać czy negatywnei nastawiac,ważne ze nic złego nie dzieje sie zarówno podczas snu jak i stanu przejściowego.

Napisano

Czyli, że uff :-)

Czyli te "szybkie" doznania nazywają się stanem przejściowym?!

  • 2 tygodnie później...
Napisano

U mnie sprawa wygląda troszkę inaczej. Nie mam żadnego uczucia lotu itp. Po prostu kładę się na łóżku, zamykam oczy i po pewnym czasie czuje jakbym został bardzo szybko wgnieciony w łóżko. Tak jakby coś na mnie spadło, ale nie czuje nic co mogłoby mnie przygnieść.

Napisano

pewnie w wiekszości z was uczucie spadania powtarza sie w snach i sa to sny raczej dosć dobrze zapamietane. Czytałem gdzies że spadania i latanie w snach jest tak jakby wchodzeniem w stan OBE. Przy tych snach jest zachowana nawet dośc dobra świadomośc.

Napisano

U mnie jest podobnie leżę na łóżku/kanapie w ciągu dnia i zasypiam bardzo mocno. Taki sen jest w ciągu dnia i nagle podskakuje mi noga , bardzo mocne uczucie, po którym natychmiast się budzę , na skutek tego ruchu i spadania w dół , jednoczesnie. Nie trwa ten sen długo ale jestem przerazony po gwałtownym przebudzeniu, wracam i znakomicie jestem wypoczęty i zregenerowany. Sen trwa kilka minut , chyba wtedy gdy bardzo duzo zjem i natychmiast zasypiam albo jestem bardzo zmęczony. Zawsze zasypiam po obfitym jedzenie, zastanawiam się czy to nie cukrzyca.

pzdr

Napisano

Ja też tak mam. Mam wrażenie, że spadam i dochodzi do mojej świadomości, że już lecę z łóżka,mam wrażenie, że aż się podrywam do góry, a po przebudzeniu okazuje się, że nawet nie zmieniłam pozycji...

Napisano

Ja mam coś takiego, że czasem przed snem czuję jakbym się unosiła na falach w morzu. Mam tak zazwyczaj podczas choroby.

Napisano

Tak,to czego doświadczasz to najprawdopodobniej stan przejściowy i jest to całkowicie naturalne. Zjawy nie musisz się obawiać.

Napisano

Ja tez czasami mam takie uczucie. Tyle ze ja mam troche inaczej. Zazwyczaj kiedy leze juz w lozku i probuje zasnac (jeszcze niespie ,jestem swiadoma) nagle widze jak bym spadala w przepasc i tez sie tak czuje i zazwyczaj po kilku sekundach nieiwem moje cialo tak podskoczy do gory nieiwem taki tik ze cala jak bym sie o lozko odbila cos w tym stylu i to mam zazwyczaj tak okolo 5 min po polozeniu sie do lozka. Glupie jest to uczucie bo mam jeszcze wizje przed oczami.

  • 4 tygodnie później...
Napisano

Zdarza mi się to od dziecka, ale jakoś nigdy nie wywoływalo to we mnie żadnego lęku (choć ja lękliwa z natury jestem ;) ).

Wydaje mi się, że gdy się to dzieje jestem na ganicy jawy i snu i nagle czuje jakby drętwienie nóg. Wiem wtedy, że nogi zaraz gwałtownie 'podskoczą'. Nie towarzyszy temu spadanie, ale czasami mam wrażenie, jakby moje nogi wpadały do kilkunastocentymetrowego dołka. Zaraz po takim zdarzeniu bardzo mocno zasypiam :)

  • 1 miesiąc temu...
Napisano (edytowane)

Również tak mam :D Ale gdy już "spadnę" strasznie się wystraszam, momentalnie budzę i głośno bije mi serce.

Edytowane przez goshaa
niestosowne wyrażenie
Napisano

Ja uczucie falowania też mam - wydaje mi się bardziej jakby się pływało na materacu na morzu :) Lubie to uczucie i się mu całkowicie poddaje .

Napisano

Moje odczucia przed zasnięciem są podobne. Czuję jakbym unosiła się a w około jest ogromna przestreń, troche objawia się to lękiem i strachem(chyba dlatego że mam mały lęk na większych wysokściach?).

Pamiętam jak byłam młodsza to wielokrotnie śnił mi się ten sam sen. Jakbym spadała w głęboką przestrzeń, nieograniaczoną, jasną a wszędzie dookoła fruwały liście.

Niedawno sen ten powrócił, nie wiem dlaczego. Może ktoś wie co może symbolizować???

Napisano (edytowane)

hmm... i ja powiem, że to uczucie nie jest mi obce. tylko że najczęściej mam wrażenie jakbym znajdowała się w wodzie, najczęściej na basenie i miała pływać kraulem - najczęściej się budzę, jak zaczynam ruszać odpowiednio do stylu nogami :D śmiedzne uczucie :D i do tej pory w sumie nie bardzo rozumiem, dlaczego tak jest i skąd to się bierze :>

 

czasem też mam wrażenie, że faluje moje ciało i też je lubię ;) pozdrawiam!

Edytowane przez Chiromanka
  • 3 tygodnie później...
Napisano

Uczucie spadania - ale nie takiego np. z wysokości - strasznie mnie prześladuje. Zasypiam, i czuję, że zapadam się w sobie, spadam w jakąś czarną dziurę mojego umysłu. Jednak niedawno zaczęłam coś z tym robić. Obok przepaści znajdują się zawsze drzwi, przejście - cokolwiek, ważne, że tam nie ma spadania. "Wchodzę" tam, bo wiem, że tam jest coś ważnego, jakaś część mojego umysłu, która skrywa może tajemnice? A może tam jest sekret tego, jak nie śnić, śniąc? Zaznaczam, że jestem absolutnie świadoma przez cały czas. W każdej chwili mogę otworzyć oczy.

Coś mnie jednak zawsze wypycha, z tego miejsca, i znowu spadam. Więc znowu próbuję się dostać do tego miejsca, i znowu spadam ... Chociaż jestem coraz dłużej i dłużej tam. Nigdy jednak nie starczy mi sił na to, aby zdecydowanie pozostać w Miejscu i nie dać się 'wypchnąć', zawsze się w końcu poddaję i pozwalam mi spaść, tym samym pogrążając się w śnie.

Ktoś wie, o co chodzi, i jak zostać w tym Miejscu? Ktoś ma tak samo?

Pozdrawiam, E.

Napisano

W sumie to Twój umysł bardzo konkretnie przedstawił Ci sprawę świadomości we śnie :D IMO te drzwi mogłyby nawet prowadzić do OOBE...

A nie możesz przejść przez te drzwi i je zamknąć, żeby już nie wypaść?

Napisano

A ja wrzucę po raz kolejny coś dla tych, którzy nie kwapią się przejrzeć ten wątek w całości:

 

Witam Wszystkich

 

Odczucia, które opisujecie są prawdopodobnie reakcją na dwa stany organizmu występujące w trakcie zasypiania.

 

Pierwsze: uczucie spadania, przewracania się.

 

Występuje na granicy zasypiania. Wtedy, gdy możemy jeszcze odbierać bodźce z zewnątrz, np. słyszeć radio, innych domowników itp.

Wówczas w organizmie następuje powolne rozluźnianie się mięśni. Mogą również występować "tiki", tj. nagłe, niekontrolowane, krótkotrwałe skurcze mięśni w różnych partiach ciała.

W tym samym czasie zaczyna zasypiać również nasz mózg. Przechodzi on w fazę snu, w której wizualizuje nas przeważnie w pozycji pionowej.

Jeżeli w tym momencie z jakiegoś, niezależnego od nas powodu proces zasypiania zostanie zakłócony, to nasz mózg, który widzi nas w pozycji pionowej odbiera od błędnika (takie urządzenie w głowie odpowiedzialne za informowanie naszego organizmu o położeniu/pozycji, w jakiej się znajduje względem przyciągania ziemskiego) informację, że leżymy.

W tej sytuacji mózg dokonuje szybkiej zmiany oceny naszego stanu z "postawienia" na "położenie", co jest interpretowane jako przewracanie się, upadek lub spadanie.

 

Drugie: uczucie zapadania się w sobie

 

W większości przypadków jest to odczucie czysto fizjologiczne związane z występującym w trakcie snu spowolnieniem akcji serca i spadkiem ciśnienia krwi, spowodowanym lekkim rozluźnieniem mięśni naczyń krwionośnych.

Jeżeli oprócz tego uczucia występują jakieś dolegliwości, niezwiązane ze snem proponuję skontaktować się z lekarzem, najlepiej kardiologiem.

 

Pozdrawiam

Napisano

No właśnie zwykle nie starczy mi sił. ;/ Staram się, ale nie zawsze jestem dość silna, żeby nawet te drzwi otworzyć.

Będę się starać, mam motywację teraz - o OBBE marzę już od dłuższego czasu ...

Anyway, dzięki za odpowiedź - jeśli coś się zmieni, np. dam radę zostać Tam, dam znać. ;]

  • 4 tygodnie później...
Napisano

próbuję dziś zasnąć i nie mogę :/ jak tylko zamykam oczy, mam wrażenie że lecę, nie tyle spadam, co poruszam się z ogromna prędkością, jakbym biegła, ale nie ruszała nogami. Specjalnie nie męczy mnie to fizycznie, tylko psychicznie przytłacza...

  • 2 tygodnie później...
Napisano

Też mam czasem takie uczucie i strasznie go nie lubię... już prawię jestem w śnie, a tu nagle jakbym spadała ;/

  • 2 tygodnie później...
Napisano

Każdy z nas coś takiego odczuł w swoim życiu, może nawet nie raz .

Ja miewam coś takiego po kilku stresujących, niespokojnych dniach i tym też to sobie tłumacze. :)

  • 2 tygodnie później...
Napisano

też zdarza mi się takie odczucie, co ciekawe, zawsze w śnie gdy np. potykam się o krawężnik luz spadam z ławki (są to przecież niewielkie wysokości o ile nie rzec żadne) spadam dosyć długo lub odnoszę wrażenie, że z dużej wysokości. Zawsze też budzę się gwałtownie i z takim drygiem tuż przed uderzeniem w ziemię. Oczywiście jestem wystraszona i serce wali mi jak młotem. Ciekawi mnie tylko dlaczego nigdy nie śni mi się moment uderzenia, zawsze budzę sie tuż przed...

  • 2 miesiące temu...
Napisano (edytowane)

Witam :D

Mam nadzieje ze nie zabardzo nie namieszam tym postem i ze mino iz nie odpowiadam na pytanie a w sumie je zadaje :) Przeszukałam cały dział o snieniu, ale tylko tu znalazłam kwestie uczuc/odczuc realnych.

ja od jakiegos czasu mino iz moje sny nie sa straszne, ani przerarzajace ale po przebudzeniu towarzyszy mi uczucie jakiejs wewnętrznej obawy, leku sen przeważnie przebiega spokojnie ale ciezko dochodze do siebie zabiera mi to przeważnie chwile nim dotrze do mnie gdzie jestem. czy to normalne a moze powinnam zapisywac sny i starac sie szukac jakiegos drugiero dna?

Edytowane przez Duvel
Napisano

Jeżeli na jawie przeżywasz silne emocje, to ujawniają się one również we śnie.

  • 2 tygodnie później...
Napisano

Też tak czasem mam :) Zastanawiałam się, czym to jest spowodowane.

  • 3 tygodnie później...
Napisano

Ja mam identycznie, nawet nie muszę zasypiać czasem nawet jeśli zamknę oczy mam to uczucie, po prostu zamykam i nagle spadam, to dziwne i czasem zastanawiałam się o co w tym chodzi...

Napisano

Otóż twoje uczucie spadania jest oczywiste. Musiałeś się położyć po prostu źle tak że twoja głowa była w takim ułożeniu że twój błędnik zaczął szwankować, a ciało przyzwyczajone do grawitacji "Myślało" że ty unosisz się w powietrzu a raczej spadasz więc zaczęły się uruchamiać procesy układu hormonalnego takie jak między innymi odpowiednia dawka adrenaliny i tym podobne co spowodowało uczucie spadania. Więc to nic takiego... Pozdrawiam i życzę miłych snów!

  • 2 tygodnie później...
Napisano

To o czym piszecie ma też związek z psychologią. Człowiek sam jest w stanie wprowadzić siebie w stan tzw. transu, czyli szybkiej "reanimacji" organizmu. Wtedy najczęściej po zarwanej nocce, w trakcie wykładu zapadam w taki trans, potem, żeby się wybudzić dostaję tiku. Są też takie pojęcia jak "w czasie" i "przez czas". Ludzie " w czasie" doskonale orientują się kiedy co, która jest godzina, itp i ich organizm automatycznie "budzi" ich jakimś tikiem np jeśli zasną w tramwaju, a zbilża się ich przystanek. Ludzie "przez czas" niestety tego nie mają i często się gubią w czasie. Np podczas prezentacji mówią za długo, bo nie czują upływu czasu i nic ich nie wybudza.

Jeśli chodzi o spadanie, ja mam często tak, że mam takie wrażenie, że spadam z wysokiego budynku, jeszcze zanim zasnę, podczas takiego "cywania", w momencie kiedy powinnam uderzyć o grunt, podrywam się z łóżka, kompletnie rozbudzona. To ponoć organizm przenosi nas w fazę snu, ale ja się potem wybudzam zupełnie i spać już nie mogę.

Napisano

Mam to samo identycznie opisane jak u uzytkownika Kaffka, ale co to ma byc nie mam pojecia

  • 4 tygodnie później...
Napisano

Często w dzieciństwie takie uczucie towarzyszyło podczas zasypiania. Nie zwracałem uwagi i tyle. Teraz dobrze zasypiam na ogół.

Napisano

Te uczucie spadanie jest spowodowane rozluźnieniem mięśni.Twój organizm po prostu rozluźnia mięśnie i ma sie uczucie spadania.Każdy tak miał :) Ja tez tak mam jak jestem zmęczony i jestem świadomy.

Napisano

To jest spowodowane rozluźnieniem mięśńi.Twoj organizm rozluznia miesnie i ma sie wrazenie spadania.Kazdy tak mial.

Napisano

Te uczucie spadania jest spowodowane rozluźnieniem mięśni.Twój organizm rozluźnia mięśnie i ma się wrażenie spadania.Nie wiem po co tu się znajdują takie nie trafne odpowiedzi według mnie.

  • 1 miesiąc temu...
Napisano

Ja miałem podobnie, ale nie spadanie, a jechabie jakby do góry. Ale niedawno podczas medytacji miałem realne uczucie, jakbym wzdłuż pionowej osi ciała odchylał się w prawo, lewo o 30 stopni. Takie kołysanie ok. 3Hz. Bardzo realne i ciekawe uczucie :)

  • 2 tygodnie później...
Napisano
Ja mam coś podobnego... Dawno nie miałam tego uczucia. Po prostu śpię sobie i śni mi się ciemność, po prostu czerń. I nagle zaczynam spadać. Tak jakbym stoczyła się z krawędzi łóżka, a pode mną nie było niczego. I to uczucie jest bardzo nieprzyjemne. Takie jakby... no nie umiem opisać. Bardzo nieprzyjemne w każdym razie. I nagle jak staje się takie, że mam wrażenie jakbym zaraz miała w coś uderzyć to podrywam się z łóżka. Po prostu podskakuję na nim i się budzę.

Nie weim, czy to ci w czymś pomoże, ale możliwe, że jest to podobne odczucie do twojego :)

 

czytam to forum i przyznam, ze jestem pod wrażeniem ilu tu rzeczy, ktore moge zrozumiec czasem także poprzez pryzmat wlasnych historii, ilu ludzi z podobnymi sytuacjami, a w swoim rzeczywistym otoczeniu zdaję się być w tych kwestich wyjątkiem...

teraz do rzeczy:

mnie zdarzyło się nie az tak dawno, w sumie, może ze dwa, gora trzy razy takie uczucie, że spadam z lózka, choć wciąz na nim leżę... wydaje mi się, ze wtedy wchodze w ten stan zasypiania, ze w tym momencie jestem malo przytomna, bo czuje, ze niewiem co sie od jakiegos czasu dzieje w moim otoczeniu. to uczucie także mnie wybudza. nie kojarze by coś mi sie wtedy sniło, zupelnie tak, jakby wokól mnie zapadla niekończaca sie pustka. nagle czuję, że spadam z łozka, w ktorym leżę- budzę się więc i zdaję sobie sprawę, że przez moje ciało przeszły jakies drgawki, ale na lożku wciąz leżę, nigdzie nie spadam

Napisano
Podobną sytuację miałam tylko raz, ale zapamiętam to na wieki i na pewno już nigdy nie chcę tego przeżyć... Leżałam w nocy na łóżku, chyba powoli zasypiałam, ale nadal myślałam logicznie, gdy poczułam, że unoszę się do góry! Miałam wrażenie, że wzniosłam sie pod sam sufit, ale nie mogłam tego sprawdzić, bo dostałam jakby paraliżu, nie mogłam ruszyć żadną kończyną, nie mogłam mrugać oczami; kompletny bezwład... Byłam przerażona, chciałam krzyczeć, ale też nie mogłam, co spowodowało u mnie jakiś atak paniki, tymbardziej, że miałam wrażenie jakby w pokoju znajdowało się coś złego; coś, co właśnie spowodowało ten mój stan. Po chwili spędzonej w górze zaczęłam spadać z dużą szybkością - jakby ktoś rzucił mną ze złością. Gdy znalazłam się na łóżku, mój paraliż "odblokował się", zerwałam się, włączyłam tv, zapaliłam światło, ale i tak nie mogłam później długo zasnąć. Byłam przerażona, ze strachu chciało mi sie płakać, choć z natury bojaźliwa nie jestem. Przeżyłam to tylko raz, ale nigdy nie chciałabym tego powtórzyć.

Zawsze się zastanawiałam, co takiego właściwie mi się przydarzyło. Z powyższych postów wyjaśniła się dla mnie kwestia spadania, co mnie cieszy. Ale co z unoszeniem się w górę i to okropne poczucie "czegoś złego" w pokoju? Mam nadzieję, że da się to jakoś racjonalnie wytłumaczyć.

 

 

rany... ajuz myslalam, ze to ja jestem jakas taka ześwirowana... kiedyś, jak jeszcze mieszkałam w domu roddziców i wszyscy spali, jak mialam bardzo dziwną i wtenczas straszną dla mnie noc... jako romanatyk i wielbicielka nastrojowego pol mroku, czasem robilam tak, ze przed snem wkladalam zapalony podgrzewacz do świecznika, on mial taka kulistaa oslonę z czerwonego szkla, dzieki czemu dawał ciekawe światlo i nastrój. położyłam- b yłam zmeczona... ale i tu nadmienię, że sama do dziś nie wiem, co było snem, a co nie, dlatego że zamykając oczy, widziałam dokladnie to samo, co wówczas, kiedy je otwieralam, a wydawalo mi się, ze przez poł nocy na przemian otwieralam i zamykalam oczy... bylam ulożona tak w łóżku, ze wystarczylo otworzyc oczy, by zobaczyć stojący na stole maly świecznik oraz rzuvcona wokoł poświatę czerwieni z niego, płomyk swieczki, raz "tańczył" raz byl nieruchomy. zamykając oczy widzialam dokladnie to samo, z tym ze wydawalo mi się, ze to nie bylo poprostu powtorka tego, co przed chwila naprawdę widzialam, ale jak bym widziala dalej, choc przez zamknięte oczy i otwieralam i zamykalam, otwieralam i zamykalam i wciąz widziałam to samo- pokoj swiecznik, ten płomien za szkłem i te poswiate... w pewnym momencie czulam ze sie unosze, chociaz nie mogłam sie ruszyc , czulam, jak bym lewitowala nad swoim ciałem. widzialam wszystko dookola i ten swiecznik. kiedy wydawalo mi sie ze widze poprzez zamkniete oczy ze plomyk "tanczy" to po otwarciu tez tanczyl i analogicznie, gdy plomień "stal nieruchomo" czułam ogólny niepokój, ponieważ nie wiedzialam co sie ze mna dzieje. czulam, ze cialo moje lezy dalej na łozku jakieś pare- set cm pode mną (!) i ze nie moge wrocić... wydawało m i sie także, ze w pewnym momencie, chociaz nikogo nie widzę, to slyszę czyjś cichy śpiew, ale nie z mieszkania nade mna, ale tuz pod moim sufitem, niestety nie potrafilam tego zlokalizować. potem słyszałam szept mówiący coś w rodzaju "calisto i wampiria" ale nie pamietam teraz czy dobrze to okreslilam, ponieważ minelo juz pare lat od tego stanu. potem wrocilam do swego ciala, za kazdym razem, kiedy czulam sie obserwowana, albo przestraszona, otwieralam oczy aby sie upewnic co slysze co widze, tylko ze w czasie tych sesji pogubilam sie i nie wiem, czy to co slyszalam- slyszałam we snie, czy na jawie. potem z kolei kiedy wrocilam do ciala, chcialam sie dobrze okryc koldrą i poczułam, jak nagle, najpierw powoli, delikatnie, ktoś ciagnąl za moją koldrę do rogu odkrywając mnie, po tej lewitacji juz mialam dosyc, więc kiedy do tego doszla koldra- bylam juz naprawde spękana. otworzylam oczy, koldra byla na miejscu, zmieszana, zamknęlam i po kilku sekundach moja koladra zostala mi zabrana szybkim ruchem. znów otworzyłam oczy, nie miałam koldry, rozejrzalam sie , zamknęłam- znow ją mialam na sobie... w srodku nocy otrzeźwialam, wstalam ze strachem i zgasilam lampion. nigdy wiecej go nie uzylam, bo sie go balam. postanowilam te zpoczekac do switu, gdy mama rano wstala opowiedzialam jej moj sen, stwierdzila, ze byl wyjatkowo straszny, poczulam ulgę, że ona juz nie spi i ze bedzie sie krecic w poblizu, a niedługo ukaże sie slonce. wtedy przestalam czuwać i zasnełam, gdyby nie fakt, ze czulam, iz jesli zamkne oczy to to "coś " wróci, nie czekala bym , bo czulam sie naprawde b. spiąca, ale wtedy czulam się sama, bo wszyscy w domu spali w najlepsze i nie wiedzieli co sie dzieje ze mną

  • 2 tygodnie później...
Napisano

Witaj

 

 

naprawdę dziwne przerzycie

 

nawet jesli ząłożymy ze wszystko było snem

 

to chyba dobrze że ten sen już nie wrócił

 

może ktoś kto się zna na snach mógłby spróbowa zinterpretować ten stan

 

 

napradę ciekawe

 

pozdarwiam serdecznie

  • 2 tygodnie później...
Napisano

Moim zdaniem to po prostu snienie w jakis sposob :) ze nie jestes calkiem uspiona, ale wiecej niz zasypiasz..

Napisano

taki stan pomiędzy, tak? no cóz, najwazniejsze, że ten sen (bądź nie sen) już się skończył :)

  • 4 tygodnie później...
Napisano

Co znaczą powtarzające sny o:

 

spadaniu w przepaść przede mną albo za mną

 

i

 

bieganiu w spowolnionym tempie (w śnie myślę o tym, że muszę się śpieszyć, bo gdzieś nie zdążę i że jestem spóźniona, próbuję biec ale biegnę w takim wolnym tempie wszystko jest spowolnione).

 

Baaardzo proszę o interpretację

  • 2 tygodnie później...
Napisano

Czesto tak mam ze w trakcie zasypiania mam uczucie jakbym spadala badz lozko sie roszylo..takie dziwne...albo jakbym sie oddalala od jakiejs jasnej kuli.Dziwne rzeczy..ale wydaje mi sie ze to dzialanie naszego mozgu jakas faza przed zasypianiem.

  • 2 tygodnie później...
Napisano

Mnie też się do zdarza... to jest okropne! Wtedy ma się takie wrażenie jakby spadało się rzeczywiście i nic nie można z tym zrobić...ehh....dopiero kiedy się obudzisz, to wiesz, że tylko leżysz w swoim łóżku!

  • 4 tygodnie później...
Napisano

Też często tak mam. Kiedyś czytałam i zresztą zgadzam się z tą teorią, że dusza powraca do ciała po wędrówce między wymiarowej. Nie wiem dlaczego, ale lubię to uczucie. Jak dla mnie to coś przyjemnego i zawsze żałuję, gdy się już wybudzę.

Napisano

Jeśli dzieje się to TYLKO w twoim łóżku, to radził bym je zbadać i nie spać w towarzystwie wełny.

Jej ocieranie się, tworzy pole elektromagnetyczne, które wpływa na zachowanie człowieka (Nie spodziewane ruchy, halucynacje, słyszenie wrzasków i płaczu).

Pamiętajcie, że żyjemy w świecie fizycznym i nie wszystko jest powiązane z kwestiami duchowymi.

Napisano
Też często tak mam. Kiedyś czytałam i zresztą zgadzam się z tą teorią, że dusza powraca do ciała po wędrówce między wymiarowej. Nie wiem dlaczego, ale lubię to uczucie. Jak dla mnie to coś przyjemnego i zawsze żałuję, gdy się już wybudzę.

 

A ja się nie zgadzam, ponieważ dopadło mnie to uczucie kiedy ledwo zamknęłam oczy, więc o żadnych podróżach nie ma mowy :)

Napisano

Może każdy odbiera to indywidualnie? a może każdy mówi o innym uczuciu? :)

Napisano
Może każdy odbiera to indywidualnie? a może każdy mówi o innym uczuciu? :)

 

Możemy mówić o czymś innym, jednak może o tym samym, ale ja jestem zawsze zdania, że faktycznie -

każdy choć w odrobinę inny sposób wszystko odbiera.

Ale jak napisałam, że u mnie uczucie takie pojawia się jeszcze nawet nie w tej fazie, kiedy człowiek powoli wchodzi w sen,

więc to jest chwilę po tym jak się położę.

Napisano
Możemy mówić o czymś innym, jednak może o tym samym, ale ja jestem zawsze zdania, że faktycznie -

każdy choć w odrobinę inny sposób wszystko odbiera.

Ale jak napisałam, że u mnie uczucie takie pojawia się jeszcze nawet nie w tej fazie, kiedy człowiek powoli wchodzi w sen,

więc to jest chwilę po tym jak się położę.

 

Może zdezorientowanie umysłu, poprzez ciągłe bieganie i szybkie położenie się ?

Napisano

Nie, nieeee pierwszy raz miała tak na wakacjach, gdzie byłam bardzo zrelaksowana :)

Napisano
Nie, nieeee pierwszy raz miała tak na wakacjach, gdzie byłam bardzo zrelaksowana :)

 

Zdecydowanie mniej alkoholu :)

Napisano

jezeli chodzi o spadanie w czasie przed spanie to jest u mnie częste i to jak jak jestem zrelaksowany czuje bardzo szybkie spadanie i to takie że zaraz upadne i upadam nagle i czuje takie dziwne uczucie jak zawiera dech w piersiach ale to bardzo ciekawe zjawisko ludzie uczeni przywiazują je do momentu kiedy malpa zasypia na drzewie i spadanie to jest ochrona uklady nerwowego przed spadnieciem slyszalem taka teorie

Napisano

U mnie kiedyś dość częste uczucie spadania we śnie zastąpiło coś innego. Chodzi o to, że już w trakcie snu i jakiejsc konkretnej akcji nagle zaczynam czuć utratę równowagi tak jakby jakaś siła zaczęła ną kręcić i wirować w powietrzu i podłożu tak to wygląda wizualnie we śnie a fizjologicznie czuję to tak jakbym kręciła się na karuzeli, jest to bardzo rzeczywiste odczucie, bardzo nieprzyjemne. Kompletnie tracę panowanie nad sobą. Co to może być?

Napisano

miotal toba jak szatan XD uhu ja to zawsze mialem takie cos delikatne a nie jak karozela ze powolutku odprezam sie i nagle spadam

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...