Jump to content

Bol serca, zmywanie, starsza kobieta.


Sanky87
 Share

Recommended Posts

Wiec tak,

 

---Sen zaczal sie od tego, ze bylem ze znajomym i dziewczyna ktora kocham w jednym miejscu. Dokladniej to u mnie w domu. Co robilismy? nie pamietam. Napewno rozmawialismy, bo w pewnej chwili ta dziewczyna cos do mnie powiedziala. Sam nie odpowiedzialem, tak jak bym nie chcial odpowiadac na to co powiedziala i poszedlem zmywac naczynia. Stalem nad zlewem i nagle poczulem silny bol - bol serca. Kleknelem na kolana przed zlewem i zlapalem sie "za serce". (nie doslownie oczywiscie).

---Nagle miejsce sie zmienilo. Kleczalem na stacji benzynowej (tak mi sie to miejsce kojarzylo we snie przynajmniej). Polozylem sie na ziemi trzymajac sie dalej za serce (bol byl prawie, jak prawdziwy). Podeszla do mnie jakas starsza kobieta i powiedziala, zebym wzial jakies dwie pigulki, jakis lek - podala jakas nazwe, ale nie pamietam jej. Do popicia dala mi wody z malej butelki i odeszla. Bol wraz nie ustepowal.

---Miejsce znow sie zmienilo - tym razem lezalem na lozku, w tej samej pozycji co na stacji benzynowej, w moim domu w Polsce (mieszkam za granica). Podszedl do mnie ten znajomy, a dziewczyne widzialem przez chwile w wejsciu do pokoju - ale nie weszla. Znajomy cos zaczal do mnie mowic, niestety nie moglem odpowiedziec - bol wraz nie ustepowal. Zaczely mi leciec lzy z oczu. I chyba w rzeczywistoci tez lecialy, bo to bylo takie fizyczne uczucie. Kolega sie lekko denerwowal, bo mu nie odpowiadalem - ale nie umialem, nie moglem. Jak juz chcial odejsc otworzylem usta zeby cos powiedziec, tylko zadne slowa nie wychodzily - i w tym czasie sie obudzilem probojac mowic w rzeczywistosci - w chwili budzenia cos z siebie wyjakalem, jakis dziwny glos - w stylu "eeee". :P

 

Pomyslalem, ze moze byc warto ten sen zapamietac i zapytac kogos czy jest czym sie martwic.

 

Z gory dziekuje za odpowiedz/i.

Link to comment
Share on other sites

Sanky87, wyglądałoby na to, że czujesz się zawiedziony jakąś częścią siebie i chciałbyś ją zmienić na lepsze. Twoja życiowa mądrość (starsza kobieta) podpowiada Ci, abyś coś z tym zrobił i daje gotową receptę. Wiesz chyba jednak, że to złe rozwiązanie. Wydaje się, że ludzie bardzo dużo od Ciebie oczekują nic nie dając w zamian. Pomyśl nad swoją asertywnością.

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...